| FAQ | Szukaj | Użytkownicy | Grupy | Rejestracja | Zaloguj | Album | Download |


superjunior

Poprzedni temat «» Następny temat
Niekończąca się opowieść!
Autor Wiadomość
Naamii 
MinWook shipper~


Ulubieniec z SJ: Ryeowook, Sungmin, Donghae
Lover: Lee Hyukjae, Park Jinyoung
Fav Pairing: EunHae
Grupa krwi: 0 Rh+
Kocham SuJu od: 20 Maj 2012
Wiek: 21
Dołączyła: 16 Cze 2012
Posty: 608
Skąd: Puławy
Wysłany: 2012-09-04, 19:07   

Była sobie kiedyś dynia, która była zielona. Ale Sungmin i tak ją zjadł :V I potem zrobiło mu się niedobrze, więc zwymiotował na Kyu. Wredny maknae poskarżył się liderowi, który krótko mówiąc miał go w dupie, bo.. miał inne sprawy na głowię. Więc Kyu przylał mu różową patelnią Sungmina, zapominając, że.. Leeteuk ma niezwykły refleks i pierwszy go walnął chochlą stołową, która należała do Wooka. Kucharzyk strasznie się rozpłakał na widok Kyu uderzonego jego chochlą po czym wziął łyżkę i postanowił podbić nią świat. Lecz nie udało mu się to, poniewaz nagle wpadł Shindong który zjadł ją i od razu resztki wydalił odbytem. Śmierdziało w całym domu, więc zarządzono ewakuację obydwu Korei. Niestety.. kilku ludziom to sie nie udało więc umarli. Wszyscy płakali, a najbardziej Shini, bo to on narobił tego bałaganu ale wszyscy go pocieszali. Zarządzono nawet żałobę narodową. Lecz wybuchł pożar, pod wpływem którego wszyscy zmartwychwstali, bo chcieli ratować dorm Juniorów, w którym się zapaliło coś, co wyglądało zupełnie jak komputer Kyuhyuna! Wtedy Kyu przypomniał sobie, że wcześniej wywalił swój komputer, bo Donghae dotknął go swoją nieszczęśliwą ręką, więc i tak byłby na straty. Postanowił jednak wrócić, bo zapomniał oryginalnego Stracrafta i chyba mu się jednak nie udało, bo zadzwonił do niego telefon! /Okazało się, że to jego największa fanka, ale zapomniał jak się nazywa, więc głupio powiedział:
-Pikaczu~!
Na szczęście dla niego, pseudo dziewczyny z dzieciństwa właśnie tak brzmiało, więc z radością wykrzyknęła:
-Kyu skąd wiedziałeś?
Poczuł nagłe zaciemnienie mózgu, szukając szybko jakiejś ciętej odpowiedzi na to zacne pytanie, wreszcie odparł:
-Zdechły żółw Yesung'a powiedział mi o tym przed swoją śmiercią!
Dziewczyna była strasznie zaskoczona i smutnym głosem poczęła pocieszać Kyu, aby było mu lżej z powodu straty, po czym kazała mu natychmiast znaleźć Yesung'a i upiec mu ciasto na pocieszenie, ale nie odłożyła słuchawki, bo uznała, że zajmowanie Kyu czasu swoim milczeniem jest o wiele ciekawsze. Inna sprawa, że nie mogła odłożyć słuchawki, bo zwyczajnie jej nie miała, ponieważ dzwoniła z komputera, który w tej chwili jej się zawiesił, więc chcąc nie chcąc Kyuhyun był skazany na jej wieczne narzekanie z powodu ziemniaka, który jak się okazało wyjechał na wakacje do ciepłych krajów. Po trzech dniach wojny domowej, której powodem byli producenci lakieru do włosów, którzy zapomnieli powiedzieć Pikaczu, że ich lakier to tak naprawdę chlor zmieszany z bigosem. W ten sposób oprócz zniszczenia włosów nadawali im efekt rudej szamponetki, przez co włosy wyglądały na spalone. I właśnie tak cała Australia stanęła w płomieniach. Leeteuk miał ochotę jednak użyć owego lakieru, ponieważ lubił, gdy czekolada smakuje jak spirytus. Ale ziemniak z ciepłych krajów uważał, że Amerykanie powinni ratować plantacje dyń. Dynie również były tego zdania. Sungmin popadł przez to w depresję i poszedł do dentysty, który bawił się obcęgami i niechcący sciął Sungmina na łyso. Wtedy Sungmin się obudził. Ale teraz z kolei zemdlał, widząc nad sobą cztery lewitujące żonkile.To wszystko jednak okazało się halucynacją spowodowaną wczorajszą popijawą z Kyu. Biedny Sungmin postanowił się pomodlić by o tym zapomnieć, jednak w tej samej chwili do pokoju wszedł Siwon i przyłączył się do modlitwy. Potem jak na złość do pokoju wparował Hyuk i padł na kolana. W jego ślady poszedł Donghae który schował się w szafie i czekał tam na swoją koszulę, którą zgubił 2 miesiące wcześniej, a koszula jak na rozkaz razem ze swoimi nogami i rączkami przyszła do uradowanego Donghae który właśnie wyjadał tort urodzinowy Shindonga który znalazł w skarpetkach Hyuka, a były one już używane przez stopy Hyuka. Postanowił je wyprać jednak jego plany pokrzyżował Kangin, który je ukradł żeby później zrobić sorbet malinowy. Niestety, kiedy już próbował je wziąć, Ryeowook podskoczył i nagle wparowała Lady Hee Hee, która potknęła się o klęczącego Siwona i poszła do spożywczego po pomidory. Siwon zwijał się z bólu, zaś Kangin z Ryewookiem grając w szachy przypomnieli sobie o niespuszczonej wodzie w toalecie, która tryskała niczym fontanna,więc przybył Hangeng, który niestety nie mógł wejść do łazienki naprawić fontanny, bo stwierdził, że nie będzie naprawiać kibla tylko dlatego, że jest Chińczykiem więc wrócił do Shindonga na lekcję baletu. Tymczasem Yesung, który bacznie obserwował wszystko z boku skończył spisywać testament, pożegnał się z maltretowanymi przez Heebuma żółwiami z tęczowymi skorupami, zapuścił SPY, a gdy piosenka dobiegła końca zastrzelił się niewidzialnym pistoletem Sungmina emocjonalnie wykrzykując 'Hadouken" i konał na podłogę. Tak się złożyło, że Sungmin poczuł miętę z cytryną, więc postanowił zakończyć modlitwę i iść się napić. W drodze do kuchni zauważył Heebuma liżącego Yesunga po twarzy i stwierdził, że nie potrzebnie marnuje czas na wgapianie się w sztucznie martwego Yesunga, chciał ominąć go sporym krokiem, wołając przy tym Ryeowooka, aby się napić i zasadzić w doniczce na balkonie nasiona nowej dyni, które ostatnio kupił z wielkim apetytem. Niestety, kiedy już postawił krok za głową Yesunga ten nagle ożył i podniósł się jak nowonarodzony, tym samym uderzając Sungmina głową prosto w krocze...
_________________

