| FAQ | Szukaj | Użytkownicy | Grupy | Rejestracja | Zaloguj | Album | Download |


superjunior

Poprzedni temat «» Następny temat
Smak twojej krwi
Autor Wiadomość
natulka 


Ulubieniec z SJ: Wszyscy<3<3<3
Lover: Kangin
Grupa krwi: 0 Rh+
Wiek: 27
Dołączyła: 24 Maj 2011
Posty: 312
Skąd: Kleszczele
Wysłany: 2011-07-04, 20:20   

Niedobra!! W takim momencie..:) Boska część.. ogólnie zaczynam załapywać bakcyla QMi..xD Gif jest świetny.. Mimi wygląda tam jak wampirzątko i ta czapa..xD świetnie wygląda, tak drapieżnie...
_________________
W końcu jesteś moja mała Pało!!!!<3
 
 
 
teitatoo 
Soonyoungie


Ulubieniec z SJ: Hae, Kui Xian, wszyscy
Lover: Kwon 'Fire' Soonyoung
Fav Pairing: QMi, SoonHoon (oni coś na serio tak)
Grupa krwi: A+
Kocham SuJu od: 01.01.2011
Dołączyła: 09 Maj 2011
Posty: 3536
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2011-07-04, 20:28   

allmath napisał/a:
Czuję twoją krew. Ona mnie wzywa, płynie tylko dla mnie

Ona mnie wzywa HA HA HA ^.- Jak samolubnie!
Haaa <3 Normalnie kocham to!
Teraz moje zęby wyschną, bo ze szczęścia nie przestanę się śmiać :)
Dzięki tobie zapomniałam o tym niemiłym fakcie
allmath napisał/a:
dwoje na raz

Dziękuję <3
_________________

My lil RUDE bub

no need to rush cause you can touch~ touch
 
 
Olciaaks 
Mała Mi

Ulubieniec z SJ: Yesio
Lover: Kyu, Eunhyuk, Donghae
Fav Pairing: EunHae
Dołączyła: 11 Maj 2011
Posty: 5
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2011-07-04, 20:55   

allmath napisał/a:
dając sobie mentalny policzek

podoba mi sie to sformułowanie ;D

allmath napisał/a:
- Czuję twoją krew. Ona mnie wzywa, płynie tylko dla mnie – Kyuhyun mógłby przysiąc, że czuje usta mężczyzny na swoim pulsie, ale może była to tylko jego wyobraźnia. – Mój. Mój Kyuhyun…

a tutaj mnie przeszła gęsia skórka (naprawdę!)

jak już mówiłam strasznie się podnieciłam Twoim opo!

a wogole to jeżeli tak wyglądaja wampiry i picie krwi to ja mogę być przekąską :mrgreen:
 
 
asik87 

Dołączyła: 08 Maj 2011
Posty: 138
Skąd: Poznań
Wysłany: 2011-07-05, 18:54   

wow :-D genialne wprost fantastyczne:) strasznie się wkręciłam w Twoje opowiadanie i bardzo ale to bardzo mi się podoba:)

Olciaaks napisał/a:
- Czuję twoją krew. Ona mnie wzywa, płynie tylko dla mnie – Kyuhyun mógłby przysiąc, że czuje usta mężczyzny na swoim pulsie, ale może była to tylko jego wyobraźnia. – Mój. Mój Kyuhyun…


te zdanie dosłownie powaliło mnie na kolana:)
Życzę Ci dużo weny i chęci do tego opowiadania bo naprawdę jest świetne:)
 
 
Miyu 


Ulubieniec z SJ: Hee, Hyuk, Hae, Kyu
Lover: Yeś forever.
Fav Pairing: EunHae
Kocham SuJu od: sierpień 2010 <3
Wiek: 23
Dołączyła: 06 Maj 2011
Posty: 2285
Skąd: Tuchola
Wysłany: 2011-07-06, 13:25   

Olciaaks napisał/a:
a wogole to jeżeli tak wyglądaja wampiry i picie krwi to ja mogę być przekąską :mrgreen:

Ja tak samo! ^ ^

allmath, Ty mnie kiedyś po prostu zabijesz tymi opowiadaniami (oczywiście w dobrym sensie). Tak, strasznie mi się podobało, o! Ubóstwiam Twoje opowieści za to, że są takie prawdziwe... Pisz tak dalej! Czekam z niecierpliwością na następną część! ^ ^"
_________________
 
