| FAQ | Szukaj | Użytkownicy | Grupy | Rejestracja | Zaloguj | Album | Download |


superjunior

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: RedWitch
2012-09-28, 13:37
2self~ (16/?)
Autor Wiadomość
SuJeong 
call me Sudzia

Lover: Donghae
Fav Pairing: KyuHyuk
Kocham SuJu od: 06.2010
Wiek: 23
Dołączyła: 11 Mar 2012
Posty: 5491
Skąd: Londyn
Wysłany: 2012-07-25, 16:11   

Riq, a czego nie rozumiesz w "Who's bad?" xD
Wiem, że to jest takie zagmatwane, ale z biegiem kolejnych części wszystko będzie zrozumiałe. : 3
_________________


SEBAS-CHAN!!!!!!!!!!!!!!!


Eunhyuk about Donghae: Don't even talk about him... he is the first Korean celebrity to speak 0 languages. ㅋㅋㅋㅋㅋ
 
 
 
SuJeong 
call me Sudzia

Lover: Donghae
Fav Pairing: KyuHyuk
Kocham SuJu od: 06.2010
Wiek: 23
Dołączyła: 11 Mar 2012
Posty: 5491
Skąd: Londyn
Wysłany: 2012-07-26, 23:40   

A to dedykuję Vey ostatnio ją namęczyłam swoimi opowiadaniami, a poza tym chciała abym dodała, więc jej możecie dziękować. < 3

9.


Donghae
Wszedłem do gabinetu, a Bomi zaraz za mną. Siedząc na kozetce, owinięty w srebrno-złotą folię, rozglądałem się po pomieszczeniu, po chwili zatrzymując wzrok na jedynej kobiecie w nim. Opowiadała lekarzowi o mojej chorobie, a on - każdy inny zrobiłby to samo - zawołał pielęgniarkę, która w przeciągu kilku minut wróciła z lekami, podając mi je. Doktor wypytywał się mnie, gdzie boli etc. Dzięki temu skończyłem w gabinecie ortopedy ze znieczuleniem częściowym. To, co robił z moim ramieniem wyglądało paskudnie, ale Bogu dzięki, że jakiś mądry człowiek odkrył morfinę, bo pewnie lałbym po gaciach. Jak ktoś w ogóle może być lekarzem? Że ich to nie obrzydza?
Doktor oczyścił jeszcze rany na mojej twarzy i odesłał na kilkugodzinną obserwację. Dzięki wielkie. Jestem skazany na tą dwójkę.

Hyukjae
Przeciągałem się akurat, kiedy Bomi wyszła z sali. Popatrzyłem na nią wyczekująco, licząc, że sama powie mi, co jest z Donghae.
- No i? - zapytałem, już nie wytrzymując.
Chciałem wiedzieć, martwiłem się o niego.
W końcu odpowiedziała mi krótko, że musi zostać na obserwacji. Rozsiadłem się wygodniej na krześle, skoro mam tutaj spędzić więcej czasu. Nie byłem pewny czy w ogóle powinienem zostawać z nimi. Teoretycznie miałem samochód, więc powinienem ich odwieźć do domu, ale praktycznie - znalazłem Donghae, więc moje zadanie było wykonane. Podniosłem się i ponownie spojrzałem na dziewczynę.
- Mogę go zobaczyć?

Donghae
Rozłożyłem się na szpitalnym łóżku, które za bardzo wygodne nie było. Oczywiście, że nic nie ma porównania z materacem z moim pokoju, no ale pozostaje mi tylko narzekać i zmęczyć te kilka godzin zanim tam wrócę. Westchnąłem ciężko, kiedy zostałem już sam w pokoju. Pewnie poszła zadzwonić do ojca. Znowu będę musiał z nim rozmawiać, ale może tym razem uda mi się coś lepszego ustalić. Może w końcu będę mógł wyjść. Aj tam, najwyżej trochę się pogrozi. Odchyliłem głowę do tyłu, patrząc na sufit, który denerwował mnie swoją bielą. Oczojebną bielą. I to niby jest pocieszający kolor dla cierpiących w chorobie. Założyłem jedną rękę za głowę, bo druga była przytwierdzona do mojego tułowia przez opatrunek. Westchnąłem ponownie. Czyli ucieczka przez okno odpada. Nie jestem w żadnym filmie czy serialu, żeby przebierać się za pielęgniarkę czy lekarza i tak uciekać. Nie ta rzeczywistość.

Hyukjae
Dziewczyna pokiwała głową w odpowiedzi i wskazała drzwi sali, w której leżał Donghae. Ruszyłem powoli w tamtą stronę, nie bardzo wiedząc, czego się spodziewać. Zakładając, że dali mu jakieś tabletki przeciwbólowe, może być już w stanie okazywać swoją złość na mnie. Byłem pewien, że jest wkurzony, w końcu pokrzyżowałem mu plany ucieczki. Westchnąłem głośno i zapukałem. Nie czekając na zaproszenie wsunąłem pół ciała, sprawdzając czy czasem nie śpi. Wszedłem do pokoju i ruszyłem w stronę łóżka.
- Donghae? Jak się czujesz?

