| FAQ | Szukaj | Użytkownicy | Grupy | Rejestracja | Zaloguj | Album | Download |


superjunior

Poprzedni temat «» Następny temat
Po prostu. (32/32) / Po prostu 2. (23/?)
Autor Wiadomość
Fanka 
Małpka ;D


Ulubieniec z SJ: Wszyscy~
Lover: Eunhyuk
Fav Pairing: EunHae, KyuHyuk, QMi, XiuHan
Kocham SuJu od: 01.08.2011
Wiek: 19
Dołączyła: 05 Paź 2011
Posty: 1940
Skąd: Brzesko
Wysłany: 2012-11-25, 23:28   

Ah, Redziu nadrobiłam całe opowiadanie <3
Jak żałuję, że nie zaczełam czytać wczesniej xD
Naprawde cudowne <3
Bardzo lubie Twój sposób pisania
Chociaż troche żaluje, ze bede na bieżąco i bede musiała czekać na nowe części xDD
Ale naprawde świetne i pisz dalej <33
_________________
"We are not together for a moment but forever"

"We and you guys have feelings more than between a singer-fans"
~Lee Hyukjae to ELF

"If you don't support the 15, what kind of ELF are you?"
~Heechul

I'm one of those people you'll find within the Sapphire Blue Ocean

I'm a superman, so don't worry
~Yesung
 
 
 
Naamii 
MinWook shipper~


Ulubieniec z SJ: Ryeowook, Sungmin, Donghae
Lover: Lee Hyukjae, Park Jinyoung
Fav Pairing: EunHae
Grupa krwi: 0 Rh+
Kocham SuJu od: 20 Maj 2012
Wiek: 21
Dołączyła: 16 Cze 2012
Posty: 608
Skąd: Puławy
Wysłany: 2012-11-25, 23:39   

RedWitch napisał/a:
Omg, nie przejmuj się tym xDD wynagrodziłaś mi to tym długim komentarzem~

Ostatnio znów mam wenę na takie długaśne pisanie xD Musze po tym wyjeździe bez możliwości forumowania i nadmiernego postowania znów Cię pokatować moimi wypocinami, hihihih <333
RedWitch napisał/a:
Musisz na nią nakrzyczeć, bo ona za mało mnie katuje i zmusza :c potrzebuję więcej jej uwagi! :c

Już idę krzyczeć xD A ja mogę Cię katować? *_____* Czy jeszcze nie mam takiego zaszczytu? XD
RedWitch napisał/a:
Bardzo Cię wkurzyłam? XDD

Nie to, że wkurzyłaś, tylko wiesz, jak bardziej wytworzyć u czytelników coraz bardziej negatywną ocenę o postaciach xD Bo jak nie Sora, to Mandy będzie bardziej denerwować swoim głupim i godnym potępienia zachowaniem!
RedWitch napisał/a:
Naami, nie oczekuj w przyszłości żadnych scen intymnych, pff xD

Oh, no jak to? XDD Tak pięknie się to opisuje, a potem przeze mnie powtórnie czyta *_____* I tak to nie zmienia faktu, że ciągle drażnisz ten temat, a potem od niego momentalnie odbiegasz <33
RedWitch napisał/a:
ciesz się ich bliskościa

Ciesze się i to bardzo! Tutaj po prostu bliskości zawsze nie za mało <33 Niektóre sceny są przeurocze, a szczególnie te bliskie i bliskie, które prowadzą na właściwy tor, a nagle *bęc* i się ucinają, bo ktoś przypomni o głodzie, myciu czy wyjściu do pracy, aww <3 Ta scena z myciem zębów zawsze mnie prześladuje <33
RedWitch napisał/a:
nie wszystko musi się przecież sprowadzać do seksu i dobrze o tym wiesz! xD

No wiem, wiem... :c Ale to nie zmienia faktu, że uwielbiam takie sceny, aww <333 Czyżbym była większym perwersem od Ciebie? XD Miłość przybiera różne formy.. Ah, jestem takim niedojrzałym człowiekiem :c
RedWitch napisał/a:
poza tym im bardziej się ze sobą drażnią, tym bardziej trzymam Was w napięciu, kkkk.

Napięciu takim, że ledwo można co wytrzymać xD I tak w mojej głowie ta akcja potoczyła się na wiele sposobów... <33 Ah, powinnam pisać tego swojego MinWooka, a nie znów zatapiać się w twoim i zapominać wymyśloną fabułę, oh!
Ale tak nawiasem mówiąc - przecież mówiłaś, że będzie scena Ryeo seme? DDDDD; Czyżby ona już była, tylko ja jej nie zauważyłam? </33
Mam faze na Ryeo seme, aww <33 U mnie będzie Ryeo seme, na pewno *___*
_________________

Wook: Want to say something to girl you liked in high school?
Min: I didn’t like any girl.
Wook: Guy you liked works too.
 
 
 
RedWitch 
NIEStraszny tyran


Ulubieniec z SJ: Yesung, ZhouMi, Ryeo
Fav Pairing: RyeoMin, HeeMin
Grupa krwi: A Rh +
Kocham SuJu od: nie pami?tam dnia, kiedy ich nie kocha?am.
Wiek: 30
Dołączyła: 03 Maj 2011
Posty: 5772
Skąd: Bia?ystok
Wysłany: 2012-11-25, 23:50   

Manaa napisał/a:
Och, to nowość xD Wcześniejszych chyba nie czytałaś ;cc Mam nadzieję, że kolejne będziesz już czytać wszystkie ^^

Czytam zawsze wszystkie ale nie zawsze na nie odpisuję :P teraz postaram się odpisywać na wszystko xD

Manaa napisał/a:
Szczwany, ale umie zadbać o siebie i o swoje pragnienia jak widać :P

Oczywiście, w końcu sam pisze scenariusze własnych romansów^^

Manaa napisał/a:
Ma już większe przeżycia za sobą <3 Np. wąchanie pozostawionych w klasie przez sympatię ubrań :D

A może jeśli by go przyłapała ta dziewczyna, to poczułby się z lekka zawstydzony? xD albo zrozumiałby chociaż, że zachowuje się perwersyjnie xDD

Manaa napisał/a:
Dobrze, że chociaż jesteś tego świadoma! Przez Ciebie już żadna baśń nie jest dla mnie taka sama TT.TT Co z Ciebie za hyung w ogóle ;c? Niszczysz mi wspomnienia z dzieciństwa XD! I w dodatku chcesz niszczyć dalej, omo... :O

Przepraszam xD nie wiedziałam, że jest jakaś ocenzurowana wersja tych Baśni nooo xDDD ale to dobrze chyba, że uświadomiłam Cię! :c będziesz wiedziała czego Waszym dzieciom nie czytać xDD Dobry hyung ze mnie!

Manaa napisał/a:
Nom, chciałam xD Wiesz na co czekam, mam nadzieję, że się doczekam :P

Na co czekasz? :DDDD

Manaa napisał/a:
Omg, czyli już nigdy nic nie napiszesz :O? Ja mówiłam Ci już, że nie zamierzam więcej męczyć :cccc

Oh, czyli z przykrością zawiadamiam, że to był ostatni ep :cc


Fanka, nie żałuj, chociaż fakt, czekanie jest strasznie uciążliwe :cc też nie znosze czekać! :c ale mam nadzieję, że Ci się opłaci <33 dzięki, że czytasz :D

Naamii napisał/a:
Musze po tym wyjeździe bez możliwości forumowania i nadmiernego postowania znów Cię pokatować moimi wypocinami, hihihih <333

Ok, będę gotowa na trylogie Twojego autorstwa xDD

Naamii napisał/a:
Już idę krzyczeć xD A ja mogę Cię katować? *_____* Czy jeszcze nie mam takiego zaszczytu? XD

Możesz, ale wpierw nakrzycz na nią :c

Naamii napisał/a:
Oh, no jak to? XDD Tak pięknie się to opisuje, a potem przeze mnie powtórnie czyta *_____* I tak to nie zmienia faktu, że ciągle drażnisz ten temat, a potem od niego momentalnie odbiegasz <33

Lubię Cię denerwować <3

Naamii napisał/a:
Czyżbym była większym perwersem od Ciebie? XD

Na to wygląda! :c

Cytat:
Ale tak nawiasem mówiąc - przecież mówiłaś, że będzie scena Ryeo seme? DDDDD; Czyżby ona już była, tylko ja jej nie zauważyłam?

