| FAQ | Szukaj | Użytkownicy | Grupy | Rejestracja | Zaloguj | Album | Download |


superjunior

Poprzedni temat «» Następny temat
Po prostu. (32/32) / Po prostu 2. (23/?)
Autor Wiadomość
RedWitch 
NIEStraszny tyran


Ulubieniec z SJ: Yesung, ZhouMi, Ryeo
Fav Pairing: RyeoMin, HeeMin
Grupa krwi: A Rh +
Kocham SuJu od: nie pami?tam dnia, kiedy ich nie kocha?am.
Wiek: 30
Dołączyła: 03 Maj 2011
Posty: 5775
Skąd: Bia?ystok
Wysłany: 2012-11-29, 23:32   

YumiKasai napisał/a:
Ojej, to smutne, że tak się nawzajem doprowadzają do łez ; ~~~~~ ;

Tak mocno się kochają, że wciąż ranią się przy okazji, martwiąc się jeden o drugiego :c

YumiKasai napisał/a:
Normalnie miałam łzy w oczach przy tej akcji ; ~~ ;
Co akurt było trochę przypałowe, bo czytałam to w szkole, na korytarzu.. I ludzie od razu zaczęli się mnie pytać, czy wszystko jest w porządku ^^""

Chciałabym to zobaczyć xD naprawdę zaczęłaś prawie płakać czytając to? hahah, naprawdę urocze xD ale też krępujące, więc przepraszam Cię najmocniej^^ ale to znaczy, że umiem wzruszać!

YumiKasai napisał/a:
Ahhhhh~~ Uwielbiam te ich "zabawy" <3 Zachowują się tak rozkosznie, jak dzieci.. Ich bawienie się w szpiegów albo odgrywanie bajek w łązience.. Po prostu rozpływam się wtedy z miłości ~~

Ja też to uwielbiam, muszą wyglądać przekomicznie <33
_________________
 
 
 
YumiKasai 
Mała Cholera~~


Ulubieniec z SJ: Wszyscy ^^"
Lover: Już nie umiem zdecydować ; ____ ;
Fav Pairing: Teraz to już wszystkie <3
Grupa krwi: ARh+
Kocham SuJu od: 26.07.12r
Wiek: 23
Dołączyła: 09 Wrz 2012
Posty: 105
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-11-30, 09:07   

RedWitch napisał/a:
Tak mocno się kochają, że wciąż ranią się przy okazji, martwiąc się jeden o drugiego :c

Ale to dołujące, że mimo iż się tak bardzo kochają to wylewają przez siebie tyle łez :c

RedWitch napisał/a:
przepraszam Cię najmocniej^^

Przepraszaj za wszystkie łzy, które wylałam czytając Twoje opowiadanie ; ~~~ ;

RedWitch napisał/a:
ale to znaczy, że umiem wzruszać!

Umiesz! I do tego ja często się wzruszam wszystkim czym się da :C
_________________
"Without you I have no courage to live"
"I'm better than your ex, hotter than your next"
I AM HENWOOK SHIPPER! <3
 
 
 
RedWitch 
NIEStraszny tyran


Ulubieniec z SJ: Yesung, ZhouMi, Ryeo
Fav Pairing: RyeoMin, HeeMin
Grupa krwi: A Rh +
Kocham SuJu od: nie pami?tam dnia, kiedy ich nie kocha?am.
Wiek: 30
Dołączyła: 03 Maj 2011
Posty: 5775
Skąd: Bia?ystok
Wysłany: 2012-11-30, 16:25   

YumiKasai napisał/a:
Ale to dołujące, że mimo iż się tak bardzo kochają to wylewają przez siebie tyle łez :c

Tak jak w życiu :cc ale wierzę, że ich to tylko umocni <33

YumiKasai napisał/a:
Przepraszaj za wszystkie łzy, które wylałam czytając Twoje opowiadanie ; ~~~ ;

Przepraszam xD ale czemu czytasz w szkole?! xDD
_________________
 
 
 
YumiKasai 
Mała Cholera~~


Ulubieniec z SJ: Wszyscy ^^"
Lover: Już nie umiem zdecydować ; ____ ;
Fav Pairing: Teraz to już wszystkie <3
Grupa krwi: ARh+
Kocham SuJu od: 26.07.12r
Wiek: 23
Dołączyła: 09 Wrz 2012
Posty: 105
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-11-30, 17:16   

Cytat:
ale czemu czytasz w szkole?! xDD

Bo w domu mi się czasami nie chce, a po za tym jakoś muszę sobie umilać nudne przedmioty~~
_________________
"Without you I have no courage to live"
"I'm better than your ex, hotter than your next"
I AM HENWOOK SHIPPER! <3
 
 
 
nenn 
Milka


Lover: Donghae
Fav Pairing: EunHae
Grupa krwi: A Rh -
Wiek: 33
Dołączyła: 30 Sty 2012
Posty: 12004
Skąd: okolice Warszawy
Wysłany: 2012-12-01, 20:18   

Wiem wiem, powinnam pewnie od czegoś innego zacząć ten komentarz, ale dla mnie wszystkie sceny związane z zachowaniem Teuka są po prostu the best! Uśmiałam się nieźle, jak przeczytałam o malowaniu farbkami przez Hae :D:D:D Albo insynuacje, co by było gdyby, bez owijania w bawełnę powiedzieli Natalii, że są parą. A że nie wspomnę już o „winowej” tajemnicy :P Wszystko to składa się na wizerunek osoby, której faktycznie lepiej NIE podpadać ;)

Hahaha Ryeo i Jego zasady oglądania dram! I tak jak kocham Hae, tak rozumiem udrękę Ryeo w tym względzie. Pal licho ciągły śmiech - już abstrahując od tego, że gdybym siedziała z Hae to gapiłabym się tylko i wyłącznie na Niego a nie na ekran ;D – ale jeszcze nie tak dawno, gdy ktoś mi ciągle nadawał podczas wspólnego oglądania, miałam ochotę udusić. Potem się trochę to zmieniło a teraz po prawdzie, sporo bym dała, aby te czasy wróciły. Ot, taka mała dygresja.

Wyznanie prawdy z reguły wiąże się z jakimiś problemami czy niedogodnościami. I nie zawsze jesteśmy gotowi aby zmierzyć się z tymi konsekwencjami. Dlatego rozumiem bardzo zapobiegawcze zachowanie Ryeo i brak jakiegoś „hura optymizmu” związanego z pomysłem Sungmina. Niestety, ktoś musi odegrać rolę tego „złego”, który nie chce się zgodzić na wyjawienie prawdy. Bo ogłoszenie „światu”, że są parą wcale nie oznacza, że zostaną odebrani tak samo dobrze, jak przez Juniorową rodzinkę ... Ryeo ma prawo najzwyczajniej w świecie się bać. I tak jak Sungmin nie rozumiał zachowania Ryeo, tak ja się trochę dziwię, Jego zachowaniu. Nie wiem czemu AŻ tak gwałtownie zareagował :( Tyle tylko, że na początku to dąsanie i groźby pod postacią ‘oglądania samemu dramy’ były można nawet by rzecz – z lekka urocze - tak później ta scena w szafie, sporo zmieniła. To pytanie musiało też mimo wszystko zaboleć Ryeo.
Choć z drugiej strony, nie jest tak, że to czego pragnie Sungmin jest złe. Kto by nie chciał kochać i być kochanym bez ciągłych komentarzy na ten temat. I oczywiście mogły się zrodzić w Jego głupiutkiej główce różne wątpliwości, ale czy naprawdę naprawdę, myślał, że Ryeo może Go nie kochać? :( A jeżeli powiedział tylko tak, żeby wzbudzić poczucie winy itp. albo przekonać w ten sposób do swoich racji, to uważam to za ciso poniżej pasa ><
Poza tym, chłopak może teraz mówić, że nie obchodzą Go inni, ale jeżeli Jego własna rodzina się od Niego odsunie, to nadal będzie tak myślał ??? Wiem, wybiegam za daleko w przyszłość, ale On nie może mieć także 100% pewności, że Natalia ową rewelację przyjmie na spokojnie. Naprawdę bardzo dużo ryzykuje i mam jedynie nadzieję, że MinWook’owa miłość przetrzyma ewentualne wszystko. Aczkolwiek mam pewne podejrzenia, że prędzej by się rozstali z powodu „wewnętrznych” problemów, niż tych, spowodowanych przez inne osoby ...

