Warning: include(./cache/board_config.php) [function.include]: failed to open stream: No such file or directory in /home/oiika/public_html/common.php on line 259

Warning: include(./cache/board_config.php) [function.include]: failed to open stream: No such file or directory in /home/oiika/public_html/common.php on line 259

Warning: include() [function.include]: Failed opening './cache/board_config.php' for inclusion (include_path='.') in /home/oiika/public_html/common.php on line 259
:: View topic - Smak twojej krwi
Warning ! cookie path is empty! Check in in the Admin Control Panel or set it in the PhpMyAdmin table: prefix_config - cookie_path row
 Forum Index


FAQFAQ  SearchSearch  MemberlistMemberlist  UsergroupsUsergroups
RegisterRegister  Log inLog in

Previous topic «» Next topic
Smak twojej krwi
Author Message
Olciaaks
Mała Mi

Ulubieniec z SJ: Yesio
Lover: Kyu, Eunhyuk, Donghae
Fav Pairing: EunHae
Posted:     [ !!! ]

dzieci są zueeeeeeeeee!!! znaczy nie pojedyńczo, bo jedno sie da jeszcze ogarnąć, ale grupami to już gorzej!
[quote="allmath"]a mogę się narzucać? Bo niektórych to może irytować, że tak wciskam to QMi gdzie popadnie... oO[/quote]
jak kogoś to iryrtuje to zawsze mozesz mi na gg wysłać ja chetnie poczytam :mrgreen:

Devil May Cry 4? eee... nie wole assassin's creed, albo gry od BioWare, albo zabijać zombiaki :mrgreen:
  
 
 
teitatoo
Soonyoungie


Ulubieniec z SJ: Hae, Kui Xian, wszyscy
Lover: Kwon 'Fire' Soonyoung
Fav Pairing: QMi, SoonHoon (oni coś na serio tak)
Grupa krwi: A+
Kocham SuJu od: 01.01.2011
Posted:     [ !!! ]

Jeśli o mnie chodzi to wcale bym od takiego Zhou Miego nie odeszła xD
A tak wogle to ratujcie!!!
Właśnie się dowiedziałam, że moja siostra będzie miała bliźniaki .. ja nie chce się z nimi męczyć!! (przepraszam ale musiałam komuś powiedzieć)
 
 
Allmath
Morderca nr.1


Ulubieniec z SJ: Kyuhyun, Henry, Mimi
Lover: >>Kyuhyun
Fav Pairing: QMi, HenBer
Grupa krwi: AB Rh+
Posted:     [ !!! ]

~Jestem, jak obiecałam! :^D

[b]Olciaaks[/b], dzieci są straszne :/ jutro znowu do pracy, więc pół dnia już mam zajęte, ech...
[b]teitatoo[/b], jaki wariat by odszedł? Kyu doszedł do zmysłów, musiał po prostu otrząsnąć się z szoku...
Jej, ja Ci współczuję! Ja osobiście też przeszłam katorgę wychowywania dzieci <mam brata młodszego o 10 lat, więc...> ale dwoje na raz... naprawdę, nie chciałabym być w Twojej skórze :)


Mam nadzieję, że się nie zanudzicie... musiałam napisać o tym wszystkim, wybaczcie! :)



CZĘŚĆ CZWARTA





- Układ?

Zhou Mi wyglądał na zaskoczonego i jednocześnie zaciekawionego. Jego palce nadal delikatnie obrysowywały kształt filiżanki, jakby nie wiedział co powinien zrobić z dłońmi. W porównaniu do ostatniego razu, zdawał się zachowywać z lekką rezerwą, za co Kyuhyun nie mógł go winić. W końcu musiał nieźle się sparzyć, kiedy wcześniej za dobre chęci i pomoc niemal dostał w twarz. Zhou Mi był zbyt otwartą i szczerą osobą, by móc uchodzić za wygłodniałego wampira, który tylko czeka na twój błąd.

Potrząsnął lekko głową, chcąc pozbyć się niepotrzebnych myśli.

- Przemyślałem twoją… naszą sprawę i stwierdziłem, że możemy dojść do porozumienia, które będzie korzystne dla obu stron – zaczął, starając się brzmieć pewnie i stanowczo.

Zhou Mi w końcu podniósł wzrok, patrząc na niego z zaskoczeniem, jakby się tego po nim nie spodziewał. Kyuhyun skrzywił się lekko, niezbyt zachwycony faktem, że już został oceniony jako ktoś niezdolny do poświęcenia.

- Um… jak rozumiem, pozwolisz mi… użyczysz mi swojej krwi? – Zhou Mi zapytał niepewnie, ostrożnie, jakby bał się odpowiedzi Kyuhyuna. Młodzieniec tylko pokiwał głową, na co wampir westchnął cicho, gładząc się wierzchem dłoni po policzku. – To bardzo… miłe z twojej strony. Nie chcę, byś czuł się niekomfortowo w tej sytuacji i… - Zhou Mi przechylił delikatnie głowę w bok, obserwując uważnie młodzieńca – co chciałbyś w zamian?

Kyuhyun przełknął ślinę – tu właśnie pojawiał się problem. Nie wiedział, czego mógłby chcieć od tego mężczyzny. Jedyne, co mu przychodziło do głowy nawet jemu wydawało się samolubne i bezwzględne… nie może przecież rozkazać komuś, by płacił swoim ciałem, to chore (nawet jeśli on musiał dosłownie przelewać swoją krew). Nie ważne, jak bardzo seksowny jest jego wampir, musi powstrzymać swoje nagle wychodzące na światło dzienne młodzieńcze hormony.

Zhou Mi zauważył jego wahanie i uśmiechnął się lekko, jakby pocieszająco.

- Jeśli nie wiesz… cóż, zawsze możesz zdecydować później, jeśli nie będzie to dla ciebie problemem. Mam nadzieję, że nie będziesz się czuł wykorzystywany… - Zhou Mi odwrócił wzrok, najwyraźniej niezbyt dobrze przyjmując taki scenariusz.

Kyuhyun niemal mógł poczuć, że mężczyzna nie chce, by czuł się zobowiązany, zmuszony, czy jakkolwiek inaczej, co mogłoby zaburzyć jego przestrzeń osobistą. Uśmiechnął się lekko pod nosem – Zhou Mi naprawdę był niezwykle miłą osobą. Koreańczyk był przekonany, że gdyby tylko coś powiedział, mężczyzna puściłby go wolno, nie czyniąc żadnych wyrzutów, nie starając się go zatrzymać.

- Chciałbym jednak wiedzieć coś więcej o tej całej więzi, o wampirach, o… wszystkim – Kyuhyun zaczął, nie mogąc powstrzymać swojej ciekawości. Minus bycia człowiekiem, który zawsze szuka odpowiedzi na swoje pytania.

