| FAQ | Szukaj | Użytkownicy | Grupy | Rejestracja | Zaloguj | Album | Download |


superjunior

Poprzedni temat «» Następny temat
Nieuniknione. (27/?)
Autor Wiadomość
nenn 
Milka


Lover: Donghae
Fav Pairing: EunHae
Grupa krwi: A Rh -
Wiek: 31
Dołączyła: 30 Sty 2012
Posty: 11802
Skąd: okolice Warszawy
Wysłany: 2012-11-30, 18:15   

SuJeong napisał/a:
nenn Ci odpłaci za taki wysiłek! <3
??? Nie zrozumiałam ^^"
Jeśli chodziło Ci o mój komentarz, że niby będzie dłuższy czy coś w tą mańkę, to niekoniecznie. Jak Red daje krótkie rozdziały, to co ja mogę długo komentować :( A ważniejsze, po co, skoro nic mądrego nie wymyślę ;D Choć w sumie czasami nic mądrego nie wymyślam a jednak to piszę ... różnie bywa.
A jeżeli o coś innego, to jak powyżej napisałam, nie wiem o co Ci może chodzić, gome.

Reeed jutro siedzę caluuutki dzień bez neta, ale za to myślę, że w pracy trochę czasu znajdę, aby w końcu napisać komentarz. A przy nadarzającej się okazji, dodać go.
A przy okazji, przepraszam za opóźnienia :(
 
 
 
nenn 
Milka


Lover: Donghae
Fav Pairing: EunHae
Grupa krwi: A Rh -
Wiek: 31
Dołączyła: 30 Sty 2012
Posty: 11802
Skąd: okolice Warszawy
Wysłany: 2012-12-01, 20:26   

Dobra! Dorwałam net, to korzystam i od razu dodam swój komentarz ^^ Z tym, że jest takie troszkę dziwny chyba ><

Cytat:
Nikt jednak nie spodziewał się takiego ranka

Ano nikt :( Nawet jeżeli jest się przyzwyczajonym do jakichś nagłych czy też nietypowych sytuacji, nie znaczy to, że gdy znowu się przytrafią, to jakoś specjalnie łatwo można się odnaleźć w/w okolicznościach.
Cytat:
W ich żyłach płynęla niewątpliwie szlachetna i wojownicza krew, więc mimo strachu i obaw, wiedziały, że nie wyjadą, nawet jeśli rozpęta się tu piekło.

Hahaha ... omo, nie powinnam się śmiać, ale samoistnie wyobraziłam sobie dziewczyny – a raczej ich zachowanie – w sytuacji, gdyby chłopaki chcieli je wywieźć wbrew ich woli. Tak sobie myślę, że jeżeli by się wkurzyły, to kolejna ‘wojna’ wisiałaby w powietrzu ;)
Cytat:
Ten mały konspirant zawsze zjawiał się nie wiadomo skąd i widział nie wiadomo co. Typowe dla takich ludzi jak on.

Hahahaha Aga powinna patrzeć w lustro gdy to pomyślała, bo te słowa idealnie pasują też do Niej ;D
Cytat:
Lider był w stanie nawet powiedzieć dziewczynie, że ją wykorzystał, byle tylko odrzuciła swoją głupią dumę i opuściła kraj, póki było bezpiecznie.

Oczywiście, Leeteuk zawsze i wszędzie troszczy się o swoich bliższych. I to urocze, tylko pomysł z tym ewentualnym kłamstwem, tak nie bardzo do mnie przemawia – w sensie, nie chce mi się wierzyć, że Natalia zdecydowała się wyjechać. Chyba, że Lider NAPRAWDĘ przekonująco by mówił a dziewczyna doznała tymczasowego szoku. No ale to tylko gdybanie, bo na szczęście, nie było takiej potrzeby a Teuk w miarę spokojny mógł lecieć do Singapuru.

I całe szczęście, że ten względny spokój, który panował podczas wylotu Teuka, ostatecznie się utrzymał i umocnił. Bo suma summarum Sungmin miał po prostu rację. Najprawdopodobniej dziewczyny musiałaby wyjechać a chłopcy pójść na front. Choć może tak ekstremalna sytuacja przyniosłaby jeden plus. W kontekście RedMin’a ... ale tylko może i prawdę mówiąc, dobrze, że to tylko i wyłącznie moje ‘gdybanie’ ;)

Ale wojna – wojną a tu czekał na nich równie stresujący wieczór. W końcu plan „randki w ciemno” był dość ryzykowany. Choć całe szczęście obyło sie bez ofiar ;) to i tak samo spotkanie przebiegło hmm z lekka zaskakująco.

Jeszcze się zastanawiam czy ogarniam Jonghun’a ale coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że chyba nie za bardzo. Sądziłam że to raczej typ takie bezmózgiego faceta a tu proszę jaka niespodzianka. Nie tylko szybko odnalazł się na „randce”, okazał się romantykiem ( a to ciekawe ... ) ale potem przydybał Agę i dał jasno do zrozumienia, że doskonale wie o co chodzi (tzn niekoniecznie FAKTYCZNIE to wiedział, ale i tak ...). Tylko, troszkę mnie zdezorientował faktem, że odpuszcza Iwonie ( tzn na razie). Przyznam się, że nie wiem czy to pod wpływem Sory – w sensie, że liczy na coś więcej czy jak ... W każdym bądź razie, dziewczyny swój plan zrealizowały. A potem gromada żarłoków rzuciła się na jedzenie i alkohol oczywiście, więc zdecydowanie wieczór należało uznać za udany!

A Sora? Również mnie zaskoczyła. Może faktycznie umie grać skoro tak szybko wczuła się w rolę. ALE co mnie już zupełnie zdziwiło, to fakt, że chciała wziąć udział w WGM razem z Siwonem o.0 Heh w sumie nie wiem czemu tak zareagowałam, ale autentycznie, nie spodziewałam się tego ... I teraz to już chyba w ogóle przestaje ogarniać ten temat ;P

Sungmin i Jego wejście było super. Za taką szybką i przytomną reakcję z miejsca bym Go uściskała. Tylko, że potem mnie strasznie rozbawił swoim oburzeniem, gdy zeszło na temat operacji. Cóż, Aga naprawdę słusznie podsumowała Jego zachowanie ;D
Choć oczywiście Jej-to-przecież-nic-a-nic-nie-interesuje, ale musiała zapytać czemu powiedział, że to z Nim spotyka się Iwona ;) A Sungmin złośliwiec z tym pocałunkiem wyskoczył ...Taaaa, ta para jest niezrównana - zresztą co ja Ci będę w kółko jedno i to samo powtarzać ;P

Ochhh nie ma to jak babskie ploty <333 Tym bardziej, że temat był jak najbardziej interesujący. Ale rozbawiło mnie to, że Natalii, która –tak potencjalnie – powinna mieć najwięcej do opowiedzenia, reszta nie chciała słuchać. I zastanawiam się czemu, obstawiam, że to kwestia Naośkowych ciągłych „achów i ochów” nad Tuśkiem ... choć może po prostu były zmęczone ;P
Co by tu o Adze – hmmmmm sama sobie winna, że nie ma życia intymnego, skoro zachowuje się jak zachowuje. Nooo dobra dobra, ma to życie, ale takie w meeeeega powijakach i nie wiem kiedy (i czy w ogóle) się doczekam chwili, kiedy to Ona z wypiekami na twarzy będzie opowiadała (mniej lub bardziej) pikantne historie z Jej życia ;)
Iwona – jedno wielkie PFFFFFFFF
Albo inaczej. Ja też chce taki BRAK życia intymnego :P Jak sobie przypomnę te sytuacje to mrrrrrrrrrrr ;) I jeszcze raz pfffff za to, że dziewczyny nie uwierzyły, że Hyuk jest tak namiętny :P


No dobra, nic lepszego nie wymyślę. Szczerze mówiąc to nie wiem, czy to wszystko ma jakieś ręce i nogi, za wszelkie niedoskonałości i niedociągnięcia – przepraszam.
Omo i teraz RedMin’owa randka *______* Chcem już i w ogóle! <3
 
 
 
RedWitch 
NIEStraszny tyran


Ulubieniec z SJ: Yesung, ZhouMi, Ryeo
Fav Pairing: RyeoMin, HeeMin
Grupa krwi: A Rh +
Kocham SuJu od: nie pami?tam dnia, kiedy ich nie kocha?am.
Wiek: 29
Dołączyła: 03 Maj 2011
Posty: 5762
Skąd: Bia?ystok
Wysłany: 2012-12-03, 17:24   

Dziękuję za komentarze, kkkk. Jesteście cudowne, że jakoś to czytacie xDD

24.