 
 
Yuushin 
Maknae Lover <3


Ulubieniec z SJ: 15
Lover: EvilMaknae Kyu ;3
Fav Pairing: EunHae, KyuMin, QMi, KyuRy
Kocham SuJu od: 27.07.10
Wiek: 25
Dołączyła: 05 Maj 2011
Posty: 1039
Skąd: To ruń.
Wysłany: 2011-07-07, 23:08   

Uwaaaaaaaaaaaaaaa <3
Czemu dopiero zauważyłam, że coś nowego stworzyłaś?
Aish. Pomysł strasznie mi się podoba. Wampir Mimi jest taki podniecający! A Kyu, którego Mimi podnieca jeszcze bardziej podniecający xDDDDDDD Rozumiesz mam nadzieję... xDDDDDD
Ach, naprawdę jestem ciekawa jak dalej się to wszystko potoczy. Omooooooo > <
A, i pytałaś się kto grał w DMC4, tak? JAAAAAAAAAAA! Moja ulubiona gra, omo <3

... Mam nadzieję, ze niedługo zobaczę następny rozdział > <

A, i tak jak wyżej ziewczyny zacytowały.
allmath napisał/a:
- Czuję twoją krew. Ona mnie wzywa, płynie tylko dla mnie – Kyuhyun mógłby przysiąc, że czuje usta mężczyzny na swoim pulsie, ale może była to tylko jego wyobraźnia. – Mój. Mój Kyuhyun…

DAEBAK!!!!!!
_________________

 
 
RedWitch 
NIEStraszny tyran


Ulubieniec z SJ: Yesung, ZhouMi, Ryeo
Fav Pairing: RyeoMin, HeeMin
Grupa krwi: A Rh +
Kocham SuJu od: nie pami?tam dnia, kiedy ich nie kocha?am.
Wiek: 31
Dołączyła: 03 Maj 2011
Posty: 5775
Skąd: Bia?ystok
Wysłany: 2011-07-10, 15:09   

Wreszcie zmusiłam się do czytania i na szczęście nie okazał się to zmarnowany czas! :D Początkowo nie ciągnęło mnie do tej wampirzej historii (szczególnie jak na wstępie napisałaś, żeby nie porównywać do "Zmierzchu", który akurat bardzo lubię (a raczej książkę, bo film dupny im wyszedł i jak ktoś nie czytał, to może mieć błędne wyobrażenie całej historii).

ZhouMi jako wampir bardzo mi się podobał. Tym bardziej, że od tych stworzeń bije takie piękno. ZhouMi jest taki...wabi innych swoim mega uśmiechem radością...urodą. Kto wie, może on faktycznie nie jest człowiekiem! :D

Czekam na dalszą część, zastanawia mnie, jak rozwinie się ta cała historia ;D
_________________
 
 
 
teitatoo 
Soonyoungie


Ulubieniec z SJ: Hae, Kui Xian, wszyscy
Lover: Kwon 'Fire' Soonyoung
Fav Pairing: QMi, SoonHoon (oni coś na serio tak)
Grupa krwi: A+
Kocham SuJu od: 01.01.2011
Dołączyła: 09 Maj 2011
Posty: 3536
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2011-08-21, 20:49   

O.K. umrę jak tu się coś nie pojawi przez ten tydzień (pomijając piątek)!!
Dlaczego karzesz mi ginąć w męczarniach??
_________________

My lil RUDE bub

no need to rush cause you can touch~ touch
 
 
Allmath 
Morderca nr.1


Ulubieniec z SJ: Kyuhyun, Henry, Mimi
Lover: >>Kyuhyun
Fav Pairing: QMi, HenBer
Grupa krwi: AB Rh+
Wiek: 25
Dołączyła: 07 Maj 2011
Posty: 29
Skąd: Miękinia
Wysłany: 2011-08-24, 17:05   

teitatoo
teitatoo napisał/a:
O.K. umrę jak tu się coś nie pojawi przez ten tydzień (pomijając piątek)!!
Dlaczego karzesz mi ginąć w męczarniach??

