| FAQ | Szukaj | Użytkownicy | Grupy | Rejestracja | Zaloguj | Album | Download |


superjunior

Poprzedni temat «» Następny temat
Po prostu. (32/32) / Po prostu 2. (23/?)
Autor Wiadomość
RedWitch 
NIEStraszny tyran


Ulubieniec z SJ: Yesung, ZhouMi, Ryeo
Fav Pairing: RyeoMin, HeeMin
Grupa krwi: A Rh +
Kocham SuJu od: nie pami?tam dnia, kiedy ich nie kocha?am.
Wiek: 30
Dołączyła: 03 Maj 2011
Posty: 5775
Skąd: Bia?ystok
Wysłany: 2013-11-19, 23:00   

Dziękuję za Wasze komentarze <3333


23.



W popłochu narzucili ubrania na siebie i z mocno bijącym sercem przystanęli przy drzwiach, za którymi czekała zaproszona dziewczyna. Na nowo zrodziły się w nich wątpliwości dotyczące tego, czy powinna znać prawdę o ich związku, jednak teraz nie było już żadnego odwrotu.

Sungmin był pewien, że robią dobrze. W tej relacji czuł się znakomicie, a ukrywanie jej jedynie sprawiało mu ból. Chciał się nią cieszyć, chełpić. A wyglądało na to, że dziewczyna lidera pozostanie w ich życiu na dłużej, więc tym bardziej chciał czuć się komfortowo także przy niej.

Ryeo nie był za to przekonany co do rozmowy z dziewczyną. Wolał, żeby sprawa ich miłości pozostała w gronie zaufanych przyjaciół, bo z ukochaną można zawsze się rozstać a przyjaciele powinni pozostawać na zawsze.

-Cześć- Sungmin posłał jej szczery uśmiech i zapraszającym gestem wpuścił gościa do mieszkania.

-Witajcie- skinęła lekko głową i nieśmiałym krokiem skierowała się do salonu.

Przez moment zastanawiała się, czy usiąść na kanapie, czy po prostu stać i wlepiać spojrzenie w dywan. Co jak co, ale towarzystwo Super Junior dalej było dla niej czymś krępującym i niekomfortowym. Idole spoglądający na nią z plakatów teraz przyglądali się jej z nieodgadnioną miną. Rozejrzała się nagle dookoła. Kto wie, czy gdzieś nie krył się ten napastliwy zboczeniec Yesung? Do dziś nie mogła pozbierać się po rozmowie z nim, dlatego teraz wolała mimo wszystko uniknąć spotkania go.

-Może kawy?- Ryeo jak zwykle starał się jakoś załagodzić napiętą atmosferę, ale nie bardzo wiedział co zrobić, żeby ta rozmowa przebiegła tak dobrze, jak tego chciał Sungmin.

-Poproszę- znowu skinęła głową.

Wookie ucieszył się niezmiernie, bo mógł czmychnąć do kuchni i odetchnąć chociaż przez chwilę. Wiedział, że Ming i tak ze stresu niczego nie przełknie, więc mógł się skupić tylko i wyłącznie na swoich myślach podczas robienia napoju dla dziewczyny. Miał nadzieję, że to co robią przyniesie pozytywny skutek, inaczej trzeba będzie zacząć przejmować się tym, czy ukochana lidera niczego nie wygada lokalnej prasie bądź szalonym fankom przesiadującym w Koba Beans i MoBit.

Sungmin za to poczuł się zagubiony. Nagle przy jego boku zabrakło Ryeo, a rudowłosa przyglądała mu się niespokojnie. Jak zacząć rozmowę? Nigdy nie miał problemu z nawiązaniem porozumienia z kobietą, jednak ta była zupełnie inna! No i była zajęta, więc nie mógł bezkarnie uwodzić jej, próbując wmówić, że związek dwóch facetów jest czymś zwyczajnym.

-A więc co to za niespodzianka dla Jungsu?- zapytała wreszcie zdławionym głosem.