Zhou Mi uśmiechnął się szeroko, a Kyuhyun poczuł się lekko oślepiony mocą szczęścia, jaki niósł ze sobą ten uśmiech. Przez chwilę nie potrafił skupić się na słowach mężczyzny, zbyt zainteresowany sposobem, w jaki układały się jego usta. Zamrugał gwałtownie, dając sobie mentalny policzek. [i]Koledzy[/i], pomyślał desperacko.

- O wampirach nigdy nie było wiadomo zbyt wiele, zbyt dobrze strzegą swoich sekretów. Udało mi się zyskać trochę prawdziwych informacji z książek, które zostawił mi mój ojciec – głos Zhou Miego miał miłe brzmienie, od razu zachęcając Kyuhyuna do uważniejszego słuchania. – Jak pamiętasz, był on wampirem czystej krwi, więc zasób jego informacji był dość obszerny. Powiedział mi kiedyś, że chciał, bym wiedział o sobie coś więcej… był naprawdę świetnym rodzicem, dopóki żaden z innych wampirów nie dowiedział się o mnie.

Kyuhyunowi niezbyt podobał się smutny ton głosu Zhou Miego, tak samo jak mało przyjemnym był widok jego zmarszczonych brwi i lekko skrzywionych ust.

- Co się stało? – zapytał, starając się nie brzmieć jak zmartwiony rodzic.

- Związek między wampirem i człowiekiem jest tematem tabu, zakazanym, najgorszym ze wszystkich czynów. Mój ojciec został zamordowany przez resztę swoich, kiedy ktoś odkrył jego powiązania z moją matką. Miałem wtedy siedem, może osiem lat… - Zhou Mi zamknął na chwilę oczy, jakby chciał pozbyć się jakiegoś nieprzyjemnego wspomnienia. Kyuhyun nie mógł powstrzymać nagle dopadającego go uczucia współczucia i sympatii. – W porównaniu do prawdziwych wampirów, mogę dotykać srebra, nie czuję obrzydzenia do Boga, czy relikwii kościelnych, jestem też całkowicie odporny na słońce. Ogólnie nie czyni ono zbyt wielkich szkód pełnokrwistym, ale mają bardzo wrażliwą skórę, więc promienie słoneczne tylko utrudniają im życie. Co do legend… czosnek to bzdura, a picie zwierzęcej krwi nie jest uważane za wegetarianizm. Krew to krew, nie ważne z jakiego źródła…

- Kiedy o tym wspominasz… czy to nie trochę dziwne? – Kyuhyun odważył się wtrącić, marszcząc lekko brwi. – Skoro żywicie się też krwią zwierzęcą… nie jest tak, że możecie się z nimi „związać”? W końcu krew, to krew…

Zhou Mi pokręcił głową, uśmiechając się lekko.

- Nie, nie, skąd! By mogło zajść połączenie, muszą to być osoby z tego samego gatunku. Ludzie i wampiry nie są od siebie zbyt różni, więc może zajść połączenie. Jednakże, pełnokrwiści są świadomi zawierania więzi – w porównaniu do dhampirów, mogą pić krew bez żadnych konsekwencji. Jeśli jednak zdecydują się na połączenie, muszą byś świadomi utraty swojej nieśmiertelności – są całkowicie zależni od życia swego partnera. Związki krwi istnieją nie tylko między nami i ludźmi, wampiry także łączą się w pary. Połączenia z człowiekiem są karalne z powodu krótkiego życia ludzkiego… a czysto krwistych jest przez to coraz mniej.

Kyuhyun przesunął palcami po ustach, zastanawiając się nad pytaniami. Zhou Mi czekał cierpliwie, upijając łyk stygnącej już kawy.

- Wampiry są nieśmiertelne, prawda? To znaczy, że ty też jesteś jakby… długowieczny?

Zhou Mi pokręcił głową, wpatrując się w swój czarny napój ze zmarszczonymi brwiami.

- Nie, dhampiry nie dziedziczą tej cechy. Jednakże, w porównaniu do ludzi, jesteśmy bardziej odporni na obrażenia. Zwykłe pchnięcie nożem nie ma wystarczającej siły, prędkości, ledwo draśnie skórę… ale na przykład strzał z pistoletu może być śmiertelny. Nieraz zdarzało mi się spaść z dużej wysokości i kończyłem tylko z kilkoma zadrapaniami, kiedy normalnie każdy połamałby sobie kości…

Koreańczyk pokręcił głową, nie potrafiąc sobie tego wyobrazić. Owszem, Zhou Mi wydawał się typem osoby, która potyka się o własne nogi, ale wychodzić prawie bez szwanku w sytuacjach grożących życiu? To przeczyło wszystkiemu, co uczyli w szkołach… Bezwiednie pogładził bok szyi, czując pod palcami ledwo już wyczuwalne dołki po ugryzieniu. To od razu przypomniało mu o pewnej rzeczy, która dręczyła go od jakiegoś czasu.

- Zauważyłem, że moja rana na szyi goi się w dość szybkim tempie. Zbyt szybkim jak na typowe leczenie.

- Uch, w mojej ślinie znajdują się specjalne przeciwciała, które przyspieszają proces gojenia się ran – Zhou Mi wyglądał na lekko zawstydzonego tą informacją. – Wiesz, dzięki temu chroni to przed wykrwawieniem się.

Fakt, było to dość przydatne. Trudno byłoby wyobrazić sobie ciągłe krwawienie i ponowne otwieranie ran – w taki sposób nigdy by się nie zasklepiły. Na wpół świadomie znowu zaczął dotykać wgłębień na szyi, starając przypomnieć sobie uczucie, jakie towarzyszyło przy ugryzieniu. Może i był wtedy niezbyt trzeźwy, ale trudno zapomnieć jak bardzo przyjemne było to uczucie. Ból nie był wielki, zepchnięty na drugi plan przez uderzenie przyjemności… Podniósł wzrok w stronę Zhou Miego, już otwierając usta, by zadać pytanie, kiedy zamarł, wpatrując się w mężczyznę z zaskoczeniem.

Zhou Mi patrzył na niego niemal z głodem w oczach, śledząc ruch jego dłoni, nadal trzymanej na szyi. Ich spojrzenia się spotkały i Kyuhyun poczuł jak dreszcz dziwnego oczekiwania przesuwa mu się wzdłuż kręgosłupa. Nigdy wcześniej nie widział w niczyim spojrzeniu tyle ognia, coś na kształt żądzy, która niezbyt kojarzyła mu się tylko z zaspokojeniem pragnienia krwi. Czuł niezwykły pociąg do tego mężczyzny. Było w nim coś tajemniczego, niemal drapieżnego i zarazem ekscytującego.

