| FAQ | Szukaj | Użytkownicy | Grupy | Rejestracja | Zaloguj | Album | Download |


superjunior

Poprzedni temat «» Następny temat
Niedorosła miłość
Autor Wiadomość
Mako 
Cho Hyung


Ulubieniec z SJ: wszyscy
Lover: Cho KyuHyun
Fav Pairing: KyuMin,EunHae KyuWook
Grupa krwi: A Rh +
Dołączyła: 06 Maj 2011
Posty: 56
Skąd: Lublin
Wysłany: 2013-09-29, 10:10   

Veyookie napisał/a:
- Suka – powtórzył młodszy. - Myślisz, że on cię pokocha?
szczena w dół i szok :shock: w sumie nie ma co się dziwić Hae xDD
jeśli miał zanik pamięci to u dziecka szczerość to podstawa xD
Aquariuspeg napisał/a:
Yeah! Brawo! Zdzira jedna, perfidna.. Brawo dla Haeśka, normalnie zagranie roku ;D Nie mógł zrobić nic lepszego :mrgreen:
Wredny i mega zazdrosny Hae bardzo mi się podoba, przynajmniej nie jest taką sierotą która nie umie zliczyć do trzech. Chociaż słodkiego Hae też lubię ale tylko względem Hyuka ^_^

Jessica dostała o to co się prosiła xDD

Ja chce więceeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeejjjjjjjjjjjjjjjjjj i to szybciutko :D
_________________

"Super Junior będzie występować, dopóki te balony nie pokryją całej planety" Leeteuk
 
 
Chizuru 
Gryzę ^.^


Ulubieniec z SJ: Kyuhyun, Mi, Hee, Hyuk, Tusiu
Lover: Kyuhyun <3
Fav Pairing: ChangKyu
Grupa krwi: A Rh+
Kocham SuJu od: koniec stycznia 2013
Wiek: 23
Dołączyła: 10 Lip 2013
Posty: 275
Skąd: Poznań
Wysłany: 2013-09-29, 12:57   

Łohoho, stary Hae wraca do gry! :D
Ale dopiekł tej zdzirze. Brawa dla tego pana! XD
Ciekawe jak to się dalej potoczy. Wróci 'młody' Hae? Kiedy Hyuk zakocha się w Donghae? I co zrobi z obrażającym Jess chłopakiem? *o*
Weny, miszczu~!
 
 
 
patka230298 

Kocham SuJu od: luty 2013
Wiek: 22
Dołączyła: 17 Sie 2013
Posty: 11
Skąd: Piaseczno
Wysłany: 2013-12-02, 00:05   

Zakochałam się w tym opowiadaniu <3 czytałam je też wcześniej na twoim blogu i nie mogę się doczekać kolejnej części <3 ^^
Dużo, dużo, dużo weny życzę :3
 
 
Haru 
Deulim


Ulubieniec z SJ: Donghae Yesung Eunhyuk
Lover: Donghae
Fav Pairing: wszystkie
Kocham SuJu od: luty
Wiek: 23
Dołączyła: 15 Lip 2013
Posty: 57
Skąd: Polska
Wysłany: 2013-12-02, 19:40   

*o* jakie to jest ... nawet nie wiem jak to opisać XDD
Ja chcę kolejny rozdział ^^
Donghae jest taki słodki :3 juz nie mogę się doczekac jak to sie dalej potoczy :D
 
 
 
Veyookie 
veyon, halo


Ulubieniec z SJ: heechul *3*
Lover: j-hope
Fav Pairing: eunhae 4eva
Kocham SuJu od: 7 września, 2011
Wiek: 21
Dołączyła: 12 Gru 2011
Posty: 905
Skąd: Suchorzew/Pleszew
Wysłany: 2013-12-08, 01:01   

Przepraszam za tak długą nieobecność </3 Dziękuję za komentarze i pamiętajcie, że Was kocham!

