| FAQ | Szukaj | Użytkownicy | Grupy | Rejestracja | Zaloguj | Album | Download |


superjunior

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: RedWitch
2012-09-28, 13:41
Tasiemiec. Złap moje marzenia we własne ręce.
Autor Wiadomość
SuJeong 
call me Sudzia

Lover: Donghae
Fav Pairing: KyuHyuk
Kocham SuJu od: 06.2010
Wiek: 22
Dołączyła: 11 Mar 2012
Posty: 5491
Skąd: Londyn
Wysłany: 2012-06-13, 17:02   Tasiemiec. Złap moje marzenia we własne ręce.

Podzielę się z wami moim tasiemcem, który również jest na blogu. < 3
Jak na razie mam jeden rozdział,ale staram się napisać coś szybciej. Niestety mam szkołę i zaliczenie z matmy. :-(

Chapter 1.


Wiem, co ludzie o mnie myślą. Wszyscy dzielą się na jakieś podgrupy, których wcale nie mało jest na tym świecie. Tss.. Wróć.
Wystąpiłem w reklamie w kwietniu, zanim to wszystko się wydarzyło i przez jakiś czas w ogóle o tym nie pamiętałem. Parę tygodniu temu puścili reklamę i moja twarz była wszędzie. Na ekranach wiszących w sali gimnastycznej. Na monitorze na poczcie, który zainstalowano, aby ludzie stojący w kolejce zajęli czymś uwagę. Patrzyłem na swoją twarz, siedząc w pokoju na brzegu łóżka. Mocno zaciskałem pięści i zastanawiałem się, czy wyjść.
-Zaczyna się nowy rok szkolny.
Patrzyłem na swoją twarz sprzed kilku miesięcy i zastanawiam się, czy teraz, po tym co zaszło wyglądam inaczej. Przede wszystkim czułem się dziwnie- to nie było moje lustrzane odbicie.
-Mecz piłki nożnej. - mówię z ekranu.
Uśmiechnąłem się lekko na swój widok w huczącym pudle. Niebieski, piłkarski strój. Trzymam w ręce piłkę po chwili wykonuje kilka kapek, tak zwanych lekkich kopnięć piłką w powietrzu.
-Nauka.
W następnej scenie pojawiam się w ciemnych spodniach, ciemnym zielonym swetrze. Mam na nosie okulary, tworząc tym samym doskonały look na kujona. Pamiętam, że sweter strasznie gryzł, a ja nie mam w zwyczaju noszenia takich rzeczy.
-Jeszcze życie towarzyskie.
Pochyliłem się do przodu, patrząc na postać na ekranie. Tym razem mam na sobie koszulę, białą bokserkę i spodnie jeansowe. Jasnoniebieskiego koloru. Siedzę na oparciu ławki z rękoma opartymi na kolanach. Bezpośredni kontakt wzrokowy z kamerą osiągam, kiedy osuwam ciemne okulary na nos.
-Chłopak, który ma wszystko.
Te słowa przekazał mi reżyser, zakreślając w powietrzu łuk, jakby to wszystko było oczywiste. Uważał, że osoba która ma wszystko to osoba, która jest wygadana i ma mnóstwo przyjaciół. Ale nie wie, jak ta osoba w środku może cierpieć. Bo przez swoje zachowanie traci ważne osoby.
Pojawiła się następna scena.
-To wszystko wydarzy się w tym roku.- wychodzę z uśmiechem na ustach. Mam na sobie garnitur, a moje ramię obejmuje dziewczyna z mojej szkoły – Yunmi. Zapamiętałem jej imię, kiedy reżyser przedstawił mi ją, kiedy dowiedziałem się o tej całej reklamie. Teraz już nie mieszka w Seulu, wyprowadziła się razem ze swoją macochą i ojcem do Japonii.
-Najlepsze okresy w moim jak i waszym życiu.- mówi moje reklamowe „ja”. - Najlepsze wspomnienia. W sklepie Vegas znajdziecie ubrania na każdą okazję.
Zbliżenie na moją twarz, a ja posyłam wszystkim mój fiszo waty uśmiech. To było przed tamtym wieczorem, kiedy pokłóciłem się z Hyukjae o jego całoroczny obóz taneczny. Miał się odbyć w Tokio.
-Mam nadzieję, że ten rok będzie dla was wspaniały.
Mówi, a ja wstrzymuję oddech, czekając na następne zdanie.- Czas wracać do szkoły.
Pojawiło się logo sklepu. Po Tm nastąpiły by pewnie jakieś durne reklamy na kremy przeciwzmarszczkowe, czy jogurty o zerowej zawartości tłuszczu. Nie chciało mi się czekać. Sięgnąłem po pilota, wyłączyłem telewizor i wyszedłem z pokoju.
Mama siedziała w kuchni, kryjąc twarz w dłoniach. Często widywałem ją w takim stanie, a to wszystko przez jej częste bóle migrenowe głowy. Położyłem dłoń na jej ramieniu, chcąc jej pokazać jak bardzo współczuję jej tego bólu. Szczerze.. To wolałbym już przeżywać silny ból głowy, niż przejmować się kłótnią sprzed pięciu miesięcy.
Nagle poczułem delikatną dłoń matki na swojej.
-Donghae. –uniosła głowę i posłała mi uśmiech. – Co byś powiedział na zagranie w kolejnej reklamie, hm ?
Totalnie mnie zamurowało, niedawno co występowałem, a już dostrzeli jaki to ja jestem wspaniały przed kamerą i nie tylko ?
Mama pracowała w agencji modelarskiej, pewnie dlatego zadzwonili. Zadzwonili, bo zauważyli reklamę z moją twarzą. Słodko.
-Zastanowię się. – powiedziałem nalewając do szklanki wody, po czym upiłem łyk.
-Mhm. – kiedy odpowiadała mniej więcej w taki sposób od razu mogłem się domyślić, że coś jej nie pasuje.
Zaczynam nowy rok szkolny, a za tym idzie nauka. Tsa, jaka nauka ? Imprezy i mistrzostwa w piłce nożnej, wiem że drużyna na czele z trenerem na mnie liczy. Nie mogę ich zawieźć, a tym bardziej sam siebie. Hm.. W sumie gdybym zagrał w kolejnej reklamie, moja popularność wzrosłaby potężnie. Uśmiechnąłem się w duszy potem spojrzałem na matkę, która właśnie popijała tabletkę przeciwbólową. Mimo, że brakuje mi Hyukjae muszę żyć bez niego tak jak dotychczas.
-To co to za reklama będzie ? - odstawiłem szklankę, opierając tyłek o blat kuchenny, który był za mną. Jednak nie dość, że jestem szybki jeśli chodzi o bieganie, to jednocześnie szybko się zastanawiam.
Zaśmiała się. Naprawdę wiedziała, czego chce w życiu jej syn.
-Zareklamowałbyś sportowy sklep. - powiedziała, a na mojej twarzy pojawił się szeroki uśmiech. Co jak co, ale jak wyrabiać sobie popularność to nawet w taki sposób, szczególnie jeśli chodzi o sport.
_________________


