| FAQ | Szukaj | Użytkownicy | Grupy | Rejestracja | Zaloguj | Album | Download |


superjunior

Poprzedni temat «» Następny temat
Bo kiedyś trzeba być niegrzecznym
Autor Wiadomość
shiree 


Ulubieniec z SJ: Super Juni-OR
Lover: Sungmin, Eunhyuk, Leeteuk, Shindong
Wiek: 28
Dołączyła: 05 Maj 2011
Posty: 1436
Skąd: KG
Wysłany: 2011-05-06, 18:51   Bo kiedyś trzeba być niegrzecznym

Dla Reda, która ciągle była na bieżąco ;**
I Naonii, którą staram się przekonać do yaoi ;**


Szatyn odgarnął włosy, które opadały na jego oczy. Chciałby je mieć choć nieco krótsze ale wiedział, że jest to niemożliwe. Zawsze chwalił się mocną głową lecz dziś była ona coś słabszej kondycji. A może było to spowodowane zmęczeniem i tym, że w kolejnym programie uszedł za niewinną cnotkę. Upijając kolejny łyk wina spojrzał na swoich przyjaciół,nawet Siwon najbardziej wierzący z nich i co najważniejsze praktykujący wiarę był uważany za "złego chłopca" lecz o nim nikt nigdy czegoś takiego nie powiedział i dwudziestotrzy latek coraz bardziej powątpiewał, że i nim padną kiedyś takie słowa. Spojrzał na Eunhyuka przekomarzającego się z Donghae, to co robili na scenie nie różniło się niczym z ich zachowaniem poza nią. Obaj młodzi, gorący..O nich też nikt by nie powiedział, że są niewiniątkami.. Yesung miał perwersyjne spojrzenie a Sungmin przygryzał co krok wargę więc fanki piszczały na ich widok. Heechul po przejechaniu dłonią po torsie Leeteuka rozpalił publiczność czerwoności. Kyuhyun zawsze był uważany za tego złego a Shindong miał przynajmniej Nari i dla niej pewnie był "zły" chociażby w sypialni. Westchnął cicho, nawet w opowiadaniach fanek robił za tego "na dole". Ciągle to albo Yesung albo Heechul w niego wchodził. Jakby on Ryeowook nie miał własnej męskości, którą też może chcieć się w kimś zanurzyć? Ale z jednego był dumny- w tych opowiadaniach to on był najlepszy w seksie oralnym. Co z tego, że w rzeczywistości nigdy nikomu nie zrobił dobrze? Przynajmniej pod tym względem napalone fanki go dowartościowały. Przyjrzał się Yesungowi, czy to co fanki z chorym wręcz uwielbieniem o nich wypisywały mogłyby się spełnić? Nie..Jednak tego nie chciał, bo przecież musiałby być uległy, poddać się dłoniom przyjaciela i jego ustom. Przewędrował spojrzeniem na Heechula, z nim też by nie mógł spełnić opowiadań, choć nie mógł ukryć przed sobą, że seks na kuchennej podłodze bardzo mu się spodobał. Zaczął gryźć usta intensywnie myśląc. Jedynie z Donghae nie był "u dołu", z nim w ogóle nie był. Bynajmniej nie przeczytał takowego opowiadania. Widząc jak hyung podchodzi do niego zaczerwienił się lekko
-Widzę, że główka coraz słabsza się robi-śmiech Hae jak zwykle był perlisty. Nie wiedząc dlaczego, szatyn zastanowił się jak brzmiały by jego pojękiwania.-Masz klucze od naszego pokoju?-brunet pomacał się po kieszeniach i spojrzał bezradnie na młodszego.