Nie było xDDDDDDDDDDDDD ale sama już nie wiem czy będzie! xD
_________________
 
 
 
Fanka 
Małpka ;D


Ulubieniec z SJ: Wszyscy~
Lover: Eunhyuk
Fav Pairing: EunHae, KyuHyuk, QMi, XiuHan
Kocham SuJu od: 01.08.2011
Wiek: 19
Dołączyła: 05 Paź 2011
Posty: 1940
Skąd: Brzesko
Wysłany: 2012-11-26, 00:11   

Redziu, wiedz, że dla Twojego opowiadania czasami nie spałam noce i potem byłam śpiąca w szkole xDD Będę czekać na następna część <3
_________________
"We are not together for a moment but forever"

"We and you guys have feelings more than between a singer-fans"
~Lee Hyukjae to ELF

"If you don't support the 15, what kind of ELF are you?"
~Heechul

I'm one of those people you'll find within the Sapphire Blue Ocean

I'm a superman, so don't worry
~Yesung
 
 
 
RedWitch 
NIEStraszny tyran


Ulubieniec z SJ: Yesung, ZhouMi, Ryeo
Fav Pairing: RyeoMin, HeeMin
Grupa krwi: A Rh +
Kocham SuJu od: nie pami?tam dnia, kiedy ich nie kocha?am.
Wiek: 30
Dołączyła: 03 Maj 2011
Posty: 5772
Skąd: Bia?ystok
Wysłany: 2012-11-26, 00:13   

Fanka, przepraszam, że przeze mnie nie mogłaś spać :cccccccccccccccccccccccccccccccc teraz musisz się wyspać za wszystkie czasy xD
_________________
 
 
 
Fanka 
Małpka ;D


Ulubieniec z SJ: Wszyscy~
Lover: Eunhyuk
Fav Pairing: EunHae, KyuHyuk, QMi, XiuHan
Kocham SuJu od: 01.08.2011
Wiek: 19
Dołączyła: 05 Paź 2011
Posty: 1940
Skąd: Brzesko
Wysłany: 2012-11-26, 00:36   

Redziu, i tak się nie wyśpie, bo musze chodzić do szkoly :c tak to bym cały dzień spała xDDD
_________________
"We are not together for a moment but forever"

"We and you guys have feelings more than between a singer-fans"
~Lee Hyukjae to ELF

"If you don't support the 15, what kind of ELF are you?"
~Heechul

I'm one of those people you'll find within the Sapphire Blue Ocean

I'm a superman, so don't worry
~Yesung
 
 
 
Dorothea 
meow~

Ulubieniec z SJ: Ryeowook
Wiek: 28
Dołączyła: 24 Sty 2012
Posty: 3001
Skąd: wrocław
Wysłany: 2012-11-26, 09:35   

RedWitch napisał/a:
Na czym?! XD

na seksie? xD
 
 
 
Rena23 
Oppa Oppa~


Ulubieniec z SJ: ~Kyuhyun <333~ Eunhyuk
Lover: Kyuhyun, Donghae, Eunhyuk, Sungmin, Zhou Mi
Fav Pairing: EunHae <333 QMI, KyuHae, MinWook, KyuHyuk
Grupa krwi: Rh+0
Kocham SuJu od: Sierpień 2011
Wiek: 23
Dołączyła: 02 Sie 2012
Posty: 165
Skąd: Choszczno (Szczecin)
Wysłany: 2012-11-26, 14:32   

RedWitch, na początek przepraszam że nie dopiero teraz piszę, ale nie miałam kiedy nawet T____T ostatnio masa sprawdzianów, wiec trudno mi znaleść czas na cokolwiek T__T Matko kocham Cię strasznie <333333 i Twojego MinWook <33 jest boski *_____* nie wiem co mogę opisać w tej chwili, ten rozdział czytałam chyba z setki razy, bardzo miły i śmieszny zarazem *____*

Cytat:
- Mieliśmy rano wstać…- starszy ciężko łapał oddech, próbując przemówić młodszemu do rozsądku.

- Wiem… ale jest tak przyjemnie!- Ryeo w takich momentach zawsze zachowywał się jak dziecko. Nie lubił przerywać zabawy i mocno się buntował przeciw takim rzeczom.

Nie wiem czemu ale lubię ten fragment ^^

RedWitch napisał/a:
Sungmin aż się zachwiał. Nie pamiętał już, kiedy Wookie był taki władczy w stosunku do niego. I zdecydowany. Ale musiał przyznać, że taka strona ukochanego bardzo mu odpowiadała. Lubił, gdy widział, że Ryeo też zależy na tym związku i stara się spędzać z nim czas częściej i intymniej. Dlatego też szybko wykonał polecenie chłopaka i ściągnął z siebie powoli ubranie. Wpierw górę, rozpinając koszulę, guziczek po guziczku. Gdy zobaczył zniecierpliwienie Ryeo, wreszcie zrzucił ją z siebie, ukazując swoje szerokie ramiona i ładne obojczyki. Teraz pozostał mu dół.

- Twoja kolej- powiedział, zakładając ręce na siebie.

- Och, tak chcesz się bawić?- Ryeo wystawił język, ale nie stawiał oporu.


Oo too jest fajne *____________* aa na początku myślałam że trochę więcej zajdzie w tej łazience awww~ ale i tak byłam usatysfakcjonowana ^^ Ale nie spodziewałam się po Ryeo takiej dominacji ^^ Awww~ to takie słodkie ^^ jak by to Min określił podniecające :3

RedWitch napisał/a:
- Zła BABAMING cię zje! Hahah! Proś o litość!- zmienił głos na skrzeczący, wymachując przy tym mocniej maszynką.

- BabaMingu, proszę, nie jedz małego WookiJasia! Zjedz SoroMałogosie!- zapłakał głośniej, również zmieniając swój głos.

- Zjem was oboje! Jestem tak głodną BabaMingiem, że pomieszczę was w moim brzuszku, hahah!- zrobił trwogą minę i przysunął maszynkę do policzka chłopaka.


Hahahaha rozwaliło mnie to totalnie XD Hahaha BabaMing XD Matko boskie <33333
Na prawdę udał Ci się ten rozdział ^^ a tak właściwe kiedy będzie następna część ? *___* Mam nadzieję ze nie długo <3333333
_________________
One Love, One Kiss, To My Heart~ Mogę być nie obecna-szkoła T_T
 
 
Manaa 
Kya kya~!


Ulubieniec z SJ: Henry
Lover: Ryeowook
Fav Pairing: KyuWook
Wiek: 25
Dołączyła: 27 Maj 2011
Posty: 6363
Skąd: Rzeszów/Lublin
Wysłany: 2012-11-27, 14:41   

RedWitch napisał/a:
Czytam zawsze wszystkie ale nie zawsze na nie odpisuję :P teraz postaram się odpisywać na wszystko xD
Nie musisz odpisywać xD Wystarczy, że mi powiesz, że czytasz, będę wiedzieć, że nie produkuję się na darmo ;c

RedWitch napisał/a:
A może jeśli by go przyłapała ta dziewczyna, to poczułby się z lekka zawstydzony? xD albo zrozumiałby chociaż, że zachowuje się perwersyjnie xDD
Myślę, że najpierw by się zawstydził, ale szybko by mu przeszło :P

RedWitch napisał/a:
Przepraszam xD nie wiedziałam, że jest jakaś ocenzurowana wersja tych Baśni nooo xDDD ale to dobrze chyba, że uświadomiłam Cię! :c będziesz wiedziała czego Waszym dzieciom nie czytać xDD Dobry hyung ze mnie!
Wcale nie jest dobrze :c! Wolałam żyć w nieświadomości >.< Zły hyung z Ciebie, bardzo zły ;c!