SEBAS-CHAN!!!!!!!!!!!!!!!


Eunhyuk about Donghae: Don't even talk about him... he is the first Korean celebrity to speak 0 languages. ㅋㅋㅋㅋㅋ
 
 
 
nenn 
Milka


Lover: Donghae
Fav Pairing: EunHae
Grupa krwi: A Rh -
Wiek: 31
Dołączyła: 30 Sty 2012
Posty: 11692
Skąd: okolice Warszawy
Wysłany: 2012-06-13, 17:45   

Fakt, krótko trochę ale spodobało mi się. No i jest EunHae także plus na wstępie ;) Zastanawiam się w jaki sposób pokierujesz tym opowiadaniem. Na czym się skupisz i jak przedstawisz postacie i ich relacje. Także czekam na więcej :)
 
 
 
SuJeong 
call me Sudzia

Lover: Donghae
Fav Pairing: KyuHyuk
Kocham SuJu od: 06.2010
Wiek: 22
Dołączyła: 11 Mar 2012
Posty: 5491
Skąd: Londyn
Wysłany: 2012-06-23, 19:07   

Chapter 2.
Próbuję się przyzwyczaić do tego, że nie widzę go już 5 miesięcy. 5 felernych miesięcy, które z każdym dniem stają się coraz to większą udręką. Poczułbym się inaczej gdybym nie zareagował tak gwałtownie na jego słowa.
-Nie! Chyba sobie żartujesz. – zerwałem się na proste nogi. Przed tym siedziałem na schodach tuż przy drzwiach wejściowych do auli, w której Hyukjae miał swoje próby tańca. Zawsze na niego czekałem po swoim treningu piłki nożnej. Tancerze kończyli godzinę później niż drużyna piłkarska. Myśleli, że w ten sposób się wywyższają.
-To moja jedyna szansa na zabłyśniecie. Wszystko się kończy wyborem na najlepszego tancerza. Spójrz.- złapał mnie pod ramię, szeroko się uśmiechając. Wolną dłonią zaznaczył w powietrzu łuk, tak jakby otwierając swój wyimaginowany świat przede mną.
-To jest jak połowa niespełnionego jeszcze marzenia. – mówiąc to nacisnął na słowo ‘jeszcze’. – Jakbyś dostał szansę od Boga na zabłyśnięcie. – kontynuował.
-Bo za pierwszym razem się nie udało. – mruknąłem.
-Dokładnie. – poparł moje zdanie. - Druga szansa na ponowne otrząśnięcie się i dosiądnięcie konia! – mówił to tak szczęśliwym głosem, a mnie jednak nadal coś nie pasowało.
-Gdzie ? - postanowiłem się jakoś tym zainteresować, tak żebym nie wyszedł na słuchacza, który w ogóle nie słucha tego co mówi jego kumpel. Tylko udaje.
-Tokio. Wiem troszkę daleko.
Troszkę ? Spojrzałem na niego z wielkim wytrzeszczem. Z jednej wielkiej stolicy chce się wybrać do drugiej wielkiej stolicy. Mhm.
-Spędziłbyś rok z zupełnie obcymi dla ciebie ludźmi.
Może udałoby mi się przemówić do rozsądku, chociaż nie powinienem stawać na drodze do spełnienia jego marzeń. Wtedy nie byłbym prawdziwym przyjacielem.
-Dobra, może lepiej o tym nie mówmy, hm ? Mam czas na zastanowienie, a chciałem żebyś wiedział. - uśmiechnął się do mnie. Wiedział ? Dobrze powiedziane. Teraz będę zastawiał się nad tym o by tu zrobić żeby Hyukkie nigdzie nie pojechał. Nie zostawił mnie.
Przytaknąłem. Może i to nawet lepiej, że nie rozmawiamy o tym teraz. Jak mam robić awanturę to później, nie teraz.
W ramach relaksu po treningach jakie mieliśmy zaproponowałem abyśmy wybrali się na mecz. Mecz sparingowy jaki by rozgrywany między dwiema różnymi szkołami. Gospodarzami była akurat nasza szkoła, więc nie mieliśmy zbytnio problemu z dostaniem się na stadion.
