| FAQ | Szukaj | Użytkownicy | Grupy | Rejestracja | Zaloguj | Album | Download |


superjunior

Poprzedni temat «» Następny temat
Droga do szczęścia
Autor Wiadomość
shiree 


Ulubieniec z SJ: Super Juni-OR
Lover: Sungmin, Eunhyuk, Leeteuk, Shindong
Wiek: 28
Dołączyła: 05 Maj 2011
Posty: 1436
Skąd: KG
Wysłany: 2011-05-06, 18:10   Droga do szczęścia

Mieszkając po sąsiedzku często się wie o sąsiadach dużo więcej niż by się chciało. Yemin starała się jednak, by wiedzieć jak najmniej. Gdy ktoś się kłócił, puszczała głośno radio, by zagłuszyć słowa, które pewnie nic nie wzniosłyby w jej życie. Niestety, kiedy jej sąsiadka wybiegła z domu, trzaskając drzwiami, niefortunnie znalazła się na korytarzu. Pewnie gdyby to nie była ta dziewczyna i to z tego mieszkania, to by się nie przejęła lecz los chciał by to była ta dziewczyna i to z tego domu.
Kobieta zawsze uważała, że to Azjatki są najładniejszymi kobietami na świecie, jednak, gdy jej słynny sąsiad przyprowadził do domu europejkę o ognistym kolorze włosów, zmieniła zdanie. Nie wiedząc czemu, poczuła się zagrożona i za każdym razem, gdy widziała, że coś pomiędzy nimi jest nie tak, cieszyła się po cichu w duchu, przeklinając później ich szybkie godzenie się. Kto jak kto, ale ona byłaby lepszą dla niego partią.
Zawsze kochał lato i letnie burze. Uwielbiał przechadzać się parkiem, skąpany w promieniach słońca, które przenikały przez korony drzew. Jednak jego uwielbienie tej pory roku minęło zimą. Zimą, kiedy ją poznał, wiedział, że lato zejdzie na drugi plan, by ustąpić miejsca oczekiwaniu na pierwszy śnieg i kolejną rocznicę, kiedy ją poznał. Nawet święta nabrały teraz innego znaczenia, całkowicie różniącego się od jego wyobrażeń spędzania ich w samotności. Może nie tak w samotności, co w spędzaniu ich bez miłości, bez osoby, którą kochamy ze wzajemnością. Na całe szczęście poznał ją, dzięki niej święta, jak i całe jego życie nabrały głębszego sensu, a zimne dni już nie miały tyle chłodu w sobie. Zawsze również marzył o tym, by związać się z fanką. Dzięki takiej dziewczynie, a później żonie mógł czuć się bezpiecznie. Przecież zawsze będzie ktoś, kto go będzie wspierać, jak i podziwiać. A on po prostu przyzwyczaił się do bycia gwiazdą. Do tego, że ktoś dostosowuje się do niego, a nie on do kogoś. Zachowanie bardzo egoistyczne, ale, jak po pięciu latach niemalejącej, a wręcz wzrastającej popularności, mógłby się inaczej zachowywać? Po koncercie, na którym kobiety krzyczały zapamiętale jego imię, po gali na której dostał kolejną nagrodę, nie jest możliwe, by wrócił do domu, i jak gdyby nigdy nic naprawić cieknący kran, czy usługiwać żonie. To było wręcz niemożliwe, choć Leeteuk zawsze się starał, by Natalii niczego nie brakowało. Zawsze robił jej jakieś drobne niespodzianki w postaci prezentów. Kupował jej bieliznę, biżuterię, buty, czasem i karnety do spa. Wszystko to, o czym marzą dziewczyny tylko po to, by zrekompensować jej swoją nieobecność. Kochał ją, był w niej szaleńczo zakochany, ale nie aż tak, by zrezygnować z własnych marzeń, z dotychczasowego życia. Ścisnął w dłoni drobne pudełeczko, zadowolony, że jej to nie przeszkadza, że od dziś ich związek wejdzie w kolejny etap, w którym ona poczuje się bezpieczna. Kobiecie ponoć nic więcej nie trzeba, jak tylko pewności, że jest się kochaną, jak i właśnie poczucia bezpieczeństwa. Gdy zada jej wieczorem proste pytanie składające się z czterech słów, na pewno rozwieje jej wszelkie wątpliwości.

