| FAQ | Szukaj | Użytkownicy | Grupy | Rejestracja | Zaloguj | Album | Download |


superjunior

Poprzedni temat «» Następny temat
HanChul
Autor Wiadomość
shiree 


Ulubieniec z SJ: Super Juni-OR
Lover: Sungmin, Eunhyuk, Leeteuk, Shindong
Wiek: 28
Dołączyła: 05 Maj 2011
Posty: 1436
Skąd: KG
Wysłany: 2011-05-06, 20:00   HanChul

- Co jest? Nie możesz spać? – spytał właściciel pokoju, do którego właśnie wszedł HanGeng.
-No, mam z tym mały problem…
-Rozumiem, ale… TO NIE ZNACZY, ŻE MUSISZ MNIE BUDZIĆ!!
Tak, nawet kochająca mama potrafi krzyczeć. Han rozejrzał się po pokoju i usiadł na brzegu łóżka.
-tak… -powiedział do siebie- przepraszam, ale nie chce wracać do pokoju- chińczyk posmutniał. Teuk usiadł na łóżku i się przeciągnął się.
-no więc… -zaczął
-więc co? – spytał zaskoczony Hankyung
Teraz lider się naprawdę zdenerwował. Nie dość, że dzieciak nie chciał powiedzieć po co przyszedł to jeszcze budził go, już któryś raz pod rząd, o… chłopak spojrzał na zegarek… O 5 RANO?!
-kurde no co się znowu dzieje, że mnie budzisz?
-amm, no bo wieczorem… nie, nie ważne.
-zacząłeś to skończ – wzrok rozzłoszczonego Tuśka mówił, że lepiej się z nim nie kłócić i od razu mu powiedzieć.
-więc dzisiaj położyłem się spać…
Jakie HanGeng miał szczęście, że ten uroczy chłopak był zawsze gotowy go wysłuchać, cieszył się, że ma tak wspaniałego przyjaciela.
-… i już zasypiałem, kiedy HeeChul hyung podszedł, mnie pocałował w czoło i powiedział dobranoc
- ej przecież to nic strasznego, robisz z igły widły!- chłopak się uśmiechnął- zwłaszcza jak to był Kim HeeChul – starszy chłopak zamknął oczy i zaczął marzyć. Tak naprawdę zazdrościł chińczykowi dzieli pokój z tym wysokim, ciemnookim, brunetem o takim pięknym, męskim głosie. I co wieczór Hee całuje go w czoło i mówi dobranoc…
-aha, czyli tak to widzisz? – LeeTeuk spojrzał zaskoczony na swojego gościa, już zdążył zapomnieć o jego obecności.
- tak, a teraz dowidzenia i dobranoc, a jak Ci przeszkadza zachowanie HeeChula to mu to powiedz
-taa, dzięki, dobranoc.
HanGeng uśmiechnął się i wrócił do pokoju. Było tam ciemno, lecz bez problemu znalazł drogę do łóżka. Położył się i nagłe usłyszał głos hyunga.
-Gdzie byłeś? Martwiłem się…
-nie trzeba było, byłem u LeeTeuka hyunga- uśmiechnął się, ale HeeChul nie wydawał się zadowolony tą odpowiedzią.
- i co robiliście?
-a to co? Wywiad? Rozmawialiśmy.
-nie wywiad, ale mniejsza. Nie chodź więcej do niego… zwłaszcza nocą
-a to czemu?
Han usłyszał kroki i obrócił się żeby zobaczyć … twarz Ciula parę centymetrów od swojej.
-bo jestem zazdrosny, że spędzasz z nim tak dużo czasu, zamiast zająć się mną.
Chłopak powoli się zbliżył, a jego usta delikatnie musnęły najpierw czoło i powieki, potem nos młodszego chłopaka.
-c-co ty robisz?
-nie widzisz? Od dłuższego czasu chce ci pokazać, że Cię kocham
-nie żartuj sobie ze mnie
HanGeng próbował wstać, ale Hee mu nie pozwolił. Wywrócił go na łóżko i nachylił się nad nim.