Wook: Want to say something to girl you liked in high school?
Min: I didn’t like any girl.
Wook: Guy you liked works too.
Ostatnio zmieniony przez Naamii 2012-09-04, 19:08, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Sayoi 
Azjatosyjna


Ulubieniec z SJ: Fish&Monkey
Lover: Yeye
Fav Pairing: EunHae
Grupa krwi: 0 Rh+
Kocham SuJu od: 23.09.2011r
Wiek: 24
Dołączyła: 29 Gru 2011
Posty: 486
Skąd: Opalenica
Wysłany: 2012-09-16, 23:57   

Była sobie kiedyś dynia, która była zielona. Ale Sungmin i tak ją zjadł :V I potem zrobiło mu się niedobrze, więc zwymiotował na Kyu. Wredny maknae poskarżył się liderowi, który krótko mówiąc miał go w dupie, bo.. miał inne sprawy na głowię. Więc Kyu przylał mu różową patelnią Sungmina, zapominając, że.. Leeteuk ma niezwykły refleks i pierwszy go walnął chochlą stołową, która należała do Wooka. Kucharzyk strasznie się rozpłakał na widok Kyu uderzonego jego chochlą po czym wziął łyżkę i postanowił podbić nią świat. Lecz nie udało mu się to, poniewaz nagle wpadł Shindong który zjadł ją i od razu resztki wydalił odbytem. Śmierdziało w całym domu, więc zarządzono ewakuację obydwu Korei. Niestety.. kilku ludziom to sie nie udało więc umarli. Wszyscy płakali, a najbardziej Shini, bo to on narobił tego bałaganu ale wszyscy go pocieszali. Zarządzono nawet żałobę narodową. Lecz wybuchł pożar, pod wpływem którego wszyscy zmartwychwstali, bo chcieli ratować dorm Juniorów, w którym się zapaliło coś, co wyglądało zupełnie jak komputer Kyuhyuna! Wtedy Kyu przypomniał sobie, że wcześniej wywalił swój komputer, bo Donghae dotknął go swoją nieszczęśliwą ręką, więc i tak byłby na straty. Postanowił jednak wrócić, bo zapomniał oryginalnego Stracrafta i chyba mu się jednak nie udało, bo zadzwonił do niego telefon! /Okazało się, że to jego największa fanka, ale zapomniał jak się nazywa, więc głupio powiedział:
-Pikaczu~!
Na szczęście dla niego, pseudo dziewczyny z dzieciństwa właśnie tak brzmiało, więc z radością wykrzyknęła:
-Kyu skąd wiedziałeś?
Poczuł nagłe zaciemnienie mózgu, szukając szybko jakiejś ciętej odpowiedzi na to zacne pytanie, wreszcie odparł:
-Zdechły żółw Yesung'a powiedział mi o tym przed swoją śmiercią!
Dziewczyna była strasznie zaskoczona i smutnym głosem poczęła pocieszać Kyu, aby było mu lżej z powodu straty, po czym kazała mu natychmiast znaleźć Yesung'a i upiec mu ciasto na pocieszenie, ale nie odłożyła słuchawki, bo uznała, że zajmowanie Kyu czasu swoim milczeniem jest o wiele ciekawsze. Inna sprawa, że nie mogła odłożyć słuchawki, bo zwyczajnie jej nie miała, ponieważ dzwoniła z komputera, który w tej chwili jej się zawiesił, więc chcąc nie chcąc Kyuhyun był skazany na jej wieczne narzekanie z powodu ziemniaka, który jak się okazało wyjechał na wakacje do ciepłych krajów. Po trzech dniach wojny domowej, której powodem byli producenci lakieru do włosów, którzy zapomnieli powiedzieć Pikaczu, że ich lakier to tak naprawdę chlor zmieszany z bigosem. W ten sposób oprócz zniszczenia włosów nadawali im efekt rudej szamponetki, przez co włosy wyglądały na spalone. I właśnie tak cała Australia stanęła w płomieniach. Leeteuk miał ochotę jednak użyć owego lakieru, ponieważ lubił, gdy czekolada smakuje jak spirytus. Ale ziemniak z ciepłych krajów uważał, że Amerykanie powinni ratować plantacje dyń. Dynie również były tego zdania. Sungmin popadł przez to w depresję i poszedł do dentysty, który bawił się obcęgami i niechcący sciął Sungmina na łyso. Wtedy Sungmin się obudził. Ale teraz z kolei zemdlał, widząc nad sobą cztery lewitujące żonkile.To wszystko jednak okazało się halucynacją spowodowaną wczorajszą popijawą z Kyu. Biedny Sungmin postanowił się pomodlić by o tym zapomnieć, jednak w tej samej chwili do pokoju wszedł Siwon i przyłączył się do modlitwy. Potem jak na złość do pokoju wparował Hyuk i padł na kolana. W jego ślady poszedł Donghae który schował się w szafie i czekał tam na swoją koszulę, którą zgubił 2 miesiące wcześniej, a koszula jak na rozkaz razem ze swoimi nogami i rączkami przyszła do uradowanego Donghae który właśnie wyjadał tort urodzinowy Shindonga który znalazł w skarpetkach Hyuka, a były one już używane przez stopy Hyuka. Postanowił je wyprać jednak jego plany pokrzyżował Kangin, który je ukradł żeby później zrobić sorbet malinowy. Niestety, kiedy już próbował je wziąć, Ryeowook podskoczył i nagle wparowała Lady Hee Hee, która potknęła się o klęczącego Siwona i poszła do spożywczego po pomidory. Siwon zwijał się z bólu, zaś Kangin z Ryewookiem grając w szachy przypomnieli sobie o niespuszczonej wodzie w toalecie, która tryskała niczym fontanna,więc przybył Hangeng, który niestety nie mógł wejść do łazienki naprawić fontanny, bo stwierdził, że nie będzie naprawiać kibla tylko dlatego, że jest Chińczykiem więc wrócił do Shindonga na lekcję baletu. Tymczasem Yesung, który bacznie obserwował wszystko z boku skończył spisywać testament, pożegnał się z maltretowanymi przez Heebuma żółwiami z tęczowymi skorupami, zapuścił SPY, a gdy piosenka dobiegła końca zastrzelił się niewidzialnym pistoletem Sungmina emocjonalnie wykrzykując 'Hadouken" i konał na podłogę. Tak się złożyło, że Sungmin poczuł miętę z cytryną, więc postanowił zakończyć modlitwę i iść się napić. W drodze do kuchni zauważył Heebuma liżącego Yesunga po twarzy i stwierdził, że nie potrzebnie marnuje czas na wgapianie się w sztucznie martwego Yesunga, chciał ominąć go sporym krokiem, wołając przy tym Ryeowooka, aby się napić i zasadzić w doniczce na balkonie nasiona nowej dyni, które ostatnio kupił z wielkim apetytem. Niestety, kiedy już postawił krok za głową Yesunga ten nagle ożył i podniósł się jak nowonarodzony, tym samym uderzając Sungmina głową prosto w krocze. Sungmin zastygł w bezruchu i patrzył się z wybałuszonymi oczami na Yesunga, który ani myślał ruszyć z wygodnej [jak sam uznał] pozycji. Chwilę później Heebum skoczył jak Kung-fu Panda na Sungmina, żeby się zemścić za odebranie mu obiektu do lizania i miaucząc głośno poczłapał w kierunku żółwi Yesia z zamiarem zrobienia z nich potrawki Kitty-cat, zostawiając przy tym Yeye topującego portki Sungmina, gdy wtem do kuchni wparował Wook i…

