| FAQ | Szukaj | Użytkownicy | Grupy | Rejestracja | Zaloguj | Album | Download |


superjunior

Poprzedni temat «» Następny temat
Zapach
Autor Wiadomość
Majanna 
HG pervert wife


Ulubieniec z SJ: Donghae&Henry
Lover: HanGeng
Fav Pairing: HanChul&EunHae
Kocham SuJu od: 10.02.2010
Wiek: 27
Dołączyła: 06 Maj 2011
Posty: 4881
Skąd: Łęczyca
Wysłany: 2012-07-26, 11:55   Zapach

Pisane pod wpływem impulsu.
Brak scen sexu.
Brak scen przemocy.
Zero wulgaryzmów.
Text pisany w nocy, sprawdzany nad ranem - możliwe więc błędy, które poprawię jak mnie najdzie na to ochota ;)

Zapach

Czy kiedykolwiek zastanawialiście się jak będzie pachnieć Wasza przyszła miłość?
Mnie to pytanie nurtowało już od dawna, a dokładniej, to od czasów szkoły średniej, kiedy to zacząłem zwracać uwagę na to jak pachniały osoby wokół mnie. Tak, wiem to może nieco dziwne... hobby, ale dość przydatne, o czym miałem okazję przekonać się naprawdę wielokrotnie. Jak wspomniałem wszystko zaczęło się w szkole średniej. Nie były to najlepsze czasy dla mojego węchu. Ludzie na tym etapie życia pachnieli albo truskawkowymi pepero, albo gumą do żucia, albo tanimi podróbkami perfum. Szybko zrozumiałem, kogo powinienem trzymać się w danej sytuacji. Odkryłem, że osoby pachnące pepero były osobami, które idealnie nadawały się na towarzyszy imprez - mili, z poczuciem humoru, wieczni optymiści. Poważnie, nie poznałem w swoim życiu ani jednej osoby, która by pachniała tym truskawkowym przysmakiem i nie byłaby optymistą. Jeśli chodzi o osoby pachnące gumą do żucia, to muszę przyznać, że ich unikałem. Zwykle to byli nałogowi palacze, którzy próbowali jakoś się z tym maskować, albo co gorsza dziewczyny, które też nie cieszyły się najlepszą reputacją. Pewnie znacie ten typ - spódniczka, którą śmiało można pomylić z paskiem do spodni, bluzka której więcej nie ma niż jest, makijaż, który zapewne zeskrobują później szpachelkami i koniecznie guma do żucia. Typ trzeci w mojej szkole stanowili ludzie, którzy próbowali pachnieć za marne pieniądze. Nie, nie czepiam się ich. W tamtych czasach mało kogo było stać na oryginalne perfumy Chanel, czy Calvina Kleina. Ja sam z początku nawet nie wiedziałem, jak wielka jest różnica między oryginalnymi perfumami, a ich tanimi podróbkami z bazaru. W każdym razie typ trzeci był typem najbardziej skomplikowanym, ale go też udało mi się jakoś rozgryźć. Przykładowo, doskonale wiedziałem, że gdybym potrzebował pomocy, to powinienem szukać dziewczyny pachnącej kwiatami. Zapach ten charakteryzował miłe i spokojne osoby, często dość nieśmiałe. Wiedziałem też, że osoby o silnych charakterach używają perfum z domieszką różnego drewna, albo czegoś ostrego. Z tymi osobami lepiej było nie dyskutować.
Oczywiście była też grupa osób, która stawiała na swój naturalny zapach, co nie zawsze było przyjemne, dlatego też to pominę.
Z czasem nauczyłem się wyłapywać zapach z takich kosmetyków jak choćby szampon, czy krem do rąk. Tak, stałem się w tym prawdziwym ekspertem, tym bardziej, że po szkole wcale nie zaniechałem swojego hobby.
Monotonię szkolnych zapachów przerwało pojawienie się w moim życiu Lee Soo Mana. Było to też moje pierwsze spotkanie z zapachem z "wyższej półki". Byłem wtedy trainee w agencji Lee Soo Mana. Właściwie, to spotkałem go całkowicie przypadkowo. Czekałem wtedy na zajęcia, gdy zajął on krzesło obok mojego. A właściwie to usiadły wtedy obok mnie dwie osoby - mój szef i Calvin Klein we własnej osobie. Tak, Lee Soo Man pachniał oryginalnymi perfumami tej marki. To był mocny zapach. Mocny i stanowczy, tak jak jego właściciel, który chwilę później zadał mi bardzo ważne pytanie:
Chłopcze, dlaczego mnie wąchasz?
Oh, nie patrzcie tak na mnie!
Do tej pory pamiętam jego wysoko uniesione brwi i zaskoczenie w oczach. Kilka lat po tym zdarzeniu wyznał mi, że tego dnia zapadłem mu w pamięci jako niesamowity indywidualista.