Aleeeeeee widzę, że para jednak postanowiła (tiaaa powiedzmy, że to wspólna decyzja była ... ) zaryzykować. Ba! Nawet podwójnie, bo nie tylko powiedzieć Natalii o swoim związku, ale wkraść się do pokoju Lidera, celem wykradzenia numeru dziewczyny! I tak, uważam, że obie rzeczy do „mało niebezpiecznych” nie należą :P
A przy okazji tylko dodam, że oczywiście nikt nie umywa się do Mr Lee, gdy ten dokonuje włamu widelcem :D:D:D

Oczywiście końcówkę sformułowałaś w taki sposób, że za tym głosem, może kryć się każdy! :P
 
 
 
Manaa 
Kya kya~!


Ulubieniec z SJ: Henry
Lover: Ryeowook
Fav Pairing: KyuWook
Wiek: 25
Dołączyła: 27 Maj 2011
Posty: 6363
Skąd: Rzeszów/Lublin
Wysłany: 2012-12-06, 14:45   

No dobra, skoro i tak niedługo kończysz opowiadanie, to popiszę Ci te komentarze już do końca :P Wiem, że i tak ich nie czytasz, ale trudno, przynajmniej ja będę mieć świadomość, że coś napisałam ^^

Widzę, że myślę podobnie jak Ryeo. Ja też nie chciałabym uświadamiać dziewczyny o ich związku. Jakby nie patrzeć, to może to wyrządzić przecież o wiele więcej szkód, niż pożytku o.O” No ok, może i są z liderem w sobie zakochani, ale to nie znaczy od razu, że będą brać ślub… A co jak się rozstaną? Wtedy nie będą mieć w ogóle wpływu na to, co ukochana Leeteuka z tą informacją zrobi. Teraz, póki mogliby być spokojni o dyskrecję, to i owszem, wygodnie byłoby, gdyby ją uświadomili, ale potem mogą sobie napytać tym tylko biedy. Wookie ma rację, myśląc, że gdy dowie się jedna osoba, to bardzo prawdopodobne jest, że zaraz dowiedzą się kolejne… To smutne, ale zawsze się tak dzieje x.x!
Sungmin mówi, że nie chce udawać, że nic go z młodszym nie łączy, ale przecież do tej pory też mieli zachowywać się w obecności innych członków „jako tako”, więc jakiejś wielkiej różnicy by mu to nie zrobiło, gdyby musiał zachowywać się tak przy jednej osobie więcej. Nie muszą przecież udawać, że się nie znoszą, żeby nie wzbudzić podejrzeń, bez przesady.

Haha, padłam XD Najdotkliwsza według Sungmina kara dla Wooka, to kazanie mu samemu oglądać dramy XD Urocze! Ale nie można mu zarzucić, że nie wiedział co robi. Taki fan dram jak Ryeo musi mieć przy sobie kogoś, z kim na bieżąco mógłby komentować wydarzenia na ekranie i z kim mógłby dzielić się emocjami! Osobiście doskonale to rozumiem, bo też nie lubię oglądać np. M jak Miłość sama, lubię dzielić się z mamą przemyśleniami i spostrzeżeniami XD Naturalnym jest więc, że postanowił poszukać sobie zastępstwa :D Nie mógł przewidzieć przecież, że Hae będzie chciał zabrać mu rolę i samemu zacząć komentować :c! To było tak niespodziewane, aw! Myślał biedak, że znalazł idealne wyjście z sytuacji, a tutaj taki zawód… :P

Bardzo rozczuliło mnie to, że pomimo złości na Mina, Wookie poszedł go szukać */////* Musiały gryźć go wyrzuty sumienia, awwwww. A już to, że zaczął się martwić po nieodbieranych przez Sungmina telefonach, stopiło mi serce doszczętnie <33 Może być zły, może być wściekły i rozżalony, ale i tak chce wiedzieć czy z ukochanym wszystko jest w porządku! No i musi naprawdę ufać starszemu, skoro nie wziął pod uwagę tego, że ten, chcąc okazać mu swoje rozgoryczenie, mógłby po prostu na tak długo wyjść bez słowa, bez wcześniejszego poinformowania go o tym *o*

TTT__TTT
Schował się do szafy… Jakie to było wzruszające! Powinien był od razu pójść do Ryeo i z nim porozmawiać, a nie chować się ze swoim żalem do szafy ToT! Awww, biedny, ciekawe jak długo siedział tam taki zapłakany >.< Jak to dobrze, że młodszy go znalazł i przytulił! Powinien mu jeszcze tylko wyjaśnić co nieco. Min mówi, że zdanie innych ludzi go nie obchodzi, ale przecież to na pewno nie jest prawda. Gdyby nagle całą Koreę obiegła informacja o ich związku, bo ktoś by coś nieopatrznie chlapnął, to na pewno zmieniłby zdanie i pewnie on sam dobrze o tym wie. Niestety, ale są osobami publicznymi i muszą liczyć się z tym, że większość ich życiowych decyzji jest mocno obsmarowywana w świecie shobwiznesu.
Postanowili jej powiedzieć. Cóż, myślę, że będą tego żałować, ale jeśli nie widzą innego wyjścia z sytuacji, to chyba nie mają wyboru :C

OMG XD Oni naprawdę usiłowali włamać się do pokoju Teuka widelcem XD Padłam, hahahahaha XD Co za kochane głuptasy z nich! A wystarczyłoby, gdyby na początku spróbowali nacisnąć na klamkę :P Nie straciliby wtedy tak dużo cennego czasu i może nie zostaliby nawet przyłapani :C! A tak to co? Muszą się teraz martwić konsekwencjami tego, że ich nakryto. Oj marny ich los, marny XD

Dziękuję za dedykację.
_________________


MC: Ryeowook, what’s your Super Girl like?
Ryeowook : My Super Girl is my future daughter…
Ostatnio zmieniony przez Manaa 2012-12-06, 23:45, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
RedWitch 
NIEStraszny tyran


Ulubieniec z SJ: Yesung, ZhouMi, Ryeo
Fav Pairing: RyeoMin, HeeMin
Grupa krwi: A Rh +
Kocham SuJu od: nie pami?tam dnia, kiedy ich nie kocha?am.
Wiek: 30
Dołączyła: 03 Maj 2011
Posty: 5775
Skąd: Bia?ystok
Wysłany: 2012-12-08, 21:30   

nenn napisał/a:
Pal licho ciągły śmiech - już abstrahując od tego, że gdybym siedziała z Hae to gapiłabym się tylko i wyłącznie na Niego a nie na ekran ;D

Oh, nie sądzisz, że Hae czułby się dziwnie ze świadomością, że wgapiasz sie w niego a nie w ekran? :P

nenn napisał/a:
I oczywiście mogły się zrodzić w Jego głupiutkiej główce różne wątpliwości, ale czy naprawdę naprawdę, myślał, że Ryeo może Go nie kochać? :( A jeżeli powiedział tylko tak, żeby wzbudzić poczucie winy itp. albo przekonać w ten sposób do swoich racji, to uważam to za ciso poniżej pasa ><

Sądzę, że on po prostu myślał, że Wookowi dobrze jest w ukryciu i nie czuje potrzeby zmieniania niczego~

nenn napisał/a:
Poza tym, chłopak może teraz mówić, że nie obchodzą Go inni, ale jeżeli Jego własna rodzina się od Niego odsunie, to nadal będzie tak myślał ???

O tym wtedy chyba nie myślał :P

Manaa napisał/a:
A co jak się rozstaną?

Znając MinWooka, będą szukać sposobu, aby ją uciszyć! xD najwyżej bedą ją przetrzymywać w szafie czy coś :cc

Manaa napisał/a:
Ale nie można mu zarzucić, że nie wiedział co robi.