Wyzwanie? :^D okey, dam radę. Znając życie jak na złość dodam w piątek XD
Nie przesadzaj z tym ginięciem w męczarniach! :D Wątpię, czy to byłoby aż tak porywające... poza tym, musiałam się porządnie zastanowić nad kolejnym rozdziałem - cały plan pójdzie w łeb, jeśli coś źle pójdzie :/ <i jeszcze to mpreg, co łazi mi po głowie>
Wyzwanie przyjęte! :^D
_________________


15


My no.1 fangirl: Teitatoo ^^
 
 
 
teitatoo 
Soonyoungie


Ulubieniec z SJ: Hae, Kui Xian, wszyscy
Lover: Kwon 'Fire' Soonyoung
Fav Pairing: QMi, SoonHoon (oni coś na serio tak)
Grupa krwi: A+
Kocham SuJu od: 01.01.2011
Dołączyła: 09 Maj 2011
Posty: 3536
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2011-08-24, 22:07   

allmath napisał/a:
Wyzwanie przyjęte! :^D

Ahh to się cieszę ^.-
I wcale nie przesadzam .. usycham bo uwielbiam to, a tu nic nie ma już od .. dawna.
Zastanawiaj się, żeby nic nie poszło źle ^^
_________________

My lil RUDE bub

no need to rush cause you can touch~ touch
 
 
Junia-ah 


Ulubieniec z SJ: Leeteuk
Lover: Leeteuk
Dołączyła: 13 Lip 2011
Posty: 99
Skąd: Skarżysko-Kamienna
Wysłany: 2011-08-25, 10:24   

Dzidzi chce kolejna porcje dreszczyku:d zarabczaste:D i nie trzymaj nas w niepewności:D
_________________




With us it's not the END but the AND
 
 
 
Allmath 
Morderca nr.1


Ulubieniec z SJ: Kyuhyun, Henry, Mimi
Lover: >>Kyuhyun
Fav Pairing: QMi, HenBer
Grupa krwi: AB Rh+
Wiek: 25
Dołączyła: 07 Maj 2011
Posty: 29
Skąd: Miękinia
Wysłany: 2011-08-29, 11:10   

~Zgadnijcie kto to i z czym przybywa! :^D

Ale najpierw odpowiedzi na komentarze...

sheneena, z nazwą "dhampir" nie wiem gdzie się spotkałaś :D ja osobiście buszowałam w sieci i znalazłam dość obszerną stronę na temat wampirów i tam natrafiłam na ten termin. Już na początku planowałam zrobić z Zhou Miego pół-wampira, ale nie wiedziałam, że takim pojęciem są określane - hura ja i moje buszowanie w sieci :D
Mam nadzieję, że nie zawiodę w pisaniu coraz to nowych opowiadań! :^D a pomysłów jest dużo, naprawdę...

Ania, dzięki wielkie za tak dobre mniemanie o mnie! :D
Sama nie chciałam ich wpakować za szybko pod jedną kołdrę, ale nawet jeśli to mi się zdarzy... wierz mi, mam już pewne plany i obaj będą musieli się mnie słuchać, nie ma przebacz. W każdym razie, jeśli pojawi się scena łóżkowa, to nie znaczy, że zaraz kończę :D

natulka, ja tu jestem, żeby QMi trochę pokazać na tym forum, bo wydaje mi się, że to bardzo pomijany pairing :(
O tak, trzeba się przyzwyczaić, że Allmath to zło ]: )
Mimi wampir to dość kusząca wizja XD

teitatoo, mam wrażenie, że Ty kochasz QMi równie mocno jak ja :^D Moja bratnia duszo, niech no ja Cię uściskam! <uścisk>

Olciaaks, mentalny policzek jest zdaniem, którego używam od... dawna :D
Naprawdę poczułaś gęsią skórkę? Hm... może jednak potrafię dobrze napisać jakąś scenę ^^
Jakby po świecie chodziły takie wampiry, to raczej każdy chciałby być przekąską :D

asik87, dzięki wielkie! :D mam nadzieję, że nie zawiodę i tym razem.
Coś dużo osób widziało w tym zdaniu coś ciekawego, hmm...