-Jaka niespodzianka?- Sungmin był zbity z tropu.

-No, dzwoniłeś w tej sprawie...

-A no tak!- chłopak przypomniał sobie, w jaki sposób zwabił tutaj dziewczynę lidera.

Zapomniał tylko wymyślić jakiegoś kłamstwa na poczekaniu. Bo kto przejmowałby się jakimiś niespodziankami dla lidera? I po co w ogóle? Nawet nie zasłużył, nie miał urodzin, a poza tym był stary i zapewne niebawem opuści ten świat. Warto więc było tracić pieniądze?


-A więc?- zniecierpliwiła się. Nie po to biegła przez pół miasta, aby teraz stać tutaj bez celu. Tym bardziej, że jak zwykle metro jej uciekło, ale to takich rzeczy jak pech po prostu przywykła.

-Tak naprawdę to chodzi o coś zupełnie innego...

Sungmin nagle postanowił zmienić strategię. Wiedział, że w Polsce żyją konserwatywni ludzie (nocą, gdy Ryeo już od dawna smacznie chrapał wtulony w jego bok, studiował wikipedię badając losy ludzi żyjących w Polsce, pamiętając o tym, że to bardzo zabobonny i zacofany kraj!), dlatego też należało jakoś wyjaśnić dziewczynie, że miłość męsko męska nie jest wcale niczym złym! Uśmiechnął się szeroko i spokojnie odetchnął, po czym znalazł się koło Natalii.

-Siadaj!- dłonią nacisnął na jej ramię, zmuszając ją do zajęcia miejsca na kanapie.

Nieskrępowany usiadł koło niej, rozwalając się na wygodnym siedzeniu. Znowu odetchnął głęboko. Od czego by tu zacząć? Najlepiej byłoby powiedzieć z grubej rury, ale nie chciał przecież jej wystraszyć. Może trzeba zastosować metodę małych kroczków i po kolei dojdzie jakoś do tego, że łączy ich miłość. W końcu lider mówił, że to inteligentna dziewczyna, a więc czas było to sprawdzić.

-Wiesz, że czasami bywa tak, że pomimo iż zna się kogoś wiele lat, to nie wie się o tej osobie wszystkiego do końca, prawda?- zagaił, przysuwając się do rudowłosej.

-No tak, ludzie wciąż mają jakieś sekrety...- spojrzała zaskoczona na chłopaka, ale nie wiedziała jak zareagować na jego nagłą bliskość.

-Tak właśnie bywa. I czasami zdarza się tak, że nagle jedna z tych osób zaczyna zupełnie inaczej patrzeć na drugą osobę...- posłał jej uśmiech swoich śnieżnobiałych zębów.

-Inaczej...?- Natalia tym razem wystraszyła się. Wiedziała, że jest atrakcyjna i w ogóle, ale nie sądziła, ze ktoś taki jak Sungmin straci dla niej głowę!

Nagle wyobraziła sobie siebie w długiej kwiecistej sukni. Po jej dwóch stronach stali Jungsu i Sungmin, każdy w srebrnej, błyszczącej zbroi. Nagle dobyli mieczy z pochwy i wycelowali w siebie nawzajem. Aaaaaaaaaa, czy to nie było marzenie każdej kobiety?! Dwóch bijących się o nią facetów?! Oczy zalśniły jej niczym gwiazdy, gdy snuła w głowie dalszy rozwój sytuacji.

-No wiesz, z uczuciem...- kontynuował chłopak, spoglądając na nią spod długich rzęs. Czy zacznie już rozumieć, do czego zmierza?

-Czyli oni się znają, tak? Ale wcześniej nie patrzyli na siebie w ten sposób i nagle patrzą?- upewniła się.

-Właśnie tak- Sungmin uśmiechnął się promiennie, a Natalia złapała za serce.