/padam z tego tak btw xD
_________________
_________________
 
 
 
Kasiek
ADHD Teuk'a


Ulubieniec z SJ: ca?a 15
Lover: Park Jung Soo
Grupa krwi: B Rh +
Wiek: 21
Dołączył: 04 Sie 2011
Posty: 241
Skąd: K-Ko?le
Wysłany: 2012-10-16, 21:31   

Wysłany: 2012-09-16, 23:57
Była sobie kiedyś dynia, która była zielona. Ale Sungmin i tak ją zjadł :V I potem zrobiło mu się niedobrze, więc zwymiotował na Kyu. Wredny maknae poskarżył się liderowi, który krótko mówiąc miał go w dupie, bo.. miał inne sprawy na głowię. Więc Kyu przylał mu różową patelnią Sungmina, zapominając, że.. Leeteuk ma niezwykły refleks i pierwszy go walnął chochlą stołową, która należała do Wooka. Kucharzyk strasznie się rozpłakał na widok Kyu uderzonego jego chochlą po czym wziął łyżkę i postanowił podbić nią świat. Lecz nie udało mu się to, poniewaz nagle wpadł Shindong który zjadł ją i od razu resztki wydalił odbytem. Śmierdziało w całym domu, więc zarządzono ewakuację obydwu Korei. Niestety.. kilku ludziom to sie nie udało więc umarli. Wszyscy płakali, a najbardziej Shini, bo to on narobił tego bałaganu ale wszyscy go pocieszali. Zarządzono nawet żałobę narodową. Lecz wybuchł pożar, pod wpływem którego wszyscy zmartwychwstali, bo chcieli ratować dorm Juniorów, w którym się zapaliło coś, co wyglądało zupełnie jak komputer Kyuhyuna! Wtedy Kyu przypomniał sobie, że wcześniej wywalił swój komputer, bo Donghae dotknął go swoją nieszczęśliwą ręką, więc i tak byłby na straty. Postanowił jednak wrócić, bo zapomniał oryginalnego Stracrafta i chyba mu się jednak nie udało, bo zadzwonił do niego telefon! /Okazało się, że to jego największa fanka, ale zapomniał jak się nazywa, więc głupio powiedział:
-Pikaczu~!
Na szczęście dla niego, pseudo dziewczyny z dzieciństwa właśnie tak brzmiało, więc z radością wykrzyknęła:
-Kyu skąd wiedziałeś?
Poczuł nagłe zaciemnienie mózgu, szukając szybko jakiejś ciętej odpowiedzi na to zacne pytanie, wreszcie odparł:
-Zdechły żółw Yesung'a powiedział mi o tym przed swoją śmiercią!
Dziewczyna była strasznie zaskoczona i smutnym głosem poczęła pocieszać Kyu, aby było mu lżej z powodu straty, po czym kazała mu natychmiast znaleźć Yesung'a i upiec mu ciasto na pocieszenie, ale nie odłożyła słuchawki, bo uznała, że zajmowanie Kyu czasu swoim milczeniem jest o wiele ciekawsze. Inna sprawa, że nie mogła odłożyć słuchawki, bo zwyczajnie jej nie miała, ponieważ dzwoniła z komputera, który w tej chwili jej się zawiesił, więc chcąc nie chcąc Kyuhyun był skazany na jej wieczne narzekanie z powodu ziemniaka, który jak się okazało wyjechał na wakacje do ciepłych krajów. Po trzech dniach wojny domowej, której powodem byli producenci lakieru do włosów, którzy zapomnieli powiedzieć Pikaczu, że ich lakier to tak naprawdę chlor zmieszany z bigosem. W ten sposób oprócz zniszczenia włosów nadawali im efekt rudej szamponetki, przez co włosy wyglądały na spalone. I właśnie tak cała Australia stanęła w płomieniach. Leeteuk miał ochotę jednak użyć owego lakieru, ponieważ lubił, gdy czekolada smakuje jak spirytus. Ale ziemniak z ciepłych krajów uważał, że Amerykanie powinni ratować plantacje dyń. Dynie również były tego zdania. Sungmin popadł przez to w depresję i poszedł do dentysty, który bawił się obcęgami i niechcący sciął Sungmina na łyso. Wtedy Sungmin się obudził. Ale teraz z kolei zemdlał, widząc nad sobą cztery lewitujące żonkile.To wszystko jednak okazało się halucynacją spowodowaną wczorajszą popijawą z Kyu. Biedny Sungmin postanowił się pomodlić by o tym zapomnieć, jednak w tej samej chwili do pokoju wszedł Siwon i przyłączył się do modlitwy. Potem jak na złość do pokoju wparował Hyuk i padł na kolana. W jego ślady poszedł Donghae który schował się w szafie i czekał tam na swoją koszulę, którą zgubił 2 miesiące wcześniej, a koszula jak na rozkaz razem ze swoimi nogami i rączkami przyszła do uradowanego Donghae który właśnie wyjadał tort urodzinowy Shindonga który znalazł w skarpetkach Hyuka, a były one już używane przez stopy Hyuka. Postanowił je wyprać jednak jego plany pokrzyżował Kangin, który je ukradł żeby później zrobić sorbet malinowy. Niestety, kiedy już próbował je wziąć, Ryeowook podskoczył i nagle wparowała Lady Hee Hee, która potknęła się o klęczącego Siwona i poszła do spożywczego po pomidory. Siwon zwijał się z bólu, zaś Kangin z Ryewookiem grając w szachy przypomnieli sobie o niespuszczonej wodzie w toalecie, która tryskała niczym fontanna,więc przybył Hangeng, który niestety nie mógł wejść do łazienki naprawić fontanny, bo stwierdził, że nie będzie naprawiać kibla tylko dlatego, że jest Chińczykiem więc wrócił do Shindonga na lekcję baletu. Tymczasem Yesung, który bacznie obserwował wszystko z boku skończył spisywać testament, pożegnał się z maltretowanymi przez Heebuma żółwiami z tęczowymi skorupami, zapuścił SPY, a gdy piosenka dobiegła końca zastrzelił się niewidzialnym pistoletem Sungmina emocjonalnie wykrzykując 'Hadouken" i konał na podłogę. Tak się złożyło, że Sungmin poczuł miętę z cytryną, więc postanowił zakończyć modlitwę i iść się napić. W drodze do kuchni zauważył Heebuma liżącego Yesunga po twarzy i stwierdził, że nie potrzebnie marnuje czas na wgapianie się w sztucznie martwego Yesunga, chciał ominąć go sporym krokiem, wołając przy tym Ryeowooka, aby się napić i zasadzić w doniczce na balkonie nasiona nowej dyni, które ostatnio kupił z wielkim apetytem. Niestety, kiedy już postawił krok za głową Yesunga ten nagle ożył i podniósł się jak nowonarodzony, tym samym uderzając Sungmina głową prosto w krocze. Sungmin zastygł w bezruchu i patrzył się z wybałuszonymi oczami na Yesunga, który ani myślał ruszyć z wygodnej [jak sam uznał] pozycji. Chwilę później Heebum skoczył jak Kung-fu Panda na Sungmina, żeby się zemścić za odebranie mu obiektu do lizania i miaucząc głośno poczłapał w kierunku żółwi Yesia z zamiarem zrobienia z nich potrawki Kitty-cat, zostawiając przy tym Yeye topującego portki Sungmina, gdy wtem do kuchni wparował Wook i zaczął łaskotać Yesunga po stopach.
_________________
I'm not perfect, I'm original