- Zhou--?

Nawet nie dokończył pytania, kiedy zaraz przy nim pojawił się wysoki mężczyzna, delikatnie chwytający go za nadgarstek. Kyuhyun wpatrywał się w niego z zaskoczeniem – nic nie wspominał o błyskawicznym poruszaniu się, czy niemal teleportacji na krótkie dystanse. Zhou Mi nachylił się nad nim i przyciągnął jego dłoń do swojego policzka, przesuwając nosem po jednej z widocznych tam żył, cały czas patrząc młodzieńcowi w oczy. Kyuhyun wzdrygnął się lekko, czując gorący oddech na swojej skórze, kiedy Zhou Mi cicho zapytał:

- Mogę? Kyuhyun?

Skinął głową, nie mogąc oderwać wzroku od tych czekoladowych oczu, które znajdowały się tuż nad nim. Zhou Mi praktycznie usiadł mu na kolanach, a jego usta lekko niczym piórko przesuwały się po wrażliwej skórze nadgarstka. Kyuhyun czuł, jakby serce miało mu zaraz wyskoczyć z piersi. Zhou Mi rozchylił lekko wargi i Koreańczyk poczuł ledwo wyczuwalne ukłucie. Wraz z nim nadeszło znowu to obezwładniające uczucie przyjemności, jakby cieszył się, że może dzielić się krwią z tym mężczyzną. Czuł się [i]potrzebny[/i].

Sam mógł się domyślić, dlaczego więź jest zawierana tylko między osobami, które darzą się uczuciem. Wraz z ugryzieniem odczuwał niezbyt komfortowe w tej sytuacji prądy podniecenia, które błądziły po jego ciele, ostatecznie kierując się na południe i tam kumulując. Zhou Mi praktycznie zamruczał, delikatnie gładząc palcami wierzchnią część jego dłoni, co spowodowało nasilenie uczucia. Miał na swoich kolanach przystojnego faceta, a między nogami zaczął pojawiać się pewien „problem”. W myślach miał kompletny chaos, nie wiedział co powinien zrobić w takiej sytuacji. Instynktownie złapał wolną dłonią za ramię Zhou Miego, licząc w ten sposób na jakąś kontrolę nad sytuacją. Zadrżał, kiedy poczuł gorący język na swoim nadgarstku, delikatnie sunący po dwóch małych rankach, zbierający ostatnie krople czerwonego płynu.

Kyuhyun zamarł, kiedy Zhou Mi pochylił się i wtulił głowę w jego ramię, lekko przyciskając nos do boku szyi. Ciepły oddech stawiał mu na karku wszystkie włoski, bezwiednie odchylił głowę w bok, dając lepszy dostęp dla tego przyjemnego, uspokajającego uczucia. Niemal nie dosłyszał cichych słów, wypowiedzianych z niezwykłą troską i niemal zachwytem.

- Czuję twoją krew. Ona mnie wzywa, płynie tylko dla mnie – Kyuhyun mógłby przysiąc, że czuje usta mężczyzny na swoim pulsie, ale może była to tylko jego wyobraźnia. – Mój. Mój Kyuhyun…



KONIEC CZĘŚCI CZWARTEJ


Wiem, jestem zła :D wybaczcie, że tyle to zabrało... jeszcze nie wszystko zostało wyjaśnione, więc proszę o cierpliwość w przyjmowaniu informacji o wampirach. Długo zastanawiałam się nad wszystkimi takimi szczegółami, ale mam już cały zarys, więc powinno pójść łatwo :D Mam nadzieję, że się nie zanudziliście :^D

Ostatnio znalazłam [URL=http://oi55.tinypic.com/jfu5v5.jpg]TO[/URL] i zacieszałam się przez kilka dni :^D
 
 
sheneena


Ulubieniec z SJ: Donghae, Kyuhyun
Lover: Donghae
Kocham SuJu od: kwiecień 2011r.
Posted:     [ !!! ]

Naprawdę masz talent do pisania.
Twoje przedstawienie scen i uczuć targających bohaterami i wszystkie opisy wampirzych rytuałów i zwyczajów. Wszystko jest przemyślane i logiczne.
I chyba kiedyś nawet zetknęłam się z nazwą "dhampir". Czy mogłabyś mnie oświecić :D?

Trzymaj tak dalej, ciesz się pisaniem i nie rób niczego na siłę, a będziemy świadkami jeszcze lepszych QMi w twoim wykonaniu ;).

Pozdrawiam cieplutko :*.
 
 
Ania


Kocham SuJu od: 10.05.2010
Posted:     [ !!! ]

Ach, miałam już się zwinąć do domowych robótek, gdy poczułam potrzebę wejścia na forum. Twoje opo mnie przyciągnęło... :D
A na poważnie. To, że ja zawsze nie mogę doczekać się kolejnej części nie znaczy, że masz czuć na sobie jakąś presję. Wiem, że najlepiej pisze się pod wpływem chwili, gdy jest natchnienie.
Jak za każdym razem świetna część. Ale po co ja to mówię. Przecież Ty nie piszesz kiepsko i nudno.
Mam nadzieję, że nie wpakujesz ich za szybko do łóżka, bo wtedy będzie już po opowiadaniu, a ja nie lubię kończyć dobrej lektury zbyt wcześnie.
Wiesz, że czekam... :D
  
 
 
natulka


Ulubieniec z SJ: Wszyscy<3<3<3
Lover: Kangin
Grupa krwi: 0 Rh+
Posted:     [ !!! ]

Niedobra!! W takim momencie..:) Boska część.. ogólnie zaczynam załapywać bakcyla QMi..xD Gif jest świetny.. Mimi wygląda tam jak wampirzątko i ta czapa..xD świetnie wygląda, tak drapieżnie...
 
 
teitatoo
Soonyoungie


Ulubieniec z SJ: Hae, Kui Xian, wszyscy
Lover: Kwon 'Fire' Soonyoung
Fav Pairing: QMi, SoonHoon (oni coś na serio tak)
Grupa krwi: A+
Kocham SuJu od: 01.01.2011
Posted:     [ !!! ]

[quote="allmath"]Czuję twoją krew. Ona mnie wzywa, płynie tylko dla mnie [/quote]
Ona mnie wzywa HA HA HA ^.- Jak samolubnie!
Haaa <3 Normalnie kocham to!
Teraz moje zęby wyschną, bo ze szczęścia nie przestanę się śmiać :)
Dzięki tobie zapomniałam o tym niemiłym fakcie
[quote="allmath"] dwoje na raz[/quote]
Dziękuję <3
 