RedWitch napisał/a:
Na co czekasz? :DDDD
Na coś, co mi obiecałaś jakieś pół roku temu, a potem perfidnie unikałaś realizacji tej obietnicy :P

RedWitch napisał/a:
Oh, czyli z przykrością zawiadamiam, że to był ostatni ep :cc
Szkoda :c

RedWitch napisał/a:
Naamii napisał/a:
Już idę krzyczeć xD A ja mogę Cię katować? *_____* Czy jeszcze nie mam takiego zaszczytu? XD

Możesz, ale wpierw nakrzycz na nią :c
Po pierwsze - Naamii, przestań to nazywać zaszczytem :O I katuj ją zamiast mnie, bo dla mnie nie chce się jej już pisać :c
Po drugie - Naamii jest zbyt kochana, żeby na mnie nakrzyczeć <33
_________________


MC: Ryeowook, what’s your Super Girl like?
Ryeowook : My Super Girl is my future daughter…
 
 
 
Naamii 
MinWook shipper~


Ulubieniec z SJ: Ryeowook, Sungmin, Donghae
Lover: Lee Hyukjae, Park Jinyoung
Fav Pairing: EunHae
Grupa krwi: 0 Rh+
Kocham SuJu od: 20 Maj 2012
Wiek: 21
Dołączyła: 16 Cze 2012
Posty: 608
Skąd: Puławy
Wysłany: 2012-11-27, 16:46   

Manaa napisał/a:

Cytat:
RedWitch napisał/a:
Oh, czyli z przykrością zawiadamiam, że to był ostatni ep :cc

Szkoda :c

Ejejeje!! Żadnych teorii spiskowych mi tu~ Nie uzależniaj swojego opka od jednej osoby, oh <33 Staję się zazdrosna! i jestem pewna, że Manaa też dalej mocno pragnie czytać dalej kolejne rozdziały! <3
RedWitch napisał/a:
Na to wygląda! :c

Jobosze, to ja poproszę dostęp do SJrotic, aw <33 Ale tak na serio, chyba sama już za dużo opisywałaś bądź czytałaś i oglądałaś takich scen, że aww. masz już po prostu dość? XD W końcu jesteś ode mnie starsza o całe 9 lat, ile można dodatkowo wszystko przedawkować xD
RedWitch napisał/a:
Lubię Cię denerwować <3

To ja już wiem xD
RedWitch napisał/a:
Nie było xDDDDDDDDDDDDD ale sama już nie wiem czy będzie! xD

Jakie 'nie będzie'? Żadne nie będzie XDDD No,no, no, nie ładnie tak obiecywać a potem nagle odrzucić obiecanke w tył, oh!
I wogle pamiętaj, że nie piszesz MinWooczka tylko dla Manyy xDDD
Gdyby tak było, to nie zaszczyciłabym Cię moimi komentarzykami długimi jak morze, aww <333
Manaa napisał/a:
Po drugie - Naamii jest zbyt kochana, żeby na mnie nakrzyczeć <33

Manaa napisał/a:
Po pierwsze - Naamii, przestań to nazywać zaszczytem :O I katuj ją zamiast mnie, bo dla mnie nie chce się jej już pisać :c

Jak to nie chce dla Ciebie pisać? :C RED! Tak nie można, oh :c
Ojej *__________* Manaa, nie znasz mojego drugiego oblicza xDD A krzyczeć potrafię <333 Tylko na pisząco się nie da, oh <3
Red, po prostu masz pisać xD A ty Manaa nie rezygnuj z katowania jej o MinWooka~
Nie bawcie się moim serduszkiem, aw :c Ja tu cierpię między wami >__<
_________________

Wook: Want to say something to girl you liked in high school?
Min: I didn’t like any girl.
Wook: Guy you liked works too.
Ostatnio zmieniony przez Naamii 2012-11-27, 16:48, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
RedWitch 
NIEStraszny tyran


Ulubieniec z SJ: Yesung, ZhouMi, Ryeo
Fav Pairing: RyeoMin, HeeMin
Grupa krwi: A Rh +
Kocham SuJu od: nie pami?tam dnia, kiedy ich nie kocha?am.
Wiek: 30
Dołączyła: 03 Maj 2011
Posty: 5772
Skąd: Bia?ystok
Wysłany: 2012-11-27, 17:25   

Fanka, a, skoro i tak nie zamierzasz się wyspać, to racja, nie mam za co przepraszać <3 katuj się wiec dalej xDD

Dorothea napisał/a:
na seksie? xD

Ah, każdy chciałby seksu! xD oszaleję chyba hahaha xDD

Rena23, skoro czytałaś ten rozdział setki razy, to pewnie znasz go na pamięć? hahaha, mam nadzieje, że NIE XD nawet ja nie znam na pamięć własnych opowiadań :c kiedyś poeci znali swoje wiersze! :c

Rena23 napisał/a:
a tak właściwe kiedy będzie następna część ? *___* Mam nadzieję ze nie długo <3333333

Nie mam pojęcia, jakoś mi pisanie nie idzie ostatnio dobrze :P

Manaa napisał/a:
Nie musisz odpisywać xD Wystarczy, że mi powiesz, że czytasz, będę wiedzieć, że nie produkuję się na darmo ;c

Czytam, ale mam też nadzieję, że odpisywanie wejdzie mi w nawyk xD

Manaa napisał/a:
Wcale nie jest dobrze :c! Wolałam żyć w nieświadomości >.< Zły hyung z Ciebie, bardzo zły ;c!

Ahhh! Straszny Tyran do tego? XDDDDDDDDDD aww. w ogóle wiesz jak to sexy brzmi? "you're so baaad hyuuung, mrrr" xD

Manaa napisał/a:
Na coś, co mi obiecałaś jakieś pół roku temu, a potem perfidnie unikałaś realizacji tej obietnicy :P

Ja nie unikam, tylko okoliczności niesprzyjające są! xD

Naamii napisał/a:
Jobosze, to ja poproszę dostęp do SJrotic, aw <33

Ok, jak sie zestarzejesz! :D

Naamii napisał/a:
W końcu jesteś ode mnie starsza o całe 9 lat, ile można dodatkowo wszystko przedawkować xD

O TY chamie, teraz mi wiek wypominasz... xDDD

Naamii napisał/a:
Gdyby tak było, to nie zaszczyciłabym Cię moimi komentarzykami długimi jak morze, aww <333

Hahahahah. Będę o tym pamiętać :P

Naamii napisał/a:
Nie bawcie się moim serduszkiem, aw :c Ja tu cierpię między wami >__<

Nie cierp! xD nie musisz cierpieć, przecież nie bijemy Cię xDDDD
_________________
 
 
 
Naamii 
MinWook shipper~


Ulubieniec z SJ: Ryeowook, Sungmin, Donghae
Lover: Lee Hyukjae, Park Jinyoung
Fav Pairing: EunHae
Grupa krwi: 0 Rh+
Kocham SuJu od: 20 Maj 2012
Wiek: 21
Dołączyła: 16 Cze 2012
Posty: 608
Skąd: Puławy
Wysłany: 2012-11-27, 17:40   

RedWitch napisał/a:
Ok, jak sie zestarzejesz! :D

Jeszcze kilka lat ;~~; Dobrze, mam nadzieję, że wytrwam xD A w innym wypadku Cię zaszantażuje i zmuszę, hahahah! Zrób mi prezent urodziny <333
RedWitch napisał/a:
O TY chamie, teraz mi wiek wypominasz... xDDD

hahahahahaha~ Ja jestem otoczona towarzystwem starszego rodzeństwa, więc różnica tylu lat to i tak dla mnie mało xDD Aw, fajnie być ciocią i wogle~
RedWitch napisał/a:
Hahahahah. Będę o tym pamiętać :P

Dużo moich słów zapamiętujesz, po co Ci one? XD
RedWitch napisał/a:
Nie cierp! xD nie musisz cierpieć, przecież nie bijemy Cię xDDDD

To ból psychiczny, nie fizyczny xD
Życzę weny, jak mówisz, że słabo idzie pisanie D:
Czasami mam własne napady i czuję, że mogłabym napisać kilka rozdziałów na raz, a potem nagle mnie to wszystko opuszcza i piszę tylko kawałek pierwszego, aww <33
_________________

Wook: Want to say something to girl you liked in high school?
Min: I didn’t like any girl.
Wook: Guy you liked works too.
 