Yunho. Kapitan naszej drużyny. Drużyny niebieskich. „Blue” bardzo skomplikowana nazwa wymyślona przez trenera chłopaków. Przez to wszyscy myśleli, że nie jest zbyt inteligentny.
Yunho nie przepadał za Hyukjae, a on za nim. Nie lubili się nawzajem, więc okazywali to sobie z należytą czułością. Ja byłem po środku.
Gdy przebywali ze mną w towarzystwie obchodzili się bez komentarzy, gadania i głupich spojrzeń. Niestety co mam poradzić na to, że obaj są dla mnie ważni. Każdy ma w sobie coś za co ich podziwiam.
Drużyny zaczęły wychodzić na murawę. Jedenastu piłkarzy ubranych w niebieskie koszulki i spodenki i jedenastu ubranych na pomarańczowo. Mecz rozgrzewający przed mistrzostwami mógł spokojnie się zacząć, kiedy sędzia przywitał ze sobą kapitanów drużyn.
Pierwszy gwizdek i rozpoczęcie akcji od lekkiego podania Yunho do Minho.
Minho kolega Krisa, są zdecydowanie najlepszymi kumplami w szkole, zawsze razem wszędzie i zawsze. Kiedy ktoś w szkole rozpowiedział plotę o tym, że się pokłócili nie było wcale kolorowo. Chłopaki sami zaczynali w to wierzyć.
-Ile stawiasz ? – Hyukkie szturchnął mnie w ramię, uważnie obserwując akcję jaką jeszcze prowadzili niebiescy.
- 2:0 dla nas. - wierzyłem w nich, więc bez żadnego wahania podałem wynik na jaki liczyłem. W sumie wiedziałem na co liczył Hyukjae. Na mocny faul na Yunho. Dokładnie.
Piłka szybko toczyła się pod nogami Yunho, kiedy kierował się z nią w stronę bramki przeciwnika. Już wtedy wiedziałem, że ta akcja może skończyć się sukcesem. Dośrodkował w pole karne, a piłka lekko otarła się o czubek głowy Kana.
-Gol dla niebieskich! – odezwał się komentator. – Wspaniała bramka po dośrodkowaniu przez Yunho! Prowadzimy 1:0.
Tse, spojrzałem na Hyuk’a z uśmiechem. Jakoś mecze z nim były o wiele bardziej przyjemniejsze w oglądaniu niż samotnie.
Przez ten cały mecz zapomniałem o tym wyjeździe Hyukjae. Nie myślałem o tym bardzie interesowały mnie ostatnie minuty meczu, a dla nas w dalszym ciągu było 1 do zera. Aish, po kilku rzutach karnych nie udało się nam ustrzelić jeszcze jednego gola. Może nam się uda i mój typ będzie całkowicie trafny.
-Przewróci się. – odezwał się Hyukkie, kiedy Yunho był już w polu karnym przeciwnika. Stało się tak jak powiedział, obrońca przeciwnej drużyny wjechał między jego nogi, co spowodowało rzut karny dla naszych. Udało się! Tak wiedziałem, że mój typ będzie jak najbardziej trafny. Uradowany objąłem chłopaka siedzącego obok mnie. Jednak ten dzień nie musi się zakończyć kłótnią.


Widać, że nie mam weny._.
_________________


SEBAS-CHAN!!!!!!!!!!!!!!!


Eunhyuk about Donghae: Don't even talk about him... he is the first Korean celebrity to speak 0 languages. ㅋㅋㅋㅋㅋ
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Design by Forum Komputerowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


logo
2008 – 2017 © SUPERJUNIOR.PL
Poprzednie adresy: Klik | Klik

Strona wygenerowana w 0,16 sekundy. Zapytań do SQL: 13