 
Olciaaks
Mała Mi

Ulubieniec z SJ: Yesio
Lover: Kyu, Eunhyuk, Donghae
Fav Pairing: EunHae
Posted:     [ !!! ]

[quote="allmath"] dając sobie mentalny policzek[/quote]
podoba mi sie to sformułowanie ;D

[quote="allmath"]- Czuję twoją krew. Ona mnie wzywa, płynie tylko dla mnie – Kyuhyun mógłby przysiąc, że czuje usta mężczyzny na swoim pulsie, ale może była to tylko jego wyobraźnia. – Mój. Mój Kyuhyun…[/quote]
a tutaj mnie przeszła gęsia skórka (naprawdę!)

jak już mówiłam strasznie się podnieciłam Twoim opo!

a wogole to jeżeli tak wyglądaja wampiry i picie krwi to ja mogę być przekąską :mrgreen:
 
 
asik87

Posted:     [ !!! ]

wow :-D genialne wprost fantastyczne:) strasznie się wkręciłam w Twoje opowiadanie i bardzo ale to bardzo mi się podoba:)

[quote="Olciaaks"]- Czuję twoją krew. Ona mnie wzywa, płynie tylko dla mnie – Kyuhyun mógłby przysiąc, że czuje usta mężczyzny na swoim pulsie, ale może była to tylko jego wyobraźnia. – Mój. Mój Kyuhyun…[/quote]

te zdanie dosłownie powaliło mnie na kolana:)
Życzę Ci dużo weny i chęci do tego opowiadania bo naprawdę jest świetne:)
 
 
Miyu


Ulubieniec z SJ: Hee, Hyuk, Hae, Kyu
Lover: Yeś forever.
Fav Pairing: EunHae
Kocham SuJu od: sierpień 2010 <3
Posted:     [ !!! ]

[quote="Olciaaks"]a wogole to jeżeli tak wyglądaja wampiry i picie krwi to ja mogę być przekąską :mrgreen:[/quote]
Ja tak samo! ^ ^

[b]allmath[/b], Ty mnie kiedyś po prostu zabijesz tymi opowiadaniami (oczywiście w dobrym sensie). Tak, strasznie mi się podobało, o! Ubóstwiam Twoje opowieści za to, że są takie prawdziwe... Pisz tak dalej! Czekam z niecierpliwością na następną część! ^ ^"
 
 
Yuushin
Maknae Lover <3


Ulubieniec z SJ: 15
Lover: EvilMaknae Kyu ;3
Fav Pairing: EunHae, KyuMin, QMi, KyuRy
Kocham SuJu od: 27.07.10
Posted:     [ !!! ]

Uwaaaaaaaaaaaaaaa <3
Czemu dopiero zauważyłam, że coś nowego stworzyłaś?
Aish. Pomysł strasznie mi się podoba. Wampir Mimi jest taki podniecający! A Kyu, którego Mimi podnieca jeszcze bardziej podniecający xDDDDDDD Rozumiesz mam nadzieję... xDDDDDD
Ach, naprawdę jestem ciekawa jak dalej się to wszystko potoczy. Omooooooo > <
A, i pytałaś się kto grał w DMC4, tak? JAAAAAAAAAAA! Moja ulubiona gra, omo <3

... Mam nadzieję, ze niedługo zobaczę następny rozdział > <

A, i tak jak wyżej ziewczyny zacytowały.
[quote="allmath"]- Czuję twoją krew. Ona mnie wzywa, płynie tylko dla mnie – Kyuhyun mógłby przysiąc, że czuje usta mężczyzny na swoim pulsie, ale może była to tylko jego wyobraźnia. – Mój. Mój Kyuhyun…[/quote]
DAEBAK!!!!!!
 
 
RedWitch
NIEStraszny tyran


Ulubieniec z SJ: Yesung, ZhouMi, Ryeo
Fav Pairing: RyeoMin, HeeMin
Grupa krwi: A Rh +
Kocham SuJu od: nie pami?tam dnia, kiedy ich nie kocha?am.
Posted:     [ !!! ]

Wreszcie zmusiłam się do czytania i na szczęście nie okazał się to zmarnowany czas! :D Początkowo nie ciągnęło mnie do tej wampirzej historii (szczególnie jak na wstępie napisałaś, żeby nie porównywać do "Zmierzchu", który akurat bardzo lubię (a raczej książkę, bo film dupny im wyszedł i jak ktoś nie czytał, to może mieć błędne wyobrażenie całej historii).

ZhouMi jako wampir bardzo mi się podobał. Tym bardziej, że od tych stworzeń bije takie piękno. ZhouMi jest taki...wabi innych swoim mega uśmiechem radością...urodą. Kto wie, może on faktycznie nie jest człowiekiem! :D

Czekam na dalszą część, zastanawia mnie, jak rozwinie się ta cała historia ;D
 
 
teitatoo
Soonyoungie


Ulubieniec z SJ: Hae, Kui Xian, wszyscy
Lover: Kwon 'Fire' Soonyoung
Fav Pairing: QMi, SoonHoon (oni coś na serio tak)
Grupa krwi: A+
Kocham SuJu od: 01.01.2011
Posted:     [ !!! ]

O.K. umrę jak tu się coś nie pojawi przez ten tydzień (pomijając piątek)!!
Dlaczego karzesz mi ginąć w męczarniach??
 
 
Allmath
Morderca nr.1


Ulubieniec z SJ: Kyuhyun, Henry, Mimi
Lover: >>Kyuhyun
Fav Pairing: QMi, HenBer
Grupa krwi: AB Rh+
Posted:     [ !!! ]

[b]teitatoo[/b]
[quote="teitatoo"]O.K. umrę jak tu się coś nie pojawi przez ten tydzień (pomijając piątek)!!
Dlaczego karzesz mi ginąć w męczarniach??[/quote]
Wyzwanie? :^D okey, dam radę. Znając życie jak na złość dodam w piątek XD
Nie przesadzaj z tym ginięciem w męczarniach! :D Wątpię, czy to byłoby aż tak porywające... poza tym, musiałam się porządnie zastanowić nad kolejnym rozdziałem - cały plan pójdzie w łeb, jeśli coś źle pójdzie :/ <i jeszcze to mpreg, co łazi mi po głowie>
Wyzwanie przyjęte! :^D
 
 
teitatoo
Soonyoungie


Ulubieniec z SJ: Hae, Kui Xian, wszyscy
Lover: Kwon 'Fire' Soonyoung
Fav Pairing: QMi, SoonHoon (oni coś na serio tak)
Grupa krwi: A+
Kocham SuJu od: 01.01.2011
Posted:     [ !!! ]

[quote="allmath"]Wyzwanie przyjęte! :^D[/quote]
Ahh to się cieszę ^.-
I wcale nie przesadzam .. usycham bo uwielbiam to, a tu nic nie ma już od .. dawna.
Zastanawiaj się, żeby nic nie poszło źle ^^
 
 
Junia-ah


Ulubieniec z SJ: Leeteuk
Lover: Leeteuk
Posted:     [ !!! ]

Dzidzi chce kolejna porcje dreszczyku:d zarabczaste:D i nie trzymaj nas w niepewności:D
 
 
Allmath
Morderca nr.1


Ulubieniec z SJ: Kyuhyun, Henry, Mimi
Lover: >>Kyuhyun
Fav Pairing: QMi, HenBer
Grupa krwi: AB Rh+
Posted:     [ !!! ]

~Zgadnijcie kto to i z czym przybywa! :^D

Ale najpierw odpowiedzi na komentarze...

