| FAQ | Szukaj | Użytkownicy | Grupy | Rejestracja | Zaloguj | Album | Download |


superjunior

Poprzedni temat «» Następny temat
Pamiętasz?
Autor Wiadomość
Kim Yuno 
Lena się leni


Ulubieniec z SJ: Ryeowook
Fav Pairing: EunHae, KyuMinWook
Wiek: 19
Dołączyła: 12 Sty 2014
Posty: 274
Skąd: Krk
Wysłany: 2014-10-06, 17:27   Pamiętasz?

Czyli coś, co pisałam wczoraj do pierwszej w nocy, bo akurat mnie wena naszła. Z głównym bohaterem można się kłócić, jednak ja chciałam, pokazać go z drugiej strony, którą ostatnio lepiej poznałam.



Chłopak powoli wziął kopertę do ręki i obracając ją w palcach uważnie się jej przyglądał. Usiadł na krześle w kuchni i po chwili namysłu, delikatnie rozerwał jeden z brzegów koperty. Ostrożnie wysunął kartkę ze środka. Mogłoby się wydawać, że wszystko zrobił to ze stoickim spokojem, jednak on, bał się tego, co za chwilę miał przeczytać. Nie wiedział dokładnie, co to będzie, jednak coś podpowiadało mu, że treść listu na zawsze odmieni jego życie.

„Nie bardzo wiem jak to zacząć. Mam nadzieję, że zdążę skończyć pisać, zanim mnie zabiorą.
Zapewne nie wiesz, dlaczego to piszę, może nawet nie mnie nie pamiętasz…

Do dziś pamiętam jak razem się bawiliśmy. Budowaliśmy zamki w piaskownicy, biegaliśmy po parku, karmiliśmy kaczki. Mieszkaliśmy w tym samym bloku, więc nie mieliśmy problemów ze spotykaniem się nawet w zimie.
I właśnie zima była moją ulubioną porą roku. Kochałam bawi się w chowanego, u ciebie w mieszkaniu, podkradać z tobą słodycze.
Pamiętasz? Kiedy graliśmy w berka, przez przypadek zrzuciłam z półki wazon twojej mamy, a ty wziąłeś całą winę na siebie. Musiałeś codziennie wynosić śmieci. Nigdy ci tego nie powiedziałam, ale za każdym razem stałam w oknie i patrzyłam na ciebie. Raz potknąłeś się, i wszystko wypadło z worka. Usiadłeś wtedy na śniegu i płakałeś. Byłam mała, nie wiedziałam co robić, więc też usiadłam na dywanie i płakałam.
W końcu poszedłeś do szkoły. Ja nie, bo byłam o rok młodsza od ciebie. Wtedy myślałam, że straciłam cię na zawsze. Już nie przychodziłeś tak często, aby się ze mną pobawić. Większość czasu przesiadywałeś nad książkami, ucząc się.
Możesz uznać to za głupie, ale często spoglądałam przez okno, wyobrażając sobie, że wynosisz śmieci.
Doskonale pamiętam jak pewnego dnia zobaczyłam cię, idącego z innymi dziećmi. Straciłam wszelką nadzieję. Uznałam naszą przyjaźń za skończoną.
Mój pierwszy dzień w szkole. Nie odezwałam się do ciebie ani słowem. Później, kiedy próbowałeś ze mną rozmawiać, kompletnie cię ignorowałam. Znalazłam sobie innych przyjaciół i byłam szczęśliwa.
Potem poszliśmy do gimnazjum. Tego samego gimnazjum. Znów miałam innych przyjaciół, znów cię ignorowałam. Wszyscy w szkole znali moje podejście do ciebie.
Pewnego dnia, na przerwie, kiedy poszłam do damskiej łazienki, zaczepił mnie ktoś ze starszych klas. Groził mi. Nie pamiętam już, o co dokładnie poszło, ale jedno pamiętam ze wszystkimi szczegółami.
Owy ktoś wziął zamach. Widziałam tylko jak jego pięść w zastraszającym tempie zbliża się do mojej twarzy. Zacisnęłam oczy i zasłoniłam się rękoma, przygotowując się na uderzenie. Zamiast tego usłyszałam zduszony jęk. Twój jęk.
-Nigdy. Nie. Bij. Mojej. Dziewczyny! – wysapałeś wyraźnie akcentując każde słowo.
W twoim głosie słychać było wściekłość.
Powoli otworzyłam oczy. Zobaczyłam jak bezlitośnie okładasz przeciwnika, omal nie zabijając go. Do pomieszczenia wpadło kilku nauczycieli, którzy próbowali cię oderwać od chłopaka. Ja stałam bez ruchu nie wiedząc, czy mam płakać, krzyczeć, czy co robić.
I… i wtedy coś we mnie pękło. Uświadomiłam sobie, że ta cała nienawiść, jaką cię darzyłam, tak naprawdę była złudnym uczuciem. Wmówiłam sobie, że mam cię ignorować.
Męska część ciała pedagogicznego zabrała cię do dyrektora. Żeńska skakała wokół mnie i wypytywała o rozmaitsze rzeczy, jednak ja ich nie słuchałam. Zastanawiałam się co sprawiło, że pomogłeś mi. Przecież ja nawet cię nie zauważałam.
Bez słowa wybiegłam z łazienki, i popędziłam na złamanie karku do gabinetu dyrekcji, skąd zostałam wyrzucona. Nie wiedząc co robić, usiadłam w szatni i zaczęłam płakać. Nagle poczułam czyjś dotyk. Uniosłeś w dłoniach moją głowę i otarłeś mi łzy. Podniosłeś mnie do pionu.
-Dlaczego to zrobiłeś?
-Bo cię kocham.
Tych słów nigdy nie zapomnę.
Staliśmy wtedy, wtuleni w siebie. Ja płakałam a ty delikatnie gładziłeś moje włosy. Nie wróciliśmy już na lekcje. Pobiegliśmy do parku i jak małe dzieci budowaliśmy zamki z piasku.
Po gimnazjum nasze drogi się jakby rozeszły. Ty poszedłeś do szkoły muzycznej, ja do szkoły makijażu, jednak dalej spotykaliśmy się po lekcjach.
Rok po skończeniu studiów dostałeś się do zespołu. Byliście najpopularniejszym wykonawcą na rynku muzycznym. Zawsze dużo czasu poświęcałeś zespołowi, jednak nigdy nie zapominałeś o mnie.
Cieszyłam się twoim szczęściem. Uwielbiałam patrzyć jak występujesz na scenie, jak wygłupiasz się w programach telewizyjnych. Z każdą zdobytą nagrodą byłeś coraz bardziej dumny z tego, że możesz być członkiem tak wspaniałego zespołu.
Chłopaków znałam, w końcu pracowałam z nimi na co dzień jako makijażystka. Wiedzieli, że jesteśmy parą i akceptowali to.

