| FAQ | Szukaj | Użytkownicy | Grupy | Rejestracja | Zaloguj | Album | Download |


superjunior

Poprzedni temat «» Następny temat
New story about Romeo & Juliett.
Autor Wiadomość
shiree 


Ulubieniec z SJ: Super Juni-OR
Lover: Sungmin, Eunhyuk, Leeteuk, Shindong
Wiek: 28
Dołączyła: 05 Maj 2011
Posty: 1436
Skąd: KG
Wysłany: 2011-05-06, 19:28   New story about Romeo & Juliett.

Tytuł: New story about Romeo & Juliett.
Gatunek: yaoi
Tematyka: Super Junior - Yesung & Ryeowook
Przedział wiekowy: +15


- Jestem genialny! – cisze panującą w pokoju przerwał krzyk jednego z chłopaków. Spojrzał na resztę z błyskiem w oku. Wszyscy obecni zwrócili wzrok w jego stronę i posyłali mu wątpiące spojrzenia. W tle można było usłyszeć różne komentarze, typu: „No co ty nie powiesz?” lub bez cackania się, po prostu „Nie pierdol.” A zależało to od tego, ile autor tych jakże inteligentnych wyrażeń wypił. Owy osobnik jednak tego nie słyszał, lub nie chciał słyszeć.
- Jestem genialny – powtórzył już ciszej. Chciał podnieść tyłek z fotela, jednak spora dawka alkoholu we krwi mu to uniemożliwiła. Uniósł wskazujący palec ku górze i ponownie się odezwał.
- Jestem ge..~!
- Jeżeli jeszcze raz powiesz to samo, to już nigdy nie spotkasz się z HeeBumem. – odezwał się głos spod stołu. – Mów, co wymyśliłeś.
- Te, rybowaty. Zostaw moje maleństwo w spokoju – oburzył się właściciel kota, jednak nie miał siły wstać do osobnika pod stołem, więc mówił dalej.
– Odegramy sztukę pt. „Romeo i Julia” – zakończył z szerokim wyszczerzem na twarzy i czekał na reakcję reszty.
- …
- I co myślicie o tym? – nie dawał za wygraną.
- Ja chce być Romeo! – nagle głowa Yesunga wyjrzała zza kanapy, gdzie leżał razem z Siwonem, który już dawno odleciał. Hodowca żółwi wygramolił się na środek pokoju, o mało co nie zabijając się przy tym o porozwalane butelki po trunkach.
- Och, Julio! Saranghae.. – wskazał na niewidzialną Julię i wypowiedział te słowa seksownym, lekko ochrypłym głosem, który wywołał u jednego z chłopaków przyjemne dreszcze. Owy „ktoś” przygryzł wargę i starał się odpędzić od siebie myśli, które przyszły wraz z usłyszeniem yesungowego głosu.
- Świetnie. Romeo już mamy. No więc.. Kto zgłasza się na Julię?
- …
- Dobra, widzę, że mamy kilku chętnych Jednak, jako, że Wookie jest solenizantem.. - I popchnął Ryeowooka prosto w ramiona Yesunga. – I oto Julia.
A biedna Julia nie wiedziała co robić. Kiedy tylko starszy objął go ramionami, uderzył go zapach alkoholu pomieszanego z zapachem perfum, które tak bardzo lubił. Pewnie, gdyby był trzeźwy to odskoczyłby jak najdalej, byleby nie zatracić się w tym zapachu, spojrzeniu, dotyku drobnej dłoni na swoim biodrze. Jednak alkohol robił swoje. Stał sztywno i patrzył w ciemne oczy przyjaciela. Yesung delikatnie przejechał opuszkami palców po policzku Ryeowooka i wyszeptał z uczuciem.
- Och, Julio – Kolejne dreszcze przeszły po ciele drobnego chłopaka, a jego serce waliło tak, jakby przed chwilą przebiegł maraton po polskich drogach. Całą siłą woli powstrzymywał się od muśnięcia palcami policzka hodowcy żółwi. Jednak w ostatnim momencie, kiedy miał już się poddać, ktoś pociągnął go do tyłu i wepchnął na stół. Yesung widząc to, ukląkł przed nim i tęsknym głosem wołał.
- Cicho! Co to za światło błysło w oknie? To Julia! Och, Julio! Zrzuć suknie i skacz do mnie! – mówiąc to rozłożył ręce, gotowy na to by łapać skaczącą Julię. A Wookie? Co miał robić? Po prostu wczuł się w role.
- Romeo! Ach, Romeo! Dla ciebie mogę nawet narazić się na gniew wujka HeeChula! Mogłabym rozwalić komputer Kyuhyunowi i przyjąć konsekwencje swojego czynu bez słowa sprzeciwu! – obok siebie usłyszał pomruk niezadowolenia obojga wyżej wymienionych.
– Niestety, najmilszy, nie mam sukni, ale myślę, że chociaż to wystarczy! – mówiąc to rozpiął cienką koszulę, którą miał na sobie i wyrzucił gdzieś w kąt. Towarzyszyły mu przy tym pogwizdywania reszty Super Junior.