-Mam, mam- Wookie jak zwykle uśmiechnął się anielsko na co starszy poczochrał go po głowie i bez słowa pożegnania poszedł do ich hotelowego pokoju.
-Wina?-Sungmin na chwilkę przysiadł się do szatyna. -Nowy podział pokoi jest ciekawy, co nie?-nie mógł doczekać się nocy z Eunhyukiem, pewnie będą pić wino i oglądać pornosy do rana.
-Jestem ciekawy jak Kyuhyun wytrzyma z Shindongiem-zachichotał-Przecież sam Donghae boi się jego chrapania-na dźwięk imienia swojego hyunga poczuł dziwny dreszcz.
-Dokładnie-Minnie wstał i podszedł do Hyuk'a a szatyn bez namysłu wyszedł z pokoju.
Idąc hotelowym pokojem drżał z powodu własnych myśli, przez które lekko wytrzeźwiał. Przynajmniej wmówi Donghae, że jako ten trzeźwiejszy wie lepiej i że nie wydarzyło się nic o czym on mówi. Chyba, że Hae jest tak pijany, że nic nie będzie pamiętać, za taki obrót spraw Reyowook był w stanie iść do kościoła z Siwonem. Nawet nie sprawdził czy drzwi są zamknięte, z tego co wiedział Donghae nigdy ich nie zamykał. Wszedł więc pewnym krokiem i udał się do ich sypialni. Widząc dwa łóżka w dość dużej odległości zmarszczył brwi i udał się pod drzwi od łazienki, z której dochodziły odgłosy prysznica. Przymykając oczy wyobraził sobie jak woda obmywa teraz już bardzo wyrzeźbione mięśnie. Hae był zawsze dla niego męski o czym nie wstydził się mówić w programach tak jak teraz swoich myśli. Brunet wyszedł z łazienki ubrany w zwykłą koszulkę i spodenki. Opierając się o drzwi spojrzał z troską na młodszego, który z dziwnymi rumieńcami wbił w niego spojrzenie, którego przez przyćmione światło nie był w stanie odczytać:
-Coś nie tak?-spytał troszkę niepewnym tonem.-Jak chcesz to może ci coś zaparzyć?-przekręcił delikatnie w prawo głowę. Ryeowook pokręcił przecząco głową nie odrywając spojrzenia od jego oczu-Aniele, stało się coś?-Na dźwięk pierwszego słowa znów coś w Wooku się zagotowało. Nie dość, że ludzie spoza branży mieli go za niewiniątko to jeszcze przyjaciele z zespołu. Bez namysłu naparł całym ciałem na hyunga. Donghae w pierwszym odruchu przycisnął go do siebie gdyż bał się, że młodszy najnormalniej w świecie zasłabł. Wook wykorzystał ten moment i szybko odnalazł usta bruneta, które agresywnie przygryzając począł ssać. Chłopak nie wiedział co miał zrobić więc puścił go, co również szatyn wykorzystał chwytając jego nadgarstki i dociskając do drzwi łazienki. Językiem ślizgał się po wargach starszego próbując je sobie lekko rozchylić by zasmakować je od wewnętrznej strony. Hae czując jak młodszy się o niego ociera nie wiedział dokładnie w którym momencie odwzajemnił te ruchu wpuszczając sprawny języczek przyjaciela w swoje usta. Odwzajemniając pocałunek zamruczał cicho, nikt go nigdy nie całował z taką pasją i ekspresją jak szatyn. Odgłos ten był tylko zachętą do dalszych poczynań Reyowooka.Zjechał on ustami