19 kwietnia 2007r.
Ten dzień…
Kiedy zadzwonił do mnie jeden z chłopaków… najpierw nie uwierzyłam. W myślach ganiłam siebie, za to, że nie mogę nic zrobić. Do wieczora uważnie oglądałam wszystkie programy informacyjne, w których o tobie mówiono.
W końcu pozwolono nam odwiedzić cię.
Lekarze najpierw wpuścili lidera. Po kilkadziesiąt minutach wyszedł z sali i popatrzył na mnie smutnym wzrokiem. Porozmawiał chwilę z resztą zespołu, a dopiero później ze mną.
Nie wierzyłam w to, co mówił. Nie chciałam wierzyć.
Kiedy wreszcie wpuszczono mnie do sali… Naprawdę mnie nie pamiętałeś.

Kilka dni później opuściłam Seul. Nic już mnie tutaj nie trzymało.
Zamieszkałam na wsi, gdzie prowadziłam mały sklepik spożywczy. Nie żyłam w luksusach, ale na biedę też nie mogłam narzekać.
Pewnego dnia zapragnęłam cię zobaczyć. Choćby na chwilę. Chciałam na kilka sekund ujrzeć twoją śliczną twarz.
Akurat byłeś w trakcie promocji nowego albumu.
Kupiłam bilety na jeden z waszych występów. Byłeś jeszcze cudniejszy, niż gdy cię widziałam ostatni raz. Twój głos sprawiał, że wszystkie fanki krzyczały z zachwytu. Twój taniec wywoływał falę zachwytu wśród publiczności.
Gdy program dobiegł końca, szybko wybiegłam z budynku i ustawiłam się, wraz z twoimi fankami, przed tylnym wyjściem.
I to był błąd.
Szedłeś, trzymając za rękę Seohyun. Łzy napłynęły mi do oczu. Przez chwilę twój wzrok zatrzymał się na mnie, jednak ciągnięty przez Seohyun podążyłeś za nią.
Wróciłam na wieś.

3 października 2014r.
Dzień, w którym postanowiłam do ciebie napisać.


Kocham cię.



P.S. Masz być zdrowy i dalej pięknie śpiewać.”

Chłopak kurczowo ściskał list w dłoni. Wszystkie wspomnienia wróciły do niego. Uczucia też.
Gwałtownie poderwał się z krzesła i wybiegł z mieszkania zabierając ze sobą tylko telefon i portfel.
-A ty dokąd… - spytał menager, którego na schodach.
-Niech pan przełoży wywiad! Muszę ratować dziewczynę! – krzyknął.
W mgnieniu oka dotarł na dworzec kolejowy i spoglądając szybko na adres nadawcy listu, kupił odpowiedni bilet. Nie musiał długo czekać na pociąg. Całą drogę martwił się, aby tylko zdążyć.
Czas wlekł się w nieskończoność.
Gdy pociąg się zatrzymał, chłopak od razu pobiegł od odpowiedni adres i zapukał w drzwi.
-Dzień dobry. – powitała go młoda kobieta. – W czym mogę pomóc?
-Pani jest kole…
-Siostrą. – uśmiechnęła się. – Zaprowadzić do niej?
-Al… Tak.



Chłopak stanął w drzwiach do sali. Dziewczyna powoli podniosła głowę, spoglądając na niego. Powoli podszedł do białego łóżka i uklęknął.
-Ja też cię kocham. – powiedział.
-Ty… pamiętasz?
-Tak.
Para wtuliła się w siebie.
-Kocham cię. Kyuhyunie.
-Kocham cię, Mei.
_________________
"If you can't accept all 15 members, then what kind of ELF are you?"
~Heechul
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Design by Forum Komputerowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


logo
2008 – 2019 © SUPERJUNIOR.PL
Poprzednie adresy: Klik | Klik

Strona wygenerowana w 0,14 sekundy. Zapytań do SQL: 10