Donghae
A może by jednak spróbować. Swoją drogą ciekawe jakbym wyglądał w stroju pielęgniarki. Boże, o czym ja myślę? W stroju lekarza zapewne lepiej. Tak inteligentnie, z dyplomem wręcz wymalowanym na twarzy. I 'panie doktorze', jak to brzmi. Ale cóż. Marzenia są fajne. Jestem zbyt psychopatyczny na bycie lekarzem, jednak cosplayu nikt mi nie zabroni.
Opuściłem wzrok na drzwi, kiedy usłyszałem pukanie. Wyłonił się zza nich Hyukjae. Oczywiście, któż by inny? Może jednak nadaje się do tej roboty. Przynajmniej jeśli musi się zajmować mną.
- Czuję się wspaniale. - powiedziałem i parsknąłem krótkim śmiechem, przyglądając się mu.
Na razie mogę czuć się całkiem nieźle, póki znieczulenie działa. Jeśli minie, sprawa zapewne będzie wyglądała zupełnie inaczej.

Hyukjae
Uśmiechnąłem się, słysząc jego śmiech. Podszedłem bliżej do niego i przysunąłem krzesło, siadając obok łóżka. Nie wyglądał najlepiej, ale kto by wyglądał dobrze po ucieczce i pobiciu? Nie wiedziałem, co powiedzieć, więc po prostu patrzyłem na jego twarz, ciesząc się, że nic poważniejszego mu się nie stało.
- To dobrze. - powiedziałem sam do siebie, kiwając głową. Chciałem dodać jeszcze, że się o niego martwiłem, ale zrezygnowałem, kiedy dotarło do mnie, jak bardzo kretyńsko to brzmi. Miałem kilka pytań, na przykład dlaczego w ogóle uciekał, ale on wcale nie miał obowiązku mi tego tłumaczyć.
- Chcesz się przespać? Mogę przyjść później.

Donghae
Kiedy usiadł przy mnie, pomagając sobie zdrową ręką, podniosłem się do pozycji "po turecku". Podrapałem się dłonią we włosach, nim spojrzałem na niego i przyjrzałem się jego osobie.
- Już się wyspałem za całe życie. Raczej sam powinieneś to zrobić. W końcu jutro czeka się poważna rozmowa i zapewne wylecisz.
Przedramieniem oparłem się o udo i patrzyłem na niego spod lekko przechylonej głowy. Dlaczego? Dlaczego w końcu zatrudnili kogoś kompetentnego? Umarłbym w śniegu i mieliby jeden problem z głowy. A tak, męczcie się dalej.
- Nie ciekawi cię kilka rzeczy? - zapytałem częściowo chrapliwym głosem.
Bo co on wiedział? Właściwie nic. Youngjae-sungsaenim pewnie nie pokusił się, żeby mu cokolwiek powiedzieć albo i nawet się nie spotkali. W końcu strasznie mu się spieszyło. Przy zatrudnieniu nikomu nic nie mówią, zatem nie może wiedzieć nic. Chyba, że Bomi. Ale ona raczej zostawiłaby to lekarzom. Albo mi.

Hyukjae
Wzruszyłem ramionami. Nie zależało mi. Mogę wylecieć, właściwie to nie jest już takie ważne. Po chwili jednak zmarszczyłem brwi. Pewnie, że byłem ciekawy. Bo jedyne, co o nim wiedziałem to to, iż jest chory. Ale tłumaczenie mi tego i tak jest bez sensu. W końcu już dla niego nie pracuję.
- Chcę wiedzieć jedno. - zacząłem, przybierając bardziej poważną minę. - Dlaczego uciekłeś? Przecież powiedziałem, że mogę cię zabrać na zewnątrz. I wtedy nie skończyłbyś w szpitalu. - spojrzałem w jego oczy wyczekująco, nie przejmując się nutą rozżalenia w swoim głowie i tym, jak dziwnie to pytanie brzmi.

Donghae
- Dlaczego uciekłem, hm? - powtórzyłem pytanie, wracając do pozycji leżącej - Bo miałem i mam dosyć siedzenia w zamknięciu, to po pierwsze. Po drugie, musiałem wyrównać porachunki, dlatego nie chciałem cię w to mieszać. A szpital? To jest akurat jeden z pozytywów tej całej nieudanej ucieczki. Tss. Wyglądam z tym poważniej i mam więcej do powiedzenia. Więc teoretycznie dalej dla mnie będziesz pracował. Ale po co ja ci to mówię. - dodałem pod nosem z ust robiąc dziobek.
Szczerze mówiąc chciałem żeby nadal był moim lokajem. Ale on właściwie nigdy nie zachowywał się, jakby właśnie taka była jego praca. Raczej opiekunka, bawiąca się z dzieckiem. Odpowiadało mi to, bo w tej całej nudnej monotonii znalazł się ktoś, kto potrafił odciągnąć mnie od samotności.