 
 
Dorothea 
meow~

Ulubieniec z SJ: Ryeowook
Wiek: 28
Dołączyła: 24 Sty 2012
Posty: 3001
Skąd: wrocław
Wysłany: 2012-11-27, 18:09   

RedWitch napisał/a:
Ah, każdy chciałby seksu! xD oszaleję chyba hahaha xDD

Bo dawno nic takiego nie było xD
Btw. kiedy będzie następna część?
 
 
 
RedWitch 
NIEStraszny tyran


Ulubieniec z SJ: Yesung, ZhouMi, Ryeo
Fav Pairing: RyeoMin, HeeMin
Grupa krwi: A Rh +
Kocham SuJu od: nie pami?tam dnia, kiedy ich nie kocha?am.
Wiek: 30
Dołączyła: 03 Maj 2011
Posty: 5772
Skąd: Bia?ystok
Wysłany: 2012-11-28, 00:11   

Opko piszę dla wszystkich, ale Manaa w szczególności sobie zasłużyła, bo jestem z niej taka dumna! <3 wreszcie będzie spełniać swoje marzenia^^ haha, Marzena i marzenia. Pasuje do siebie xDD

Miłego czytania, robaczki~


21.


Od tamtego dnia ani Sungmin ani Ryeo nie dowiedzieli się, co stało się owej nocy, gdy Siwon wypił leeteukowe wino. Wszystko było tak silnie owiane tajemnicą, że nawet największy plotkarz Yesung nie miał pojęcia co zaszło tamtego wieczora. Ani lider ani Siwon nie wspomnieli już o niczym słowem i za każdym razem, gdy ktoś próbował nakierować rozmowę na ten temat, zmieniali szybko tor konwersacji, w nadziei, że nigdy nie wyda się ich tajemnica.

Oczywiście Wookie bardzo cieszył się z tego, że wreszcie nie tylko on zauważył to, że Siwon jest dziwnym członkiem zespołu. Nareszcie poczuł pewnego rodzaju satysfakcję, w nadziei, że lider ukarał go i młodszy odpokutował za wszystkie swoje grzechy. Nie mógł jednak cieszyć się na głos, gdyż wiedział doskonale jak jego chłopak reagował na to, że wciąż żywił niechęć do Siwona. A, że obiecał sobie, iż tym razem nie zniszczy tego związku swoim bezmyślnym zachowaniem, po prostu milczał, w duszy podśmiewując się z Siwona.

Sungmina za to niewiele obchodziło to, co wydarzyło się pomiędzy mężczyznami. Bardziej zastanawiał go fakt, czy nie powinni wyznać Natalii, że się kochają. Bądź co bądź, ten związek pomiędzy nią a liderem wyglądał dosyć poważnie, a więc chyba należało przypuszczać, że nie rozstaną się w najbliższym czasie. No skoro nie uciekła po spotkaniu z Yesungiem, to musiała być miłość…

Tylko jak jej to wyznać? Nie mógł przecież iść do niej z Ryeo i z grubej rury walnąć jej tekst o tym, że sypiają ze sobą. Poza tym Leeteuk zabiłby ich za to niezwłocznie, zakrywając wszelakie ślady ich wcześniejszego istnienia. I tak byli niezbyt popularnymi członkami zespołu, kto by zauważył ich nagłe zniknięcie?

Mimo wszystko nie mogli dalej tego ukrywać. Natalia nie była byle kim, w końcu należała już prawie do ich Super Juniorowej rodzinki, dlatego też ta kwestia musiała pozostać wreszcie rozwiązana! Najważniejszy był tylko sposób w jaki ją o tym powiadomią.

No i reakcja. Sungmin nie mógł zapominać o tak ważnym problemie jak reakcja dziewczyny na tą niespodziewaną wiadomość. Z pewnością nie codziennie słyszy od przyjaciół, że są w homoseksualnym związku. Najbardziej bał się, że po prostu tym razem wystraszy się i lider będzie ich o to obwiniał do końca życia.

Doskonale pamiętał, jak kiedyś Donhgae bawił się w pokoju lidera, malując obrazki farbami. To był uroczy widok, cały zespół rozpływał się nad zachowaniem swojego przyjaciela. Jednak gdy farba przypadkiem wylądowała na śnieżnobiałej ścianie Leeteuk’a, cały pokój zamarł. Połowa ulotniła się, zanim ten zdążył otworzyć w ogóle usta. Druga połowa modliła się skrycie, aby lider dostał zawału od razu na miejscu, oszczędzając im miesięcznych cierpień.

Jednak Bóg nie wysłuchał ich modlitw. Jungsu nie dość, że nakrzyczał na Hae, to potem przez dokładnie 7 miesięcy, 12 dni i 2 godziny wypominał im codziennie, że przez ich głupie pomysły musiał malować ścianę od początku na śnieżno biało. I że ten akurat kolor jest unikatowy! Przy okazji musieli zrobić zrzutkę na farbę.

Dlatego też Sungmin nie chciał, aby Leeteuk z rozpaczy po stracie dziewczyny, przez kolejne 7 miesięcy albo i dłużej wypominał im to, że to z ich powodu odeszła. Jednakże nie mogli dalej udawać przed Natalią, że jedyne co ich łączy, to wspólne kąpiele i udawanie bajek Grimmów.

Tylko teraz problemem pozostawało to, w jaki sposób powiedzą jej o tym. Wprost byłoby zbyt zuchwałe. Pisać list zbyt niekulturalne. Może zadzwonić? Nie, odpada. Pomyślałaby, że robią sobie z niej jaja. Sungmin miał nie lada problem. W sumie to nie wiedział nawet, co Ryeo myśli o tym, aby wyznać wszystko Natalii.

- CO?! Ale po co chcesz jej mówić?- Wookie właśnie sprzątał w swojej kuchni, nie pozostawiając ani okruszka na blacie stołu.

- Lider mówił, że ona teraz będzie nas często odwiedzać. Nie chcę wciąż się kryć i siedzieć z daleka od ciebie- naburmuszył się. Ryeo powinien był sam wpaść na to, a nie zadawać dziwne pytania.

- Mieliśmy trzymać to w tajemnicy. Nie jest żoną Leeteuka, nie musi wiedzieć o tym- Wookie nie zamierzał ustąpić. Jeśli dowie się jedna osoba, kto wie, czy nie dowie się potem o tym cała opinia publiczna.

- Aha, czyli wolisz udawać, że nic nas nie łączy, dobrze- Sungmin prychnął. Nie takiej odpowiedzi ukochanego się spodziewał i nie mógł ukryć zawodu.

