Warning: include(./cache/board_config.php) [function.include]: failed to open stream: No such file or directory in /home/oiika/public_html/common.php on line 259

Warning: include(./cache/board_config.php) [function.include]: failed to open stream: No such file or directory in /home/oiika/public_html/common.php on line 259

Warning: include() [function.include]: Failed opening './cache/board_config.php' for inclusion (include_path='.') in /home/oiika/public_html/common.php on line 259
:: View topic - Niekończąca się opowieść!
Warning ! cookie path is empty! Check in in the Admin Control Panel or set it in the PhpMyAdmin table: prefix_config - cookie_path row
 Forum Index


FAQFAQ  SearchSearch  MemberlistMemberlist  UsergroupsUsergroups
RegisterRegister  Log inLog in

Previous topic «» Next topic
Niekonczaca sie opowiesc!
Author Message
Veyookie
veyon, halo


Ulubieniec z SJ: heechul *3*
Lover: j-hope
Fav Pairing: eunhae 4eva
Kocham SuJu od: 7 września, 2011
Posted:     [ !!! ]

Była sobie kiedyś dynia, która była zielona. Ale Sungmin i tak ją zjadł :V I potem zrobiło mu się niedobrze, więc zwymiotował na Kyu. Wredny maknae poskarżył się liderowi, który krótko mówiąc miał go w dupie, bo.. miał inne sprawy na głowię. Więc Kyu przylał mu różową patelnią Sungmina, zapominając, że.. Leeteuk ma niezwykły refleks i pierwszy go walnął chochlą stołową, która należała do Wooka. Kucharzyk strasznie się rozpłakał na widok Kyu uderzonego jego chochlą po czym wziął łyżkę i postanowił podbić nią świat. Lecz nie udało mu się to, poniewaz nagle wpadł Shindong który zjadł ją i od razu resztki wydalił odbytem. Śmierdziało w całym domu, więc zarządzono ewakuację obydwu Korei. Niestety.. kilku ludziom to sie nie udało więc umarli. Wszyscy płakali, a najbardziej Shini, bo to on narobił tego bałaganu ale wszyscy go pocieszali. Zarządzono nawet żałobę narodową. Lecz wybuchł pożar, pod wpływem którego wszyscy zmartwychwstali, bo chcieli ratować dorm Juniorów, w którym się zapaliło coś, co wyglądało zupełnie jak komputer Kyuhyuna! Wtedy Kyu przypomniał sobie, że wcześniej wywalił swój komputer, bo Donghae dotknął go swoją nieszczęśliwą ręką, więc i tak byłby na straty. Postanowił jednak wrócić, bo zapomniał oryginalnego Stracrafta i chyba mu się jednak nie udało, bo zadzwonił do niego telefon! Okazało się, że to jego największa fanka, ale zapomniał jak się nazywa, więc głupio powiedział:
-Pikaczu~!
Na szczęście dla niego, pseudo dziewczyny z dzieciństwa właśnie tak brzmiało, więc z radością wykrzyknęła:
-Kyu skąd wiedziałeś?
Poczuł nagłe zaciemnienie mózgu, szukając szybko jakiejś ciętej odpowiedzi na to zacne pytanie, wreszcie odparł:
-Zdechły żółw Yesung'a powiedział mi o tym przed swoją śmiercią!
Dziewczyna była strasznie zaskoczona i smutnym głosem poczęła pocieszać Kyu, aby było mu lżej z powodu straty, po czym kazała mu natychmiast znaleźć Yesung'a i upiec mu ciasto na pocieszenie, ale nie odłożyła słuchawki, bo uznała, że zajmowanie Kyu czasu swoim milczeniem jest o wiele ciekawsze. Inna sprawa, że nie mogła odłożyć słuchawki, bo zwyczajnie jej nie miała, ponieważ dzwoniła z komputera, który w tej chwili jej się zawiesił, więc chcąc nie chcąc Kyuhyun był skazany na jej wieczne narzekanie z powodu ziemniaka, który jak się okazało wyjechał na wakacje do ciepłych krajów. Po trzech dniach wojny domowej, której powodem byli producenci lakieru do włosów, którzy zapomnieli powiedzieć Pikaczu, że ich lakier to tak naprawdę chlor zmieszany z bigosem. W ten sposób oprócz zniszczenia włosów nadawali im efekt rudej szamponetki, przez co włosy wyglądały na spalone. I właśnie tak cała Australia stanęła w płomieniach. Leeteuk miał ochotę jednak użyć owego lakieru, ponieważ lubił, gdy czekolada smakuje jak spirytus. Ale ziemniak z ciepłych krajów uważał, że Amerykanie powinni ratować plantacje dyń. Dynie również były tego zdania. Sungmin popadł przez to w depresję i poszedł do dentysty, który bawił się obcęgami i niechcący sciął Sungmina na łyso. Wtedy Sungmin się obudził. [i]Ale teraz z kolei zemdlał, widząc nad sobą[/i]
 
 
Eklerek


Ulubieniec z SJ: ciągle się zmieniają miejscami
Lover: Kyuhyun
Fav Pairing: Kyumin, Eunhae :]
Kocham SuJu od: czerwca 2010
Posted:     [ !!! ]

Była sobie kiedyś dynia, która była zielona. Ale Sungmin i tak ją zjadł :V I potem zrobiło mu się niedobrze, więc zwymiotował na Kyu. Wredny maknae poskarżył się liderowi, który krótko mówiąc miał go w dupie, bo.. miał inne sprawy na głowię. Więc Kyu przylał mu różową patelnią Sungmina, zapominając, że.. Leeteuk ma niezwykły refleks i pierwszy go walnął chochlą stołową, która należała do Wooka. Kucharzyk strasznie się rozpłakał na widok Kyu uderzonego jego chochlą po czym wziął łyżkę i postanowił podbić nią świat. Lecz nie udało mu się to, poniewaz nagle wpadł Shindong który zjadł ją i od razu resztki wydalił odbytem. Śmierdziało w całym domu, więc zarządzono ewakuację obydwu Korei. Niestety.. kilku ludziom to sie nie udało więc umarli. Wszyscy płakali, a najbardziej Shini, bo to on narobił tego bałaganu ale wszyscy go pocieszali. Zarządzono nawet żałobę narodową. Lecz wybuchł pożar, pod wpływem którego wszyscy zmartwychwstali, bo chcieli ratować dorm Juniorów, w którym się zapaliło coś, co wyglądało zupełnie jak komputer Kyuhyuna! Wtedy Kyu przypomniał sobie, że wcześniej wywalił swój komputer, bo Donghae dotknął go swoją nieszczęśliwą ręką, więc i tak byłby na straty. Postanowił jednak wrócić, bo zapomniał oryginalnego Stracrafta i chyba mu się jednak nie udało, bo zadzwonił do niego telefon! Okazało się, że to jego największa fanka, ale zapomniał jak się nazywa, więc głupio powiedział:
-Pikaczu~!
Na szczęście dla niego, pseudo dziewczyny z dzieciństwa właśnie tak brzmiało, więc z radością wykrzyknęła:
-Kyu skąd wiedziałeś?
Poczuł nagłe zaciemnienie mózgu, szukając szybko jakiejś ciętej odpowiedzi na to zacne pytanie, wreszcie odparł:
-Zdechły żółw Yesung'a powiedział mi o tym przed swoją śmiercią!
Dziewczyna była strasznie zaskoczona i smutnym głosem poczęła pocieszać Kyu, aby było mu lżej z powodu straty, po czym kazała mu natychmiast znaleźć Yesung'a i upiec mu ciasto na pocieszenie, ale nie odłożyła słuchawki, bo uznała, że zajmowanie Kyu czasu swoim milczeniem jest o wiele ciekawsze. Inna sprawa, że nie mogła odłożyć słuchawki, bo zwyczajnie jej nie miała, ponieważ dzwoniła z komputera, który w tej chwili jej się zawiesił, więc chcąc nie chcąc Kyuhyun był skazany na jej wieczne narzekanie z powodu ziemniaka, który jak się okazało wyjechał na wakacje do ciepłych krajów. Po trzech dniach wojny domowej, której powodem byli producenci lakieru do włosów, którzy zapomnieli powiedzieć Pikaczu, że ich lakier to tak naprawdę chlor zmieszany z bigosem. W ten sposób oprócz zniszczenia włosów nadawali im efekt rudej szamponetki, przez co włosy wyglądały na spalone. I właśnie tak cała Australia stanęła w płomieniach. Leeteuk miał ochotę jednak użyć owego lakieru, ponieważ lubił, gdy czekolada smakuje jak spirytus. Ale ziemniak z ciepłych krajów uważał, że Amerykanie powinni ratować plantacje dyń. Dynie również były tego zdania. Sungmin popadł przez to w depresję i poszedł do dentysty, który bawił się obcęgami i niechcący sciął Sungmina na łyso. Wtedy Sungmin się obudził. Ale teraz z kolei zemdlał, widząc nad sobą [i]cztery lewitujące żonkile.[/i]
 
 
Riqsha


Ulubieniec z SJ: MinWook
Lover: Taeyeon
Grupa krwi: A +
Kocham SuJu od: 2011
Posted:     [ !!! ]

Była sobie kiedyś dynia, która była zielona. Ale Sungmin i tak ją zjadł :V I potem zrobiło mu się niedobrze, więc zwymiotował na Kyu. Wredny maknae poskarżył się liderowi, który krótko mówiąc miał go w dupie, bo.. miał inne sprawy na głowię. Więc Kyu przylał mu różową patelnią Sungmina, zapominając, że.. Leeteuk ma niezwykły refleks i pierwszy go walnął chochlą stołową, która należała do Wooka. Kucharzyk strasznie się rozpłakał na widok Kyu uderzonego jego chochlą po czym wziął łyżkę i postanowił podbić nią świat. Lecz nie udało mu się to, poniewaz nagle wpadł Shindong który zjadł ją i od razu resztki wydalił odbytem. Śmierdziało w całym domu, więc zarządzono ewakuację obydwu Korei. Niestety.. kilku ludziom to sie nie udało więc umarli. Wszyscy płakali, a najbardziej Shini, bo to on narobił tego bałaganu ale wszyscy go pocieszali. Zarządzono nawet żałobę narodową. Lecz wybuchł pożar, pod wpływem którego wszyscy zmartwychwstali, bo chcieli ratować dorm Juniorów, w którym się zapaliło coś, co wyglądało zupełnie jak komputer Kyuhyuna! Wtedy Kyu przypomniał sobie, że wcześniej wywalił swój komputer, bo Donghae dotknął go swoją nieszczęśliwą ręką, więc i tak byłby na straty. Postanowił jednak wrócić, bo zapomniał oryginalnego Stracrafta i chyba mu się jednak nie udało, bo zadzwonił do niego telefon! Okazało się, że to jego największa fanka, ale zapomniał jak się nazywa, więc głupio powiedział:
-Pikaczu~!
Na szczęście dla niego, pseudo dziewczyny z dzieciństwa właśnie tak brzmiało, więc z radością wykrzyknęła:
-Kyu skąd wiedziałeś?
Poczuł nagłe zaciemnienie mózgu, szukając szybko jakiejś ciętej odpowiedzi na to zacne pytanie, wreszcie odparł:
-Zdechły żółw Yesung'a powiedział mi o tym przed swoją śmiercią!
Dziewczyna była strasznie zaskoczona i smutnym głosem poczęła pocieszać Kyu, aby było mu lżej z powodu straty, po czym kazała mu natychmiast znaleźć Yesung'a i upiec mu ciasto na pocieszenie, ale nie odłożyła słuchawki, bo uznała, że zajmowanie Kyu czasu swoim milczeniem jest o wiele ciekawsze. Inna sprawa, że nie mogła odłożyć słuchawki, bo zwyczajnie jej nie miała, ponieważ dzwoniła z komputera, który w tej chwili jej się zawiesił, więc chcąc nie chcąc Kyuhyun był skazany na jej wieczne narzekanie z powodu ziemniaka, który jak się okazało wyjechał na wakacje do ciepłych krajów. Po trzech dniach wojny domowej, której powodem byli producenci lakieru do włosów, którzy zapomnieli powiedzieć Pikaczu, że ich lakier to tak naprawdę chlor zmieszany z bigosem. W ten sposób oprócz zniszczenia włosów nadawali im efekt rudej szamponetki, przez co włosy wyglądały na spalone. I właśnie tak cała Australia stanęła w płomieniach. Leeteuk miał ochotę jednak użyć owego lakieru, ponieważ lubił, gdy czekolada smakuje jak spirytus. Ale ziemniak z ciepłych krajów uważał, że Amerykanie powinni ratować plantacje dyń. Dynie również były tego zdania. Sungmin popadł przez to w depresję i poszedł do dentysty, który bawił się obcęgami i niechcący sciął Sungmina na łyso. Wtedy Sungmin się obudził. Ale teraz z kolei zemdlał, widząc nad sobą cztery lewitujące żonkile.[i]To wszystko jednak okazało się halucynacją spowodowaną[/i]
 
 
Fanka
Małpka ;D


Ulubieniec z SJ: Wszyscy~
Lover: Eunhyuk
Fav Pairing: EunHae, KyuHyuk, QMi, XiuHan
Kocham SuJu od: 01.08.2011
Posted:     [ !!! ]

