| FAQ | Szukaj | Użytkownicy | Grupy | Rejestracja | Zaloguj | Album | Download |


superjunior

Poprzedni temat «» Następny temat
Świąteczna paczka
Autor Wiadomość
teitatoo 
Soonyoungie


Ulubieniec z SJ: Hae, Kui Xian, wszyscy
Lover: Kwon 'Fire' Soonyoung
Fav Pairing: QMi, SoonHoon (oni coś na serio tak)
Grupa krwi: A+
Kocham SuJu od: 01.01.2011
Dołączyła: 09 Maj 2011
Posty: 3536
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2013-12-04, 16:03   Świąteczna paczka

Wpadłam na genialny pomysł ^-^ Ja zawsze jakieś dziwne rzeczy robię...


Jeśli chcesz otrzymać mały prezent na święta i przeczytać fanfica ze swoim ulubionym pairingiem (ograniczamy się do SJ) w roli głównej, wystarczy, że o tym napiszesz!
Przez następne 2 tygodnie, tj. do 19.12 (czwartek, godz 23:59) możecie napisać jaki chcecie pairing oraz na jaki temat mam pisać. W wigilijny wieczór opublikuję tutaj wszystkie dla Waszej przyjemności.
Obiecałabym, że do każdego będzie moja (nie)genialna ilustracja, ale nie wiem ile będziecie ode mnie wymagać, więc nie obiecuję. ^-^
Każde opowiadanie będzie mieściło się w przedziale 700 - 1000 słów. Postaram się opisać każdą sytuację, ale nie jestem pewna co do mojego opisywania zbliżeń 6. stopnia, więc może wymyślcie coś innego?

Dla osób, które nie za bardzo ogarniają o co chodzi, przykład:


1. QMi
Zhou Mi daje Kyu prezent, jakiego się nie spodziewa.


Żeby mi było łatwiej, uwzględnijcie numer "zamówienia", proszę. ^-^


No to jeden już mamy xD Czekam na więcej!!
_________________

My lil RUDE bub

no need to rush cause you can touch~ touch
 
 
heri 
ieled szel meriri


Ulubieniec z SJ: Donghae, Siwon, Eunhyuk
Fav Pairing: EunHae, WonYe
Grupa krwi: 0 na minusie
Wiek: 30
Dołączył: 17 Lis 2013
Posty: 8
Skąd: wrocław
Wysłany: 2013-12-04, 19:11   

2. WonYe - Siwon w przebraniu Mikołaja i Yesio z porożem ?
_________________
Biały Królik zaprosił go do swojej nory...
 
 
Majanna 
HG pervert wife


Ulubieniec z SJ: Donghae&Henry
Lover: HanGeng
Fav Pairing: HanChul&EunHae
Kocham SuJu od: 10.02.2010
Wiek: 27
Dołączyła: 06 Maj 2011
Posty: 4881
Skąd: Łęczyca
Wysłany: 2013-12-04, 22:14   

3. HanGeng + Yesung
Yesung robi pranie i gubi skarpetkę HanGenga

z niecierpliwością czekam na efekt Twojej pracy - powodzenia i dużo weny ^.^
_________________
 
 
 
RedWitch 
NIEStraszny tyran


Ulubieniec z SJ: Yesung, ZhouMi, Ryeo
Fav Pairing: RyeoMin, HeeMin
Grupa krwi: A Rh +
Kocham SuJu od: nie pami?tam dnia, kiedy ich nie kocha?am.
Wiek: 31
Dołączyła: 03 Maj 2011
Posty: 5775
Skąd: Bia?ystok
Wysłany: 2013-12-05, 01:21   

4. Sungmin i Heechul
Sungmin przyłapuje Heechula na czytaniu jego ukrytych gazetek dla dorosłych chłopczyków~ (to są gazetki należące do Sungmina oczywiście xD)

Powodzenia, napisanie tylu opowiadań nie będzie łatwe :P
_________________
Ostatnio zmieniony przez RedWitch 2013-12-05, 01:22, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
teitatoo 
Soonyoungie


Ulubieniec z SJ: Hae, Kui Xian, wszyscy
Lover: Kwon 'Fire' Soonyoung
Fav Pairing: QMi, SoonHoon (oni coś na serio tak)
Grupa krwi: A+
Kocham SuJu od: 01.01.2011
Dołączyła: 09 Maj 2011
Posty: 3536
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2013-12-24, 21:02   

