| FAQ | Szukaj | Użytkownicy | Grupy | Rejestracja | Zaloguj | Album | Download |


superjunior

Poprzedni temat «» Następny temat
Akame (+13)
Autor Wiadomość
shiree 


Ulubieniec z SJ: Super Juni-OR
Lover: Sungmin, Eunhyuk, Leeteuk, Shindong
Wiek: 28
Dołączyła: 05 Maj 2011
Posty: 1436
Skąd: KG
Wysłany: 2011-05-06, 19:13   Akame (+13)

Stałem pod ścianą przyglądając się śpiącemu Kame. Zimne kafelki parzyły moją skórę przez koszulę. Nie wiedząc dlaczego jego widok rozgrzewał mnie co do milimetra. Rozciągające się jego ciało, moje ciche westchnienie, oblizanie ust, moje ciało samoczynnie wygięło się w łuk. Jakby wszystko we mnie prosiło o jego dotyk, chwilę fascynacji. Pomruczał coś przez sen, a mnie owładnęło mrowienie- " czyżby wyrzekł moje imię? Nie, nie to niedorzeczne". Krople potu spłynęły mi po karku. Powoli zbliżyłem się do jego łóżka. Wyciągnął ku mnie twarz, a może mi się tylko zdawało? Nie wiem, w którym momencie dotknąłem jego ust. "Są takie idealne"- pomyślałem wodząc w okół nich palcem wskazującym. Rozszerzył lekko swoje wargi na co przełknąłem ślinę tłumiąc jęk i cichą rządź pocałunku. Wycofałem się powoli do łazienki. W lustrze ujrzałem spierzchnięte usta i błyszczące oczy. Potrząsnąłem głową i bez namysłu wpakowałem się w ciuchach pod prysznic. Żywiłem nadzieję, że zimna woda zmyje rosnące we mnie pożądanie. Z zamkniętymi oczami czekałem na zbawienie w postaci uspokojonego bicia serca. Oparłem czoło o ścianę zrozumiawszy, że ono nie nadejdzie.
Poczułem ciepło na brzuchu tak jakby ktoś mnie dotykał. Znów potrząsnąłem głową odgarniając te myśli. "Człowieku, świrujesz"-mówiłem sam do siebie, ale gdy otworzyłem oczy jego dłonie odpinały pasek od moich spodni. Wystraszony wzdrygnąłem się- "Cii, spokojnie przecież tego chcesz"- jego głos sprawił, że ciepło zalało mnie od stóp po głowę. Nawet nie wiedział jak bardzo tego chciałem. Wydałem z siebie długie westchnienie gdy pozbywając mnie dolnej partii ubrania Kame odwrócił mnie do siebie. "Widzisz jakie to przyjemne?"-pytał ocierając się o mnie wolnymi ruchami- "Po co tak długo czekałeś?"- przygryzł płatek prawego ucha- "Myślałem, że mnie pocałujesz, tam w pokoju"-językiem wodził po małżowinie lewego ucha. A więc wiedział od początku, od samego początku.
Powoli miękłem pod jego dotykiem. Paznokciami żłobiłem ślady na jego ramionach, wbiłem mu je w kark i powoli wzdłuż kręgosłupa zjechałem na wysokość nerek. Dobrze wiedziałem, że ma tam słaby punkt. Kamę na tą pieszczotę przylgnął do mnie jeszcze mocniej mrucząc moje imię. Słabo mi się od tego wszystkiego zrobiło. Kamenashi odpłacił się pięknym za nadobne, zakręcił wodę i zaczął zlizywać jej pozostałość na mojej szyi zatapiając palce we włosy. Słysząc moje ciche pojękiwania przyśpieszył ruch bioder, a może to byłem ja?
Tak bardzo go pragnąłem,drżałem gdy odpinając moją koszulę składał na torsie mokre pocałunki. Po chwili i jej już nie miałem. Chciałem go pocałować, ssać i przygryzać jego usta na przemian. Rozkoszować się ich smakiem i czuć jego język w moich ustach. Gdy spróbowałem go pocałować odsunął się-"Jeszcze nie teraz"- rozebrał się z bokserek, na widok jego męskości zaczerwieniłem się-" Co się tak rumienisz?"-cmokając mnie w nos spuścił na dół moją bieliznę- "Chodź"- szepnął i jak małe dziecko wyprowadził z łazienki trzymając za rękę.
Teraz to ja chciałem przejąć inicjatywę, ale Kazuya okazał się na tyle samolubny, że popchnął mnie na łóżko i wpił w moje usta. Tak jak myślałem był w smaku słodko-gorzki. Objąłem go nogami, przyciskając z całej siły do siebie. Przerwał pocałunek by posłać mi pełne satysfakcji spojrzenie- "Wiedziałem, że chcesz mnie tak samo mocno jak ja Ciebie"- tym razem to ja wpiłem się w niego ustami. Nie pozwalałem im się ode mnie oderwać, ssałem je i kąsałem czując lekko słonawą ciecz."To nic"- zdążył powiedzieć zanim przewróciłem go na plecy.
Jego sutki wyglądały jakby domagały się pieszczoty, więc delikatnie je lizałem wzbudzając w Kame coraz to głośniejsze jęki. Jego tors po chwili był mokry od mojej śliny i czerwony od zadrapań. Nie umiałem nie zostawić na nim śladów. Musiałem go zaznaczyć, niech wszyscy wiedzą, że jest mój. "Kotku, teraz ja"-znów wylądowałem pod nim. Uklęknął nade mną, dłonią wodził po brzuchu aż spoczął na moim przyrodzeniu. Spojrzał mi głęboko w oczy i zaczął ruszać ręką w górę i w dół w rytm mojego serca.Nie umiałem oderwać od niego wzroku wciąż jęcząc"Kame-shii". Posłał mi łobuzerski uśmiech i ustami dokańczał to co zaczął. Wczepiłem się dłońmi w pościel, gryząc usta do krwi by nie obudzić całego Tokio."Krzycz, jęcz ile chcesz"-na jego słowa z mojej krtani wydobyły się pierwotne dźwięki, których żadna przed nim dziewczyna nie potrafiła obudzić. Po wszystkim złożył gorący pocałunek na moich wargach i poczułem smak własnej spermy. Teraz ja mogłem posłać mu łobuzerski uśmiech i zrobić z nim to co zechcę, nie przejmując się śpiącymi mieszkańcami Tokio.

Seann
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Design by Forum Komputerowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


logo
2008 – 2019 © SUPERJUNIOR.PL
Poprzednie adresy: Klik | Klik

Strona wygenerowana w 0,1 sekundy. Zapytań do SQL: 10