Miyu, :D staram się dla mojego OTP XD prawdziwe? Nawet nie wiesz, jaka to ulga! Zawsze wydawało mi się, że czasem zbyt dużo rzeczy wyolbrzymiam i nie trzymam się realiów. A tu następna część :^D

Yuushin ;3, ja jestem dość cichy i spokojny człowiek (pomijając napady ADHD i QMizacji), można mnie czasem pominąć :D
Bardzo dobrze Cię rozumiem :^D osobiście bardzo dobrze mi się pisze to opowiadanie, a takie sceny to niemal pestka z masłem (ale jeśli kiedykolwiek pojawi się w tym coś niedozwolonego dla dzieci... cóż, ja grę wstępną piszę na pięć stron, więc czasem trzeba poczekać).
DMC4 RZĄDZI! A widziałaś, co zrobili z Dante w 5? OO nienawidzę jak Amerykanie wpierdzielają się do japońskich produkcji ==
To zdanie... :D będzie mnie prześladować do końca życia :)

RedWitch , uhu, nie mogę z Tobą rozmawiać na temat "Zmierzchu", bo widzę, że tutaj nie nadajemy na tych samych falach ^^ i czytałam wszystkie cztery tomy, jeśli do mnie piłaś z tym oglądaniem bez czytania :D (a co do filmu... wytrzymałam tylko dwie części, na drugiej marudząc co pięć minut, więc współczuje ludziom w kinie - moja miłość do filmów w tym momencie trochę osłabła w tematach wampirów).
Zhou Mi rządzi, nie ma co :^D i nie mogę pojąć ludzi, którzy go nie lubią :/ Jak można nie zakochać się w jego uśmiechu? Gdy zaczynała się moja historia z Juniorami on od razu znalazł się u mnie pod numerem jeden XD

Junia-ah, oto kolejna porcja :D już będę grzeczna i postaram się częściej dodawać ^^




CZĘŚĆ PIĄTA




Kyuhyun oddychał szybko, nierówno, starając się za wszelką cenę opanować i znaleźć odpowiedni rytm dla swojego rozszalałego serca. Rozpraszał go waniliowy zapach włosów Zhou Miego i jego gorący oddech, który nadal pieścił mu szyję. Ze zgrozą odkrył, że jego własna ręka bezwiednie przeniosła się z ramienia mężczyzny na kark, przytrzymując go lekko w miejscu. Ostatnio często mu się to zdarzało. Zanim spotkał Zhou Miego potrafił kontrolować swoje ciało, łatwo dławiąc każde z niepożądanych uczuć. A teraz nawet nie mógł racjonalnie myśleć, co dopiero zrobić coś rozsądnego.

Drgnął gwałtownie, kiedy na swoim pulsie poczuł ciepłe, niemal parzące mu skórę wargi. Z ust Kyuhyuna wydobył się jakiś nieokreślony, zdławiony dźwięk, co najwyraźniej otrząsnęło Zhou Miego z zamroczenia, czy czegokolwiek czym było. Mężczyzna poruszył się niespokojnie, niemal spadając mu z kolan. Zhou Mi szybko odzyskał równowagę i zerwał się na równe nogi, odsuwając się od Koreańczyka jak najdalej.

Mimo wszystko Kyuhyun poczuł się dotknięty – zleciał z niego jakby miał zarazę czy coś.
- Ja… przepraszam, trochę mnie poniosło i… - Zhou Mi unikał jego wzroku, patrząc na swoje stopy.

Kyuhyun przełknął ślinę, starając się otrząsnąć z mgły otaczającej jego umysł. Wolał nie myśleć o tym, że gdzieś w jego spodniach obudził się pewien potwór, domagający się uwagi. Poruszył się niespokojnie na krześle, starając się nie patrzeć w dół i jakoś poskromić bestię. Kątem oka zauważył, że Zhou Mi zaczął bawić się nerwowo końcem swojej koszuli. Kyuhyun domyślił się, że to pewnie oznaka zdenerwowania i może zażenowania (jeśli brać pod uwagę zaróżowione policzki Zhou Miego). Uroczy. Potrząsnął gwałtownie głową, otrząsając się z zamyślenia i bezsensownych myśli.

- N-nie, nie ma sprawy.

Sam słyszał, jak niepewnie brzmi jego głos, łamiąc się na samym początku. Odkaszlnął lekko, bezskutecznie próbując usunąć cisną gulę w gardle. Rzucił szybkie spojrzenie Zhou Miemu i… to okazało się być błędem.