Ogłoszenie parafialne

Niestety nie mogę dzisiaj dodać opowiadań, ponieważ mój komputer postanowił zaprzestać współpracy ze mną i nie chce się włączyć program (jak próbuję to wszystko się wyłącza), a wszystko mam właśnie na nim (nawet jeślibym przeniosła na dysk google to i tak telefon zawiesza się przy każdej próbie wejścia tam -_-). Będę z nim walczyć, jeśli będzie trzeba nawet całą noc. Spróbuję także po pasterce, może wtedy wejdzie.
Szczerze przepraszam, mam nadzieję, że mi wybaczycie. :c
_________________

My lil RUDE bub

no need to rush cause you can touch~ touch
Ostatnio zmieniony przez teitatoo 2013-12-24, 21:07, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
teitatoo 
Soonyoungie


Ulubieniec z SJ: Hae, Kui Xian, wszyscy
Lover: Kwon 'Fire' Soonyoung
Fav Pairing: QMi, SoonHoon (oni coś na serio tak)
Grupa krwi: A+
Kocham SuJu od: 01.01.2011
Dołączyła: 09 Maj 2011
Posty: 3536
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2013-12-28, 19:39   

A więc udało mi się to naprawić!! Tj., mojemu bratu się udało ^-^"...
Niestety nie udało mi się uratować wszystkich iiii mam tylko 3 (Red wybacz, twoje muszę pisać jeszcze raz). Dodatkowo dzieci z domu dopadły moje okropne obrazeczki, które starałam się narysować (co mi nie wyszło) i pogięły doszczętnie oprócz Yesia i Siwona (gdzie ten drugi wogle mi nie wyszedł ... on nawet nie wygląda jak żyjące coś), ale nie ważne! ~.~







Cytat:
1. QMi
Zhou Mi daje Kyu prezent, jakiego się nie spodziewa.







Piosenka: SJ - Why I Like You
Słowa: 1019 (inaczej się nie dało i tak już dużo wycięłam -_-)



Dzień wigilii zawsze kojarzył mu się z ciepłem i bezpieczeństwem. Z tatą zawsze ubierał choinkę, podczas gdy jego mama przyrządzała świąteczną kolację. Kariera jako członek Super Junior często uniemożliwiała mu wypełnienie tej sielanki na rzecz ciężkiej pracy. Lecz jednocześnie dało mu to szansę na spędzenie świąt w gronie swojej drugiej rodziny. Prawda. Super Junior było dla niego rodziną. Z każdym był silnie związany. I niezwykle mocno tęsknił za tymi, których nie było wraz z resztą w momencie wymieniania się życzeniami. Leeteuk był dla niego autorytetem, co pokazywał przez swój szacunek. I chociaż Jungsu zawsze mówił, że przeraża go trochę fakt, iż tylko wobec niego jest taki, Kyu wierzył, że jego Hyung wie lepiej. Z Shindongiem dzielił pasję do jedzenia, przy posiłku zawsze się dogadywali. Oczywiście, to nie było jedyne połączenie. Starszy zawsze go rozśmieszał i odrywał od rzeczywistości. Podobnie Sungmin. Zawsze gotowy pomóc i zabawić.

Ryeowook i Yesung także byli dla niego ważni. Przez aktywności KRY bardzo mocno związali się ze sobą. Z Eunhyukiem łączyło go wiele zainteresowań i zawsze rozmawiało im się niezwykle łatwo. Siwon potrafił wesprzeć go, nie ważne co by się działo i nigdy nie dał mu powodów do myślenia, że jest gorszy w czymkolwiek. Oczywiście miał także tych bardziej ulubionych członków, jak na przykład Donghae. Zespołowy błazenek od samego początku traktował go jak równego sobie i pomagał mu, nie licząc się z własną niewygodą. Henry także należał do tej grupy. Przez to, że Kyu potrafił sobie wyobrazić lepiej niż inni co przechodzi młodszy, starał się go chronić przed zagrożeniem z każdej strony. Zazwyczaj jednak robił to poza sceną, w zaciszu pokoju, by inni nie nie martwili się także o niego. Nie raz razem ronili ciche łzy. Heechul… Cóż, Heechul to całkiem inna historia. On zawsze jako pierwszy zauważał, gdy coś się stało, gdy czuł się źle, albo tęsknił. Oczywiście do czasu.