-to nie jest temat do żartów. Co wieczór Cię całuję, jestem dla ciebie zawsze miły, próbuję się do Ciebie zbliżyć, a ty nie widzisz moich uczuć, zawsze po nocach łazisz do tego lidera specjalnej troski. A teraz jak wreszcie powiedziałem Ci co czuje to co? Uznałeś to za żart… ale mogę dać Ci dowód swoich uczuć.
Chłopak miał mentlik w głowie. Czyli te, niby nic nie znaczące całusy, to jak zawsze się do niego przytulał na próbach … to co wywoływało u niego takie przyjemne dreszcze.. to nie były nic nie znaczące gesty. Powtórzył sobie jeszcze raz wszystko co mu właśnie powiedział hyung i po chwili…
-co? Dowód? Jaki dowód?
HeeChul uśmiechnął się lubieżnie pod nosem. Nachylił się i pocałował współlokatora. Młodszemu świat zawirował w głowie. Usta jego przyjaciela były takie ciepłe, delikatne, ich usta wydawały się być stworzone dla siebie nawzajem. Z rozmyślań wyrwał go głos współlokatora.
-co jest? To twój pierwszy pocałunek?
W świetle księżyca widać było szyderczy uśmiech starszego chłopaka. A potem w oczy chińczyka rzuciła mu się postać stojąca przy drzwiach ich pokoju. Kim odwrócił się i również zobaczył tę osobę, to był Tusiek. Chłopak uśmiechnięty odwrócił się i wyszedł, a Heenim, nie wiedzieć czemu, poszedł za nim. Gdy oboje zniknęli za drzwiami, HanGeng zamknął oczy i położył się na łóżku, rozmyślając o tym co się przed chwilą wydarzyło. O pocałunku. Jego pierwszym pocałunku. Gdy nagle poczuł, że ktoś nim szarpie otworzył oczy i zobaczył Siwona. Dokoła było dziwnie jasno. Nagle spostrzegł, że nie jest w swoim łóżku, lecz na kanapie w salonie.
-przespałeś cały film –Siwon się uśmiechnął – i gadałeś przez sen.
-co? Co gadałem?!
-Hee… – chłopak przerwał na moment i zrobił dziwną minę, ale zaraz powiedział - znaczy darłeś się na cały dom ‘Dowód? Jaki dowód?’ Swoją drogą co Ci się śniło?
Chłopak zaczął podejrzliwie patrzeć. Han chciał opowiedzieć przyjacielowi swój sen, ale nie potrafił. Co miał powiedzieć ‘Śniłem o HeeChulu hyungu. Powiedział mi, że mnie kocha’? nie, tego nie mógł powiedzieć.
-śniłem o… amm…- chłopak zaczął się zastanawiać co powiedzieć - o tym, że pracuje jako adwokat i zapomniałem na rozprawę przynieść dowody…
Siwon zaczął się śmiać.
-tak, to do Ciebie podobne
W podskokach wybiegł z salonu. W tym momencie Chul wstał z pobliskiego fotela.
-hej, co tak naprawdę mówiłem?
Chłopak uśmiechnął się pod nosem i powiedział
- HeeChul hyung, to nie był mój pierwszy pocałunek.
Geng zarumienił się, a jego hyung dodał
-szkoda, że to nie będzie pierwszy…
Nachylił się i delikatnie pocałował go najpierw w czoło i powieki, potem w nos, a na końcu złożył namiętny pocałunek na jego ustach.

Olciaaks
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Design by Forum Komputerowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


logo
2008 – 2019 © SUPERJUNIOR.PL
Poprzednie adresy: Klik | Klik

Strona wygenerowana w 0,09 sekundy. Zapytań do SQL: 11