na szyję starszego wychwalając w duchu jej aksamitność. Nie chcąc zrobić na niej zbędnych śladów zmienił natarczywe pocałunki na lżejsze, które przynosiły jego hyungowi wiele przyjemności. Chciał poznać całe jego ciało i rozpinając guziki koszuli całował skórę, która była jeszcze wilgotna z kąpieli. Donghae położył dłonie na ramionach młodszego masując je delikatnie, nie wiedział do czego on zmierza ale było mu zbyt przyjemnie by to kończyć. Czując jak dłoń szatyna masuje jego czuły punkt przygryzł wargi zapierając się mocniej o drzwi. Gdy ta sama dłoń wkradała się pod materiał spodenek dziękował sobie, że nie założył bokserek. Chłodna dłoń Reyowooka zetknąwszy się z jego gorącą męskością sprawiła, że mimowolnie zajęczał. Szatyn uśmiechnął się sam do siebie, mógłby zrobić wszystko by usłyszeć je jeszcze raz. Delikatnie opuszkiem palca zaczął wodzić kółeczka po główce penisa starszego. I tu skóra go nie zawiodła-była jeszcze delikatniejsza niż na pozostałych partiach ciała. Masując sprawnie, góra dół przyrodzenie odnalazł usta Hae i złożył na nich namiętny pocałunek. Od razu wtargnął językiem w usta bruneta.Chłopak całkowicie oddał się jego woli, pocałunki sprawiały, że powoli zapominał jak to jest oddychać równomiernie. Młodszy był bardzo zadowolony z takiego obrotu sprawy, zsunął ze starszego spodenki i w prostej linii zjechał wargami prosto do męskości by nimi zastąpić palce. Delikatnie koniuszkiem języka wodził po niej całej. Czuł jak lekko się unosi jakby w prośbie. Donghae nie wiedział co ma zrobić a jego biodra samoczynnie poruszyły się w niecierpliwieniu. Wook muskał wargami główkę po czym wziął rozgrzaną męskość do buzi i tak jak w opowiadaniach zaczął postępować. Poruszał głową ssąc coraz to szybciej by zwolnić ruchy.Przyłożył męskość do podniebienia i od nasady po samą główkę pozwolił by zęby ją obtarły. Hae otworzył usta zaciskając mocno palce na ramionach młodszego, wydał z siebie głuchy jęk, który powtórzył gdy szatyn powtórzył obcieranie zębami od główki aż po samą nasadę. Językiem delikatnie pieścił skórę znów przyśpieszając ruchy. Uniósł oczy do góry. Chciał widzieć czy jego hyungowi podoba się to co robi. Zamruczał widząc istną ekstazę na twarzy Donghae. Jego pomruk sprawił, że pod wpływem wibracji starszy docisnął jego głowę.
-Tak jest dobrze?-Ryeowook wrócił do wodzenie koniuszkiem języka po główce, palcami masując męskość. Nie odrywał wzroku od twarzy Donghae i gdy ten zerknął na niego poczuł jak kolejna fala pożądania zalewa jego ciało.
-Taaak-jęknął wysokim głosem Hae-Cholernie dobrze-jęki sprawiły, że młodszy powrócił do ssania a na efekty nie musiał długo czekać. Po przełknięciu białego płynu przytulił drżącego bruneta do siebie składając nieśmiałe pocałunki na jego szyi.
-Dobranoc Lee Donghae-wyszeptał gdy po kilku minutach starszy zdołał złapać oddech.