Nie wiele czasu zajęło Zhou Miemu, by zajął bardzo ważne miejsce w jego sercu. W starszym podobało mu się wszystko, od szerokiego uśmiechu i wesołych oczu, aż po długie nogi, przez które nie jeden człowiek mógł mieć kompleksy. Wliczając w to Hangenga. Niedługo także zajęło Kyuhyunowi zorientowanie się, że ciągnie go do Chińczyka coś mocniejszego niż tylko przyjaźń. Jednak nie wydawało mu się, że Zhou Mi czuł do niego podobnie. Faktem było te, że starszy traktował go delikatnie inaczej niż resztę, ale to jedynie dlatego, że to sam Kyuhyun wpychał się w jego życie i starszy nie mógł zrobić nic innego, jak tylko przyjąć go z otwartymi ramionami. Ale to było jedyne co mógł zrobić, by zostać jak najbliżej.

W te święta niestety wigilia w domu rodzinnym nie było możliwością do wyboru, więc Ryeowook i Zhou Mi przygotowali kolację z pomocą kilku inych członków zespołu. Oczywiście Kyuhyun nie pchał się do kuchni. Nie chciał zostać wyrzuconym za drzwi, jak stało się to w poprzednie święta. Przez Donghae, który ubrał choinkę jeszcze w listopadzie, przystrojenie drzewka też nie było opcją, więc siedział w swoim pokoju i patrzył się na stosik prezentów, które przygotował dla obecnych na wigilii. Osiem niewielkich paczuszek leżało spokojnie na jego łóżku. Pokój dzielił z Sungminem i Henrym, a obaj pracowali wtedy w kuchni, więc nie martwił się o to, że któryś z nich zacznie dobijać się do zamkniętych drzwi. Po upewnieniu się, że nikt nie wtargnie do pomieszczenia, przeniósł zapakowane już prezenty do worka i zajął się ostatnim, najważniejszym. Małe podłużne pudełko ułożył na papierze. Przez chwilę znów tylko patrzył na białą stronę ozdobnego papieru, nie myśląc w zasadzie o niczym, po chwili jednak otrząsnął się. Uśmiechając się lekko jeszcze raz otworzył pudełko i spojrzał na srebrny zegarek.

Po złożeniu sobie życzeń, podczas których Kyu spalił buraka, gdy Zhou Mi życzył mu szczęścia w miłości i nowego partnera, oraz najedzeniu się, nadszedł czas na rozpakowanie prezentów. Każdy z członków zespołu zgodził się, aby zrobić sobie małe upominki, więc każdy też otrzymał dziewięć paczek. Kyu odpakował je szybko, sprawdzając co jest w środku, lecz gdy miał rozbroić pudełko od Zhou Miego usłyszał jak starszy woła jego imię. Uniósł wzrok i zobaczył, że Mi podziwiał prezent od niego, przykładając go do nadgarstka. Gdy ich wzrok się spotkał Zhou Mi ponaglił go, by otworzył prezent od niego. Kyuhyun odetchnął głęboko, uniósł wieczko pudełka i …

i otworzył usta ze zdziwienia. W środku znajdowały się kremowe papcie z wielkim białym pomponem na czubku. Zawsze wiedział, że starszy pała uwielbieniem do słodkich i miękkich rzeczy, ale on nie dzielił tego zainteresowania w większości przypadków. Tak było i w tym. Kyuhyun nie wiedział co ze sobą zrobić. Myślał, że dostanie koszulkę, o którą wypytywał go Chińczyk. Nie papcie.

- Podobają Ci się papciochy? Zobaczyłem je i pomyślałem o Tobie.

Kyu spojrzał na jasny uśmiech Zhou Miego i jego oczy wypełnione nadzieją. Nie rozumiał jednak jak takie papcie mogły starszemu skojarzyć się z nim. Jemu w najlepszym przypadku przypominały buty Dzwoneczka. Jednak nie chciał urazić swojego ukochanego Hyunga, więc uśmiechnął się i przytaknął.

Tego samego wieczoru, gdy wszyscy szli już spać Zhou Mi pociągnął go do swojego pokoju, który dzielił z Heechulem. Gdy Hee spostrzegł, że Zhou Mi nie przyszedł sam uniósł tylko jedną brew, po czym wstał i skierował się ku drzwiom.

- Prześpię się dzisiaj w Waszym pokoju, - to skierował do Kyu, natomiast reszta była już z pewnością nie do niego. - Nie zrób od razu zbyt gwałtownego ruchu, dobrze?