Zhou Mi uśmiechał się poniekąd z ulgą, patrząc na niego z wdzięcznością. Migdałowe oczy błyszczały niczym dziecku, a przy ich kącikach pojawiły się delikatne kurze łapki. Wyglądał przy tym niezwykle atrakcyjnie, wręcz powalająco, na chwilę zatrzymując wszystkie – jeszcze nie do końca pozbierane – myśli Kyuhyuna. Młodzieniec nie mógł powstrzymać się od wrażenia, że jego pozbawione większych atrakcji życie celowo musiało postawić mu na drodze kogoś takiego. Kogoś, kto nieświadomie wyłączał cały swobodny przepływ informacji w jego głowie, spojrzeniem przyspieszał bicie serca, czy powodował gwałtowny wzrost napięcia gdzieś w spodniach Kyuhyuna.

Kyuhyun wzdrygnął się, kiedy został brutalnie sprowadzony na ziemię przez wesoły głos mężczyzny:

- Jesteś głodny? – Zhou Mi wychylił się zza otworzonych drzwi lodówki, patrząc na niego z uniesionymi brwiami. – Muszę coś zjeść, umieram z głodu. Coś dla ciebie?

Młodzieniec pokręcił głową, z lekkim zaciekawieniem patrząc na poczynania wampira. Zhou Mi grzebał przez chwilę w lodówce, wyciągając z niej co rusz inne artykuły spożywcze, jakby nie potrafił zdecydować się CO właściwie chce zjeść. Kyuhyun z coraz bardziej rosnącym przerażeniem obserwował, jak na szafce pojawia się coraz to więcej jedzenia.

Zhou Mi zabrał się za robienie gigantycznych kanapek, a Kyuhyun oglądał go z niemą fascynacją. Sylwetka mężczyzny sugerowała, że przez cały czas chodzi głodny, albo jest na jednej z tych przerażających diet, które stosuje się dla modelów. A Zhou Mi wyglądał na osobę, która bez większych problemów mogła zajmować się tego typu pracą. Albo nie karmili go w dzieciństwie, kto wie…

Kyuhyun zamrugał, kiedy całkiem logiczne pytanie przyszło mu na myśl. Zhou Mi akurat zaczął pochłaniać zrobione przez siebie kanapki, z zainteresowaniem przyglądając się powoli smażonemu bekonowi na patelni.

- Nie jesteś stąd, prawda?

Zhou Mi przełknął gryz kanapki, patrząc na Koreańczyka z lekkim uśmiechem.

- Urodziłem się w Chinach, jeśli o to pytasz. Do Korei przyjechałem cztery, nie, niemal pięć lat temu. Chciałem zacząć tu studiować, chociaż ciężko było za sobą zostawić jedyną bliską mi rodzinę – westchnął, patrząc ze zmarszczonymi brwiami na swoją kanapkę. Po chwili milczenia zapytał z ciekawością: – Jak się domyśliłeś?

- Cóż, twój koreański jest naprawdę bardzo dobry, ale da się jednak usłyszeć pewien akcent – Kyuhyun wzruszył ramionami, obserwując z lekkim uczuciem zazdrości z jaką wprawą Zhou Mi przygotowuje sobie jedzenie. On sam zazwyczaj kupował coś na wynos, lub nawiedzał dom Henry’ego, domagając się darmowego obiadu.

- Raczej nie mogę nic na to poradzić – Chińczyk zaśmiał się wesoło, wybijając na patelnię jajka. Kyuhyun poczuł przyjemny zapach jajecznicy, niemal chcąc być głodnym tylko żeby jej spróbować.

Jęknął głucho, kładąc głowę na stół, starając się nie myśleć o swoim dopiero co obudzonym żołądku. Mógłby poprosić o porcję dla siebie, ale raczej nie wypadało. Nie żeby kiedykolwiek szczypał się z wyrwaniem Henry’emu jedzenia z rąk, ale Zhou Mi to inna sprawa. Po pierwsze: nie znał go zbyt dobrze. Po drugie, mężczyzna wyglądał na kogoś, kto bardziej potrzebuje jedzenia niż on.

Zhou Mi nucił pod nosem jakiś popowy kawałek i sądząc po dźwiękach, zaczął wyciągać nakrycie do stołu. Kyuhyun niemal nie padł na zawał, kiedy talerz stuknął o stół tuż przy jego głowie. Zaskoczony wyprostował się i spojrzał pytająco na Chińczyka.

- Pomyślałem, że może jednak coś zjesz – Zhou Mi uśmiechnął się szeroko, gestem wskazując na parującą jajecznicę.