Za betę serdecznie dziękuję kochanej gang-aji <3





Cisza. Napięcie w powietrzu było niemal namacalne. Wszyscy zerkali na wpatrujących się w siebie Jessicę i Donghae. Kobieta była wyraźnie wściekła. Za to nastolatek, o dziwo, wyglądał na dość rozluźnionego, choć dało się zauważyć, iż nie był całkiem spokojny. Hyukjae patrzył ze strachem jak usta nastolatka otwierają się, wypowiadając kolejne słowa.

- Bo cię nie pokocha - odgarnął grzywkę z oczu.

Gdyby spojrzenia mogłyby zabijać, Donghae już dawno zostałby pogrzebany.

- Jak ty w ogóle... o czym ty... - zaczęła się jąkać Jessica. - Jak śmiesz...

Twarz Donghae przyozdobił chytry uśmieszek.

- Daruj sobie – odparł spokojnie.

- Donghae, przestań – syknął Hyukjae. - Co się z tobą dzieje?

- Hej, Jess, spokojnie - Jongin próbował uspokoić Jessicę, która zaczęła powoli wstawać od stołu i nachylać w kierunku Donghae.

Chłopak jednak nie pozostał bierny i również wstał. Ha, nie dam się poniżyć.

- Jak śmiesz się tak do mnie odzywać? - spytała zajadle kobieta. - Jak śmiesz myśleć, że chcę, żeby Hyukjae był mój?!

- Ej, Jess, ogarnij cycki – powiedział Heechul. Ta zdziwiona, zbita z tropu, spojrzała pytająco najpierw na swój biust, potem na Heechula, który wywrócił oczami. - Nieważne, po prostu się opanuj.

Kobieta w końcu usiadła, dysząc ciężko. Jongin głaskał jej ramię, próbując ją uspokoić i uśmiechając się przymilnie, po czym przeniósł wściekłe spojrzenie na Hyukjae oraz Donghae.

Hyukjae czuł się winny, choć właściwie nie wiedział, dlaczego. Niczego nie powiedział, niczego nie zrobił. Dopiero teraz poczuł na barkach odpowiedzialność za Donghae. To on go tutaj przyprowadził.

- My... - zaczął, chwytając dłoń Donghae, na co młodszy odwzajemnił uścisk, zmrużonymi oczami patrząc na Jessicę. - My j-już chyba pójdziemy. Dzięki za dzisiaj. Dobranoc.
Cała reszta, prócz Jessici i Jongina, posłała mu ciepłe, pełne zrozumienia spojrzenia. Pomachali mu na pożegnanie i skupili wzrok na Jessice.

- Spokojnie, Jess - Hyoyeon pogłaskała ją po włosach - myślę, że Donghae po prostu jeszcze nie wie. Poza tym, bądź wyrozumiała. Przecież Hyukjae wytłumaczył nam dwóm w czym rzecz.

- Niby tak – powiedziała ciężko Jessica - ale gówniarz mnie po prostu zdenerwował. Jak...

- No już, cichutko - blondynka kontynuowała uspokajanie przyjaciółki. - To się już nie powtórzy. Czuję, że dziś Hyukjae mu powie.

~~~

Powrót do domu odbył się w milczeniu. Hyukjae był wściekły na Donghae; po raz pierwszy w życiu po prostu się na niego wściekł. Jego knykcie zbladły od zbyt mocnego trzymania kierownicy. Zagryzał policzek od środka, by się nie odezwać, za to Donghae wyglądał na wyraźnie zadowolonego: uśmiechał się delikatnie, spoglądając przez szybę na mijane, skąpane już w ciemnościach miasto. Jego myśli błądziły sobie swobodnie, nie przykuwając uwagi do niczego, a już na pewno nie do siedzącego obok Hyukjae, którego dłonie stały się niemal białe.

~~~

Nie weszli do domu, nie, to nie było wejście. To było niemalże wtargnięcie. Hyukjae, będąc już na granicach cierpliwości, wepchnął bezbronnego Donghae do mieszkania i zapytał ze złością:

- Mogę wiedzieć, co ty właśnie odwaliłeś?

Donghae zamrugał kilka razy, jakby pomagało mu to w zrozumieniu sytuacji.