Była sobie kiedyś dynia, która była zielona. Ale Sungmin i tak ją zjadł :V I potem zrobiło mu się niedobrze, więc zwymiotował na Kyu. Wredny maknae poskarżył się liderowi, który krótko mówiąc miał go w dupie, bo.. miał inne sprawy na głowię. Więc Kyu przylał mu różową patelnią Sungmina, zapominając, że.. Leeteuk ma niezwykły refleks i pierwszy go walnął chochlą stołową, która należała do Wooka. Kucharzyk strasznie się rozpłakał na widok Kyu uderzonego jego chochlą po czym wziął łyżkę i postanowił podbić nią świat. Lecz nie udało mu się to, poniewaz nagle wpadł Shindong który zjadł ją i od razu resztki wydalił odbytem. Śmierdziało w całym domu, więc zarządzono ewakuację obydwu Korei. Niestety.. kilku ludziom to sie nie udało więc umarli. Wszyscy płakali, a najbardziej Shini, bo to on narobił tego bałaganu ale wszyscy go pocieszali. Zarządzono nawet żałobę narodową. Lecz wybuchł pożar, pod wpływem którego wszyscy zmartwychwstali, bo chcieli ratować dorm Juniorów, w którym się zapaliło coś, co wyglądało zupełnie jak komputer Kyuhyuna! Wtedy Kyu przypomniał sobie, że wcześniej wywalił swój komputer, bo Donghae dotknął go swoją nieszczęśliwą ręką, więc i tak byłby na straty. Postanowił jednak wrócić, bo zapomniał oryginalnego Stracrafta i chyba mu się jednak nie udało, bo zadzwonił do niego telefon! Okazało się, że to jego największa fanka, ale zapomniał jak się nazywa, więc głupio powiedział:
-Pikaczu~!
Na szczęście dla niego, pseudo dziewczyny z dzieciństwa właśnie tak brzmiało, więc z radością wykrzyknęła:
-Kyu skąd wiedziałeś?
Poczuł nagłe zaciemnienie mózgu, szukając szybko jakiejś ciętej odpowiedzi na to zacne pytanie, wreszcie odparł:
-Zdechły żółw Yesung'a powiedział mi o tym przed swoją śmiercią!
Dziewczyna była strasznie zaskoczona i smutnym głosem poczęła pocieszać Kyu, aby było mu lżej z powodu straty, po czym kazała mu natychmiast znaleźć Yesung'a i upiec mu ciasto na pocieszenie, ale nie odłożyła słuchawki, bo uznała, że zajmowanie Kyu czasu swoim milczeniem jest o wiele ciekawsze. Inna sprawa, że nie mogła odłożyć słuchawki, bo zwyczajnie jej nie miała, ponieważ dzwoniła z komputera, który w tej chwili jej się zawiesił, więc chcąc nie chcąc Kyuhyun był skazany na jej wieczne narzekanie z powodu ziemniaka, który jak się okazało wyjechał na wakacje do ciepłych krajów. Po trzech dniach wojny domowej, której powodem byli producenci lakieru do włosów, którzy zapomnieli powiedzieć Pikaczu, że ich lakier to tak naprawdę chlor zmieszany z bigosem. W ten sposób oprócz zniszczenia włosów nadawali im efekt rudej szamponetki, przez co włosy wyglądały na spalone. I właśnie tak cała Australia stanęła w płomieniach. Leeteuk miał ochotę jednak użyć owego lakieru, ponieważ lubił, gdy czekolada smakuje jak spirytus. Ale ziemniak z ciepłych krajów uważał, że Amerykanie powinni ratować plantacje dyń. Dynie również były tego zdania. Sungmin popadł przez to w depresję i poszedł do dentysty, który bawił się obcęgami i niechcący sciął Sungmina na łyso. Wtedy Sungmin się obudził. Ale teraz z kolei zemdlał, widząc nad sobą cztery lewitujące żonkile.To wszystko jednak okazało się halucynacją spowodowaną [i]wczorajszą popijawą z Kyu.[/i]
 
 
Riqsha


Ulubieniec z SJ: MinWook
Lover: Taeyeon
Grupa krwi: A +
Kocham SuJu od: 2011
Posted:     [ !!! ]

Była sobie kiedyś dynia, która była zielona. Ale Sungmin i tak ją zjadł :V I potem zrobiło mu się niedobrze, więc zwymiotował na Kyu. Wredny maknae poskarżył się liderowi, który krótko mówiąc miał go w dupie, bo.. miał inne sprawy na głowię. Więc Kyu przylał mu różową patelnią Sungmina, zapominając, że.. Leeteuk ma niezwykły refleks i pierwszy go walnął chochlą stołową, która należała do Wooka. Kucharzyk strasznie się rozpłakał na widok Kyu uderzonego jego chochlą po czym wziął łyżkę i postanowił podbić nią świat. Lecz nie udało mu się to, poniewaz nagle wpadł Shindong który zjadł ją i od razu resztki wydalił odbytem. Śmierdziało w całym domu, więc zarządzono ewakuację obydwu Korei. Niestety.. kilku ludziom to sie nie udało więc umarli. Wszyscy płakali, a najbardziej Shini, bo to on narobił tego bałaganu ale wszyscy go pocieszali. Zarządzono nawet żałobę narodową. Lecz wybuchł pożar, pod wpływem którego wszyscy zmartwychwstali, bo chcieli ratować dorm Juniorów, w którym się zapaliło coś, co wyglądało zupełnie jak komputer Kyuhyuna! Wtedy Kyu przypomniał sobie, że wcześniej wywalił swój komputer, bo Donghae dotknął go swoją nieszczęśliwą ręką, więc i tak byłby na straty. Postanowił jednak wrócić, bo zapomniał oryginalnego Stracrafta i chyba mu się jednak nie udało, bo zadzwonił do niego telefon! Okazało się, że to jego największa fanka, ale zapomniał jak się nazywa, więc głupio powiedział:
-Pikaczu~!
Na szczęście dla niego, pseudo dziewczyny z dzieciństwa właśnie tak brzmiało, więc z radością wykrzyknęła:
-Kyu skąd wiedziałeś?
Poczuł nagłe zaciemnienie mózgu, szukając szybko jakiejś ciętej odpowiedzi na to zacne pytanie, wreszcie odparł:
-Zdechły żółw Yesung'a powiedział mi o tym przed swoją śmiercią!
Dziewczyna była strasznie zaskoczona i smutnym głosem poczęła pocieszać Kyu, aby było mu lżej z powodu straty, po czym kazała mu natychmiast znaleźć Yesung'a i upiec mu ciasto na pocieszenie, ale nie odłożyła słuchawki, bo uznała, że zajmowanie Kyu czasu swoim milczeniem jest o wiele ciekawsze. Inna sprawa, że nie mogła odłożyć słuchawki, bo zwyczajnie jej nie miała, ponieważ dzwoniła z komputera, który w tej chwili jej się zawiesił, więc chcąc nie chcąc Kyuhyun był skazany na jej wieczne narzekanie z powodu ziemniaka, który jak się okazało wyjechał na wakacje do ciepłych krajów. Po trzech dniach wojny domowej, której powodem byli producenci lakieru do włosów, którzy zapomnieli powiedzieć Pikaczu, że ich lakier to tak naprawdę chlor zmieszany z bigosem. W ten sposób oprócz zniszczenia włosów nadawali im efekt rudej szamponetki, przez co włosy wyglądały na spalone. I właśnie tak cała Australia stanęła w płomieniach. Leeteuk miał ochotę jednak użyć owego lakieru, ponieważ lubił, gdy czekolada smakuje jak spirytus. Ale ziemniak z ciepłych krajów uważał, że Amerykanie powinni ratować plantacje dyń. Dynie również były tego zdania. Sungmin popadł przez to w depresję i poszedł do dentysty, który bawił się obcęgami i niechcący sciął Sungmina na łyso. Wtedy Sungmin się obudził. Ale teraz z kolei zemdlał, widząc nad sobą cztery lewitujące żonkile.To wszystko jednak okazało się halucynacją spowodowaną wczorajszą popijawą z Kyu. [i]Biedny Sungmin postanowił się pomodlić by o tym zapomnieć, jednak w tej samej chwili do pokoju wszedł Siwon i[/i]
 
 
Fanka
Małpka ;D


Ulubieniec z SJ: Wszyscy~
Lover: Eunhyuk
Fav Pairing: EunHae, KyuHyuk, QMi, XiuHan
Kocham SuJu od: 01.08.2011
Posted:     [ !!! ]

Była sobie kiedyś dynia, która była zielona. Ale Sungmin i tak ją zjadł :V I potem zrobiło mu się niedobrze, więc zwymiotował na Kyu. Wredny maknae poskarżył się liderowi, który krótko mówiąc miał go w dupie, bo.. miał inne sprawy na głowię. Więc Kyu przylał mu różową patelnią Sungmina, zapominając, że.. Leeteuk ma niezwykły refleks i pierwszy go walnął chochlą stołową, która należała do Wooka. Kucharzyk strasznie się rozpłakał na widok Kyu uderzonego jego chochlą po czym wziął łyżkę i postanowił podbić nią świat. Lecz nie udało mu się to, poniewaz nagle wpadł Shindong który zjadł ją i od razu resztki wydalił odbytem. Śmierdziało w całym domu, więc zarządzono ewakuację obydwu Korei. Niestety.. kilku ludziom to sie nie udało więc umarli. Wszyscy płakali, a najbardziej Shini, bo to on narobił tego bałaganu ale wszyscy go pocieszali. Zarządzono nawet żałobę narodową. Lecz wybuchł pożar, pod wpływem którego wszyscy zmartwychwstali, bo chcieli ratować dorm Juniorów, w którym się zapaliło coś, co wyglądało zupełnie jak komputer Kyuhyuna! Wtedy Kyu przypomniał sobie, że wcześniej wywalił swój komputer, bo Donghae dotknął go swoją nieszczęśliwą ręką, więc i tak byłby na straty. Postanowił jednak wrócić, bo zapomniał oryginalnego Stracrafta i chyba mu się jednak nie udało, bo zadzwonił do niego telefon! Okazało się, że to jego największa fanka, ale zapomniał jak się nazywa, więc głupio powiedział:
-Pikaczu~!
Na szczęście dla niego, pseudo dziewczyny z dzieciństwa właśnie tak brzmiało, więc z radością wykrzyknęła:
-Kyu skąd wiedziałeś?
Poczuł nagłe zaciemnienie mózgu, szukając szybko jakiejś ciętej odpowiedzi na to zacne pytanie, wreszcie odparł:
-Zdechły żółw Yesung'a powiedział mi o tym przed swoją śmiercią!
Dziewczyna była strasznie zaskoczona i smutnym głosem poczęła pocieszać Kyu, aby było mu lżej z powodu straty, po czym kazała mu natychmiast znaleźć Yesung'a i upiec mu ciasto na pocieszenie, ale nie odłożyła słuchawki, bo uznała, że zajmowanie Kyu czasu swoim milczeniem jest o wiele ciekawsze. Inna sprawa, że nie mogła odłożyć słuchawki, bo zwyczajnie jej nie miała, ponieważ dzwoniła z komputera, który w tej chwili jej się zawiesił, więc chcąc nie chcąc Kyuhyun był skazany na jej wieczne narzekanie z powodu ziemniaka, który jak się okazało wyjechał na wakacje do ciepłych krajów. Po trzech dniach wojny domowej, której powodem byli producenci lakieru do włosów, którzy zapomnieli powiedzieć Pikaczu, że ich lakier to tak naprawdę chlor zmieszany z bigosem. W ten sposób oprócz zniszczenia włosów nadawali im efekt rudej szamponetki, przez co włosy wyglądały na spalone. I właśnie tak cała Australia stanęła w płomieniach. Leeteuk miał ochotę jednak użyć owego lakieru, ponieważ lubił, gdy czekolada smakuje jak spirytus. Ale ziemniak z ciepłych krajów uważał, że Amerykanie powinni ratować plantacje dyń. Dynie również były tego zdania. Sungmin popadł przez to w depresję i poszedł do dentysty, który bawił się obcęgami i niechcący sciął Sungmina na łyso. Wtedy Sungmin się obudził. Ale teraz z kolei zemdlał, widząc nad sobą cztery lewitujące żonkile.To wszystko jednak okazało się halucynacją spowodowaną wczorajszą popijawą z Kyu. Biedny Sungmin postanowił się pomodlić by o tym zapomnieć, jednak w tej samej chwili do pokoju wszedł Siwon i [i]przyłączył się do modlitwy.[/i]
 
 
Riqsha


Ulubieniec z SJ: MinWook
Lover: Taeyeon
Grupa krwi: A +
Kocham SuJu od: 2011
Posted:     [ !!! ]

Była sobie kiedyś dynia, która była zielona. Ale Sungmin i tak ją zjadł :V I potem zrobiło mu się niedobrze, więc zwymiotował na Kyu. Wredny maknae poskarżył się liderowi, który krótko mówiąc miał go w dupie, bo.. miał inne sprawy na głowię. Więc Kyu przylał mu różową patelnią Sungmina, zapominając, że.. Leeteuk ma niezwykły refleks i pierwszy go walnął chochlą stołową, która należała do Wooka. Kucharzyk strasznie się rozpłakał na widok Kyu uderzonego jego chochlą po czym wziął łyżkę i postanowił podbić nią świat. Lecz nie udało mu się to, poniewaz nagle wpadł Shindong który zjadł ją i od razu resztki wydalił odbytem. Śmierdziało w całym domu, więc zarządzono ewakuację obydwu Korei. Niestety.. kilku ludziom to sie nie udało więc umarli. Wszyscy płakali, a najbardziej Shini, bo to on narobił tego bałaganu ale wszyscy go pocieszali. Zarządzono nawet żałobę narodową. Lecz wybuchł pożar, pod wpływem którego wszyscy zmartwychwstali, bo chcieli ratować dorm Juniorów, w którym się zapaliło coś, co wyglądało zupełnie jak komputer Kyuhyuna! Wtedy Kyu przypomniał sobie, że wcześniej wywalił swój komputer, bo Donghae dotknął go swoją nieszczęśliwą ręką, więc i tak byłby na straty. Postanowił jednak wrócić, bo zapomniał oryginalnego Stracrafta i chyba mu się jednak nie udało, bo zadzwonił do niego telefon! Okazało się, że to jego największa fanka, ale zapomniał jak się nazywa, więc głupio powiedział:
-Pikaczu~!
Na szczęście dla niego, pseudo dziewczyny z dzieciństwa właśnie tak brzmiało, więc z radością wykrzyknęła:
-Kyu skąd wiedziałeś?
Poczuł nagłe zaciemnienie mózgu, szukając szybko jakiejś ciętej odpowiedzi na to zacne pytanie, wreszcie odparł:
-Zdechły żółw Yesung'a powiedział mi o tym przed swoją śmiercią!
Dziewczyna była strasznie zaskoczona i smutnym głosem poczęła pocieszać Kyu, aby było mu lżej z powodu straty, po czym kazała mu natychmiast znaleźć Yesung'a i upiec mu ciasto na pocieszenie, ale nie odłożyła słuchawki, bo uznała, że zajmowanie Kyu czasu swoim milczeniem jest o wiele ciekawsze. Inna sprawa, że nie mogła odłożyć słuchawki, bo zwyczajnie jej nie miała, ponieważ dzwoniła z komputera, który w tej chwili jej się zawiesił, więc chcąc nie chcąc Kyuhyun był skazany na jej wieczne narzekanie z powodu ziemniaka, który jak się okazało wyjechał na wakacje do ciepłych krajów. Po trzech dniach wojny domowej, której powodem byli producenci lakieru do włosów, którzy zapomnieli powiedzieć Pikaczu, że ich lakier to tak naprawdę chlor zmieszany z bigosem. W ten sposób oprócz zniszczenia włosów nadawali im efekt rudej szamponetki, przez co włosy wyglądały na spalone. I właśnie tak cała Australia stanęła w płomieniach. Leeteuk miał ochotę jednak użyć owego lakieru, ponieważ lubił, gdy czekolada smakuje jak spirytus. Ale ziemniak z ciepłych krajów uważał, że Amerykanie powinni ratować plantacje dyń. Dynie również były tego zdania. Sungmin popadł przez to w depresję i poszedł do dentysty, który bawił się obcęgami i niechcący sciął Sungmina na łyso. Wtedy Sungmin się obudził. Ale teraz z kolei zemdlał, widząc nad sobą cztery lewitujące żonkile.To wszystko jednak okazało się halucynacją spowodowaną wczorajszą popijawą z Kyu. Biedny Sungmin postanowił się pomodlić by o tym zapomnieć, jednak w tej samej chwili do pokoju wszedł Siwon i przyłączył się do modlitwy. [i]Potem jak na złość do pokoju wparował Hyuk i padł na kolana. W jego ślady[/i]
  
 
 
shelly
AEGYO POWER!