Podzia? ma?p na rodzaje :

- ?e?ski - ma?pa
- m?ski - Hyuk
 
 
 
teitatoo 
Soonyoungie


Ulubieniec z SJ: Hae, Kui Xian, wszyscy
Lover: Kwon 'Fire' Soonyoung
Fav Pairing: QMi, SoonHoon (oni coś na serio tak)
Grupa krwi: A+
Kocham SuJu od: 01.01.2011
Dołączyła: 09 Maj 2011
Posty: 3536
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2012-10-17, 18:24   

Była sobie kiedyś dynia, która była zielona. Ale Sungmin i tak ją zjadł :V I potem zrobiło mu się niedobrze, więc zwymiotował na Kyu. Wredny maknae poskarżył się liderowi, który krótko mówiąc miał go w dupie, bo.. miał inne sprawy na głowię. Więc Kyu przylał mu różową patelnią Sungmina, zapominając, że.. Leeteuk ma niezwykły refleks i pierwszy go walnął chochlą stołową, która należała do Wooka. Kucharzyk strasznie się rozpłakał na widok Kyu uderzonego jego chochlą po czym wziął łyżkę i postanowił podbić nią świat. Lecz nie udało mu się to, poniewaz nagle wpadł Shindong który zjadł ją i od razu resztki wydalił odbytem. Śmierdziało w całym domu, więc zarządzono ewakuację obydwu Korei. Niestety.. kilku ludziom to sie nie udało więc umarli. Wszyscy płakali, a najbardziej Shini, bo to on narobił tego bałaganu ale wszyscy go pocieszali. Zarządzono nawet żałobę narodową. Lecz wybuchł pożar, pod wpływem którego wszyscy zmartwychwstali, bo chcieli ratować dorm Juniorów, w którym się zapaliło coś, co wyglądało zupełnie jak komputer Kyuhyuna! Wtedy Kyu przypomniał sobie, że wcześniej wywalił swój komputer, bo Donghae dotknął go swoją nieszczęśliwą ręką, więc i tak byłby na straty. Postanowił jednak wrócić, bo zapomniał oryginalnego Stracrafta i chyba mu się jednak nie udało, bo zadzwonił do niego telefon! /Okazało się, że to jego największa fanka, ale zapomniał jak się nazywa, więc głupio powiedział:
-Pikaczu~!
Na szczęście dla niego, pseudo dziewczyny z dzieciństwa właśnie tak brzmiało, więc z radością wykrzyknęła:
-Kyu skąd wiedziałeś?
Poczuł nagłe zaciemnienie mózgu, szukając szybko jakiejś ciętej odpowiedzi na to zacne pytanie, wreszcie odparł:
-Zdechły żółw Yesung'a powiedział mi o tym przed swoją śmiercią!
Dziewczyna była strasznie zaskoczona i smutnym głosem poczęła pocieszać Kyu, aby było mu lżej z powodu straty, po czym kazała mu natychmiast znaleźć Yesung'a i upiec mu ciasto na pocieszenie, ale nie odłożyła słuchawki, bo uznała, że zajmowanie Kyu czasu swoim milczeniem jest o wiele ciekawsze. Inna sprawa, że nie mogła odłożyć słuchawki, bo zwyczajnie jej nie miała, ponieważ dzwoniła z komputera, który w tej chwili jej się zawiesił, więc chcąc nie chcąc Kyuhyun był skazany na jej wieczne narzekanie z powodu ziemniaka, który jak się okazało wyjechał na wakacje do ciepłych krajów. Po trzech dniach wojny domowej, której powodem byli producenci lakieru do włosów, którzy zapomnieli powiedzieć Pikaczu, że ich lakier to tak naprawdę chlor zmieszany z bigosem. W ten sposób oprócz zniszczenia włosów nadawali im efekt rudej szamponetki, przez co włosy wyglądały na spalone. I właśnie tak cała Australia stanęła w płomieniach. Leeteuk miał ochotę jednak użyć owego lakieru, ponieważ lubił, gdy czekolada smakuje jak spirytus. Ale ziemniak z ciepłych krajów uważał, że Amerykanie powinni ratować plantacje dyń. Dynie również były tego zdania. Sungmin popadł przez to w depresję i poszedł do dentysty, który bawił się obcęgami i niechcący sciął Sungmina na łyso. Wtedy Sungmin się obudził. Ale teraz z kolei zemdlał, widząc nad sobą cztery lewitujące żonkile.To wszystko jednak okazało się halucynacją spowodowaną wczorajszą popijawą z Kyu. Biedny Sungmin postanowił się pomodlić by o tym zapomnieć, jednak w tej samej chwili do pokoju wszedł Siwon i przyłączył się do modlitwy. Potem jak na złość do pokoju wparował Hyuk i padł na kolana. W jego ślady poszedł Donghae który schował się w szafie i czekał tam na swoją koszulę, którą zgubił 2 miesiące wcześniej, a koszula jak na rozkaz razem ze swoimi nogami i rączkami przyszła do uradowanego Donghae który właśnie wyjadał tort urodzinowy Shindonga który znalazł w skarpetkach Hyuka, a były one już używane przez stopy Hyuka. Postanowił je wyprać jednak jego plany pokrzyżował Kangin, który je ukradł żeby później zrobić sorbet malinowy. Niestety, kiedy już próbował je wziąć, Ryeowook podskoczył i nagle wparowała Lady Hee Hee, która potknęła się o klęczącego Siwona i poszła do spożywczego po pomidory. Siwon zwijał się z bólu, zaś Kangin z Ryewookiem grając w szachy przypomnieli sobie o niespuszczonej wodzie w toalecie, która tryskała niczym fontanna,więc przybył Hangeng, który niestety nie mógł wejść do łazienki naprawić fontanny, bo stwierdził, że nie będzie naprawiać kibla tylko dlatego, że jest Chińczykiem więc wrócił do Shindonga na lekcję baletu. Tymczasem Yesung, który bacznie obserwował wszystko z boku skończył spisywać testament, pożegnał się z maltretowanymi przez Heebuma żółwiami z tęczowymi skorupami, zapuścił SPY, a gdy piosenka dobiegła końca zastrzelił się niewidzialnym pistoletem Sungmina emocjonalnie wykrzykując 'Hadouken" i konał na podłogę. Tak się złożyło, że Sungmin poczuł miętę z cytryną, więc postanowił zakończyć modlitwę i iść się napić. W drodze do kuchni zauważył Heebuma liżącego Yesunga po twarzy i stwierdził, że nie potrzebnie marnuje czas na wgapianie się w sztucznie martwego Yesunga, chciał ominąć go sporym krokiem, wołając przy tym Ryeowooka, aby się napić i zasadzić w doniczce na balkonie nasiona nowej dyni, które ostatnio kupił z wielkim apetytem. Niestety, kiedy już postawił krok za głową Yesunga ten nagle ożył i podniósł się jak nowonarodzony, tym samym uderzając Sungmina głową prosto w krocze. Sungmin zastygł w bezruchu i patrzył się z wybałuszonymi oczami na Yesunga, który ani myślał ruszyć z wygodnej [jak sam uznał] pozycji. Chwilę później Heebum skoczył jak Kung-fu Panda na Sungmina, żeby się zemścić za odebranie mu obiektu do lizania i miaucząc głośno poczłapał w kierunku żółwi Yesia z zamiarem zrobienia z nich potrawki Kitty-cat, zostawiając przy tym Yeye topującego portki Sungmina, gdy wtem do kuchni wparował Wook i zaczął łaskotać Yesunga po stopach. Ten zaczął się śmiać, jednocześnie wysyłając przyjemne drgania w głąb stylowych spodni Mina
_________________