Po czym zatrzasnął za sobą drzwi. Heechul zawsze dbał o innych, szczególnie o Zhou Miego. Chińczyk złapał go za ramiona i przyjrzał mu się uważnie.

- Mam dla Ciebie jeszcze jeden prezent.

Uśmiech jaki malował się wtedy na twarzy starszego rozjaśnił także i jego. Do momentu, aż Zhou Mi zbliżył się do niego, opierając ich czoła o siebie, po czym potrącając nos Kyu swoim. Kyuhyun otworzył szeroko oczy ze zdziwienia i strachu. Był wręcz pewien, że Zhou Mi musiał się dowiedzieć o jego uczuciach i zaraz wymierzy mu pliczek. Chciał temu zapobiec, więc wymamrotał cicho.

- Zhou Mi, ja…

Jednak reszta zdania została zagłuszona przez ciepłe usta na jego wargach i dłoń podtrzymującą jego głowę. Gdy sensacja się skończyła, a on otworzył oczy zobaczył iskierki szczęścia błyszczące w źrenicach starszego.

- Wesołych Świąt Kui Xian.
_________________

My lil RUDE bub

no need to rush cause you can touch~ touch
 
 
teitatoo 
Soonyoungie


Ulubieniec z SJ: Hae, Kui Xian, wszyscy
Lover: Kwon 'Fire' Soonyoung
Fav Pairing: QMi, SoonHoon (oni coś na serio tak)
Grupa krwi: A+
Kocham SuJu od: 01.01.2011
Dołączyła: 09 Maj 2011
Posty: 3536
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2013-12-28, 19:43   

(Mówiłam, że mój aparat jest do bani? No więc mówię teraz...)


heri napisał/a:
2. WonYe
Siwon w przebraniu Mikołaja i Yesio z porożem







Piosenka: SuJu - Midnight Fantasy
Słowa: 723



Yesung ponownie spojrzał na Siwona z niedowierzaniem w oczach. Przez ostatnie kilkadziesiąt minut zdarzało mu się to niesamowicie często. Ale może lepiej zacząć od początku. Był 25 grudnia, godzina 9:00 rano, spotkanie wszystkich członków. Super Junior tego dnia miało mieć święta w swoim gronie, więc Ryeowook zaoferował się do sporządzenia posiłku, EunHae postanowiło przystroić salon w dormie, a Siwon został wysłany po prezenty. Niestety on został wytypowany aby mu towarzyszyć w wyprawie i pomóc dostarczyć paczki. Yesung zastanawiał się dlaczego tak w ogóle wszystkie prezenty zostały w domu Siwona i chciał już nawet zgłosić swój przeciw, gdy nagle wszyscy się rozeszli, zostawiając go na pastwę młodszego.

Tej zimy napadało bardzo dużo śniegu, zaczęło tydzień przed świętami i do wigilii zdążyły powstać już wysokie zaspy. Dodatkowo w nocy także prószyło, więc drogi były zasypane. Siwon musiał jechać wolno i często też zbaczał w mniejsze uliczki, by dojechać trochę wcześniej do domu i spędzić chociaż chwilę z rodzicami. W połowie drogi znów zaczął padać śnieg, nie mocno, jednak wystarczająco, by zdenerwować młodszego.

- To musi tak padać? Nie dość, że już pełno jest na drogach i nie da się jechać, to jeszcze dokłada.

Cóż mógł zrobić Yesung? Tylko pokręcić głową i spojrzeć ponownie w okno, gdzie biały puch przykrywał warstwa po warstwie wszystko dokoła. Gdy wreszcie dotarli do domu rodziców Siwona było już grubo po 11. Yesungowi, pomimo ogrzewania w samochodzie, było zimno, więc najpierw wypili ciepłe herbaty. Mama Siwona uparła się, by zjedli jeszcze obiad, więc zanim zebrali się i zaczęli znosić prezenty z pokoju Siwona była już prawie pierwsza.

W całym tym zamieszaniu ani jeden z nich nie wyjrzał przez okno, by ocenić sytuację na zewnątrz i gdy Siwon stwierdził, że pójdzie odpalić samochód, by się rozgrzał, spotkało ich rozczarowanie. Nie wiadomo kiedy śniegu zrobiło się nagle tyle, że młody Koreańczyk miał problem ze swobodnym otwarciem drzwi.