- Uch, tak… dzięki?

Kyuhyun w duchu przeklinał swoje ciągle pojawiające się zawstydzenie. Nigdy nie był świadom, że jest zdolny do czegoś takiego, aż do momentu, kiedy pojawił się Zhou Mi. Naprawdę, czy wszystko na świecie było przeciwko niemu? Potrząsnął głową, nie zauważając zmartwionego wzroku Chińczyka, i nabrał wyśmienicie pachnącą jajecznicę na widelec. Mruknął z czystej przyjemności, kiedy poczuł jej smak w ustach. Niby najzwyklejsze danie na świecie, a jednak dla niego smakowała wręcz królewsko. Mało przejmując się dobrymi manierami, zaczął z oszałamiającą prędkością pochłaniać jedzenie.

W chwili przerwy na napicie się ciepłej herbaty, spojrzał z uznaniem na Zhou Miego.

- To jest świetne! Jak ty to robisz? – dźgnął widelcem ostatnie kęsy posiłku, wpatrując się w nie intensywnie. – Ja swoją zawsze przypalam. Powinienem cię przygarnąć, byś mógł gotować mi codziennie…

Zhou Mi zaśmiał się gwałtownie, niefortunnie w tym momencie biorąc łyk herbaty. Zaczął gwałtownie kaszleć, starając się z powrotem wprowadzić tlen do swojego organizmu. Kyuhyun już rozpatrzał pomoc, ale mężczyzna uspokoił się i tylko patrzył na młodzieńca z lekkim wyrzutem.

- Wiesz, że to trochę niebezpieczne? Mówienie takich rzeczy do niczego niespodziewającej się osoby…

- Niechcący! Nie wiedziałem, że tak na to zareagujesz. – Koreańczyk wzruszył ramionami. – Poza tym, wcale nie żartowałem. Mógłbyś przychodzić i robić jakiś użytek z mojej kuchni, ja bym się tam nie pogniewał…

Kyuhyun z zaskoczeniem patrzył, jak twarz Zhou Miego oblewa się rumieńcem, a on stara się nie patrzeć mu w oczy. Zawstydził się? Ale niby czym? Starał się znaleźć jakieś racjonalne wytłumaczenie, kiedy tor jego myśli został przerwany przez niepewny głos:

- Właściwie… do jakiej szkoły uczęszczasz?

- Hmm? Do pobliskiego uniwersytetu, właściwie parę minut stąd. Jestem na profilu muzycznym… a co? – Kyuhyun spojrzał na Chińczyka z zainteresowaniem.

- Może… może chciałbyś…? – Zhou Mi zaczął bawić się swoimi palcami, splatając i rozplatając dłonie. – Ja... od jakiegoś czasu szukam współlokatora, więc może…?

Kyuhyun patrzył na Chińczyka, jakby ten dopiero co powiedział, że jest kosmitą a on jego obiektem badań. Przecież byli dla siebie jak obcy ludzie (pomijając, że znali swoje imiona)! Pomijając, że jednej nocy prawie wylądowali w łóżku. I picie krwi. Do tego jeszcze wspólne spędzanie posiłków. Dobra, może i jednak aż tak kompletnie nieznajomi dla siebie nie byli. Kyuhyun starał się znaleźć plusy tej sytuacji. Jeśli Zhou Mi już jakiś czas szukał współlokatora, to gdzieś w tym mieszkaniu jest dla niego drugie łóżko – żadnego spania pod jedną kołdrą. Płacenie tylko połowy czynszu. Codziennie dobre jedzenie domowej roboty. Mógłby spać nawet godzinę dłużej, zważając na fakt jak blisko był swojej uczelni. No i nie musiałby latać przez pół miasta tylko po to, żeby dać Zhou Miemu trochę krwi. Minusy…?

Ukradkiem spojrzał na Zhou Miego, który cały czas patrzył na swoje dłonie, jakby nagle zobaczył w nich swoją przyszłość. Na jego twarzy cały czas był widoczny rumieniec, a usta zaczęły wyginać się w podkówkę. Kyuhyun niemal popukał się w czoło – to nie jest typ osoby, która przychodzi do ciebie w nocy i zgwałci przez sen. Chociaż, zważając na jego reakcję na bliskość Zhou Miego, to raczej nie miałby nic przeciwko bardziej aktywnym spędzeniem wieczorów.