Hyukjae
Wypuściłem głośno powietrze z płuc. To samo usłyszałem od Bomi. Coś o mafii. Uniosłem brew, kręcąc z niedowierzaniem głową. Donghae, jesteś taki głupiutki, jeśli uważasz, że poradziłbyś sobie sam. Roześmiałem się cicho pod nosem, badając wzrokiem jego ciało pod kołdrą.
Chciałbym dla niego dalej pracować, ale to jest więcej niż niemożliwe. Drugiego dnia pracy pozwoliłem uciec Donghae, jego ojciec na pewno będzie bardzo zadowolony i wystawi mi piękne wypowiedzenie.
Zapadła cisza, która zaczęła mi bardzo przeszkadzać. Nie lubię ciszy, wtedy jest za dużo czasu na myślenie. Ziewnąłem, przeciągając mięśnie. Potrzebuję jeszcze jednej kawy.
- Pójdę po coś do picia. Chcesz coś? - zapytałem, nie ruszając się z miejsca nawet o centymetr.
Jakoś nie miałem siły, a krzesło stało się w przeciągu sekundy niesamowicie wygodne.

Donghae
Pokręciłem głową na boki w odpowiedzi na jego pytanie.
- Nie, hyung. Ty idź spać. Obiecuję, że nie ucieknę! - powiedziałem głośniej, przykładając lewą dłoń w miejsce, w którym powinno być serce.
Taak, nie chce mi się znowu zmywać. Nie teraz. To by było totalnie bez sensu. Nie mam pieniędzy, a dużo wtedy nie zrobię. Nigdzie nie pojadę, nigdzie nie zamieszkam i skończyłbym dokładnie tak samo jak teraz. No może ktoś by mnie zgwałcił i zamarzłbym. Albo skończył w domu rozpusty. Albo jeszcze by mnie znaleźli moi przyjaciele sprzed lat i mieszkałbym w różnych częściach świata w tym samym czasie.

Hyukjae
Z chęcią bym go posłuchał, gdyby nie to, że mu nie wierzę. Ale z drugiej strony jest pobity, to jest szpital, a dodatkowo na korytarzu jest Bomi, nic by się nie stało, nawet gdybym usnął. Rozejrzałem się po sali, ale było tylko jedno łóżko, zajęte przez Donghae. Dosunąłem krzesło bliżej ściany, opierając się o nią. Okazało się całkiem wygodnie. Powieki same mi się zamykały. Za każdym razem jednak zmuszałem je, aby się otworzyły. Mimo zmęczenia wolałbym sobie na niego popatrzeć niż spać. Jedno jest pewne, przy nim nie usnę.
Wstałem i odstawiłem krzesło na poprzednie miejsce.
- W takim razie idę się przespać. Odpocznij. - powiedziałem, uśmiechając się do niego szeroko.
Uznałem, że samochód będzie dużo lepszą miejscówką, żeby się zdrzemnąć. Miękko, wygodnie i z daleka od Donghae, przez którego nie mogłem się usnąć.


Donghae
Odwzajemniłem jego uśmiech. Pomimo tego, że znałem go dopiero od wczoraj, czułem się jakby to było co najmniej z pięć lat. Ale to może dlatego, że dawno nie miałem takiego kontaktu z innym człowiekiem. Dziesięć lat temu - tak, jednak obecnie... tylko wirtualni znajomi, którzy nie spełniali i tak właściwej funkcji.
Już otworzyłem usta, żeby mu odpowiedzieć, lecz w tym momencie drzwi sali rozsunęły się, a do środka weszła pielęgniarka z jakąś tacką. Podeszła bliżej mnie, a tacę położyła na szafce obok.
- Musimy podłączyć cię do kroplówki, więc założę ci wenflon, ok? - zapytała, uśmiechając się do mnie delikatnie.
Ja jedynie skinąłem. Spojrzałem na Hyukjae, ponownie uśmiechając się do niego.
- Neh, hyung, kolorowych snów.
Kobieta złapała moją rękę i podwinęła rękaw. Palcami dotknęła mój nadgarstek, a po chwili wbiła w żyłę igłę, a resztę wenflonu utwierdziła przy mojej skórze za pomocą plastra. Wtedy oderwałem od niej wzrok i od tego, jak podłączała kroplówkę.

Hyukjae
Podziękowałem mu uśmiechem i opuściłem salę jak najszybciej, nie chcąc oglądać jak pielęgniarka robi mu dziurę w ręce. Zdaję sobie sprawę, że to nie boli, ale wygląda nieprzyjemnie i tyle mi wystarczy. Na korytarzu spotkałem Bomi, która rozmawiała przez telefon. Wyglądała dość poważnie, więc nie przeszkadzałem jej i po prostu wyszedłem ze szpitala. Zimne powietrze wywołało u mnie dreszcze i prawie biegiem dotarłem do samochodu. Rozłożyłem siedzenie i ułożyłem się wygodnie.
"Oby tylko moje sny nie były za bardzo kolorowe." pomyślałem i z uśmiechem zamknąłem oczy, momentalnie czując, jak odpływam w podróż z Morfeuszem.

Część spokojna, no czyli możliwe że niedługo może być mentalna burza.
ZA BŁĘDY (JEŚLI SĄ ) PRZEPRASZAM.
_________________


SEBAS-CHAN!!!!!!!!!!!!!!!