Strasznie mściwy i perfidny jest, bo wie, co wkurzyć może Ryeo :P chamsko, że wiedzą o sobie wszystko i to wykorzystują! :C

Manaa napisał/a:
Osobiście doskonale to rozumiem, bo też nie lubię oglądać np. M jak Miłość sama, lubię dzielić się z mamą przemyśleniami i spostrzeżeniami XD

Ciekawe kto w Waszym związku przejmie tą rolę... xDDD

Manaa napisał/a:
No i musi naprawdę ufać starszemu, skoro nie wziął pod uwagę tego, że ten, chcąc okazać mu swoje rozgoryczenie, mógłby po prostu na tak długo wyjść bez słowa, bez wcześniejszego poinformowania go o tym *o*

Ano, mu ufa bardzo mocno, tylko innym nie ufa :P np. Sorze xDD

Manaa napisał/a:
Cóż, myślę, że będą tego żałować, ale jeśli nie widzą innego wyjścia z sytuacji, to chyba nie mają wyboru :C

Nie będzie chyba tak źle z tego, co wiem^^ więc nie ma obaw :D
_________________
 
 
 
nenn 
Milka


Lover: Donghae
Fav Pairing: EunHae
Grupa krwi: A Rh -
Wiek: 33
Dołączyła: 30 Sty 2012
Posty: 12004
Skąd: okolice Warszawy
Wysłany: 2012-12-09, 23:53   

RedWitch napisał/a:
Oh, nie sądzisz, że Hae czułby się dziwnie ze świadomością, że wgapiasz sie w niego a nie w ekran? :P
To zależy :P Hae z Twoich opowiadań raczej nie :P
RedWitch napisał/a:
O tym wtedy chyba nie myślał :P
Taaa, wydaje mi się, że w tamtej chwili w ogóle nie bardzo myślał - tylko instynktownie działał.
 
 
 
pchelka1253 
Hyomi/Madzia


Lover: Eunhyuk
Fav Pairing: Eunhae
Grupa krwi: 0 Rh+
Kocham SuJu od: 21.03.2012r.
Wiek: 21
Dołączyła: 04 Maj 2012
Posty: 63
Skąd: Śląsk/Ornontowice
Wysłany: 2013-02-18, 19:53   

Reeeeeeed !!!!! Nie maltretuj nas! Kiedy będzie nowy rozdział? Ja tyle już czekam i się doczekać nie mogę.
Ps. Potrafię być strasznie upierdliwa xD Mogę ci pisać komentarze codziennie, aż nie uzyskam upragnionego tekstu ;D
_________________
http://nancyboyyaoi.blogspot.com/
http://chomikuj.pl/MonkeyHyuk
 
 
 
RedWitch 
NIEStraszny tyran


Ulubieniec z SJ: Yesung, ZhouMi, Ryeo
Fav Pairing: RyeoMin, HeeMin
Grupa krwi: A Rh +
Kocham SuJu od: nie pami?tam dnia, kiedy ich nie kocha?am.
Wiek: 30
Dołączyła: 03 Maj 2011
Posty: 5775
Skąd: Bia?ystok
Wysłany: 2013-03-03, 19:54   

pchelka1253, wydaje mi się, że chyba pisałam już, iż nie pojawi się nic, aż nie odzyskam mojego kochanego komputerka, a to jeszcze może potrwać xD
_________________
 
 
 
miriku 


Ulubieniec z SJ: wszyscy
Lover: Donghae
Fav Pairing: wszystkie już ;D
Grupa krwi: B Rh+
Kocham SuJu od: kwietnia 2012
Wiek: 23
Dołączyła: 14 Sty 2013
Posty: 3
Skąd: Śląsk/Bielsko-Biała
Wysłany: 2013-04-09, 19:00   

dopiero teraz przeczytałam całe, od pierwszej części do teraz opowiadanie, muszę coś powiedzieć na temat tego, co przeczytałam...
i po prostu nie mam słów xD ... piszesz na prawdę genialnie. :D uwielbiam Twój styl.
niestety, z moich emocji jak na razie to płaczu nie było, ale masę razy śmiałam się jak nie wiem. :D chyba mam twarde serce, że nie uroniłam ani jednej łzy podczas kłótni chłopaków, a jak widzę, ile osób pisało, że roniło łzy, to mi aż głupio, że jestem tak nieczuła T.T proszę mi to wybaczyć. <prosi na kolanach>
a jak opisywałaś te słodkie momenty to za każdym razem ajkhdsjkgjkfbsjhfbj <3
najbardziej do tej pory rozwalił mnie Kyu, jak się tłumaczył, że się zorientował, że Sungmin i Ryeo coś tam coś tam i jak Eunhyuk zapytał Natalię "Gdzie leży Polska?" dosłownie padłam, mimo, że tam chyba nie było nic śmiesznego. xD
co do bohaterów- Leeteuk mnie rozwala z tą chęcią bycia młodym :D. w pierwszej części nie znosiłam Yesunga T.T, Hyuk i jego porno tez jakoś dziwnie na mnie wpływają ;p. Hae wydaje mi się takim strasznym niedorozwojem TT.TT Siwon w namiocie - bezcenne. Hee i Kangin jakoś mało widoczni w tym opowiadaniu. wg mnie oczywiście. a Shindong to mój mistrz! właściwy człowiek we właściwym miejscu i we właściwym czasie. za każdym razem. genialny przyjaciel. Choorang (?) z pierwszej części - dobrze że odpuściła, a Sora to.. to niech lepiej też da spokój ;p . a co do Natalii - szczęściara z niej ^^ .
podobało mi się jeszcze jak w parku spali xD
jakoś nie potrafię więcej napisać, bo pisać komentarzy nie umiem. T.T
ale życzę weny i żeby jak najszybciej pojawiła się nowa część. :D
 
 
RedWitch 
NIEStraszny tyran


Ulubieniec z SJ: Yesung, ZhouMi, Ryeo
Fav Pairing: RyeoMin, HeeMin
Grupa krwi: A Rh +
Kocham SuJu od: nie pami?tam dnia, kiedy ich nie kocha?am.
Wiek: 30
Dołączyła: 03 Maj 2011
Posty: 5775
Skąd: Bia?ystok
Wysłany: 2013-04-14, 21:33   

Trochę czasu minęło odkąd coś wstawiałam. Mam nadzieję, że nie pogniewacie się za taki mały kawałek, ale kolejny będzie dłuższy, bo tam dużo będzie się działo^^

22.


Powinni byli pamiętać o konsekwencjach. W końcu to byłoby zbyt piękne jakby nikt nie dowiedział się o ich włamaniu do liderowego pokoju. I tak dziwne, że dopiero teraz ktoś się tym zainteresował. Mimo wszystko przyjęli pokerowe twarze, udając, że wszystko jest w porządku.

- A więc?- męski głos ponaglał.

- To nie jest tak jak myślisz…- Ryeo kompletnie nie wiedział, co powiedzieć. Ciężko było wytłumaczyć to, dlaczego się tutaj znajdują, chociaż zapewne, gdyby nie stres, byłby w stanie wymyślić masę powodów, które usprawiedliwiłyby ich.

- Szykujemy niespodziankę dla lidera. Ostatnio ma przez nas tyle kłopotów!- skłamał szybko Sungmin, widząc, jak na twarzy przybysza wykwita uśmiech.

- W sumie faktycznie ostatnio troszkę nabroiliśmy… - Siwon usiadł ciężko na łóżku, obserwując stąd parę.

- Dlatego też chcemy mu się odwdzięczyć za jego dobroć- dopowiedział Ryeo.

- Pomogę wam- Siwon już w myślach dziękował Bogu za to, że zesłał mu parę, która pomoże w odpokutowaniu wszystkich grzechów.

- No dlatego jak widzisz, to niespodzianka, więc zachowanie tego w tajemnicy jest szalenie ważne- przykazał Sungmin, a Siwon potakiwał głową.

- A co dla niego właściwie szykujecie?

Włamywacze znowu zamarli. Tego nie zdążyli już przemyśleć. Co teraz co teraz? Muszą dalej to ciągnąć, skoro już zaczęli.

- To niespodzianka przecież! Jak ci powiemy, nie będzie już tajemnicą!- Sungmin złapał Ryeo za nadgarstek i pociągnął za sobą z pokoju, zostawiając oniemiałego Siwona. Teraz do niego będzie należało zniszczenie śladów ich obecności.