Nie był to jednak jedyny zapach jaki zwrócił w tamtym czasie moją uwagę. Z kolejnymi dniami wokół mnie pojawiało się coraz więcej osób, których zapach mnie intrygował. Czasami potrafiłem rozszyfrować je po jednym węchu, jak to zrobiłem przykładowo z Eunhyukiem, który pachniał truskawkami. Nie była to co prawda zasługa papero, a mleka o tym smaku, ale jak się okazało zasada słodkich pałeczek zadziałała i w tym przypadku. Nie miałem też większego problemu z rozszyfrowaniem Donghea, Ryeowooka, Sungmina, Shindonga, Kangina,Kibuma, Henrego, czy Zhou Mi. Każdy z nich pachniał inaczej, ale zawsze była w nich jakieś widmo truskawek, nawet jeśli nie mieli oni z nimi w ostatnim czasie do czynienia. Tak, brzmi to dość dziwnie, ale tak było. Innym przypadkiem był Siwon, który właściwie pachniał nieco podobnie do Lee Soo Mana, chociaż wtedy nie był to jeszcze tak samo mocny zapach, ale jednak odzwierciedlał jego siłę i spokój. Właściwie to podobny zapach nosił na sobie nasz maknae. Była jednak między nimi jakaś różnica. Kyuhyun też pachniał jak osoba pewna siebie i silna, ale jednocześnie przesiąknięty był niesamowitą wręcz słodkością i żeby było śmieszniej w jego zapachu pojawiało się też coś ostrego. Jedną z największych zapachowych zagadek stanowił dla mnie Yesung. Jego zapach był... dziwny. W zespole zwykliśmy mówić, że wielki przyjaciel żółwi ma aurę, ale tak naprawdę chodziło tutaj o jego zapach. Yesung pachniał labiryntem. Nie patrzcie tak na mnie, nie zwariowałem!
Chyba.
Mniejsza o to.
Oczywiście zapachy ulegały pewnym zmianom, czego najlepszym przykładem stał się Leeteuk.
Pamiętam, że gdy go poznałem pachniał... gumą do żucia. Jak już wspominałem, tego zapachu starałem się unikać i pewnie tak bym zrobił, gdyby pewnego dnia nie wyczuł w jego zapachu czegoś jeszcze.
Lilie, Heechul. Pachnę liliami, bo są białe.
Dokładnie to mi powiedział, gdy go o to spytałem. Długo szukałem w jego otoczeniu czegoś związanego z tymi kwiatami, ale niczego takiego nie było. Nie używał ani mydła o tym zapachu, ani kremu, ani też nie przebywał w ich otoczeniu. Nie było niczego związanego z liliami, oprócz koloru. Z czasem Leeteuk zaczął pachnieć bardziej tymi swoimi podejrzanymi liliami niż gumą, ale jej wspomnienie czasami się przy nim pojawiało. Dokładnie wtedy, kiedy chciał coś zbroić, albo z czegoś zażartować i wtedy zrozumiałem, że guma do żucia nie zawsze oznacza zdeprawowaną młodzież. Czasami był to zapach roześmianego dziecka, z którym nasz lider nie mógł się rozstać.
W zespole była wtedy jeszcze jedna osoba, ale o niej napisze na końcu, wcześniej chciałbym jeszcze wspomnieć o kimś przez kogo mój poziom wdychanego cukru znacznie wskoczył w górę. Hongki był moim przyjacielem. Hongki lubił się śmiać, wywołując tym samym podobną reakcję u innych. Hongki potrafił godzinami mówić. Hongki potrafił też godzinami słuchać. Hongki pachniał wszelkimi słodyczami dostępnymi na rynku. Hongki był osobą, która powiedziała Lee Soo Manowi, że się mnie boi, bo go wącham. A Lee Soo Man wytłumaczył mu dlaczego to robię. I Hongki przyszedł następnego dnia do mnie i wręczył mi paczkę żelek zastrzegając, że mogę go wąchać, ale jak kiedyś będę chciał posmakować jego zapachu to kopnie mnie w jaja.
To właśnie powiedział uroczy dzieciak Hongki.
Zastanawiacie się może czemu o nim wspomniałem?
Bo tak chciałem.
Bo tak mi pasowało.
Bo Hongki jest uroczy i mógłbym go pokochać inaczej niż brata, gdyby nie On.
On pojawił się w moim życiu znienacka.
Był niezapowiedzianym gościem.
Heechul, to HanKyung, nowy członek zespołu. Nie wąchaj go, bo później nie wytłumaczysz mu dlaczego to robisz, bo chłopak nie zna Koreańskiego.
Byłem wdzięczny za ostrzeżenie menagera.
Oczywiście nie posłuchałem go, ale i tak byłem wdzięczny.
Przy wąchaniu nowego członka zachowałem wszelkie środki ostrożności.
Nie, nie podszedłem do niego i nie powiedziałem:
Cześć, jestem Heechul, mogę Cię powąchać?
Poważnie nie zrobiłem tego, bo po pierwsze nigdy tak nie robiłem (pomijając Hongkiego, myślicie, że to dlatego się mnie później bał?), a po drugie i tak wszystko wskazywało na to, że i tak by tego nie zrozumiał.
Sam nie wiem czego spodziewałem się po jego zapachu, a przecież zwykle się czegoś spodziewałem. Czekając na dogodny moment na powąchanie go, wiele o tym myślałem. HanKyung wyglądał na osobę o zapachu kwiatowym. Chociaż nie. Tak mogła powiedzieć tylko osoba, która go nie znała. A ja, czekając, zdążyłem go poznać na tyle żeby wiedzieć, że jego charakter też był silny, a jego zapach mógłby być dość ostry. No i były też papierosy, a więc i guma do żucia. Obserwując chłopaka tworzyłem jego zapach, budowałem go od podstaw, by zaraz wszystko zburzyć, gubiąc się w domysłach. Jego szampon pachniał pomarańczą - ja nie znosiłem pomarańczy. Jego pasta do zębów była mocno miętowa - od mięty zawsze miałem zawroty głowy. Na jego półce stało co najmniej kilkanaście butelek perfum.
To wszystko było mieszanką wręcz wybuchową.
Czymś, co mogło całkowicie zamieszać moje zmysły.
Więc dlaczego?
Więc dlaczego, gdy go powąchałem nie poczułem tego wszystkiego?
Dlaczego tym nie pachniał?
Dlaczego nie pachniał kwiatami, gumą, pomarańczami, ani miętą?
Do diabła, dlaczego?

