| FAQ | Szukaj | Użytkownicy | Grupy | Rejestracja | Zaloguj | Album | Download |


superjunior

Poprzedni temat «» Następny temat
Po prostu. (32/32) / Po prostu 2. (23/?)
Autor Wiadomość
Oharu 
The Jester~


Ulubieniec z SJ: Heechul
Lover: Siwan
Grupa krwi: B Rh+
Kocham SuJu od: lipiec 2010
Wiek: 24
Dołączyła: 07 Maj 2011
Posty: 287
Skąd: szafa Heechula.
Wysłany: 2012-05-05, 17:46   

Cytat:
...obawiam się, że to gruba przesada, bo na forum ludzie tak bosko piszą, a ja tak nie umiem, a chciałabym! :C T_____________T

Ahahaha, ale śmieszne. To skoro Ty NIBY *ekhm, ekhm* nie umiesz pisać, to co ja o sobie mam powiedzieć? XD'' Chyba tak jak u Ani wyglądujesz na liście moich ulubionych forumowych pisarek ^^. I bardzo mi, kurde, przykro, ale taka jest prawda xDD.
_________________
 
 
Ania 


Kocham SuJu od: 10.05.2010
Dołączyła: 06 Maj 2011
Posty: 2628
Skąd: Łódź
Wysłany: 2012-05-05, 18:00   

Tak sobie myślałam nad tym i stwierdziłam, że Red specjalnie tak mówi, że nie umie dobrze pisać. W ten sposób wyciąga z nas komplementy. :P
_________________
 
 
nenn 
Milka


Lover: Donghae
Fav Pairing: EunHae
Grupa krwi: A Rh -
Wiek: 33
Dołączyła: 30 Sty 2012
Posty: 12074
Skąd: okolice Warszawy
Wysłany: 2012-05-05, 21:56   

To ja się przyznam, że jeszcze niczego Twojego autorstwa nie czytałam. Jak na razie tą częścią a raczej wstępem, mnie zaciekawiłaś więc czekam na ciąg dalszy.
RedWitch napisał/a:

Nie bądź taka pewna, jestem nieprzewidywalna :P

nie wiem czy to zachęta czy groźba ale brzmi intrygująco :P
Ostatnio zmieniony przez nenn 2012-05-05, 22:00, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
RedWitch 
NIEStraszny tyran


Ulubieniec z SJ: Yesung, ZhouMi, Ryeo
Fav Pairing: RyeoMin, HeeMin
Grupa krwi: A Rh +
Kocham SuJu od: nie pami?tam dnia, kiedy ich nie kocha?am.
Wiek: 31
Dołączyła: 03 Maj 2011
Posty: 5775
Skąd: Bia?ystok
Wysłany: 2012-05-09, 20:30   

Oharu napisał/a:
Chyba tak jak u Ani wyglądujesz na liście moich ulubionych forumowych pisarek ^^


Bardzo mi miło to słyszeć! :D

Ania napisał/a:
W ten sposób wyciąga z nas komplementy. :P


Komplementy są dobrym sposobem na zmotywowanie lenia, jakim jestem JA! :D

nenn napisał/a:
To ja się przyznam, że jeszcze niczego Twojego autorstwa nie czytałam.


W sumie to chyba mało pisałam, i dosyć dawno, więc nie dziwię się, że nie miałaś okazji niczego przeczytać :P

Dobra, czas więc na część kolejną. Znowu krótką, przepraszam. Jednak problemy z moim kompem uniemożliwiły mi pisanie. Mam nadzieję jednak, że zadowolicie się tym, co Wam zaprezentuję poniżej xDD

Miłego czytania :D

2


Z krzykiem zerwał się z łóżka. Czuł, jak pot strumyczkiem, spływa z czoła, kończąc swój bieg gdzieś niżej, pod ubraniem. Rozejrzał się w koło, ale panowała jeszcze ciemność. Zauważył jedynie, że w kącie pokoju tli się mdłe światło. Uśmiechnął się blado, wiedząc, że to Kyu, mimo późnej pory, wciąż gra w gry, nie przejmując się snem. Na uszach miał jak zwykle, słuchawki, więc nawet nie zorientował się, że Sungmin krzyczał podczas snu. Spojrzał na niego nieprzytomnym wzrokiem, sądząc, że zbudził go zbyt głośnym klikaniem i ekscytowaniem się wygraną walką. Starszy położył znowu głowę na poduszkę, głęboko oddychając. Zacisnął powieki. Nie sądził, że ten ciężki dzień w radio odbije się na jakości jego snu, i zacznie nawiedzać go w koszmarach.

Z namaszczeniem nakładał na twarz swój ukochany BB krem. Odrobina na paluszek, a potem wyuczonym ruchem wklepywać w policzki. Łatwizna. Ryeo robił to od tak dawna, że doskonale potrafiłby to zrobić nawet z zamkniętymi oczami. Ukrył wory pod oczami, efekt nieprzespanej nocy. Nie chciał, żeby ktoś odkrył, że tak bardzo stresuje go ta sytuacja w radio. Ułożył włosy i był już gotowy do wyjścia.

Zszedł na dół, gdzie czekał na nich van. Razem z wszystkimi członkami zespołu mieli jechać na plan zdjęciowy LG, żeby zrobić kolejne ujęcia do reklamy. Wszedł do wozu i rozejrzał się. Zauważył wolne miejsce koło Sungmina, którego jeszcze nie zdążył zająć Shindong, bo właśnie kończył swoje setne śniadanie w kuchni. Niepewnie więc podszedł do chłopaka, jednak ten nawet nie zwrócił na niego uwagi. Na twarzy miał okulary i tępo spoglądał przez szybę.

Młodszy odchrząknął, ale dalej żadnej reakcji. Poczuł się zmieszany. A może narzuca się swojemu hyungowi? Z drugiej jednak strony, nie znosił, kiedy ktoś go ignorował. Uparł się więc, niczym mały diabełek i ponownie odchrząknął, tym razem jednak głośniej.

Zaskoczony Sungmin odwrócił się od szyby i spojrzał na Ryeo, który wziął się pod boki i z hardą miną stał nad nim. Zauważył, że porusza ustami, a potem wymachuje rękoma. Pali się? Shini miał zawał z powodu przejedzenia się? Leeteuk przyciął się suwakiem do spodni? Zmarszczył brwi. O co mogło chodzić temu dzieciakowi? Powolnym ruchem zdjął słuchawki z uszu i wreszcie dotarły do niego skrawki słów, a raczej urywanych krzyków młodszego, który pieklił się z powodu tego, że Sungmin go ignorował.

- Co ty sobie myślisz?! – dobiegł do jego uszu piskliwy głos młodszego, więc z powrotem założył słuchawki. Nie znosił, jak ktoś bez powodu się unosił.
- Spokojnie, siadaj- Sungmin wskazał młodszemu na wolne miejsce.