- Jesteś piękna, Julio! Skacz!
- Łap mnie, mój Romeo! – i na zakończenie sceny balkonowej skoczył Yesungowi w ramiona. Kiedy udało im się utrzymać równowagę, „widownia” zaczęła wiwatować. W pewnym momencie podbiegł do nich Sungmin z okrzykiem.
- Ja też chce dotknąć Julii! – prawie mu się udało, jednak Yesung był szybszy. Z Wookiem na rękach wbiegł do ich wspólnego pokoju. Rzucił go na łóżko, po czym sam położył się obok. Spojrzeli po sobie i wybuchli głośnym śmiechem.
- Ro.. Roo.. Romeo! – Ryeo śmiał się wniebogłosy, nie mogąc się uspokoić.
- Jul.. Julio! – taka sama sytuacja była z Yesungiem. Musiał przyznać, że dobrze się bawił, zresztą jak zawsze z Wookiem. Jednak, dzisiejsze zdarzenie było inne. Nigdy wcześniej nie czuł niczego szczególnego, kiedy dotykał Ryeowooka, a teraz? Każdemu dotykowi towarzyszyły przyjemne dreszcze. Każde spojrzenie sprawiało, że serce chciało uciec mu przez gardło. To przez ten alkohol, pomyślał, starając się wszystko poukładać w jedną całość. Obrócił głowę w stronę przyjaciela. Ryeo akurat przyglądał się jego przystojnej twarzy. Kiedy ich spojrzenia się spotkały, żaden z nich nie miał na tyle odwagi, aby odwrócić wzrok. Starszy, nie przestając patrzeć w migoczące oczy solenizanta, dźwignął się na łokcie. Ich twarze znajdowały się naprzeciw siebie. Młodszy w końcu przegonił strach i wyciągnął dłoń w kierunku policzka Yesunga. Tak jak sobie to wyobrażał, jego skóra twarzy była zadziwiająco gładka i miękka. Delikatnie, jakby lękliwie, opuszkami palców zjechał z policzka na szyję. Starszy czując jego dotyk przymknął oczy i mruknął cicho z zadowolenia. Smukłe palce dotykające jego skóry działały na jego wyobraźnię. Kiedy poczuł, że Ryeowook zabrał rękę i ponownie zatopił się w oczach przyjaciela. Po chwili przeniósł wzrok na lekko otwarte usta. Czuł na swojej skórze jego ciepły oddech. Nie wytrzymał. Wpił się wargami w słodkie usta młodszego, na co w odpowiedzi usłyszał cichy jęk zadowolenia. Przejechał językiem po jego dolnej wardze, po czym wprowadził go do ust młodszego. W pierwszej chwili Ryeo znieruchomiał, jednak po chwili, Yesung poczuł na swoich plecach smukłe palce, które pieściły przez materiał jego skórę. Starszy składał na jego twarzy motyle pocałunki, stopniowo schodząc niżej. Wolną ręką sięgnął w okolice krocza kolegi i czując pod materiałem nabrzmiałą męskość uśmiechnął się zadowolony. Ryeo wydał z siebie cichy jęk i wplótł palce w włosy Yesung, kiedy ten zjechał z pocałunkami po sam pępek, a jedną dłonią pocierał o krocze przyjaciela.
- Ye..Yesung-shii. My.. My nie.. – lecz Yesung nie dał mu dokończyć, tylko zamknął mu usta pocałunkiem.
- Nie podoba ci się? – zapytał lekko ochrypłym głosem i ponownie zaczął obcałowywać szyję młodszego.
- Mmm.. Cholernie mi się podoba, ale.. ach.. Oni mogą wejść – starał się mówić normalnie, jednak usta starszego sprawiały, że nie mógł się skupić na słowach.
- Oni już śpią. Nie myśl o nich.. Skup się na mnie. – podziałało. Ryeo całkowicie wyłączył myślenie, skupiając się tylko na dotyku ust i ciała Yesunga.



W jednym z mieszkań w Seulu panowała kompletna cisza, przerywana jedynie pochrapywaniem poszczególnych osób. Jednak w jednym z pokoi dwie osoby jeszcze nie spały. Na podłodze pomieszczenia leżały porozrzucane części ubrań. Na łóżku ich właściciele wtuleni w siebie i starający się uspokoić swoje przyśpieszone oddechy. Przed chwilą oboje doznali czegoś nowego, czegoś, czego nie zapomną do końca życia.



- Yesung-shii..?
- Hmm?
- Saranghae..
- Saranghaeyo.


Chikusho
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Design by Forum Komputerowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


logo
2008 – 2019 © SUPERJUNIOR.PL
Poprzednie adresy: Klik | Klik

Strona wygenerowana w 0,09 sekundy. Zapytań do SQL: 11