Tego jeszcze nie przeżyła. Oceniła szybko Sungmina. Był przystojny, męski, miły. Ideał faceta! Ale Jungsu również miał wiele zalet, powiedziałaby nawet, że więcej niż Ming. Od razu wiedziała, kogo kocha, ale wyznanie Sungmina mile połechtało jej kobiece ego. Już nie mogła się doczekać, jak zadzwoni do przyjaciółek i opowie im o swoim szczęściu! Może nie powinna była tak się ucieszyć, ale co mogła poradzić na swoją próżność? Każda dziewczyna byłaby wniebowzięta, gdyby dwóch przystojnych idoli kochało się w niej. A ona właśnie była tą szczęściarą. Najwyżej jakoś spławi potem Sungmina, ale na razie może popławić się w jego komplementach.

-A co na to Jungsu?- zapytała z wypiekami na twarzy.

-Akceptuje to. W końcu na miłość nie ma rady, prawda?- wzruszył ramionami. Był już pewien, że dziewczyna wie, co ma na myśli! Wiedział, że to proste i metodą małych kroczków dojdą powoli do sedna sprawy.

Nagle w jej głowie zakotłowała się myśl o poddającym się Jungsu, który macha białą flagą przed nosem Sungmina. Mógłby tak łatwo oddać ją innemu?! Niemożliwe! Gdzie jego duch walki?! Powinna jakoś go może zagrzać? Ale niewinny flirt z Sungminem raczej nie sprawi, że sflaczały Jungsu nagle poczuje przypływ sił.

-Nie ma nic przeciwko temu związkowi...?- skrzywiła się nieznacznie.

-No wiesz, na początku nie było łatwo mu pogodzić się z tym, ale mi też nie było łatwo... gdy sobie uświadomiłem, że to miłość, nie mogłem ukrywać tego przed nim, w końcu jest liderem.

Ryeo zalał wrzątkiem kawę, dodał mleczka i z cukiernicą zaniósł wszystko do salonu, w którym toczyła się rozmowa. Postawił wszystko na stoliczku i sam usiadł po drugiej stronie dziewczyny, chcąc jakoś pomóc Sungminowi w ugadywaniu jej.

-Powiedziałeś już jej o mojej miłości?- Wookie przysunął się bliżej, aż Natalii zrobiło się gorąco.

-Twojej miłości...?- rudowłosa zwróciła się twarzą do niego.

-Tak, mojej.

Tego jeszcze nie było. Właśnie dowiedziała się, że podkochuje się w niej aż trzech facetów na raz! W jej głowie nagle zrodziła się wizja Ryeo w srebrnej zbroi, który dołącza do walki o nią! Który z nich wygra?! I czy ona miała coś w tej kwestii do powiedzenia?! Zagubiona księżniczka wśród trzech napalonych na nią samców... szybko oceniła w myślach siłę każdego z nich i ze smutkiem uznała, że Jungsu w każzej z konkurencji byłby przegrany. Ani to gotować nie umie, ani śpiewać, ani walczyć na cokolwiek... mogła już właściwie sama oddać się któremuś z nich, żeby lider nie musiał się ośmieszać...

-No i mojej- przypomniał szybko Sungmin.

-Ale jak Jungsu może się w ogóle na to godzić?- zapytała zrozpaczona.

-Nie ma wyjścia, nie da się zabronić komuś miłości...- Ryeo położył dziewczynie dłoń na ramieniu, na co skamieniała.

-Ale to jest chore!

Zapadła cisza. Wookie wiedział, że Natalia tego nie zrozumie. Sam w sumie uważał, że przecież to niecodzienna sytuacja, aby mężczyzna kochał innego mężczyznę. Nie łatwo i mu samemu było zaakceptować to, co czuje, jednak to było zdecydowanie silniejsze od niego. Przełknął głośno ślinę.

Sungmin przegryzł wargę. Nie uważał tego wcale za chore, a wręcz przeciwnie! Miłość zawsze jest dobra i pozytywna, bez względu na to, jaką przybiera formę! No oczywiście o ile jest to odwzajemniona miłość, a nie jakiegoś pedofila do dziesięcioletniej dziewczynki. Czuł się z Ryeo szczęśliwy i spełniony, dlaczego to miało nazywać się mianem „chorej miłości”?

