| FAQ | Szukaj | Użytkownicy | Grupy | Rejestracja | Zaloguj | Album | Download |


superjunior

Poprzedni temat «» Następny temat
Long Time No See
Autor Wiadomość
teitatoo 
Soonyoungie


Ulubieniec z SJ: Hae, Kui Xian, wszyscy
Lover: Kwon 'Fire' Soonyoung
Fav Pairing: QMi, SoonHoon (oni coś na serio tak)
Grupa krwi: A+
Kocham SuJu od: 01.01.2011
Dołączyła: 09 Maj 2011
Posty: 3536
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2014-06-25, 10:31   Long Time No See

Long Time No See

Pairing: QMi
Genre: angst
Inspiracja: JAMES 楊永聰 - 好久不見 Long Time No See
Słowa: 1276 (jak się rozpisałam!!)
Inne: No więc tak. Wykorzystałam to, że musiałam o średnio ludzkiej godzinie przyjść tutaj do brata i pilnować mojego bratanka (jak śpi xD) i napisałam takie o coś. :D Nie sprawdzałam błędów, albo czy jakieś zdanie nie układa się w dziwny sposób, może zrobię to później? Oliwier jest dzisiaj dziwnie śmiechowy i mi cały czas przeszkadza teraz i ciągle woła "Babcia!" i karmi mnie serkiem, który on powinien jeść, co chwile trzyma mnie za jedną rękę, więc nawet nie mam jak dobrze sprawdzić. Od czwartku mam wolne w szkole i zebrała się we mnie... jakaś taka straszna energia, więc postanowiłam coś napisać, a w domu komputer się popsuł i niem mam polskich znaków. Więc spędziłam teraz aktywne 3h i napisałam to!! <333 Enjoy!


~~*~~*~~*~~



Kyuhyun przechodził się parkiem, gdy nagle usłyszał ciche dźwięki gitary i męski głos śpiewający w języku chińskim. Bezwiednie nogi pokierowały go w kierunku tak słodkiej i drogiej mu melodii. Melodii, którą kiedyś usłyszał w Korei od pewnego Chińczyka w deszczową noc, gdy obaj nie mogli zasnąć. Nie znał wtedy jej słów, skupiony był na tym, jak usta owego Chińczyka formowały dźwięki, jak delikatnie docierały do niego w nic nieznaczącym masywie. To była jedna z ich ostatnich nocy spędzonych razem. Gdyby wtedy dobrze wsłuchał się w słowa i emocje, jakie przekazywał ów Chińczyk mógłby się domyślić, że w niedługim czasie będzie sam.

Głos, który w ten pochmurny dzień w parku spokojnie i delikatnie wyśpiewywał kolejne słowa nie należał do tego samego Chińzyka, który kiedyś podzielił się z Kyuhyunem swoimi obawami. Koreańczyk usiadł na ławce i wsłuchał się w wolną melodię i tekst, który znał już na pamięć. Zimny wiatr poruszył liśćmi wielkiej wierzby płaczącej, której długie gałęzie sięgały ziemi tuż przy drewnianej ławeczce. Kyuhyun otulił się bardziej płaszczem i pozwolił wspomnieniom zawładnąć nad jego umysłem.


~~*~~*~~



Wysoki mężczyzna wszedł do pomieszczenia, otrzepując deszcz ze swoich włosów. Zdjął płaszcz i rozejrzał się po lokalu szukając dogodnego miejsca. Wybrał mały stolik niedaleko lady. Po tym, jak pozostawił przy nim swoje rzeczy podszedł do niego, nie, podszedł do baru i uśmiechnął się. Do niego. Nie do baru. Po chwili zorientował się, że nieznajomy mówi coś do niego i otrząsnął się z transu.

- Przepraszam! Mógłby pan powtórzyć?

Po czym wykonał głęboki skłon. Na jego policzki wdarł się rumieniec, wiedział, ponieważ zrobiły się gorące. Jednak nieznajomy zaśmiał się tylko głośno i uśmiechnął jeszcze szerzej.

- Dzisiejsza pogoda na wszystkich tak działa.