[b]sheneena[/b], z nazwą "dhampir" nie wiem gdzie się spotkałaś :D ja osobiście buszowałam w sieci i znalazłam dość obszerną stronę na temat wampirów i tam natrafiłam na ten termin. Już na początku planowałam zrobić z Zhou Miego pół-wampira, ale nie wiedziałam, że takim pojęciem są określane - hura ja i moje buszowanie w sieci :D
Mam nadzieję, że nie zawiodę w pisaniu coraz to nowych opowiadań! :^D a pomysłów jest dużo, naprawdę...

[b]Ania[/b], dzięki wielkie za tak dobre mniemanie o mnie! :D
Sama nie chciałam ich wpakować za szybko pod jedną kołdrę, ale nawet jeśli to mi się zdarzy... wierz mi, mam już pewne plany i obaj będą musieli się mnie słuchać, nie ma przebacz. W każdym razie, jeśli pojawi się scena łóżkowa, to nie znaczy, że zaraz kończę :D

[b]natulka[/b], ja tu jestem, żeby QMi trochę pokazać na tym forum, bo wydaje mi się, że to bardzo pomijany pairing :(
O tak, trzeba się przyzwyczaić, że Allmath to zło ]: )
Mimi wampir to dość kusząca wizja XD

[b]teitatoo[/b], mam wrażenie, że Ty kochasz QMi równie mocno jak ja :^D Moja bratnia duszo, niech no ja Cię uściskam! <uścisk>

[b]Olciaaks[/b], mentalny policzek jest zdaniem, którego używam od... dawna :D
Naprawdę poczułaś gęsią skórkę? Hm... może jednak potrafię dobrze napisać jakąś scenę ^^
Jakby po świecie chodziły takie wampiry, to raczej każdy chciałby być przekąską :D

[b]asik87[/b], dzięki wielkie! :D mam nadzieję, że nie zawiodę i tym razem.
Coś dużo osób widziało w tym zdaniu coś ciekawego, hmm...

[b]Miyu[/b], :D staram się dla mojego OTP XD prawdziwe? Nawet nie wiesz, jaka to ulga! Zawsze wydawało mi się, że czasem zbyt dużo rzeczy wyolbrzymiam i nie trzymam się realiów. A tu następna część :^D

[b]Yuushin ;3[/b], ja jestem dość cichy i spokojny człowiek (pomijając napady ADHD i QMizacji), można mnie czasem pominąć :D
Bardzo dobrze Cię rozumiem :^D osobiście bardzo dobrze mi się pisze to opowiadanie, a takie sceny to niemal pestka z masłem (ale jeśli kiedykolwiek pojawi się w tym coś niedozwolonego dla dzieci... cóż, ja grę wstępną piszę na pięć stron, więc czasem trzeba poczekać).
DMC4 RZĄDZI! A widziałaś, co zrobili z Dante w 5? OO nienawidzę jak Amerykanie wpierdzielają się do japońskich produkcji ==
To zdanie... :D będzie mnie prześladować do końca życia :)

[b]RedWitch [/b], uhu, nie mogę z Tobą rozmawiać na temat "Zmierzchu", bo widzę, że tutaj nie nadajemy na tych samych falach ^^ i czytałam wszystkie cztery tomy, jeśli do mnie piłaś z tym oglądaniem bez czytania :D (a co do filmu... wytrzymałam tylko dwie części, na drugiej marudząc co pięć minut, więc współczuje ludziom w kinie - moja miłość do filmów w tym momencie trochę osłabła w tematach wampirów).
Zhou Mi rządzi, nie ma co :^D i nie mogę pojąć ludzi, którzy go nie lubią :/ Jak można nie zakochać się w jego uśmiechu? Gdy zaczynała się moja historia z Juniorami on od razu znalazł się u mnie pod numerem jeden XD

[b]Junia-ah[/b], oto kolejna porcja :D już będę grzeczna i postaram się częściej dodawać ^^




CZĘŚĆ PIĄTA




Kyuhyun oddychał szybko, nierówno, starając się za wszelką cenę opanować i znaleźć odpowiedni rytm dla swojego rozszalałego serca. Rozpraszał go waniliowy zapach włosów Zhou Miego i jego gorący oddech, który nadal pieścił mu szyję. Ze zgrozą odkrył, że jego własna ręka bezwiednie przeniosła się z ramienia mężczyzny na kark, przytrzymując go lekko w miejscu. Ostatnio często mu się to zdarzało. Zanim spotkał Zhou Miego potrafił kontrolować swoje ciało, łatwo dławiąc każde z niepożądanych uczuć. A teraz nawet nie mógł racjonalnie myśleć, co dopiero zrobić coś rozsądnego.

Drgnął gwałtownie, kiedy na swoim pulsie poczuł ciepłe, niemal parzące mu skórę wargi. Z ust Kyuhyuna wydobył się jakiś nieokreślony, zdławiony dźwięk, co najwyraźniej otrząsnęło Zhou Miego z zamroczenia, czy czegokolwiek czym było. Mężczyzna poruszył się niespokojnie, niemal spadając mu z kolan. Zhou Mi szybko odzyskał równowagę i zerwał się na równe nogi, odsuwając się od Koreańczyka jak najdalej.

Mimo wszystko Kyuhyun poczuł się dotknięty – zleciał z niego jakby miał zarazę czy coś.
- Ja… przepraszam, trochę mnie poniosło i… - Zhou Mi unikał jego wzroku, patrząc na swoje stopy.

Kyuhyun przełknął ślinę, starając się otrząsnąć z mgły otaczającej jego umysł. Wolał nie myśleć o tym, że gdzieś w jego spodniach obudził się pewien potwór, domagający się uwagi. Poruszył się niespokojnie na krześle, starając się nie patrzeć w dół i jakoś poskromić bestię. Kątem oka zauważył, że Zhou Mi zaczął bawić się nerwowo końcem swojej koszuli. Kyuhyun domyślił się, że to pewnie oznaka zdenerwowania i może zażenowania (jeśli brać pod uwagę zaróżowione policzki Zhou Miego). [i]Uroczy[/i]. Potrząsnął gwałtownie głową, otrząsając się z zamyślenia i bezsensownych myśli.