Leeteuk wrócił do Korei, więc mijając swoje fanki z uśmiechem, wsiadł do samochodu, który miał do z lotniska zawieźć do domu. Chłopak jednak zatrzymał się po drodze i postanowił kupić kwiaty. Też słyszał o wiadomości prezydenta, a więc był bardzo ucieszony. Jego dziewczyna nie będzie musiała wyjeżdżać i dzięki temu spędzą ze sobą najbliższe tygodnie, miesiące, lata... podekscytowany ściskał bukiet w ręce i stał pod drzwiami Polek. Delikatnie zapukał, ale nikt nie otwierał. Zadzwonił, trochę już zniecierpliwiony. Po chwili otworzyła mu Natalia. Uśmiechnął się, bo wyglądała przecudnie. Włosy miała w nieładzie, oczy jeszcze senne, na wpół śpiące. Koszulka podwinęła się jej do góry, więc mógł zobaczyć kawałek skóry dziewczyny.
- Oh, Jungsoo- przetarła powieki i przeciągnęła się lekko.
- Wróciłem- wszedł do środka i objął ją w pasie, całując lekko we włosy. Przytuliła się do niego, dłonie kładąc na jeg ramionach. Okręcił ją dookoła, ściskając mocno. Gdy wreszcie się przywitali, wręczył jej kwiaty.
- Wejdź- wprowadziła mężczyznę głębiej, ale kazała uważać pod nogi. Z zaskoczeniem stwierdził, że na podłodze śpią jeszcze dziewczyny. Ah, niech żałują, że nie mogą tego zobaczyć! Najchętniej by ich tu zaprosił, ale wiedział, że są zajęci.
- Pajama party?- zaśmiał się, idąc za dziewczyną aż do kuchni. Nie chcieli przeszkadzać im w śnie. Było jeszcze wcześnie, więc Natalia zajęła się przygotowaniem śniadania.
- Ah wiesz, chciałyśmy spedzić trochę czasu razem- postanowiła, że zrobi kanapki. Pokroiła chleb i zajrzała do lodówki. Wyjęła szynkę, ser, warzywa. Na talerzyku wszystko położyła i poczęstowała chłopaka. Wydawał się zmęczony, pewnie jak zwykle nic nie spał.
- Dziękuję- wziął chleb, posmarował masłem i wybrał ser, po czym skosztował. Pogłaskała go po głowie jak małego chłopca. Uśmiechnął się i pocałował wierzch jej dłoni. Czuła, że ktoś ją kocha.
- O, szamanko- do kuchni weszła Agnieszka i usiadła przy stole. Też sięgnęła po kanapkę i zaczęła jeść. – cześć lider.
- Cześć śpiochu- odpowiedział- kiedy randka?
- Ummm- ten facet nawet przy jedzeniu nie daje jej spokoju- weekend ma wolny, więc pewnie wtedy.
- Niedzielę ma zajętą. Jesteśmy zaproszeni na otwarcie jakiejś galerii- przypomniał sobie.
- Dobrze, powiem mu, jeśli mu to gdzieś umknęło...- odbąknęła, napychając się kanapką.
- Jak zwykle musisz gadać o takich rzeczach- Natalia ucięła ta dyskusję, pomimo błagalnego wzroku chłopaka, który chciał zawsze wiedzieć jak najwięcej. – nie przejmuj się nim- rudowłosa uspokoiła przyjaciółkę.

Zdążyli już zjeść, kiedy Iwona wreszcie wstała. Przeciągnęła się i ziewnęła głośno, wchodząc do kuchni. Zauważyła Leeteuka. Ah, norma, powinna się już przyzwyczaić do tego, że prawie się u nich zadomowił. Usiadła przy stole i czekała aż zaparzy się woda na kawę. Bez tego ani rusz. Jungsoo dostał telefon od menagera, więc musiał się zbierać. Za chwilę miał jakieś nagrania wiec powinien się przygotować. Pocałował dziewczynę na do widzenia i wyszedł, pędząc na swoje zajęcia.
Ubrały się i postanowiły wyjść razem na zakupy. Trochę nowych ciuchów i kosmetyków się przyda, więc wspólny wypad był świetnym pomysłem. Wybrały się do jednej z najwiejszych i najpopularniejszych galerii w Seulu. Aga uznała, że skorzysta z okazji i zaopatrzy się w coś ładnego na randkę z Mingiem. Może i ją zmusili, ale wygladać chciała przecież dobrze. Chociażby po to, aby opadła mu szczena! Weszły do sklepu z damską odzieżą, i każda z nich rozdzieliła się, aby buszować po półkach i między wieszakami. Natalia od razu wyczaiła czerwone tuśkowe spodnie z no other i pobiegła je przymierzyć. Iwona wyczaiła fajne kapelusiki, i co chwilę przeglądała się w lusterku. Jak podkradnie trochę styl od Hyuka, to chyba nic się nie stanie? Aga znalazła dział z bluzkami, i po chwili mierzyła już jakieś co lepsze okazy. Wreszcie nakupiły sporo rzeczy, na które mogły sobie pozwolić, gdyż zarabiały całkiem sporo i skierowały się do drogerii. Uwielbiały kosmetyki więc tutaj także spędziły sporo czasu. Począwszy od mascary, kończąc na kremie BB, wypróbowały co tylko było testerem. Obkupiły się obrzydliwie, świetując jednocześnie to, że nie musiały uciekać z Korei jak i to że związek Natalii i Jungsoo stał się stabilniejszy. Nie oszczędzały więc dzisiaj na niczym. Zauważyły, że miały jeszcze dosyć kasy, więc postanowiły zaszaleć... wyszły z drogerii i wspinając się po schodach dotarły do salonu fryzjerskiego, z którego czasami korzystały gwiazdy. Nie było dzisiaj zbytniego ruchu, więc mogły natychmiast zostać obsłużone. Aga odświeżyła kolor, podkreślając kosmyki na intensywny, czerwony kolor. Do tego lekko je podcięła i wróciła do grzywki, którą uwielbiała. Iwona wybrała lekką, puszystą fryzurkę dla siebie, którą mogła ulożyć zaraz po umyciu włosów. Natalia nie zgodziła się na farbowanie, jedynie na podcięcie kosmyków i wycieniowanie ich. Gdy Aga czekała aż jej kolor nabierze mocy, czekały z nią, przeglądając gazety. Naoni wyczaiła na drugim końcu salonu...Sorę! chyba też miała dzisiaj wolne i postanowiła spędzić go na zakupach i u fryzjera. Przez chwilę zastanawiały się, czy powinny udawać, że ich tutaj nie ma, ale uznały, że jest ich więcej, więc to dziewczyna będzie się wstydzić, a nie one. Jednak nawet ich nie zauważyła, tylko plotkowała zawzięcie z jakimś metroseksualnym fryzjerem. Aga spłukała farbę, wysuszyli jej włosy, i po uiszczeniu opłat, opuściły salon. Z nowym lookiem, zakupami w obu rekach i w dobrych humorach wróciły do domu. Zmęczone od razu padły na kanapę. Wolny czwartek okazał się męczącym dniem. Aga w toalecie, odebrała telefon od Sungmina. Ah, dzwonił tak późno!
- Cooo tam?- zapytała, przeglądając się w lusterku.
- W sobotę o 17 w Kona Beans. Będę na ciebie czekał- usłyszała jak dyszy.
- Co ty robisz?- zapytała, przysłuchując się.
- Umawiam się z tobą na randke...?- niepewnie odpowiedział.
- Ale chodzi mi twoje dyszenie...- westchnęła. Matko, faceci są tacy tępi.
- Ah, ćwiczę- zaśmiał się do słuchawki- muszę schudnąć, bo zaczynam przybierać znowu na wadze...- pomyślała, że ona już pomogłaby mu spalać kalorie, jakby tylko znalazła w sobie trochę odwagi.
- Nie przetrenuj się- ironicznie dodała, po czym pożegnali się. Ah, czyli jednak nie uniknie tej randki. Przebrała się i poszła spać. Natalia z Iwoną oglądały coś jeszcze, bo w pokoju słyszała ich śmiechy dochodzące z salonu.

Piątek też minął szybko, dziewczyny spędziły dzień razem. Chłopcy mieli swoje zajęcia, więc sukiry dzisiaj także miało nie być. Tym razem poszły pozwiedzać. Odkąd mieszkały w Korei, nie miały czasu zajać się takimi postymi rzeczami jak turystyka. Zima, która od miesiąca opanowywała świat dzisiaj złagodniała, więc mogły spacerować, zamiast korzystać z autobusów, które im jak zwykle uciekały. Natalia wzięła krótki urlop, a Aga pisała artykuły w domu, więc nie musiała pokazywać się w redakcji. Wgm dopiero w następnym tygodniu, więc Iwona także mogła odetchnąć. Przypadkiem trafiły w miejsce, gdzie ekipa SM miała zimową sesję zdjęciową. Zauważyły rzeszę fanek a wśród nich pozujących fotografom członków suju. Byli bardzo skupieni, nie dając się fankom wyprowadzić z równowagi. Aga skuliła się z zimna...jak oni mogli tak spokojnie stać w tym mrozie?była pod wrażeniem. Natalia poczuła wzrok Jungsoo na sobie. Lekko się uśmiechnęła, co szybko odwzajemnił. Już sądziła, że dzisiaj nie będzie dane jej go zobaczyć. Iwona skupiła się na Hyuku, który rozmawiał z Tiffanny z snsd. Zapewne wspominali wspólny musical, ale i tak dziewczyna poczuła ukłucie zazdrości. Już dawno nie spędziła czasu z chłopakiem sam na sam i miała nadzieję, że to się zmieni. Przebiły się przez tłum fanek do przodu, aż pod barierkę, aby z bliska oglądać sesję. Nie miały nawet okazji z nimi porozmawiać, bo zwinęli się razem z całym SM i firmowym autobusem odjechali do agencji. Dziewczyny więc skończyły w kawiarni, popijając aromatyczna kawę. Odwiedziły też sklep z pamiątkami, nabywając trochę gadżetów. Aga poczuła wibracje w kieszeni.
- Zapomniałem, że w sobotę są urodziny mojej przyjaciółki, i obiecałem jej, że będę- usłyszała ciepły głos Sungmina. Tak, będzie zdradzał ją z jakąś kolejną przyjaciółeczką.
- Rozumiem...- zamiast poczuć ulgę, poczuła mimowolnie smutek- a wiec spotkamy się kiedy indziej.
- Kiedy indziej?- był wyraźnie zaskoczony- kiedy indziej też się spotkamy, jeśli chcesz. A na razie pamiętaj, że umawiamy się jednak na 16, bo musimy kupić jej jakiś prezent. Nie spóźnij się- po tych słowach usłyszała śmiech i odgłos rozłączonego połączenia. Super, przy okazji pozna jego przyjaciół...