-E tam od razu chore. Miłość przecież nie jest zła...- Ming westchnął.

-No nie jest, ale w tej sytuacji... nie wiem jak to sobie wyobrażacie...

-Tak jak było dotychczas, tylko teraz zamierzamy okazywać to publicznie- odparł najstarszy.

Natalia znowu miała wizję. Siedzi na kolacji z całym SJ, a obok niej Jungsu trzyma ją za rękę, Sungmin masuje plecy, a Ryeo karmi widelczykiem... wiele kobiet nie narzekałoby na coś takiego, ale jej samej wydało się to z lekka nieprawdopodobne! Miłość miłością, ale co na to reszta zespołu? Nie krępowałoby ich to, że urządzają sobie takie orgie we czworo?

-Ale jak zareaguje na to reszta zespołu?- skuliła nogi i objęła je ramionami.

-Są jak najbardziej za tym- Ryeo uśmiechnął się do niej przyjacielsko, dalej delikatnie ściskając ją za rękę, ale to wcale nie uspokoiło dziewczyny.

-Nie dziwi ich ta sytuacja? Przecież... to chyba nie jest na co dzień spotykane?

Sungmin roześmiał się cicho. Na razie nie szło tak źle, widział, że opór dziewczyny słabnie trochę, bo próbuje dowiedzieć się wszystkich szczegółów ich związku. Gdyby od razu uciekła z krzykiem, to byłoby bardziej zastanawiające.

-Na początku byli tym trochę zaskoczeni, ale teraz traktują to zupełnie naturalnie...- powiedział Ryeo.

-... i dlatego cię tutaj zaprosiliśmy, bo również mamy nadzieję, że też zaczniesz traktować to naturalnie- dokończył Sungmin.


Natalia zdała sobie sprawę z tego, że oni mówią zupełnie poważnie. Byli gotowi na to, aby spotykać się z nią we troje, i nawet żaden nie zapytał jej o zdanie. A wręcz żądają, że ona sama zacznie traktować to zupełnie naturalnie! Czegoś tak absurdalnego jeszcze nie słyszała. Nawet Moda na Sukces nie ma tak zrytych scenariuszy jak to, co właśnie proponują jej przyjaciele chłopaka. Czy zaczną się nią wymieniać w nocy? A może będą chcieli wszyscy razem? Matko... na coś takiego idąc tutaj nie była w ogóle przygotowana!

-Naturalnie? Mam udawać, że nic się nie dzieje?- nie mogła wyjść z szoku.

-Z czasem przywykniesz do tej sytuacji...- Ryeo zaczął ją przekonywać.

-Przywyknę?!

-No tak... nie będziesz zwracać na to szczególnej uwagi- przytaknął Sungmin.

-Uważacie, że do czegoś takiego można tak po prostu przywyknąć?- zmartwiła się.

-No pewnie. Dlaczego miałabyś robić z tego problem?- Sungmin koniecznie chciał ją przekonać do swoich racji.

-No bo to nienormalne? Jak to sobie wyobrażacie? Że będę tutaj przychodzić i godzić się na to, abyście tak normalnie robili to?- wstała.

-No tak...

-Nie ma mowy! Nie będę już przychodzić!- tupnęła nogą i wybiegła z pokoju, a następnie z mieszkania.

-Nie ruszyła kawy...- zauważył cicho Ryeo.


Siedzieli dłuższą chwilę w ciszy, bijąc się z myślami. Prawdę mówiąc, to każdy z nich spodziewał się trochę innego zakończenia tej rozmowy. Na pewno w ich planach nie było ucieczki dziewczyny. A może powinni byli ją złapać i zmusić, aby nic nikomu nie mówiła? Albo zamknąć gdzieś w szafie i trzymać o chlebie i wodzie? To był całkiem dobry pomysł, szczególnie Ryeowook tak uważał. W końcu kiedyś rude wiedźmy paliło się na stosie, ta widać nie była wcale lepsza, skoro nie umiała zaakceptować ich miłości!