Ryeo rozejrzał się po vanie, ale każdy pogrążony w rozmowie, nie zwracał na niego uwagi. Jedynie Hyuk zaśmiewał się w kącie, ale również szybko przestał, gdyż Hae jak zwykle domagał się towarzystwa.
Wątły chłopak usiadł więc wzdychając i spojrzał na profil starszego przyjaciela. Na prostym, idealnym nosie widniały ciemne, ciężkie okulary. Nie było dziś słońca, więc Wookie postanowił przy najbliższej okazji zapytać go o nie. Zauważył też, że ostatnio znowu trochę przytył, ale to zamiast go oszpecić, wręcz przeciwnie, dodawało mu chłopięcego uroku. Zjechał niżej, na usta. Zawsze mu zazdrościł tych pełnych, ładnie wykrojonych ust. Ciekawe jak on sam z takimi by wyglądał... jak ślicznie układałyby się, gdyby śpiewał podczas Super Show. Wtedy na pewno stałby się przystojniejszy...
Raptem spojrzał na niego Sungmin. Przyłapał go? Ciężko było stwierdzić, bo okulary skutecznie maskowały wzrok chłopaka. Powinien był dyskretniej mu się przyglądać. Dał się złapać jak mały dzieciak. Szybko się więc odwrócił, udając, że wcale a wcale na niego nie zerkał, skrycie marząc o takich ustach jakie on ma. Natychmiast wyciągnął telefon z kieszeni i udawał, że jest nim doszczętnie pochłonięty.

Sungmin poczuł na sobie wzrok osoby siedzącej z boku, więc zaciekawiony spojrzał na Ryeowooka. Ten jednak raptem wbił wzrok w najnowszego Samsunga, nie zwracając na nikogo uwagi. Starszy zmarszczył brwi, i głośniej nabrał powietrza. Był pewien i mógł się założyć o śniadanie Shiniego, że młodszy wpatrywał się w niego, więc teraz nikt mu nie wmówi, że było inaczej. Postanowił udawać, że dalej jest pochłonięty widokami z okna, mając nadzieję, że znowu przyłapie młodszego. Jednak zanim odwrócił twarz, zdążył zauważyć podkrążone oczy Ryeo. Uśmiechnął się pod nosem. On sam dziś z samego rana próbował makijażem zatuszować swoje własne wory, więc widok tak samo zmasakrowanego przyjaciela był pokrzepiający. Czyli nie tylko on czuł presję przyszłego zadania, jakim była sukira.

Van wreszcie ruszył, a jako, że był wczesny ranek, większość członków SuJu smacznie chrapała w swoich siedzeniach. Ryeo też walczył z sennością, a lekkie kołysanie pojazdu tylko krzyżowało jego plany. Sungmin już dawno podpierał okno czołem pogrążony w mocnym śnie i miarowo oddychał. Młodszy przez moment przyglądał się, jak klatka piersiowa przyjaciela unosi się i opada, a chłopak wydaje świszczące odgłosy. Zafascynowany Wookie przysunął się nieznacznie, żeby przyjrzeć się temu z bliska. Zauważył, jak okulary lekko zsunęły się z nosa Sungmina, więc mógł zobaczyć jego przymknięte powieki. Od razu zauważył spuchnięte oczy. Widocznie nie spał zbyt dobrze. Żal ścisnął sercem młodszego, ponieważ bardzo lubił Sungmina, więc w geście rozczulenia położył mu dłoń na kolanie i poklepał delikatnie. Ten czuły gest jednak obudził natychmiast Sungmina, sprawiając, że obaj spojrzeli na siebie zakłopotani. Ryeo siedział jak skamieniały, wciąż z dłonią na nodze chłopaka. Nie mógł się ruszyć. Zdawał sobie sprawę z tego, że to wyglądało dosyć dziwnie, kiedy tak pochylał się nad śpiącym przyjacielem i go macał. I wiedział, że Sungmin myśli dokładnie to samo.

Starszy nasunął okulary na nos, zasłaniając oczy i jakby nigdy nic, przeciągnął się i ziewnął. Ryeo szybko skorzystał z okazji i odsunął się od przyjaciela, chowając dłonie w kieszeniach kurtki. Mógł poczuć, jak na policzkach wykwita mu wielki, czerwony rumieniec, zdradzający jego zakłopotanie.

- Co ty właściwie chciałeś zrobić?- zapytał w końcu Sungmin, dalej nie patrząc na chłopaka, który nagle miał wielką gulę w gardle.
- Hyung, ja… chciałem wyjrzeć przez okno- szybko skłamał, drżącymi dłońmi wyjmując swój telefon.
- Rozumiem…

Ale Sungmin nie rozumiał. Gdyby chodziło tylko zwykłe wpatrywanie się w okno, to czy jego przyjaciel byłby taki skrępowany? Raptem poczuł się nieswojo. Znał go od dawna, ale nigdy nie okazywał wobec niego cieplejszych uczuć niż zwykłe „powodzenia” „smakuje ci” bądź „cześć”. A teraz raptem jego dłoń na kolanie…jak powinien to interpretować?

Gdy van się zatrzymał, Sungmin szybko przedarł się do przodu, starając się mieć jak najmniejszy kontakt z Ryeowookiem. Człowiek przezorny zawsze ubezpieczony, więc nawet jeśli nie wierzył, że jest gejem, wolał nie prowokować sytuacji, w których Wookie znowu zrobiłby coś, co zdecydowanie nie powinno mieć miejsca.

Plan zdjęciowy wydawał się ogromny. Super Junior uśmiechnęli się zadowoleni. Jak wiadomo, SM nie było zbyt hojne, jeśli chodziło o wydawanie MV w ciasnych salach, więc trochę przestrzeni dla ich całej dziewiątki zawsze napawało ich radością. Wbiegli niczym stado wygłodniałych psów i każdy z nich już zaczął zapoznawać się z załogą pracującą przy zdjęciach.

Donghae od razu wyhaczył dwie śliczne Azjatki, które okazały się być stylistkami. Uśmiechnął się do nich promiennie, robiąc minę słodkiego psiaka, wiedząc, że właśnie ten chwyt działa na każdą normalną, heteroseksualną kobietę. Nie pamięta, żeby któraś zdołała mu się oprzeć, a przynajmniej on takiej nie poznał. Wiedział, że nawet niektórzy faceci mdleją na widok tego uśmiechu, a sam Heechul hyung uwielbiał wpatrywać się w rozkosznego Hae. Pewny siebie podszedł do nich, próbując się z nimi zapoznać.

Sungmin cały czas szedł za Hyukiem, który nieśmiało kłaniał się reżyserom i fotografom. Dołączył do nich szybko Siwon, próbując zaciekawić ich opowieścią o swojej nowej dramie, jednak żaden z nich nawet go nie słuchał. Odkąd Sungmin pamiętał, nikt nigdy nie słuchał Siwona. Nie dlatego, bo go nie lubili. Powód był zupełnie prozaiczny. Po prostu Wielebny kółko mówił o trzech tych samych rzeczach: Bogu, nowej dramie i mięśniach. Po latach oczekiwania, że coś się zmieni, całe Super Junior powzięło taktykę przytakiwania, a biedny chłopak do dzisiaj nie odkrył, że żaden z nich nie ma pojęcia, o czym aktualnie mówił.

Sungmin i Hyuk machinalnie potakiwali, a Siwon dalej rozprawiał, do czasu aż charakteryzatorzy nie rozdzielili ich, chcąc zając się wyglądem modeli. Każdy z nich usiadł w fotelu, czekając aż ze zwykłego chłopaka przemienią się na powrót w gwiazdy.

Ryeo pod profesjonalnym makijażem czuł się o wiele lepiej. Sińce pod oczami stały się niewidoczne, a fryzurka lekko układała się na głowie. Posłał swojemu odbiciu w lustrze uroczy uśmiech i natknął się w nim na przypadkowe spojrzenie Sungmina. Gdy ich wzrok się spotkał, Sungmin natychmiast odwrócił twarz, udając, że rozmawia ze stylistką. Ryeo przez moment patrzył jeszcze w lustro, widząc przyjaciela flirtującego z dziewczyną.