- N-nie, nie ma sprawy.

Sam słyszał, jak niepewnie brzmi jego głos, łamiąc się na samym początku. Odkaszlnął lekko, bezskutecznie próbując usunąć cisną gulę w gardle. Rzucił szybkie spojrzenie Zhou Miemu i… to okazało się być błędem.

Zhou Mi uśmiechał się poniekąd z ulgą, patrząc na niego z wdzięcznością. Migdałowe oczy błyszczały niczym dziecku, a przy ich kącikach pojawiły się delikatne kurze łapki. Wyglądał przy tym niezwykle atrakcyjnie, wręcz powalająco, na chwilę zatrzymując wszystkie – jeszcze nie do końca pozbierane – myśli Kyuhyuna. Młodzieniec nie mógł powstrzymać się od wrażenia, że jego pozbawione większych atrakcji życie celowo musiało postawić mu na drodze kogoś takiego. Kogoś, kto nieświadomie wyłączał cały swobodny przepływ informacji w jego głowie, spojrzeniem przyspieszał bicie serca, czy powodował gwałtowny wzrost napięcia gdzieś w spodniach Kyuhyuna.

Kyuhyun wzdrygnął się, kiedy został brutalnie sprowadzony na ziemię przez wesoły głos mężczyzny:

- Jesteś głodny? – Zhou Mi wychylił się zza otworzonych drzwi lodówki, patrząc na niego z uniesionymi brwiami. – Muszę coś zjeść, umieram z głodu. Coś dla ciebie?

Młodzieniec pokręcił głową, z lekkim zaciekawieniem patrząc na poczynania wampira. Zhou Mi grzebał przez chwilę w lodówce, wyciągając z niej co rusz inne artykuły spożywcze, jakby nie potrafił zdecydować się CO właściwie chce zjeść. Kyuhyun z coraz bardziej rosnącym przerażeniem obserwował, jak na szafce pojawia się coraz to więcej jedzenia.

Zhou Mi zabrał się za robienie gigantycznych kanapek, a Kyuhyun oglądał go z niemą fascynacją. Sylwetka mężczyzny sugerowała, że przez cały czas chodzi głodny, albo jest na jednej z tych przerażających diet, które stosuje się dla modelów. A Zhou Mi wyglądał na osobę, która bez większych problemów mogła zajmować się tego typu pracą. Albo nie karmili go w dzieciństwie, kto wie…

Kyuhyun zamrugał, kiedy całkiem logiczne pytanie przyszło mu na myśl. Zhou Mi akurat zaczął pochłaniać zrobione przez siebie kanapki, z zainteresowaniem przyglądając się powoli smażonemu bekonowi na patelni.

- Nie jesteś stąd, prawda?

Zhou Mi przełknął gryz kanapki, patrząc na Koreańczyka z lekkim uśmiechem.

- Urodziłem się w Chinach, jeśli o to pytasz. Do Korei przyjechałem cztery, nie, niemal pięć lat temu. Chciałem zacząć tu studiować, chociaż ciężko było za sobą zostawić jedyną bliską mi rodzinę – westchnął, patrząc ze zmarszczonymi brwiami na swoją kanapkę. Po chwili milczenia zapytał z ciekawością: – Jak się domyśliłeś?

- Cóż, twój koreański jest naprawdę bardzo dobry, ale da się jednak usłyszeć pewien akcent – Kyuhyun wzruszył ramionami, obserwując z lekkim uczuciem zazdrości z jaką wprawą Zhou Mi przygotowuje sobie jedzenie. On sam zazwyczaj kupował coś na wynos, lub nawiedzał dom Henry’ego, domagając się darmowego obiadu.

- Raczej nie mogę nic na to poradzić – Chińczyk zaśmiał się wesoło, wybijając na patelnię jajka. Kyuhyun poczuł przyjemny zapach jajecznicy, niemal [i]chcąc[/i] być głodnym tylko żeby jej spróbować.

Jęknął głucho, kładąc głowę na stół, starając się nie myśleć o swoim dopiero co obudzonym żołądku. Mógłby poprosić o porcję dla siebie, ale raczej nie wypadało. Nie żeby kiedykolwiek szczypał się z wyrwaniem Henry’emu jedzenia z rąk, ale Zhou Mi to inna sprawa. Po pierwsze: nie znał go zbyt dobrze. Po drugie, mężczyzna wyglądał na kogoś, kto bardziej potrzebuje jedzenia niż on.

Zhou Mi nucił pod nosem jakiś popowy kawałek i sądząc po dźwiękach, zaczął wyciągać nakrycie do stołu. Kyuhyun niemal nie padł na zawał, kiedy talerz stuknął o stół tuż przy jego głowie. Zaskoczony wyprostował się i spojrzał pytająco na Chińczyka.

- Pomyślałem, że może jednak coś zjesz – Zhou Mi uśmiechnął się szeroko, gestem wskazując na parującą jajecznicę.

- Uch, tak… dzięki?

Kyuhyun w duchu przeklinał swoje ciągle pojawiające się zawstydzenie. Nigdy nie był świadom, że jest zdolny do czegoś takiego, aż do momentu, kiedy pojawił się Zhou Mi. Naprawdę, czy wszystko na świecie było przeciwko niemu? Potrząsnął głową, nie zauważając zmartwionego wzroku Chińczyka, i nabrał wyśmienicie pachnącą jajecznicę na widelec. Mruknął z czystej przyjemności, kiedy poczuł jej smak w ustach. Niby najzwyklejsze danie na świecie, a jednak dla niego smakowała wręcz królewsko. Mało przejmując się dobrymi manierami, zaczął z oszałamiającą prędkością pochłaniać jedzenie.

W chwili przerwy na napicie się ciepłej herbaty, spojrzał z uznaniem na Zhou Miego.

- To jest świetne! Jak ty to robisz? – dźgnął widelcem ostatnie kęsy posiłku, wpatrując się w nie intensywnie. – Ja swoją zawsze przypalam. Powinienem cię przygarnąć, byś mógł gotować mi codziennie…

Zhou Mi zaśmiał się gwałtownie, niefortunnie w tym momencie biorąc łyk herbaty. Zaczął gwałtownie kaszleć, starając się z powrotem wprowadzić tlen do swojego organizmu. Kyuhyun już rozpatrzał pomoc, ale mężczyzna uspokoił się i tylko patrzył na młodzieńca z lekkim wyrzutem.