W sumie to inaczej sobie wszystko wyobrażał. Sądził, że Ryeo rzuci się na jego szyję z radości, że wreszcie wyszedł z takim pomysłem i nie chce ukrywać ich przepięknej miłości! W końcu szczere uczucie zawsze wygrywa, a komentarze postronnych ludzi nie powinny tak ranić. A mimo wszystko Wookie zareagował tak, jak nie powinien. Jak zwykle stąpał twardo po ziemi, myśląc realnie nad każdym problemem, który ich dotykał. Ale czy nie byłoby lepiej, gdyby nie musieli już się z tym mierzyć sami? Powiedzenie zespołowi było dobrym wyjściem, może więc wyznanie tego Natalii też sprawi, że atmosfera stanie się lżejsza gdy zacznie ich regularnie odwiedzać?

Postanowił, że powie o wszystkim dziewczynie, bez względu na to, co myślą sobie inni. To w końcu jego związek, miał prawo zrobić z tym, co tylko chciał. Potem przekona Ryeo co do tego, że miał rację, bo jako starszy, racje miewał z zasady.

- Oh, obraziłeś się?- Wookie stanął nad chłopakiem, bacznie obserwując jego ruchy. Znał ten wyraz twarzy. Nie znosił, kiedy tak się zachowywał. Gdy usta robiły się w podkówkę a oczy mrużyły do kształtu migdałów. To zawsze oznaczało tylko jedno- dziecięce zachowanie jego drugiej połówki.

- Pfff. Nie interesuj się- nadął policzki i wlepił oczy w stół. Złamie Wooka, jeśli będzie musiał! Milczeniem załatwi wszystko! Albo słodkimi minkami. Wiedział, że młodszy nie zniesie jego zachowania na dłuższą metę, więc i tak w końcu zgodzi się wszystko wyznać Natalii.

- Weź nie bądź taki. Chyba nie obraziłeś się jak dziecko?- to już nie było zabawne! Dlaczego on nim tak manipulował?! Nie umiał zrozumieć tego, że ich tajemnica może narobić więcej szkody niż pożytku?!

- Idź sobie stąd! – burknął, odsuwając się od osłupiałego Ryeo.

- To moja kuchnia…

- No to ja sobie pójdę!- wstał i prychając opuścił pomieszczenie, udając, że wcale a wcale nie obchodzi go to, co teraz myśli sobie Ryeo- i sam sobie obejrzę dramę- syknął jeszcze na odchodne, znikając z zasięgu wzroku młodszego.

Ryeo westchnął i przysiadł na krześle, pozostawionym przez Sungmina. Naprawdę czasami nie rozumiał swojego chłopaka. Raz zachowywał się jak dorosły odpowiedzialny mężczyzna, żeby zaraz zabierać zabawki wyznaczając granice swojej piaskownicy.

Dlaczego nie mógł być konsekwentny? Dlaczego w jego drobnym ciele mieściły się dwie zupełnie różne osoby? Zupełnie jak w jego samym…tym trudniej było mu zrozumieć Sungmina, gdyż nie wiedział co tym razem spowodowało nagłą zamianę w jego zachowaniu. Argumenty do niego nie trafiały, może więc cielesne przyjemności? Coś na pewno musiało przemówić starszemu do rozsądku. A teraz jeszcze straszył go, że będzie sam oglądał dramy! Pff, odkąd pamiętał, to jego domeną było śledzenie losów wszystkich serialowych rodzin! Sungmin przejął ten rytuał od niego samego, nie mógł go zastąpić! Co za pacan. Jeśli sądzi, że tą groźbą go złamie, to się mylił! I co z tego, że w ich pokoju stała śliczna plazma podarowana przez chińskie fanki. W salonie też przecież mieli telewizor! Może nie był najwyższych lotów, może nie miał HD, może czasami obraz migotał a dźwięk przerywał… nieważne! I tak nie przegapi ani jednego odcinka, tylko dlatego, bo ten uparciuch się na niego boczył bez powodu!

Jeśli chce wojny, będzie ją miał! Skoro nie chciał oglądać z nim dramy, nie było problemu. Był w stanie sam sobie przecież poradzić. Nie musi przecież komentować co chwilę akcji jak to miał w zwyczaju, gdy obok niego leżał Sungmin. Pff, może przecież trzymać to w sobie! Zresztą, kto wie, czy Hae nie ma ochoty na oglądanie z nim dramy?

Postanowił sprawdzić to! Z radosnym uśmiechem wybiegł z mieszkania i poczłapał na wyższe piętro, aby przedstawić przyjacielowi swój plan. Chciał początkowo zaprosić Yesunga, ale zmienił zdanie, gdy przypomniał sobie, jak wyglądają seanse z hyungiem…

- Aww! Ona zaraz ich nakryje! Hyung, hyung! Ona zaraz ich nakryje!

- …

- Aww! Nakryła ich! Ciekawe co teraz zrobi SooHwa! Rzuci męża?! Jak myślisz? Hyung?!

- …

- Spoliczkowała go! Hyung! Hyung! Śpisz…?

- Oh, a to się już zaczęło?


Ryeo do dziś pamiętał, jak Yesung przez całą godzinę wolał wrzucać selki na twittera, ignorując jego paplaninę i oczywiście dramę, która leciała w tle. Nie chciał, aby to powtórzyło się ponownie, dlatego też najlepiej, jeśli potowarzyszy mu nikt inny, jak Hae!

Przystanął pod drzwiami jego pokoju, bijąc się z myślami. Na pewno dobrze robił? A może lepiej byłoby po prostu pójść do Sungmina i go przeprosić a następnie wtulić się w jego tors i spokojnie oglądać kolejny odcinek? O taak, strasznie chciał to zrobić! Ale od razu przed oczami zobaczył triumfalny uśmiech starszego. Nie, nie mógł na to pozwolić. Nie da mu tej satysfakcji! Prędzej oszaleje oglądając dramy z Yesungiem lub Hae niż zdecyduje się na to, aby wyszło na to, że Sungmin wygrał!

Hae był niczym wielkie dziecko. Cieszyło go niemal wszystko, a propozycja Ryeo wręcz sprawiła, że dostał magicznych skrzydeł. Zaczął skakać po łóżku, krzycząc coś niezrozumiałego pod nosem. No tak, nie od dziś było wiadomo, że Hae niewyraźnie mówi, ale akurat teraz mógłby się trochę postarać i wydusić z siebie coś, co brzmi chociaż trochę jak koreański. Przynajmniej na czas oglądania dramy..

- Chodźmy, chodźmy!- starszy nie mógł przestać się ekscytować. Złapał Ryeo za przegub dłoni i pociągnął za sobą aż do salonu, w którym stał przeklęty, wiecznie psujący się telewizor. I oczywiście każdy wiedział, dlaczego ich sprzęt dogorywał.

Hae miał tą dziwną przypadłość, że gdy nie mógł zasnąć, przychodził do salonu i nocami oglądał zagadki, rebusy i inne gry, próbując udowodnić wszystkim i sobie, że jest świetny w te klocki. Niestety, ilekroć udawało mu się dodzwonić do studio, jego odpowiedzi były albo niewyraźne z nadmiernej ekscytacji, albo złe, więc cały dorm naśmiewał się z nieporadnego Hae.

Tym razem jednak nic nie miało znaczenia. Wookie wiedział, że ten odcinek dramy i tak mu się nie spodoba. Zawsze tak było, gdy oglądał je w poczuciu, że pokłócił się z Sungminem. Nie mógł w ogóle się skupić, wciąż rozmyślając i analizując każdy moment ich rozmowy. Nie znosił tych dni, kiedy w niezgodzie opuszczali kuchnię bądź inne pomieszczenie, aby w samotności zająć się swoimi obowiązkami. Czuł, że wtedy wszystko idzie nie tak, jak powinno, a rzeczy, które powinny sprawiać mu radość, drażnią go.

- To co dziś oglądamy?- zapytał starszy, rozsiadając się wygodnie na sofie. Uśmiech oczywiście nie schodził mu z twarzy.

- Oh, lecą powtórki You’re beautiful, ale nie oglądałem tego wcześniej, bo mieliśmy strasznie napięty grafik- wyjaśnił, przełączając kanały w poszukiwaniu właściwego.