Bo pachniał miłością, która była tak silna, że nic innego nie miało przy niej szans.
Moja miłość pachniała sama sobą.
_________________
Ostatnio zmieniony przez Majanna 2012-07-26, 17:45, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
RedWitch 
NIEStraszny tyran


Ulubieniec z SJ: Yesung, ZhouMi, Ryeo
Fav Pairing: RyeoMin, HeeMin
Grupa krwi: A Rh +
Kocham SuJu od: nie pami?tam dnia, kiedy ich nie kocha?am.
Wiek: 31
Dołączyła: 03 Maj 2011
Posty: 5775
Skąd: Bia?ystok
Wysłany: 2012-07-26, 13:24   

Majanna napisał/a:
Czy kiedykolwiek zastanawialiście się jak będzie pachnieć Wasza przyszła miłość?

Tak, to pytanie nurtuje mnie nawet teraz, często się nad tym zastanawiam! Bo wbrew pozorom to bardzo ważna kwestia, nie można tak po prostu jej zignorować! ><

Majanna napisał/a:
Oczywiście była też grupa osób, która stawiała na swój naturalny zapach, co nie zawsze było przyjemne, dlatego też to pominę.

Wyobrażam sobie o co chodziło temu biednemu chłopakowi xD JA też nie znoszę, jak latem ludzie stawiają na swój naturalny zapach, bo to zazwyczaj kończy się źle dla mojego nosa.

Majanna napisał/a:
Innym przypadkiem był Siwon, który właściwie pachniał nieco podobnie do Lee Soo Mana, chociaż wtedy nie był to jeszcze tak samo mocny zapach, ale jednak odzwierciedlał jego siłę, ale i spokój.

Pewnie dlatego, bo nie mieszkał z SuJu i nie przesiąkł go ten zapach Hyukkowy xD Ale faktycznie, Siwon musi pachnieć bardzo męsko...