My lil RUDE bub

no need to rush cause you can touch~ touch
 
 
Kasiek
ADHD Teuk'a


Ulubieniec z SJ: ca?a 15
Lover: Park Jung Soo
Grupa krwi: B Rh +
Wiek: 21
Dołączył: 04 Sie 2011
Posty: 241
Skąd: K-Ko?le
Wysłany: 2012-10-17, 18:29   

Była sobie kiedyś dynia, która była zielona. Ale Sungmin i tak ją zjadł :V I potem zrobiło mu się niedobrze, więc zwymiotował na Kyu. Wredny maknae poskarżył się liderowi, który krótko mówiąc miał go w dupie, bo.. miał inne sprawy na głowię. Więc Kyu przylał mu różową patelnią Sungmina, zapominając, że.. Leeteuk ma niezwykły refleks i pierwszy go walnął chochlą stołową, która należała do Wooka. Kucharzyk strasznie się rozpłakał na widok Kyu uderzonego jego chochlą po czym wziął łyżkę i postanowił podbić nią świat. Lecz nie udało mu się to, poniewaz nagle wpadł Shindong który zjadł ją i od razu resztki wydalił odbytem. Śmierdziało w całym domu, więc zarządzono ewakuację obydwu Korei. Niestety.. kilku ludziom to sie nie udało więc umarli. Wszyscy płakali, a najbardziej Shini, bo to on narobił tego bałaganu ale wszyscy go pocieszali. Zarządzono nawet żałobę narodową. Lecz wybuchł pożar, pod wpływem którego wszyscy zmartwychwstali, bo chcieli ratować dorm Juniorów, w którym się zapaliło coś, co wyglądało zupełnie jak komputer Kyuhyuna! Wtedy Kyu przypomniał sobie, że wcześniej wywalił swój komputer, bo Donghae dotknął go swoją nieszczęśliwą ręką, więc i tak byłby na straty. Postanowił jednak wrócić, bo zapomniał oryginalnego Stracrafta i chyba mu się jednak nie udało, bo zadzwonił do niego telefon! /Okazało się, że to jego największa fanka, ale zapomniał jak się nazywa, więc głupio powiedział:
-Pikaczu~!
Na szczęście dla niego, pseudo dziewczyny z dzieciństwa właśnie tak brzmiało, więc z radością wykrzyknęła:
-Kyu skąd wiedziałeś?
Poczuł nagłe zaciemnienie mózgu, szukając szybko jakiejś ciętej odpowiedzi na to zacne pytanie, wreszcie odparł:
-Zdechły żółw Yesung'a powiedział mi o tym przed swoją śmiercią!
Dziewczyna była strasznie zaskoczona i smutnym głosem poczęła pocieszać Kyu, aby było mu lżej z powodu straty, po czym kazała mu natychmiast znaleźć Yesung'a i upiec mu ciasto na pocieszenie, ale nie odłożyła słuchawki, bo uznała, że zajmowanie Kyu czasu swoim milczeniem jest o wiele ciekawsze. Inna sprawa, że nie mogła odłożyć słuchawki, bo zwyczajnie jej nie miała, ponieważ dzwoniła z komputera, który w tej chwili jej się zawiesił, więc chcąc nie chcąc Kyuhyun był skazany na jej wieczne narzekanie z powodu ziemniaka, który jak się okazało wyjechał na wakacje do ciepłych krajów. Po trzech dniach wojny domowej, której powodem byli producenci lakieru do włosów, którzy zapomnieli powiedzieć Pikaczu, że ich lakier to tak naprawdę chlor zmieszany z bigosem. W ten sposób oprócz zniszczenia włosów nadawali im efekt rudej szamponetki, przez co włosy wyglądały na spalone. I właśnie tak cała Australia stanęła w płomieniach. Leeteuk miał ochotę jednak użyć owego lakieru, ponieważ lubił, gdy czekolada smakuje jak spirytus. Ale ziemniak z ciepłych krajów uważał, że Amerykanie powinni ratować plantacje dyń. Dynie również były tego zdania. Sungmin popadł przez to w depresję i poszedł do dentysty, który bawił się obcęgami i niechcący sciął