Kiedy otwierał drzwi usłyszał za sobą miły głos.
-Leeteuk, chciałabym coś powiedzieć, ale nie chciałabym wyjść na wtrącającą się w nieswoje sprawy. - Yemin uśmiechnęła się do niego cieplo, zakładając niesforne kosmyki włosów za uszy.
-Nie ma sprawy - chłopak powrócił do otwierania drzwi, ale dziewczyna go powstrzymała.
-Zagotowałam wodę, wiec możemy napić się herbaty - zaprosiła go do siebie. Posłusznie poszedł za nią i przekraczając próg jej mieszkania uśmiechnął się szeroko. W jej domu unosił się zapach lukrowanych pierniczków, których przepis sąsiadom dała Natalia.Świąteczny nastrój spotęgował jego radość, jak i upewnił w wyborze dobrego momentu na zaręczyny.
-To o czym chciałaś porozmawiać - zasiadł przy stole plecami do okna.
-Ogólnie to nie wiem od czego zacząć - zalała czerwony kubek wodą i podała mu herbatę - Po prostu zmartwiła mnie dziś Natalia - wyszeptała, siadając naprzeciwko.
-Niby czym? - oparł dłonie na kubku, by je ogrzać.
-Każdy może wybiegać z domu, trzaskając drzwiami, ale ona nie miała raczej zadowolonej miny - spojrzała na sypiący z nieba śnieg.
-Yemin - odparł ciepło - Dziękuję za troskę, ale między nami jest wszystko w porządku - wyciągnął pudełeczko. - Dziś zamierzam się jej oświadczyć - otworzył wieczko. - Ładny?
-Bardzo piękny - kobieta odpowiedziała szczerze, z bólem, że nie jest on dla niej.
Porozmawiali ze sobą jeszcze przez chwilę, po czym Leeteuk wyszedł z przepraszającym uśmiechem. Musiał się przygotować, a nieobecność Natalii pozwoliła mu na zrobienie niespodzianki, w postaci kolacji zrobionej przez niego. Wchodząc do kuchni, poczuł zapach cynamonu. Rudowłosa nigdy go nie jadła, ani nie używała. Opowiedziała mu kiedyś, że podczas tej pierwszej czynności zwątpiła w marzenia dlatego też nie chciała mieć już z nim nic do czynienia, choć cynamon zawsze dla niego kojarzył się ze świętami i czując go w domu czuł też szczęście. Jednak tym razem, gdy zobaczył na podłodze plik ich zdjęć upaćkanych jogurtem, którego pudełeczko leżało koło nich, cynamon nie pachniał już szczęściem. Od tamtego momentu pachniał zwątpieniem i zbliżającym się końcem. Posprzątał podłogę i usiadł na krześle.Nie wyciągnął telefonu, by zadzwonić, a gdy drzwi się otworzyły dobrze wiedział kto wejdzie.
-Jest u nas - Donghae uśmiechnął się słabo - Ale wiesz, że tym razem jest inaczej? - oparł się o blat kredensu.
-Wiem-Teuk spojrzał na niego i pokiwał głową. Wystarczyło kilka chwil, kila wspomnień i myśli by wszystko stało się inne.

Zielonooka wodziła spojrzeniem za rudowłosą, która energicznym krokiem przechadzała się wzdłuż salonu.To nie był pierwszy raz, kiedy rozłoszczona lub rozgoryczona Natalia przyszła do niej porozmawiać a Hae pod wpływem jej spojrzenia wychodził z domu.
-Co ty taka spokojna, hę?-dziewczyna przystanęła na chwilę.
-Przed twoim przyjściem wypiłam profilaktycznie dwie melisy, a teraz sączę trzecią?-brunetka uniosła brew - Tobie też zrobiłam - wskazała na kubek, który już od dłuższej chwili nie parował.
-Nie chcę melisy - warknęła. - Chcę wódki! Polskiej wódki - usiadła na bujanym fotelu.
-Stan specjalny? - Ola spytała się, sięgając do barku.
-Stan krytyczny - dla uspokojenia rozmasowując skronie, bujała się na fotelu.
-Tylko mi nie mów, że..-zielonooka nie dokończyła ponieważ Natalia wyrwała jej z rąk butelkę i napiwszy się z gwinta pokazała, że ma siadać i słuchać.
-Tego mi brakowało-odetchnęła głęboko. - Namiastki Polski.
-No wiesz, mogłaś ze mną jechać - oparła głowę na dłoniach. - Dlaczego tego nie zrobiłaś?
-Nie wiem - rudowłosa oblizała usta. - Może dlatego, że bym już tam została? - Nie patrząc na nią, skupiła się na płomieniach w kominku.
-Dlaczego? - najbardziej znienawidzone pytanie padło, oczekując szczerej odpowiedzi.
-A ty byś nie chciała zostać? - dziewczyna nie kwapiła się, by jej odpowiedzieć.
-Nie wiem - brunetka również spojrzała na płomienie - Chyba nie..Polska zawsze będzie moim domem, ale tu mam pracę i miłość.
-Przecież tam też możesz mieć - spojrzała na nią.
-No tak - pochyliła głowę i wpatrzyła się w herbatę. - Ale tu jest mi dobrze i tu się spełniam.
-Czujesz się spełniona? - w jej głosie było słychać żywe zainteresowanie.
-Po części tak - uśmiechnęła się - Ale to lepiej, bo jakbym wszystko od razu osiągnęła to kim bym tu była?
-Panią Lee - Brzmiało to wręcz jak obelga.
-O co ci chodzi? - spojrzała na nią zszokowana.
-Przecież każdy o tobie pisze jako "przyszła pani Lee". Jak osiągniesz wszystko, zostaniesz tylko "panią Lee". Gdyby nie on nikt, by cię nie znał. Nie, oni cię nie znają. Jakby znali to pomimo tego, że masz trudne nazwisko do wypowiedzenia, to mogliby mówić "pani Ola", ale dla nich ty się nie liczysz! Dla nich liczy się Donghae! I nie ważne jest to, że to ty masz fundację, która pomaga najuboższym, ważne jest jego nazwisko.
-Skończ! - wraz z podniesionym tonem wstała. - Dla nich mogę być nikim, mogą mnie nie postrzegać jako jednostki, a tylko jako dodatek do gwiazdora, ale robię to co chcę i spełniam się w tym. Robię to z własnej woli, a dzięki Donghae mam wielu darczyńców, jak i inwestorów - spojrzała na nią chłodno, choć w duszy powstrzymywała się od płaczu. - Uwierz, że będąc panią Lee, będę ciągle sobą - sama nie wiedziała ile w tych słowach było prawdy. - A teraz wyjdź - Nawet nie uraczyła jej spojrzeniem. Obie czuły, że ich wnętrze wygasa, jak ogień w kominku i obie na własny sposób próbowały temu zaradzić.