Szatyn czuł się nie pewnie siedząc podczas kolejnego wywiadu koło Donghae. Przez kilka dni udawał, że nic się nie stało a brunet sam do wydarzeń spod łazienki nie wracał. Stykał się z brunetem całą długością nogi a gdy oboje w tym samym momencie położyli dłonie na kolanach ich palce dotknęły się na co spojrzeli po sobie speszeni. Młoda dziennikarka uśmiechnęła się promiennie zadając kolejne pytanie:
-Jakie macie pomiędzy sobą kontakty?-na te słowa dwójka chłopców odsunęła się od siebie.
-Wszyscy jesteśmy bliskimi przyjaciółmi. Traktujemy się jak bracia i jeden za drugim poleciał by w ogień-Teuk błysnął bielą swych zębów w stronę kamery.
-Siwon za mną nie-Heechul odezwał się stanowczo.
-Jak to?- Wielebny uniósł obydwie brwi do góry.
-A skoczył w ogień piekielny za mną?-Chul uśmiechnął się lubieżnie- Mów tak dalej a polubię cię bardziej!
-Bóg cię i tak kocha-Siwon poprawił się na krześle. Nie lubił docinek członków zespołu na temat jego wiary. Na szczęście wszyscy obecni w studio wzięli to za żarty i roześmieli się.
-Jak widać miałem rację-Leeteuk po raz kolejny uśmiechnął się uroczo. Dobrze pamiętał zasady występowania w programach. Przestrzegał ich wiernie niczym Siwon przykazań co skutkowało tym, że tak chętnie był zapraszany do nich. Eunhyuk, który siedział obok niego zaśmiał się lekko prężąc mięśnie na co Yesung włączył swój stary odruch- przejechał palcami po ustach Hyuka. Zdezorientowany chłopak odskoczył do tyłu
-Musiałeś to zrobić?-zakrył dłonią usta a Donghae zdzielił Yesunga po głowie
-Mój ci on więc go zostaw-na jego słowa Reyowook poczuł dziwny uścisk w brzuchu ale jak na niego przystało zaśmiał się tylko pod nosem.
-Jak ugotuję obiad to wszyscy będziemy pogodzeni-powiedział do prezenterki.
Słowa te spełniły się niebawem. Siedząc już po kolacji wszyscy masowali się po brzuchach
-Będę to musiał spalić-jęknął Kyuhyun upijając łyk wody.
-Pójdziemy razem na siłkę?-Siwon uśmiechnął się. Każdego wieczoru chodził na siłownię gdzie ćwiczył by móc zbawiać świat własnym ciałem.
-Nie, wystarczy że pogram sobie na lapku-roześmiał się.
-Ja z tobą pójdę-Heechul zawiesił się na jego ramieniu-Ktoś w końcu musi cię sprowadzić na dobrą stronę perwersji i demoralizacji.
-Chryste!
-Nie Chryste a Chulyste!-dźgnął go palcem w brzuch.-Zacznijmy od...-przejechał po twarzach zebranych w okół stołu na co każdy pobladł-Zwierzenia-dodał tajemniczym tonem.
-Zjadłem dziś trzy batony, dwie czekolady i wypiłem całą maślankę-Shindong wyrecytował jednym tchem-Gdy tęsknie jem..No dobra gdy nie tęsknie też jem.
-Nie o takie mi chodzi-Heechul zmarszczył brwi-O takie no wiecie.. Bardziej hm..niegrzeczne-na ostanie słowo Wook otworzył szeroko oczy.-Oczywiście kto ma coś do powiedzenia to niech powie a kto nie to niech nie zmyśla.
-To ja zacznę!-Minnie pomachał ręką-Pamiętacie jak w Japonii podwiozły mnie dwie tamtejsze prezenterki? Spóźniłem się tylko dlatego, że kochałem się z nimi. W samochodzie-uśmiechnął się uroczo. Był przekonany, że nikt go nie pobije.
-Z dwiema kobietami?-Siwon otworzył szeroko oczy-Czyż to nie jest grzechem?
-Może i grzech, ale podoba mi się!-Chul przybił piątkę z Sungminem.
-Raz-Kyuhyun odchrząknął-Miałem cyberek-speszył się.-Fajnie mi się gadało z taką jedną przy grze i to tak samo wyszło-wyłamał palce.
-Dasz mi tą grę-Eunhyuk popatrzył na niego błagalnie-Coś czuję, że to lepsze od pornoli!
-Nie ma problemu-Najmłodszy uśmiechnął się. Dowie się jaki Hyuk założy sobie nick i wraz z nim zrobi cyberek. Pokaże później wszystkim archiwum i będą mieli z czego się śmiać do końca roku.
-Lubię przed występami czytać fanficki-Leeteuk poprawił się na krześle-Czuję się wtedy tak seksownie na scenie..Szczególnie gdy przeczytam, że biorę kogoś od tyłu.
-Takie rzeczy piszą o tobie?-Siwona coraz bardziej wgniatało w krzesło.
-O tobie też-Yesung odezwał się spokojnie-Ja tam lubię czytać trójkącik ze mną w roli głównej a w pozostałych Sungmina i jakiejś tam Agnieszki.