Lover: Donghae, Youngjae, Kris, Sunny
Fav Pairing: LennShell
Kocham SuJu od: 10.08.2011
Posted:     [ !!! ]

Była sobie kiedyś dynia, która była zielona. Ale Sungmin i tak ją zjadł :V I potem zrobiło mu się niedobrze, więc zwymiotował na Kyu. Wredny maknae poskarżył się liderowi, który krótko mówiąc miał go w dupie, bo.. miał inne sprawy na głowię. Więc Kyu przylał mu różową patelnią Sungmina, zapominając, że.. Leeteuk ma niezwykły refleks i pierwszy go walnął chochlą stołową, która należała do Wooka. Kucharzyk strasznie się rozpłakał na widok Kyu uderzonego jego chochlą po czym wziął łyżkę i postanowił podbić nią świat. Lecz nie udało mu się to, poniewaz nagle wpadł Shindong który zjadł ją i od razu resztki wydalił odbytem. Śmierdziało w całym domu, więc zarządzono ewakuację obydwu Korei. Niestety.. kilku ludziom to sie nie udało więc umarli. Wszyscy płakali, a najbardziej Shini, bo to on narobił tego bałaganu ale wszyscy go pocieszali. Zarządzono nawet żałobę narodową. Lecz wybuchł pożar, pod wpływem którego wszyscy zmartwychwstali, bo chcieli ratować dorm Juniorów, w którym się zapaliło coś, co wyglądało zupełnie jak komputer Kyuhyuna! Wtedy Kyu przypomniał sobie, że wcześniej wywalił swój komputer, bo Donghae dotknął go swoją nieszczęśliwą ręką, więc i tak byłby na straty. Postanowił jednak wrócić, bo zapomniał oryginalnego Stracrafta i chyba mu się jednak nie udało, bo zadzwonił do niego telefon! Okazało się, że to jego największa fanka, ale zapomniał jak się nazywa, więc głupio powiedział:
-Pikaczu~!
Na szczęście dla niego, pseudo dziewczyny z dzieciństwa właśnie tak brzmiało, więc z radością wykrzyknęła:
-Kyu skąd wiedziałeś?
Poczuł nagłe zaciemnienie mózgu, szukając szybko jakiejś ciętej odpowiedzi na to zacne pytanie, wreszcie odparł:
-Zdechły żółw Yesung'a powiedział mi o tym przed swoją śmiercią!
Dziewczyna była strasznie zaskoczona i smutnym głosem poczęła pocieszać Kyu, aby było mu lżej z powodu straty, po czym kazała mu natychmiast znaleźć Yesung'a i upiec mu ciasto na pocieszenie, ale nie odłożyła słuchawki, bo uznała, że zajmowanie Kyu czasu swoim milczeniem jest o wiele ciekawsze. Inna sprawa, że nie mogła odłożyć słuchawki, bo zwyczajnie jej nie miała, ponieważ dzwoniła z komputera, który w tej chwili jej się zawiesił, więc chcąc nie chcąc Kyuhyun był skazany na jej wieczne narzekanie z powodu ziemniaka, który jak się okazało wyjechał na wakacje do ciepłych krajów. Po trzech dniach wojny domowej, której powodem byli producenci lakieru do włosów, którzy zapomnieli powiedzieć Pikaczu, że ich lakier to tak naprawdę chlor zmieszany z bigosem. W ten sposób oprócz zniszczenia włosów nadawali im efekt rudej szamponetki, przez co włosy wyglądały na spalone. I właśnie tak cała Australia stanęła w płomieniach. Leeteuk miał ochotę jednak użyć owego lakieru, ponieważ lubił, gdy czekolada smakuje jak spirytus. Ale ziemniak z ciepłych krajów uważał, że Amerykanie powinni ratować plantacje dyń. Dynie również były tego zdania. Sungmin popadł przez to w depresję i poszedł do dentysty, który bawił się obcęgami i niechcący sciął Sungmina na łyso. Wtedy Sungmin się obudził. Ale teraz z kolei zemdlał, widząc nad sobą cztery lewitujące żonkile.To wszystko jednak okazało się halucynacją spowodowaną wczorajszą popijawą z Kyu. Biedny Sungmin postanowił się pomodlić by o tym zapomnieć, jednak w tej samej chwili do pokoju wszedł Siwon i przyłączył się do modlitwy. Potem jak na złość do pokoju wparował Hyuk i padł na kolana. W jego ślady [i]poszedł Donghae który schował się w ...[/i]
 
 
Riqsha


Ulubieniec z SJ: MinWook
Lover: Taeyeon
Grupa krwi: A +
Kocham SuJu od: 2011
Posted:     [ !!! ]

Była sobie kiedyś dynia, która była zielona. Ale Sungmin i tak ją zjadł :V I potem zrobiło mu się niedobrze, więc zwymiotował na Kyu. Wredny maknae poskarżył się liderowi, który krótko mówiąc miał go w dupie, bo.. miał inne sprawy na głowię. Więc Kyu przylał mu różową patelnią Sungmina, zapominając, że.. Leeteuk ma niezwykły refleks i pierwszy go walnął chochlą stołową, która należała do Wooka. Kucharzyk strasznie się rozpłakał na widok Kyu uderzonego jego chochlą po czym wziął łyżkę i postanowił podbić nią świat. Lecz nie udało mu się to, poniewaz nagle wpadł Shindong który zjadł ją i od razu resztki wydalił odbytem. Śmierdziało w całym domu, więc zarządzono ewakuację obydwu Korei. Niestety.. kilku ludziom to sie nie udało więc umarli. Wszyscy płakali, a najbardziej Shini, bo to on narobił tego bałaganu ale wszyscy go pocieszali. Zarządzono nawet żałobę narodową. Lecz wybuchł pożar, pod wpływem którego wszyscy zmartwychwstali, bo chcieli ratować dorm Juniorów, w którym się zapaliło coś, co wyglądało zupełnie jak komputer Kyuhyuna! Wtedy Kyu przypomniał sobie, że wcześniej wywalił swój komputer, bo Donghae dotknął go swoją nieszczęśliwą ręką, więc i tak byłby na straty. Postanowił jednak wrócić, bo zapomniał oryginalnego Stracrafta i chyba mu się jednak nie udało, bo zadzwonił do niego telefon! Okazało się, że to jego największa fanka, ale zapomniał jak się nazywa, więc głupio powiedział:
-Pikaczu~!
Na szczęście dla niego, pseudo dziewczyny z dzieciństwa właśnie tak brzmiało, więc z radością wykrzyknęła:
-Kyu skąd wiedziałeś?
Poczuł nagłe zaciemnienie mózgu, szukając szybko jakiejś ciętej odpowiedzi na to zacne pytanie, wreszcie odparł:
-Zdechły żółw Yesung'a powiedział mi o tym przed swoją śmiercią!
Dziewczyna była strasznie zaskoczona i smutnym głosem poczęła pocieszać Kyu, aby było mu lżej z powodu straty, po czym kazała mu natychmiast znaleźć Yesung'a i upiec mu ciasto na pocieszenie, ale nie odłożyła słuchawki, bo uznała, że zajmowanie Kyu czasu swoim milczeniem jest o wiele ciekawsze. Inna sprawa, że nie mogła odłożyć słuchawki, bo zwyczajnie jej nie miała, ponieważ dzwoniła z komputera, który w tej chwili jej się zawiesił, więc chcąc nie chcąc Kyuhyun był skazany na jej wieczne narzekanie z powodu ziemniaka, który jak się okazało wyjechał na wakacje do ciepłych krajów. Po trzech dniach wojny domowej, której powodem byli producenci lakieru do włosów, którzy zapomnieli powiedzieć Pikaczu, że ich lakier to tak naprawdę chlor zmieszany z bigosem. W ten sposób oprócz zniszczenia włosów nadawali im efekt rudej szamponetki, przez co włosy wyglądały na spalone. I właśnie tak cała Australia stanęła w płomieniach. Leeteuk miał ochotę jednak użyć owego lakieru, ponieważ lubił, gdy czekolada smakuje jak spirytus. Ale ziemniak z ciepłych krajów uważał, że Amerykanie powinni ratować plantacje dyń. Dynie również były tego zdania. Sungmin popadł przez to w depresję i poszedł do dentysty, który bawił się obcęgami i niechcący sciął Sungmina na łyso. Wtedy Sungmin się obudził. Ale teraz z kolei zemdlał, widząc nad sobą cztery lewitujące żonkile.To wszystko jednak okazało się halucynacją spowodowaną wczorajszą popijawą z Kyu. Biedny Sungmin postanowił się pomodlić by o tym zapomnieć, jednak w tej samej chwili do pokoju wszedł Siwon i przyłączył się do modlitwy. Potem jak na złość do pokoju wparował Hyuk i padł na kolana. W jego ślady poszedł Donghae który schował się w [i]szafie i czekał tam na [/i]
 
 
Eklerek


Ulubieniec z SJ: ciągle się zmieniają miejscami
Lover: Kyuhyun
Fav Pairing: Kyumin, Eunhae :]
Kocham SuJu od: czerwca 2010
Posted:     [ !!! ]

Była sobie kiedyś dynia, która była zielona. Ale Sungmin i tak ją zjadł :V I potem zrobiło mu się niedobrze, więc zwymiotował na Kyu. Wredny maknae poskarżył się liderowi, który krótko mówiąc miał go w dupie, bo.. miał inne sprawy na głowię. Więc Kyu przylał mu różową patelnią Sungmina, zapominając, że.. Leeteuk ma niezwykły refleks i pierwszy go walnął chochlą stołową, która należała do Wooka. Kucharzyk strasznie się rozpłakał na widok Kyu uderzonego jego chochlą po czym wziął łyżkę i postanowił podbić nią świat. Lecz nie udało mu się to, poniewaz nagle wpadł Shindong który zjadł ją i od razu resztki wydalił odbytem. Śmierdziało w całym domu, więc zarządzono ewakuację obydwu Korei. Niestety.. kilku ludziom to sie nie udało więc umarli. Wszyscy płakali, a najbardziej Shini, bo to on narobił tego bałaganu ale wszyscy go pocieszali. Zarządzono nawet żałobę narodową. Lecz wybuchł pożar, pod wpływem którego wszyscy zmartwychwstali, bo chcieli ratować dorm Juniorów, w którym się zapaliło coś, co wyglądało zupełnie jak komputer Kyuhyuna! Wtedy Kyu przypomniał sobie, że wcześniej wywalił swój komputer, bo Donghae dotknął go swoją nieszczęśliwą ręką, więc i tak byłby na straty. Postanowił jednak wrócić, bo zapomniał oryginalnego Stracrafta i chyba mu się jednak nie udało, bo zadzwonił do niego telefon! Okazało się, że to jego największa fanka, ale zapomniał jak się nazywa, więc głupio powiedział:
-Pikaczu~!
Na szczęście dla niego, pseudo dziewczyny z dzieciństwa właśnie tak brzmiało, więc z radością wykrzyknęła:
-Kyu skąd wiedziałeś?
Poczuł nagłe zaciemnienie mózgu, szukając szybko jakiejś ciętej odpowiedzi na to zacne pytanie, wreszcie odparł:
-Zdechły żółw Yesung'a powiedział mi o tym przed swoją śmiercią!
Dziewczyna była strasznie zaskoczona i smutnym głosem poczęła pocieszać Kyu, aby było mu lżej z powodu straty, po czym kazała mu natychmiast znaleźć Yesung'a i upiec mu ciasto na pocieszenie, ale nie odłożyła słuchawki, bo uznała, że zajmowanie Kyu czasu swoim milczeniem jest o wiele ciekawsze. Inna sprawa, że nie mogła odłożyć słuchawki, bo zwyczajnie jej nie miała, ponieważ dzwoniła z komputera, który w tej chwili jej się zawiesił, więc chcąc nie chcąc Kyuhyun był skazany na jej wieczne narzekanie z powodu ziemniaka, który jak się okazało wyjechał na wakacje do ciepłych krajów. Po trzech dniach wojny domowej, której powodem byli producenci lakieru do włosów, którzy zapomnieli powiedzieć Pikaczu, że ich lakier to tak naprawdę chlor zmieszany z bigosem. W ten sposób oprócz zniszczenia włosów nadawali im efekt rudej szamponetki, przez co włosy wyglądały na spalone. I właśnie tak cała Australia stanęła w płomieniach. Leeteuk miał ochotę jednak użyć owego lakieru, ponieważ lubił, gdy czekolada smakuje jak spirytus. Ale ziemniak z ciepłych krajów uważał, że Amerykanie powinni ratować plantacje dyń. Dynie również były tego zdania. Sungmin popadł przez to w depresję i poszedł do dentysty, który bawił się obcęgami i niechcący sciął Sungmina na łyso. Wtedy Sungmin się obudził. Ale teraz z kolei zemdlał, widząc nad sobą cztery lewitujące żonkile.To wszystko jednak okazało się halucynacją spowodowaną wczorajszą popijawą z Kyu. Biedny Sungmin postanowił się pomodlić by o tym zapomnieć, jednak w tej samej chwili do pokoju wszedł Siwon i przyłączył się do modlitwy. Potem jak na złość do pokoju wparował Hyuk i padł na kolana. W jego ślady poszedł Donghae który schował się w szafie i czekał tam na [i]swoją koszulę, którą zgubił 2 miesiące wcześniej[/i]
 
 
Riqsha


Ulubieniec z SJ: MinWook
Lover: Taeyeon
Grupa krwi: A +
Kocham SuJu od: 2011
Posted:     [ !!! ]