Siwon wstał z łóżka i wygładził fałdki, które zostawił. Wiedział, że Leeteuk szalenie poważnie podchodzi do problemu czystości, więc zauważy każdą niepożądaną obecność w pokoju. Musiał ukryć swoje przyjście i skierować w razie czego podejrzenia na kogoś innego. Zazwyczaj to Donghae był kozłem ofiarnym ich wszystkich niepowodzeń, dlatego też Wielebny miał nadzieję, że w razie czego to właśnie na niego spadnie wina za szperanie w liderowej oazie spokoju. Szybko uciekł z pokoju i znalazł w salonie coś, co należało do Hae. Zdjął z jego nadgarstka bransoletkę, z która się nie rozstawał i położył koło łóżka Leeteuka. Skoro podejrzenia padną na kogoś innego, mógł bez obaw wrócić do siebie. Ważne, że on i ReoMin byli bezpieczni, a więc ich niespodzianka miała teraz jeszcze większe szanse powodzenia.

Sungmin i Ryeo szybko już zdążyli o wszystkim zapomnieć, bo teraz pozostawała ważniejsza kwestia. Trzeba było zadzwonić do dziewczyny w celu umówienia się z nią. Wyznanie prawdy nie jest łatwe, ale skoro już się na to zdecydowali, musieli działać konsekwentnie. Sungmin wklepał w telefon numer Natalii i z bijącym sercem czekał aż usłyszy jej głos w słuchawce. Kto wie, może jednak ktoś zlituje się nad nim i ukochana lidera po prostu nie usłyszy dźwięku przychodzącego połączenia? W końcu ludzie głuchną od zbyt głośnego słuchania muzyki na słuchawkach, być może ten sam los spotkał rudowłosą? Przez moment poczuł ulgę, gdy zdał sobie sprawę, że to przecież może być prawdą!

- Słucham?

Cisza.

Sungminowi nagle zaschło w gardle. A co, jeśli rozłączy się, gdy usłyszy, że to on a nie ktoś, kogo dobrze zna? Bo jeśli nie chciała utrzymywać zbytniego kontaktu z Super Junior, mogła po prostu udać, że na linii są jakieś problemy i bez przeszkód odrzucić połączenie. Albo powiedzieć, ze faktycznie niewiele słyszy przez muzykę w słuchawkach...

- Halo?

- Ekhm, cześć. Tutaj Sungmin z Super Junior…- co za banał. Dlaczego nawet jak gadał przez telefon, to musiał przedstawiać się jak zwykle? Czy już każdemu z członków zespołu weszło to w krew? Czy Sungmin i Super Junior muszą być jak jeden uzupełniający się człon? Czy jedno bez drugiego nie może istnieć?

- Oh…cześć…

W jej głosie był smutek? Zaskoczenie? Niechęć? Sungmin nie umiał sprecyzować. Spojrzał więc na Ryeo, ale ten miał nieodgadnioną minę. Pewnie dalej był przeciwny całemu pomysłowi. Potem przekona go, że miał jednak rację!

- Chcielibyśmy zrobić dla Leeteuk’a niespodziankę. Bardzo potrzebujemy twojej pomocy. Może byś przyszła?- postanowił skłamać.

- Oh, niespodzianka dla Jungsu? Dobrze, w takim razie przyjdę- oznajmiła. Nikt nie wiedział, ale jeśli chodziło o jej kochanego pracoholika, była gotowa przemierzyć nawet kilometry, byleby go zadowolić.

Sungmin rozłączył się. Zaczął mieć wątpliwości co do tego wszystkiego. Gdzie miał znaleźć zrozumienie? Skulił się i objął ramionami kolana. Naprawdę nie miał pojęcia, jak to wszystko dalej się potoczy. Może faktycznie zbyt pochopnie podjął decyzję, nie biorąc pod uwagę zdania Ryeo? Poczuł ucisk w żołądku. Dlaczego niepewność przyszła dopiero teraz, gdy już miał jedynie postawić kropkę nad i? A może był jeszcze czas, żeby się wycofać? Zadzwoni i powie, że to głupi żart! Tak, właśnie to byłoby idealbym rozwiązaniem. Nie mógł jednak przyznać sam przed sobą, że to byłoby tchórzostwo. A tego w sobie nie znosił najbardziej. No oprócz nadwagi, którą mu wciąż wmawiają fanki i media.

- Hej, Sungie. Nie smuć się…- Wookie przysunął się do Sungmina siedzącego na łóżku i przytulił się do jego pleców.

- Nie wiem, czy dobrze robimy…- głos zaczął mu drżeć.

- Teraz masz wątpliwości?- młodszy westchnął- jeszcze możemy się wycofać, jeśli chcesz.

- A ty chcesz?- Sungmin odwrócił głowę, patrząc Ryeo prosto w oczy. Miał nadzieję, że usłyszy to, czego tak bardzo pragnął.

Ale Wookie nic nie odpowiedział. Starł palcem łzę z policzka ukochanego, która spłynęła z zapłakanych oczu. Scałowałby ją najchętniej, wraz ze smutkiem na jego twarzy. Jednak jego wzrok skupił się doszczętnie na ustach starszego. Kochał te pełne kształty, które za każdym razem zapraszały go do wnętrza. Uwielbiał zatapiać w nich język, buszując pomiędzy podniebieniem a ząbkami ukochanego. Teraz jego usta wydawały się czerwieńsze i jeszcze bardziej kuszące niż zazwyczaj. Podziwiał każdego, kto zdołał oprzeć się ich urokowi. On sam osobiście był zbyt słaby, aby móc tak po prostu przestać się w nie wgapiać i wyobrażać sobie, że właśnie je całuje. Silna wola nie była jego mocną stroną, a gdy przebywał z Sungminem, zazwyczaj tracił ją zupełnie. Ten starszy od niego facet o buzi anioła potrafił tak wstrząsnąć jego zmysłami, że czasami zastanawiał się, czy pod uroczą twarzyczką nie kryje się diabeł bądź istota z zupełnie innej planety. Nikt jeszcze tak mocno go nie przyciągał niczym magnez, nie sprawiał, że czuł się zależny i zupełnie bezbronny. A jednocześnie silny, bo ta miłość dodawała mu odwagi, pozwalając w końcu być sobą.
Wreszcie pozwolił sobie na chwilę zapomnienia i dominacji. Złapał Sungmina za policzek i mocno pocałował chłopaka, na moment zapominając o oddychaniu. Nie przejął się jednak tym, że starszy zaczął lekko się szamotać, nie mógł teraz tego przerwać. Skupił się na tym przyjemnym odczuciu, gdy ich wargi stykały się ze sobą, ocierały, drażniły. Oderwał się na moment od Sungmina i pozwolił im obu zaczerpnąć powietrza, po czym znowu mocno przywarł do chłopaka, przegryzając jego wargi. Za każdym razem czuł to samo przyjemnie mrowienie i podniecające gorąco kiedy ich wargi stykały się ze sobą. To wrażenie pomimo upływu tygodni i miesięcy nie słabło, a Ryeo czasami miał wręcz wrażenie, że przybiera na sile.

Sungmin zdążył już zauważyć, że Ryeo potrafi zachowywać się nieobliczalnie. Raz jest uroczy i słodki a zaraz potem odważny i władczy. Musiał przyznać, że podobało mu się to, czuł wtedy, że młodszy pożąda go równie mocno, co on sam, a jego wszystkie uczucia są odwzajemnione. Poddał się więc temu uczuciu, pozwalając chłopakowi na to, aby penetrował dalej wnętrze jego ust.

Ale Wookie nie zamierzał na tym poprzestawać. Pociągnął Sungmina w swoją stronę, po czym pchnął go na plecy, zmuszając do położenia się. Był taki bezbronny i biedny. Nawet się nie bronił. Ta uległość jeszcze bardziej podniecała Ryeo. Chciał znowu górować nad nim i patrzeć na jego rozkosz. Bał się jedynie, że zbyt wielkie pożądanie sprawi, że ponownie wgryzie się w szyję ukochanego, sprawiając mu ból. Nie mógł jednak przestać działać.
Położył się na Sungminie, znajdując sobie wygodną pozycję. Uwielbiał czuć jego ciało pod sobą, na sobie, obok. Samo ciepło wystarczało, żeby zaczął czuć się swobodnie. Przymknął oczy i pozwolił prowadzić się zapachem. Wtulił nos w szyję Sungmina, wdychając jego męską, cudowną woń. Wiedział już, że ma bzika na tym punkcie, i starszy również miał świadomość jego małego fetyszu, dlatego też zawsze pozwalał się obwąchiwać. W sumie musiał przyznać, że ten mały problem Ryeo szalenie go podniecał.