- Uh? - Szczenięcym spojrzeniem wędrował od jednego do drugiego oka hyunga. W końcu jego własne rozszerzyły się, jakby w końcu zrozumiał. - Oh... to...

- No? - warknął zniecierpliwiony mężczyzna.

- Hyung, ja... ja nie wiem... - przyznał bardzo szczerze Donghae. - Ja po prostu... nie panowałem nad sobą...

- Nie panowałem, tak? Czy ja również powinienem stracić nad sobą panowanie?!

- Nie, hyung, nie! - jęknął Donghae, próbując zasłonić się rękoma.

Do Hyukjae dopiero po chwili dotarło, co powiedział. Opuścił ręce i po chwili przygarnął do siebie młodszego, który niepewnie się w niego wtulił.

- Spokojnie... przepraszam – rzekł spokojnie. - Nie wyrządziłbym ci krzywdy, ja tak tylko mówię. Obiecuję. W porządku?

Postanowił poczekać, aż Donghae się uspokoi. Gdy usłyszał wyrównany już oddech bruneta odsunął go od siebie i odgarnął jego grzywkę. Westchnął, patrząc w lekko iskrzące się w świetle lampy, oczy.

- Nawet, gdyby chciała, żebym był jej – mówił, głaszcząc Donghae po jego miękkich włosach – nie może zrobić absolutnie nic.

- Dlaczego tak, hyung? - Na gładkim do tej pory czole Donghae pojawiło się kilka zmarszczek. - Nie może?

- Nie, nie może... bo ja bym się na to nie zgodził - uśmiechnął się do młodszego kącikiem ust.

- Nie? - powtórzył po raz któryś młodszy chłopak. - A właściwie dlaczego?

Hyukjae zawahał się. Jak może zareagować Donghae? Czy zacznie się go bać?

- Nie lubię kobiet – blondyn przełknął ciężko ślinę - nie w tym sensie. Jestem gejem.

Donghae już miał mrugnąć, jednak zrobienie oczu wielkości spodków wydawało się być dla niego lepszą opcją.

- J... jak to? - nie dowierzał swoim szczęśliwym uszom. Tak, w tym momencie nawet jego uszy zaczynały się cieszyć. - Jak ci panowie w telewizji?

Hyukjae nie odpowiedział, kiwnął tylko głową, wciąż gładząc chłopaka po włosach. Siła nagłego uścisku niemal zwaliła go z nóg, gdy Donghae ni stąd, ni zowąd, wtulił się w niego mocniej niż kiedykolwiek. Nie rozumiał do końca powodu jego radości, ale również się cieszył – właśnie z tego, że ucieszył się Hae. Bał się jego reakcji, ale skoro nie widział problemu, Hyukjae też nie powinien. Oddał uścisk z równą siłą, uśmiechając się pod nosem.

Uśmiechnął się również Donghae, owijając ręce wokół talii hyunga. Być może nie będzie tak źle, jak się spodziewał.
_________________


this is love, this is love, this is love~




i c u
Ostatnio zmieniony przez Veyookie 2013-12-08, 12:48, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Haru 
Deulim


Ulubieniec z SJ: Donghae Yesung Eunhyuk
Lover: Donghae
Fav Pairing: wszystkie
Kocham SuJu od: luty
Wiek: 23
Dołączyła: 15 Lip 2013
Posty: 57
Skąd: Polska
  Wysłany: 2013-12-08, 10:12   

*w* :D podobalo mi sie choc troche krutkie ;(
Nie moge doczekac sie kolejnego rozdzialu :*
Tez cie kocham ^^
 
 
 
memoria 
WatashiWaKowaiDesu


Lover: Siwon
Fav Pairing: KyuMin
Wiek: 26
Dołączyła: 15 Maj 2011
Posty: 5611
Skąd: Ko?obrzeg/Toru?
Wysłany: 2013-12-26, 06:03   