~~*~~*~~



Ich pierwsze spotkanie było zwykłe. Nic bajkowego, jak każdy sobie wyobrażał. Miłość można spotkać w każdym miejscu o każdej porze. Do niego przyszła w deszczowy dzień, gdzieś na początku października. Na to wspomnienie uśmiechnął się nieznacznie, czując jak ciepło powoli rozchodzi się po jego ciele.


~~*~~*~~



- Zhou Mi! Co ty robisz?!

Zdołał wykrztusić pomiędzy falami niekontrolowanego śmiechu, którego sprawcą był owy Chińczyk. Podłoga była twarda, a niejedna część jego ciała już się o nią obiła, jednak dla niego nie miało to znaczenia. Zhou Mi uśmiechał się szeroko, a to było najważniejsze. To był dla niego najlepszy prezent urodzinowy.

- Jesteś gburowaty Kui Xian! Muszę to zmienić.

Zhou Mi wypowiedział to tak poważnie. Przestał go łaskotać i spojrzał na niego z tym tajemniczym błyskiem w oku. Przestał się więc śmiać i także przyjął poważny wyraz twarzy.

- Więc powinieneś mi dać inny prezent. Przez nową grę nie stanę się mniej gburowaty.

- Mam dla ciebie jeszcze jeden prezent, - powiedział Zhou Mi i usiadł naprzeciw niego na podłodze. On także się uniósł. - To bardziej osobisty prezent.

Mówiąc to wyciągnął z kieszeni małe czerwone pudełko. Otworzył je i jego oczom ukazało się srebrne serduszko z wygrawerowanym jego imieniem. Otworzył usta, by coś powiedzieć, jednak wszystkie słowa zatrzymały się gdzieś w gardle. Zhou Mi wyciągnął zawieszkę i wtedy zorientował się, że starszy trzyma w dłoni dwa serca, jedno z Kyuhyunem, a drugie z Zhou Mim.

- To jest dla mnie, - wskazał na tą połowę, która miała na sobie jego imię. - A to dla ciebie.

Na jego dłoni wylądowało srebro z delikatnie, lecz głęboko wyrzeźbionym "Zhou Mi", a gdy spojrzał na starszego przysunął się on do niego i złączył ich usta w pocałunku.



~~*~~*~~



Zimny wiatr ponownie zawiał, przeszywając wszystkich swoim chłodem i sprawiając, że śpiewak zająknął się lekko. Jednak Kyuhyun spowity był ciepłem i miłością, a dłoni ściskając mocno srebrne serduszko, które zawsze wisiało na jego szyi, od momentu, gdy je otrzymał ponad dwa lata temu.


~~*~~*~~



- Zhou Mi?

- Kui Xian?

- Chcę ci coś powiedzieć. Powinienem zrobić to już dawno, wiem. Ale się trochę boję.

- Kui Xian, - starszy zaśmiał się, mieżwiąc jego włosy. - Nie musisz się bać. Wiesz przecież.

- Dobrze. Dobrze. Zhou Mi... Mimi, kocham Cię.



~~*~~*~~



Uśmiech wpłynął na jego usta w tym samym momencie co łzy na policzki. Pięść zacisnęła się mocniej na metalowym sercu. Chciał wtedy poczuć silne ramiona oplatające się wokół jego ciała, ramiona, które zawsze dawały mu nadzieje, szczęście, miłość.


~~*~~*~~


- Ach, Kui Xiaaaaaan!


~~*~~*~~



Zachłysnął się powietrzem, starając opanować płacz i szloch, które coraz mocniej nim wstrząsały.


~~*~~*~~



- Kui Xian, muszę wracać do Chin.

- Długo tam będziesz?

Przez chwilę zapanowała cisza. Podniósł wzrok znad ekranu laptopa i spojrzał na ukochanego. Zhou Mi prawie płakał, lecz uparcie wpatrywał się jego oczy.

- Kui Xian. Ja... nie będę mógł wrócić.

Zamrugał kilkanaście razy po czym, czując napływające do oczu łzy i coś zaciskającego się w jego klatce piersiowej, odrzucając laptopa na łóżko wstał.

- Zostawiasz mnie?

- Nie mam wyboru Kui Xian.

Jego nogi nie wytrzymały, kolana uderzyły o podłogę.