- Chyba nie zamierzasz teraz się ze mną kochać…?- zapytał starszy chrapliwym głosem.

- Dlaczego nie? Jesteśmy w swoim pokoju.- Wookie oderwał nos od szyi Sungmina i przywarł swoimi ustami do jego warg.

W wielu czasopismach można przeczytać o pocałunkach. Piszą, że to miły element gry wstępnej. Że można przy nich spalić tyle a tyle kalorii. To jednak nijak się miało do tego, czym pocałunki były naprawdę. Ryeo osobiście uwielbiał tą część ich wspólnej zabawy. Stykanie się ze sobą ustami sprawiało mu tak wiele frajdy, że mógłby tym żyć. Smak śliny Sungmina, struktura jego warg, mocne zęby, to wszystko sprawiało, że Wookie nie wyobrażał sobie dnia bez pocałowania starszego. To było silniejsze od niego. Zawsze na widok jego rozchylonych ust nie mógł pohamować chęci spróbowania jak smakują dzisiaj. Może posiłkiem, który dla niego przygotował? Może kawą? A może winem, które tak uwielbiał.

Tym razem miały smak łez i przypominały o sytuacji w szafie. Tym bardziej więc Ryeo chciał je scałować, aby nieprzyjemne wspomnienie odeszło w niepamięć. Sam też nie chciał mieć w głowie tego widoku, gdy smutny Sungmin płakał, sądząc, że go nie kocha. Teraz chciał pokazać mu, jak bardzo się mylił. Udowodnić, że jego serce bije tylko i wyłącznie dla chłopaka leżącego pod nim.

Sungmin przyjmował wszystkie pocałunki i pieszczoty Ryeo, czerpiąc z nich jednocześnie ogromną przyjemność. Lubił, gdy ten mały, niepozorny mężczyzna rzucał się na niego z taką siłą i zapalczywością. Czuł wtedy, że ktoś pragnie go z całych sił. Najbardziej na świecie chciał być kochany, i wiedział, że jest w stanie odwzajemnić to uczucie. Dlatego właśnie nie protestował, gdy Ryeo naparł na niego całym ciałem, chociaż powinni przygotować się na spotkanie z Natalią. Kiedyś sądził, że będąc w związku, czułby się szczęśliwy jakby to on był stroną, która jedynie coś z tego daje. Ale gdy odkrył, jak przyjemne jest otrzymywanie przyjemności, drobnych czułych gestów, zwykłego uśmiechu... nie chciał już nigdy zakochiwać się bez wzajemności. Tylko w takim związku jak teraz mógł zrozumieć, czym naprawdę jest szczęście.

Ryeo nie chciał przerywać. Dłonie wsunął pod koszulkę Sungmina, głaszcząc delikatnie jego rozpalone ciało. Podrażni się z nim trochę, zanim doszczętnie go rozbierze. Rozgrzeje go do czerwoności. Sprawi, aby jęczał o więcej…

- Co ty robisz…- zapytał starszy, ale został uciszony gwałtownym i namiętnym pocałunkiem.

Potem obyło się już bez słów. Skupili się wyłącznie na własnych ciałach i odczuciach. Na smakach, na dotyku, na zapachu. Palce chodziły własnymi ścieżkami, a oddechy mieszały się ze sobą. Żaden nie wiedział już, czyje westchnięcie było czyim.

Czym jest namiętność? Gdy Sungmin kochał się z Ryeo, uświadamiał sobie, że w poprzednich związkach wcale nie czuł namiętności. Wcześniejsze relacje wyprane były z intymności, z porozumienia dusz. Tylko z tym mężczyzną czuł tak silną intensywną przyjemność. Zwykłe dotykanie opuszkiem skóry sprawiało dreszcze. Pocałunki odbierały oddech. A gorące spojrzenia paliły.

Ryeo ściągnął z Sungminowi koszulkę, która zaczęła przeszkadzać mu w czerpaniu z jego ciała przyjemności. Lubił czuć nagą skórą chłopaka, wydawała mu się taka miękka, niczym jedwab. Nie odnajdywał w niej żadnych niedoskonałości, pomimo, iż starszy wstydził się swoich wałeczków tłuszczyku. Jednak Ryeo niczego takiego nie zauważał. W jego oczach Sungmin był idealny i nawet sławetny Apollo nie mógł się z nim równać.
Wszyscy sądzili, że Siwon jest najprzystojniejszym członkiem zespołu. Ale on od zawsze uważał inaczej. We wszystkich głosowaniach i rankingach wskazywał Sungmina, mimo iż wtedy nie czuł do niego jeszcze tego, co teraz. Prawda, od dawna przykuwał jego wzrok, i dlatego zawsze wskazywał na niego, gdy musiał wybrać najprzystojniejszego. Nic nie mógł poradzić na to, że pełne usta, wielkie oczy i zgrabny prosty nosek stanowiły kwintesencję ideału.

Przysunął wargi do torsu Sungmina i wziął sutek w usta. Zaczął delikatnie drażnić go językiem, aż nie usłyszał pierwszych westchnień chłopaka. Następnie poczuł jak jego dłonie mocno zaciskają się na ramionach młodszego. Ryeo uśmiechnął się filuretnie. Postanowił użyć ząbków i bardzo delikatnie ugryzł sutek starszego.

- Ryeo, przestań…- jęknął, lekko odsuwając go od siebie, chociaż tak naprawdę czuł ogromną przyjemność. Nie wiedział jedynie, czy powinien pozwolić młodszemu na to, aby dominował. Ostatnio skończyło się to dosyć krwawo dla niego.

Język Ryeo jednak nie słuchał. Błądził niespokojnie po ciele mężczyzny, zlizując z niego cały dzisiejszy trud i smak. Potrafił dotrzeć do każdego zakamarka jego cudownego, dobrze zbudowanego ciała. Czy zesłał mu go Bóg? On sam wyglądał jak jeden z greckich bóstw, nieskalany żadną nieidealnością. I teraz leżał bezbronny, czekając na to, co dalej będzie się działo. Należał tylko do niego.

Jedną ręką przytrzymał nadgarstki Sungmina, aby nie przyszło mu do głowy się bronić, a drugą rozpiął rozporek i gwałtownie zaczął ściągać obcisłe spodnie ze starszego. Widział już, że pocałunki i pieszczoty odegrały swoją rolę i nie było już odwrotu od tego, co miało nastąpić. Żaden z nich już nie chciał tego przerywać. W ślad za spodniami poszły bokserki i Ryeo mógł w końcu zobaczyć efekt swoich zapalczywych pocałunków. Zadowolony uśmiechnął się pod nosem, drażniąc palcem gorącą męskość starszego chłopaka.

- Nie znęcaj się nade mną- wydyszał Sungmin, próbując powstrzymać młodszego przed tak drastycznymi torturami.

Był zdecydowanie silniejszy, więc nic nie stało mu na przeszkodzie, aby po prostu zepchnąć z siebie Ryeo lub po prostu wyswobodzić się z jego uścisku. Mógł to zrobić, nawet przez moment mignęło mu to w głowie. Zdecydował jednak, że woli udawać bezbronnego, pozwalając Ryeo robić z nim to, na co tylko miał dziś ochotę. W tym momencie wiedział również, że decyzja o powiedzeniu wszystkiego Natalii była słuszna.

Obserwował jak Wookie ściąga z siebie koszulkę, a następnie pozbywa się krępujących spodni i bokserek. Zauważył jego pośpieszne ruchy, jakby chciał jak najszybciej ugasić swoje pożądanie. Najwidoczniej nie mógł już czekać, tak bardzo rozpalony, bo znowu użył swojej siły i przerwócił starszego na brzuch, skupiając się teraz całkowicie na jego tyłku.
Tyłek Sungmina. Jeden z ulubionych tematów całego zespołu. Jędrny, soczysty, niczym dojrzała brzoskwinka. Chciał się wgryźć, żeby posmakować, ale opanował się, żeby nie narobić swojemu chłopakowi znowu zbędnych śladów. Ścisnął za to palcami jeden półdupek, rozkoszując się jego miękkością. Za chwilę zamierzał zanurzyć się tam.
Naślinił palec i delikatnie zanurzył go w otwór, starając się sprawić Sungminowi jak najmniej bólu. Poczuł jak napinają mu się mięśnie, dlatego wycofał palec i znowu zajął się pieszczeniem członka starszego. Następnie znowu spróbował zanurzyć w jego tyłku wilgotny palec. Teraz poszło znacznie lepiej, starszy nie odczuł już tak nieprzyjemnego bólu jak za pierwszym podejściem.