Twoje opowiadanie skrywalo sie na 11 stronie nieprzeczytanych postow... ale dokopalam sie! ^^
Veyookie napisał/a:
Ej, Jess, ogarnij cycki – powiedział Heechul. Ta zdziwiona, zbita z tropu, spojrzała pytająco najpierw na swój biust, potem na Heechula, który wywrócił oczami. - Nieważne, po prostu się opanuj.
Tekst roku! XD Ale az obudzilas moja ciekawosc, czy ona ma co tam uspokajac...
Veyookie napisał/a:
nie dowierzał swoim szczęśliwym uszom. Tak, w tym momencie nawet jego uszy zaczynały się cieszyć.
To jest takie.. takie.. urocze i kochane :D
Nawet nie wiesz, jak bardzo mi sie rozdzial podobal~ Mam nadzieje, ze teraz mnie nie przetrzymasz w niepewnosci i nie bedziesz kazala czekac pol miesiaca na kolejna czesc~ <3
_________________
We are meant to be, another time, another life, possibly, probably you would be mine.

Get out, get out, get out of my head and fall into my arms instead.
 
 
 
Chizuru 
Gryzę ^.^


Ulubieniec z SJ: Kyuhyun, Mi, Hee, Hyuk, Tusiu
Lover: Kyuhyun <3
Fav Pairing: ChangKyu
Grupa krwi: A Rh+
Kocham SuJu od: koniec stycznia 2013
Wiek: 23
Dołączyła: 10 Lip 2013
Posty: 275
Skąd: Poznań
Wysłany: 2013-12-27, 01:23   

Biorąc pod uwagę, że nie mam zielonego pojęcia, jak ja w tym momencie funkcjonuję, napiszę tylko, że tekst o cyckach wygrał internety, ucieszone z geja-Hyuka uszy Hae wygrały olimpiadę na Księżycu a długość tego parta przegrała życie xD
 
 
 
Veyookie 
veyon, halo


Ulubieniec z SJ: heechul *3*
Lover: j-hope
Fav Pairing: eunhae 4eva
Kocham SuJu od: 7 września, 2011
Wiek: 21
Dołączyła: 12 Gru 2011
Posty: 905
Skąd: Suchorzew/Pleszew
Wysłany: 2014-03-19, 14:19   

Ohayoo! ^o^



Hyukjae podniósł głowę znad laptopa, widząc przed sobą czyjąś postać i podniósł jedną brew do góry.

- Tak? - zapytał nastolatka, który wydymał lekko wargi.

- Nudzę się, hyung. - Usiadł obok niego na kanapie. - Bardzo.

Mężczyzna odchylił się i oparł o tył mebla, spoglądając w bok, by zobaczyć nadąsaną buzię Donghae. Dlaczego jesteś taki uroczy? Spojrzał niżej i zobaczył, jak chłopak nieśmiało bawi się swoimi palcami. Chwycił go za dłoń i ujął ją w swoje, obserwując jego palce. Są trochę podobne do moich, też bardzo długie i szczupłe. Piękne. Chciałbym, żeby mój przyszły mąż miał kiedyś takie palce. Właśnie tak, takie zgrabne.

Tak zapatrzył się na te cudowne palce, odłączając się od realnego świata, zatapiając w marzeniach, że Donghae przez chwilę myślał, że zasnął z opuszczoną głową. Przez moment chciał go obudzić, ale zamarł, widząc poruszającą się powiekę hyunga i tym samym ruch jego rzęs. Zatrzymał na nich wzrok trochę dłużej, podziwiając twarz mężczyzny. Pojedyncze teraz przymknięte, powieki, okrągły nosek, pulchne, wyraźne wargi. Brzmi dość dziwnie, jednakże Hyukjae naprawdę był dziełem sztuki, dziełem matki natury.

Tknięty impulsem, Donghae wysunął swoją rękę spomiędzy dłoni mężczyzny i położył ją na jego policzku. Uda się. Hyukjae przez chwilę trwał bez ruchu, po czym podniósł oczy, by spojrzeć na młodszego.

- Jest coś, co chciałbyś porobić, Hae?

Moment ciszy.

- Chciałbym cię teraz pocałować, hyung.