Pochwaliła się dziewczynom, które aż pisnęły zadowolone. One nie znały jeszcze przyjaciółek swoich mężczyzn, i w sumie nie były pewne, czy chciałyby je poznać.
W sobotę z rana Natalia i Iwona postanowily super odpicować Agę, żeby cudnie prezentowała się na spotkaniu z Sungminem. Strasznie się uparły, że dobiorą jej coś z nowych ciuchów, oraz zrobią jej lekki, aczkolwiek urokliwy, w stylu europejskim makijaż. Uznały, że jakby chciał Azjatkę, to z nią by się umawiał, a skoro idzie na randkę z kobietą z obcego kraju, to powinna swoje atuty podkreślić. Po długiej debacie ubrały ją w czarną dopasowaną bluzkę i w obcisłe jeansy, które uwielbiała. Na górę wybrały dla niej ładny żakiet zapinany na jeden guzik, aby ładnie dopełnił całości. Okutała się w zimową kurtkę i szalik, po czym z życzeniami powodzenia wyszła na spotkanie z Sungminem.

Przemierzała ulice Seulu, strasznie się stresując. Za chwilę miała spędzić całe popołudnie z facetem swoich marzeń, a czula się, jakby szła na ścięcie. Co innego widywać się bez zobowiązań, gdy mogła jedynie patrzeć mu w oczy i podziwiać go, a co innego być z kimś blisko. Nie wiedziała jak będą się względem siebie zachowywać, więc obawiała się tym bardziej. Stanęła przed Kona Beans i próbowała się uspokoić. Gdy opanowała już drżenie rąk, weszła do środka. Tak jak obiecał, czekał na nią. Rozmawiał z mamą, coś jej opowiadając. Gdy podeszła do nich, uśmiechnęli się do niej. Pani Lee zapoponowała jej kawę, ale Sungmin powiedział, że nie mają czasu, i muszą już lecieć, więc pożegnała ich ciepło. Położył jej dłoń na ramieniu, prowadząc przodem, po czym opuścili miejsce.
- Ah, trochę się denerwuję- zaczął nieśmiało, nie patrząc na nią. No cóż, mogła go zrozumieć, sama czuła się nieco dziwnie.
- Taak, niecodzienna sytuacja...- przyznała mu rację, wsadzając ręce do kieszeni. Niezręcznie...
- Mieliśmy kupić prezent, ale to potem. Zaplanowałem już coś innego- wreszcie spojrzał na nią- rzadko mam wolne, a już od jakiegoś czasu chcę iść na lodowisko. Więc zabiorę cię tam i będziemy się świetnie bawić- uśmiechnął się podekscytowany. Uwielbiał takie sportowe rzeczy. Zauważył jednak szybko, że mina dziewczyny wcale nie sprawiała wrażenia zadowolonej.
- Nie znoszę lodowiska, mam złe wspomnienia- skrzywiła się- no i nie umiem jeździć.
- Oh...- zamyślił się, po czym zrobił swoją autorską słodką minkę i nachylił się aby spojrzeć jej w oczy- proooooszę... będzie fajnie, zobaczysz. Będę cię trzymał i na pewno nie upadniesz. Najwyżej upadniemy razem- wbił w nia swoje proszące ślepia i gnębił ja, aż w końcu się zgodziła. Zadowolony uśmiechnął się od ucha do ucha, podskakując w miejscu. Ciekawe, czy na lodowisku można schudnąć...

Szli ramię w ramię, szybko zapominając o niezręczności. Zamiast tego plotkowali o tym, jak poszła im zimowa sesja. Aga wypytała go o związek Hyuka z Tiffany, ale chłopak jedynie się roześmiał. Nie podejrzewał Iwony o zazdrość, szczególnie gdy chodzi o gwiazdki z show biznesu. Jak na sobotę, na lodowisku było niewielu ludzi, co ucieszyło parę. Stanęli w kolejce do wypożyczalni łyżew, po czym znaleźli miejsce, aby je założyć. Gdy się z tym uporali, Agnieszka znowu poczuła strach. Nienawidziła lodowiska i bała się kompromitacji. Chłopak podszedł do niej, poprawił jej szalik, i wziął za rękę.
- Nie bój się- pocieszył ją, drugą dłonia masując jej uspokajająco ramię- to tylko 45 minut, potem dam ci spokój.
- Aż 45 minut...- zrobiła smutną minę. Geez, zawsze odmawiała wszystkim, którzy chcieli ją zabrać na lodowisko, a temu akurat nie mogła odmówić.
- fighting- zaśmiał się, mierzwiąc jej włosy. Gdy przestała się opierać, pociągnął ją ze sobą na lód.

Na początku szło im całkiem nieźle, chociaż powoli. Chłopak nie puszczał jej i razem jeździli sobie wokół bandy. Później, gdy przyśpieszyli, zaliczyli parę upadków, jednakże niegroźnych, więc zbyli je śmiechem, wstając i próbując znowu nabrać prędkości. Te 45 minut minęły tak nagle, że nawet sama nie zauważyła, że czas już schodzić z lodu. Weszli do holu, aby zdjąć łyżwy i oddać je do przechowalni. Gdy ogarniała się przed lusterkiem, chłopak poszedł po kawę na wynos.
- Nie było tak źle- powiedziała, kiedy podawał jej gorący kubek.
- Cieszę się. Przepraszam za te upadki, chyba się przeliczyłem- upił łyk, pozwalając, aby ciepły płyn powoli rozgrzał jego ciało.
- Nie szkodzi. Jak będę miała siniaki, to będziesz mi winny masaż- postanowiła z nim trochę poflirtować, w końcu była kobietą.
- Oh, mam nadzieję więc, że nabiłaś sobie jakieś siniaki- poczochrał ją po głowie, po czym złapał za rekę- musimy iść znaleźć prezent.
- A ona w ogole wie, że ja będę?- no tak, zadawała mu to pytanie chyba trochę za późno.
- Wolała, abym przyszedł z tobą niż w ogóle się nie pojawił- wyjaśnił, ciągnąc ją już za sobą. Udali się do jednej z galerii, nie mając pojęcia, co mogliby zanieść jej w prezencie.

Zaglądali do różnych sklepów, ale nic ciekawego nie przykuło ich uwagi. Trafili do działu z zabawaki i zaczęli zachwycać się pluszakami. Znaleźli żyrafę i od razu na myśl przyszedł im Ryeowook. w oko wpadła im także kaczka i małpa. Jak łatwo było znaleźć całe suju w sklepie. Raptem Sungmin przypomniał sobie, że jego przyjaciółka strasznie chciała dostać płytę jej ulubionego zespołu kpopowego, Beast. Udali się więc do sklepu muzycznego, aby znaleźć jedną z nich. Do tego dołączyli masę słodyczy, aby dziewczyna nabrała ciałka oraz butelkę dobrego, francuskiego wina. Wszystko wsadzili do ozdobnej torebki i byli gotowi na to, aby móc iść na urodziny jego przyjaciółki. Znowu zaczeła się stresować. Przecież w ogóle nie zna ludzi, do których miala zamiar się wprosić. Sungmin jednak wydawał się bardzo spokojny.
- Lubię takie dni- wyznał, patrząc przed siebie.
- Jakie? – zaciekawiła się.
- Takie, w których jesteś dla mnie miła a nie jak zwykle wredna- zarumienił się, co mogla zauważyć. Uśmiechnęła się.
- Ah, poznajesz mnie od drugiej strony. Ciekawe jak długo wytrzymamy- zastanowiła się, ściskając jego rękę. Miała nadzieję, że jak najdłużej.
- Jesteśmy- zakomunikował, gdy znaleźli się pod jakimś klubem. Od razu zauważyła, że było to karaoke. No tak, Sungmin miał bardzo utalentowanych przyjaciół.

Weszli do środka, witając się z jubilatką i gośćmi. Rozejrzała się niepewnie po wszystkich. Wcale nie wydawali się zaskoczeni widokiem jej i Sungmina, jakby jego obecność była dla nich naturalna. Nie wydawali się też w stosunku do niej wrogo nastawieni, co ją ucieszyło. Wręczyli jej prezent i usiedli na wskazanym miejscu. Stół był cały zastawiony jedzeniem i alkoholem. Goście zaczęli się częstować smakołykami, więc i Agnieszka sięgnęła po kawłek ciasta, który znajdował się obok niej. Jednak przyjaciele Sungmina nie zostawili jej tak szybko w spokoju. Około 5 osób, trzy dziewczyny i dwaj chłopacy, uważnie przyglądali się Polce, po czym...rzucili się w wir krzyżowych pytań. Chcieli znać jej imię, potem każdy próbował je wymówić, co zakończyło się często śmiechem i niepowodzeniem. Następnie wypytali ją o kraj, o zainteresowania, o powód przyjazdu do Korei, o jej pracę, szkołę. A gdy już wszystko z niej wyciągnęli, chłopak jubilatki polał każdemu po kieliszku, i wznieśli toast, jednocześnie świętując urodziny, jak i wstąpienie nowego członka do ich kręgu przyjaciół. Poczuła się wreszcie swobodnie. Odśpiewali sto lat, i uraczyli się tortem. Nadszedł też czas na zabawę i śpiew. Większość przyjaciół Sungmina fałszowała, co było urocze i dzieki temu nikt nie starał się udowodnić innym, że jest lepszy. Wszyscy bawili się wyśmienicie aż do późnych godzin nocnych. Pożegnali się z przyjaciółmi Sungmina i razem ruszyli w swoją stronę.

