| FAQ | Szukaj | Użytkownicy | Grupy | Rejestracja | Zaloguj | Album | Download |


superjunior

Poprzedni temat «» Następny temat
Forumowe [mini] spotkanie 'Ahh, te boskie suSZi' <3
Autor Wiadomość
Oiiś
Administrator


Kocham SuJu od: 14.01.2009
Wiek: 29
Dołączył: 03 Maj 2011
Posty: 1467
Skąd: Opera
Wysłany: 2011-05-05, 00:09   Forumowe [mini] spotkanie 'Ahh, te boskie suSZi' <3

Sprawozdanie napisane przez Nimfadoruska

Data: 22 maja
Te co wariowały: Aramena (gość ;P) , Kanaryu, Nimfadoruska (gospodyniary ;P)
Miejsce ‘opanowane’: Olsztyn ^^
Cel: zmienienie miasta w wariatkowo, dobra zabawa, (nieoficjalnie ;P) uczczenie maturki Aram ;D
wynik: jak najbardziej na PLUS xD

Już od rana była brzydka pogoda, padało nawet, i to ostro (żeby nie było, Kana przekonała się o tym, jak nie chciałam jej prawie zabić parasolką ;P).
Nadeszła ta 11.30, kiedy miałyśmy się spotkać. Wcześniej oczywiście trzeba było się dogadać, jak bd mogły się rozpoznać :D Aram miała czekać na Kościuszki, no ale się wzięła że bd szła w naszą stronę.
I my tak stoimy na przejściu, ja do Kany: „Ej, to chyba ona”, i tak stoimy i czekamy. Aram już się ryje z nas i idzie w naszą stronę. Jak to MY, prawie nie zabiłyśmy się, bo zamiast na chodniku to na pasach się ściskałyśmy ;P
No to idziemy, i tu NIESPODZIEWAJKA xD Aram dostała zrobioną przeze mnie i przez Kanę koszulkę ;D Myślałyśmy że ona tam dostanie zawału na środku chodnika, wszyscy się gapili, ale to szczegół ;D
No i jak zwykle na początku trzeba było się pobrechać ;P Kana po drodze ‘w ferworze gadania’ wpadła na śmietnik (biedny śmietnik >.<), prawie go nie staranowała, ale jakoś się trzymać na swoim miejscu ;P (swoją drogą dobre śmietniki w Olsztynie robią ;D)
Potem doszłyśmy do Shanghai Bistro, po polsku Bar U Chińczyka xD Najpierw obowiązkowy taniec przed stojącymi na zewnątrz menu :P chociaż wszędzie było napisane to samo, ale obrazki były boskie ;D Ale przed wejściem do środka Aram musiała kupić doładowanie do tel, czyli trzeba było znaleźć sklep. Jak to przystało na Kane, musiało jej coś odpalić ;D Weszła do biura podróży szukając doładowania. Bardzo miła pani w środku powiedziała jej, gdzie mamy iść, chociaż razy zamiast do sklepu weszłyśmy do jakiejś restauracji, chociaż tak naprawde to to bardzo podobne było ^^
Z doładowaniem w ręku wróciłyśmy do Chińczyka, pkt. 1: kibelek. Tia, bardzo fajny kran mieli <lol2>
Potem problem z wybraniem stolika, zajęty był tylko jeden dlatego mieliśmy (jak na nas) za duży wybór ;P no ale usiadłyśmy tam, gdzie było najlepiej widać gotującego Chińczyka ;D
Potem 20 minut wybierania tego, co chciałyśmy zamówić (to chyba przez mój słowotok ;P). No ale w końcu się udało, wzięłyśmy te śmieszne drewniane pałeczki i !smacznego! ;D Aram jako jedna z nas umiała normalnie te patyki trzymać, to trzeba było nas jakoś pouczyć, ja osobiście byłam jako takim ‘pojętnym uczniem’, ale to co Kana wyprawiała z tym jedzeniem… xD Swój makaron jadła jak spaghetti połączone z orientalnymi sztukami walki po polsku ;D (na fotach to widać ;P).
W międzyczasie słuchałyśmy jak ten Kucharz-znajomek uczy jakiegoś faceta mówić po chińsku, nie ma to jak słuchanie jego boskiej mowy ;) I jego „Śmaćnego” jak się Kana do niego uśmiechnęła :D Miałam pomysł, żeby puścili z tel koreańską muzyke i bd można tańczyć, ale nie wiem dlaczemu to takie dziwne <lol2>