Potrząsnął głową, nie chcąc dopuścić do swojej głowy obrazów, które podsunęła mu wyobraźnia. Dopiero co się uspokoił a już wracał na niebezpieczne wody. Odkaszlnął cicho, chcąc pozbyć się mimowolnego ścisku w gardle i jakoś zwrócić na siebie uwagę Zhou Miego. Mężczyzna spojrzał na niego z nadzieją, jakby teraz Kyuhyun miał podjąć jakąś ważną decyzję, od której miało zależeć jego życie.

- Chyba tylko idiota odmówiłby takiej propozycji – uśmiechnął się trochę niepewnie, chcąc z powrotem poprawić humor Chińczykowi.

Zhou Mi wyglądał z początku na zaskoczonego taką błyskawiczną decyzją, ale po chwili już uśmiechał się szeroko, nieświadomie tym zabierając Kyuhyunowi z głowy wszystkie myśli.

- Cieszę się, że się zgodziłeś. Jestem tutaj już tyle lat, to nadal trudno było mi znaleźć jakiś znajomych – Zhou Mi westchnął, dźgając widelcem resztki bekonu. – A jak już kogoś poznałem, to już z kimś mieszkał i nie zamierzał się przeprowadzać.

Kyuhyun uśmiechnął się zaczepnie, mrugając niby uwodzicielsko w stronę Zhou Miego, który (chociaż mogło mu się wydawać) zarumienił się gwałtownie.

- Przecież wiadomo, że biorę cię wyłącznie dla twoich zdolności kulinarnych!

Zhou Mi zaśmiał się, patrząc na Kyuhyuna błyszczącymi wesołością oczami.

- - -


- Mam rozumieć, że wprowadzasz się do kogoś, kogo praktycznie nie znasz? – Henry pokręcił głową, pakując książki do pudła.

- Mówisz tak, jakby wszyscy ludzie od razu znali swoich współlokatorów. – Kyuhyun wygrzebywał z szafek swoją bieliznę i skarpetki, wrzucając je jak popadnie do torby.

Niemal cała podłoga w pokoju była zapełniona pudłami. Kyuhyun nienawidził przeprowadzek właśnie z tego powodu – najpierw wszystko trzeba spakować, przenieść i z powrotem powkładać na półki.

- To nie do końca mnie przekonuje. Nie oczekuj, że później będziesz mógł przylecieć do mnie z płaczem, bo twój nowy hyung skradł ci twoje dziew…

- HENRY!

Pakowanie się musiało zostać przerwane na jakiś czas, gdy dwójka dużych dzieci zaczęła latać po całym mieszkaniu i rzucała w siebie przypadkowo złapanymi przedmiotami.




KONIEC CZĘŚCI PIĄTEJ




Yyyy... tak. Czy mi się zdaje, czy to opowiadanie robi się nudne? W sensie... nic ciekawego się nie dzieje? Dobra, nie jestem typem osoby, która na 'dzień-dobry' wpakowuje bohaterów do łóżka (chociaż mało brakowało na początku! :D), ale czy Was nudzi taka prosta (póki co) akcja?

Haha, ostatnio Elektron zabiła mnie opowiedzianą historią :D Jej brat dokopał się do zdjęć QMi i po obejrzeniu części z nich stwierdził, że patrzą na siebie jakby "chcieli ze sobą kopulować" :^D To trochę podobnie do tekstu mojej rodzicielki, która widząc TO powiedziała: "Ale ty masz zboczoną tapetę - dlaczego ten koala z żółwiem kopuluje?". Miałam przez to zaciesz na baaaaardzo długi czas :D

A tak jeszcze poruszając temat opowiadań... bo czasem tak jest, że człowiek ma ochotę coś napisać i nie może się zdecydować. Mogłabym się Was poradzić w takich chwilach? :^D
_________________


15


My no.1 fangirl: Teitatoo ^^
Ostatnio zmieniony przez Allmath 2011-08-29, 11:13, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
teitatoo 
Soonyoungie


Ulubieniec z SJ: Hae, Kui Xian, wszyscy
Lover: Kwon 'Fire' Soonyoung
Fav Pairing: QMi, SoonHoon (oni coś na serio tak)
Grupa krwi: A+
Kocham SuJu od: 01.01.2011
Dołączyła: 09 Maj 2011
Posty: 3536
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2011-08-29, 15:49   

allmath napisał/a:
teitatoo, mam wrażenie, że Ty kochasz QMi równie mocno jak ja :^D Moja bratnia duszo, niech no ja Cię uściskam! <uścisk>

Też uściskam^.- czuję się zaszczycona twoimi słowami ;P QMi jest najlepsze!