- i co...- zawahał się- już do domu...?
- masz jutro otwarcie galerii z Super Junior, więc chyba powinniśmy...- wyszeptała. Musiała przyznać, że chłopak miał cudnych znajomych i zaplanował dla nich bardzo miły dzień.
- Dopiero wieczorem- powiedział, idąc z nią ramię w ramię- więc może...- znowu przerwał na moment- ah, lepiej cię odprowadzę.
- Może co?- podjęła szybko, żeby chłopak się nie rozmyślił. W końcu jej też niezbyt się spieszyło do domu.
- Może byśmy poszli gdzieś jeszcze- niepewnie powiedział, czekając na jej reakcję.- na kawę na przykład.
- Nie chcę mieć nic wspólnego z twoimi fankami- zawahała się.
- W takim razie kupię kawę i pójdziemy na jakiś opuszczony plac zabaw, aby ją wypić...- spojrzał na nią- co ty na to?
- Dobra. Poczekam na ciebie, a ty skocz do tamtej kawiarni- wskazała mu palcem budynek, i mężczyzna od razu udal się tam.

Agnieszka usiadła na ławeczce, czekając na Sungmina. Musiała przyznać, że bardzo się postarał, aby dzisiaj było przyjemnie. I nawet jeszcze się nie pokłócili, co było raczej sukcesem. W sumie to mogłaby go polubić. Wreszcie pojawił się i podał jej kubeczek z kawą, jednak nie usiadł koło niej, tylko złapał ją za rękę i poszli poszukać placu zabaw. Na szczęście nie musieli iść daleko, nieopodal mieściło się miejsce, które od razu im się spodobało. Odstawili kawę na szachownicy, która tam była i pobiegli na koniki, co było dosyć siłowym doświadczeniem, bo podnieść Sungmina, było wręcz wyczynem! Gdy to im się już znudziło, usiedli, aby wypić ciepłą już kawę.
- w ogóle to nie zdążyłem ci jeszcze powiedzieć, że ślicznie dziś wyglądasz...- spuścił wzrok, w końcu nie na co dzień prawił komuś komplementy, bo w sumie i nie musial.
- Tylko dziś?- oburzyła się- zawsze jestem śliczna.
- Ale dzisiaj nie jesteś dla mnie niemiła, więc mogę ci to powiedzieć...
- Ah...no...racja, zazwyczaj jestem niemiła. Przepraszam- poklepała go po ramieniu- postaram się to zmienić.
- Naprawdę?- ucieszył się, ściskając mocniej kubek.
- Nom...spróbuję...- uśmiechnęła się nieśmiało, sprawiając, że jego usta też wygięły się w ciepłym grymasie. – a teraz kończ szybko kawę i biegniemy!
- Huh? Gdzie?- zapytał zaskoczony.
- Krótka przebieżka i spalisz trochę kilogramów- wstała, ale on złapał ją za rękę i pociągnął do siebie.
- Chwilka, nie wypiłem jeszcze...- odstawił kubek, ale dalej trzymał jej dłoń. Wolną ręką poszperał w kieszeni po czym wyjął telefon.- muszę uwiecznić tą chwilę, gdy jesteś dla mnie miła. Uśmiechnij się do zdjęcia.
- Zdjęcie?- była zaskoczona- nie wyglądam dobrze...ahhh
- Wyglądasz idealnie, chodź- pociągnął ją bliżej siebie, aby zmieścili się w kadrze i cyknał im zdjęcie, a następnie ucieszony szybko je obejrzał, zachwycając się nim.
- Ah, skasuj je- naburmuszyła się- jest straszne. Zróbmy lepsze- objęła jego szyję i uśmiechnęła się. Postanowił szybko wykorzystać sytuację, wciąż robiąc im nowe zdjęcia i marudząc, że źle wyszedł, przez co wymuszał na niej kolejne objęcie i kolejną bliskość. Gdy dziewczyna połapała się, o co mu naprawdę chodzi, dostał lekkiego kuksańca w bok. Kawa i tak już mu wystygła, wiec bez sensu było ją pić, dlatego od razu postanowili pobiegać. Oczywiście Sungmin miał lepszą kondycję niż Agnieszka, dlatego spowolnił bieg, albo co jakiś czas przystawał. W sumie mogłby tak rekreacyjnie codziennie z nią biegać, nawet jeśli nic by przy tym nie schudł. Za to na pewno zrobiło im się gorąco.
- Straszna jest ta zima- wysapała, kuląc się- nawet śniegu nie ma, aby lepić bałwana...
- Ani nie można jeździć na nartach- też westchnął, psiocząc na zimę. Jedynym plusem tego wszystkiego było to, że zimą umówili się na randkę, a tak to nie odnajdywał plusów zimy w tym roku...
- Zawsze mnie dziwił pociąg ludzi do takich niebezpiecznych sportów...
- Oh, na nartach też nie umiesz jeździć?- zaśmiał się- nauczę cię- obiecał, i mimo jej narzekań, pociągnął ją za rekę, aby dalej kontynuować bieg.

Skończyli aż pod jej domem, zdyszani i zmęczeni, opadli na pobliską ławkę. Jednak daleko mieszkały od centrum, powinny pomyśleć o jakiejś przeprowadzce.
- Myślałam, że będzie gorzej- nie patrzyła na niego, jednak poczuła jego spojrzenie na sobie.
- Ah, czyli podobało ci się?- zapytał z nadzieją na to, że jeszcze kiedyś da się zaprosić na jakieś spotkanie.
- Sądzę, że możemy być przyjaciółmi- tym razem to ona poczochrała mu włosy, następnie wstała i wyciągnęła do niego rękę- to...do zobaczenia...
- Przyjaciółmi?- błysnął ząbkami, i użył jej ręki do pomocy, aby wstać. Kiedy już zrównał się z nią, położył dłonie na jej ramionach i dotknął wargami policzka dziewczyny, składając delikatny pocałunek- do zobaczenia.

Lekko zaskoczona i oszołomiona, skusiła się, aby opleść jego talię rękoma i lekko przytulić się do niego na pożegnanie, po czym odkleiła się od niego, pomachała mu i pobiegła na górę, do mieszkania.

Oczywiście czekały na nią już dwie przyjaciółki, które z niecierpliwością czekały na szczegóły ich spotkania. Nie było więc wyjścia, jak tylko usiąść i opowiedzieć im jak było. Wzdychały za każdym razem, jak wspominała o tym, jaki Sungmin był mily i co chwilę dopytywały się o każdy detal. Czy ją dotknął, w jaki sposób, w jakie miejsce. Jak na nią spojrzał, jak się uśmiechnął. Przeraziła się. Nawet przesłuchiwanie Natalii nie było takie straszne jak jej. A przecież nie uprawiała z nim seksu! Chociaż zapewne jej przyjaciółki nie zdziwiłyby się, gdyby nagle im oznajmiła, że straciła dziewictwo z tym facetem w kiblu lodowiska.
- Cały dzień mnie na necie nie było, ciekawe czy coś się działo- odpaliła kompa, chcąc ukrócić dyskusje. Sprawdziła swój kanal na yt, odkrywając zadziwiająco wielką ilość odtworzeń- ej laski, przypadkiem stałam się sławna...
- Mhm?- Iwona się zainteresowała- nie ściemniaj, przecież i tak twoja fotka w gazecie pod artykułami z sukiry się ukazuje. Wiec o co ci chodzi?
- Ale naprawdę...ludzie gadają o mnie, i wypytują mnie o Sungmina. A ten debil własnie zaktualizował swojego bloga, i nie dość, ze ludzie nas na yt widzieli, w Kona Beans i w sukirze, to teraz wstawił nasze zdjęcie...- dukała z przerażenia. No super, to będe miała zajebiste życie....
- Pokaż- Natalia z Iwoną nachylily się nad wpisem chłopaka, gdzie widniała ich fotka z ławki na placu zabaw. Uśmiechnęły się z zadowolenia, gratulując sobie nawzajem, co Aga skwitowała ironicznym spojrzeniem. – o, jak słodko napisał! „Zdjęcie jest upamiętnieniem chwili, kiedy moja przyjaciółka po raz pierwszy była dla mnie miła. Pisz o nas lepsze artykuły! Śpij dobrze ^^ „ . ah, jak możesz być dla niego taka ostra? – dziewczyny zmierzyły ją wzrokiem. Ah, wszędzie miała wrogów, nawet w domu. Wkurzona zabrała się i poszła spać do swojego kochanego łóżeczka.
_________________
 
 
 
nenn 
Milka


Lover: Donghae
Fav Pairing: EunHae
Grupa krwi: A Rh -
Wiek: 31
Dołączyła: 30 Sty 2012
Posty: 11802
Skąd: okolice Warszawy
Wysłany: 2012-12-06, 10:45   

RedWitch napisał/a:
Jesteście cudowne, że jakoś to czytacie xDD
Pfff nie bądź taka skromna ;) Wiesz dobrze, że czekamy na każdą kolejną część.