Natalia prawie zleciała ze schodów, próbując uciec jak najdalej od tych mężczyzn. Dotąd kochając Super Junior nie wiedziała, że za ich niewinnymi buźkami kryli się perwersyjni zboczeńcy, którzy zadowalali się jedną kobietą! No tak, to bardzo wygodne! Po co mają rozpieszczać parę panienek naraz, skoro można mieć jedną wspólną? Zawsze to ktoś inny się o nią zatroszczy. Nieźle to sobie wymyślili, ale ona nie da się namówić na coś tak obrzydliwego! Niech wybiją to sobie z głowy! Powinna była ocknąć się wcześniej... przecież podczas pierwszego spotkania już Yesung wzbudził jej wątpliwości. Przystawiał się i proponował jakąś dziwną sesję... dlaczego wtedy nie pomyślała o tym, że wtargnęła do gniazda zdemoralizowanych zboczeńców?! Czy w Korei w ogóle takie coś było legalne?! Już ona powie temu liderowi do słuchu. Niech sobie poszukają innej naiwnej!

Siwon depilował nogi, gdy usłyszał czyjś krzyk, który przypominał trochę wrzask dzikich świń. Zainteresowany wyskoczył z łazienki i pobiegł na górę, skąd dochodziły odgłosy. Od razu zobaczył lidera, kopiącego ze złością w drzwi Minwookowej parki.

-Hyung, jakiś nowy sport?- zapytał rozbawiony.

-Gdzie oni są?!- wrzasnął po raz któryś z rzędu i znowu kopnął drzwi.

-Uciekli i ukrywają się- poinformował mężczyzna, przeglądając się w lustrze, które stało na korytarzu. Heechul je tam umieścił, żeby codziennie oglądać siebie, gdy przechadzał się od pokoju do pokoju.

-No i bardzo dobrze, bo mają masę powodów, aby się ukrywać!- wytarł ślinę, która spływała mu z kącika ust.

-Ale hyung, to nie ich wina, ale Yesunga! To on szperał w twoim pokoju, nie masz powodu więc się złościć!- Siwon trzymał się planu, który ustalil przecież rano z chłopakami. Yesung i tak codziennie coś nawala, więc jak dostanie i dziś ochrzan, to się nawet nie zdziwi.

Lider przestał kopać i pobiegł do swojego pokoju. Rozejrzał się uważnie. Nienawidził, gdy ktoś w nim przebywał, a co już mówić o grzebaniu po szafkach! Zabije tego, kto dopuścił się takiej zbrodni. Zauważył ślady zostawione przez Siwona, a które wskazywały na Yesunga i pobiegł szukać swojej ofiary.
_________________
 
 
 
Chizuru 
Gryzę ^.^


Ulubieniec z SJ: Kyuhyun, Mi, Hee, Hyuk, Tusiu
Lover: Kyuhyun <3
Fav Pairing: ChangKyu
Grupa krwi: A Rh+
Kocham SuJu od: koniec stycznia 2013
Wiek: 23
Dołączyła: 10 Lip 2013
Posty: 275
Skąd: Poznań
Wysłany: 2013-11-23, 19:56   

JEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEST, W KOŃCU JEST NASTĘPNY ROZDZIAŁ!!!!!! <333333
Nie mogłam się doczekać, Reddy, naprawdę ^w^
A teraz wybacz, bo muszę coś koniecznie zrobić, zanim napiszę w miarę zrozumiały komentarz...
HAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHHA....
JHSDKAJHDOLUJSKJFBCLASJDHUKSJHGDFN.LZKSJDLIKJCHSBKUDJFHBNALIKDFHVBUJFHDCAILSKJHDFBVJKSHDFIAKUEHRUJHDFILKUJAHFUJVGBDKJAIYHFYURHGFHOIAUSFHIUJKHDIUAUKDJGFSKJHDFUHRJGDHFOIEYHFUKJAHSOIFDYHUKEJHDFOIEURHFHJDGHFJHYSKUEJDHFAL
.