Ryeo niecierpliwie dotykał swojego członka, chcąc jak najszybciej znaleźć się we wnętrzu Sungmina. Każdą komórką swojego ciała czuł, że musi wreszcie zaspokoić swoje pożądanie i to właśnie z tym facetem. Nikt inny wcześniej tak na niego nie działał. Zagryzł wargę i miarowym ruchem robił sobie miejsce w ciele starszego, słysząc jednocześnie jego ciche postękiwanie.

- Przepraszam...- wychrypiał przerażony. Chciał już w niego wejść, ale jednocześnie bolało go to, że ta czynność będzie tak nieprzyjemna dla jego chłopaka.

- Nie przeciągaj tego- mruknął Sungmin, mocniej ściskając w dłoni prześcieradło. I tak już lepiej nie będzie, im szybciej zada mu ból, tym prędzej nastąpi jego koniec.

Młodszy delikatnie, aczkolwiek odważnie zanurzył się w mężczyźnie, zatrzymując się w nim na moment. Chciał przeczekać pierwszą falę bólu starszego, zanim zacznie kontynuować, mimo iż ledwo powstrzymywał się przed dawaniem sobie przyjemności.

Sungmin syknął, chowając twarz w poduszkę. No cóż, inaczej to sobie wyobrażał, nie sądził wcześniej, że ingerencja w czyjeś ciało może być tak bolesna. Jednak w końcu ból ustąpił i poczuł, jak Ryeo delikatnie ale stanowczo się w nim porusza, kładąc swoje dłonie na jego barkach.

Dyszeli w podobnym tempie, dla każdego ta sytuacja była zupełnie nowa, ale ogromnie podniecająca. Gdy Sungmin przywykł do pchnięć, zdał sobie sprawę z tego, że wcale nie są specjalnie nieprzyjemne, a początkowy ból wart jest tego, co czuje się potem. Młodszy w tej pozycji doskonale uciskał jego prostatę, sprawiając, że starszym co chwilę wstrząsał przyjemny dreszcz. Nigdy wcześniej nikt się z nim tak nie kochał, dlatego nie wiedział, czego jeszcze może się spodziewać. Raptem poczuł, jak Ryeo kładzie się na nim, przytulając policzek do jego włosów. Ciepło jego ciała wzmocniło tylko doznania leżącego pod nim chłopaka.

Ryeo głośno i przeciągle jęknął. Uczucie przyjemności rozlało się niczym fala po jego ciele, ale wiedział, że nastąpiło to zdecydowanie za szybko. Nie umiał jeszcze kontrolować się przy tym seksownym facecie, i gdy tylko miał okazję poczuć go przy sobie, tracił zmysły. Teraz również poczuł, że doszedł nagle, chociaż chciał kochać się z Sungminem znacznie dłużej niż ostatnim razem, gdy znaleźli się w kuchni. Westchnął głośno, wysuwając się ze starszego ale natrafił na jego łobuzerski uśmiech.

- To chyba nie koniec?- zapytał chłopak, przyciągając Ryeo znowu do siebie.

- Uhm...- wymruczał przez zamknięte usta, bo Sungmin nagle go pocałował.

Jak ten facet to robił? Parę ognistych pocałunków, parę przypadkowych muśnięć palcami, parę gorących, wyszeptanych słów i Ryeo znowu czuł, że od środka rozpala go pożądanie. Widocznie o to chodziło Sungminowi, bo znowu uśmiechał się tym swoim chłopięcym, łobuzerskim uśmiechem. Pociągnął go wprost na siebie i pozwolił ponownie zanurzyć w mięciutkie ciałko.
Tym razem Wookie patrzył mu w oczy. Te wielkie, czekoladowe oczy. Potrafił utopić się w nich zapominając co właściwie miał zamiar wcześniej zrobić. To spojrzenie było niebezpieczne, a jednocześnie niewinne i tak mocno podniecające. Czy kiedyś zdoła mu się oprzeć?

Sungmin wciąż się uśmiechał nie spuszczając wzroku z Ryeo. Coraz silniejsze ruchy jego bioder sprawiały, że ciężko było mu się skupić, mimo to nie przerywał patrzenia na niego. Chciał widzieć tym razem jego orgazm, do którego nieuchronnie zmierzali.
Ryeo chwycił członek Sungmina i miarowo po nim przesuwał dłonią. Zauważył, że starszy przymyka oczy i zagryza wargi. Poruszał się więc szybciej, chcąc dopasować ich orgazmy do siebie. Po minie chłopaka widział, na jakim etapie się już znajdował. Niewiele mu trzeba było, żeby poczuł przyjemność, więc Ryeo uparcie pocierał jego męskość, pozwalając na to, aby w końcu wybuchła w jego dłoni. Następnie sam paroma pchnięciami doprowadził się do orgazmu.

Spoceni i mokrzy leżeli przytuleni do siebie, uśmiechając się głupio. Byli parą, a seks wciąż sprawiał im szaloną przyjemność. Zachowywali się jak świeżo zakochani w sobie nastolatkowie, dla których nie ma żadnych przeszkód. I tak się zresztą czuli. W swoich objęciach mogli stawić czoło wszystkiemu.
Nie zdążyli jeszcze dostatecznie wymienić się czułościami, gdy usłyszeli dzwonek do drzwi. Zaskoczeni spojrzeli po sobie. Czyżby te chwile przyjemności trwały aż tak długo, że nie zauważyli upływającego czasu?
_________________
 
 
 
Naamii 
MinWook shipper~


Ulubieniec z SJ: Ryeowook, Sungmin, Donghae
Lover: Lee Hyukjae, Park Jinyoung
Fav Pairing: EunHae
Grupa krwi: 0 Rh+
Kocham SuJu od: 20 Maj 2012
Wiek: 21
Dołączyła: 16 Cze 2012
Posty: 608
Skąd: Puławy
Wysłany: 2013-04-19, 00:03   

Widzę, że mój komentarz będzie pierwszy *.* Zaszczyt normalnie~! xDD Awwwww, nawet nie wiesz, jak długo czekałam na kontynuację ;_____; Życie z nowymi rozdziałami MinWooka staje się o wiele, wiele lepsze *i ciekawsze pod względem mojej wspaniałej wyobraźni i zamulania na lekcjach w szkole z tego powodu* <3333
Musiałam przeczytać poprzednią część, żeby przypomnieć sobie jaka akcja się rozgrywała...i w sumie przez to tą część czytałam do jakiejś 1/2 w nocy xD Nie mogłam fangirlować, bo mama za ścianą zazwyczaj potrafi obudzić się od moich dziwnych odgłosów..... No ale cóż, dla takiego opowiadania warto poświęcać sen! <3
Hahah, Wookie i Minnie zostali tak nieszczęśliwie nakryci xD Wyszło na to, że chcieli popełnić niewiadomo jak czarną zbrodnię w śnieżnym pokoju Leeteuka >< Na początku miałam przeczucie, że to właściciel pokoju ich nakrył..Dobrze jednak, że moje przeczucie się na sprawdziło, bo to chyba oznaczałoby koniec MinWooka i ich natychmiastową śmierć z rąk Lidera ;_; Nikt nie zdołałby ich uratować, to fakt </33
Min to taki pomyślny facet xDD Przynamniej coś wymyślił na poczekaniu, chociaż jak dla mnie takie wytłumacznie przemówiłoby tylko do głuptaska Hae xD Dobrze, że mogli się jakoś wywinąć z tej nieciekawej sytuacji z Siwym ^^ No cóż, ale zdobyli to co chcieli xD Chociaż włamali się ty widelcem po spaghetti to misje można uznać za sukces...MinWookową misję oczywiście xD Boże, na co oni by nie wpadli to i tak wszystko wiąże się tylko z jedzonkiem..wiecznie nienażarci chłopcy </333 aishdiwurhfas to jest takie rozczulające >< Ta ich miłość do jedzenia *.*
Dlaczego chcesz, żeby Natalia ogłucha od słuchania muzyki? xD To jest jakaś aluzja, czy co? XDD
Aish, ten stres kiedy się do kogoś dzwoni ;-; Nienawidzę tego uczucia, szczególnie kiedy dzwonię do kogoś ważnego i to z pilną sprawą :ccc