Coś bardziej rozbudowanego dostaniesz później, bo do końca tego tygodnia z czasem u mnie krucho :/
 
 
 
SuJeong 
call me Sudzia

Lover: Donghae
Fav Pairing: KyuHyuk
Kocham SuJu od: 06.2010
Wiek: 23
Dołączyła: 11 Mar 2012
Posty: 5491
Skąd: Londyn
Wysłany: 2012-12-06, 21:15   

RedWitch napisał/a:
Dziękuję za komentarze, kkkk. Jesteście cudowne, że jakoś to czytacie xDD

Gdyby nam się nie podobało, to byśmy nie czytały, prawda?

nenn napisał/a:
Wiesz dobrze, że czekamy na każdą kolejną część.


Dokładnie.

Tak samo ze mną, nie mam czasu zbytnio na przeczytanie a co dopiero na skomentowanie, muszę szkołę pomęczyć... Zaraz koniec semestru dla mojego województwa, sooo... :ccc
_________________


SEBAS-CHAN!!!!!!!!!!!!!!!


Eunhyuk about Donghae: Don't even talk about him... he is the first Korean celebrity to speak 0 languages. ㅋㅋㅋㅋㅋ
 
 
 
nenn 
Milka


Lover: Donghae
Fav Pairing: EunHae
Grupa krwi: A Rh -
Wiek: 31
Dołączyła: 30 Sty 2012
Posty: 11802
Skąd: okolice Warszawy
Wysłany: 2012-12-16, 16:52   

Jeśli miałabym być szczera, to marzy mi się taki czwartek, jaki dziewczyny miały. Abym mogła się obkupić (wybieranie ciuchów u mnie to czasami istna katorga) i nie martwić się kasą. Cóż, takie podejście mogłam jeszcze mieć jakiś czas temu, tylko szkoda, że dopiero teraz to sobie uświadomiłam. To tak a propo ;)

A wracając, nie dziwię się, że dziewczyny były zmęczone, bo ten niby „wolny” dzień okazał się naprawdę męczący, ale w sumie takie wyczerpanie, nie jest do końca złe ;)
Tylko tak się zastanawiam, czy Aga nigdzie się z telefonem nie rozstaje, skoro nawet do toalety go zabiera? ;P Choć w tej sytuacji okazało się przydatne, bo mogła od razu odebrać telefon, tzn umówić się na randkę. A swoją drogą, nie wiem czemu ale ta krótka wymiana zdań, bardzo mi się spodobała. Tak zgrabnie i zaraz śmiesznie to wyszło, jestem w stanie wyobrazić sobie, zdezorientowanie Sungmina, jak Aga zapytała Go co robi :D
Ale powiem Ci, że troszkę szkoda, że była tak ironiczna, biorąc pod uwagę Jej własne myśli … no ale boi się, więc po części jest usprawiedliwiona ;P

Iwona ma nadzieję, że spędzi ze swoim chłopakiem więcej czasu ‘sam na sam’? A wiesz, że ja też mam taką nadzieję?? Chyba ulitujesz się nad nami i szybko Iwona&Hyuk będą mieli swoje przysłowiowe „5 minu” ;)
A Aga? Musiało Ją trochę trafić, jak usłyszała o tej przyjaciółce. Ale wiesz co? Mimo, że sama w sobie informacja nie była wesoła, to aż musiałam się uśmiechnąć pod nosem, bo to sformułowanie „kolejna przyjaciółeczka” przypomniało mi pewną sytuację z moich czasów LO. Och i w ogóle ta część okazała mi się jakoś tak dziwnie „bliska” …
I kolejny tekst Sungmina, który specjalnie przypadł mi do gustu „ (…) kiedy indziej też się spotkamy, jeśli chcesz” ;) Hahaha LUBIĘ TO ;)
I chciał aby poznała Jego przyjaciół! Powiem tylko, że plusuje chłopak u mnie co raz bardziej i bardziej :D
A i jeszcze jedno - Natalia i Iwona nie poznały przyjaciółek? A są pewne, że chcą tego? I że im nie będzie przeszkadzała ta relacja? Bo zazdrość o przyjaciół może okazać się dosyć sporym problemem w związku.

No i nadszedł czas szykowania się. Domyślam jaki chaos musiał zapanować. No bo co założyć, jak umalować itp. itd. ;) I oczywiście zgadzam się i popieram idee, aby podkreślić „europejskość” Agi, bo to jest zdecydowanie jeden z ważniejszych Jej atutów. I z tego opisu przygotowania wnioskuję, że faktycznie musiała zjawiskowo wyglądać ;) A potem tylko kopniak na szczęście i nie zostało nic innego jak dotrzeć do KB. I te milion myśli w głowie. I za pewne galopujące serce. Ach te pierwsze randki … do tego RedMin’owa sytuacja była na swój sposób wyjątkowa – choć może raczej powinnam powiedzieć – oryginalna. No bo niejako zmuszeni do tego spotkania (tj w randkowym klimacie), poza tym ich wzajemne relacje do najspokojniejszych i nastrojowych zasadniczo (JESZCZE? ;P) nie należą.

Lodowisko. Nie, zdecydowanie nie. Nie lubię lodowisk. O jeżdżeniu już nie wspomnę. Byłam raz i nie przewiduje ponownego założenia łyżew i wejścia na lód. No chyba, że będzie to taka okazja, o jakiej mowa w opowiadaniu ;P Wtedy to co innego – pod warunkiem, że chłopak umie dobrze jeździć, będzie mnie trzymał itp. itd. :D:D:D Ale cieszę się, że w ostatecznym rachunku, oboje się dobrze bawili. I że karaoke nie okazało się niewypałem a Aga się szybko zintegrowała. No i można było się spodziewać, że trudno będzie się tej dwójce rozstać, więc pomysł pójścia jeszcze gdzieś, był jak najbardziej właściwy. Ale że to plac zabaw będzie, to się jakoś zbytnio nie zdziwiłam ;) Dobre miejsce do ‘zawieszenia broni’. Mam nadzieję, że faktycznie ich wzajemna relacja przybierze – choć trochę – łagodniejszy wyraz. O ile Aga powstrzyma swój cięty język. I powtórzę, Sungmin powinien się bardziej ogarnąć! Choć po tym jak usłyszał, że Agnieszka chcesz się z Nim przyjaźnić to … to powiem szczerze, że mógł się chłopak ździebko podłamać. To On się tak starał, myślał o kolejnych spotkaniach a na koniec, usłyszał coś takiego. Choć w sumie to i tak dużo. A przynajmniej może się okazać niezłą bazą do dalszych działań ;)

I to pożegnanie. Och z jednej strony życzyłabym sobie innego pocałunku, ale z drugiej strony naprawdę bardzo dobrze wpasowuje się do całokształtu ich randki. Był taki delikatny i subtelny. Ale na tyle znaczący, że nie da o sobie zapomnieć. Całe szczęście, że Aga się przytuliła do Sungmina *.*
Także tak obiektywnie, zakończenie było jak najbardziej odpowiednie ;D

Tylko nie wiem – albo nie doczytałam – czy trzymali się za rękę (*.*), gdy poszli szukać prezentu? I potem? No i ja też lubię takie dni, gdy Agnieszka nie jest jak „zwykle wredna” dla Sungmina ;P

A w domu oczywiście musiała zostać dokładnie przepytana przez przyjaciółki. Ba! Sama tak bym zrobiła na ich miejscu :D Taaaaaak, te pytania jak było, gdzie zabrał, jak się zachował, czy pocałował itp. itd. Ale mało tego, Agnieszka nie tylko, nie miała żadnych powodów aby narzekać na Sungmina, to jeszcze chłopak wrzucił ich wspólne zdjęcie! To takie UROCZE! <333 Tylko kiego się znowu wkurzyła? Bo upublicznił to zdjęcie? Wydaje mi się, że powinna się cieszyć a jeśli już tak bardzo nie chciała tego uczynić, to przynajmniej odczuć swego rodzaju zadowolenie i satysfakcję.


Taaakże tak wygląda mój komentarz. Co prawda nie napisałam wszystkiego czego chciałam, ale momentami nie potrafiłam odpowiednio dobrać słów, więc musiałam odpuścić.
Randka oczywiście podoba mi się, chociażby już z tego powodu, że nie była taka jakiej się obawiałam :P I wierzę, że doczekam się ich kolejnych spotkań, na których będą zachowywali się, coraz to odważniej ;D
I może dziwnie to zabrzmi, ale ... wiesz, nie sądziłam, że tak osobiście odbiorę ten rozdział, także dziękuję Ci za to <333
 
 
 
nenn 
Milka


Lover: Donghae
Fav Pairing: EunHae
Grupa krwi: A Rh -
Wiek: 31
Dołączyła: 30 Sty 2012
Posty: 11802
Skąd: okolice Warszawy
Wysłany: 2012-12-21, 14:53   

Takie małe pytanko. Czy Redowy Mikołaj podaruje mi (nam) prezent świąteczny w postaci nowego rozdziału, czy jednak dopiero taki np nowy rok przyniesie jakieś zmiany?
 
 
 
RedWitch 
NIEStraszny tyran


Ulubieniec z SJ: Yesung, ZhouMi, Ryeo
Fav Pairing: RyeoMin, HeeMin
Grupa krwi: A Rh +
Kocham SuJu od: nie pami?tam dnia, kiedy ich nie kocha?am.
Wiek: 29
Dołączyła: 03 Maj 2011
Posty: 5762
Skąd: Bia?ystok
Wysłany: 2013-01-02, 23:47   

25.