- Dobraa- Hae wbił oczy w ekran, robiąc nieodgadnioną minę. Ryeo wolał nie wiedzieć, o czym teraz myśli, o ile w ogóle.

To była najgorsza godzina jego życia. Nawet wizyta u dentysty nie powodowała u niego takiej chęci ucieczki, jak w tamtym momencie maraton z Hae. Już na samym początku dramy starszy pokazał, że ma doskonałe poczucie humoru, nie przerywając swojego śmiechu ani na minutę, przez co Ryeo musiał nauczyć się czytania z ruchu ust aktorów, żeby zrozumieć cokolwiek. Kiedy wreszcie uznał, że opanował to do perfekcji, Hae zamarł.

- Czemu się nie śmiejesz?- zapytał wreszcie, zastanawiając się, co tak wstrząsnęło chłopakiem.

- Zgubili się! Ryeo! Czy oni się odnajdą?! Powiedz! Ojej! Pamiętam, jak kiedyś Leeteuk hyung też nas zostawił i sobie pojechał!- i to był kolejny moment najgorszej godziny Ryeo. Objawiał się tym, że starszy przez kolejne 10 minut opowiadał o tym zdarzeniu, które miało miejsce już dobre parę lat temu, ale dalej żyło własnym życiem w głowie Hae.

Boże, kiedy ta drama wreszcie się skończy?! Wskazówki nie przesuwały się ani o milimetr, nie dając nadziei na szybki finał. A Hae dopiero się rozkręcał…

- Ah! Zaraz się pocałują! Mówię ci, pocałują się!

-…

- Są już tak blisko! Wookie, widzisz?! Widzisz?!

- …

Pocałunek stracił swój urok i romantyzm. To miało być coś, co będzie oglądał z zapartym tchem, a jedynie co miał to chęć uduszenia Hae. Czy on nie rozumiał zasad współoglądania dram?! Po pierwsze, wszyscy śmieją się w tych samych momentach. Po drugie, kwestia komentowania i ekscytowania się należała do niego. A po trzecie… przy pocałunkach wstrzymuje się oddech a nie krzyczy na cały dom, jakby właśnie filmowa para ogłosiła, że zamierza zagrać w porno. Nawet Sungmin pojął te zasady w mig! Aish, znowu o nim myślał. Nawet teraz, kiedy obok jest Hae, on porównuje go z każdym. Żałosne.

- Pójdę po coś do jedzenia!- Ryeo natychmiast wstał. Wiedział, że starszy nie będzie go zatrzymywał, bo jedzenie to było coś, co uwielbiał tak samo mocno jak spanie i pożyczanie spodni od kolegów.

Z tym, że wyminął szybko wszystkie pokoje i po prostu wyszedł z mieszkania, ciężko dysząc, jakby ledwo łapał oddech. Nie wytrzyma tego dłużej! Nie wróci do tego mężczyzny, chociażby pod groźbą śmierci. Jednak dostał lekcję! Dram nie ogląda się ani z Yesungiem ani z Hae. Następnym razem wypróbuje kogoś innego!

Powoli zszedł na niższe piętro, nie spiesząc się zupełnie. Nie powinien cieszyć się na myśl, że wraca do tego naburmuszonego chama. Ale cieszył się. Mimo iż tłumił w sobie to uczucie, nie mógł się już doczekać tego, aż przekroczy próg ich pokoju i znowu spojrzy na ukochanego. Powinien przyjąć go ciepło po takim cierpieniu jakiego właśnie doświadczył! Nikt nie byłby w stanie oglądać dram z Hae.

Przystanął pod ich wspólnym pokojem. W końcu on też miał prawo tutaj być, prawda?! Dlaczego niby miał zostać skazany na wygnanie, tylko z powodu jakiejś sprzeczki? Pff, nie pozwoli sobie na to. Wejdzie do środka jakby nigdy nic i nawet nie zaszczyci go spojrzeniem. Ot, zajmie miejsce obok niego, nie odzywając się. Przecież go nie wyrzuci, prawda? Teraz pokój był wspólny…

Ale w środku nie było nikogo… Ryeo nie mógł nawet opisać rozczarowania, jakie odczuł, gdy odkrył ten smutny fakt. Podszedł do łóżka i dotknął kołdry. Jeszcze ciepła, czyli Sungmin niedawno leżał tutaj, zapewne oglądając dramę… ale gdzie mógł być teraz?

Czyżby naprawdę był aż tak zły, że unikał go i nie chciał go widzieć? Ale dlaczego? Przecież powinien był czekać na niego i z triumfem przyjąć małego skruszonego Wooka… a tutaj nic. Co za rozczarowanie.

U kogo mógł teraz pocieszać się Sungmin? No bo na pewno się pocieszał! O tak! Zapewne mówił teraz wszystkim, jakim to Ryeo jest podłym chamem! Z pewnością tak właśnie było! Teraz jedynie pozostało odkryć kim jest jego powiernik.

Na pierwszy ogień poszedł Shindong, jednak on spokojnie siedział w kuchni i pałaszował jutrzejszy obiad. Wookie nie miał sił tłumaczyć mu, że to było przygotowane na ich powrót z zajęć. Teraz najbardziej zależało mu na odnalezieniu Sungmina. Już on popamięta go! Jak może bawić się z nim w jakiegoś chowanego? Wyrośli już dawno z takich zabaw!

Gdy nie znalazł Sungmina też w Hyukowym pokoju, zaczął się poważnie zamartwiać. Gdzie mógł znajdować się jego Sungie kochany? Skoro nie zdradzał go z Shindongiem ani z Hyukiem, to oznaczało, że jest gorzej niż przypuszczał. A może szukał porady u lidera? No tak! Głupi! Jak mógł o tym nie pomyśleć wcześniej?

Jednak Leeteuk nie miał czasu z nim rozmawiać. Złapał za klucze od wozu i już wychodził z mieszkania, zostawiając Ryeo samego w przedpokoju. To zaczynało robić się coraz bardziej dziwne. Musiał przyznać sam przed sobą, że zniknięcie ukochanego zmartwiło go tak mocno, że poczuł szybsze bicie serca. Złapał za telefon i wybrał numer Sungmina. Ten jednak nie odpowiadał. Nie odrzucał nawet połączeń…

Heechul. Sungmin miał kiedyś do niego słabość. Wookie bywał o to nieraz zazdrosny przedtem, zanim zaczęli się spotykać, ale potem przeszło mu, gdy odkrył, że chłopak kocha tylko go. Teraz jednak wątpliwości wróciły znowu. Powinien poszukać go właśnie tam. Wbiegł szybko na piętro wyżej i bez pukania wręcz wpadł do pokoju hyunga, ale w środku nie było nikogo… no tak, zapomniał, że przyjaciel przecież odbywa służbę publiczną, więc zapewne jest teraz w biurze.

- Aish, Lee Sungmin, gdzie jesteś…?- zapytał sam siebie, czując, jak pod powiekami wzbierają łzy.

Dlaczego nie mógł go znaleźć? Gdzie podziewał się jego Sungie?

Usiadł na brzegu łóżka, chowając twarz w dłonie. Naprawdę bał się, że mogło się coś stać i nie było go teraz przy ukochanym. Niepotrzebnie kłócili się ze sobą jak zwykle o głupotę. Ale nie mógł wiedzieć przecież, że potem nie będzie mógł znaleźć Sungmina…

Nim się obejrzał, łzy ciurkiem leciały po policzku. Nie próbował ich wycierać, w końcu i tak nikt go nie widział, więc mógł łykać nawet tą słoną ciecz. Dorm nagle wydał mu się za duży i zbyt obcy. Znane mu pokoje straszyły, sprawiając, że czuł obawę. Chciał schować się w ramionach Sungmina, ale on przepadł nagle… był i go nie ma…

Chlipał dłuższą chwilę, ale postanowił otrząsnąć się wreszcie. Musiał znaleźć Sungmina, na pewno go teraz potrzebował. Nie pozwoli na to, aby musiał czekać na niego chociażby chwilę dłużej. Wstał i opuścił pokój, w nadziei, że Hee nie zorientuje się, że ktoś niepowołany w nim był.