Była sobie kiedyś dynia, która była zielona. Ale Sungmin i tak ją zjadł :V I potem zrobiło mu się niedobrze, więc zwymiotował na Kyu. Wredny maknae poskarżył się liderowi, który krótko mówiąc miał go w dupie, bo.. miał inne sprawy na głowię. Więc Kyu przylał mu różową patelnią Sungmina, zapominając, że.. Leeteuk ma niezwykły refleks i pierwszy go walnął chochlą stołową, która należała do Wooka. Kucharzyk strasznie się rozpłakał na widok Kyu uderzonego jego chochlą po czym wziął łyżkę i postanowił podbić nią świat. Lecz nie udało mu się to, poniewaz nagle wpadł Shindong który zjadł ją i od razu resztki wydalił odbytem. Śmierdziało w całym domu, więc zarządzono ewakuację obydwu Korei. Niestety.. kilku ludziom to sie nie udało więc umarli. Wszyscy płakali, a najbardziej Shini, bo to on narobił tego bałaganu ale wszyscy go pocieszali. Zarządzono nawet żałobę narodową. Lecz wybuchł pożar, pod wpływem którego wszyscy zmartwychwstali, bo chcieli ratować dorm Juniorów, w którym się zapaliło coś, co wyglądało zupełnie jak komputer Kyuhyuna! Wtedy Kyu przypomniał sobie, że wcześniej wywalił swój komputer, bo Donghae dotknął go swoją nieszczęśliwą ręką, więc i tak byłby na straty. Postanowił jednak wrócić, bo zapomniał oryginalnego Stracrafta i chyba mu się jednak nie udało, bo zadzwonił do niego telefon! Okazało się, że to jego największa fanka, ale zapomniał jak się nazywa, więc głupio powiedział:
-Pikaczu~!
Na szczęście dla niego, pseudo dziewczyny z dzieciństwa właśnie tak brzmiało, więc z radością wykrzyknęła:
-Kyu skąd wiedziałeś?
Poczuł nagłe zaciemnienie mózgu, szukając szybko jakiejś ciętej odpowiedzi na to zacne pytanie, wreszcie odparł:
-Zdechły żółw Yesung'a powiedział mi o tym przed swoją śmiercią!
Dziewczyna była strasznie zaskoczona i smutnym głosem poczęła pocieszać Kyu, aby było mu lżej z powodu straty, po czym kazała mu natychmiast znaleźć Yesung'a i upiec mu ciasto na pocieszenie, ale nie odłożyła słuchawki, bo uznała, że zajmowanie Kyu czasu swoim milczeniem jest o wiele ciekawsze. Inna sprawa, że nie mogła odłożyć słuchawki, bo zwyczajnie jej nie miała, ponieważ dzwoniła z komputera, który w tej chwili jej się zawiesił, więc chcąc nie chcąc Kyuhyun był skazany na jej wieczne narzekanie z powodu ziemniaka, który jak się okazało wyjechał na wakacje do ciepłych krajów. Po trzech dniach wojny domowej, której powodem byli producenci lakieru do włosów, którzy zapomnieli powiedzieć Pikaczu, że ich lakier to tak naprawdę chlor zmieszany z bigosem. W ten sposób oprócz zniszczenia włosów nadawali im efekt rudej szamponetki, przez co włosy wyglądały na spalone. I właśnie tak cała Australia stanęła w płomieniach. Leeteuk miał ochotę jednak użyć owego lakieru, ponieważ lubił, gdy czekolada smakuje jak spirytus. Ale ziemniak z ciepłych krajów uważał, że Amerykanie powinni ratować plantacje dyń. Dynie również były tego zdania. Sungmin popadł przez to w depresję i poszedł do dentysty, który bawił się obcęgami i niechcący sciął Sungmina na łyso. Wtedy Sungmin się obudził. Ale teraz z kolei zemdlał, widząc nad sobą cztery lewitujące żonkile.To wszystko jednak okazało się halucynacją spowodowaną wczorajszą popijawą z Kyu. Biedny Sungmin postanowił się pomodlić by o tym zapomnieć, jednak w tej samej chwili do pokoju wszedł Siwon i przyłączył się do modlitwy. Potem jak na złość do pokoju wparował Hyuk i padł na kolana. W jego ślady poszedł Donghae który schował się w szafie i czekał tam na swoją koszulę, którą zgubił 2 miesiące wcześniej[i], a koszula jak na rozkaz razem ze swoimi nogami i rączkami przyszła do uradowanego Donghae który[/i]
 
 
Eklerek


Ulubieniec z SJ: ciągle się zmieniają miejscami
Lover: Kyuhyun
Fav Pairing: Kyumin, Eunhae :]
Kocham SuJu od: czerwca 2010
Posted:     [ !!! ]

Była sobie kiedyś dynia, która była zielona. Ale Sungmin i tak ją zjadł :V I potem zrobiło mu się niedobrze, więc zwymiotował na Kyu. Wredny maknae poskarżył się liderowi, który krótko mówiąc miał go w dupie, bo.. miał inne sprawy na głowię. Więc Kyu przylał mu różową patelnią Sungmina, zapominając, że.. Leeteuk ma niezwykły refleks i pierwszy go walnął chochlą stołową, która należała do Wooka. Kucharzyk strasznie się rozpłakał na widok Kyu uderzonego jego chochlą po czym wziął łyżkę i postanowił podbić nią świat. Lecz nie udało mu się to, poniewaz nagle wpadł Shindong który zjadł ją i od razu resztki wydalił odbytem. Śmierdziało w całym domu, więc zarządzono ewakuację obydwu Korei. Niestety.. kilku ludziom to sie nie udało więc umarli. Wszyscy płakali, a najbardziej Shini, bo to on narobił tego bałaganu ale wszyscy go pocieszali. Zarządzono nawet żałobę narodową. Lecz wybuchł pożar, pod wpływem którego wszyscy zmartwychwstali, bo chcieli ratować dorm Juniorów, w którym się zapaliło coś, co wyglądało zupełnie jak komputer Kyuhyuna! Wtedy Kyu przypomniał sobie, że wcześniej wywalił swój komputer, bo Donghae dotknął go swoją nieszczęśliwą ręką, więc i tak byłby na straty. Postanowił jednak wrócić, bo zapomniał oryginalnego Stracrafta i chyba mu się jednak nie udało, bo zadzwonił do niego telefon! Okazało się, że to jego największa fanka, ale zapomniał jak się nazywa, więc głupio powiedział:
-Pikaczu~!
Na szczęście dla niego, pseudo dziewczyny z dzieciństwa właśnie tak brzmiało, więc z radością wykrzyknęła:
-Kyu skąd wiedziałeś?
Poczuł nagłe zaciemnienie mózgu, szukając szybko jakiejś ciętej odpowiedzi na to zacne pytanie, wreszcie odparł:
-Zdechły żółw Yesung'a powiedział mi o tym przed swoją śmiercią!
Dziewczyna była strasznie zaskoczona i smutnym głosem poczęła pocieszać Kyu, aby było mu lżej z powodu straty, po czym kazała mu natychmiast znaleźć Yesung'a i upiec mu ciasto na pocieszenie, ale nie odłożyła słuchawki, bo uznała, że zajmowanie Kyu czasu swoim milczeniem jest o wiele ciekawsze. Inna sprawa, że nie mogła odłożyć słuchawki, bo zwyczajnie jej nie miała, ponieważ dzwoniła z komputera, który w tej chwili jej się zawiesił, więc chcąc nie chcąc Kyuhyun był skazany na jej wieczne narzekanie z powodu ziemniaka, który jak się okazało wyjechał na wakacje do ciepłych krajów. Po trzech dniach wojny domowej, której powodem byli producenci lakieru do włosów, którzy zapomnieli powiedzieć Pikaczu, że ich lakier to tak naprawdę chlor zmieszany z bigosem. W ten sposób oprócz zniszczenia włosów nadawali im efekt rudej szamponetki, przez co włosy wyglądały na spalone. I właśnie tak cała Australia stanęła w płomieniach. Leeteuk miał ochotę jednak użyć owego lakieru, ponieważ lubił, gdy czekolada smakuje jak spirytus. Ale ziemniak z ciepłych krajów uważał, że Amerykanie powinni ratować plantacje dyń. Dynie również były tego zdania. Sungmin popadł przez to w depresję i poszedł do dentysty, który bawił się obcęgami i niechcący sciął Sungmina na łyso. Wtedy Sungmin się obudził. Ale teraz z kolei zemdlał, widząc nad sobą cztery lewitujące żonkile.To wszystko jednak okazało się halucynacją spowodowaną wczorajszą popijawą z Kyu. Biedny Sungmin postanowił się pomodlić by o tym zapomnieć, jednak w tej samej chwili do pokoju wszedł Siwon i przyłączył się do modlitwy. Potem jak na złość do pokoju wparował Hyuk i padł na kolana. W jego ślady poszedł Donghae który schował się w szafie i czekał tam na swoją koszulę, którą zgubił 2 miesiące wcześniej, a koszula jak na rozkaz razem ze swoimi nogami i rączkami przyszła do uradowanego Donghae który [i]właśnie wyjadał tort urodzinowy Shindonga.[/i]
  
 
 
Riqsha


Ulubieniec z SJ: MinWook
Lover: Taeyeon
Grupa krwi: A +
Kocham SuJu od: 2011
Posted:     [ !!! ]

Była sobie kiedyś dynia, która była zielona. Ale Sungmin i tak ją zjadł :V I potem zrobiło mu się niedobrze, więc zwymiotował na Kyu. Wredny maknae poskarżył się liderowi, który krótko mówiąc miał go w dupie, bo.. miał inne sprawy na głowię. Więc Kyu przylał mu różową patelnią Sungmina, zapominając, że.. Leeteuk ma niezwykły refleks i pierwszy go walnął chochlą stołową, która należała do Wooka. Kucharzyk strasznie się rozpłakał na widok Kyu uderzonego jego chochlą po czym wziął łyżkę i postanowił podbić nią świat. Lecz nie udało mu się to, poniewaz nagle wpadł Shindong który zjadł ją i od razu resztki wydalił odbytem. Śmierdziało w całym domu, więc zarządzono ewakuację obydwu Korei. Niestety.. kilku ludziom to sie nie udało więc umarli. Wszyscy płakali, a najbardziej Shini, bo to on narobił tego bałaganu ale wszyscy go pocieszali. Zarządzono nawet żałobę narodową. Lecz wybuchł pożar, pod wpływem którego wszyscy zmartwychwstali, bo chcieli ratować dorm Juniorów, w którym się zapaliło coś, co wyglądało zupełnie jak komputer Kyuhyuna! Wtedy Kyu przypomniał sobie, że wcześniej wywalił swój komputer, bo Donghae dotknął go swoją nieszczęśliwą ręką, więc i tak byłby na straty. Postanowił jednak wrócić, bo zapomniał oryginalnego Stracrafta i chyba mu się jednak nie udało, bo zadzwonił do niego telefon! Okazało się, że to jego największa fanka, ale zapomniał jak się nazywa, więc głupio powiedział:
-Pikaczu~!
Na szczęście dla niego, pseudo dziewczyny z dzieciństwa właśnie tak brzmiało, więc z radością wykrzyknęła:
-Kyu skąd wiedziałeś?
Poczuł nagłe zaciemnienie mózgu, szukając szybko jakiejś ciętej odpowiedzi na to zacne pytanie, wreszcie odparł:
-Zdechły żółw Yesung'a powiedział mi o tym przed swoją śmiercią!
Dziewczyna była strasznie zaskoczona i smutnym głosem poczęła pocieszać Kyu, aby było mu lżej z powodu straty, po czym kazała mu natychmiast znaleźć Yesung'a i upiec mu ciasto na pocieszenie, ale nie odłożyła słuchawki, bo uznała, że zajmowanie Kyu czasu swoim milczeniem jest o wiele ciekawsze. Inna sprawa, że nie mogła odłożyć słuchawki, bo zwyczajnie jej nie miała, ponieważ dzwoniła z komputera, który w tej chwili jej się zawiesił, więc chcąc nie chcąc Kyuhyun był skazany na jej wieczne narzekanie z powodu ziemniaka, który jak się okazało wyjechał na wakacje do ciepłych krajów. Po trzech dniach wojny domowej, której powodem byli producenci lakieru do włosów, którzy zapomnieli powiedzieć Pikaczu, że ich lakier to tak naprawdę chlor zmieszany z bigosem. W ten sposób oprócz zniszczenia włosów nadawali im efekt rudej szamponetki, przez co włosy wyglądały na spalone. I właśnie tak cała Australia stanęła w płomieniach. Leeteuk miał ochotę jednak użyć owego lakieru, ponieważ lubił, gdy czekolada smakuje jak spirytus. Ale ziemniak z ciepłych krajów uważał, że Amerykanie powinni ratować plantacje dyń. Dynie również były tego zdania. Sungmin popadł przez to w depresję i poszedł do dentysty, który bawił się obcęgami i niechcący sciął Sungmina na łyso. Wtedy Sungmin się obudził. Ale teraz z kolei zemdlał, widząc nad sobą cztery lewitujące żonkile.To wszystko jednak okazało się halucynacją spowodowaną wczorajszą popijawą z Kyu. Biedny Sungmin postanowił się pomodlić by o tym zapomnieć, jednak w tej samej chwili do pokoju wszedł Siwon i przyłączył się do modlitwy. Potem jak na złość do pokoju wparował Hyuk i padł na kolana. W jego ślady poszedł Donghae który schował się w szafie i czekał tam na swoją koszulę, którą zgubił 2 miesiące wcześniej, a koszula jak na rozkaz razem ze swoimi nogami i rączkami przyszła do uradowanego Donghae który właśnie wyjadał tort urodzinowy Shindonga [i]który znalazł w skarpetkach Hyuka, a były one[/i]
 
 
gumiś


Ulubieniec z SJ: Eunhyuk
Lover: Kihyun
Fav Pairing: EunHae
Posted:     [ !!! ]