Leeteuk zrobił niezadowoloną minę. Dotknął palcem skórę przy oku i przybliżył się do lustra. Skrzywił się jeszcze mocniej.

- Aish- jęknął, przesuwając opuszkiem dalej.
- Co robisz, hyung?- Eunhyuk, który siedział obok, szybko zainteresował się stanem swojego przyjaciela.
- Wiem już czemu wywalili mnie z sukiry.- spojrzał na młodszego z pewną miną- starzeję się. Popatrz!- wskazał palcem na oczy- mam tutaj zmarszczkę!
- Hyung, wiem, że dobijasz już trzydziestki, a operacje plastyczne nie są w stanie ci już pomóc, ale ja wciąż jestem młody!- Hyuk zapluł się, próbując obalić teorię lidera.
- Młody? Sungmin jest od ciebie starszy a wygląda jakby dopiero co został trainee… Ryeo to samo. Gdy im wybije trzydziestka, dalej będą przypominać dzieci…- dowodził dalej, chcąc przekonać chłopaka.

Hyuk ze złością wstał z krzesła i zmarszczył brwi. Jego hyung oszalał! Sypał się, to prawda, i już czas było mu iść na emeryturę. Ale on sam czuł się jeszcze młody! Odszukał wzrokiem Sungmina, a potem Ryeo. Jak oni to robili, że wyglądali jak nastolatkowie? Postanowił się tego oczywiście dowiedzieć.
_________________
 
 
 
Manaa 
Kya kya~!


Ulubieniec z SJ: Henry
Lover: Ryeowook
Fav Pairing: KyuWook
Wiek: 25
Dołączyła: 27 Maj 2011
Posty: 6363
Skąd: Rzeszów/Lublin
Wysłany: 2012-05-09, 20:43   

Ten rozdział był tak uroczy, że awwww *-* Uwielbiam, gdy Wook jest stanowczy i uparty, uwielbiam po prostu! To, gdy z takim zawzięciem próbował zwrócić na siebie uwagę hyunga w busie było genialne xD A scena, jak Min się obudził z ręką Wooka na kolanie... wyobraziłam to sobie tak dobrze, że wyszczerz, który miałam na twarzy od początku czytania, poszerzył się jeszcze tylko bardziej xD Genialne! I to, jak Min go potem w lustrze podglądał, kyaaa! Oni naprawdę tworzą super pairing ^^~!

RedWitch napisał/a:
Popatrz!- wskazał palcem na oczy- mam tutaj zmarszczkę!
Umarłam XDDDDDDDDDDDD

Mhm, ja się zadowoliłam :P
_________________


MC: Ryeowook, what’s your Super Girl like?
Ryeowook : My Super Girl is my future daughter…
 
 
 
nenn 
Milka


Lover: Donghae
Fav Pairing: EunHae
Grupa krwi: A Rh -
Wiek: 33
Dołączyła: 30 Sty 2012
Posty: 12074
Skąd: okolice Warszawy
Wysłany: 2012-05-09, 21:56   

Ja się zadowoliłam aczkolwiek zdecydowanie za szybko go skończyłam czytać :P Czy już tak do końca będziesz na raczyć króciutkimi hmm rozdziałami?
A sam tekst? Te podchody Wooka mnie rozwaliły :D i ciekawa jestem jak długo Min będzie trzymał się wersji
RedWitch napisał/a:
Człowiek przezorny zawsze ubezpieczony, więc nawet jeśli nie wierzył, że jest gejem, wolał nie prowokować sytuacji, w których Wookie znowu zrobiłby coś, co zdecydowanie nie powinno mieć miejsca.

coś czuję, że będzie się działo :D
ale to jak opisałaś Siwona i reakcję chłopaków
RedWitch napisał/a:
całe Super Junior powzięło taktykę przytakiwania, a biedny chłopak do dzisiaj nie odkrył, że żaden z nich nie ma pojęcia, o czym aktualnie mówił.
to już w ogóle wielkie brawa.
Ogólnie tekst kryje w sobie dużo takich perełek. Za co jestem wdzięczna.
I takie moje wrażenie na koniec, Red masz chyba cięty język i nie stronisz od ironii, a może się mylę?
 
 
 
Naoni 
Angel N.


Ulubieniec z SJ: Leeteuk
Grupa krwi: A
Kocham SuJu od: 2010
Wiek: 27
Dołączyła: 04 Maj 2011
Posty: 1361
Skąd: Jordanów
Wysłany: 2012-05-09, 22:01   

Jakie było Twoje zdziwienie, jak Ci powiedziałam, że czytam Twoje opowiadanie. Wiesz, jak mocno nie przepadam za yaoi i tego typu rzeczami, ale z jakiegoś bliżej nieznanego mi powodu kiedyś czytałam HeeMina z zapartym tchem. Skoro przeczytałam HeeMina, to przeczytam i MinWooka... Proszę, tylko nie napisz kiedyś czegoś, co zawiera w sobie "Teuk", jedyna akceptacja tego słowa to w połączeniu z "Nao", tudzież z nieznajomą dziewczyną. Wiesz, o co chodzi :D ... Ach, co się ze mną dzieje. :<

Cytat:
- czuję się wykorzystany- młodszy wzdrygnął się na wspomnienie szalonej fanki, która przylepiła twarz do szyby i przez całe dwie godziny lubieżnie wgapiała w niego.


Zapłakałam... Zaiste zapłakałam... xD Nie rób mi tak więcej! xD

Cytat:
- Chodzi wam o wgapiające się fanki?- zapytał wprost, uśmiechając się szeroko- też mieliśmy ten problem z Hyukiem. On wpadł w nałóg porno, a ja jak widzicie, jakoś się trzymam!- odrzekł dumnie, wypinając pierś.


Kto wie, czy na tajniaka nie oglądasz pornoli... Święty się znalazł! XD

Ach, jak na razie yaoi bez yaoi. Podobał mi się opis ich stresu przed Sukirą. Był taki autentyczny, że aż się uśmiechnęłam. Nawet SJ się stresują i to widać czasami.

Co Ty pieprzysz - za przeproszeniem, bądź nie - że nie umiesz pisać. Ja nie umiem pisać, bo zawsze jest monotematycznie, nudno i jak już coś jeb*ę to dramat taki, że pół forum płacze. WAE... ;_;


Cytat:
Leeteuk przyciął się suwakiem do spodni?


Co. Jak ja Cię zaraz przytnę! XD Ale mam pytanie... Zrobisz z Teuka tutaj homo, czy nie zrobisz? To tylko pytanie techniczne, żebym się nastawiła emocjonalnie ;_;

W sumie na miejscu Minga jakbym się obudziła z ręką Wooka na kolanie, to też zaczęłabym go obserwować... xD Ale ja pewnie z innych powodów, niż szargają naszym Cukiereczkiem.

Lubię mocno Cię czytać. Amen.
_________________

힘이 들지만 정말 행복하다.
Even though its tiring, I’m really happy.
 