Opowiadanie .. AAAAA mam zaciesz na następny tydzień. Dzięki Tobie pierwszy września będzie fajny!!
allmath napisał/a:
czy Was nudzi taka prosta (póki co) akcja?

Powiem tak, nie umiem się wysłowić xD
Taka akcja jak najbardziej mi pasuje - nic na siłę. Wszystko dzieje się powoli, przez co staje się bardziej realistyczne (pomijając już fakt, że wampirów raczej nie ma, i tak jest realistyczne).
allmath napisał/a:
Jej brat dokopał się do zdjęć QMi i po obejrzeniu części z nich stwierdził, że patrzą na siebie jakby "chcieli ze sobą kopulować" :^D

No nie uwierzę! Przez ten tekst spadłam z krzesła! Piękna miłość, co oni robią na osobności, tego możemy nie dowiedzieć się nigdy <33.
allmath napisał/a:
Mogłabym się Was poradzić w takich chwilach?

No ba! To będzie zaszczyt dać coś od siebie do tego (czy innego) opowiadania!
Elektron napisał/a:
A ja tym bardziej, jeżeli natychmiast zabierzesz się za Mamę Kyu.

Czyli jest następny plan? Trochę groźnie brzmi, ale ja tak bardzo chce to przeczytać całe, że chyba pasuję jeśli chodzi o Kyumę (?) HA HA HA.

Dziękuję i z niecierpliwością czekam na następną część!
_________________

My lil RUDE bub

no need to rush cause you can touch~ touch
 
 
Ania 


Kocham SuJu od: 10.05.2010
Dołączyła: 06 Maj 2011
Posty: 2628
Skąd: Łódź
Wysłany: 2011-08-29, 16:42   

O Boże! O matko kochana! Nowa część?! Nareszcie. Ile w końcu można czekać?

allmath napisał/a:
Yyyy... tak. Czy mi się zdaje, czy to opowiadanie robi się nudne? W sensie... nic ciekawego się nie dzieje? Dobra, nie jestem typem osoby, która na 'dzień-dobry' wpakowuje bohaterów do łóżka (chociaż mało brakowało na początku! :D), ale czy Was nudzi taka prosta (póki co) akcja?

Może ta część jest nieco nudna, ale czasem takie są potrzebne by móc przejść do jakiejś akcji. Poza tym wolę już tą piątą część niż nic.

allmath napisał/a:
A tak jeszcze poruszając temat opowiadań... bo czasem tak jest, że człowiek ma ochotę coś napisać i nie może się zdecydować. Mogłabym się Was poradzić w takich chwilach?

Kiedy tylko chcesz. :)

Błagam, daj szóstą część szybciej, nie znęcaj się nad swoimi czytelniczkami. :)
_________________
Ostatnio zmieniony przez Ania 2011-08-29, 16:43, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
93antenka 
Madzia


Ulubieniec z SJ: KyuHyun, SungMin, Leeteuk, Hae
Lover: EunHyuk
Fav Pairing: EunHae, KyuMin
Wiek: 26
Dołączyła: 31 Lip 2011
Posty: 1689
Skąd: Wodzisław Śl/Gdańsk
Wysłany: 2011-08-30, 21:02   

Opowiadanie na serio wciąga. Jak zaczęłam czytać to nie mogłam się oderwać.
Genialny pomysł na opowiadanie, tylko tak się zastanawiam to w twoim opowiadaniu nie istnieje SuJu, dobrze zaczaiłam? ;-)
Jak ty wpadłaś na to, żeby z ZhouMiego uczynić wampira? Jak się nad tym pomyśli to on na serio idealnie nadaje się do tej roli :-P
Dziękuję bardzo za twoją twórczość i z niecierpliwością czekam na więcej ! :mrgreen: :mrgreen:
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Design by Forum Komputerowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


logo
2008 – 2019 © SUPERJUNIOR.PL
Poprzednie adresy: Klik | Klik

Strona wygenerowana w 0,25 sekundy. Zapytań do SQL: 10