Była sobie kiedyś dynia, która była zielona. Ale Sungmin i tak ją zjadł :V I potem zrobiło mu się niedobrze, więc zwymiotował na Kyu. Wredny maknae poskarżył się liderowi, który krótko mówiąc miał go w dupie, bo.. miał inne sprawy na głowię. Więc Kyu przylał mu różową patelnią Sungmina, zapominając, że.. Leeteuk ma niezwykły refleks i pierwszy go walnął chochlą stołową, która należała do Wooka. Kucharzyk strasznie się rozpłakał na widok Kyu uderzonego jego chochlą po czym wziął łyżkę i postanowił podbić nią świat. Lecz nie udało mu się to, poniewaz nagle wpadł Shindong który zjadł ją i od razu resztki wydalił odbytem. Śmierdziało w całym domu, więc zarządzono ewakuację obydwu Korei. Niestety.. kilku ludziom to sie nie udało więc umarli. Wszyscy płakali, a najbardziej Shini, bo to on narobił tego bałaganu ale wszyscy go pocieszali. Zarządzono nawet żałobę narodową. Lecz wybuchł pożar, pod wpływem którego wszyscy zmartwychwstali, bo chcieli ratować dorm Juniorów, w którym się zapaliło coś, co wyglądało zupełnie jak komputer Kyuhyuna! Wtedy Kyu przypomniał sobie, że wcześniej wywalił swój komputer, bo Donghae dotknął go swoją nieszczęśliwą ręką, więc i tak byłby na straty. Postanowił jednak wrócić, bo zapomniał oryginalnego Stracrafta i chyba mu się jednak nie udało, bo zadzwonił do niego telefon! Okazało się, że to jego największa fanka, ale zapomniał jak się nazywa, więc głupio powiedział:
-Pikaczu~!
Na szczęście dla niego, pseudo dziewczyny z dzieciństwa właśnie tak brzmiało, więc z radością wykrzyknęła:
-Kyu skąd wiedziałeś?
Poczuł nagłe zaciemnienie mózgu, szukając szybko jakiejś ciętej odpowiedzi na to zacne pytanie, wreszcie odparł:
-Zdechły żółw Yesung'a powiedział mi o tym przed swoją śmiercią!
Dziewczyna była strasznie zaskoczona i smutnym głosem poczęła pocieszać Kyu, aby było mu lżej z powodu straty, po czym kazała mu natychmiast znaleźć Yesung'a i upiec mu ciasto na pocieszenie, ale nie odłożyła słuchawki, bo uznała, że zajmowanie Kyu czasu swoim milczeniem jest o wiele ciekawsze. Inna sprawa, że nie mogła odłożyć słuchawki, bo zwyczajnie jej nie miała, ponieważ dzwoniła z komputera, który w tej chwili jej się zawiesił, więc chcąc nie chcąc Kyuhyun był skazany na jej wieczne narzekanie z powodu ziemniaka, który jak się okazało wyjechał na wakacje do ciepłych krajów. Po trzech dniach wojny domowej, której powodem byli producenci lakieru do włosów, którzy zapomnieli powiedzieć Pikaczu, że ich lakier to tak naprawdę chlor zmieszany z bigosem. W ten sposób oprócz zniszczenia włosów nadawali im efekt rudej szamponetki, przez co włosy wyglądały na spalone. I właśnie tak cała Australia stanęła w płomieniach. Leeteuk miał ochotę jednak użyć owego lakieru, ponieważ lubił, gdy czekolada smakuje jak spirytus. Ale ziemniak z ciepłych krajów uważał, że Amerykanie powinni ratować plantacje dyń. Dynie również były tego zdania. Sungmin popadł przez to w depresję i poszedł do dentysty, który bawił się obcęgami i niechcący sciął Sungmina na łyso. Wtedy Sungmin się obudził. Ale teraz z kolei zemdlał, widząc nad sobą cztery lewitujące żonkile.To wszystko jednak okazało się halucynacją spowodowaną wczorajszą popijawą z Kyu. Biedny Sungmin postanowił się pomodlić by o tym zapomnieć, jednak w tej samej chwili do pokoju wszedł Siwon i przyłączył się do modlitwy. Potem jak na złość do pokoju wparował Hyuk i padł na kolana. W jego ślady poszedł Donghae który schował się w szafie i czekał tam na swoją koszulę, którą zgubił 2 miesiące wcześniej, a koszula jak na rozkaz razem ze swoimi nogami i rączkami przyszła do uradowanego Donghae który właśnie wyjadał tort urodzinowy Shindonga który znalazł w skarpetkach Hyuka, a były one już używane przez stopy Hyuka.
 
 
Riqsha


Ulubieniec z SJ: MinWook
Lover: Taeyeon
Grupa krwi: A +
Kocham SuJu od: 2011
Posted:     [ !!! ]

Była sobie kiedyś dynia, która była zielona. Ale Sungmin i tak ją zjadł :V I potem zrobiło mu się niedobrze, więc zwymiotował na Kyu. Wredny maknae poskarżył się liderowi, który krótko mówiąc miał go w dupie, bo.. miał inne sprawy na głowię. Więc Kyu przylał mu różową patelnią Sungmina, zapominając, że.. Leeteuk ma niezwykły refleks i pierwszy go walnął chochlą stołową, która należała do Wooka. Kucharzyk strasznie się rozpłakał na widok Kyu uderzonego jego chochlą po czym wziął łyżkę i postanowił podbić nią świat. Lecz nie udało mu się to, poniewaz nagle wpadł Shindong który zjadł ją i od razu resztki wydalił odbytem. Śmierdziało w całym domu, więc zarządzono ewakuację obydwu Korei. Niestety.. kilku ludziom to sie nie udało więc umarli. Wszyscy płakali, a najbardziej Shini, bo to on narobił tego bałaganu ale wszyscy go pocieszali. Zarządzono nawet żałobę narodową. Lecz wybuchł pożar, pod wpływem którego wszyscy zmartwychwstali, bo chcieli ratować dorm Juniorów, w którym się zapaliło coś, co wyglądało zupełnie jak komputer Kyuhyuna! Wtedy Kyu przypomniał sobie, że wcześniej wywalił swój komputer, bo Donghae dotknął go swoją nieszczęśliwą ręką, więc i tak byłby na straty. Postanowił jednak wrócić, bo zapomniał oryginalnego Stracrafta i chyba mu się jednak nie udało, bo zadzwonił do niego telefon! /Okazało się, że to jego największa fanka, ale zapomniał jak się nazywa, więc głupio powiedział:
-Pikaczu~!
Na szczęście dla niego, pseudo dziewczyny z dzieciństwa właśnie tak brzmiało, więc z radością wykrzyknęła:
-Kyu skąd wiedziałeś?
Poczuł nagłe zaciemnienie mózgu, szukając szybko jakiejś ciętej odpowiedzi na to zacne pytanie, wreszcie odparł:
-Zdechły żółw Yesung'a powiedział mi o tym przed swoją śmiercią!
Dziewczyna była strasznie zaskoczona i smutnym głosem poczęła pocieszać Kyu, aby było mu lżej z powodu straty, po czym kazała mu natychmiast znaleźć Yesung'a i upiec mu ciasto na pocieszenie, ale nie odłożyła słuchawki, bo uznała, że zajmowanie Kyu czasu swoim milczeniem jest o wiele ciekawsze. Inna sprawa, że nie mogła odłożyć słuchawki, bo zwyczajnie jej nie miała, ponieważ dzwoniła z komputera, który w tej chwili jej się zawiesił, więc chcąc nie chcąc Kyuhyun był skazany na jej wieczne narzekanie z powodu ziemniaka, który jak się okazało wyjechał na wakacje do ciepłych krajów. Po trzech dniach wojny domowej, której powodem byli producenci lakieru do włosów, którzy zapomnieli powiedzieć Pikaczu, że ich lakier to tak naprawdę chlor zmieszany z bigosem. W ten sposób oprócz zniszczenia włosów nadawali im efekt rudej szamponetki, przez co włosy wyglądały na spalone. I właśnie tak cała Australia stanęła w płomieniach. Leeteuk miał ochotę jednak użyć owego lakieru, ponieważ lubił, gdy czekolada smakuje jak spirytus. Ale ziemniak z ciepłych krajów uważał, że Amerykanie powinni ratować plantacje dyń. Dynie również były tego zdania. Sungmin popadł przez to w depresję i poszedł do dentysty, który bawił się obcęgami i niechcący sciął Sungmina na łyso. Wtedy Sungmin się obudził. Ale teraz z kolei zemdlał, widząc nad sobą cztery lewitujące żonkile.To wszystko jednak okazało się halucynacją spowodowaną wczorajszą popijawą z Kyu. Biedny Sungmin postanowił się pomodlić by o tym zapomnieć, jednak w tej samej chwili do pokoju wszedł Siwon i przyłączył się do modlitwy. Potem jak na złość do pokoju wparował Hyuk i padł na kolana. W jego ślady poszedł Donghae który schował się w szafie i czekał tam na swoją koszulę, którą zgubił 2 miesiące wcześniej, a koszula jak na rozkaz razem ze swoimi nogami i rączkami przyszła do uradowanego Donghae który właśnie wyjadał tort urodzinowy Shindonga który znalazł w skarpetkach Hyuka, a były one już używane przez stopy Hyuka. [i]Postanowił je wyprać jednak jego plany pokrzyżował[/i]
 
 
aanyaa


Ulubieniec z SJ: wszyscy <3
Lover: Kangin, Yesung @.@
Grupa krwi: A RH+
Posted:     [ !!! ]

Była sobie kiedyś dynia, która była zielona. Ale Sungmin i tak ją zjadł :V I potem zrobiło mu się niedobrze, więc zwymiotował na Kyu. Wredny maknae poskarżył się liderowi, który krótko mówiąc miał go w dupie, bo.. miał inne sprawy na głowię. Więc Kyu przylał mu różową patelnią Sungmina, zapominając, że.. Leeteuk ma niezwykły refleks i pierwszy go walnął chochlą stołową, która należała do Wooka. Kucharzyk strasznie się rozpłakał na widok Kyu uderzonego jego chochlą po czym wziął łyżkę i postanowił podbić nią świat. Lecz nie udało mu się to, poniewaz nagle wpadł Shindong który zjadł ją i od razu resztki wydalił odbytem. Śmierdziało w całym domu, więc zarządzono ewakuację obydwu Korei. Niestety.. kilku ludziom to sie nie udało więc umarli. Wszyscy płakali, a najbardziej Shini, bo to on narobił tego bałaganu ale wszyscy go pocieszali. Zarządzono nawet żałobę narodową. Lecz wybuchł pożar, pod wpływem którego wszyscy zmartwychwstali, bo chcieli ratować dorm Juniorów, w którym się zapaliło coś, co wyglądało zupełnie jak komputer Kyuhyuna! Wtedy Kyu przypomniał sobie, że wcześniej wywalił swój komputer, bo Donghae dotknął go swoją nieszczęśliwą ręką, więc i tak byłby na straty. Postanowił jednak wrócić, bo zapomniał oryginalnego Stracrafta i chyba mu się jednak nie udało, bo zadzwonił do niego telefon! /Okazało się, że to jego największa fanka, ale zapomniał jak się nazywa, więc głupio powiedział:
-Pikaczu~!
Na szczęście dla niego, pseudo dziewczyny z dzieciństwa właśnie tak brzmiało, więc z radością wykrzyknęła:
-Kyu skąd wiedziałeś?
Poczuł nagłe zaciemnienie mózgu, szukając szybko jakiejś ciętej odpowiedzi na to zacne pytanie, wreszcie odparł:
-Zdechły żółw Yesung'a powiedział mi o tym przed swoją śmiercią!
Dziewczyna była strasznie zaskoczona i smutnym głosem poczęła pocieszać Kyu, aby było mu lżej z powodu straty, po czym kazała mu natychmiast znaleźć Yesung'a i upiec mu ciasto na pocieszenie, ale nie odłożyła słuchawki, bo uznała, że zajmowanie Kyu czasu swoim milczeniem jest o wiele ciekawsze. Inna sprawa, że nie mogła odłożyć słuchawki, bo zwyczajnie jej nie miała, ponieważ dzwoniła z komputera, który w tej chwili jej się zawiesił, więc chcąc nie chcąc Kyuhyun był skazany na jej wieczne narzekanie z powodu ziemniaka, który jak się okazało wyjechał na wakacje do ciepłych krajów. Po trzech dniach wojny domowej, której powodem byli producenci lakieru do włosów, którzy zapomnieli powiedzieć Pikaczu, że ich lakier to tak naprawdę chlor zmieszany z bigosem. W ten sposób oprócz zniszczenia włosów nadawali im efekt rudej szamponetki, przez co włosy wyglądały na spalone. I właśnie tak cała Australia stanęła w płomieniach. Leeteuk miał ochotę jednak użyć owego lakieru, ponieważ lubił, gdy czekolada smakuje jak spirytus. Ale ziemniak z ciepłych krajów uważał, że Amerykanie powinni ratować plantacje dyń. Dynie również były tego zdania. Sungmin popadł przez to w depresję i poszedł do dentysty, który bawił się obcęgami i niechcący sciął Sungmina na łyso. Wtedy Sungmin się obudził. Ale teraz z kolei zemdlał, widząc nad sobą cztery lewitujące żonkile.To wszystko jednak okazało się halucynacją spowodowaną wczorajszą popijawą z Kyu. Biedny Sungmin postanowił się pomodlić by o tym zapomnieć, jednak w tej samej chwili do pokoju wszedł Siwon i przyłączył się do modlitwy. Potem jak na złość do pokoju wparował Hyuk i padł na kolana. W jego ślady poszedł Donghae który schował się w szafie i czekał tam na swoją koszulę, którą zgubił 2 miesiące wcześniej, a koszula jak na rozkaz razem ze swoimi nogami i rączkami przyszła do uradowanego Donghae który właśnie wyjadał tort urodzinowy Shindonga który znalazł w skarpetkach Hyuka, a były one już używane przez stopy Hyuka. Postanowił je wyprać jednak jego plany pokrzyżował [i]Kangin, który je ukradł żeby później zrobić .... [/i]
 
 
Eklerek


Ulubieniec z SJ: ciągle się zmieniają miejscami
Lover: Kyuhyun
Fav Pairing: Kyumin, Eunhae :]
Kocham SuJu od: czerwca 2010
Posted:     [ !!! ]