Eunhyuk about Donghae: Don't even talk about him... he is the first Korean celebrity to speak 0 languages. ㅋㅋㅋㅋㅋ
 
 
 
Veyookie 
veyon, halo


Ulubieniec z SJ: heechul *3*
Lover: j-hope
Fav Pairing: eunhae 4eva
Kocham SuJu od: 7 września, 2011
Wiek: 20
Dołączyła: 12 Gru 2011
Posty: 905
Skąd: Suchorzew/Pleszew
Wysłany: 2012-07-27, 00:05   

Kyaa, dla mnie <3 Te opowiadania mnie nie męczą, rly xDD Ale to ostatnie najlepsze. To takie z... nauką xD

Część faktycznie spokojna. Żadnych kontrowersji, bójek, krzyków. Fajno xD
Mam nadzieję, że Hyuk jednak nie wyleci :c Ech~

Cytat:
Albo jeszcze by mnie znaleźli moi przyjaciele sprzed lat i mieszkałbym w różnych częściach świata w tym samym czasie.


Rozłożyło mnie to zdanie, hahhah XDDD ~

Weny, ma droga <3 ~
_________________


this is love, this is love, this is love~




i c u
 
 
 
piyko 
Żona Kibum'a.


Ulubieniec z SJ: Hyukie,Hae
Lover: Donghae
Fav Pairing: EunHae, KiSeung, 2seop, YunJae, Jongkey
Kocham SuJu od: 08.2010
Wiek: 22
Dołączyła: 06 Maj 2011
Posty: 160
Skąd: Zblewo
Wysłany: 2012-07-27, 11:20   

Dawno nie czytałam takiego wciągającego opowiadania..te części wydają się takie krótkie..
czuję, że kolejna część bd groźna..ahhh
_________________
 
 
Lizzy 
~Panda~


Ulubieniec z SJ: Wszyscy~
Lover: LeeTeuk,Donghae
Fav Pairing: EunHae, KyuTeuk, KyuHae, YeWook
Grupa krwi: Nie poinformowano mnie
Kocham SuJu od: 3.12.2011 ^.^
Wiek: 22
Dołączyła: 20 Lut 2012
Posty: 1499
Skąd: Zielona Góra
Wysłany: 2012-07-28, 15:01   

Jej. Obrzydził mnie ten fragment z wenflonem . Nie pisaj że nie boli bo boli :C
Dobra, chyba przywykłaś że się powtarzam, jeżeli chodzi o komentarze i mam nadzieję że przywykłaś że nadużywam słów "słodki" i "cudowny" XDDDD Tak więc pisać Ci już tego po raz setny nie będę xD Wiedz że mi się strasznie podoba i wiedz że czekam na więcej! :D
_________________
 
 
 
SuJeong 
call me Sudzia

Lover: Donghae
Fav Pairing: KyuHyuk
Kocham SuJu od: 06.2010
Wiek: 23
Dołączyła: 11 Mar 2012
Posty: 5491
Skąd: Londyn
Wysłany: 2012-07-29, 16:04   

Z dedykacją dla Hary, bo z tego co wiem to ma fazę na EunHae, a mnie zachciało się wrzucić następną część.

10.


Donghae
Próbowałem spać jak najdłużej, jednak było to na złość wyjątkowo niemożliwe do spełnienia. Dlaczego? Dlatego, że kiedy tylko na moich powiekach zrobiło się nieco jaśniej, tak w mojej sali ktoś zaczął drzeć ryja, nie zważając na moją śpiącą i wymęczoną osobę. Któż by mógł być tym wspaniałym człowiekiem? Oczywiście, że mój ojciec.
Otworzyłem oczy i, mrużąc je, spojrzałem na ojca, który krzyczał coś dla mnie jeszcze niezrozumiałego do Bomi. Ona jedynie stała i patrzyła się na podłogę, nie mając odwagi by spojrzeć na swojego wuja.
- Zamknij się, proszę. - powiedziałem, łapiąc się jedną ręką za głowę.
Dopiero teraz zacząłem odczuwać jej ból. Jej jak i mojego barku, którym nie mogłem poruszyć w żadnym kierunku. Może i nie mogłem, ale sama niechęć robienia tego, też miała znaczenie.

Hyukjae
Mruknąłem niezadowolony, kiedy policjant zapukał w szybę. Doprowadzając swoją fryzurę do porządku, wyszedłem z samochodu.
- Można wiedzieć czemu pan tutaj śpi i prosić o jakieś dokumenty?
Spojrzałem na niego jak na debila. Naprawdę? Spać sobie już nie wolno? Przetarłem powieki wierzchem dłoni, starając się dobudzić. Nagle szerzej otworzyłem oczy, kiedy dotarło do mnie, że spałem przez dobrych kilka godzin. Złapałem policjanta za nadgarstek, sprawdzając na jego zegarku, która godzina.
- Z chęcią bym pogadał, ale muszę lecieć. Miłego dnia. - odpowiedziałem szybko i nie przejmując się jego odpowiedzią, popędziłem do szpitala.
Spałem stanowczo za długo, niedługo powinni wypisać Donghae. Zatrzymałem się przed drzwiami sali, kiedy usłyszałem krzyki. Mhm, niedobrze. Miałem ochotę odwrócić się na pięcie i uciec, ale jestem dorosły. Muszę brać odpowiedzialność za swoje czyny.
Westchnąłem i otworzyłem drzwi, nie przejmowałem się pukaniem, bo i tak nikt by go nie usłyszał.
- Dzień dobry. - powiedziałem cicho, kłaniając się mężczyźnie, który krzyczał.
Zakładam, że to jest ojciec Donghae.