 
RedWitch 
NIEStraszny tyran


Ulubieniec z SJ: Yesung, ZhouMi, Ryeo
Fav Pairing: RyeoMin, HeeMin
Grupa krwi: A Rh +
Kocham SuJu od: nie pami?tam dnia, kiedy ich nie kocha?am.
Wiek: 31
Dołączyła: 03 Maj 2011
Posty: 5775
Skąd: Bia?ystok
Wysłany: 2012-05-09, 22:19   

Manaa napisał/a:
Uwielbiam, gdy Wook jest stanowczy i uparty, uwielbiam po prostu!


Ja też to uwielbiam, bo nie wierzę, ze on jest taki grzeczny :P zdecydowanie wolę go w wersji hard xDD

Manaa napisał/a:
wyobraziłam to sobie tak dobrze, że wyszczerz, który miałam na twarzy od początku czytania, poszerzył się jeszcze tylko bardziej xD


Czasami mam ochotę zobaczyć wyszczerze innych ludzi, żeby sie przekonać czy są takie ogromne jak moje xDDD

nenn napisał/a:
Czy już tak do końca będziesz na raczyć króciutkimi hmm rozdziałami?


Nie wiem, to zależy od mojej weny xD Ale sądzę, że lepsze krótsze a częstsze rozdziały niż mega długi na miesiąc xDD

nenn napisał/a:
I takie moje wrażenie na koniec, Red masz chyba cięty język i nie stronisz od ironii, a może się mylę?


Nie pamiętam mojego ani jednego opowiadania, gdzie nie było humoru, ciętych dialogów oraz właśnie ironii, bo życia nie można brać na poważnie xD mam nadzieję, że to nie przeszkadza zbytnio w czytaniu?

Naoni napisał/a:
Jakie było Twoje zdziwienie, jak Ci powiedziałam, że czytam Twoje opowiadanie.


Jakbym coś wtedy jadła, udławiłabym się i nie byłoby kolejnego partu.

Naoni napisał/a:
Zapłakałam... Zaiste zapłakałam... xD Nie rób mi tak więcej! xD


Ale jak ja oglądam sukirę, to zawsze mam wrażenie, że oni siedzą w tej klatce a te fanki ze śliną na pysku wgapiają się xDD

Naoni napisał/a:
Nawet SJ się stresują i to widać czasami.


Lubię jak jest dużo emocji xD wolę opis ich stresu niż fundować tutaj jakiegoś seryjnego zabójcę xDD

Naoni napisał/a:
to dramat taki, że pół forum płacze. WAE... ;_;


Wzbudzanie emocji w czytelniku to zawsze pozytyw, więc ciesz się czopie, a nie rozpaczasz, skoro wszyscy czytają i nawet płaczą! xD ja też płaczę, ale to już na gg Cię ochrzaniam xD

Naoni napisał/a:
Zrobisz z Teuka tutaj homo, czy nie zrobisz?


Nie wydaje mi się, żeby w opowiadaniu były inne wątki yaoi. Co najwyżej fanservice, ale nie zrobię z wszystkich gejów xD takie ficki to są dopiero dziwne, gdzie każdy jest gejem, i nie ma w tym nic szokującego... xDD

Naoni napisał/a:
Lubię mocno Cię czytać. Amen.


Niech Siwon będzie z Tobą.
_________________
 
 
 
nenn 
Milka


Lover: Donghae
Fav Pairing: EunHae
Grupa krwi: A Rh -
Wiek: 33
Dołączyła: 30 Sty 2012
Posty: 12074
Skąd: okolice Warszawy
Wysłany: 2012-05-09, 22:24   

RedWitch napisał/a:
Ale sądzę, że lepsze krótsze a częstsze rozdziały niż mega długi na miesiąc xDD

Racja o ile te krótkie są na prawdę często :P

RedWitch napisał/a:
Nie pamiętam mojego ani jednego opowiadania, gdzie nie było humoru, ciętych dialogów oraz właśnie ironii, bo życia nie można brać na poważnie xD mam nadzieję, że to nie przeszkadza zbytnio w czytaniu?

No właśnie nie! Zdecydowanie to jeden z elementów, który bardzo przypadł mi do gustu :) I już czekam na więcej.
 
 
 
Ania 


Kocham SuJu od: 10.05.2010
Dołączyła: 06 Maj 2011
Posty: 2628
Skąd: Łódź
Wysłany: 2012-05-10, 17:41   

RedWitch napisał/a:
Dobra, czas więc na część kolejną. Znowu krótką, przepraszam. Jednak problemy z moim kompem uniemożliwiły mi pisanie.

W tym przypadku jesteś w pełni usprawiedliwiona. Poza tym faktycznie, lepiej krócej, a częściej niż dłużej, a rzadko.

RedWitch napisał/a:
- Co ty sobie myślisz?! – dobiegł do jego uszu piskliwy głos młodszego

Nikt nie lubi być ignorowany. ^^ Swoją drogą fajnie byłoby zobaczyć taką scenkę. :D

Ogólnie część trzyma poziom poprzedniej, ale wiadomo, że inaczej być nie może skoro to Red pisze. I oczywiście czekam na następny part, który mam nadzieję będzie szybciutko.
_________________
 
 
RedWitch 
NIEStraszny tyran


Ulubieniec z SJ: Yesung, ZhouMi, Ryeo
Fav Pairing: RyeoMin, HeeMin
Grupa krwi: A Rh +
Kocham SuJu od: nie pami?tam dnia, kiedy ich nie kocha?am.
Wiek: 31
Dołączyła: 03 Maj 2011
Posty: 5775
Skąd: Bia?ystok
Wysłany: 2012-05-10, 19:21   

nenn napisał/a:
Racja o ile te krótkie są na prawdę często :P


Będą tak często, jak mi na to pozwoli moja wena, komputer i wiara w MinWooka xD

nenn napisał/a:
No właśnie nie! Zdecydowanie to jeden z elementów, który bardzo przypadł mi do gustu :) I już czekam na więcej.


To cudownie, bo bez tego nie ma dobrego opowiadania! xD (żartuję, po prostu pochlebiam sama sobie xD)

Ania napisał/a:
Ogólnie część trzyma poziom poprzedniej,


Cieszę się, że nie zaniżam poziomu xDD


Miałam wenę, więc o to pojawia się przed Wami kolejna, trzecia część. I mam nadzieję, że nie zaniżyłam poziomu! xDD Jeśli tak, poprawię się w przyszłości.

Zapraszam do czytania xD

3.


Yesung przyglądał się jak Leeteuk, Eunhyuk i Sungmin we troje pozują do zdjęć. Reszta zespołu rozeszła się gdzieś w poszukiwaniu czegoś na ząb, ale nie on. Ostatnio czuł się samotny, mieszkał w końcu sam w pokoju, odkąd Ryeo wyprowadził się na górę, gdzie w końcu miał przestrzeń i spokój. Yesung jednak należał do bardzo kontaktowych osób i nie znosił być sam, dlatego też postanowił znaleźć sobie zastępstwo. Sungmin mieszkał już z Kyu, więc odpadał, poza tym, czuł, że młodszy chyba niezbyt za nim przepada. Lider także był skreślony. Dzielił pokój z Hae, wiec na pewno nie będzie miał ochoty i czasu, aby niańczyć też go. Jego wybór padł na Hyuka. Mieszkał od lat sam. Każdy wiedział o jego miłości do porno. Yesung akceptował to. Poza tym przydałoby się sprzątnąć ten syf, który się zrobił odkąd w pokoju mieszał z Ryeo, a Hyuk był przecież pedantem. Chłopak przejrzał się w lustrze i uśmiechnął przebiegle. Jego urok i zajebistość nie mogła nie zostać niezauważona. Hyuk na pewno nie odmówi mu wspólnego mieszkania. Gdy tylko zdjęcia dobiegły końca, Yesung podbiegł do trzech przyjaciół.