RedWitch napisał/a:
Tutaj Sungmin z Super Junior…

Ahahaha, ten biedaczek xD Oni to już mają po prostu zbytnio wyćwiczony wstęp do rozmowy xDD Są członem z zespołem, więc to wiadome, że jedno bez drugiego nie może istnieć! :3
Strasznie ciekawiło mnie, jak zareaguje Natalia na ten telefon...bo w końcu był taki niespodziewany D: No i mogła też nie pamiętać Sungmina i odpowiedzieć "To chyba pomyłka" xDDD Hahah, ale jednak ich zapamiętała, toż to sukces <3
Co by tu nie skłamać, ale i tak wszystko, co związane z jej narzeczonym by naszą Natalię przyciągnęło xD Teraz to ja nie wiem, jakiej reakcji się spodziewać, kiedy już przyjdzie do dormu, a okaże się, że zamiast omawiania niespodzianki dla ukochanego usłyszy "takie" wyznanie dwóch mężczyzn..TT Szczególnie, jeśli wiadomo, że za parami homoseksualnymi niezbyt przepada ._.
RedWitch napisał/a:
No oprócz nadwagi, którą mu wciąż wmawiają fanki i media.

I RYEO XD No i sam sobie też to wmawia! D: Nie musi chudnąć, leciutko pulchny Ming jest taki uroczy >< Chociaż czasami mógłby się ogarnąć z wżeraniem na pół lodówki z Shindongiem xDDDDD

Ta ich niepewność jest strasznym uczuciem >< W końcu to, co Sungie postanowił powiedzieć Natalii nie jest prostą wymianą zdań :c Aww, wae oni muszą się borykać z takimi problemami ;___; To na pewno ich przytłacza, aż nadto..

Wookie dobrze postąpił nic nie odpowiadając, pewnie sam nie był niczego pewny, a żadna odpowiedź zbytnio nie usatysfakcjonowałaby jego chłopaka. Lubię sceny z ocieraniem łez, bo to nigdy nie kończy się tylko na tym! :DDDD Zawsze coś się dziać zaczyna <33333333 tak.....
Moment, jak Ryeo zaczął całować Sungmina jest taki jakshfweifsafkl! Zawsze kiedy wyobrażam sobie ich pocałunki z jednej strony są słodkie, a z drugiej pełne namiętności i nie wiem w końcu, jaki one mają charakter </3 Może po prostu minwookowy - pomieszany? ^^" A szczególnie kiedy to Wook zaczyna znęcać się nad ustami swojego hyunga ;_; Każdy element pocałunku *jak na razie tylko pocałunku xD* sprawia, że przechodzą mnie ciarki *.* No i to jest tylko gra wstępna, a już sprawia, żem podniecona sytuacją xDDD
Ryeo jest zaskakującym typem człowieka! Mimo wszystko, o Sungminie można powiedzieć to samo xD Obydwoje potrafią się zachować zarówno słodko i uroczo, jak i zupełnie przeciwnie , a to jest takie nieobliczalne, że nawet Ellie nie byłaby w stanie tego obliczyć XDDDD
RedWitch napisał/a:
Ale Wookie nie zamierzał na tym poprzestawać. Pociągnął Sungmina w swoją stronę, po czym pchnął go na plecy, zmuszając do położenia się.

W tym momencie zdałam sobie sprawę, że jednak to zrobiłaś.....jednak będzie ta scena *.* Tak jak obiecałaś! I to raczej w całości, a nie przerwana tak jak kochasz kąpielą czy napomnieniem, że nie powinni teraz tego robić...Wiesz, chyba powinnaś była mnie uprzedzić co jest zawarte w tej część, naprawdę XDDD"
W sumie to....teraz mam ochotę zacytować wszystko, po prostu wszyściutko ;~~;
Boże! *________________* Kiedy Ryeo góruje Minnie staje się takim bezbronnym małym króliczkiem, nad którym żyrafka bez przeszkód może się znęcać i maltretować ciało <33333 Moment, kiedy położył się na starszym i wbił się całą głową w szyję był tak bardzo pociągający! Szyja to chyba jedna z najbardziej ulubionych części ciała, które Ryeo bez przeszkód może obwąchiwać swoim obeznanym noskiem~! Ten fetysz jest przeuroczy >_<
Taki właśnie jest Ryeo xD Niby mega słodki, a ukrywa w sobie takiego odważnego, stanowczego i gwałtownego mężczyznę! Naprawdę kocham to, jak bardzo potrafi momentalnie zmienić swoje oblicze *o*
Myślałam, że Sungmin jednak nie odda się czynom młodszego, a powstrzyma go. Przecież jeżeli chwile temu zadzwonili do Natalii, to raczej nie mogli pozwolić sobie na chwile przyjemności, kiedy byli świadomi, że dosłownie za kilka minut może już dzwonić dzwonkiem pod drzwiami osoba, którą zaprosili..A jednak! I ani trochę nie dziwię się, że starszy uległ swojego kochankowi, bo....taką okazję po prostu aż szkoda stracić! A okazja może nadarzyć się tylko jedna (no, szczególnie w Twoim opowiadaniu, Redu) </3
Asjfhweiufhasfla, o boże, tak bardzo kocham tą uległość! W MinWookowym związku po prostu nie ma bierności, każdy pożąda siebie i pragnie w takim samym stopniu, chcą też odczuwać to samo, aww!
Sungmin musiał czuć się błogo, kiedy młodszy obmacywał go po całym ciele. Te zwinne rączki, usta oddające pocałunki i zapewne pozostawiające zimne ślady naznaczały całe jego ciało. Jakby Wookie chciał go mieć tylko dla siebie.
RedWitch napisał/a:
Ryeo nie chciał przerywać.

A myślisz, że ktokolwiek by chciał, żeby przerwali? Toż to byłaby najokrutniejsza tortura, jaką byłabyś w stanie mi kiedykolwiek wyrządzić ;;;;;;;

Ajhfwueihasjf, zdjęcie koszulki i.....SUTEK. Aż sobie włączytałm to zdjęcie sutka, którym ta bardzo się podniecałaś ;_;
Sungmin doznawał nowego uczucia *.* Wcześniej to on górując z zaangażowaniem pieścił każdy zakamarek ciała Ryeo, a teraz było zupełnie na odwrót. Młodszy zlizywał z niego wszystko co przeszkadzało w dzieleniu miłości bez przykrości i zmartwień. Dwa w jednym XD
RedWitch napisał/a:
I teraz leżał bezbronny, czekając na to, co dalej będzie się działo.

No, leżał bezczynnie, aby Ryeo w końcu mógł ugasić długotrwałe pożądanie niczym niewyżyta żyrafa! No i podnieconego już członka aksjfwoiefakjfsf *^*
Ja się dziwię, że Wookie jeszcze orgazmu nie ma </3

Rozbierając ich obu do naga Wookie musiał czuć się mocno zażenowany i lekko speszony xD Skoro miał za chwile zacząć dynamicznie penetrować tyłeczek Sungmina to....no xD Stresik XD
RedWitch napisał/a:
Tyłek Sungmina. Jeden z ulubionych tematów całego zespołu. Jędrny, soczysty, niczym dojrzała brzoskwinka.