Zszedł na dół, w końcu tylko tam czuł się całkiem dobrze. Zamknął za sobą drzwi i zmierzał do kuchni, w nadziei, że może jednak Shindong coś wie i powie mu, gdzie może znajdować się jego ukochana zguba. Gdy jednak przechodził koło szafy, usłyszał ciche odgłosy. Jakby łkanie? Przystanął i zaczął wytężać słuch, aby dosłyszeć cokolwiek.

- Sungmin, co ty tutaj robisz?- zapytał, otwierając szeroko drzwi szafy.

Coś nagle złapało go za serce i mocno ścisnęło. Widok swojego bezbronnego zapłakanego chłopaka tak nim wstrząsnął, że nie wiedział przez moment, co powiedzieć. Po prostu wpatrywał się w skulonego Sungmina, przytulonego do ściany szafy. Zwisające ubrania odgarnął na bok, żeby nie spadały na niego.

Nie zastanawiając się długo, także wsunął się do szafy, zamykając za sobą drzwiczki. Chciał teraz być z nim, nawet jeśli było to tylko wnętrze jakiegoś mebla z ich dormu. W środku panował mrok i pachniało proszkiem do prania, którego używali wszyscy razem, kupując go na tony, bo było taniej.

- Sungmin, nie płacz…

Odpowiedziało mu tylko ciche szlochanie, chociaż starszy starał się je zdławić. Jednak trzęsące się ramiona wyraźnie dawały znać o tym, jak bardzo źle czuje się ich właściciel. Ryeo więc przytulił się właśnie do tych ramion, chcąc ukoić ból chłopaka. Szarpnął go lekko, ale zauważył, że nie stawia się, więc bez problemów przyciągnął go do siebie, pozwalając, aby przytulił się do jego torsu. Wplótł palce we włosy ukochanego, gładząc je delikatnie.

- Ty ty… ty mnie nie kochasz już?

Usłyszał przeszywające pytanie i mocniej ścisnął Sungmina. Co za idiota. Jak w ogóle mógł mówić coś takiego? Czy zdawał sobie sprawę z wagi swoich słów? Czy jeszcze niedawno nie wyjaśniali sobie wszystkiego? Skąd nagle takie przypuszczenia…

- Oczywiście, że cię kocham- powiedział stanowczo.

- To dlaczego nie chcesz nic jej powiedzieć o nas? Nawet pewnie Dalma nic nie wie. Wstydzisz się mnie…

- nieprawda! Martwię się o nas i o to, jak nasz związek przyjmą inni ludzie…

- Dlaczego martwisz się innymi ludźmi… nic dla ciebie nie znaczą, dlaczego ich opinia tak bardzo cię obchodzi?- Sungmin podniósł się, odnajdując w sobie nowe siły na to, aby kontyunuować tą dyskusję.

- Nie chcę, abyś cierpiał, bo bardzo przejmujesz się tym, co ludzie o tobie myślą.

- Tak było zanim zostaliśmy parą. Teraz twoje zdanie liczy się dla mnie najbardziej… poza tym nie chce tego wyznać obcym osobom, ale dziewczynie lidera jedynie. Nie zamierzam udawać nawet we własnym domu, że mam ochotę na którąś z jej koleżanek czy coś w tym stylu. Chcę być sobą, chcę być z tobą. Dlaczego to utrudniasz?- zaczął znowu łkać, przez co skulił się w sobie jeszcze bardziej.

Ryeo nie znosił, gdy Sungmin płakał. Zawsze wtedy miał ochotę mocno przytulić go do siebie i zapewnić, że wszystko będzie w porządku. Nikt nie miał prawa krzywdzić jego faceta, a zawsze najbardziej cierpiał, gdy sam sprawiał mu ból i cierpienie. I nic nie mógł nawet na to poradzić…

- Nawet jeśli ja się zgodzę, nie wiesz co na to lider… na pewno będzie przeciwny, znasz go…

- To nie on umawia się ze swoim przyjacielem z zespołu, nie ma nic do gadania- Sungmin nie chciał zmieniać zdania. Wierzył, że wyznanie prawdy jedynie pomoże im w swobodnym spędzaniu czasu w dormie i nie stanie się dla nich zagrożeniem.

- Jak chcesz, ale ostrzegam cię, Sungmin… jeśli popełniasz błąd, nie tylko ty będziesz cierpiał…- miał nadzieję, że jeszcze uda mu się przekonać ukochanego, że brnie w niebezpieczny temat.

- Zaufaj mi po prostu. Jeśli mnie kochasz. Zrób to.

Ryeo spuścił wzrok. Bał się. I nie wiedział, czego bardziej. Czuł jednak, że w tym momencie zachowuje się jak egoista, chcąc chronić swój własny wizerunek. Sungmin był dla niego ważny, ale kariera i rodzina również. Jak miał wytłumaczyć się przed mamą, że nie będzie mieć wnuków? Jak ma spojrzeć ojcu w oczy? A co jeśli będzie musiał skończyć z muzyką? Czy wyznanie prawdy było warte tych wszystkich rzeczy, które mogli stracić? Tak, był egoistą, bo chciał mieć to wszystko na raz. I Sungmina. I karierę. I miłość rodziców.

- Jak zamierzasz to zrobić? Leeteuk hyung wyszedł gdzieś…

- Tym lepiej! Włamiemy się do jego pokoju, znajdziemy jej numer telefonu i!

- Sungmin, nie…- Ryeo kochał chłopaka, ale jego pomysły zaczynały robić się straszne. On naprawdę zamierzał wykraść jej numer z pokoju lidera… ta misja na pewno nie skończy się dobrze, to niemożliwe. Po co on się na to w ogóle zgadzał?!

Ale starszy już nie słuchał. Wygramolił się z szafy, prawie zderzając się z podłogą i pognał niczym tajny agent wprost na samą górę, aż do pokoju lidera. Zaraz za nim podążał Ryeo, skrycie marząc o tym, aby nie natknąć się na Hae ani nikogo, kto mógłby ich potem sprzedać Jungsu.

- Doktorze Ryeo, poproszę łom- Sungmin wyciągnął dłoń, czekając na to, aż mężczyzna poda mu potrzebne narzędzie.

Wookie oniemiały spojrzał na ukochanego. On naprawdę oszalał. Ale takiego go kochał. Dziecinnego, słodkiego i najważniejsze- nie złoszczącego się Sungmina. Dla niego mógł nawet udawać tajnego agenta, lekarza, cokolwiek tylko chciał. Nic nie stanowiło przeszkody. Rozejrzał się po korytarzu i złapał za pierwszą rzecz, którą napotkał i wręczył chłopakowi.

- Mhm… dzięki…- Sungmin przyjrzał się widelcowi, który nagle znalazł się w jego otwartej dłoni. Pojęcia nie miał skąd taka rzecz mogła znaleźć się właśnie na korytarzu, skoro kuchnia znajdowała się daleko stąd. Ale zaraz przypomniał sobie, że przecież są na piętrze kompletnych flejtuchów, więc nic nie powinno go zdziwić.

- A więc Panie Lee, dokonaj włamu- zachęcał Ryeo, który znowu zaczął sobie wyobrażać, że grają w jakiejś dramie pełnej akcji. To kochał w Sungminie chyba najbardziej- z nim mógł zawsze czuć się jak w filmie!

- Widelcem… mhmhm…- starszy z niesmakiem spojrzał na ząbki, na których widać było jeszcze pozostałości jedzenia- a skąd oni mieli spaghetti?

- Nie wiem… dlaczego patrzysz na mnie tak podejrzanie?- zapytał zaskoczony.