Hyukjae nagle otworzył szeroko oczy, widząc w połowie zmartwioną, w połowie ciekawą twarz Donghae.

- Chciałbym cię pocałować i nie wiem, czy to dobrze, czy źle, hyung...

Blondyn patrzył na niego przez chwilę, nie do końca wiedząc, co zrobić, po czym najzwyczajniej w świecie go przytulił.

- Od kiedy chcesz mnie pocałować, hmm? - zamruczał delikatnie, by nie spłoszyć nastolatka.

Donghae pociągnął delikatnie nosem; widać było, że się waha.

- Od niedawna, hyung. Od niedawna jakoś tak... patrzę na ciebie i to prawie jedyna rzecz, którą chcę zrobić.

Przez pewien moment obejmowali się w milczeniu. Donghae przygryzał swój język, myśląc, czy powinien wyjawić prawdę. Jednak kiedy już otwierał usta, by ją wypowiedzieć, Hyukjae wszedł mu w słowo.

- To przejdzie, Hae. Musimy więcej razem wychodzić. Poznasz fajną dziewczynę a ja ci pomogę...

- Nie, hyung – przerwał mu Donghae jak tylko zrozumiał, o co mu chodzi. - Ja... muszę ci coś powiedzieć.

Hyukjae wyprostował się po czym odsunął, by widzieć twarz Donghae i słuchał. Dociekliwe spojrzenie zestresowało Donghae.

- Ja... od jakiegoś czasu mam tak trochę... jakbym zasypiał... i wtedy dzieją się rzeczy, na które nie mam wpływu, ja je tylko widzę...

Jego słowa zmartwiły opiekuna. Mocno zmarszczył brwi i chwycił ramię chłopaka.
- Co chcesz przez to powiedzieć? - zapytał.

- Tak jakby... jakby ktoś miał nade mną kontrolę. Ale nikogo nie ma, jestem tylko ja sam. To tak... jakbym kontrolował sam siebie, ale nie mógł...

Zamarł, gdy Hyukjae nagle wstał i spojrzał na niego ze strachem w oczach.