Sungmina na łyso. Wtedy Sungmin się obudził. Ale teraz z kolei zemdlał, widząc nad sobą cztery lewitujące żonkile.To wszystko jednak okazało się halucynacją spowodowaną wczorajszą popijawą z Kyu. Biedny Sungmin postanowił się pomodlić by o tym zapomnieć, jednak w tej samej chwili do pokoju wszedł Siwon i przyłączył się do modlitwy. Potem jak na złość do pokoju wparował Hyuk i padł na kolana. W jego ślady poszedł Donghae który schował się w szafie i czekał tam na swoją koszulę, którą zgubił 2 miesiące wcześniej, a koszula jak na rozkaz razem ze swoimi nogami i rączkami przyszła do uradowanego Donghae który właśnie wyjadał tort urodzinowy Shindonga który znalazł w skarpetkach Hyuka, a były one już używane przez stopy Hyuka. Postanowił je wyprać jednak jego plany pokrzyżował Kangin, który je ukradł żeby później zrobić sorbet malinowy. Niestety, kiedy już próbował je wziąć, Ryeowook podskoczył i nagle wparowała Lady Hee Hee, która potknęła się o klęczącego Siwona i poszła do spożywczego po pomidory. Siwon zwijał się z bólu, zaś Kangin z Ryewookiem grając w szachy przypomnieli sobie o niespuszczonej wodzie w toalecie, która tryskała niczym fontanna,więc przybył Hangeng, który niestety nie mógł wejść do łazienki naprawić fontanny, bo stwierdził, że nie będzie naprawiać kibla tylko dlatego, że jest Chińczykiem więc wrócił do Shindonga na lekcję baletu. Tymczasem Yesung, który bacznie obserwował wszystko z boku skończył spisywać testament, pożegnał się z maltretowanymi przez Heebuma żółwiami z tęczowymi skorupami, zapuścił SPY, a gdy piosenka dobiegła końca zastrzelił się niewidzialnym pistoletem Sungmina emocjonalnie wykrzykując 'Hadouken" i konał na podłogę. Tak się złożyło, że Sungmin poczuł miętę z cytryną, więc postanowił zakończyć modlitwę i iść się napić. W drodze do kuchni zauważył Heebuma liżącego Yesunga po twarzy i stwierdził, że nie potrzebnie marnuje czas na wgapianie się w sztucznie martwego Yesunga, chciał ominąć go sporym krokiem, wołając przy tym Ryeowooka, aby się napić i zasadzić w doniczce na balkonie nasiona nowej dyni, które ostatnio kupił z wielkim apetytem. Niestety, kiedy już postawił krok za głową Yesunga ten nagle ożył i podniósł się jak nowonarodzony, tym samym uderzając Sungmina głową prosto w krocze. Sungmin zastygł w bezruchu i patrzył się z wybałuszonymi oczami na Yesunga, który ani myślał ruszyć z wygodnej [jak sam uznał] pozycji. Chwilę później Heebum skoczył jak Kung-fu Panda na Sungmina, żeby się zemścić za odebranie mu obiektu do lizania i miaucząc głośno poczłapał w kierunku żółwi Yesia z zamiarem zrobienia z nich potrawki Kitty-cat, zostawiając przy tym Yeye topującego portki Sungmina, gdy wtem do kuchni wparował Wook i zaczął łaskotać Yesunga po stopach. Ten zaczął się śmiać, jednocześnie wysyłając przyjemne drgania w głąb stylowych spodni Mina.Jednakże tylko Ming zauważył owe drgania. Na co się oburzył i wsadził do ust Yesia skarpetkę Hyuk'a.
_________________
I'm not perfect, I'm original

Podzia? ma?p na rodzaje :

- ?e?ski - ma?pa
- m?ski - Hyuk
 
 
 
Kim Yuno 
Lena się leni


Ulubieniec z SJ: Ryeowook
Fav Pairing: EunHae, KyuMinWook
Wiek: 20
Dołączyła: 12 Sty 2014
Posty: 274
Skąd: Krk
Wysłany: 2014-02-20, 12:32   