Była sobie kiedyś dynia, która była zielona. Ale Sungmin i tak ją zjadł :V I potem zrobiło mu się niedobrze, więc zwymiotował na Kyu. Wredny maknae poskarżył się liderowi, który krótko mówiąc miał go w dupie, bo.. miał inne sprawy na głowię. Więc Kyu przylał mu różową patelnią Sungmina, zapominając, że.. Leeteuk ma niezwykły refleks i pierwszy go walnął chochlą stołową, która należała do Wooka. Kucharzyk strasznie się rozpłakał na widok Kyu uderzonego jego chochlą po czym wziął łyżkę i postanowił podbić nią świat. Lecz nie udało mu się to, poniewaz nagle wpadł Shindong który zjadł ją i od razu resztki wydalił odbytem. Śmierdziało w całym domu, więc zarządzono ewakuację obydwu Korei. Niestety.. kilku ludziom to sie nie udało więc umarli. Wszyscy płakali, a najbardziej Shini, bo to on narobił tego bałaganu ale wszyscy go pocieszali. Zarządzono nawet żałobę narodową. Lecz wybuchł pożar, pod wpływem którego wszyscy zmartwychwstali, bo chcieli ratować dorm Juniorów, w którym się zapaliło coś, co wyglądało zupełnie jak komputer Kyuhyuna! Wtedy Kyu przypomniał sobie, że wcześniej wywalił swój komputer, bo Donghae dotknął go swoją nieszczęśliwą ręką, więc i tak byłby na straty. Postanowił jednak wrócić, bo zapomniał oryginalnego Stracrafta i chyba mu się jednak nie udało, bo zadzwonił do niego telefon! /Okazało się, że to jego największa fanka, ale zapomniał jak się nazywa, więc głupio powiedział:
-Pikaczu~!
Na szczęście dla niego, pseudo dziewczyny z dzieciństwa właśnie tak brzmiało, więc z radością wykrzyknęła:
-Kyu skąd wiedziałeś?
Poczuł nagłe zaciemnienie mózgu, szukając szybko jakiejś ciętej odpowiedzi na to zacne pytanie, wreszcie odparł:
-Zdechły żółw Yesung'a powiedział mi o tym przed swoją śmiercią!
Dziewczyna była strasznie zaskoczona i smutnym głosem poczęła pocieszać Kyu, aby było mu lżej z powodu straty, po czym kazała mu natychmiast znaleźć Yesung'a i upiec mu ciasto na pocieszenie, ale nie odłożyła słuchawki, bo uznała, że zajmowanie Kyu czasu swoim milczeniem jest o wiele ciekawsze. Inna sprawa, że nie mogła odłożyć słuchawki, bo zwyczajnie jej nie miała, ponieważ dzwoniła z komputera, który w tej chwili jej się zawiesił, więc chcąc nie chcąc Kyuhyun był skazany na jej wieczne narzekanie z powodu ziemniaka, który jak się okazało wyjechał na wakacje do ciepłych krajów. Po trzech dniach wojny domowej, której powodem byli producenci lakieru do włosów, którzy zapomnieli powiedzieć Pikaczu, że ich lakier to tak naprawdę chlor zmieszany z bigosem. W ten sposób oprócz zniszczenia włosów nadawali im efekt rudej szamponetki, przez co włosy wyglądały na spalone. I właśnie tak cała Australia stanęła w płomieniach. Leeteuk miał ochotę jednak użyć owego lakieru, ponieważ lubił, gdy czekolada smakuje jak spirytus. Ale ziemniak z ciepłych krajów uważał, że Amerykanie powinni ratować plantacje dyń. Dynie również były tego zdania. Sungmin popadł przez to w depresję i poszedł do dentysty, który bawił się obcęgami i niechcący sciął Sungmina na łyso. Wtedy Sungmin się obudził. Ale teraz z kolei zemdlał, widząc nad sobą cztery lewitujące żonkile.To wszystko jednak okazało się halucynacją spowodowaną wczorajszą popijawą z Kyu. Biedny Sungmin postanowił się pomodlić by o tym zapomnieć, jednak w tej samej chwili do pokoju wszedł Siwon i przyłączył się do modlitwy. Potem jak na złość do pokoju wparował Hyuk i padł na kolana. W jego ślady poszedł Donghae który schował się w szafie i czekał tam na swoją koszulę, którą zgubił 2 miesiące wcześniej, a koszula jak na rozkaz razem ze swoimi nogami i rączkami przyszła do uradowanego Donghae który właśnie wyjadał tort urodzinowy Shindonga który znalazł w skarpetkach Hyuka, a były one już używane przez stopy Hyuka. Postanowił je wyprać jednak jego plany pokrzyżował Kangin, który je ukradł żeby później zrobić [i]sorbet malinowy. Niestety, kiedy[/i]
 
 
Riqsha


Ulubieniec z SJ: MinWook
Lover: Taeyeon
Grupa krwi: A +
Kocham SuJu od: 2011
Posted:     [ !!! ]

Była sobie kiedyś dynia, która była zielona. Ale Sungmin i tak ją zjadł :V I potem zrobiło mu się niedobrze, więc zwymiotował na Kyu. Wredny maknae poskarżył się liderowi, który krótko mówiąc miał go w dupie, bo.. miał inne sprawy na głowię. Więc Kyu przylał mu różową patelnią Sungmina, zapominając, że.. Leeteuk ma niezwykły refleks i pierwszy go walnął chochlą stołową, która należała do Wooka. Kucharzyk strasznie się rozpłakał na widok Kyu uderzonego jego chochlą po czym wziął łyżkę i postanowił podbić nią świat. Lecz nie udało mu się to, poniewaz nagle wpadł Shindong który zjadł ją i od razu resztki wydalił odbytem. Śmierdziało w całym domu, więc zarządzono ewakuację obydwu Korei. Niestety.. kilku ludziom to sie nie udało więc umarli. Wszyscy płakali, a najbardziej Shini, bo to on narobił tego bałaganu ale wszyscy go pocieszali. Zarządzono nawet żałobę narodową. Lecz wybuchł pożar, pod wpływem którego wszyscy zmartwychwstali, bo chcieli ratować dorm Juniorów, w którym się zapaliło coś, co wyglądało zupełnie jak komputer Kyuhyuna! Wtedy Kyu przypomniał sobie, że wcześniej wywalił swój komputer, bo Donghae dotknął go swoją nieszczęśliwą ręką, więc i tak byłby na straty. Postanowił jednak wrócić, bo zapomniał oryginalnego Stracrafta i chyba mu się jednak nie udało, bo zadzwonił do niego telefon! /Okazało się, że to jego największa fanka, ale zapomniał jak się nazywa, więc głupio powiedział:
-Pikaczu~!
Na szczęście dla niego, pseudo dziewczyny z dzieciństwa właśnie tak brzmiało, więc z radością wykrzyknęła:
-Kyu skąd wiedziałeś?
Poczuł nagłe zaciemnienie mózgu, szukając szybko jakiejś ciętej odpowiedzi na to zacne pytanie, wreszcie odparł:
-Zdechły żółw Yesung'a powiedział mi o tym przed swoją śmiercią!
Dziewczyna była strasznie zaskoczona i smutnym głosem poczęła pocieszać Kyu, aby było mu lżej z powodu straty, po czym kazała mu natychmiast znaleźć Yesung'a i upiec mu ciasto na pocieszenie, ale nie odłożyła słuchawki, bo uznała, że zajmowanie Kyu czasu swoim milczeniem jest o wiele ciekawsze. Inna sprawa, że nie mogła odłożyć słuchawki, bo zwyczajnie jej nie miała, ponieważ dzwoniła z komputera, który w tej chwili jej się zawiesił, więc chcąc nie chcąc Kyuhyun był skazany na jej wieczne narzekanie z powodu ziemniaka, który jak się okazało wyjechał na wakacje do ciepłych krajów. Po trzech dniach wojny domowej, której powodem byli producenci lakieru do włosów, którzy zapomnieli powiedzieć Pikaczu, że ich lakier to tak naprawdę chlor zmieszany z bigosem. W ten sposób oprócz zniszczenia włosów nadawali im efekt rudej szamponetki, przez co włosy wyglądały na spalone. I właśnie tak cała Australia stanęła w płomieniach. Leeteuk miał ochotę jednak użyć owego lakieru, ponieważ lubił, gdy czekolada smakuje jak spirytus. Ale ziemniak z ciepłych krajów uważał, że Amerykanie powinni ratować plantacje dyń. Dynie również były tego zdania. Sungmin popadł przez to w depresję i poszedł do dentysty, który bawił się obcęgami i niechcący sciął Sungmina na łyso. Wtedy Sungmin się obudził. Ale teraz z kolei zemdlał, widząc nad sobą cztery lewitujące żonkile.To wszystko jednak okazało się halucynacją spowodowaną wczorajszą popijawą z Kyu. Biedny Sungmin postanowił się pomodlić by o tym zapomnieć, jednak w tej samej chwili do pokoju wszedł Siwon i przyłączył się do modlitwy. Potem jak na złość do pokoju wparował Hyuk i padł na kolana. W jego ślady poszedł Donghae który schował się w szafie i czekał tam na swoją koszulę, którą zgubił 2 miesiące wcześniej, a koszula jak na rozkaz razem ze swoimi nogami i rączkami przyszła do uradowanego Donghae który właśnie wyjadał tort urodzinowy Shindonga który znalazł w skarpetkach Hyuka, a były one już używane przez stopy Hyuka. Postanowił je wyprać jednak jego plany pokrzyżował Kangin, który je ukradł żeby później zrobić sorbet malinowy. Niestety, kiedy [i]już próbował je wziąć, Ryeowook podskoczył i[/i]
 
 
Mijami


Ulubieniec z SJ: wszyyyscyyy :)
Lover: Donghae, Heechul, Yesung
Fav Pairing: EunHae
Posted:     [ !!! ]

Była sobie kiedyś dynia, która była zielona. Ale Sungmin i tak ją zjadł :V I potem zrobiło mu się niedobrze, więc zwymiotował na Kyu. Wredny maknae poskarżył się liderowi, który krótko mówiąc miał go w dupie, bo.. miał inne sprawy na głowię. Więc Kyu przylał mu różową patelnią Sungmina, zapominając, że.. Leeteuk ma niezwykły refleks i pierwszy go walnął chochlą stołową, która należała do Wooka. Kucharzyk strasznie się rozpłakał na widok Kyu uderzonego jego chochlą po czym wziął łyżkę i postanowił podbić nią świat. Lecz nie udało mu się to, poniewaz nagle wpadł Shindong który zjadł ją i od razu resztki wydalił odbytem. Śmierdziało w całym domu, więc zarządzono ewakuację obydwu Korei. Niestety.. kilku ludziom to sie nie udało więc umarli. Wszyscy płakali, a najbardziej Shini, bo to on narobił tego bałaganu ale wszyscy go pocieszali. Zarządzono nawet żałobę narodową. Lecz wybuchł pożar, pod wpływem którego wszyscy zmartwychwstali, bo chcieli ratować dorm Juniorów, w którym się zapaliło coś, co wyglądało zupełnie jak komputer Kyuhyuna! Wtedy Kyu przypomniał sobie, że wcześniej wywalił swój komputer, bo Donghae dotknął go swoją nieszczęśliwą ręką, więc i tak byłby na straty. Postanowił jednak wrócić, bo zapomniał oryginalnego Stracrafta i chyba mu się jednak nie udało, bo zadzwonił do niego telefon! /Okazało się, że to jego największa fanka, ale zapomniał jak się nazywa, więc głupio powiedział:
-Pikaczu~!
Na szczęście dla niego, pseudo dziewczyny z dzieciństwa właśnie tak brzmiało, więc z radością wykrzyknęła:
-Kyu skąd wiedziałeś?
Poczuł nagłe zaciemnienie mózgu, szukając szybko jakiejś ciętej odpowiedzi na to zacne pytanie, wreszcie odparł:
-Zdechły żółw Yesung'a powiedział mi o tym przed swoją śmiercią!
Dziewczyna była strasznie zaskoczona i smutnym głosem poczęła pocieszać Kyu, aby było mu lżej z powodu straty, po czym kazała mu natychmiast znaleźć Yesung'a i upiec mu ciasto na pocieszenie, ale nie odłożyła słuchawki, bo uznała, że zajmowanie Kyu czasu swoim milczeniem jest o wiele ciekawsze. Inna sprawa, że nie mogła odłożyć słuchawki, bo zwyczajnie jej nie miała, ponieważ dzwoniła z komputera, który w tej chwili jej się zawiesił, więc chcąc nie chcąc Kyuhyun był skazany na jej wieczne narzekanie z powodu ziemniaka, który jak się okazało wyjechał na wakacje do ciepłych krajów. Po trzech dniach wojny domowej, której powodem byli producenci lakieru do włosów, którzy zapomnieli powiedzieć Pikaczu, że ich lakier to tak naprawdę chlor zmieszany z bigosem. W ten sposób oprócz zniszczenia włosów nadawali im efekt rudej szamponetki, przez co włosy wyglądały na spalone. I właśnie tak cała Australia stanęła w płomieniach. Leeteuk miał ochotę jednak użyć owego lakieru, ponieważ lubił, gdy czekolada smakuje jak spirytus. Ale ziemniak z ciepłych krajów uważał, że Amerykanie powinni ratować plantacje dyń. Dynie również były tego zdania. Sungmin popadł przez to w depresję i poszedł do dentysty, który bawił się obcęgami i niechcący sciął Sungmina na łyso. Wtedy Sungmin się obudził. Ale teraz z kolei zemdlał, widząc nad sobą cztery lewitujące żonkile.To wszystko jednak okazało się halucynacją spowodowaną wczorajszą popijawą z Kyu. Biedny Sungmin postanowił się pomodlić by o tym zapomnieć, jednak w tej samej chwili do pokoju wszedł Siwon i przyłączył się do modlitwy. Potem jak na złość do pokoju wparował Hyuk i padł na kolana. W jego ślady poszedł Donghae który schował się w szafie i czekał tam na swoją koszulę, którą zgubił 2 miesiące wcześniej, a koszula jak na rozkaz razem ze swoimi nogami i rączkami przyszła do uradowanego Donghae który właśnie wyjadał tort urodzinowy Shindonga który znalazł w skarpetkach Hyuka, a były one już używane przez stopy Hyuka. Postanowił je wyprać jednak jego plany pokrzyżował Kangin, który je ukradł żeby później zrobić sorbet malinowy. Niestety, kiedy już próbował je wziąć, Ryeowook podskoczył i [i]nagle wparowała Lady Hee Hee, która[/i]
 
 
teitatoo
Soonyoungie


Ulubieniec z SJ: Hae, Kui Xian, wszyscy
Lover: Kwon 'Fire' Soonyoung
Fav Pairing: QMi, SoonHoon (oni coś na serio tak)
Grupa krwi: A+
Kocham SuJu od: 01.01.2011
Posted:     [ !!! ]