Cała dziewiątka spotkała się w kawiarni tuż obok, zajmując jeden z największych stolików. Właściciel początkowo nie rozumiał, jak wielkie gwiazdy odwiedziły jego knajpę, a gdy w końcu pewna klientka uświadomiła go, pobiegł na zaplecze, aby szybko przeszkolić swoje kelnerki oraz kucharzy. Taka reklama nie zdarza się często, należy więc jak najlepiej podjąć nietypowych gości.

Wygładził koszulę i biorąc głęboki wdech, wyszedł na salę, żeby porozmawiać z zespołem. Stanął koło Siwona, kłaniając się nisko. Chłopcy szybko zasypali go zamówieniami. Szczęśliwy, że dzisiaj zarobi miliony, znowu pobiegł na zaplecze, aby zacząć wraz z personelem przygotowywać potrawy.

Sungmin siedział obok Hyuka i Yesunga, któremu nie udało się wcisnąć pomiędzy Hyuka i Leeteuk’a. postanowił jednak się nie poddawać, w końcu zawsze można ignorować Minga, bądź jeśli się uda, namówić go na wspólne zamieszkanie. Kyu i tak nie potrzebuje lokatora. Naprzeciwko siedzieli Ryeo, Hae oraz Shindong a gdzieś obok nich Kyu i Siwon. Wszyscy wymęczeni zdjęciami, zdawali sobie jednak sprawę, że to jeszcze nie koniec na dziś. Grafik zespołu codziennie wypełniony był po brzegi, i prawdę powiedziawszy, chłopcy nie mieli dla siebie nigdy za wiele czasu. Przywykli jednak do tego, że nie mają praktycznie życia prywatnego, a ich wolność kończy się wraz z wyjściem z domu.

Ryeowook czuł się trochę nieswojo. Nie raz z przyjaciółmi jadał w restauracjach, jednak tym razem było inaczej. Próbował udawać, że jest wszystko ok, jednak za każdym razem, gdy przypadkowo natrafiał na wzrok Sungmina, robiło mu się gorąco. Oczywiście nikt nawet nie zauważył, że coś między nimi się dzieje, wszyscy mieszkając razem, nauczyli się żyć z chwilowymi nieporozumieniami.

- Jestem najlepszym wokalem w Super Junior- Yesung nachylił się, mówiąc przez Sungmina, do Hyuka.

Sungmin spojrzał zaskoczony na czarnowłosego mężczyznę, który po prostu zignorował jego obecność i zaczął gruchać z Eunhyukiem.

- Miło, że mnie o tym informujesz, hyung- blondyn kątem oka spojrzał na przywalonego do oparcia Sungmina i nawalającego się na niego Yesunga.

- ty za to jesteś najlepszym tancerzem Super Junior- kontynuował Jongwoon.

-Owszem…- Hyuk odwrócił się, żeby tym razem uważnie przyjrzeć się rozmówcy.

- a to oznacza, że jesteśmy najmocniejszymi ogniwami tego zespołu! – wykrzyczał z ekscytacją, delikatnie uderzając Hyuka w ramię.

- Hyung, i to wszystko musisz mówić właśnie teraz?- usłyszeli cienki głos Sungmina, który wydobywał się gdzieś z oddali, jednak starszy zignorował go.

- Jestem samotny- Yesung przeszedł do rzeczy, mocniej nawalając się na młodszego, żeby tylko bliżej dostać się do Hyuka.

- Hyung…- Eunhyuk otworzył oczy ze zdziwienia. Dlaczego Yesung zwierzał mu się właśnie teraz?! Rozejrzał się dookoła, ale każdy był zajęty rozmową, i tylko cierpiący Sungmin był świadkiem tej nietypowej wymiany zdań.

- W tych czasach nie jest łatwo samotnemu, przystojnemu mężczyźnie…- mówił dalej, nie zważając na to, że nikt go nie rozumie. Był taki bliski celu!

- Hyung, masz jakiś problem?- Hyuk zawsze miał miękkie serce, i nawet komuś takiemu jak dziwny Yesung, nigdy nie mógł odmówić pomocy i dobrej rady.

-Ja mam problem!- znowu głos z oddali. Yesung przycisnął mocniej Sungmina.

- Ty także jesteś przystojny. Może nie tak jak ja, ale coś w sobie jednak masz… w internecie pełno jest twoich fot, prawie tak samo dużo jak Siwona, więc jesteś tak jakby atrakcyjny…- starszy wczuł się w swoją opowieść, nie zwracając uwagi na to, że kelnerka postawiła przed nimi jedzenie. Spojrzała z żałością na Sungmina, który coraz bardziej się niecierpliwił i odeszła.

Ryeowook, który siedział dosłownie naprzeciwko, zauważył Yesunga nachylającego się nad Hyukiem. Przez moment zastanowił się, gdzie znajduje się Sungmin, bo przecież nie widział, żeby gdzieś wychodził… nie, żeby go śledził, czy coś. Jednak dzisiaj szczególnie uważnie zwracał uwagę na to, co robi jego hyung. Dopiero po chwili zauważył, jak chłopak próbuje wyswobodzić się spod ciała Yesunga, dysząc przy tym ciężko.

Sungmin początkowo jakoś to znosił. Rozumiał, że miłość jest ślepa i nawet taki ktoś jak Yesung może się zakochać w kimś takim jak typowy Eunhyuk z Super Junior. Jednak zakochanie zakochaniem, nic nie jest w stanie wygrać z jedzeniem. A na pewno w przypadku Sungmina. Gdy poczuł unoszący się aromat parującego posiłku, nie mógł powstrzymać instynktów. w brzuchu burczało coraz mocniej, a zapach coraz bardziej drażnił. A Yesung nie kończył swoich zalotów! Prychnął raz i drugi, ale starszy nie reagował. Hyuk też specjalnie nie ułatwiał. Mógłby już się zgodzić na randkę, a nie przedłużał tylko męki biednego Sungmina.

Wreszcie, jako, że był silniejszy, odepchnął Yesunga na bok i przysunął parujący, gorący talerz w swoją stronę. Nabrał na pałeczki pierwszą porcję i rozkoszując się, wsunął ją do ust. Od razu natknął się na wzrok Ryeo, który przypatrywał mu się w skupieniu.

Yesung nie zakończył misji z powodzeniem. Krzywo spojrzał na Sungmina, który dla jedzenia zrobiłby wszystko. Świnia a nie facet. Właśnie pozbawił go szansy znalezienia współlokatora! Postanowił, że złapie Hyuka potem, i gdzieś, gdzie będą sam na sam, przedyskutują na nowo ich przyszłość.

Eunhyuk za to był ogromnie wdzięczny Sungminowi. Odetchnął od razu z ulgą, gdy niechciana rozmowa zakończyła się właśnie w tym momencie. Bał się pomyśleć, co byłoby, gdyby kelnerka nie wniosła jedzenia! Czy Yesung oświadczyłby mu się?! Drżącymi rękoma wziął pałeczki, i ledwo trafił nimi do własnych ust. Ciśnienie pewnie skoczyło mu do 200, nie znosił takich ekstremalnych sytuacji. Już samo to, że musiał macać się z Hae na występach napawało go wstydem, a byli ze sobą przecież bardzo blisko.