.

.

Dobra, chyba już :D
O matko, ale mnie rozwaliłaś xD Miałam wielkiego banana na twarzy (chyba pójdę zaraz jakiegoś zjeść...), gdy to czytałam xD
RedWitch napisał/a:
(nocą, gdy Ryeo już od dawna smacznie chrapał wtulony w jego bok, studiował wikipedię badając losy ludzi żyjących w Polsce, pamiętając o tym, że to bardzo zabobonny i zacofany kraj!)

Seriously? XDDDD Tu jest o wiele więcej yaoistek, niż im się zdaje x3

RedWitch napisał/a:
Najwyżej jakoś spławi potem Sungmina, ale na razie może popławić się w jego komplementach.

No jak tak można xd
RedWitch napisał/a:
Natalia zdała sobie sprawę z tego, że oni mówią zupełnie poważnie. Byli gotowi na to, aby spotykać się z nią we troje, i nawet żaden nie zapytał jej o zdanie.

TRZECH JUNIORÓW JĄ PODRYWA, A TA JESZCZE NARZEKA?! Kij z tym, że wcale tak nie jest, no ale noo Q.Q
Cytat:
-Nie ma mowy! Nie będę już przychodzić!- tupnęła nogą i wybiegła z pokoju, a następnie z mieszkania.

No jak tak można x2
RedWitch napisał/a:
Siwon depilował nogi

...czo? o.o
RedWitch napisał/a:
-No i bardzo dobrze, bo mają masę powodów, aby się ukrywać!- wytarł ślinę, która spływała mu z kącika ust.

Biedni MinWook. Biedny Teuk. No i Yesiek ._.
Ciekawe, jak to wszystko odkręcą z Natalią...
Weny, Miszczu Reddy <33
 
 
 
Nuna 

Lover: Sungmin
Wiek: 29
Dołączyła: 07 Maj 2011
Posty: 421
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2014-03-07, 22:06   

tak se wpadam tu co jakiś czas i sprawdzam czy już wyszło w całości czy nie (bo w końcu chce wydrukować obie części i jakoś oprawić) ale ni ma... cały czas muszę czytać pierwszą część... no nie pozostaje mi nic tylko dalej sprawdzać i powiedzieć "RED HWAITING"... ;3 *patrzy mobilizująco w stronę strasznej adminki*
 
 
 
Naija1 
King of the Pirates


Ulubieniec z SJ: Eunhyuk, Sungmin, Ryeowook
Fav Pairing: EunHae, KyuMin
Grupa krwi: 0+
Kocham SuJu od: czerwiec 2012
Wiek: 23
Dołączyła: 27 Lip 2012
Posty: 2
Skąd: Koziegłowy
Wysłany: 2015-02-19, 20:04   

Dopiero teraz zauważyłam ten rozdział :D Uśmiałam się niemożliwie! Uwielbiam to opowiadanie ^^ Czy szykuje się jakiś nowy rozdział po roku?
 
 
RedWitch 
NIEStraszny tyran


Ulubieniec z SJ: Yesung, ZhouMi, Ryeo
Fav Pairing: RyeoMin, HeeMin
Grupa krwi: A Rh +
Kocham SuJu od: nie pami?tam dnia, kiedy ich nie kocha?am.
Wiek: 30
Dołączyła: 03 Maj 2011
Posty: 5775
Skąd: Bia?ystok
Wysłany: 2015-02-21, 19:42   

Naija1, przykro mi, na tę chwilę nie ma planowanych żadnych kontynuacji.
_________________
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Design by Forum Komputerowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


logo
2008 – 2019 © SUPERJUNIOR.PL
Poprzednie adresy: Klik | Klik

Strona wygenerowana w 0,13 sekundy. Zapytań do SQL: 10