Była sobie kiedyś dynia, która była zielona. Ale Sungmin i tak ją zjadł :V I potem zrobiło mu się niedobrze, więc zwymiotował na Kyu. Wredny maknae poskarżył się liderowi, który krótko mówiąc miał go w dupie, bo.. miał inne sprawy na głowię. Więc Kyu przylał mu różową patelnią Sungmina, zapominając, że.. Leeteuk ma niezwykły refleks i pierwszy go walnął chochlą stołową, która należała do Wooka. Kucharzyk strasznie się rozpłakał na widok Kyu uderzonego jego chochlą po czym wziął łyżkę i postanowił podbić nią świat. Lecz nie udało mu się to, poniewaz nagle wpadł Shindong który zjadł ją i od razu resztki wydalił odbytem. Śmierdziało w całym domu, więc zarządzono ewakuację obydwu Korei. Niestety.. kilku ludziom to sie nie udało więc umarli. Wszyscy płakali, a najbardziej Shini, bo to on narobił tego bałaganu ale wszyscy go pocieszali. Zarządzono nawet żałobę narodową. Lecz wybuchł pożar, pod wpływem którego wszyscy zmartwychwstali, bo chcieli ratować dorm Juniorów, w którym się zapaliło coś, co wyglądało zupełnie jak komputer Kyuhyuna! Wtedy Kyu przypomniał sobie, że wcześniej wywalił swój komputer, bo Donghae dotknął go swoją nieszczęśliwą ręką, więc i tak byłby na straty. Postanowił jednak wrócić, bo zapomniał oryginalnego Stracrafta i chyba mu się jednak nie udało, bo zadzwonił do niego telefon! /Okazało się, że to jego największa fanka, ale zapomniał jak się nazywa, więc głupio powiedział:
-Pikaczu~!
Na szczęście dla niego, pseudo dziewczyny z dzieciństwa właśnie tak brzmiało, więc z radością wykrzyknęła:
-Kyu skąd wiedziałeś?
Poczuł nagłe zaciemnienie mózgu, szukając szybko jakiejś ciętej odpowiedzi na to zacne pytanie, wreszcie odparł:
-Zdechły żółw Yesung'a powiedział mi o tym przed swoją śmiercią!
Dziewczyna była strasznie zaskoczona i smutnym głosem poczęła pocieszać Kyu, aby było mu lżej z powodu straty, po czym kazała mu natychmiast znaleźć Yesung'a i upiec mu ciasto na pocieszenie, ale nie odłożyła słuchawki, bo uznała, że zajmowanie Kyu czasu swoim milczeniem jest o wiele ciekawsze. Inna sprawa, że nie mogła odłożyć słuchawki, bo zwyczajnie jej nie miała, ponieważ dzwoniła z komputera, który w tej chwili jej się zawiesił, więc chcąc nie chcąc Kyuhyun był skazany na jej wieczne narzekanie z powodu ziemniaka, który jak się okazało wyjechał na wakacje do ciepłych krajów. Po trzech dniach wojny domowej, której powodem byli producenci lakieru do włosów, którzy zapomnieli powiedzieć Pikaczu, że ich lakier to tak naprawdę chlor zmieszany z bigosem. W ten sposób oprócz zniszczenia włosów nadawali im efekt rudej szamponetki, przez co włosy wyglądały na spalone. I właśnie tak cała Australia stanęła w płomieniach. Leeteuk miał ochotę jednak użyć owego lakieru, ponieważ lubił, gdy czekolada smakuje jak spirytus. Ale ziemniak z ciepłych krajów uważał, że Amerykanie powinni ratować plantacje dyń. Dynie również były tego zdania. Sungmin popadł przez to w depresję i poszedł do dentysty, który bawił się obcęgami i niechcący sciął Sungmina na łyso. Wtedy Sungmin się obudził. Ale teraz z kolei zemdlał, widząc nad sobą cztery lewitujące żonkile.To wszystko jednak okazało się halucynacją spowodowaną wczorajszą popijawą z Kyu. Biedny Sungmin postanowił się pomodlić by o tym zapomnieć, jednak w tej samej chwili do pokoju wszedł Siwon i przyłączył się do modlitwy. Potem jak na złość do pokoju wparował Hyuk i padł na kolana. W jego ślady poszedł Donghae który schował się w szafie i czekał tam na swoją koszulę, którą zgubił 2 miesiące wcześniej, a koszula jak na rozkaz razem ze swoimi nogami i rączkami przyszła do uradowanego Donghae który właśnie wyjadał tort urodzinowy Shindonga który znalazł w skarpetkach Hyuka, a były one już używane przez stopy Hyuka. Postanowił je wyprać jednak jego plany pokrzyżował Kangin, który je ukradł żeby później zrobić sorbet malinowy. Niestety, kiedy już próbował je wziąć, Ryeowook podskoczył i nagle wparowała Lady Hee Hee, która [i]potknęła się o klęczącego Siwona i [/i]
 
 
Eklerek


Ulubieniec z SJ: ciągle się zmieniają miejscami
Lover: Kyuhyun
Fav Pairing: Kyumin, Eunhae :]
Kocham SuJu od: czerwca 2010
Posted:     [ !!! ]

Była sobie kiedyś dynia, która była zielona. Ale Sungmin i tak ją zjadł :V I potem zrobiło mu się niedobrze, więc zwymiotował na Kyu. Wredny maknae poskarżył się liderowi, który krótko mówiąc miał go w dupie, bo.. miał inne sprawy na głowię. Więc Kyu przylał mu różową patelnią Sungmina, zapominając, że.. Leeteuk ma niezwykły refleks i pierwszy go walnął chochlą stołową, która należała do Wooka. Kucharzyk strasznie się rozpłakał na widok Kyu uderzonego jego chochlą po czym wziął łyżkę i postanowił podbić nią świat. Lecz nie udało mu się to, poniewaz nagle wpadł Shindong który zjadł ją i od razu resztki wydalił odbytem. Śmierdziało w całym domu, więc zarządzono ewakuację obydwu Korei. Niestety.. kilku ludziom to sie nie udało więc umarli. Wszyscy płakali, a najbardziej Shini, bo to on narobił tego bałaganu ale wszyscy go pocieszali. Zarządzono nawet żałobę narodową. Lecz wybuchł pożar, pod wpływem którego wszyscy zmartwychwstali, bo chcieli ratować dorm Juniorów, w którym się zapaliło coś, co wyglądało zupełnie jak komputer Kyuhyuna! Wtedy Kyu przypomniał sobie, że wcześniej wywalił swój komputer, bo Donghae dotknął go swoją nieszczęśliwą ręką, więc i tak byłby na straty. Postanowił jednak wrócić, bo zapomniał oryginalnego Stracrafta i chyba mu się jednak nie udało, bo zadzwonił do niego telefon! /Okazało się, że to jego największa fanka, ale zapomniał jak się nazywa, więc głupio powiedział:
-Pikaczu~!
Na szczęście dla niego, pseudo dziewczyny z dzieciństwa właśnie tak brzmiało, więc z radością wykrzyknęła:
-Kyu skąd wiedziałeś?
Poczuł nagłe zaciemnienie mózgu, szukając szybko jakiejś ciętej odpowiedzi na to zacne pytanie, wreszcie odparł:
-Zdechły żółw Yesung'a powiedział mi o tym przed swoją śmiercią!
Dziewczyna była strasznie zaskoczona i smutnym głosem poczęła pocieszać Kyu, aby było mu lżej z powodu straty, po czym kazała mu natychmiast znaleźć Yesung'a i upiec mu ciasto na pocieszenie, ale nie odłożyła słuchawki, bo uznała, że zajmowanie Kyu czasu swoim milczeniem jest o wiele ciekawsze. Inna sprawa, że nie mogła odłożyć słuchawki, bo zwyczajnie jej nie miała, ponieważ dzwoniła z komputera, który w tej chwili jej się zawiesił, więc chcąc nie chcąc Kyuhyun był skazany na jej wieczne narzekanie z powodu ziemniaka, który jak się okazało wyjechał na wakacje do ciepłych krajów. Po trzech dniach wojny domowej, której powodem byli producenci lakieru do włosów, którzy zapomnieli powiedzieć Pikaczu, że ich lakier to tak naprawdę chlor zmieszany z bigosem. W ten sposób oprócz zniszczenia włosów nadawali im efekt rudej szamponetki, przez co włosy wyglądały na spalone. I właśnie tak cała Australia stanęła w płomieniach. Leeteuk miał ochotę jednak użyć owego lakieru, ponieważ lubił, gdy czekolada smakuje jak spirytus. Ale ziemniak z ciepłych krajów uważał, że Amerykanie powinni ratować plantacje dyń. Dynie również były tego zdania. Sungmin popadł przez to w depresję i poszedł do dentysty, który bawił się obcęgami i niechcący sciął Sungmina na łyso. Wtedy Sungmin się obudził. Ale teraz z kolei zemdlał, widząc nad sobą cztery lewitujące żonkile.To wszystko jednak okazało się halucynacją spowodowaną wczorajszą popijawą z Kyu. Biedny Sungmin postanowił się pomodlić by o tym zapomnieć, jednak w tej samej chwili do pokoju wszedł Siwon i przyłączył się do modlitwy. Potem jak na złość do pokoju wparował Hyuk i padł na kolana. W jego ślady poszedł Donghae który schował się w szafie i czekał tam na swoją koszulę, którą zgubił 2 miesiące wcześniej, a koszula jak na rozkaz razem ze swoimi nogami i rączkami przyszła do uradowanego Donghae który właśnie wyjadał tort urodzinowy Shindonga który znalazł w skarpetkach Hyuka, a były one już używane przez stopy Hyuka. Postanowił je wyprać jednak jego plany pokrzyżował Kangin, który je ukradł żeby później zrobić sorbet malinowy. Niestety, kiedy już próbował je wziąć, Ryeowook podskoczył i nagle wparowała Lady Hee Hee, która potknęła się o klęczącego Siwona i [i]poszła do spożywczego po pomidory.[/i]
 
 
aanyaa


Ulubieniec z SJ: wszyscy <3
Lover: Kangin, Yesung @.@
Grupa krwi: A RH+
Posted:     [ !!! ]

Była sobie kiedyś dynia, która była zielona. Ale Sungmin i tak ją zjadł :V I potem zrobiło mu się niedobrze, więc zwymiotował na Kyu. Wredny maknae poskarżył się liderowi, który krótko mówiąc miał go w dupie, bo.. miał inne sprawy na głowię. Więc Kyu przylał mu różową patelnią Sungmina, zapominając, że.. Leeteuk ma niezwykły refleks i pierwszy go walnął chochlą stołową, która należała do Wooka. Kucharzyk strasznie się rozpłakał na widok Kyu uderzonego jego chochlą po czym wziął łyżkę i postanowił podbić nią świat. Lecz nie udało mu się to, poniewaz nagle wpadł Shindong który zjadł ją i od razu resztki wydalił odbytem. Śmierdziało w całym domu, więc zarządzono ewakuację obydwu Korei. Niestety.. kilku ludziom to sie nie udało więc umarli. Wszyscy płakali, a najbardziej Shini, bo to on narobił tego bałaganu ale wszyscy go pocieszali. Zarządzono nawet żałobę narodową. Lecz wybuchł pożar, pod wpływem którego wszyscy zmartwychwstali, bo chcieli ratować dorm Juniorów, w którym się zapaliło coś, co wyglądało zupełnie jak komputer Kyuhyuna! Wtedy Kyu przypomniał sobie, że wcześniej wywalił swój komputer, bo Donghae dotknął go swoją nieszczęśliwą ręką, więc i tak byłby na straty. Postanowił jednak wrócić, bo zapomniał oryginalnego Stracrafta i chyba mu się jednak nie udało, bo zadzwonił do niego telefon! /Okazało się, że to jego największa fanka, ale zapomniał jak się nazywa, więc głupio powiedział:
-Pikaczu~!
Na szczęście dla niego, pseudo dziewczyny z dzieciństwa właśnie tak brzmiało, więc z radością wykrzyknęła:
-Kyu skąd wiedziałeś?
Poczuł nagłe zaciemnienie mózgu, szukając szybko jakiejś ciętej odpowiedzi na to zacne pytanie, wreszcie odparł:
-Zdechły żółw Yesung'a powiedział mi o tym przed swoją śmiercią!
Dziewczyna była strasznie zaskoczona i smutnym głosem poczęła pocieszać Kyu, aby było mu lżej z powodu straty, po czym kazała mu natychmiast znaleźć Yesung'a i upiec mu ciasto na pocieszenie, ale nie odłożyła słuchawki, bo uznała, że zajmowanie Kyu czasu swoim milczeniem jest o wiele ciekawsze. Inna sprawa, że nie mogła odłożyć słuchawki, bo zwyczajnie jej nie miała, ponieważ dzwoniła z komputera, który w tej chwili jej się zawiesił, więc chcąc nie chcąc Kyuhyun był skazany na jej wieczne narzekanie z powodu ziemniaka, który jak się okazało wyjechał na wakacje do ciepłych krajów. Po trzech dniach wojny domowej, której powodem byli producenci lakieru do włosów, którzy zapomnieli powiedzieć Pikaczu, że ich lakier to tak naprawdę chlor zmieszany z bigosem. W ten sposób oprócz zniszczenia włosów nadawali im efekt rudej szamponetki, przez co włosy wyglądały na spalone. I właśnie tak cała Australia stanęła w płomieniach. Leeteuk miał ochotę jednak użyć owego lakieru, ponieważ lubił, gdy czekolada smakuje jak spirytus. Ale ziemniak z ciepłych krajów uważał, że Amerykanie powinni ratować plantacje dyń. Dynie również były tego zdania. Sungmin popadł przez to w depresję i poszedł do dentysty, który bawił się obcęgami i niechcący sciął Sungmina na łyso. Wtedy Sungmin się obudził. Ale teraz z kolei zemdlał, widząc nad sobą cztery lewitujące żonkile.To wszystko jednak okazało się halucynacją spowodowaną wczorajszą popijawą z Kyu. Biedny Sungmin postanowił się pomodlić by o tym zapomnieć, jednak w tej samej chwili do pokoju wszedł Siwon i przyłączył się do modlitwy. Potem jak na złość do pokoju wparował Hyuk i padł na kolana. W jego ślady poszedł Donghae który schował się w szafie i czekał tam na swoją koszulę, którą zgubił 2 miesiące wcześniej, a koszula jak na rozkaz razem ze swoimi nogami i rączkami przyszła do uradowanego Donghae który właśnie wyjadał tort urodzinowy Shindonga który znalazł w skarpetkach Hyuka, a były one już używane przez stopy Hyuka. Postanowił je wyprać jednak jego plany pokrzyżował Kangin, który je ukradł żeby później zrobić sorbet malinowy. Niestety, kiedy już próbował je wziąć, Ryeowook podskoczył i nagle wparowała Lady Hee Hee, która potknęła się o klęczącego Siwona i poszła do spożywczego po pomidory. [i]Siwon zwijał się z bólu, zaś Kangin z Ryewookiem....[/i]
 
 
Eklerek


Ulubieniec z SJ: ciągle się zmieniają miejscami
Lover: Kyuhyun
Fav Pairing: Kyumin, Eunhae :]
Kocham SuJu od: czerwca 2010
Posted:     [ !!! ]