Donghae
Jasne. Ojciec w ogóle mnie nie usłyszał i kontynuował ten swój strumień epitetów lecących w kierunku Bomi. Postanowiłem to zignorować - kiedyś mu przejdzie - i podniosłem się do pozycji siedzącej, częściowo odkrywając z siebie kołdrę. Chciałem nadgarstkami przetrzeć oczy, jednak w jednym czułem tylko ból, podczas gdy w drugi wbity był wenflon, który utrudniał mi ruchy. Palcami przetarłem kąciki oczu, usuwając z nich krystaliczne śpiochy. Kiedy ponownie podniosłem wzrok do góry, drzwi sali otworzyły się, a do środka wszedł Hyukjae. Zdawało się, że tylko ja to zauważyłem, bo ojciec nadal onanizował się wyzywaniem Bomi od dziwek i suk. Uśmiechnąłem się nieco i pomachałem lewą ręką do Hyukjae.
- Cześć, hyung. - przywitałem się z nim.
Dopiero wtedy mój ojciec się zamknął - oh, dzięki ci, Boże - i spojrzał na swojego pracownika, którego zapewne widział pierwszy raz w swoim życiu.
- A ty to kto? - zapytał nieźle poirytowany.

Hyukjae
Uśmiechnąłem się do Donghae, ale od razu skupiłem spojrzenie na twarzy mojego szefa. Cóż, już niedługo.
- Lee Hyukjae. - przedstawiłem się i jeszcze raz skłoniłem, nie przerywając kontaktu wzrokowego.
Z bliżej nieznanych mi powodów czułem złość na tego człowieka. Jego syn leży w szpitalu, a on się mu wydziera nad uszami. Mało odpowiedzialne.
- Przykro mi z powodu tego, co się stało. - powiedziałem, zerkając kątem oka na Donghae.
Wyglądał dużo lepiej niż jeszcze kilka godzin temu. Uśmiechnąłem się lekko, chociaż ani trochę nie powinno mi być wesoło w tym momencie.

Donghae
Nie no. Znowu będzie się darł. Drze się za każdym razem, kiedy ktoś mnie nie upilnuje i opuszczę dom. Jakby panicznie bał się tego, że świat dowie się o moim istnieniu. Że nie do końca jestem normalny. Że nie pasuję do świata bogatych ludzi. Bo takie coś trafia się jedynie patologii. Którą, nie oszukując się, jesteśmy.
- He? - ojciec zapytał, unosząc jedną brew - W głębokim poważaniu mam twoje 'przykro mi'. Chyba płacę, a właściwie płaciłem ci za to, żebyś go pilnował? A ty co? Jak widać na załączonym obrazku! Leży teraz kurwa z wybitym barkiem i posiniaczoną twarzą!

Hyukjae
Ugryzłem się w język, powstrzymując mało grzeczne zdanie, które wręcz błagało, żebym je wypuścił z ust. Spojrzałem jeszcze raz na Donghae, potem na Bomi, a na końcu ponownie na swojego byłego szefa. Właśnie sam przyznał, że mnie zwalnia, więc nie muszę okazywać mu wielkiego szacunku.
Uśmiechnąłem się szerzej, krzyżując ręce na klatce piersiowej.
- To wszystko by nie miało miejsca, gdyby pan nie więził syna w domu. Nie mówię teraz, że to pana wina, iż Donghae jest pobity. To wybitnie moja wina. - zrobiłem chwilę przerwy, aby wziąć głębszy oddech. - Pana sprawa jak pan wychowuje dzieci, ale nie sądzę, żeby zabranianie wychodzenia miało na niego dobry wpływ. A teraz pan wybaczy, jadę zabrać swoje rzeczy. Dziękuję za współpracę. - powiedziałem, kłaniając się lekko.
Odwróciłem się na pięcie, wypuszczając głośno powietrze z płuc. Miałem głęboko w poważaniu to, że nie powinienem tego wszystkiego mówić. Zatrzymałem się przy drzwiach i pomachałem do Donghae.
- Trzymaj się.

Donghae
Patrzyłem z rozbawieniem na ojca, którego mina była bezcenna. Pierwszy raz ją widziałem i chyba teraz poznałem prawdziwe znaczenie czegoś, co może doprowadzić do zabójczego śmiechu. Hyukjae pewnie należał do niewielkiego grona osób, które ośmieliły się odpyskować mojemu ojcu. Tak się zdziwił, że odebrało mu mowę. Nie mogłem już, więc po prostu zacząłem się śmiać, lewą ręką łapiąc się za brzuch, który jeszcze nieźle mnie bolał po wczorajszym spotkaniu z tą paskudą.
- Hahaha, do następnego, Hyukjae. - pomachałem do niego ręką i po chwili opuszkami palców obtarłem łzy z kącików moich oczu.
Opadłem plecami na łóżko, starając uspokoić swój śmiech, bo był już on bolesny nie tylko dla mojej twarzy, ale jak i reszty ciała.
- Ah, ojciec, jesteś naprawdę zabawny.