Leeteuk starał się jeść bardzo ostrożnie. Ledwo otwierał usta, żeby tylko nie rozciągać niepotrzebnie skóry, co tworzy przecież zmarszczki. Może powinien zacząć aplikować sobie pożywienie dożylnie? Rozejrzał się po całej ósemce. Każdy w sumie wyglądał na swój wiek, prócz Kyu, który wydawał się starszy niż był w rzeczywistości, oraz Sungmin z Wookiem, którzy powinni wręcz uchodzić za dzieci wampirów, bo z każdym rokiem, nic nie tracili na swoim wyglądzie. Czas dla nich zatrzymał się w miejscu…

- Miałeś z Sungminem gadać a nie flirtować z Yesungiem- lider rzucił w przestrzeń, ale Hyuk wiedział, że zwraca się do niego.

- Sam mnie zaczepił… boję się, hyung. On czegoś chce ode mnie…- blondyn spuścił oczy, czując niebezpieczeństwo.

- Pamiętaj, na nic się nie zgadzaj. Pewnie chce ci wcisnąć jakiegoś żółwia do opieki- Jungsu delikatnie uchylił usta, żeby napić się wody.

- Nie mam serca, żeby komukolwiek odmawiać…

Leeteuk w duchu przyznał mu rację. Odkąd tylko sięgał pamięcią, jego młodszy przyjaciel był wykorzystywany przez cały zespół. Nie dlatego, bo Hyuk był jakoś specjalnie naiwny, ale on po prostu miał zbyt miękkie serce. Jakkolwiek by kogoś nienawidził, i tak nie odmówi mu pomocy. Bardzo w nim to cenił, mimo, że nieraz współczuł młodszemu tego, że każdy bez skrupułów wyręczał się Hyukiem.

- Chłopcy, czas wracać na plan! – wszystkich dobiegł głos menagera, który właśnie pojawił się w środku.

Menager był około 30 letnim mężczyzną i zawsze służył radą i pomocą całemu zespołowi. Co prawda, każdy z członków posiadał swojego osobistego hyunga, z którym ustalał grafik, jednak to on koordynował całym zespołem, gdy wszyscy byli gdzieś razem. Osobiści menagerowie towarzyszyli chłopcom tylko wtedy, gdy mieli oddzielne zajęcia. Mężczyzna miał już wiele lat doświadczenia w branży muzycznej, wiedział więc, pod jak wielką presją żyją jego podopieczni. Dlatego też nigdy nie zostawiał nikogo z jego problemem. Uczył ich postępowania z kobietami, w końcu co oni mogą wiedzieć o związkach damsko męskich, skoro spędzają sami ze sobą nie raz i 24 godziny. Mimo, że był w wieku lidera, czuł się dla wszystkich jak ojciec, który za błędy opieprzy a za sukces pochwali.

Cała dziewiątka wstała z ociąganiem. Te krótkie chwile wytchnienia zawsze były przerywane właśnie wtedy, gdy najlepiej się bawili. Czas było znowu ze zwykłego chłopaka zmienić się w gwiazdę, kogoś zupełnie innego niż w rzeczywistości. Nikt nie znał ich tak dobrze, jak oni sami.

Na planie zdjęciowym czekał już personel, który prawdopodobnie w ogóle nie miał przerwy. Zauważyli inną scenerię i wiele nowych ciuchów do przymiarki.

Ryeowook westchnął. Nie znosił wiecznego uśmiechania się na siłę do obiektywu i ciągłego zmieniania ubrań. Było jeszcze wcześnie, a on już czuł się kompletnie wypompowany.

- Uszy do góry- Hae nie wiadomo kiedy znalazł się tuż za Wookiem i poklepał go pokrzepiająco po ramieniu.

- Ostatnio mam ciężki okres…- odgarnął niesforną grzywkę z czoła i ciężko usiadł na krześle.

- Czym się tak zamartwiasz? – przyjaciel wydawał się gotowy do wysłuchania jego problemów.

Ryeo od dawna miał słabość do Donghae. Uważał go za najprzystojniejszego członka Super Junior i zawsze chciał stać się jego bliskim przyjacielem. I nawet gdy Kangin kiedyś dla żartów proponował im ślub, w głębi duszy cieszył się z tego zabawnego pomysłu. Tak naprawdę, po prostu cenił Hae za to wszystko, co osiągnął, pomimo tego, że los tak okrutnie go potraktował.

- Hej, słyszysz mnie?- Hae machał chłopakowi ręką przed oczami.

- Oh..- ocknął się, zastanawiając, o co właściwie pytał go przyjaciel. Jego głowa wciąż była zaprzątnięta różnymi sprawami, więc nie mógł skupić się na niczym…

- Nie wyglądasz za dobrze…- zmartwił się, i złapał Sungmina, który przypadkowo znalazł się w tym samym miejscu, co oni- Hyung, spójrz na niego. Chyba jest chory.

Sungmin zaskoczony tak nagłym zatrzymaniem, nieprzytomnie spojrzał wpierw na Donghae, a potem podążył za jego wzrokiem, zauważając siedzącego Ryeowooka. Wyglądał na wystraszonego, wbił się mocniej w siedzenie i zaczął patrzeć w bok.

- Hyung?- Hae potrząsnął ręką Sungmina. Dlaczego dzisiaj nikt nie kontaktował?!

- Tak?- starszy wreszcie zwrócił na niego uwagę. Lekko rozkojarzony, zmusił się do tego, aby posłuchać, co ma mu do powiedzenia.

- Ryeowook chyba jest chory. Nie wygląda najlepiej!

- Oh…- Sungmin znowu spojrzał na młodszego, który skutecznie unikał jego wzroku. Pochylił się delikatnie, żeby zrównać się z jego twarzą. Zaskoczony Wookie odważył się wreszcie spojrzeć w ciemne oczy starszego chłopaka. Następnie poczuł na swoim czole ciepło jego dłoni. – Nic mu nie jest. To tylko przemęczenie- uśmiechnął się pogodnie, przesuwając swoją dłoń na włosy chłopaka, delikatnie je mierzwiąc.

- Hyung, ja…- Ryeo chciał coś powiedzieć, ale ten czuły gest sprawił, że gula w gardle znowu się pojawiła.

- Wiem, ja też się stresuję… ale damy radę. – powiedział cicho, wciąż pochylając się nad nim. Ryeo poczuł gorący oddech mężczyzny i również mimowolnie się uśmiechnął.

- Idzie wam naprawdę dobrze- Hae, który był stałym słuchaczem, bo po prostu od 22 nigdy nie miał nic do roboty, postanowił wygłosić także swoją opinię- no i w końcu nikt nie fałszuje w tym radio. Kiedy Hyuk z liderem śpiewali, musiałem ściszać radio, bo chłopaki z SHINee walili w moje drzwi z pretensjami.

Sungmin wyprostował się, stojąc z otwartymi ustami, jak to miał w zwyczaju, gdy coś go zaskoczyło.

- To KBS pozwalało im śpiewać? – zapytał, nie mogąc w to uwierzyć. Przecież to zazwyczaj kończy się pękniętymi bębenkami w uszach.

- No właśnie niestety tak…- Hae, jako, że nie przegapił ani jednej audycji, był doskonałym źródłem informacji.

- Jak dobrze, że przez tyle lat byłem nieświadomy…

- Hyung, może nam też pozwolą śpiewać w sukirze- Ryeo odzyskał dobry humor. Zawsze, gdy chodziło o śpiewanie, był pierwszy.