Była sobie kiedyś dynia, która była zielona. Ale Sungmin i tak ją zjadł :V I potem zrobiło mu się niedobrze, więc zwymiotował na Kyu. Wredny maknae poskarżył się liderowi, który krótko mówiąc miał go w dupie, bo.. miał inne sprawy na głowię. Więc Kyu przylał mu różową patelnią Sungmina, zapominając, że.. Leeteuk ma niezwykły refleks i pierwszy go walnął chochlą stołową, która należała do Wooka. Kucharzyk strasznie się rozpłakał na widok Kyu uderzonego jego chochlą po czym wziął łyżkę i postanowił podbić nią świat. Lecz nie udało mu się to, poniewaz nagle wpadł Shindong który zjadł ją i od razu resztki wydalił odbytem. Śmierdziało w całym domu, więc zarządzono ewakuację obydwu Korei. Niestety.. kilku ludziom to sie nie udało więc umarli. Wszyscy płakali, a najbardziej Shini, bo to on narobił tego bałaganu ale wszyscy go pocieszali. Zarządzono nawet żałobę narodową. Lecz wybuchł pożar, pod wpływem którego wszyscy zmartwychwstali, bo chcieli ratować dorm Juniorów, w którym się zapaliło coś, co wyglądało zupełnie jak komputer Kyuhyuna! Wtedy Kyu przypomniał sobie, że wcześniej wywalił swój komputer, bo Donghae dotknął go swoją nieszczęśliwą ręką, więc i tak byłby na straty. Postanowił jednak wrócić, bo zapomniał oryginalnego Stracrafta i chyba mu się jednak nie udało, bo zadzwonił do niego telefon! /Okazało się, że to jego największa fanka, ale zapomniał jak się nazywa, więc głupio powiedział:
-Pikaczu~!
Na szczęście dla niego, pseudo dziewczyny z dzieciństwa właśnie tak brzmiało, więc z radością wykrzyknęła:
-Kyu skąd wiedziałeś?
Poczuł nagłe zaciemnienie mózgu, szukając szybko jakiejś ciętej odpowiedzi na to zacne pytanie, wreszcie odparł:
-Zdechły żółw Yesung'a powiedział mi o tym przed swoją śmiercią!
Dziewczyna była strasznie zaskoczona i smutnym głosem poczęła pocieszać Kyu, aby było mu lżej z powodu straty, po czym kazała mu natychmiast znaleźć Yesung'a i upiec mu ciasto na pocieszenie, ale nie odłożyła słuchawki, bo uznała, że zajmowanie Kyu czasu swoim milczeniem jest o wiele ciekawsze. Inna sprawa, że nie mogła odłożyć słuchawki, bo zwyczajnie jej nie miała, ponieważ dzwoniła z komputera, który w tej chwili jej się zawiesił, więc chcąc nie chcąc Kyuhyun był skazany na jej wieczne narzekanie z powodu ziemniaka, który jak się okazało wyjechał na wakacje do ciepłych krajów. Po trzech dniach wojny domowej, której powodem byli producenci lakieru do włosów, którzy zapomnieli powiedzieć Pikaczu, że ich lakier to tak naprawdę chlor zmieszany z bigosem. W ten sposób oprócz zniszczenia włosów nadawali im efekt rudej szamponetki, przez co włosy wyglądały na spalone. I właśnie tak cała Australia stanęła w płomieniach. Leeteuk miał ochotę jednak użyć owego lakieru, ponieważ lubił, gdy czekolada smakuje jak spirytus. Ale ziemniak z ciepłych krajów uważał, że Amerykanie powinni ratować plantacje dyń. Dynie również były tego zdania. Sungmin popadł przez to w depresję i poszedł do dentysty, który bawił się obcęgami i niechcący sciął Sungmina na łyso. Wtedy Sungmin się obudził. Ale teraz z kolei zemdlał, widząc nad sobą cztery lewitujące żonkile.To wszystko jednak okazało się halucynacją spowodowaną wczorajszą popijawą z Kyu. Biedny Sungmin postanowił się pomodlić by o tym zapomnieć, jednak w tej samej chwili do pokoju wszedł Siwon i przyłączył się do modlitwy. Potem jak na złość do pokoju wparował Hyuk i padł na kolana. W jego ślady poszedł Donghae który schował się w szafie i czekał tam na swoją koszulę, którą zgubił 2 miesiące wcześniej, a koszula jak na rozkaz razem ze swoimi nogami i rączkami przyszła do uradowanego Donghae który właśnie wyjadał tort urodzinowy Shindonga który znalazł w skarpetkach Hyuka, a były one już używane przez stopy Hyuka. Postanowił je wyprać jednak jego plany pokrzyżował Kangin, który je ukradł żeby później zrobić sorbet malinowy. Niestety, kiedy już próbował je wziąć, Ryeowook podskoczył i nagle wparowała Lady Hee Hee, która potknęła się o klęczącego Siwona i poszła do spożywczego po pomidory. Siwon zwijał się z bólu, zaś Kangin z Ryewookiem [i]grając w szachy przypomnieli sobie o[/i]
 
 
shelly
AEGYO POWER!


Lover: Donghae, Youngjae, Kris, Sunny
Fav Pairing: LennShell
Kocham SuJu od: 10.08.2011
Posted:     [ !!! ]

Była sobie kiedyś dynia, która była zielona. Ale Sungmin i tak ją zjadł :V I potem zrobiło mu się niedobrze, więc zwymiotował na Kyu. Wredny maknae poskarżył się liderowi, który krótko mówiąc miał go w dupie, bo.. miał inne sprawy na głowię. Więc Kyu przylał mu różową patelnią Sungmina, zapominając, że.. Leeteuk ma niezwykły refleks i pierwszy go walnął chochlą stołową, która należała do Wooka. Kucharzyk strasznie się rozpłakał na widok Kyu uderzonego jego chochlą po czym wziął łyżkę i postanowił podbić nią świat. Lecz nie udało mu się to, poniewaz nagle wpadł Shindong który zjadł ją i od razu resztki wydalił odbytem. Śmierdziało w całym domu, więc zarządzono ewakuację obydwu Korei. Niestety.. kilku ludziom to sie nie udało więc umarli. Wszyscy płakali, a najbardziej Shini, bo to on narobił tego bałaganu ale wszyscy go pocieszali. Zarządzono nawet żałobę narodową. Lecz wybuchł pożar, pod wpływem którego wszyscy zmartwychwstali, bo chcieli ratować dorm Juniorów, w którym się zapaliło coś, co wyglądało zupełnie jak komputer Kyuhyuna! Wtedy Kyu przypomniał sobie, że wcześniej wywalił swój komputer, bo Donghae dotknął go swoją nieszczęśliwą ręką, więc i tak byłby na straty. Postanowił jednak wrócić, bo zapomniał oryginalnego Stracrafta i chyba mu się jednak nie udało, bo zadzwonił do niego telefon! /Okazało się, że to jego największa fanka, ale zapomniał jak się nazywa, więc głupio powiedział:
-Pikaczu~!
Na szczęście dla niego, pseudo dziewczyny z dzieciństwa właśnie tak brzmiało, więc z radością wykrzyknęła:
-Kyu skąd wiedziałeś?
Poczuł nagłe zaciemnienie mózgu, szukając szybko jakiejś ciętej odpowiedzi na to zacne pytanie, wreszcie odparł:
-Zdechły żółw Yesung'a powiedział mi o tym przed swoją śmiercią!
Dziewczyna była strasznie zaskoczona i smutnym głosem poczęła pocieszać Kyu, aby było mu lżej z powodu straty, po czym kazała mu natychmiast znaleźć Yesung'a i upiec mu ciasto na pocieszenie, ale nie odłożyła słuchawki, bo uznała, że zajmowanie Kyu czasu swoim milczeniem jest o wiele ciekawsze. Inna sprawa, że nie mogła odłożyć słuchawki, bo zwyczajnie jej nie miała, ponieważ dzwoniła z komputera, który w tej chwili jej się zawiesił, więc chcąc nie chcąc Kyuhyun był skazany na jej wieczne narzekanie z powodu ziemniaka, który jak się okazało wyjechał na wakacje do ciepłych krajów. Po trzech dniach wojny domowej, której powodem byli producenci lakieru do włosów, którzy zapomnieli powiedzieć Pikaczu, że ich lakier to tak naprawdę chlor zmieszany z bigosem. W ten sposób oprócz zniszczenia włosów nadawali im efekt rudej szamponetki, przez co włosy wyglądały na spalone. I właśnie tak cała Australia stanęła w płomieniach. Leeteuk miał ochotę jednak użyć owego lakieru, ponieważ lubił, gdy czekolada smakuje jak spirytus. Ale ziemniak z ciepłych krajów uważał, że Amerykanie powinni ratować plantacje dyń. Dynie również były tego zdania. Sungmin popadł przez to w depresję i poszedł do dentysty, który bawił się obcęgami i niechcący sciął Sungmina na łyso. Wtedy Sungmin się obudził. Ale teraz z kolei zemdlał, widząc nad sobą cztery lewitujące żonkile.To wszystko jednak okazało się halucynacją spowodowaną wczorajszą popijawą z Kyu. Biedny Sungmin postanowił się pomodlić by o tym zapomnieć, jednak w tej samej chwili do pokoju wszedł Siwon i przyłączył się do modlitwy. Potem jak na złość do pokoju wparował Hyuk i padł na kolana. W jego ślady poszedł Donghae który schował się w szafie i czekał tam na swoją koszulę, którą zgubił 2 miesiące wcześniej, a koszula jak na rozkaz razem ze swoimi nogami i rączkami przyszła do uradowanego Donghae który właśnie wyjadał tort urodzinowy Shindonga który znalazł w skarpetkach Hyuka, a były one już używane przez stopy Hyuka. Postanowił je wyprać jednak jego plany pokrzyżował Kangin, który je ukradł żeby później zrobić sorbet malinowy. Niestety, kiedy już próbował je wziąć, Ryeowook podskoczył i nagle wparowała Lady Hee Hee, która potknęła się o klęczącego Siwona i poszła do spożywczego po pomidory. Siwon zwijał się z bólu, zaś Kangin z Ryewookiem grając w szachy przypomnieli sobie o [i] niespuszczonej wodzie w toalecie [/i]
 
 
Nakus


Ulubieniec z SJ: Całe Super Junior
Posted:     [ !!! ]

Była sobie kiedyś dynia, która była zielona. Ale Sungmin i tak ją zjadł :V I potem zrobiło mu się niedobrze, więc zwymiotował na Kyu. Wredny maknae poskarżył się liderowi, który krótko mówiąc miał go w dupie, bo.. miał inne sprawy na głowię. Więc Kyu przylał mu różową patelnią Sungmina, zapominając, że.. Leeteuk ma niezwykły refleks i pierwszy go walnął chochlą stołową, która należała do Wooka. Kucharzyk strasznie się rozpłakał na widok Kyu uderzonego jego chochlą po czym wziął łyżkę i postanowił podbić nią świat. Lecz nie udało mu się to, poniewaz nagle wpadł Shindong który zjadł ją i od razu resztki wydalił odbytem. Śmierdziało w całym domu, więc zarządzono ewakuację obydwu Korei. Niestety.. kilku ludziom to sie nie udało więc umarli. Wszyscy płakali, a najbardziej Shini, bo to on narobił tego bałaganu ale wszyscy go pocieszali. Zarządzono nawet żałobę narodową. Lecz wybuchł pożar, pod wpływem którego wszyscy zmartwychwstali, bo chcieli ratować dorm Juniorów, w którym się zapaliło coś, co wyglądało zupełnie jak komputer Kyuhyuna! Wtedy Kyu przypomniał sobie, że wcześniej wywalił swój komputer, bo Donghae dotknął go swoją nieszczęśliwą ręką, więc i tak byłby na straty. Postanowił jednak wrócić, bo zapomniał oryginalnego Stracrafta i chyba mu się jednak nie udało, bo zadzwonił do niego telefon! /Okazało się, że to jego największa fanka, ale zapomniał jak się nazywa, więc głupio powiedział:
-Pikaczu~!
Na szczęście dla niego, pseudo dziewczyny z dzieciństwa właśnie tak brzmiało, więc z radością wykrzyknęła:
-Kyu skąd wiedziałeś?
Poczuł nagłe zaciemnienie mózgu, szukając szybko jakiejś ciętej odpowiedzi na to zacne pytanie, wreszcie odparł:
-Zdechły żółw Yesung'a powiedział mi o tym przed swoją śmiercią!
Dziewczyna była strasznie zaskoczona i smutnym głosem poczęła pocieszać Kyu, aby było mu lżej z powodu straty, po czym kazała mu natychmiast znaleźć Yesung'a i upiec mu ciasto na pocieszenie, ale nie odłożyła słuchawki, bo uznała, że zajmowanie Kyu czasu swoim milczeniem jest o wiele ciekawsze. Inna sprawa, że nie mogła odłożyć słuchawki, bo zwyczajnie jej nie miała, ponieważ dzwoniła z komputera, który w tej chwili jej się zawiesił, więc chcąc nie chcąc Kyuhyun był skazany na jej wieczne narzekanie z powodu ziemniaka, który jak się okazało wyjechał na wakacje do ciepłych krajów. Po trzech dniach wojny domowej, której powodem byli producenci lakieru do włosów, którzy zapomnieli powiedzieć Pikaczu, że ich lakier to tak naprawdę chlor zmieszany z bigosem. W ten sposób oprócz zniszczenia włosów nadawali im efekt rudej szamponetki, przez co włosy wyglądały na spalone. I właśnie tak cała Australia stanęła w płomieniach. Leeteuk miał ochotę jednak użyć owego lakieru, ponieważ lubił, gdy czekolada smakuje jak spirytus. Ale ziemniak z ciepłych krajów uważał, że Amerykanie powinni ratować plantacje dyń. Dynie również były tego zdania. Sungmin popadł przez to w depresję i poszedł do dentysty, który bawił się obcęgami i niechcący sciął Sungmina na łyso. Wtedy Sungmin się obudził. Ale teraz z kolei zemdlał, widząc nad sobą cztery lewitujące żonkile.To wszystko jednak okazało się halucynacją spowodowaną wczorajszą popijawą z Kyu. Biedny Sungmin postanowił się pomodlić by o tym zapomnieć, jednak w tej samej chwili do pokoju wszedł Siwon i przyłączył się do modlitwy. Potem jak na złość do pokoju wparował Hyuk i padł na kolana. W jego ślady poszedł Donghae który schował się w szafie i czekał tam na swoją koszulę, którą zgubił 2 miesiące wcześniej, a koszula jak na rozkaz razem ze swoimi nogami i rączkami przyszła do uradowanego Donghae który właśnie wyjadał tort urodzinowy Shindonga który znalazł w skarpetkach Hyuka, a były one już używane przez stopy Hyuka. Postanowił je wyprać jednak jego plany pokrzyżował Kangin, który je ukradł żeby później zrobić sorbet malinowy. Niestety, kiedy już próbował je wziąć, Ryeowook podskoczył i nagle wparowała Lady Hee Hee, która potknęła się o klęczącego Siwona i poszła do spożywczego po pomidory. Siwon zwijał się z bólu, zaś Kangin z Ryewookiem grając w szachy przypomnieli sobie o niespuszczonej wodzie w toalecie, [i]która tryskała niczym fontanna[/i]
 
 
Display posts from previous:   
[ REPLY ]
You cannot post new topics in this forum
You cannot reply to topics in this forum
You cannot edit your posts in this forum
You cannot delete your posts in this forum
You cannot vote in polls in this forum
Add this topic to your bookmarks
Printable version

Jump to:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group