Kocham te twoje opisy xDD Jak zawsze doskonale dobierasz określenia <3

Awwww, Sungmin też przeżywał swój "pierwszy raz", więc on też musiał się troche stresować xD Bał się tego uczucia :c Chociaż musiał, sam przecież zrobił to samo Wookowi za pierwszym razem, więc....musi być sprawiedliwość w związku XD

Wookie jest taki uczuciowy, że nawet w takiej sytuacji martwi się o to, żeby nie sprawić mu tak dużo bólu ><
Moja wyobraźnia......wybuchła ;~~~~~~; Ryeo seme, cudownie i z tchem pchający bezbronnego Sungmina pod sobą. Krzyczący, jęczący i stakający z odczuwanego bólu w poduszkę Sungmin. Tak, tego było mi trzeba </3333 Mam jakąś manię na wyobrażanie sobie takiego Sungmina pod władzą Wooka ;_;
Boże xDD wiedziałam, że Wookie nie wstrzyma swojego orgazmu i dojdzie za szybko, awwww. Do cholery, w tyłku Sungmina czuł się jak w raju, więc co tam xD
RedWitch napisał/a:
- To chyba nie koniec?

NIE! xD Tak szybko by to nie mogło trwać ><
Sungmin aż tak bardzo się podniecił, że chciał jeszcze raz *________* ajkshfweulfhaswjeklfjd I to tym razem patrząc w oczy ukochanemu.
Stwierdzam, że Wookie jest dobry w seksie, aż za dobry ;;;;;; Robi wszystko tak zwinnie, może i z małym stresem, ale sprawia tym takie cudowne uczucie sobie i kochankowi.
Ja mówię, Ryeo seme jest najbardziej boskim seme, jakiego znam xD
Nie, Boże. To jest zbyt podniecające, I can't, my feels T_____________T
Jesu xD Po dobrym seksie wreszcie powiedzą Natalii o swoim związku, to......naprawdę bardzo dobry pomysł, popieram <OK>

Te wszystkie słowa, tempo akcji i praktycznie cała scena siedziała w mojej głowie od zeszło października. Nie wiem, jakim cudem czytam coś, co wymyśliłam, a tego nie napisałam..Więc, albo czytasz mi w myślach, albo to telepatia no ;ooooo
Ogólnie nie, ja sem po prostu już nie do życia. TO DLA MNIE ZA WIELE skjhqwfdialdfgasjdhasjfsf
Każdy element seksu jest po prostu taki przecudowny, że mogłabym to tylko czytać i czytać w nieskończoność ;_; *Chociaż i tak wystarczyło, że raz przeczytałam, a scena prześladowała mnie cały dzień xD* Prawdę mówiąc to bałam się, że Natalia wparuje im do pokoju na igraszkach XDDDD Pozazdrościłabym widoku, tak bardzo T_T
Zabijasz mnie, plis ;_; Redu, kcę więcej, nakarm głodne zwierzątko MinWookiem raz jeszcze niedługo!
_________________

Wook: Want to say something to girl you liked in high school?
Min: I didn’t like any girl.
Wook: Guy you liked works too.
Ostatnio zmieniony przez Naamii 2013-04-19, 11:20, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
 
Rena23 
Oppa Oppa~


Ulubieniec z SJ: ~Kyuhyun <333~ Eunhyuk
Lover: Kyuhyun, Donghae, Eunhyuk, Sungmin, Zhou Mi
Fav Pairing: EunHae <333 QMI, KyuHae, MinWook, KyuHyuk
Grupa krwi: Rh+0
Kocham SuJu od: Sierpień 2011
Wiek: 23
Dołączyła: 02 Sie 2012
Posty: 165
Skąd: Choszczno (Szczecin)
Wysłany: 2013-04-24, 15:05   

RedWitch, strasznie dużo czasu mi zajęło to aby w końcu dodać komentarz do Twojego MinWooka <3 Ostatnio barak najmniejszego czasu, ale zwyczajne zmęczenie nie pozwala mi nawet odpisać. Mój komentarz niestety nie będzie tak długi jak Naamii, widzę że nieźle się rozpisała ^o^ jak miło <3 A wiec na początek z całego serca dziękuję Ci że w końcu dostałaś kolejną część MinWook, tym bardziej nie zawiodłaś mnie ^o^ Jak zwykle piszesz tak lekko że miło się czytało :3 Szczególnie dziękuję że po tej długiej przerwie napisałaś scenę seksu Mina i Ryeo <33 aaa jak cudownie <33333333 Było się czym zachwycać :3
Aa tak już długo brakowało mi porządnego MinWooka ^o^ Mam nadzieję że na kolejną część nie będę musiała czekać długo, choć w razie jak coś zawsze mogę poczekać XD No i czekam na dalszy ciąg <3
_________________
One Love, One Kiss, To My Heart~ Mogę być nie obecna-szkoła T_T
 
 
nenn 
Milka


Lover: Donghae
Fav Pairing: EunHae
Grupa krwi: A Rh -
Wiek: 33
Dołączyła: 30 Sty 2012
Posty: 12004
Skąd: okolice Warszawy
Wysłany: 2013-05-16, 19:22   

Tak długo trzeba było czekać na kolejną część, że już zapomniałam na czym się akcja urwała.

No cóż, chłopakom udało się zwędzić numer, zmylić Siwona (przy okazji gratuluję zimnej krwi, no i po prawdzie, faktycznie szykują niespodziankę dla Teuka) no i może nie z premedytacją, ale w końcu było to konsekwencją ich słów - wrobić Hae. Heh, jestem ciekawa reakcji Lidera, o ile oczywiście się zorientuje, że ktoś odwiedził pokój pod Jego nieobecność.

Widać, że Sungminowi o wiele łatwiej było działać pod wpływem chwili, niż gdy pierwsze emocje opadły i trzeba była wykonać ten ostateczny krok - no przed-ostateczny, bo zanim dojdzie do wyjawienia prawdy Natalii, to wpierw trzeba było w ogóle zadzwonić i skłonić Ją do przyjścia.
No i oczywiście przyszedł czas na wątpliwości, czy aby na pewno dobrze robią. A właściwie, czy to był dobry pomysł, bo Ryeo choć zgodził się ostatecznie wziąć w tym udział, nie wydaje się być w 100% przekonany. Tym bardziej, że nic nie odpowiedział na zadane pytanie ...

Nie mniej widok skulonego, zagubionego i w sumie bezsilnego Sungmina, z pewnością wzruszyłby nie jedno serce, więc naturalnym odruchem było przytulenie Go. Tyle tylko, że zamiast rozstrzygać ten problem, Ryeo poddał się - no właśnie, czemu? Chwili? Uczuciom? Czy po prostu pragnieniu? Heh, pewnie było to wszystko po trochu i zaobfitowało, w kolejną dawkę niesamowitego seksu. Z Ryeo jako dominującym tym razem. Sytuacja zgoła inna i raczej niespodziewana - bo z tego co kojarzę, to u nich w łóżku bywało na odwrót. Ale to dobrze, bo to spowodowało, że zbliżenie dla jednego i drugiego było innym, nowym doznaniem. I ta urocza troska Ryeo, żeby nie sprawić zbyt dużego bólu swojemu ukochanemu. No i to zawstydzenie, gdy przypomniał sobie, jak w porywie namiętności "oznaczył" Sungmina.
Podobał mi się też, że pokazane były ich myśli, odczucia, wyobrażenia. To, że Sungmin po raz kolejny zrozumiał, że Ryeo jest tym, z których chce spędzić życie. I to, że Ryeo nie potrafi utrzymać rąk przy sobie i tak zachwycał się ciałem, które (przynajmniej w tamtej chwili), leżało uległe i wyczekiwało najmniejszego Jego ruchu czy gestu.
No i ten opis tyłka Sungmina. Tak kuszący, żeby nie powiedzieć - apetyczny ;D

Nie dziwię się więc, że jak tak "spoceni i mokrzy, leżeli przytuleni do siebie, uśmiechając się głupio", to te ewentualne przyszłe komplikacje i przeszkody, troszeczkę jakby zmalały w ich oczach. Widać naprawdę, gorący i udany seks powoduje, że zaczyna się patrzeć na świat, przez jakby tak - bardziej różowe okulary ;P

No i nie sądzę, aby te ich przyjemności trwały tak długo, tylko po prostu, jeżeli chodzi o Jungsu, to Natalia działa z zadziwiającą szybkością ;D O ile oczywiście, to Ona dzwoni do drzwi.

p.s. Długo przyjdzie nam czekać na ciąg dalszy? ;)
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Design by Forum Komputerowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


logo
2008 – 2019 © SUPERJUNIOR.PL
Poprzednie adresy: Klik | Klik

Strona wygenerowana w 0,18 sekundy. Zapytań do SQL: 10