~~*~~*~~



Łzy płynęły jak dwa strumienie, a on nawet nie starał się już ich otrzeć. Jego klatka piersiowa była ciężka i ściśnięta boleśnie, a oddech stał się urywany, powietrze gęste, trudne do uchwycenia. Melodia gitary powoli i cicho zgasła, tak samo jak się zaczęła. Otarł pośpiesznie łzy i nabrał tyle powietrze do płuc ile tylko zdołał, próbując się jak najszybciej uspokoić. Srebrne serce wiszące na jego szyi promieniowało gorącem, wręcz wypalając w jego skórze ślad. Po kilku głębokich wdechach wstał z zamiarem skierowania się do hotelu. Zrobił kilka kroków i spojrzał przed siebie.

Stała przed nim wysoka postać mężczyzny. Pewnego Chińczyka, który wpatrywał się w niego z niedowierzaniem. Zrobił on jeden krok ku niemu, lecz zatrzymał się. Dla pewności wytarł jeszcze raz policzki i podszedł bliżej mężczyzny.

- Zhou Mi.


~~*~~*~~



- Też cię kocham Kui Xian.


~~*~~*~~


- Kui Xian? Jak.. Kui Xian.

Po policzkach starszego popłynęły łzy, a on rzucił się w jego ramiona, wtulając twarz w ciepłą szyję Chińczyka. Ręce Zhou Miego oplotły go i przycisnęły jego ciało mocno do siebie.

- Zhou Mi. Mimi.

- Och, Kui Xian. Mój Kui Xian. Mój Kui Xian. Co tutaj robisz?

Jednak nie odsunął się ani na milimetr, by spojrzeć na niego. Zacieśnił tylko swój uścisk i pocałował go w głowę.

- Przyjechałem do ciebie.

- Och, Kui Xian.

- Wo ai ni.
- Saranghae.

Wypowiedzieli to jednocześnie. Po chwili zaśmiali się i wtulili w siebie jeszcze mocniej.


~~*~~*~~



- Kui Xian, będziesz mnie kochał zawsze?

- Zawsze? Sprecyzuj Mimi. Co masz na myśli mówiąc zawsze.

Starszy przez chwilę zastanawiał się nad odpowiedzią.

- Zawsze. Na zawsze. Do końca naszego życia. Do końca świata. W następnym życiu. Zawsze Kui Xian.

- Do końca świata? Chyba mogę się poświęcić.

- Kui Xian!

Zaśmiał się widząc wypchnięte usta Chińczyka, duże oczy i okrągłe policzki, które miały imitować oburzenie. Pocałował lekko Zhou Miego.

- Oczywiście, że będę cię kochać. Jesteś mój i nie zamierzam cię oddać nikomu.

Starszy uśmiechnął się i zamknął oczy, rozkoszując się promieniami letniego słońca. Przez chwilę przyglądał mu się, kreśląc nieznane nawet sobie ślady na jego torsie.

- A ty? Będziesz mnie kochać zawsze Zhou Mi?

- Kui Xian, czemu zadajesz mi pytanie retoryczne? - starszy zaśmiał się. - Jesteś moim sercem, jak mógłbym cię nie kochać? Dzięki tobie żyję. Uratowałeś mnie tamtego deszczowego dnia, dając mi najlepsze gorące cappucciono jakie kiedykolwiek piłem i twój anielski uśmiech. Nie mógłbym bez niego żyć.

- Zhou Mi! Nie mów tak!

Jednak zaśmiał się. Ułożył wygodnie głowę na ramieniu starszego i zamknął oczy rozkoszując się jego bliskością.

- Pamiętaj Kui Xian, że ja nigdy nie przestanę cię kochać.

- Dobrze, - zgodził się. - Jednak ty pamiętaj, że ja nigdy o tym nie zapomnę.

Zhou Mi uśmiechnął się szeroko.

- Też cię kocham Kui Xian.

- Wiem, że nie muszę ci mówić, ale… kocham cię Zhou Mi. Nawet bardzo.