Dziewczyny spędzały ze sobą coraz więcej czasu. Niebawem miały nadejść święta Bożego Narodzenia, a one od tak dawna ne widzialy swoich rodzin. W sumie praca nie była przeszkodą, już dostały zapowiedź, że mogą spokojnie wyjechać do Polski na ten czas, ale nie wiedziały, co tak naprawdę chcą zrobić. Przemierzały właśnie centrum Seulu, zaglądając przez witryny sklepowe. Wszędzie jemioła, reniferki, mikołajki. A jeszcze miesiąc do świąt!
- ja jednak zostanę w Korei- podjęła Natalia, podziwiając wełniane szaliczki na jednym z manekinów- to ostatnie święta Jungsoo, więc chciałabym je z nim spędzić..chociaż wiem, że pewnie moja rodzina sądzi, że przyjadę.
- Dobry wybór- poparła ją Agnieszka- myśle, że on też się ucieszy, jak zostaniesz z nim.
- Ja pewnie też zostanę w Korei- Iwona, która postanowiła przejść na dietę, podgryzała jabłko- może spędzimy święta w szóstkę? Oni zawsze sa tacy samotni w święta...
- W piątkę- poprawiła Agnieszka- nie mówiłam, że zostanę w Seulu.
- No chyba nas nie zostawisz?!- spojrzały na nią złowrogo.
- Ej no, moja rodzina chce, abym przyleciała...- zamyśliła się- jak mam niby im odmówić?
- Powiedz, że w pracy cię potrzebują- Iwona jak zawsze miała radę- przecież nie jesteś już dzieckiem.
- Właśnie. Masz własne życie, i ono jest tutaj, w Seulu- Natalia poparła przyjaciółkę, przytakując jej.
- Powiedzcie po prostu, że mnie kochacie i nie chcecie się ze mną rozstać...- droczyla się z nimi. Wiedziała, że robią to dla Sungmina, bo jakby jej nie było, to i tak ledwo by zauważyły, mając u swojego boku Hyuka i Jungsoo.
- Chciałabyś- Iwona pokazała jej język, ucinając dyskusję. Miała zostać i już, to nie podlegało już żadnym wątpliwościom.

Weszły do jednego ze sklepów, aby kupić sobie coś słodkiego do jedzenia, i z kawałkiem ciasta wróciły do domu.
Grudzień był dla nich ciężkim miesiącem. Chłopaków w ogóle nie widywały, gdyż albo mieli ss4, albo nagrania świątecznych piosenek, albo ćwiczenia do gayo, albo kręcenie mv...oczywiście wszystko to rozumiały i sledziły ich karierę na bieżąco, jednak brak namacalnego kontaktu z nimi, zaczynał im mocno ciążyć.
Iwona widywała Hyuka w wgm, i tylko wtedy mogła z nim pobyć sam na sam, gdy „przypadkowo” szli razem po kawę, albo „niechcący” wpadli na siebie pod toaletą. Widziała wtedy jego tęskny wzrok. Raz nawet jej wspomniał, że Sungmin z Ryeowookiem uczą go gotowania i niedlugo zrobi jej coś pysznego, gdy wreszcie się ponownie spotkają. Gdy natykała się na nich Sora, żartowali o głupotach, żeby przypadkiem nie zorientowała się, jak są ze sobą zżyci. Przy pożegnaniu dawał je ukradkowego całusa z dala od oczu ciekawkich i znikał wraz z całym suju, aby dalej męczyć się ze swoim grafikiem.
Jungsoo, który miał ostatnio mniej zajęć, w grudniu znowu poczuł ich nawał. Ciągłe próby, ćwiczenia, nagrywania. Gdy to wszystko kończył, była często 4 nad ranem i wtedy nie miał serca, aby zawracać głowę Natalii. Dzwonił więc do niej codziennie, żeby nie zapomnieć brzmienia jej słodkiego głosu. I chociaż mu te krótkie rozmowy wcale nie wystarczały, to cieszył się, że gdy to wszystko się skończy, będzie miał do kogo wracać.
Agnieszka widziała potem Sungmina może ze dwa razy, ponieważ z powodu zajęć chłopaka rzadko była BORA. Nie zamieniła z nim też słowa, gdyż za każdym razem musiała pędzić od razu do radio Shiniego, żeby zastapić chorą koleżankę i napisac za nią przebieg audycji. Nie mogła oczywiście nikomu wspomnieć, że ją też to zaczynało ciążyć, bo jednak kłótnie z Sungminem były dla niej swego rodzaju codziennością a ich brak strasznie jej przeszkadzał. Raz nawet chciała zadzwonić do niego, ale gdy już wybierała jegi numer, szybko się wycofywała. I sama nie wiedziała, co nią kieruje.

Natalia siedziała w Kona Beans, wstukując jak zwykle cyferki do swojego laptopa. Sungjin podał jej kawę, uśmiechając się do niej przelotnie. Widywał ją tutaj często i raz widział ją z Agnieszką, więc mniemał, że są przyjaciółkami. Nie zamienił jednak z nia żadnego słowa i poszedł zajać się resztą klientek. Natalia zauważyła, że za barem stoi... mama Jungsoo! Zdziwiła się. Zazwyczaj pracowała rano, a przecież dochodziła już 20... może powinna z nią pogadać? Owinąć ją sobie wokół palca jak Agnieszka mamę Sungmina? Nie może tak siedzieć... ah, dlaczego czuje taki ucisk w podbrzuszu? Wiedziała, że ta kobieta może stać na drodze do jej szczęścia z Leeteukiem, miała jednak nadzieje, ze uda się jej zdobyć jej sympatię. Wstała wiec ze swojego siedzenia, jednak zauważyła, że pani Park wyszła na zaplecze.

Tym razem Agnieszka postanowiła się przemóc i zadzwonić do chłopaka. Było już po 2 w nocy i nie była pewna, czy w ogóle odbierze, ale właśnie wracała z radio Shindonga i po prostu czuła, ze musi z nim pogadać. Wybrała jego numer i odczekala, aż odbierze.
- Shindong mówił mi, że cię widuje- przywitał ją z uśmiechem. Ah, tęskniła za tym cieplym głosem, gdy zwracał się tylko do niej.
- Taak...moja koleżanka jest chora, więc dokonuję cudu, aby się tam znaleźć przed końcem audycji...- przystanęła.
- Masz smutny głos, stało się coś?- zmartwił się.
- Jestem zmęczona. Wy też macie zresztą tyle zajęć...-przerwała- niepotrzebnie ci marudzę. Nawet nie wiem po co dzwonię...o 2 w nocy. Powinieneś już spać.
- Też za tobą tęsknie- nagle wyznał, czekając na jej odpowiedź, ale tylko powiedziała, żeby spał dobrze i pożegnała się. Poczuł gorzki smak rozczarowania. Chyba jeszcze długo przyjdzie mu ja przekonywać.

Natalia czekała na Agnieszkę na jednym z przystanków. Siedziała tu już od paru godzin, wciąż wyrzucając sobie, że jednak do niej nie podeszła i nie zagadała... tak bardzo bała się konfrontacji ze swoją przyszłą teściową, że strach paraliżował jej ruchy.
- Natalia, co ty tutaj robisz?- Agnieszka zaskoczona zatrzymała się, widząc ją.
- Ah... tak sobie rozmyślam, i przy okazji chciałam z tobą wrócić- posłała jej uśmiech.
- A Iwona wie? Patrz jak jest późno, pewnie się martwi...
- Dzwoniłam do niej już jakiś czas temu, nie bój się. Możemy wracać w milczeniu? Chciałabym potem w domu coś wam powiedzieć...- Natalia zobaczyła, że Aga jej potakuje, więc resztę drogi spędziły na rozmyślaniach.

W domu dziewczyna opowiedziała wszystko przyjaciółkom. Zastanawiała się, czy powinna z matką Jungsoo w ogóle rozmawiać. W końcu nie była z Jungsoo aż tak blisko, więc może nie było potrzeby poznawać rodziny? A z drugiej strony, Jungsoo mógłby mieć jej za złe, że za jego plecami chce wyznać pani Park o ich związku. W sumie on chyba nic jej nie powiedział, więc czy traktuje ten związek poważnie? Było tyle pytań, a przyjaciółki tylko słuchały jej rozważań i rozmyślań. Same nie były pewne, co w tej sytuacji zrobić.