Majanna napisał/a:
I Hongki przyszedł następnego dnia do mnie i wręczył mi paczkę żelek zastrzegając, że mogę go wąchać, ale jak kiedyś będę chciał posmakować jego zapachu to kopnie mnie w jaja.
To właśnie powiedział uroczy dzieciak Hongki.

Omg! kocham Hongkiego xD faktycznie to dzieciak, mogę sobie nawet wyobrazić, jak slodko pachnie, wabiąc na swój zapach oniemiałe fanki. A do tego widzę, że dalej boi się, że jakiś facet moze na niego lecieć... xD

Majanna napisał/a:
Bo pachniał miłością, która była tak silna, że nic innego nie miało przy niej szans.
Moja miłość pachniała sama sobą.

OJEJ *____________________* cudowne zakończenie! Wreszcie poczuł, jak pachnie miłość, nie umiejąc rozróżnić poszczególnych nut zapachu.

Nawet nie wiesz, jak podobało mi się to opowiadanie! Dlaczego tak malo piszesz?! Nie rób tego wiecej i pisz znacznie częściej, bo robisz to świetnie!
_________________
 
 
 
Ania 


Kocham SuJu od: 10.05.2010
Dołączyła: 06 Maj 2011
Posty: 2628
Skąd: Łódź
Wysłany: 2012-07-26, 17:13   

Urocze opowiadanie, nieco refleksyjne. Mimo, że jest więcej opisów i prawie zero dialogu czytało mnie się je bardzo dobrze i szybko. Jak zawsze, gdy czytam Twoje opowiadania.
Zgadzam się z Red, że stanowczo za rzadko piszesz, ale widocznie tak już musi być. Tym bardziej cieszy każde nowe opo.
Majanna napisał/a:
Bo pachniał miłością, która była tak silna, że nic innego nie miało przy niej szans.
Moja miłość pachniała sama sobą.

Piękne zakończenie. Chyba sobie to gdzieś zapiszę, by nie zapomnieć. :)
_________________
 
 
Majanna 
HG pervert wife


Ulubieniec z SJ: Donghae&Henry
Lover: HanGeng
Fav Pairing: HanChul&EunHae
Kocham SuJu od: 10.02.2010
Wiek: 27
Dołączyła: 06 Maj 2011
Posty: 4881
Skąd: Łęczyca
Wysłany: 2012-07-26, 17:53   

Red, masz rację, zapach drugiego człowieka jest bardzo ważną kwestią xD uważam nawet, że na wszelkich stronach typu sympatia.pl powinna być rubryka z pytaniem o zapach xD
RedWitch napisał/a:
Omg! kocham Hongkiego xD

Też go kocham, dlatego wręcz na siłę wepchnęłam go do tego opowiadania.Pisanie fragmentu z nim było wręcz banalne. Naprawdę nie miałam najmniejszego problemu z wyobrażeniem sobie jego zapachu.
Co do mojego rzadkiego pisania, to nic nie poradzę. Mam na dysku z kilkanaście porozpoczynanych opowiadań, których nie jestem w stanie skończyć, dlatego właściwie boję się zaczynać pisać czegoś innego ^.^`
Ania, cieszę się, że Ci sie podobało i naprawdę lubie widzieć Twoje komentarze pod moimi opowiadaniami ^.^ Ale zakończenia nie zapisuj... strasznie banalnie ono brzmi (nie ma to jak samokrytyka xD).
_________________
 
 
 
SuJeong 
call me Sudzia

Lover: Donghae
Fav Pairing: KyuHyuk
Kocham SuJu od: 06.2010
Wiek: 25
Dołączyła: 11 Mar 2012
Posty: 5491
Skąd: Londyn
Wysłany: 2012-07-26, 18:07   

Zaintrygował mnie sam tytuł po czym pomyślałam,że może warto zajrzeć i przeczytać? Jednak dobrze postanowiłam, czytając to opowiadanie. Podoba mi się, więcej opisałaś co mi się strasznie podoba. Uwielbiam ,kiedy piszący więcej opowiada niż jest dialogów. Wtedy sama mogę się poczuć tak jakbym tam była, wówczas wyobraźnia zaczyna działać i wszystko widzę jak namalowane.

Cytat:
Bo pachniał miłością, która była tak silna, że nic innego nie miało przy niej szans.
Moja miłość pachniała sama sobą.


Cudowne zakończenie. Szczere. Zgodzę się z Anią, warto je zapisać.
No i chciałabym abyś częściej wrzucała jakieś swoje opowiadania, przyznam czytałam po raz pierwszy, ale bardzo mi się podobało.
_________________


SEBAS-CHAN!!!!!!!!!!!!!!!