- Ubieraj się. Jedziemy do szpitala.

~~~

Oczy Hyukjae nagle przybrały podwójnych rozmiarów.

- Co pan chce przez to powiedzieć? - spytał zdziwiony spokojnego lekarza.

- Dokładnie to, co pan usłyszał. Donghae wraca do swojej świadomości sprzed wypadku.

Hyukjae nie mógł uwierzyć. Z wrażenia musiał usiąść. To nie mogło dziać się naprawdę. Sen, czy koszmar?

- Oznacza to – kontynuował mężczyzna w białym fartuchu – że co jakiś czas może zachowywać się zupełnie inaczej niż ten, którego znał pan do tej pory. Może być w szoku, może myśleć, że śni. Jedyne, co pan musi zrobić, to kierować go w odpowiednim kierunku i być wyrozumiałym.

Blondyn, patrząc się z troską na siedzącego po drugiej stronie korytarza Donghae, przygryzł wargę. Wiedział, że jego odpowiedzialność i cierpliwość będą teraz wystawiane na próbę.

- Dziękuję, doktorze Cho. Jeśli będę miał jakieś problemy, na pewno do pana przyjdę.

- Jestem do pana usług – odpowiedział młody mężczyzna i odszedł.

Hyukjae przez chwilę zapatrzył się na szpitalne płytki, myśląc. A co, jeśli Donghae będzie tracił nad sobą kontrolę? Co gorsza, jeśli on, Hyukjae, nie będzie w stanie nad sobą panować? Znał Donghae przed wypadkiem bardzo dobrze, na tyle, żeby siedzieć na kanapie i rozmawiać spokojnie z jego rodzicami, podczas gdy ten siedzi mu między nogami i pozwala się przytulać. Byli sobie wówczas naprawdę bardzo bliscy. Teraz jednak, gdy Donghae zapomniał większości rzeczy, Hyukjae bał się. Bał się zrobić choć jeden nieostrożny ruch. Dlatego obawiał się, że jeśli nastolatek wróci do siebie, nie będzie w stanie nad sobą panować. Dlaczego? Niejeden raz po spędzaniu z nim czasu na Hyukjae czekał zimny prysznic. Tak, miewał brudne myśli. Ale przy Donghae, kto by nie miał? Nie czuł w sobie jednak pedofilskich zapędów – Donghae jak na swój wiek wyglądał bardzo dojrzale i seksownie, jednak z szacunku do Sungmina, Sunny, i samego Donghae Hyukjae trzymał nerwy (i wszystko inne) na wodzy. Martwiło go jednak to, że teraz mało co będzie powstrzymywało go od... bycia sobą. Bał się, cholernie się bał.

Z myśli wyrwała go dłoń na ramieniu i ciepły oddech na twarzy. Podniósł głowę, napotykając przed sobą ciepłe, czekoladowe oczy.

- Będzie dobrze, hyung. - Donghae uśmiechnął się pocieszająco. - Damy radę.

Zatapiając się w jego ramionach uznał tylko, że tak będzie – o ile coś nie zacznie im w tym przeszkadzać.

Co dokładnie?

Preferencje Hyuka.




Też Was kocham.
_________________


this is love, this is love, this is love~




i c u
 
 
 
Chizuru 
Gryzę ^.^


Ulubieniec z SJ: Kyuhyun, Mi, Hee, Hyuk, Tusiu
Lover: Kyuhyun <3
Fav Pairing: ChangKyu
Grupa krwi: A Rh+
Kocham SuJu od: koniec stycznia 2013
Wiek: 23
Dołączyła: 10 Lip 2013
Posty: 275
Skąd: Poznań
Wysłany: 2014-03-19, 20:03   

Veyookie napisał/a:
Też Was kocham.

A ja Ciebie nie xd
Tyle żeśmy czekali, a Ty nam dajesz tak mało? Jeszcze podsycając ciekawość takimi fragmentami jak
Veyookie napisał/a:
A co, jeśli Donghae będzie tracił nad sobą kontrolę? Co gorsza, jeśli on, Hyukjae, nie będzie w stanie nad sobą panować?

Albo
Veyookie napisał/a:
Martwiło go jednak to, że teraz mało co będzie powstrzymywało go od... bycia sobą. Bał się, cholernie się bał.

A także
Veyookie napisał/a:
Zatapiając się w jego ramionach uznał tylko, że tak będzie – o ile coś nie zacznie im w tym przeszkadzać.

Co dokładnie?

Preferencje Hyuka.

No wiesz co, jak tak można xd Już nawet porzuciłam dla Ciebie mojego KyuSunga Q.Q
I wanna more & more <333
Ciekawa jestem, jak dojdzie do zejścia się EunHae. Bo wiesz, mimo wszystko:
Veyookie napisał/a:
jednak z szacunku do Sungmina, Sunny, i samego Donghae Hyukjae trzymał nerwy (i wszystko inne) na wodzy.

:<
Weny ^w^
Aha, zapomniałabym!
Veyookie napisał/a:
- Dziękuję, doktorze Cho.

...
HAHAHAHAHAHAHAHAHHA XDDDDDD
Kyu? *w*
 
 
 
Hyoung 

Ulubieniec z SJ: OT15
Lover: Shim Changmin/(.__.)\Lee Hyukjae
Fav Pairing: EunHae , YunJae, HoMin ,YooSu
Grupa krwi: AB Rh+
Kocham SuJu od: Poznani w 2008 ,kochani od 2011
Wiek: 23
Dołączyła: 24 Wrz 2011
Posty: 51
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2014-08-30, 19:03   

Kiedy będzie kolejna część?
 
 
Fanka 
Małpka ;D


Ulubieniec z SJ: Wszyscy~
Lover: Eunhyuk
Fav Pairing: EunHae, KyuHyuk, QMi, XiuHan
Kocham SuJu od: 01.08.2011
Wiek: 20
Dołączyła: 05 Paź 2011
Posty: 1940
Skąd: Brzesko
Wysłany: 2014-08-30, 21:41   

Dołączam się do pytania xD