Była sobie kiedyś dynia, która była zielona. Ale Sungmin i tak ją zjadł :V I potem zrobiło mu się niedobrze, więc zwymiotował na Kyu. Wredny maknae poskarżył się liderowi, który krótko mówiąc miał go w dupie, bo.. miał inne sprawy na głowię. Więc Kyu przylał mu różową patelnią Sungmina, zapominając, że.. Leeteuk ma niezwykły refleks i pierwszy go walnął chochlą stołową, która należała do Wooka. Kucharzyk strasznie się rozpłakał na widok Kyu uderzonego jego chochlą po czym wziął łyżkę i postanowił podbić nią świat. Lecz nie udało mu się to, poniewaz nagle wpadł Shindong który zjadł ją i od razu resztki wydalił odbytem. Śmierdziało w całym domu, więc zarządzono ewakuację obydwu Korei. Niestety.. kilku ludziom to sie nie udało więc umarli. Wszyscy płakali, a najbardziej Shini, bo to on narobił tego bałaganu ale wszyscy go pocieszali. Zarządzono nawet żałobę narodową. Lecz wybuchł pożar, pod wpływem którego wszyscy zmartwychwstali, bo chcieli ratować dorm Juniorów, w którym się zapaliło coś, co wyglądało zupełnie jak komputer Kyuhyuna! Wtedy Kyu przypomniał sobie, że wcześniej wywalił swój komputer, bo Donghae dotknął go swoją nieszczęśliwą ręką, więc i tak byłby na straty. Postanowił jednak wrócić, bo zapomniał oryginalnego Stracrafta i chyba mu się jednak nie udało, bo zadzwonił do niego telefon! /Okazało się, że to jego największa fanka, ale zapomniał jak się nazywa, więc głupio powiedział:
-Pikaczu~!
Na szczęście dla niego, pseudo dziewczyny z dzieciństwa właśnie tak brzmiało, więc z radością wykrzyknęła:
-Kyu skąd wiedziałeś?
Poczuł nagłe zaciemnienie mózgu, szukając szybko jakiejś ciętej odpowiedzi na to zacne pytanie, wreszcie odparł:
-Zdechły żółw Yesung'a powiedział mi o tym przed swoją śmiercią!
Dziewczyna była strasznie zaskoczona i smutnym głosem poczęła pocieszać Kyu, aby było mu lżej z powodu straty, po czym kazała mu natychmiast znaleźć Yesung'a i upiec mu ciasto na pocieszenie, ale nie odłożyła słuchawki, bo uznała, że zajmowanie Kyu czasu swoim milczeniem jest o wiele ciekawsze. Inna sprawa, że nie mogła odłożyć słuchawki, bo zwyczajnie jej nie miała, ponieważ dzwoniła z komputera, który w tej chwili jej się zawiesił, więc chcąc nie chcąc Kyuhyun był skazany na jej wieczne narzekanie z powodu ziemniaka, który jak się okazało wyjechał na wakacje do ciepłych krajów. Po trzech dniach wojny domowej, której powodem byli producenci lakieru do włosów, którzy zapomnieli powiedzieć Pikaczu, że ich lakier to tak naprawdę chlor zmieszany z bigosem. W ten sposób oprócz zniszczenia włosów nadawali im efekt rudej szamponetki, przez co włosy wyglądały na spalone. I właśnie tak cała Australia stanęła w płomieniach. Leeteuk miał ochotę jednak użyć owego lakieru, ponieważ lubił, gdy czekolada smakuje jak spirytus. Ale ziemniak z ciepłych krajów uważał, że Amerykanie powinni ratować plantacje dyń. Dynie również były tego zdania. Sungmin popadł przez to w depresję i poszedł do dentysty, który bawił się obcęgami i niechcący sciął Sungmina na łyso. Wtedy Sungmin się obudził. Ale teraz z kolei zemdlał, widząc nad sobą cztery lewitujące żonkile.To wszystko jednak okazało się halucynacją spowodowaną wczorajszą popijawą z Kyu. Biedny Sungmin postanowił się pomodlić by o tym zapomnieć, jednak w tej samej chwili do pokoju wszedł Siwon i przyłączył się do modlitwy. Potem jak na złość do pokoju wparował Hyuk i padł na kolana. W jego ślady poszedł Donghae który schował się w szafie i czekał tam na swoją koszulę, którą zgubił 2 miesiące wcześniej, a koszula jak na rozkaz razem ze swoimi nogami i rączkami przyszła do uradowanego Donghae który właśnie wyjadał tort urodzinowy Shindonga który znalazł w skarpetkach Hyuka, a były one już używane przez stopy Hyuka. Postanowił je wyprać jednak jego plany pokrzyżował Kangin, który je ukradł żeby później zrobić sorbet malinowy. Niestety, kiedy już próbował je wziąć, Ryeowook podskoczył i nagle wparowała Lady Hee Hee, która potknęła się o klęczącego Siwona i poszła do spożywczego po pomidory. Siwon zwijał się z bólu, zaś Kangin z Ryewookiem grając w szachy przypomnieli sobie o niespuszczonej wodzie w toalecie, która tryskała niczym fontanna,więc przybył Hangeng, który niestety nie mógł wejść do łazienki naprawić fontanny, bo stwierdził, że nie będzie naprawiać kibla tylko dlatego, że jest Chińczykiem więc wrócił do Shindonga na lekcję baletu. Tymczasem Yesung, który bacznie obserwował wszystko z boku skończył spisywać testament, pożegnał się z maltretowanymi przez Heebuma żółwiami z tęczowymi skorupami, zapuścił SPY, a gdy piosenka dobiegła końca zastrzelił się niewidzialnym pistoletem Sungmina emocjonalnie wykrzykując 'Hadouken" i konał na podłogę. Tak się złożyło, że Sungmin poczuł miętę z cytryną, więc postanowił zakończyć modlitwę i iść się napić. W drodze do kuchni zauważył Heebuma liżącego Yesunga po twarzy i stwierdził, że nie potrzebnie marnuje czas na wgapianie się w sztucznie martwego Yesunga, chciał ominąć go sporym krokiem, wołając przy tym Ryeowooka, aby się napić i zasadzić w doniczce na balkonie nasiona nowej dyni, które ostatnio kupił z wielkim apetytem. Niestety, kiedy już postawił krok za głową Yesunga ten nagle ożył i podniósł się jak nowonarodzony, tym samym uderzając Sungmina głową prosto w krocze. Sungmin zastygł w bezruchu i patrzył się z wybałuszonymi oczami na Yesunga, który ani myślał ruszyć z wygodnej [jak sam uznał] pozycji. Chwilę później Heebum skoczył jak Kung-fu Panda na Sungmina, żeby się zemścić za odebranie mu obiektu do lizania i miaucząc głośno poczłapał w kierunku żółwi Yesia z zamiarem zrobienia z nich potrawki Kitty-cat, zostawiając przy tym Yeye topującego portki Sungmina, gdy wtem do kuchni wparował Wook i zaczął łaskotać Yesunga po stopach. Ten zaczął się śmiać, jednocześnie wysyłając przyjemne drgania w głąb stylowych spodni Mina.Jednakże tylko Ming zauważył owe drgania. Na co się oburzył i wsadził do ust Yesia skarpetkę Hyuk'a. Na co ten wpadł w wielki gniew i wepchnął Yesia do niedojedzonego przez Hae, tortu urodzinowego Shiniego.
_________________
"If you can't accept all 15 members, then what kind of ELF are you?"
~Heechul
 
 
Kasiek
ADHD Teuk'a


Ulubieniec z SJ: ca?a 15
Lover: Park Jung Soo
Grupa krwi: B Rh +
Wiek: 21
Dołączył: 04 Sie 2011
Posty: 241
Skąd: K-Ko?le
Wysłany: 2016-01-12, 19:20   