Eunhyuk about Donghae: Don't even talk about him... he is the first Korean celebrity to speak 0 languages. ㅋㅋㅋㅋㅋ
 
 
 
Ania 


Kocham SuJu od: 10.05.2010
Dołączyła: 06 Maj 2011
Posty: 2628
Skąd: Łódź
Wysłany: 2012-07-26, 18:37   

Majanna napisał/a:
cieszę się, że Ci sie podobało i naprawdę lubie widzieć Twoje komentarze pod moimi opowiadaniami

Pisz częściej to będziesz zawsze je widzieć. ^^
Majanna napisał/a:
Ale zakończenia nie zapisuj... strasznie banalnie ono brzmi

Za późno. Już zapisałam w swoim grubym zeszycie z cytatami. :)
_________________
 
 
Majanna 
HG pervert wife


Ulubieniec z SJ: Donghae&Henry
Lover: HanGeng
Fav Pairing: HanChul&EunHae
Kocham SuJu od: 10.02.2010
Wiek: 27
Dołączyła: 06 Maj 2011
Posty: 4881
Skąd: Łęczyca
Wysłany: 2012-07-26, 22:56   

SuJeong95, to ja mam właśnie odwrotnie xD Lubię gdy są dialogi, bo opisy mnie często nudzą, ale jak na złość sama piszę opisy, bo dialogi mi nie wychodzą, ale cieszę się, że Tobie się to spodobało ;) Co do częstszego wrzucania mojej "radosnej twórczości", to nie mogę tu niestety nic obiecywać, bo nie lubię pisać na siłę, dla mnie to ma być przyjemność, a nie męka, a jak wiadomo - nie zawsze wena jest ;)
Ania napisał/a:
Już zapisałam w swoim grubym zeszycie z cytatami. :)

jak mogłaś nooo, zmarnowałaś niepotrzebnie kartkę papieru, drzewka Ci tego nie wybaczą xD
_________________
 
 
 
Ania 


Kocham SuJu od: 10.05.2010
Dołączyła: 06 Maj 2011
Posty: 2628
Skąd: Łódź
Wysłany: 2012-07-27, 04:47   

Majanna napisał/a:
jak mogłaś nooo, zmarnowałaś niepotrzebnie kartkę papieru, drzewka Ci tego nie wybaczą

Co się przejmujesz drzewkami? Lepiej pomyśl w jakim zacnym towarzystwie się znalazłaś. :D Mam tam bardzo dużo złotych myśli różnych "ważnych ludzi". ^^
_________________
 
 
nenn 
Milka


Lover: Donghae
Fav Pairing: EunHae
Grupa krwi: A Rh -
Wiek: 33
Dołączyła: 30 Sty 2012
Posty: 12074
Skąd: okolice Warszawy
Wysłany: 2016-12-01, 12:20   

Hańba wstyd i w ogóle nie wiem co się zadziało, że wcześniej tego nie czytałam!

Cytat:
Moja miłość pachniała sama sobą.


Tak bardzo w punkt. Wszystkie teorie i słowa na temat tego, jak należy odbierać miłość idą gdzieś w siną dal, gdy napotykamy TĘ osobę. I ten moment gdy do Ciebie dociera, że przecież powinno być inaczej, że powinno się dać wyczuć te wszystkie zapachy, ba! że to wszystko powinno odpychać, że przy innej osobie, to już dawno zakończylibyśmy znajomość .. a tutaj nie. Bo po prostu nie. Niby proste i oczywiste a w rzeczywistości potrafi zaskoczyć ;)

Majkaa <333
 
 
 
Kredeczka 
Cheonsa


Ulubieniec z SJ: Hyukki, Kyu, Heenim, Henry ^^
Fav Pairing: Guczek i jego szlafrok, KangMelon xD
Dołączyła: 10 Lis 2014
Posty: 2686
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-12-17, 22:55   

Awww, Nenn mi przypomniała o moim ulubionym yaoi :3 którego wcześniej nie skomentowałam... niedopatrzenie...

Ehm, to ja tak krótko: kochaaaaam <33333333
A akcja z Hongkim - cudo :lol:
I lecę coś napisać o części z Kyu, bo też mam co napisać...
_________________
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Design by Forum Komputerowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


logo
2008 – 2019 © SUPERJUNIOR.PL
Poprzednie adresy: Klik | Klik

Strona wygenerowana w 0,11 sekundy. Zapytań do SQL: 10