Hyukjae
Wyszedłem ze szpitala dumny z samego siebie. Nawet widok policjanta przy moim samochodzie nie zepsuł mi humoru. Błysnąłem zębami przed twarzą stróża prawa i pokornie przyjąłem mandat. Że niby źle zaparkowane? Jasne.
Dzisiejsze służby porządkowe przyczepiają się do wszystkiego. Zadowolony wsiadłem do samochodu i ruszyłem w drogę powrotną.
Jadąc samemu miałem dużo czasu i ciszy, żeby przemyśleć to wszystko. Powoli zacząłem żałować, kiedy dotarło do mnie, że nigdy więcej nie zobaczę Donghae. Znałem go tak krótko, ale polubiłem jak młodszego brata. Nie licząc jednego nocnego epizodu, który się odbył w moim śnie, ale to nie było ważne. Donghae był wyjątkowy i nie zasługiwał na takiego skretyniałego ojca. Wątpię, żeby moje słowa przemówiły do tego starego dziada, ale trudno. Chociaż przez chwilę pozwoliło mi się to poczuć lepiej.
Westchnąłem, skupiając się na drodze i włączając radio. Dosyć myślenia, co za dużo to niezdrowo.

Donghae
- Coś ty zrobił? Coś ty sobie wyobrażał uciekając z domu, co? - zapytał mnie, podchodząc bliżej.
Oparł dłonie o materac łóżka i patrzył na mnie z góry marszcząc brwi. Zatrzymałem wzrok na jego twarzy, przyglądając się jej wnikliwie. Jesteś idiotą. Może i dałeś mi życie, ale przez twoje działania mój szacunek do ciebie się ulotnił. Przykro mi.
- Dlaczego ciekłeś z domu, Donghae?! - zapytał głośniej, kiedy zupełnie ignorowałem jego pytania - Przecież wiesz, że to jest niebezpieczne! - wydarł się ponownie.
Słowa Hyukjae. Sam powinieneś wywnioskować, o co chodzi, nawet jeśli on podał ci odpowiedź na tacy.
- Zamknij się! - odkrzyknąłem do niego, podnosząc się gwałtownie do pozycji siedzącej - Pomyśl, człowieku! - zastukałem palcem wskazującym w czoło - Gdybyś mnie nie trzymał w zamknięciu to bym nigdzie nie uciekał! Czego ty oczekujesz?! Że całe życie będę tam siedział?! Mylisz się kurwa i to bardzo!
- Doskonale wiesz, dlaczego to robię! Ma-
- Nie, nie, nie. Ja już nie wiem! Nie wiem, dlaczego to robisz. Kiedyś wiedziałem, jednak teraz nie ma to dla mnie żadnego sensu. Moje bezpieczeństwo? Przed czym? Przed powietrzem z zewnątrz!? Przed ludźmi?! Ogarnij się! Nie wszyscy ludzie są tacy sami jak ci sprzed dziesięciu laty! Oddziel się od przeszłości i patrz w przyszłość! Bo jeszcze niewiele, a obiecuję ci, że ja jej nie będę miał!
- Grozisz mi? - zapytał z niedowierzaniem.
- Dokładnie. Jeśli chcesz żeby twój starszy synek żył, wypuść mnie do ludzi. Bo moje samobójstwo będzie widowiskowe.
- W dupie to mam! Nigdzie nie-
Nie dałem mu dokończyć zdania, nawet słowa, bo pod usta podsunąłem nadgarstek i między zęby złapałem wenflon, który szybkim ruchem wyrwałem ze swojego ciała, plamiąc krwią najbliższą okolicę. Wyplułem plastik na podłogę, a nadgarstkiem przetarłem wargi, malując je czerwoną cieczą. Nie odrywałem wzroku od twarzy ojca, która z każdą kolejną sekundą pokazywała większy szok.
- Nadal mi nie wierzysz?
- Dobra. - przełknął ciężko ślinę - Wierzę ci. Będziesz mógł wychodzić.
- Wychodzić to mało. Do szkoły mnie zapiszesz. Publicznej.
- Co?! Nie żartuj sobie ze mnie!
- Powinieneś doskonale wiedzieć, że nie żartuję.
- Zobaczymy, co się da zrobić. - dodał, odchodząc w kierunku drzwi, jakby chciał uniknąć dalszego toku tej rozmowy.
- Nie, nie. Ta odpowiedź mnie nie zadowala.
Zatrzymał się. Odwrócił się na pięcie i spojrzał na mnie z miną, przez którą bez wątpienia chciał powiedzieć, że ma dość tej rozmowy.
- Pójdziesz do szkoły, lepiej?
- Zdecydowanie. A, i jeszcze jedno.
- Co?
- Hyukjae tu wraca.

Hyukjae
Zatrzymałem się na stacji benzynowej. Zanim wysiadłem, zobaczyłem na kasie całkiem ładną dziewczynę. Po zatankowaniu grzecznie zapłaciłem za paliwo, nie odpuszczając okazji poflirtowania z uroczą ekspedientką. Pięć minut rozmowy i już miałem jej numer. Pomachałem jej, wsiadając do samochodu. Przeliczyłem szybko pieniądze i uśmiechnąłem się pod nosem. Starczy na porządną jedną noc, potem się będę martwił. Szybko wyjąłem telefon i zadzwoniłem do jednego z moich przyjaciół od butelki.
- Dzisiaj, tam gdzie zawsze. - rzuciłem krótko, ale wiedziałem, że Heechul zrozumie.
- Wracasz, lokaju? - usłyszałem jego roześmiany głos.
- Pieprz się.
- Brakowało nam ciebie.
Tak, jasne. Po prostu beze mnie trudniej wyrwać ładne i chętne dziewczyny. Mruknąłem tylko w odpowiedzi i rozłączyłem się, ruszając ze stacji. Uśmiechnąłem się ponownie, ciesząc się na samą myśl, że dzisiaj się opiję i potańczę w klubie pełnym przepoconych ludzi. Ale mimo to, jakaś część mnie zastanawiała się, czy z Donghae wszystko dobrze i czy ojciec dał mu już spokój. Po części to moja wina, więc to nie uczciwe, żeby tylko on obrywał.
_________________


SEBAS-CHAN!!!!!!!!!!!!!!!