~~*~~*~~
THE END
_________________

My lil RUDE bub

no need to rush cause you can touch~ touch
 
 
Chizuru 
Gryzę ^.^


Ulubieniec z SJ: Kyuhyun, Mi, Hee, Hyuk, Tusiu
Lover: Kyuhyun <3
Fav Pairing: ChangKyu
Grupa krwi: A Rh+
Kocham SuJu od: koniec stycznia 2013
Wiek: 23
Dołączyła: 10 Lip 2013
Posty: 275
Skąd: Poznań
Wysłany: 2014-06-25, 10:52   

Na samym początku planowałam napisać Ci, że Cię nienawidzę- you know, zobaczyłam "QMi" i "angst", a tego połączenia nie znoszę >< Ale czytałam dalej i teraz widzę, żeś nas perfidnie okłamała, Tei. To nie był angst. To było sweet. Ładnie tak kłamczyć? xD
To serduszko z ich imionami... Takie kochane i bardzo w stylu Mimiego, nie? <3
Ahh, jak Mimi powiedział, że go zostawia, to prawie mi serce pękło ;;;
Ale się odnaleźli i znów są szczęśliwi! Chizuru approves such endings! ^w^
teitatoo napisał/a:
- Wo ai ni.
- Saranghae.

Wypowiedzieli to jednocześnie. Po chwili zaśmiali się i wtulili w siebie jeszcze mocniej.

Tak bardzo awwww <3333333333333333333
Ps Pozdrowienia dla bratanka xDDD
 
 
 
teitatoo 
Soonyoungie


Ulubieniec z SJ: Hae, Kui Xian, wszyscy
Lover: Kwon 'Fire' Soonyoung
Fav Pairing: QMi, SoonHoon (oni coś na serio tak)
Grupa krwi: A+
Kocham SuJu od: 01.01.2011
Dołączyła: 09 Maj 2011
Posty: 3536
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2014-06-25, 11:10   

Chizuru napisał/a:
widzę, żeś nas perfidnie okłamała, Tei. To nie był angst. To było sweet.

Nie okłamczyłam Was! Oprócz konca to jest angst xD Chciałam dopisać jeszcze coś do genre, ale nic mi już nie grało jak powinno, więc...
Cieszę się, że przypadło do gustu :P A tak wogle to jakbym napisała, ze to fluff to byście nie reagowały na tragedie!
_________________

My lil RUDE bub

no need to rush cause you can touch~ touch
 
 
Shintuś 

Ulubieniec z SJ: wszyscy xD
Lover: Shini XD
Fav Pairing: wszystkich jakoś bym połączyła ze sobą XD
Kocham SuJu od: 2010/11
Wiek: 28
Dołączyła: 25 Mar 2015
Posty: 191
Skąd: Polska-Warszawa
Wysłany: 2015-03-31, 19:12   

teitatoo, świetne opowiadanie :)
 
 
teitatoo 
Soonyoungie


Ulubieniec z SJ: Hae, Kui Xian, wszyscy
Lover: Kwon 'Fire' Soonyoung
Fav Pairing: QMi, SoonHoon (oni coś na serio tak)
Grupa krwi: A+
Kocham SuJu od: 01.01.2011
Dołączyła: 09 Maj 2011
Posty: 3536
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2015-03-31, 19:31   

Shintuś, Ahhhh! STOP YOU! ^______^ Dziękuję bardzo! (Musiałam przeczytać, żeby ogarnąć czy masz rację... zmieniłabym końcówkę ><) Mam nadzieję, że przeczytasz wszystko tutaj! Jest naprawdę warto!
_________________

My lil RUDE bub

no need to rush cause you can touch~ touch
 
 
Shintuś 

Ulubieniec z SJ: wszyscy xD
Lover: Shini XD
Fav Pairing: wszystkich jakoś bym połączyła ze sobą XD
Kocham SuJu od: 2010/11
Wiek: 28
Dołączyła: 25 Mar 2015
Posty: 191
Skąd: Polska-Warszawa
Wysłany: 2015-04-08, 14:56   

teitatoo, Prawie wszystko przeczytałam w zakładce Yaoi :) jeszcze parę opowiadań mi zostało ale przeczytam wszystko :)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Design by Forum Komputerowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


logo
2008 – 2019 © SUPERJUNIOR.PL
Poprzednie adresy: Klik | Klik

Strona wygenerowana w 0,09 sekundy. Zapytań do SQL: 10