- No bo nikt nie umie tu gotować? Jakim cudem oni jedli spaghetti a my jak zwykle ramen?- Sungmin porzucił plan włamu na rzecz użalania się nad tym, dlaczego nie miał w ustach pysznego sosu bolognese.

- Ale dlaczego patrzysz na mnie?!- Wookie przyjął pozycję obronną.

- No bo podejrzewam doktorze, że zdradziłeś nasze piętro i zrobiłeś im jeść!- Sungmin naburmuszył się ponownie jak mały dzieciak.

- Oh no! Hae nie chciał się ode mnie odczepić! Wiesz, że kocham gotować dla hyungów- nie mógł dłużej wytrzymać w tym stanie oskarżenia i od razu wolał przyznać się do winy.

- Wiedziałem! I pewnie zjedli wszystko…

- Co do ostatniego makaronika…

- Uhh…

Nastało dłuższe milczenie mające imitować żałobę nad tym kawałeczkiem jedzenia na widelcu, zanim postanowią użyć go do tego, aby otworzyć siłą pokój lidera. Mimo zdrady Ryeo, Sungmin szybko puścił w niepamięć to, co się stało i już oczami wyobraźni widział to, jak buszują w pedentycznie czystych notatkach Leeteuka.

Wreszcie Sungmin widelcem grzebał w zamku, próbując jako go otworzyć. Geez, czemu ten człowiek musiał zamykać swój pokój? Miał coś do ukrycia, czy co? Przecież nikt nawet nie myślałby o włamywaniu się, jakby był otwarty! Wiadomo, że zakazany owoc kusi najbardziej! Lider powinien na przyszłość zastanowić się nad tym, zanim zacznie barykadować się niczym żołnierz na wojnie.

- Prawie mam!- syknął starszy, mocniej napierając na drzwi.

Otworzyć drzwi widelcem nie było łatwo. Zapewne nawet McGywer albo Chuck Norris nie byliby w stanie tak szybko uporać się z tym mechanizmem, dlatego tez Sungmin nie przejmował się niepowodzeniem. W końcu prędzej czy później drzwi będą musiały ustapić sile wyższej, czyli właśnie mu.

- O ty chamie, otwieraj się!- Sungmin wreszcie nie wytrzymał. Stracił już pół godziny na grzebaniu w zamku, usłyszał już milion nerwowych westchnięć Wooka i miał dość. Czemu nie potrafił otworzyć tych przeklętych drzwi?!

Wreszcie nacisnął na klamkę i dziwnym sposobem niezdobyte dotąd drzwi stanęły otworem, ukazując im całą biel pokoju lidera.

- O.

Wookie westchnął po raz milion pierwszy. Naprawdę nie spodziewał się, że Jungsu po prostu nie zamknął drzwi. W sumie to przypomniał sobie, że faktycznie wychodził w pośpiechu i nie miał czasu rozmawiać… dlaczego wcześniej nie zwrócił na to uwagi?! Nie może powiedzieć o tym Sungminowi, inaczej obedrze go ze skóry wiedząc, że widział jak lider wychodzi i nic o tym nie wspomniał.

- Masz czyste palce?- zapytał więc, żeby ukryć zażenowanie.

- Jak zawsze…

- Uważaj, jak ktoś dowie się że tu byliśmy, już po nas! Musimy zatrzeć wszelkie ślady!

Sungmin i Ryeo rzucili się na notatki przyjaciela, szukając przydatnych informacji. Przy okazji pod łóżkiem odnaleźli jego stosy porno gazet, czym byli zaskoczeni. Jak Yesung zdołał tutaj przespać tyle nocy? Zapewne czytał je sobie i podczas tego cykał fotki! Totalny zboczeniec!

Żeby wiedzieć, co teraz jest na czasie, sami postanowili też obejrzeć jeden z magazynów. Zaśmiewali się przy tym do rozpuku, pamiętając jednak o tym, żeby zachować odrobinę ciszy. Czy naprawdę mężczyzn podniecały takie cizie? No cóż, teraz dla nich było to nie do pomyślenia. Czasopismo w ogóle ich nie pobudziło, za to spędzili przyjemnie czas czytając kawały, które znajdowały się z tyłu. Jednak dalej nie mieli tego, po co przyszli.

- A co jeśli ona nie chce nas po prostu znać? Nie bez powodu zmieniła numer telefonu…- Ryeo przypomniał sobie, jak pewnego razu chciał zadzwonić do dziewczyny z pytaniem, co lubi jeść, aby mógł przygotować uroczysty obiad i już wtedy nie odbierała. To by wszystko wyjaśniało.

- Jak to? Przecież jesteśmy Super Junior. Jak można nie chcieć nas znać…?

Przez głowę przemknęła im masa rzeczy. Spotkanie w parku, gdy umówili ją z liderem. Prawie film porno reżyserowany przez Yesunga. Stos pytań przy wspólnym stole. Przyłapanie ich na Muminkach w łazience. Wypite wino przez Siwona…

- Może masz jednak rację…- Sungmin tym razem przyznał chłopakowi rację. Sam pewnie miałby wątpliwości, czy chciałby przyjaźnić się z tak dziwnymi ludźmi jakimi oni byli. A wyznanie jej tego, że są w związku, zapewne jeszcze bardziej pogłębi niechęć do nich… ale jak postanowił, tak musiał zrobić. Powiedzą jej o wszystkim!

- Chyba coś mam!- Ryeo spod sterty różnych notatek wyjął wymiętoszoną karteczkę obsmarowaną setkną serduszek. Bez wątpienia znaleźli to, czego szukali.

- Co wy tutaj robicie?- usłyszeli znajomy głos i zamarli.
_________________
 
 
 
YumiKasai 
Mała Cholera~~


Ulubieniec z SJ: Wszyscy ^^"
Lover: Już nie umiem zdecydować ; ____ ;
Fav Pairing: Teraz to już wszystkie <3
Grupa krwi: ARh+
Kocham SuJu od: 26.07.12r
Wiek: 23
Dołączyła: 09 Wrz 2012
Posty: 105
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-11-28, 13:59   

Ojej, to smutne, że tak się nawzajem doprowadzają do łez ; ~~~~~ ;
Ale teraz to akurat nie był powód, żeby od razu się obrażać.. Rozumiem, że Sungmin jakby mógł to pochwaliłby się całemu światu, no ale jednak powinien uszanować decyzję chłopaka. Wookie ma rację, zastanawiając się nad tym.. W końcu nie wiadomo jak dziewczyna na to zareaguje i czy nie postanowi powiedzieć o tym komuś... To zrozumiałe, że Ryeo się tym niepokoi :c

RedWitch napisał/a:
Coś nagle złapało go za serce i mocno ścisnęło. Widok swojego bezbronnego zapłakanego chłopaka tak nim wstrząsnął, że nie wiedział przez moment, co powiedzieć. Po prostu wpatrywał się w skulonego Sungmina, przytulonego do ściany szafy.

Normalnie miałam łzy w oczach przy tej akcji ; ~~ ;
Co akurt było trochę przypałowe, bo czytałam to w szkole, na korytarzu.. I ludzie od razu zaczęli się mnie pytać, czy wszystko jest w porządku ^^""

Ahhhhh~~ Uwielbiam te ich "zabawy" <3 Zachowują się tak rozkosznie, jak dzieci.. Ich bawienie się w szpiegów albo odgrywanie bajek w łązience.. Po prostu rozpływam się wtedy z miłości ~~
Więcej takich akcji poproszę~~ <3 ^^
_________________
"Without you I have no courage to live"
"I'm better than your ex, hotter than your next"
I AM HENWOOK SHIPPER! <3
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Design by Forum Komputerowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


logo
2008 – 2019 © SUPERJUNIOR.PL
Poprzednie adresy: Klik | Klik

Strona wygenerowana w 0,21 sekundy. Zapytań do SQL: 11