-Też to czytałeś?-Leeteuk podskoczył z wrażenia-Też to lubię!
-Lubię lody-Donghae chrząknął.
-A ja pomidory-Heechul prychnął.
-Nie takie-westchnął brunet-Lubię dochodzić komuś w ustach.
Siwon tylko zakrył twarz w dłoniach i wybiegł do łazienki. Myjąc twarz zimną wodą modlił się o przebaczenie i błagał by uszy nie odpadły mu po tym co usłyszał.
-I jak podoba ci się prawdziwy świat?-Heechul przekręcił klucz w drzwiach-Jeżeli będziesz chciał stąd wyjść będziesz musiał sięgnąć po klucz o tu-Chul z lubieżnym spojrzeniem wrzucił kluczyk do spodni.
Ryeowook wkurzony siedział na łóżku. Czekał na powrót Hae od chłopaków. Wkurzała go myśl, że nie tylko on robił mu dobrze. Tę czynność chciał mieć tylko i wyłącznie dla siebie. Gdy tylko brunet wszedł do pokoju rzucił się na niego z krzykiem
-Lubię dochodzić komuś w ustach?-uderzył go w ramię- Lubię lody?-powtarzał wściekle wcześniejszą wypowiedź starszego-Ja ci kurwa pokażę, kto jest w tym najlepszy i przestaniesz lubić gdy ktoś inny to będzie robić!-Nim chłopak zdołał coś odpowiedzieć Wook naparł na niego całym swoim drobnym ciałem przewracając na łóżko. Tak jak kilka dni temu smakował usta Hae z tą różnicą, że nawet nie pozwolił sobie na nutę subtelności. Brunet chciał go chociaż na chwilę odsunąć by go przeprosić mimo tego iż nie czuł poczucia winy. Przecież nie namawiał nigdy nikogo do spełnienia swoich zachcianek. Jednak próby odepchnięcia odbywały się z marnym skutkiem a gdy poczuł dłonie wsuwające się pod materiał bluzki całkowicie z nich zrezygnował. Reyowook błądził po torsie gorącymi dłońmi nie rozmyślając nad tym czy był rozgrzany z powodu złości czy pożądania, któremu chciał dziś dać spust. Zerwał wręcz dolną partię ubrania starszego i ustami wyszedł na spotkanie z męskością, która tak jak kilka dni temu była chętna do zabawy z nim. Donghae znów przestawał kontaktować ze światem gdy młodszy zajmował się nim z większym zafascynowaniem niż ostatnim razem. Liczyły się teraz dla niego jego usta, palce i język, które w niewiarygodnie szybki sposób sprawiały, że zapominał kim jest. Szatyn ssąc przyrodzenie palcem odszukał dziurki starszego. Wszedł nim na całą długość na co Donghae przyłożył pięść do ust i zaczął ją gryźć.
-Jęcz, krzycz, błagaj o więcej-szatyn poprzestał na chwilę pieszczot by samemu się rozebrać.
-Rób co chcesz-usłyszał i spojrzał na twarz swojego hyunga. Była ona zaczerwieniona a oczy mimo zamglenia świeciły pożądaniem. Usiadł na łóżku i wyciągnął do niego dłoń. Hae z uśmiechem usiadł na nim pozwalając by w przeciwieństwie do opowiadań to Reyoowok mógł poczuć ciepło i mięśnie zaciskające się na męskości. Młodszy myślał, że odfrunie czując ciepło czyjegoś ciała i sam fakt, że można być z kimś jednością aż do bólu sprawiało, że zakręciło mu się w głowie. To był jego pierwszy raz i do samego końca chciał mieć w nim kontrolę, już nie myślał co było dalej w opowiadaniach. Brał ile się dało jednocześnie odwdzięczając się tym samym. Donghae sapał mu do ucha poruszając się na nim energicznie. Wbił palce w jego biodra nadając im odpowiedni dla siebie rytm. Chciał by pchnięcia były szybkie, głębokie a zarazem namiętne. Odszukał ust starszego by łapczywie się w nie wbić.Oboje jęczeli sobie w usta czując zbliżające się spełnienie. Ich ciała z wysiłku jak i gorącej atmosfery pomiędzy nimi zrobiły się lepkie od potu ale nie przeszkadzało im to. Wspólny przeciągły jęk oznajmił, że to już to. Orgazm w tym samym momencie sprawił, że objęli siebie czule wzdychając nawzajem swój zapach.
-Zapamiętaj, że to ja jestem najlepszy-Reyowook ponownie splótł ich usta w pocałunku.

Seann
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Design by Forum Komputerowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


logo
2008 – 2019 © SUPERJUNIOR.PL
Poprzednie adresy: Klik | Klik

Strona wygenerowana w 0,08 sekundy. Zapytań do SQL: 10