_________________
"We are not together for a moment but forever"

"We and you guys have feelings more than between a singer-fans"
~Lee Hyukjae to ELF

"If you don't support the 15, what kind of ELF are you?"
~Heechul

I'm one of those people you'll find within the Sapphire Blue Ocean

I'm a superman, so don't worry
~Yesung
 
 
 
Veyookie 
veyon, halo


Ulubieniec z SJ: heechul *3*
Lover: j-hope
Fav Pairing: eunhae 4eva
Kocham SuJu od: 7 września, 2011
Wiek: 21
Dołączyła: 12 Gru 2011
Posty: 905
Skąd: Suchorzew/Pleszew
Wysłany: 2014-08-30, 23:04   

Napisana już dawna, zapomniałam tu wrzucić i jest tylko na blogu XDDD Czekałam, aż zapytacie, chciałam wiedzieć, czy ktoś tęskni <33 xD

No to lecimy!

- Donghae, uspokój się. Zaraz to wyjmę.

- H-hyung... boli!

- Uspokój się.

- BOLI!

- Przecież mówię, że zaraz wyjmę. Mogłeś być grzeczny, wtedy nic by się nie stało...

- BOLI!

- Już! Wszystko w porządku, nie będzie bolało – powiedział Hyukjae, pokazując Donghae znajdujące się na jego palcu pszczele żądło, które jeszcze przed chwilą spoczywało w kciuku Donghae.

Młodszy odsunął się niczym obrażony. Bo to przecież nie jego wina, że ta głupia pszczoła latała przy parapecie wtedy, kiedy zachciało mu się pogłaskać spoczywające w doniczkach bratki. Bo kto mógł pomyśleć, że wokół mogą być pszczoły, szczególnie w czerwcu?

- Mam nadzieję, że ona zginie. - Z ust bruneta wydobył się cichy pomruk.

- DONGHAE! - wykrzyknął Hyukjae.

- Co?! - Młodszy patrzył na niego spode łba.

- Nie możesz tak mówić, ona wystraszyła się bardziej niż ty.

- Ta, jasne, dlatego chciała mnie zabić.

Hyukjae uderzył się w czoło. Jak mu to wytłumaczyć?

- To naturalny instynkt pszczoły. Samoobrona, wiesz w ogóle co to?

- Wiem.

- No właśnie. Poza tym, jeśli cię to pocieszy, ona umrze.

Twarz Donghae wykrzywił złośliwy uśmiech, wyglądający przerażająco w połączeniu ze zmarszczonymi brwiami.

- Nie będzie ci przykro?

- Nie. Mnie też to bolało.

Blondyn poddał się. Położył ręce na biodrach, zastanawiając się, co teraz zrobić. Było samo południe i pogoda była piekielnie złośliwa – słońce grzało niemiłosiernie wszystko, czego mogło dosięgnąć.

- Co będziesz teraz robił? - zapytał młodszego.

Jego twarz rozpogodziła się. Zrobił z ust dzióbek, myśląc. Hyukjae westchnął nad jego słodkością.

- Chyba pobawię się z Minhyukiem, myślę, że go wypuszczę. A ty, hyung? - zapytał ciekawsko.

- Pójdę się poopalać. I tak jest gorąco, a można z tego zrobić jakiś użytek, co? - Hyukjae mrugnął do Donghae i wyszedł, zdejmując po drodze koszulkę. Donghae usłyszał, jak wchodzi do łazienki, po czym patrzył, jak jego hyung wychodzi przez kuchnię na balkon. Przysuwając się do klatki swojego królika usłyszał jeszcze dźwięk rozkładanego leżaka i otwieranej butelki z kremem. Fizycznie wyciągał zwierzaka z jego siedziska, myślami jednak był na balkonie, gdzie Hyukjae właśnie rozsmarowywał krem po skórze, sprawiając, że lśniła ona w słońcu.

Hyung jest bez koszulki.

Dobre, dobre.

Kiedy się opala, na pewno ma zamknięte oczy, bo świeci mu w nie słońce.

Hm.

Hmm.

Idę popatrzeć.
Całkowicie zapominając o swoim pupilu, który hasał teraz wesoło po całym pomieszczeniu, Donghae odepchnął się dłońmi od podłogi, sprawiając, że jego tyłek po niej szorował. Przesunął się już prawie pod blat, oddzielający kuchnię od korytarza, i wtedy to zobaczył.

Nigdy się nie spodziewał, że czyjeś mięśnie mogą wyglądać tak.. apetycznie. Gdy patrzył na półnagiego Hyukjae jedyną rzeczą, którą chciał zrobić, było przesunięcie swoim językiem po jego brzuchu. Nie miał pojęcia, skąd wzięły mu się takie pomysły, nic nie rozumiał, jednak jego mózg podpowiadał mu, że to jedyna rozsądna rzecz, którą mógłby teraz zrobić. Donghae usiadł wygodniej i szybko nawilżył swoje suche usta. Serce stanęło w jego piersi, gdy nagle usłyszał głos swojego hyunga.

- Donghae, miałeś chyba bawić się z Minhyukiem, więc dlaczego bawisz się w detektywa przy kuchni?
Młodszy przeniósł spojrzenie z jego torsu na twarz. Wcześniej nie zwrócił na to uwagi, jednak teraz widział, że Hyukjae był zupełnie przytomny, a jego przymrużone oczy bacznie obserwowały jego skuloną sylwetkę.
Donghae zarumienił się. Nie spodziewał się wykrycia.

- J-ja – zaczął się jąkać – p-po prostu zobaczyłem jakieś motylki na balkonie...

Nie był jednak pewien, czy Hyukjae mu uwierzy – to zależy od tego, jak długo na niego patrzył.

Panikując, Donghae odwrócił się i wrócił do swojego królika.