- Może zadzwonicie i powiadomicie resztę, żeby przełożyć to na jutro? Yesung może tutaj nocować.

Propozycja matki Siwona wydawała się Yesungowi niezwykle kusząca, jednak i on i Siwon wiedzieli, że nie mogą zawieźć swoich przyjaciół, bo następnego dnia zaczynają ponownie przygotowania do nagrywań nowego albumu. Po przeanalizowaniu wszystkich możliwości powrotu, uwzględniając także zaprzestanie opadów, obaj opadli bezwładnie na łóżko.

- Myślisz, że się o nas martwią?

Yesung uśmiechnął się nieznacznie na to pytanie. Oczywiście Donghae, czy Ryeowook na pewno się o nich martwili i sami opracowywali już plan ściągnięcia ich na kolację. Odetchnął głęboko i zamknął oczy starając się wymyślić jakieś rozwiązanie, gdy nagle Siwon zerwał się, wypadł z pokoju, krzycząc “wiem, wiem” i po chwili Yesung usłyszał trzask drzwi wejściowych. Zdezorientowany udał się do salonu, gdzie siedziała równie zdziwiona rodzina Siwona. Po kilku minutach narzekań pani domu na temat tego, że Siwon mógł chociaż założyć kurtkę, owy mężczyzna wpadł do domu, trzymając w rękach sanki. Przez chwilę w pomieszczeniu panowała cisza, a Yesung zaczynał martwić się o swojego przyjaciela. Gdy w końcu młodszy odzyskał równy oddech, uśmiechnął się szeroko.

- Pojedziemy tym!

Yesung przeniósł wzrok na sanki, mając nadzieję, że w jakiś magiczny sposób zamienią się w coś, czym szybko dostaną się do dormów. Jednak sanki nadal były sankami, a Siwon uśmiechnął się w ten specyficzny sposób, mówiący “będzie frajda”. On czuł, że się z tym nie zgodzi.

- W jaki sposób chcesz tym jechać? Mamy prawie pół Seoul do pokonania!

Siwon położył sanki na wejściu i zaczął grzebać w worku z prezentami. Po chwili wyciągnął coś, co przypominało patyczki, jednak szybko zorientował się, że to poroże. A dokładniej opaska z porożem renifera. Siwon podszedł do niego i założył mu znalezisko na głowę.

- Perfekcyjnie.

- Słucham!?

Yesung stwierdził, że coraz bardziej mu się to nie podoba. Siwon ucieszony zaczął się ubierać, jednocześnie podając mu kurtkę i szalik. Jednak on siedział jak kłoda, patrząc się na młodszego jak na wariata. Siwon widząc stan, w jakim się znalazł, zaśmiał się głośno i sam ubrał swojego przyjaciela, po czym żegnając się z rodzicami wypchnął wręcz Yesunga z domu.

- Co robisz? Hej, ja nie będę Cię ciągnął na sankach, ja nie jestem re…

- Hyung. Jedziemy samochodem.

Wtedy Siwon wybuchnął śmiechem i popchnął Yesunga dalej, sadzając go na miejscu pasażera. Włożył wór z prezentami do bagażnika i usadowił się wygodnie w samochodzie.

- Nie martw się Hyung, nie wykorzystałbym Cię w taki sposób.

Z delikatnym uśmiechem odpalił i ruszył, by kontynuować ich powolną podróż do 'domu'.
_________________

My lil RUDE bub

no need to rush cause you can touch~ touch
 
 
teitatoo 
Soonyoungie


Ulubieniec z SJ: Hae, Kui Xian, wszyscy
Lover: Kwon 'Fire' Soonyoung
Fav Pairing: QMi, SoonHoon (oni coś na serio tak)
Grupa krwi: A+
Kocham SuJu od: 01.01.2011
Dołączyła: 09 Maj 2011
Posty: 3536
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2013-12-28, 19:46   

Majanna napisał/a:
3. HanGeng + Yesung
Yesung robi pranie i gubi skarpetkę HanGenga







Piosenka: Wonder Boyz - 문을 여시오
Słowa: 854


Wzdychając ciężko Yesung wpakował kolejne rzeczy do pralki i zatrzasnął głośno otwarcie. Wsypał trochę proszku i dolał płynu do płukania w, jak mu się wydawało, odpowiednie otwory, po czym ustawił program i włączył machinę. Przetarł oczy i przesunął się do nastawienia drugiej pralki z praniem. Po Donghae i Eunhyuku przyszła kolej na Heechula i Hangenga. U tych dwóch musiał nieźle przebierać w rzeczach. Heechul ze swoim uwielbieniem do kolorów i Hangeng wybierający raczej stonowane ubrania. Po rozdzieleniu ciuchów powstały dwie niewielkie kupki.