Była sobie kiedyś dynia, która była zielona. Ale Sungmin i tak ją zjadł :V I potem zrobiło mu się niedobrze, więc zwymiotował na Kyu. Wredny maknae poskarżył się liderowi, który krótko mówiąc miał go w dupie, bo.. miał inne sprawy na głowię. Więc Kyu przylał mu różową patelnią Sungmina, zapominając, że.. Leeteuk ma niezwykły refleks i pierwszy go walnął chochlą stołową, która należała do Wooka. Kucharzyk strasznie się rozpłakał na widok Kyu uderzonego jego chochlą po czym wziął łyżkę i postanowił podbić nią świat. Lecz nie udało mu się to, poniewaz nagle wpadł Shindong który zjadł ją i od razu resztki wydalił odbytem. Śmierdziało w całym domu, więc zarządzono ewakuację obydwu Korei. Niestety.. kilku ludziom to sie nie udało więc umarli. Wszyscy płakali, a najbardziej Shini, bo to on narobił tego bałaganu ale wszyscy go pocieszali. Zarządzono nawet żałobę narodową. Lecz wybuchł pożar, pod wpływem którego wszyscy zmartwychwstali, bo chcieli ratować dorm Juniorów, w którym się zapaliło coś, co wyglądało zupełnie jak komputer Kyuhyuna! Wtedy Kyu przypomniał sobie, że wcześniej wywalił swój komputer, bo Donghae dotknął go swoją nieszczęśliwą ręką, więc i tak byłby na straty. Postanowił jednak wrócić, bo zapomniał oryginalnego Stracrafta i chyba mu się jednak nie udało, bo zadzwonił do niego telefon! /Okazało się, że to jego największa fanka, ale zapomniał jak się nazywa, więc głupio powiedział:
-Pikaczu~!
Na szczęście dla niego, pseudo dziewczyny z dzieciństwa właśnie tak brzmiało, więc z radością wykrzyknęła:
-Kyu skąd wiedziałeś?
Poczuł nagłe zaciemnienie mózgu, szukając szybko jakiejś ciętej odpowiedzi na to zacne pytanie, wreszcie odparł:
-Zdechły żółw Yesung'a powiedział mi o tym przed swoją śmiercią!
Dziewczyna była strasznie zaskoczona i smutnym głosem poczęła pocieszać Kyu, aby było mu lżej z powodu straty, po czym kazała mu natychmiast znaleźć Yesung'a i upiec mu ciasto na pocieszenie, ale nie odłożyła słuchawki, bo uznała, że zajmowanie Kyu czasu swoim milczeniem jest o wiele ciekawsze. Inna sprawa, że nie mogła odłożyć słuchawki, bo zwyczajnie jej nie miała, ponieważ dzwoniła z komputera, który w tej chwili jej się zawiesił, więc chcąc nie chcąc Kyuhyun był skazany na jej wieczne narzekanie z powodu ziemniaka, który jak się okazało wyjechał na wakacje do ciepłych krajów. Po trzech dniach wojny domowej, której powodem byli producenci lakieru do włosów, którzy zapomnieli powiedzieć Pikaczu, że ich lakier to tak naprawdę chlor zmieszany z bigosem. W ten sposób oprócz zniszczenia włosów nadawali im efekt rudej szamponetki, przez co włosy wyglądały na spalone. I właśnie tak cała Australia stanęła w płomieniach. Leeteuk miał ochotę jednak użyć owego lakieru, ponieważ lubił, gdy czekolada smakuje jak spirytus. Ale ziemniak z ciepłych krajów uważał, że Amerykanie powinni ratować plantacje dyń. Dynie również były tego zdania. Sungmin popadł przez to w depresję i poszedł do dentysty, który bawił się obcęgami i niechcący sciął Sungmina na łyso. Wtedy Sungmin się obudził. Ale teraz z kolei zemdlał, widząc nad sobą cztery lewitujące żonkile.To wszystko jednak okazało się halucynacją spowodowaną wczorajszą popijawą z Kyu. Biedny Sungmin postanowił się pomodlić by o tym zapomnieć, jednak w tej samej chwili do pokoju wszedł Siwon i przyłączył się do modlitwy. Potem jak na złość do pokoju wparował Hyuk i padł na kolana. W jego ślady poszedł Donghae który schował się w szafie i czekał tam na swoją koszulę, którą zgubił 2 miesiące wcześniej, a koszula jak na rozkaz razem ze swoimi nogami i rączkami przyszła do uradowanego Donghae który właśnie wyjadał tort urodzinowy Shindonga który znalazł w skarpetkach Hyuka, a były one już używane przez stopy Hyuka. Postanowił je wyprać jednak jego plany pokrzyżował Kangin, który je ukradł żeby później zrobić sorbet malinowy. Niestety, kiedy już próbował je wziąć, Ryeowook podskoczył i nagle wparowała Lady Hee Hee, która potknęła się o klęczącego Siwona i poszła do spożywczego po pomidory. Siwon zwijał się z bólu, zaś Kangin z Ryewookiem grając w szachy przypomnieli sobie o niespuszczonej wodzie w toalecie, która tryskała niczym fontanna,więc przybył Hangeng, który niestety nie mógł wejść do łazienki naprawić fontanny, bo stwierdził, że nie będzie naprawiać kibla tylko dlatego, że jest Chińczykiem więc wrócił do Shindonga na lekcję baletu. Tymczasem Yesung, który bacznie obserwował wszystko z boku skończył spisywać testament, pożegnał się z maltretowanymi przez Heebuma żółwiami z tęczowymi skorupami, zapuścił SPY, a gdy piosenka dobiegła końca zastrzelił się niewidzialnym pistoletem Sungmina emocjonalnie wykrzykując 'Hadouken" i konał na podłogę. Tak się złożyło, że Sungmin poczuł miętę z cytryną, więc postanowił zakończyć modlitwę i iść się napić. W drodze do kuchni zauważył Heebuma liżącego Yesunga po twarzy i stwierdził, że nie potrzebnie marnuje czas na wgapianie się w sztucznie martwego Yesunga, chciał ominąć go sporym krokiem, wołając przy tym Ryeowooka, aby się napić i zasadzić w doniczce na balkonie nasiona nowej dyni, które ostatnio kupił z wielkim apetytem. Niestety, kiedy już postawił krok za głową Yesunga ten nagle ożył i podniósł się jak nowonarodzony, tym samym uderzając Sungmina głową prosto w krocze. Sungmin zastygł w bezruchu i patrzył się z wybałuszonymi oczami na Yesunga, który ani myślał ruszyć z wygodnej [jak sam uznał] pozycji. Chwilę później Heebum skoczył jak Kung-fu Panda na Sungmina, żeby się zemścić za odebranie mu obiektu do lizania i miaucząc głośno poczłapał w kierunku żółwi Yesia z zamiarem zrobienia z nich potrawki Kitty-cat, zostawiając przy tym Yeye topującego portki Sungmina, gdy wtem do kuchni wparował Wook i zaczął łaskotać Yesunga po stopach. Ten zaczął się śmiać, jednocześnie wysyłając przyjemne drgania w głąb stylowych spodni Mina.Jednakże tylko Ming zauważył owe drgania. Na co się oburzył i wsadził do ust Yesia skarpetkę Hyuk'a. Na co ten wpadł w wielki gniew i wepchnął Yesia do niedojedzonego przez Hae, tortu urodzinowego Shiniego. Na co solenizant zasmucił się i postanowił zrobić nowy tort, ale
_________________
I'm not perfect, I'm original

Podzia? ma?p na rodzaje :

- ?e?ski - ma?pa
- m?ski - Hyuk
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Design by Forum Komputerowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


logo
2008 – 2019 © SUPERJUNIOR.PL
Poprzednie adresy: Klik | Klik

Strona wygenerowana w 0,11 sekundy. Zapytań do SQL: 10