~~~

Blondyn zamyślił się głęboko. Nie wiedział, co powinien pomyśleć o Donghae, który czatuje na niego, gdy jest półnagi, oblizując przy tym swoje usta. Zaczął się zastanawiać nad czymś, co wcześniej w ogóle nie przyszło mu do głowy. No bo to chyba dość niedorzeczne, żeby jego ukochany dongsaeng był w nim zakochany?
_________________


this is love, this is love, this is love~




i c u
 
 
 
Chizuru 
Gryzę ^.^


Ulubieniec z SJ: Kyuhyun, Mi, Hee, Hyuk, Tusiu
Lover: Kyuhyun <3
Fav Pairing: ChangKyu
Grupa krwi: A Rh+
Kocham SuJu od: koniec stycznia 2013
Wiek: 23
Dołączyła: 10 Lip 2013
Posty: 275
Skąd: Poznań
Wysłany: 2014-09-01, 16:59   

Veyookie napisał/a:
Hyung jest bez koszulki.

Dobre, dobre.

Kiedy się opala, na pewno ma zamknięte oczy, bo świeci mu w nie słońce.

Hm.

Hmm.

Idę popatrzeć.

Też bym poszła *w* Opalający się Hyukjae... >/////<
Veyookie napisał/a:
Nie był jednak pewien, czy Hyukjae mu uwierzy

Nje sondze.
Veyookie napisał/a:
Panikując, Donghae odwrócił się i wrócił do swojego królika.

Gdyby Sungmin nie był "ojcem" Hae, upierałabym się, że tak powinien mieć na imię królik ^w^
Veyookie napisał/a:
aczął się zastanawiać nad czymś, co wcześniej w ogóle nie przyszło mu do głowy. No bo to chyba dość niedorzeczne, żeby jego ukochany dongsaeng był w nim zakochany?

Mogę strzelić facepalma? Proszę? Hyukkie, ty głupku ty x3

By the way...
Veyu, ty zły i niedobry dongsaengu! Tyle czasu nie dawałaś znaku życia i publikujesz tak mało? Hańba ci, Moris Q____Q
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Design by Forum Komputerowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


logo
2008 – 2019 © SUPERJUNIOR.PL
Poprzednie adresy: Klik | Klik

Strona wygenerowana w 0,14 sekundy. Zapytań do SQL: 10