- Wiesz, że to trochę niebezpieczne? Mówienie takich rzeczy do niczego niespodziewającej się osoby…

- Niechcący! Nie wiedziałem, że tak na to zareagujesz. – Koreańczyk wzruszył ramionami. – Poza tym, wcale nie żartowałem. Mógłbyś przychodzić i robić jakiś użytek z mojej kuchni, ja bym się tam nie pogniewał…

Kyuhyun z zaskoczeniem patrzył, jak twarz Zhou Miego oblewa się rumieńcem, a on stara się nie patrzeć mu w oczy. Zawstydził się? Ale niby czym? Starał się znaleźć jakieś racjonalne wytłumaczenie, kiedy tor jego myśli został przerwany przez niepewny głos:

- Właściwie… do jakiej szkoły uczęszczasz?

- Hmm? Do pobliskiego uniwersytetu, właściwie parę minut stąd. Jestem na profilu muzycznym… a co? – Kyuhyun spojrzał na Chińczyka z zainteresowaniem.

- Może… może chciałbyś…? – Zhou Mi zaczął bawić się swoimi palcami, splatając i rozplatając dłonie. – Ja... od jakiegoś czasu szukam współlokatora, więc może…?

Kyuhyun patrzył na Chińczyka, jakby ten dopiero co powiedział, że jest kosmitą a on jego obiektem badań. Przecież byli dla siebie jak obcy ludzie (pomijając, że znali swoje imiona)! Pomijając, że jednej nocy prawie wylądowali w łóżku. I picie krwi. Do tego jeszcze wspólne spędzanie posiłków. Dobra, może i jednak aż tak kompletnie nieznajomi dla siebie nie byli. Kyuhyun starał się znaleźć plusy tej sytuacji. Jeśli Zhou Mi już jakiś czas szukał współlokatora, to gdzieś w tym mieszkaniu jest dla niego drugie łóżko – żadnego spania pod jedną kołdrą. Płacenie tylko połowy czynszu. Codziennie dobre jedzenie domowej roboty. Mógłby spać nawet godzinę dłużej, zważając na fakt jak blisko był swojej uczelni. No i nie musiałby latać przez pół miasta tylko po to, żeby dać Zhou Miemu trochę krwi. Minusy…?

Ukradkiem spojrzał na Zhou Miego, który cały czas patrzył na swoje dłonie, jakby nagle zobaczył w nich swoją przyszłość. Na jego twarzy cały czas był widoczny rumieniec, a usta zaczęły wyginać się w podkówkę. Kyuhyun niemal popukał się w czoło – to nie jest typ osoby, która przychodzi do ciebie w nocy i zgwałci przez sen. Chociaż, zważając na jego reakcję na bliskość Zhou Miego, to raczej nie miałby nic przeciwko bardziej aktywnym spędzeniem wieczorów.

Potrząsnął głową, nie chcąc dopuścić do swojej głowy obrazów, które podsunęła mu wyobraźnia. Dopiero co się uspokoił a już wracał na niebezpieczne wody. Odkaszlnął cicho, chcąc pozbyć się mimowolnego ścisku w gardle i jakoś zwrócić na siebie uwagę Zhou Miego. Mężczyzna spojrzał na niego z nadzieją, jakby teraz Kyuhyun miał podjąć jakąś ważną decyzję, od której miało zależeć jego życie.

- Chyba tylko idiota odmówiłby takiej propozycji – uśmiechnął się trochę niepewnie, chcąc z powrotem poprawić humor Chińczykowi.

Zhou Mi wyglądał z początku na zaskoczonego taką błyskawiczną decyzją, ale po chwili już uśmiechał się szeroko, nieświadomie tym zabierając Kyuhyunowi z głowy wszystkie myśli.

- Cieszę się, że się zgodziłeś. Jestem tutaj już tyle lat, to nadal trudno było mi znaleźć jakiś znajomych – Zhou Mi westchnął, dźgając widelcem resztki bekonu. – A jak już kogoś poznałem, to już z kimś mieszkał i nie zamierzał się przeprowadzać.

Kyuhyun uśmiechnął się zaczepnie, mrugając niby uwodzicielsko w stronę Zhou Miego, który (chociaż mogło mu się wydawać) zarumienił się gwałtownie.

- Przecież wiadomo, że biorę cię wyłącznie dla twoich zdolności kulinarnych!

Zhou Mi zaśmiał się, patrząc na Kyuhyuna błyszczącymi wesołością oczami.

[center]- - -[/center]

- Mam rozumieć, że wprowadzasz się do kogoś, kogo praktycznie nie znasz? – Henry pokręcił głową, pakując książki do pudła.

- Mówisz tak, jakby wszyscy ludzie od razu znali swoich współlokatorów. – Kyuhyun wygrzebywał z szafek swoją bieliznę i skarpetki, wrzucając je jak popadnie do torby.

Niemal cała podłoga w pokoju była zapełniona pudłami. Kyuhyun nienawidził przeprowadzek właśnie z tego powodu – najpierw wszystko trzeba spakować, przenieść i z powrotem powkładać na półki.

- To nie do końca mnie przekonuje. Nie oczekuj, że później będziesz mógł przylecieć do mnie z płaczem, bo twój nowy hyung skradł ci twoje dziew…

- HENRY!

Pakowanie się musiało zostać przerwane na jakiś czas, gdy dwójka dużych dzieci zaczęła latać po całym mieszkaniu i rzucała w siebie przypadkowo złapanymi przedmiotami.




KONIEC CZĘŚCI PIĄTEJ




Yyyy... tak. Czy mi się zdaje, czy to opowiadanie robi się nudne? W sensie... nic ciekawego się nie dzieje? Dobra, nie jestem typem osoby, która na 'dzień-dobry' wpakowuje bohaterów do łóżka (chociaż mało brakowało na początku! :D), ale czy Was nudzi taka prosta (póki co) akcja?

Haha, ostatnio Elektron zabiła mnie opowiedzianą historią :D Jej brat dokopał się do zdjęć QMi i po obejrzeniu części z nich stwierdził, że patrzą na siebie jakby "chcieli ze sobą kopulować" :^D To trochę podobnie do tekstu mojej rodzicielki, która widząc [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/717/14999111886292185270100.jpg/]TO[/URL] powiedziała: "Ale ty masz zboczoną tapetę - dlaczego ten koala z żółwiem kopuluje?". Miałam przez to zaciesz na baaaaardzo długi czas :D

A tak jeszcze poruszając temat opowiadań... bo czasem tak jest, że człowiek ma ochotę coś napisać i nie może się zdecydować. Mogłabym się Was poradzić w takich chwilach? :^D
  
 
 
teitatoo
Soonyoungie


Ulubieniec z SJ: Hae, Kui Xian, wszyscy
Lover: Kwon 'Fire' Soonyoung
Fav Pairing: QMi, SoonHoon (oni coś na serio tak)
Grupa krwi: A+
Kocham SuJu od: 01.01.2011
Posted:     [ !!! ]

[quote="allmath"]teitatoo, mam wrażenie, że Ty kochasz QMi równie mocno jak ja :^D Moja bratnia duszo, niech no ja Cię uściskam! <uścisk> [/quote]
Też uściskam^.- czuję się zaszczycona twoimi słowami ;P QMi jest najlepsze!