- Obgadujecie mnie?!- usłyszeli, jak spod stołu wychodzi nikt inny, jak sam Leeteuk.

Facet miał manię prześladowczą. Zawsze, gdy ktoś z kimś rozmawiał, sądził, że tematem jest on sam. Nikomu nie ufał i wszędzie węszył zdradę. I tym razem również usłyszał swoje imię, więc postanowił w końcu się ujawnić.

- hyung! Co ty robisz pod stołem?!- Ryeo szybko wstał z krzesła i schował się za Hae i Sungminem, którzy również zaskoczeni, cofnęli się trochę do tyłu.

- Ja…coś mi upadło!- skłamał gładko. Nie powie przecież, że ukrył się pod stołem w celu odkrycia recepty na młodość. Od razu wyczaił Wookiego i Hae, a wiedząc, że młodszy ma słabość do drugiego, miał nadzieję, że czegoś się dowie. I jak zwykle ktoś go obgadywał.

- Co ci upadło?- Hae, który nie przejmował się formalnościami, podszedł do przyjaciela, oglądając go z każdej strony. Leeteuk bojąc się zdemaskowania, zaczął się wiercić.

- Piszesz moją biografię?- Jungsu prychnął i szybko dał dyla w stronę Hyuka, który niestety, został sam na sam z Yesungiem…
_________________
 
 
 
Dorothea 
meow~

Ulubieniec z SJ: Ryeowook
Wiek: 29
Dołączyła: 24 Sty 2012
Posty: 3001
Skąd: wrocław
Wysłany: 2012-05-10, 19:54   

Chciałam skomentować dwa pierwsze rozdziały, a tu akurat pojawił się kolejny :) Bardzo szybko je dodajesz, w takiej sytuacji nawet tak bardzo nie przeszkadza mi to, że są tak krótkie :)
Bardzo podoba mi się to, że historia w dużej części jest oparta na tym, że zostali DJami w Sukirze. Dzięki temu spędzają dużo czasu ze sobą i często dochodzi tam do różnych sytuacji, w których może chodzić o coś więcej niż tylko przyjaźń :D
Ryeo strasznie uroczo się denerwował, kiedy Min nie zwracał na niego uwagi w vanie ^^ A potem ta sytuacja, w której Wookie położył rękę na kolanie Mina. Czuł się przez to bardzo skrępowany. RyeoMin są bardzo uroczą parą.
Podoba mi się też Teuk i jego obawy przez starzeniem się i zmarszczkami. To że ukrył się pod stołem w celu odkrycia recepty na młodość było przezabawne :D Chociaż ten fragment strasznie mnie śmieszył, chyba nic nie przebije tego, w jaki sposób Yesung próbował namówić Hyuka do wspólnego mieszkania. Naprawdę wyglądało to, jakby chciał mu zaproponować przynajmmniej randkę :D
Już teraz mogę powiedzieć, że uwielbiam to opowiadanie ^^
 
 
 
Manaa 
Kya kya~!


Ulubieniec z SJ: Henry
Lover: Ryeowook
Fav Pairing: KyuWook
Wiek: 25
Dołączyła: 27 Maj 2011
Posty: 6363
Skąd: Rzeszów/Lublin
Wysłany: 2012-05-10, 21:09   

Bardzo podobała mi się ta część ^^
Wookie gapiący się na jedzącego Mina... *dziki pisk* ... mega scena, naprawdę! A ten moment, w którym Hae kazał Minowi przyjrzeć się Wookiemu, bo myślał, że jest chory - mistrzowskie *-* Ryeo, którzy unikał wzroku hyunga był taki... no prawdziwy no xD Awww, ten pairing naprawdę jest boski <33
Nie wyrabiam z fragmentów z Leeteukiem, ten gość jest prze w Twoim opowiadaniu xD Jego mania na punkcie starzenia się, jest cudowna po prostu. Zaśmiewam się niemalże do łez, serio XD
Yesio... Kochany z niego facet ^^ Nawet uzależnienie Hyuka od porno jest w stanie znieść, byleby mieć współlokatora :D Urocze!

RedWitch napisał/a:
Będą tak często, jak mi na to pozwoli moja wena, komputer i wiara w MinWooka xD
Nie wiem jak komputer i wena, ale o wiarę się nie martw :D Moja w tym głowa, żeby Cię nie opuszczała *-*
_________________


MC: Ryeowook, what’s your Super Girl like?
Ryeowook : My Super Girl is my future daughter…
 
 
 
nenn 
Milka


Lover: Donghae
Fav Pairing: EunHae
Grupa krwi: A Rh -
Wiek: 33
Dołączyła: 30 Sty 2012
Posty: 12074
Skąd: okolice Warszawy
Wysłany: 2012-05-10, 21:13   

Jeżeli reszta Twoim opowiadań jest tak samo dobra jak to się zapowiada to chyba muszę szybko nadrobić zaległości.
Akcja Yesung-Huyk bezcenna :D
 
 
 
Ania 


Kocham SuJu od: 10.05.2010
Dołączyła: 06 Maj 2011
Posty: 2628
Skąd: Łódź
Wysłany: 2012-05-10, 21:34   

Wow, chyba naprawdę masz wenę, skoro dałaś już trzecią część w tak krótkim czasie. ^^ Prawie, że nas rozpieszczasz. ;)

A teraz trochę pocytujemy. :D

RedWitch napisał/a:
Yesung przyglądał się jak Leeteuk, Eunhyuk i Sungmin we troje pozują do zdjęć. Reszta zespołu rozeszła się gdzieś w poszukiwaniu czegoś na ząb, ale nie on. Ostatnio czuł się samotny, mieszkał w końcu sam w pokoju, odkąd Ryeo wyprowadził się na górę, gdzie w końcu miał przestrzeń i spokój. Yesung jednak należał do bardzo kontaktowych osób i nie znosił być sam, dlatego też postanowił znaleźć sobie zastępstwo. Sungmin mieszkał już z Kyu, więc odpadał, poza tym, czuł, że młodszy chyba niezbyt za nim przepada. Lider także był skreślony. Dzielił pokój z Hae, wiec na pewno nie będzie miał ochoty i czasu, aby niańczyć też go. Jego wybór padł na Hyuka. Mieszkał od lat sam. Każdy wiedział o jego miłości do porno. Yesung akceptował to. Poza tym przydałoby się sprzątnąć ten syf, który się zrobił odkąd w pokoju mieszał z Ryeo, a Hyuk był przecież pedantem. Chłopak przejrzał się w lustrze i uśmiechnął przebiegle. Jego urok i zajebistość nie mogła nie zostać niezauważona. Hyuk na pewno nie odmówi mu wspólnego mieszkania. Gdy tylko zdjęcia dobiegły końca, Yesung podbiegł do trzech przyjaciół.

Nie ma to jak nagle wpaść na genialny pomysł. ^^

RedWitch napisał/a:
- Jestem najlepszym wokalem w Super Junior- Yesung nachylił się, mówiąc przez Sungmina, do Hyuka.

Sungmin spojrzał zaskoczony na czarnowłosego mężczyznę, który po prostu zignorował jego obecność i zaczął gruchać z Eunhyukiem.

- Miło, że mnie o tym informujesz, hyung- blondyn kątem oka spojrzał na przywalonego do oparcia Sungmina i nawalającego się na niego Yesunga.