Eunhyuk nareszcie znalazł wolną chwilę i pierwsze co zrobił, pomimo zmęczenia, od razu zadzwonił do Iwony, żeby się z nią spotkać. Zazwyczaj nie nadużywał perfum, ale tym razem odpicował się, jakby szedł na pierwsza randkę. Przejrzał się w lustrze i pomimo krytycznego spojrzenia Sungmina i Leeteuka, wyszedł z domu.
Umówili się w klubie, do którego przychodziły takie gwiazdy jak on, żeby uniknąć plotek napalonych fanek. Czekał na nią przed wejściem, i zadowolony nie mógł ukryć uśmiechu, gdy ja zobaczył. Wyglądała dziś pięknie i świeżo. Od razu poczuł motylki w brzuchu, nad którymi nie chciał zapanować i podbiegł do dziewczyny. Nie objął jej jednak, ale przystanął dosłownie przy niej, napawając oczy jej widokiem. Gdy zaskoczona spojrzała na niego, nie mógł wytrzymać i położył jej głowę na ramieniu, obejmując jej talię ramionami, splatając ze sobą palce. Uwielbiała takie powitania, szczególnie jak mogła wtulić nos w jego szyję, wąchając skórę mężczyzny. Poprowadził ją do środka, i chociaż nie znosiła takich miejsc, i on zresztą również, zgodziła się na to, aby właśnie tutaj się spotkali. I miał rację, gdy przez telefon mówił jej, że nikt tutaj nie będzie im przeszkadzał. Wszędzie widziała same gwiazdy, które w ogóle nie zwracały na nich uwagi, zajęte sobą i swoimi partnerami. Wgłębi pomieszczenia mieściła się cicha, spokojna restauracja, w której można było zjeść. Zauważyła, że zarezerwował tam stolik, więc ulżyło jej. Czyli wszystko jak zwykle zaplanował tak, aby ich znajomość się nie wydała. Usiadła tam, gdzie wskazał jej kelner, a on poszedł zamówić jakieś napoje, po czym wrócił do dziewczyny. Zajął miejsce koło niej i przez moment tylko patrzył w jej oczy. Wreszcie uśmiechnął się, próbując ukryć zażenowanie.
- Nie wiem jak bez ciebie wytrzymałem tyle czasu...- westchnął, nalewając jej wody do szklanki.
- Nie miałeś czasu się ze mną spotkać...albo chęci- powiedziała, przypominając sobie go razem z Tiffany. Nie to, że mu nie ufała, ale przecież niczego jej nie obiecywał, więc nie powinna być zazdrosna, jednak mimo wszystko czuła lekkie ukłucie w sercu.
- Jak możesz tak mówić?- oburzył się- przecież wiesz jak tęskniłem...- poszperał w kieszeni- mam coś dla ciebie.
- Dla mnie? Nic nie chcę- była zaskoczona.
- Dla ciebie- wziął jej dłoń, i wsunął jej coś. Szybko sprawdziła, co to było i uśmiechnęła się. Nie mogła nie przyjąć takiego prezentu...
- Breloczek do kluczy w kształcie małpki...?- zaśmiała się, zaciskając prezent w dłoni. Wiedziała już, że się z nim nie rozstanie.
- Wiem, że masz słabość do tego stworzenia, widziałem w twoim pokoju maskotkę. To taki spóźniony upominek mikołajkowy- ucieszył się, że dziewczyna z taką czułością przypatrywała się breloczkowi.

Kelner przyniósł posiłek i zobaczyła, że podano jej kurczaka. Spojrzała na Hyuka zdziwiona, a ten się tylko lekko uśmiechał.
- Pamiętam, jak musiałem to z Sungminem robić na randce hyunga i Natalii. Więc postanowiłem spróbować tych polskich przysmaków, i kazałem im to przyrządzić... – Iwona powinna była się spodziewać, że chłopak jest strasznym romantykiem. Zjedli sztućcami, zamiast jak zwykle pałeczkami, więc obserwowała jak mężczyzna trudzi się. Postanowiła mu pomóc. Wzięła trochę mięsa na widelec i wsunęła mu do ust. O tak, takie jedzenie naprawdę mu odpowiadało.
- W ogóle to...chciałam zapytać, czy nie chciałbyś spędzić z nami wigilii...- zawahała się. Naprawdę miała nadzieję, że będą tego dnia razem a jego odmowa pewnie by ją załamała.
- W wigilię mamy występ, jak co roku- powiedział z pełnymi ustami, a gdy połknął, podjął- ale jeśli zgodzicie się zjeść kolację troszkę później, chętnie przyjdę. Ah, w tym roku nie będę sam...- rozmarzył się na moment, po czym zarumienił, zdając sobie sprawę, jak taka mała rzecz potrafi go uszczęśliwić.
- Będą oczywiście dziewczyny i mam nadzieję lider z Sungminem...chociaż ten ostatni może nie dostać zaproszenia osobiście- skrzywiła się, złorzecząc na to jak Aga go traktuje. Powinna dać jej jakiś wykład.
- Tak podejrzewałem, że będą wszyscy. To cudownie, będziemy jak rodzina- ucieszył się jak dziecko, któremu obiecano prezent. Już oczami wyobraźni ubierał choinkę w ich domu i zajadał się smacznymi polskimi potrawami.
- Na razie nic im nie mów, poczekaj, aż dziewczyny ich zaproszą- wzięła kęs, a następnie wsunęła kolejny chłopakowi.
- Dobra, chociaż chciałbym im się pochwalić- zaśmiał się, przeżuwając mięsko. Już nie mógł się doczekać tego wspólnego wieczoru w ich mieszkaniu. I mimo, że wcześniej w ogóle nie czuł atmosfery świąt, teraz mógł poczuć ją na swojej skórze. Od dawna nie miał rodzinnych świąt, więc był podekscytowany.

Jeszcze długo siedzieli razem i żartowali, ciesząc się swoim towarzystwem, którego im ostatnio brakowało. I nawet gdy pora zrobiła się już zbyt późna, nie uśmiechało im się wracać do domu. Najchętniej pobyliby jeszcze ze sobą, jak za dawnych czasów. Mieli nadzieję, że niedługo Hyuk znowu dostanie mniej zajęć i będzie okazja do częstszego spotykania się.
Wyszedł pierwszy, wsiadł do samochodu i odjechał. Ona skręciła w uliczkę, gdzie zauważyła, że już na nią czekał. Dołączyła do niego i odwiózł ją do domu.
Dziewczyny jeszcze nie spały, więc Iwona opowiedziała im o zaproszeniu Eunhyuka na święta, oczekując, że dziewczyny zrobią to samo. Posłała ostre spojrzenie Adze, żeby nie próbowała się wymigać. Naoni miała jutro zobaczyć się z Leeteukiem i zaprosić go na wigilię. Zadowolona Iwona już zaczęła ustalać menu, jakie im zaserwuje.

Natalia była po raz pierwszy w mieszkaniu, które Super Junior wynajmuje na spotkania ze znajomymi. Rozejrzała się nerwowo... faktycznie, było tutaj trochę dziwnie. Od razu przypomniała sobie, jak dziewczyny zostawiły tutaj jej bieliznę i spłonęła rumieńcem. Na tej kanapie z pewnością spały, gdy były tutaj z Hyukiem i Sungminem. Usiadła na skrawku, patrząc, jak jej mężczyzna przynosi z kuchni obiadek, który ugotował Wookie, oraz siada obok niej. Uśmiechnął się lekko skrępowany.
- Coś nie tak?- zapytał, nakładając jej trochę na talerz.
- Nie, nic. Po prostu tak sobie myślę, że za dużo dziewczyn tutaj sprowadzacie.
- Oh, to nie tak- zaśmiał się- po prostu nie mamy gdzie spotykać się ze znajomymi, żeby mieć chociaż trochę prywatności... nie myśl o innych kobietach!
- Postaram się, ale i tak będzie ciężko- też nerwowo się zaśmiała. Aish, jak ma zapytać go o te święta? A może chciałby spędzić jej z mamą...?
- Wiem, że może to nie tak smaczne, jak ty gotujesz, ale Ryeo się starał- wziął pierwszy kęs potrawy i zamruczał. Tak, jego młodszy przyjaciel umiał o niego zadbać. Natalia też skosztowała i przyznała mu rację. gotować jak udawany maknae nikt nie umiał.
- W tym roku zostaję z dziewczynami na święta w Korei...więc może, jeśli nie masz co robić, będziesz chciał spędzić z nami wigilię? – zapytała na jednym wdechu, nawet na niego nie patrząc. Zdawała sobie sprawę z tego, że to będą jego ostatnie święta przez wojskiem.
- Naprawdę?!- Leeteuk od razu zareagował. Złapał ją za ramiona i spojrzał w oczy- możemy spędzić ten dzień razem?
- Oczywiście...my, dziewczyny z chłopakami...- zająknęła się. Nie spodziewała się aż takiej reakcji.
- Cudownie- ujrzała ten śliczny dołeczek w lewym policzku- a oni już wszystko wiedzą? Ah, musze z nimi zaplanować prezenty- napalił się już na ten pomysł i nie mógł usiedzieć.
- Hyuk wie, Sungmin jeszcze nie, i nie wiem, czy w ogóle się dowie, więc nie kłap jęzorem na prawo i lewo- pouczyła go, zarzucając ręce na szyję.
- Oh, jak to nie wiesz?- oburzył się, ale pozwolił jej na tą pieszczotę. Pogłaskała go po włosach, gdy położył głowę na jej ramieniu. – nie chcę, aby sam siedział gdy ja będę świetnie bawił się z wami...
- Spokojnie, Iwona wymusi na Adze zaproszenie go, więc się nie przejmuj- złożyła delikatny pocałunek na jego karku. Uwielbiała się z nim tulić, bliskość jego ciała działała na nią pokrzepiająco. Pomigdalili się do siebie i chłopak już musiał odwieźć dziewczynę do domu. Oczywiście taksówką, bo w sprawie własnych umiejętności kierowcy, sobie nie ufał.