Opowiadanie .. AAAAA mam zaciesz na następny tydzień. Dzięki Tobie pierwszy września będzie fajny!!
[quote="allmath"]czy Was nudzi taka prosta (póki co) akcja? [/quote]
Powiem tak, nie umiem się wysłowić xD
Taka akcja jak najbardziej mi pasuje - nic na siłę. Wszystko dzieje się powoli, przez co staje się bardziej realistyczne (pomijając już fakt, że wampirów raczej nie ma, i tak jest realistyczne).
[quote="allmath"]Jej brat dokopał się do zdjęć QMi i po obejrzeniu części z nich stwierdził, że patrzą na siebie jakby "chcieli ze sobą kopulować" :^D[/quote]
No nie uwierzę! Przez ten tekst spadłam z krzesła! Piękna miłość, co oni robią na osobności, tego możemy nie dowiedzieć się nigdy <33.
[quote="allmath"]Mogłabym się Was poradzić w takich chwilach?[/quote]
No ba! To będzie zaszczyt dać coś od siebie do tego (czy innego) opowiadania!
[quote="Elektron"]A ja tym bardziej, jeżeli natychmiast zabierzesz się za Mamę Kyu. [/quote]
Czyli jest następny plan? Trochę groźnie brzmi, ale ja tak bardzo chce to przeczytać całe, że chyba pasuję jeśli chodzi o Kyumę (?) HA HA HA.

Dziękuję i z niecierpliwością czekam na następną część!
 
 
Ania


Kocham SuJu od: 10.05.2010
Posted:     [ !!! ]

O Boże! O matko kochana! Nowa część?! Nareszcie. Ile w końcu można czekać?

[quote="allmath"]Yyyy... tak. Czy mi się zdaje, czy to opowiadanie robi się nudne? W sensie... nic ciekawego się nie dzieje? Dobra, nie jestem typem osoby, która na 'dzień-dobry' wpakowuje bohaterów do łóżka (chociaż mało brakowało na początku! :D), ale czy Was nudzi taka prosta (póki co) akcja?[/quote]
Może ta część jest nieco nudna, ale czasem takie są potrzebne by móc przejść do jakiejś akcji. Poza tym wolę już tą piątą część niż nic.

[quote="allmath"]A tak jeszcze poruszając temat opowiadań... bo czasem tak jest, że człowiek ma ochotę coś napisać i nie może się zdecydować. Mogłabym się Was poradzić w takich chwilach?[/quote]
Kiedy tylko chcesz. :)

Błagam, daj szóstą część szybciej, nie znęcaj się nad swoimi czytelniczkami. :)
  
 
 
93antenka
Madzia


Ulubieniec z SJ: KyuHyun, SungMin, Leeteuk, Hae
Lover: EunHyuk
Fav Pairing: EunHae, KyuMin
Posted:     [ !!! ]

Opowiadanie na serio wciąga. Jak zaczęłam czytać to nie mogłam się oderwać.
Genialny pomysł na opowiadanie, tylko tak się zastanawiam to w twoim opowiadaniu nie istnieje SuJu, dobrze zaczaiłam? ;-)
Jak ty wpadłaś na to, żeby z ZhouMiego uczynić wampira? Jak się nad tym pomyśli to on na serio idealnie nadaje się do tej roli :-P
Dziękuję bardzo za twoją twórczość i z niecierpliwością czekam na więcej ! :mrgreen: :mrgreen:
 
 
Macy


Ulubieniec z SJ: Kyuhyun, Donghae, Sungmin
Fav Pairing: KyuMin, EunHae, YeWook
Grupa krwi: B+
Posted:     [ !!! ]

Ugh. Hm. *wydaje z siebie jeszcze kilka niekontrolowanych dźwięków, odchrząkuje i zaczyna od nowa*
Sądzę, że... Nie, inaczej - sam pomysł jest dość... oryginalny, żeby nie powiedzieć "abstrakcyjny", choć w gruncie rzeczy chyba jakoś specjalnie mnie nie odrzuca. Zważając na fakt, iż jeszcze nie do końca jestem oswojona z QMi, to fakt, że nie uciekłam z krzykiem, mógłby być dla Ciebie niemałą pochwałą ;)
Wykonanie całkiem dobre, muszę Ci powiedzieć. Jest kilka błędów różnej maści, ale jakoś specjalnie nie zaważają one na jakości tekstu.
Mimo początkowego zaskoczenia pomysłem, będę czekać na kolejne rozdziały, chociażby ze względu na Twój styl, o.
Pozdrawiam!
 
 
teitatoo
Soonyoungie


Ulubieniec z SJ: Hae, Kui Xian, wszyscy
Lover: Kwon 'Fire' Soonyoung
Fav Pairing: QMi, SoonHoon (oni coś na serio tak)
Grupa krwi: A+
Kocham SuJu od: 01.01.2011
Posted:     [ !!! ]

Kiedy dalej??
 
 
ElJunPl
Groszek Pachnący~


Ulubieniec z SJ: Wszyscy >.<
Fav Pairing: Teraz już wszystkie xD
Grupa krwi: B
Kocham SuJu od: Halloween 2010
Posted:     [ !!! ]

[quote]Kiedy dalej??[/quote]
Podpisuję się pod tym ^^
 
 
93antenka
Madzia


Ulubieniec z SJ: KyuHyun, SungMin, Leeteuk, Hae
Lover: EunHyuk
Fav Pairing: EunHae, KyuMin
Posted:     [ !!! ]

[quote="teitatoo"]
Kiedy dalej??[/quote]
Ja też jestem bardzo ciekawa ;-)
 
 
Riqsha


Ulubieniec z SJ: MinWook
Lover: Taeyeon
Grupa krwi: A +
Kocham SuJu od: 2011
Posted:     [ !!! ]

Kocham, kocham, kocham! Daaaaalej proooszę. : >
 
 
Display posts from previous:   
[ REPLY ]
You cannot post new topics in this forum
You cannot reply to topics in this forum
You cannot edit your posts in this forum
You cannot delete your posts in this forum
You cannot vote in polls in this forum
Add this topic to your bookmarks
Printable version

Jump to:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group