- ty za to jesteś najlepszym tancerzem Super Junior- kontynuował Jongwoon.

-Owszem…- Hyuk odwrócił się, żeby tym razem uważnie przyjrzeć się rozmówcy.

- a to oznacza, że jesteśmy najmocniejszymi ogniwami tego zespołu! – wykrzyczał z ekscytacją, delikatnie uderzając Hyuka w ramię.

- Hyung, i to wszystko musisz mówić właśnie teraz?- usłyszeli cienki głos Sungmina, który wydobywał się gdzieś z oddali, jednak starszy zignorował go.

- Jestem samotny- Yesung przeszedł do rzeczy, mocniej nawalając się na młodszego, żeby tylko bliżej dostać się do Hyuka.

- Hyung…- Eunhyuk otworzył oczy ze zdziwienia. Dlaczego Yesung zwierzał mu się właśnie teraz?! Rozejrzał się dookoła, ale każdy był zajęty rozmową, i tylko cierpiący Sungmin był świadkiem tej nietypowej wymiany zdań.

- W tych czasach nie jest łatwo samotnemu, przystojnemu mężczyźnie…- mówił dalej, nie zważając na to, że nikt go nie rozumie. Był taki bliski celu!

- Hyung, masz jakiś problem?- Hyuk zawsze miał miękkie serce, i nawet komuś takiemu jak dziwny Yesung, nigdy nie mógł odmówić pomocy i dobrej rady.

-Ja mam problem!- znowu głos z oddali. Yesung przycisnął mocniej Sungmina.

- Ty także jesteś przystojny. Może nie tak jak ja, ale coś w sobie jednak masz… w internecie pełno jest twoich fot, prawie tak samo dużo jak Siwona, więc jesteś tak jakby atrakcyjny…- starszy wczuł się w swoją opowieść, nie zwracając uwagi na to, że kelnerka postawiła przed nimi jedzenie. Spojrzała z żałością na Sungmina, który coraz bardziej się niecierpliwił i odeszła.

Tutaj popłakalam się ze śmiechu. Jakie to romantyczne wyznanie. Prosto z mostu byłoby dla Yesia za proste bądź za nudne. :D

RedWitch napisał/a:
Sungmin początkowo jakoś to znosił. Rozumiał, że miłość jest ślepa i nawet taki ktoś jak Yesung może się zakochać w kimś takim jak typowy Eunhyuk z Super Junior. Jednak zakochanie zakochaniem, nic nie jest w stanie wygrać z jedzeniem. A na pewno w przypadku Sungmina. Gdy poczuł unoszący się aromat parującego posiłku, nie mógł powstrzymać instynktów. w brzuchu burczało coraz mocniej, a zapach coraz bardziej drażnił. A Yesung nie kończył swoich zalotów! Prychnął raz i drugi, ale starszy nie reagował. Hyuk też specjalnie nie ułatwiał. Mógłby już się zgodzić na randkę, a nie przedłużał tylko męki biednego Sungmina.

Ach, jedzenie ponad wszystko. Zero wyrozumiałości dla Yesia. ;)

RedWitch napisał/a:
Leeteuk starał się jeść bardzo ostrożnie. Ledwo otwierał usta, żeby tylko nie rozciągać niepotrzebnie skóry, co tworzy przecież zmarszczki. Może powinien zacząć aplikować sobie pożywienie dożylnie? Rozejrzał się po całej ósemce. Każdy w sumie wyglądał na swój wiek, prócz Kyu, który wydawał się starszy niż był w rzeczywistości, oraz Sungmin z Wookiem, którzy powinni wręcz uchodzić za dzieci wampirów, bo z każdym rokiem, nic nie tracili na swoim wyglądzie. Czas dla nich zatrzymał się w miejscu…

No tak, mało mu siniaków, konieczne mu są jeszcze ranki od żywienia dożylnego. Idiota. Jego zmarszczki są przecież urocze. ^^

RedWitch napisał/a:
- Miałeś z Sungminem gadać a nie flirtować z Yesungiem- lider rzucił w przestrzeń, ale Hyuk wiedział, że zwraca się do niego.

- Sam mnie zaczepił… boję się, hyung. On czegoś chce ode mnie…- blondyn spuścił oczy, czując niebezpieczeństwo.

- Pamiętaj, na nic się nie zgadzaj. Pewnie chce ci wcisnąć jakiegoś żółwia do opieki- Jungsu delikatnie uchylił usta, żeby napić się wody.

Ha, żeby tylko to. :D

RedWitch napisał/a:
Menager był około 30 letnim mężczyzną

Bardzo przystojnym mężczyzną...

RedWitch napisał/a:
- Oh…- Sungmin znowu spojrzał na młodszego, który skutecznie unikał jego wzroku. Pochylił się delikatnie, żeby zrównać się z jego twarzą. Zaskoczony Wookie odważył się wreszcie spojrzeć w ciemne oczy starszego chłopaka. Następnie poczuł na swoim czole ciepło jego dłoni. – Nic mu nie jest. To tylko przemęczenie- uśmiechnął się pogodnie, przesuwając swoją dłoń na włosy chłopaka, delikatnie je mierzwiąc.

To było naprawdę urocze.

RedWitch napisał/a:
- To KBS pozwalało im śpiewać? – zapytał, nie mogąc w to uwierzyć. Przecież to zazwyczaj kończy się pękniętymi bębenkami w uszach.

- No właśnie niestety tak…- Hae, jako, że nie przegapił ani jednej audycji, był doskonałym źródłem informacji.

Umarłam. Ryeo mnie powalił swoją nieświadomością.

RedWitch napisał/a:
- Obgadujecie mnie?!- usłyszeli, jak spod stołu wychodzi nikt inny, jak sam Leeteuk.

Facet miał manię prześladowczą. Zawsze, gdy ktoś z kimś rozmawiał, sądził, że tematem jest on sam. Nikomu nie ufał i wszędzie węszył zdradę. I tym razem również usłyszał swoje imię, więc postanowił w końcu się ujawnić.

Jungsu spełnił by się na naszej scenie politycznej. Wywęszyłby wszystkie spiski. ^^

RedWitch napisał/a:
Nie powie przecież, że ukrył się pod stołem w celu odkrycia recepty na młodość. Od razu wyczaił Wookiego i Hae, a wiedząc, że młodszy ma słabość do drugiego, miał nadzieję, że czegoś się dowie. I jak zwykle ktoś go obgadywał.

Obawiam się, że jedynym ratunkiem dla Jungsu jest jakaś terapia w luksusowym ośrodku zamkniętym, w którym wyleczyłby się ze swojej obsesji wiecznej młodości. ;)

RedWitch napisał/a:
- Piszesz moją biografię?- Jungsu prychnął i szybko dał dyla w stronę Hyuka, który niestety, został sam na sam z Yesungiem…

No nie, Yesio znów nie zrealizuje swojego epickiego planu. :/

Tak w ogóle to czytasz mi w myślach, bo przy poprzedniej części zastanawiałam się, gdzie przepadł Yesung. ^^ Długość w pełni zadowalająca, także poziom. ;)
Jak do tej pory to najlepszy part.

I zgadnij? Tak, brawo. Czekam na ciąg dalszy.
_________________
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Design by Forum Komputerowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


logo
2008 – 2019 © SUPERJUNIOR.PL
Poprzednie adresy: Klik | Klik

Strona wygenerowana w 0,17 sekundy. Zapytań do SQL: 11