Natalia weszła do mieszkania z lekkim sercem i szerokim wyszczerzem. Iwona od razu zauważyła w jakim stanie jest przyjaciółka i była pewna, że Jungsoo zgodził się na wspólną wigilię. Tym bardziej mogła komponować jadłospis, wiedząc, że będzie musiała wiele przygotować, gdyż Hyuk jako ogromny żarłok, pewnie pochłonie duże ilości.
- a gdzie Red?- zamotana rudowłosa padła na kanapę, wciąż czując ciepło mężczyzny.
- Zaraz kończy się audycja Shindonga, więc wróci późno. Poza tym kazałam jej zaprosić Sungmina, więc jest obrażona- Iwona aż się zaśmiała, widząc stan swojej przyjaciółki. Co ten Leeteuk z nią robił!
- Ah, no tak. Wyleciało mi z głowy. Poczekamy na nią?- poczłapała do kuchni, żeby wziąć coś do jedzenia.
- O tak. Musze jej dać kazanie jeszcze odnośnie zaproszenia.- to mówiąc usiadła na kanapie w oczekiwaniu na Agę.
_________________
 
 
 
nenn 
Milka


Lover: Donghae
Fav Pairing: EunHae
Grupa krwi: A Rh -
Wiek: 31
Dołączyła: 30 Sty 2012
Posty: 11802
Skąd: okolice Warszawy
Wysłany: 2013-01-03, 15:52   

Omooo spędzą ze sobą Święta?! *_* I od razu Ci mówię, że jak Aga albo Sungmin wymyślą, aby nie spędzić wspólnie tego czasu, to zdecydowanie nie będzie mi się to podobało! ><

Z racji tego, że ze mnie (tzn poniekąd) mocno rodzinny człowiek, to nie wyobrażam sobie, żeby tego okresu nie spędzić z bliskimi, aczkolwiek z drugiej strony, gdybym tak jak dziewczyny, znalazła swoją "rodzinę" w Korei, to zapewne też zdecydowałabym się zostać.
Tym bardziej, że nie wiadomo kiedy nadarzy się znowu taka okazja, do wspólnego świętowania. Widać, że pomysł spodobał się także męskiej części - a przynajmniej tej, która się o nim zdążyła dowiedzieć - bo z nieukrywanym entuzjazmem się zgadzali :D
RedWitch napisał/a:
Wiedziała, że robią to dla Sungmina, bo jakby jej nie było, to i tak ledwo by zauważyły, mając u swojego boku Hyuka i Jungsoo.
Smutne, brutalne, szczere i tak bardzo prawdziwe.

No i w końcu Iwona z Hyukiem się spotkali! Musi im być na prawdę ciężko być tak blisko a zaraz daleko od siebie :( Mam nadzieję tylko - i to tyczy się wszystkich - że praca nigdy nie stanie między nimi! Zachowanie chłopaka było urocze. Nie tylko znalazł lokum, gdzie mogli być sami, dał drobny prezencik, który z pewnością stanie się skarbem dziewczyny, to jeszcze postanowił ponownie spróbować kuchni polskiej! Ach chłopak wie co dobre! A jak jeszcze spróbuje Wigilijnych potraw to już z pewnością się zakocha :D:D
I podobał mi się to oburzenie Hyuka na lekki przytyk ze strony Iwony. Cóż nie dziwię się, sama byłabym pewnie (co najmniej) lekko zazdrosna w takiej sytuacji ...
ALE mam jedną uwagę, uważam, że skoro tak dawno nie byli "sam na sam", to mogłoby dojść do chociaż jednego pocałunku a nie tylko do uścisku... chyba, że o czymś nie wiem, choć powinnam :P

Ale dobra, myślę sobie, u nich tak pooooowoli się rozwija, ale rozwija. Natomiast uważam, że Natalia gada głupoty. Rozumiem strach i zdenerwowanie przed rozmową z rodzicielką Jungsoo i że wcale nie jest łatwo się przełamać ALE jak mogła powiedzieć, że nie jest z Nim blisko?! :( No i chyba nie chciała od razu powiedzieć prosto z mostu, że jest ukochaną Jej syna, to chyba naturalne, że chce pozyskać Jej sympatię ... Lepiej niech Naoś się nie zastanawia za bardzo nad tym, bo jeszcze coś głupiego wymyśli >< A najlepiej niech pogada o tym z Teukiem!

RedWitch napisał/a:
tylko powiedziała, żeby spał dobrze i pożegnała się. Poczuł gorzki smak rozczarowania.
TT.TT TT.TT JAK MOGŁA?!
Taaak, i wiadomo o kim mówię, prawda?! :P Och biedna Aga </3 Ma najgorzej bo się miota ze swoimi uczuciami :( To strasznie nie móc samemu z sobą dojść do porozumienia :( Liczę na to, że jednak pozwoli Sungminowi sobie pomóc.
Zresztą już sam fakt, że się przemogła i zadzwoniła do Niego, był takimi malutkim kroczkiem do przodu. Cieszę się bardzo, że w końcu się przemogła! Mimo, że zakończyła rozmowę jak zakończyła </3
No i najważniejsze przed Nią - zaproszenie Sungmina. Czuję, że będzie się do tego zabierała jak kot do jeża, więc po cichu liczę na subtelne- bądź nie- wsparcie przyjaciółek ;D
 
 
 
RedWitch 
NIEStraszny tyran


Ulubieniec z SJ: Yesung, ZhouMi, Ryeo
Fav Pairing: RyeoMin, HeeMin
Grupa krwi: A Rh +
Kocham SuJu od: nie pami?tam dnia, kiedy ich nie kocha?am.
Wiek: 29
Dołączyła: 03 Maj 2011
Posty: 5762
Skąd: Bia?ystok
Wysłany: 2013-01-04, 02:12   

RedWitch napisał/a:
Omooo spędzą ze sobą Święta?! *_* I od razu Ci mówię, że jak Aga albo Sungmin wymyślą, aby nie spędzić wspólnie tego czasu, to zdecydowanie nie będzie mi się to podobało! ><

Zastanawiam się, czy Cię nie podręczyć, zanim sama poznasz odpowiedź xDD

nenn napisał/a:
Smutne, brutalne, szczere i tak bardzo prawdziwe.

widzisz jakie podłe? tylko o to im chodzi, wykorzystać mnie chcą!

nenn napisał/a:
ALE mam jedną uwagę, uważam, że skoro tak dawno nie byli "sam na sam", to mogłoby dojść do chociaż jednego pocałunku a nie tylko do uścisku... chyba, że o czymś nie wiem, choć powinnam :P

Oni są bardzo spokojną parą, wystarczy im samo patrzenie na siebie! xDD

nenn napisał/a:
Liczę na to, że jednak pozwoli Sungminowi sobie pomóc.

Co to ma oznaczać?! xDD
_________________
 
 
 
nenn 
Milka


Lover: Donghae
Fav Pairing: EunHae
Grupa krwi: A Rh -
Wiek: 31
Dołączyła: 30 Sty 2012
Posty: 11802
Skąd: okolice Warszawy
Wysłany: 2013-01-04, 12:58   

RedWitch napisał/a:

Zastanawiam się, czy Cię nie podręczyć, zanim sama poznasz odpowiedź xDD
..........................................
RedWitch napisał/a:
widzisz jakie podłe? tylko o to im chodzi, wykorzystać mnie chcą!
Nie :P Bo Sungmin byłby im do szczęścia tak samo potrzebny. Czytaj i tak ledwo byłby przez pary zauważany. Chcą Agnieszki szczęścia, chyba w przeciwieństwie do Niej samej. A smutne jest to, że miłość rani :(
RedWitch napisał/a:
Oni są bardzo spokojną parą, wystarczy im samo patrzenie na siebie! xDD
TAAAAAAAAAAAAAA JASNE :P Że wydają się spokojni, to widzę - ale że wystarczy to nie wierzę!
RedWitch napisał/a:

Co to ma oznaczać?! xDD
Wszystko :P Tzn to o czym ja myślałam pisząc te słowa i to o czym Ty pomyślałaś - w przeciwieństwie do mnie samej ;DDDD
 
 
 
SuJeong 
call me Sudzia

Lover: Donghae
Fav Pairing: KyuHyuk
Kocham SuJu od: 06.2010
Wiek: 23
Dołączyła: 11 Mar 2012
Posty: 5491
Skąd: Londyn
Wysłany: 2013-01-07, 01:26   

Przeczytam i skomentuję najpóźniej do końca tego tygodnia, obiecuję ~
Tylko nie dodaj nowej :c
_________________


SEBAS-CHAN!!!!!!!!!!!!!!!


Eunhyuk about Donghae: Don't even talk about him... he is the first Korean celebrity to speak 0 languages. ㅋㅋㅋㅋㅋ
 
 
 
RedWitch 
NIEStraszny tyran


Ulubieniec z SJ: Yesung, ZhouMi, Ryeo
Fav Pairing: RyeoMin, HeeMin
Grupa krwi: A Rh +
Kocham SuJu od: nie pami?tam dnia, kiedy ich nie kocha?am.
Wiek: 29
Dołączyła: 03 Maj 2011
Posty: 5762
Skąd: Bia?ystok
Wysłany: 2013-01-07, 14:57   

SuJeong, nie mam jak dodać, bo mój komp nie żyje... Zastanawiam się, czy w ogóle odzyskam opowiadanie.
_________________
 
 
 
nenn 
Milka


Lover: Donghae
Fav Pairing: EunHae
Grupa krwi: A Rh -
Wiek: 31
Dołączyła: 30 Sty 2012
Posty: 11802
Skąd: okolice Warszawy
Wysłany: 2013-01-07, 16:26   

RedWitch napisał/a:
Zastanawiam się, czy w ogóle odzyskam opowiadanie.
.............................. żartujesz ...............
 
 
 
Naoni 
Angel N.


Ulubieniec z SJ: Leeteuk
Grupa krwi: A
Kocham SuJu od: 2010
Wiek: 25
Dołączyła: 04 Maj 2011
Posty: 1359
Skąd: Jordanów
Wysłany: 2013-01-07, 16:27   

Redu, nie płacz, odzyskasz. Ja mam wszystko, co napisałeś do tej pory u siebie :D <3
_________________

힘이 들지만 정말 행복하다.
Even though its tiring, I’m really happy.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Design by Forum Komputerowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


logo
2008 – 2017 © SUPERJUNIOR.PL
Poprzednie adresy: Klik | Klik

Strona wygenerowana w 0,23 sekundy. Zapytań do SQL: 11