Natalia wiedziała, że źle zrobiła. Przelała swój niepokój na drugą osobę, która własny już dawno zagłuszyła. Mimo,że już długo mieszkała w Korei, to nie mogła się jeszcze w niej odnaleźć. Ciągle się uśmiechała, nawet, gdy chciała płakać. Udawała, że wszystko jest dobrze. Że jej się podoba. Jako partnerka gwiazdora, nie mogła sobie pozwolić na żale. Zawsze musiała dawać z siebie wszystko, nie ważne, że nie miała już na to siły. Liczyła się opinia publiczna, a nie ludzkie uczucia.
-Ubrałem choinkę i za chwilę podam kolację, więc idź już do jadalni - Leeteuk, gdy weszła do domu udawał, że nic się nie stało. Spojrzała na podłogę, na której nie było już śladu jogurtu i ze słabym uśmiechem poszła do drugiego pokoju. Stanęła pod przystrojonym drzewkiem wiedząc, że Teuk wejdzie za chwilę z jej ulubionym daniem, i że oboje będą udawać, że dziś nic się nie wydarzyło.
-Gołąbki?-spytała wchodzącego chłopaka.
-Tak, gołąbki - zaśmiał się. - Trochę miałem z nimi trudności, ale udało mi się - podszedł do niej po odłożeniu tacy - Natalko - objął ją w pasie. - Ja wiem, że życie tu pewnie nie jest takie, jakbyś chciała, ale chcę zrobić wszystko, by je takim uczynić - kół żelazo póki gorące i uklęknął przed nią. - Czy wyjdziesz za mnie? - wyuczył się tych słów po polsku. Dziewczyna przykucnęła przy nim i głaszcząc go po policzku, odezwała się spokojnie.
-Nie - uśmiechnęła się przepraszająco - Zanim zostanę panią Park, chciałabym być Natalią Kot, a nie osiągnę tego, będąc z tobą - starała się wytłumaczyć to jak najlepiej - Chcę tu zaistnieć jako Natalia Kot, a nie Natalia Park, czy żona Leeteuka - usiadła na podłodze. - Wybacz mi.
-Co złego w tym, że będziesz panią Park? - Teuk również usiadł, starając się powstrzymać łzy.
-To, że nie będę wtedy sobą - przytuliła go mocno do siebie. Oboje płakali cicho, wtuleni w swoje ramiona. Początek stał się końcem a koniec początkiem. Leeteuk powoli zaczął scałowywać jej łzy, które wymieszały się z jego łzami. Znajdując jej usta, czuł jakby całował je po raz pierwszy. Pchnął ją delikatnie na dywan, chąc jej dać całego siebie. Muskał Natalię w szyję, powoli podwijając sweterek. Gdy się go pozbył, uśmiechnął się nieznacznie. Zawsze podobało mu się to, że nie nosiła staników. Wodził ustami po obojczykach, rozkoszując się dotykiem jej dłoni na swoich ramionach. Każdej z piersi poświęcił tyle uwagi, że dziewczyna zaczęła pojękiwać po cichu, stając się gotowa na więcej. Chłopak całował ją z pasją, pozbywając się reszty ich ubrań. Chciał, by ta chwila trwała jak najdłużej, więc skupił się na jej ciele. Całował jej stopę, łydkę, kolano wciąż wychodząc ustami coraz wyżej. Dziewczyna przymknęła oczy i odchyliła głowę do tyłu, oddychając głęboko. Teuk przejechał językiem po wewnętrznej stronie uda, by wtopić się ustami w najczulszy na jej ciele punkt. Rudowłosa jęknęła, czując jego język w sobie. Pierwszy raz ją tak pieścił, sprawiając, że była kompletnie zależna od niego. Wraz z pierwszą falą orgazmu wszedł w nią delikatnie, złączając ich usta ze sobą.
Za oknem śnieg otulał wszystko miękkim puchem, a para kochanków wiedziała, że kolejna zima przynosi w ich życie coś nowego.

Seann
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Design by Forum Komputerowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


logo
2008 – 2019 © SUPERJUNIOR.PL
Poprzednie adresy: Klik | Klik

Strona wygenerowana w 0,08 sekundy. Zapytań do SQL: 10