Eunhyuk about Donghae: Don't even talk about him... he is the first Korean celebrity to speak 0 languages. ㅋㅋㅋㅋㅋ
 
 
 
Harusia 
Madame Hara ~


Lover: ~ LeeTeuk ~
Fav Pairing: EunHae, MinWook, QMi
Kocham SuJu od: 16.07.2011r
Wiek: 22
Dołączyła: 22 Lut 2012
Posty: 791
Skąd: Slupsk
Wysłany: 2012-07-29, 16:47   

Yay dla mnie? "DraHara" dziękować HaeHae *o*. Fakt.. od kilku godzin mam mega fazę na EunHae *O*. Nic innego nie robię, tylko oglądam różne filmiki na yt i programy z nimi...
Co do rozdzialiku to oczywiście był cudny i cieszę się że jednak ta ucieczka obróciła tak sprawy. Nareszcie nasz Hae wybuchł i postawił się ojcu. Już dawno mógł zagrozić że coś sobie zrobi jak nie da mu troszkę swobody kk~ xD.
Ta Boomi to taka ciapa.. zamiast mu odpyskować to stała jak kołek i słuchała obelg agrr... nie lubię takich bab xD.
Moment z tym wenflonem musiałam aż kilka razy przeczytać :O... chociaż za pierwszym razem już zrozumiałam.. Trochę przez moment przeraziłam się, że może spodobało Ci się pisanie dramatów i ii.. chcesz to opko w nie zamienić (własnie jak tam QMi? ;) ).
Wyobraziłam sobie tą scenę z policjantem.. No własnie co jest dziwnego w spaniu w samochodzie ><. Tym bardziej blisko szpitala.. dziwny ten policjant, a zarazem ciut śmieszny xD. Szczególnie moment gdzie Hyukki wyszczerzył do niego ząbki odbierając mandat. Musiał chyba sobie pomyśleć że Hyuk uciekł z "oddziału zamkniętego" xD.
Cieszę się że jednak w Twoim opowiadaniu Hyuk jest tak samo "skromny" jak w rzeczywistości :D. Czekam na więcej !!.
Weny ~ <3.
_________________

This song is dedicated to the world’s biggest fan club
The ‘ELF’, my girls, my angels. <3
 
 
 
SuJeong 
call me Sudzia

Lover: Donghae
Fav Pairing: KyuHyuk
Kocham SuJu od: 06.2010
Wiek: 23
Dołączyła: 11 Mar 2012
Posty: 5491
Skąd: Londyn
Wysłany: 2012-07-29, 18:23   

Haruska, tak dlatego Tobie dedykowałam, chociaż w tej notce nie było nic szczególnego a szkoda.. xDD *w*
Hym, hym.. A dlaczego czytałaś kilka razy ten moment z wenflonem ? Spodobało się, czy co ? *-* Bo mnie ta akcja strasznie sie podoba, super wizja jak się wczujesz i to sobie wyobrazisz. xD
A co do QMi to ci już mówiłam, nie wiem kiedy dodam.. xDD Ale mam już pierwszy rozdział, mam nadzieję że będzie ci się podobać jak i reszcie xDD Ah, no i nie zapominaj że to moje pierwsze i mam nadzieję (taką cichą) że będzie ostatnie :D Nie wiem, czy wam się spodoba. ~
No bo Hyukkie jest skromny! < 333
_________________


SEBAS-CHAN!!!!!!!!!!!!!!!


Eunhyuk about Donghae: Don't even talk about him... he is the first Korean celebrity to speak 0 languages. ㅋㅋㅋㅋㅋ
 
 
 
Harusia 
Madame Hara ~


Lover: ~ LeeTeuk ~
Fav Pairing: EunHae, MinWook, QMi
Kocham SuJu od: 16.07.2011r
Wiek: 22
Dołączyła: 22 Lut 2012
Posty: 791
Skąd: Slupsk
Wysłany: 2012-07-29, 20:14   

Właśnie spodobał mi się ten moment xD. Wszystko słodko, pięknie.. gdyby Hae był w stu procentach sprawny pewnie doszłoby do rękoczynów, a ten BAM nagle zrywa to i przez moją bujną wyobraźnie zobaczyłam wszędzie rozlewającą się kreeeeew *o* .. tryskającą na boki i przerażoną twarz tatuśka !!!!!... ( niee.. wcale sie nie wczułam kkk~ xD. )
_________________

This song is dedicated to the world’s biggest fan club
The ‘ELF’, my girls, my angels. <3
 
 
 
SuJeong 
call me Sudzia

Lover: Donghae
Fav Pairing: KyuHyuk
Kocham SuJu od: 06.2010
Wiek: 23
Dołączyła: 11 Mar 2012
Posty: 5491
Skąd: Londyn
Wysłany: 2012-07-29, 20:23   

Hara, ale Ty masz bujną wyobraźnię, naprawdę ! < 333 Wiesz ja tak samo to widzę, moim zdaniem to wygląda cudownie i chciałabym być świadkiem takiej akcji w wykonaniu Donghae, ale wiesz wydaje mi się że gdyby tam był Hyukjae,jakby zareagował widząc to ? xDDD Miał by pełne gacie jak mi się wydaje.. xDDD
_________________


SEBAS-CHAN!!!!!!!!!!!!!!!