Zjedzone, Zjedzone! To idziemy! :D Aleee nie, fotka obowiązkowo. Kanaryu z textem do Chińczyka: ‘Może nam pan zrobić zdjęcie?’, a on z uśmiechem wziął aparat i tylko nas przesunął w stronę obrazu z Shanghaiem, i już ;D Nasz nowy kumpel, pokazał nam Szanghaj na zdęciu i miałyśmy mini-zwiedzanie! Następnym razem bd Z Chińczykiem, ale na razie możecie oglądać jego… troszku niewyraźny ‘profil’ :P
Z brechem ruszyłyśmy na starówke ;D Przywitały nas ‘suwenirowe ciosy zapomnienia’ ;D Poszłyśmy do Sushi Baru ;D tia, wszystko po drodze zwiedziłyśmy ;D Siadamy, a tu ‘O Matko, Kurczaku, Siwonie!’ jakaś babka wyskakuje z nikąd, jakimś cudem poszła sobie (czyżby to mój dar odtegacania od siebie obsługi? ;P) W każdym razie wybrałyśmy bar, przy którym były wyyyyysokie krzesła ;P No i widocznie teraz tylko ja nie umiałam na nich usiąść, ale JAKIMŚ CUDEM się udało ;D Podchodzi kolo, nie Japończyk (;/), no i zamówienie herbatki (3 razy próbowałyśmy, bo za każdym razem tej co chciałyśmy nie było ;/) i suSZi ;D wchodzi babka (ta od straszenia ;P) z 3 kubeczkami jak do sake i czajniczkiem ;D Potem kolo daje nam to upragnione suSZi, trochu dziwnie wyglądało (czy to aby się nie rusza? <boisie>), ale jakoś się dało ;D Ja poszłam na ostatnio ogień, ale to nie było najbeczniejsze ;P
(Sory Kana, ale to jest za śmieszne żeby nie opowiedzieć ;P)
Każda z nas musiała zjeść po 2 sushi ;D Kanaryu pierwszy – jakoś tak… z trudem ale jakoś zjadła, zbawienna herbatka działa cuda ;P ale drugi to już chyba było za dużo, poleciała do śmietnika (dobrze że były otwarte szklane drzwi, bo można było ich nie zauważyć i rąbnąć w nie głową xD)
Potem tylko fotka zrobiona przez kucharza z Yoko i możemy wyjść ;D akurat trafiłyśmy na jakąś paradę, to ‘powaga’ idziemy za nimi ;D Byśmy nawet załapały się do TV, ale jakoś nie pokazali o tym artykułu. Musiałyśmy się śpieszyć, bo rodzice Aram już na nią czekali, ale zdążyłyśmy jeszcze ‘poderwać’ dwóch rycerzy, którzy nie pozwalali deptać sobie po butach <lol2>
No i w boskich humorach odprowadziłyśmy Aram na miejsce, poleciałyśmy na MPKa, i tak skończyło się nasze króciutkie spotkanie…
To jest straaasznie duuuże streszczenie, bo naszye ‘gUUUpawqi’ trudno jest spisać ;D
W każdym razie następne bd już niedługo, ale się chyba nie bd bawić w każde informowanie Was ^^
No to… na razie tyle ;P
Poniżej fotki :D (Dzieci Buszu rządzą ;P)
<--- Koszulka Aramć ^^ żeby nie było, rysunek Kany a texty... takie w ogóle 'nasze' ;*
<--- Smacznego Kana :D <--- Nie ma jak 'Chińczyk na Telefon ;P' <--- Twórcze jedzenie Kany ;P <--- Sory Kinia, ale to jest śmiechowe ;P przedstawiam Wam Kane 'jedząc' (?) makaron ;P <-- me&Aramć jaki zaskok ;P <--- makaroniasty Siwonek ^^ <--- kawałek Chińczyka :D <--- 'straszne' Dziecko Karuzeli ;) <-- Nie ma to jak bawienie sie pałeczkami ;P


Teraz troche z suSZi :P
<-- to tak denerwuje, pływa w kółko i tylko tyle :P <--- to coś sie na mnie patrzy ;P <--- Aramć i bośśka herbatka ;P <--- reszta 'Pijaków Herbacianych' ;P <--- kolo z Yoko nie umie zdjęć robić ;P <--- tia, nalewanie przeze mnie herbaty ;P trudno było, bo to gorące pieruństwo ;P <--- podrywanie rycerzy by me&Aram ;D <--- tam z boku tv jest ;P nie ma to jak 'mokra' fontanna ;P

dzięki za ten dzień, szybko powtarzamy to wszystko jeszcze raz ;*
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Design by Forum Komputerowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


logo
2008 – 2019 © SUPERJUNIOR.PL
Poprzednie adresy: Klik | Klik

Strona wygenerowana w 0,09 sekundy. Zapytań do SQL: 10