Eunhyuk about Donghae: Don't even talk about him... he is the first Korean celebrity to speak 0 languages. ㅋㅋㅋㅋㅋ
 
 
 
Lizzy 
~Panda~


Ulubieniec z SJ: Wszyscy~
Lover: LeeTeuk,Donghae
Fav Pairing: EunHae, KyuTeuk, KyuHae, YeWook
Grupa krwi: Nie poinformowano mnie
Kocham SuJu od: 3.12.2011 ^.^
Wiek: 22
Dołączyła: 20 Lut 2012
Posty: 1499
Skąd: Zielona Góra
Wysłany: 2012-07-29, 20:27   

SuJeong95, Niah, W końcu wygarnęli ojcu Donghae! Hyukki wróci ... może xD Z tobą nigdy nic nie wiadomo xD
Ejj, weź. Nie musiałaś tak ładnie opisać tej akcji z wenflonem... myślałam że zwymiotuję jak to czytałam. nie znoszę szpitali ... -.-

No nic, cekam na koleeeejne części :D Nie mogę się ich doczekać xDD
_________________
 
 
 
Harusia 
Madame Hara ~


Lover: ~ LeeTeuk ~
Fav Pairing: EunHae, MinWook, QMi
Kocham SuJu od: 16.07.2011r
Wiek: 22
Dołączyła: 22 Lut 2012
Posty: 791
Skąd: Slupsk
Wysłany: 2012-07-29, 20:59   

SuJeong95, hah.. na bank narobiłby w spodnie !. A jakby przyszła jakaś ładna pielęgniareczka na ratunek Hae, ocknąłby się i poprosił ją o numer kom xD.
_________________

This song is dedicated to the world’s biggest fan club
The ‘ELF’, my girls, my angels. <3
 
 
 
SuJeong 
call me Sudzia

Lover: Donghae
Fav Pairing: KyuHyuk
Kocham SuJu od: 06.2010
Wiek: 23
Dołączyła: 11 Mar 2012
Posty: 5491
Skąd: Londyn
Wysłany: 2012-07-29, 21:01   

Haruska, Nie! Spieprzyłaś wszystko, ty o tym nie wiesz, czy nie zauważyłaś, że Hyukjae kocha Donghae, ale sam tego nie widzi ? xDD *w*
_________________


SEBAS-CHAN!!!!!!!!!!!!!!!


Eunhyuk about Donghae: Don't even talk about him... he is the first Korean celebrity to speak 0 languages. ㅋㅋㅋㅋㅋ
 
 
 
Harusia 
Madame Hara ~


Lover: ~ LeeTeuk ~
Fav Pairing: EunHae, MinWook, QMi
Kocham SuJu od: 16.07.2011r
Wiek: 22
Dołączyła: 22 Lut 2012
Posty: 791
Skąd: Slupsk
Wysłany: 2012-07-29, 21:05   

Łoo.. nieee !! spieprzyłam wszystko T.T.. Zapomniałam że to dział yaoi fuck !. No widzisz tak to jest jak za bardzo się ktoś wczuje w opowiadanie ><. Sudzia dziękuję za oświecenie kkk~ xD. Nigdy bym nie pomyślała że w tym opku Hyuk zakocha się w Hae *o*. Dziękuję za zdradzenie ciut fabuły kkk~ xD.
_________________

This song is dedicated to the world’s biggest fan club
The ‘ELF’, my girls, my angels. <3
 
 
 
SuJeong 
call me Sudzia

Lover: Donghae
Fav Pairing: KyuHyuk
Kocham SuJu od: 06.2010
Wiek: 23
Dołączyła: 11 Mar 2012
Posty: 5491
Skąd: Londyn
Wysłany: 2012-07-29, 21:08   

Haruska, Ooooooooo kuźwa! Ja na to nie wpadłam i sama wszystko spieprzyłam ! xDDDDDDDDDD Ale bardziej cieszy mnie fakt, że nie wiecie inny lepszych rzeczy,które osobiście bardzo kocham.. A właśnie, co powiecie na powrót KyuSunga? *w*
_________________


SEBAS-CHAN!!!!!!!!!!!!!!!


Eunhyuk about Donghae: Don't even talk about him... he is the first Korean celebrity to speak 0 languages. ㅋㅋㅋㅋㅋ
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Design by Forum Komputerowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


logo
2008 – 2017 © SUPERJUNIOR.PL
Poprzednie adresy: Klik | Klik

Strona wygenerowana w 0,14 sekundy. Zapytań do SQL: 12