- Ach, to będzie za mało.

Nagle do pomieszczenia wszedł Sungmin, uśmiechnięty od ucha do ucha.

- Yesungie hyung! Chullie mówił, że znowu ty robisz pranie. Myślałem, że to jego kolej.

- Ach, no tak, - Yesung zaśmiał się i nerwowo podrapał po karku. - Wiesz jaki jest Heechul. Przekupił mnie.

- Czy raczej zaszantażował?

Sungmin zapytał zaczepnie i uśmiechnął się szerzej. Podniósł lekko trzymany w rękach niewielki kosz z jasnymi rzeczami.

- W każdym razie, przyniosłem ubrania chłopaków. Dopiero wrócili z ćwiczeń. Głównie to śmierdzące skarpetki.

- Są odwrócone na lewo? Proszę, powiedz, że nie.

Sungmin znów się zaśmiał i pokiwał głową, stawiając kosz przy pralce i rozdzielonych przez Yesunga ciuchach. Po czym pomachał i wbiegł po schodach na piętro. Yesung ponownie westchnął i ostrożnie zajrzał do kosza, zatykając palcami nos. Wyjął jedną sztukę i rzucił na wcześniej przez siebie ułożony stosik jasnych ubrań.

- Bleee!

Po całym ciele przeszedł go dreszcz i mocno wypuścił powietrze z płuc, pragnąc pozbyć się całego zapachu proszku i brudnych ciuchów. Po kilku ciężkich minutach wybierania i wrzucania brudów do pralki, włączył ją i lekko przeciągając pomaszerował na górę.



~~*~~*~~



Następnego dnia

Po tym, jak ubrania suszyły się całą noc Yesung składał je, oddzielając dla poszczególnych członków zespołu. Przed czekającym ich ciężkim popołudniem z wywiadem i uczestnictwem w programie rozrywkowym wszyscy zbierali siły wylegując się w salonie i oglądając telewizję, jak Heechul czy Ryeowook, lub też wykorzystywali wolny czas na … inne rzeczy. Taką osobą był na przykład Kyuhyun, siedzący w zaciszu pokoju ze słuchawkami na uszach i oczyma przyklejonymi do monitora swojego komputera. No i oczywiście, inną taką osobą był on. Składający ubrania swoich ukochanych członków zespołu.

Po zakończonej pracy wszedł na 12 piętro, w takich właśnie momentach żałował, że nie lubił jeździć windami, po czym udał się do pokojów i ułożył na każdym łóżku stosik ubrań. Wyczerpany taką pracą poszedł do kuchni i zrobił sobie kawę. Nie minęło wiele czasu, gdy Hangeng zaczął głośno krzyczeć jego imię.

- Yesungie! Yesung! Gdzie jesteś?! Ach, tu się schowałeś!

Hangeng, lekko rozzłoszczony i z poważną miną wkroczył do kuchni opierając ręce o biodra. Yesung zamrugał kilka razy i podniósł się z krzesła. Starszy podszedł do niego marszcząc czoło. Yesung od razu rozpoznał zaczątki gniewu, który najwyraźniej w następnych kilkunastu sekundach miał zostać skierowany na niego i uśmiechając się sztucznie wybiegł z kuchni krzycząc głośno. Po dotarciu do swojego pokoju zatrzasnął głośno drzwi i trzymając klamkę starał się opanować oddech.

Nie musiał czekać długo na rozwścieczonego już Hangenga, aby stanął pod jego drzwiami i próbował je otworzyć.

- Otwórz drzwi! Co tam robisz?!

- To nie ja! Ja nic nie zrobiłem! Proszę!!

Yesung ze łzami w oczach złapał mocniej za klamkę dalej wołał o pomoc. Rzadko kiedy zdarzało się, by Hangeng był tak bardzo zdenerwowany. Z tego co pamiętał to ostatni raz miał miejsce około 3 miesięcy wcześniej. Heechul narzekał na ból nóg przez następny tydzień. Yesung mu się nie dziwił. Nie chciałby zostać przeciągniętym przez całe mieszkanie za nogi. Dodatkowo w samych gatkach.

- Yesung! Otwórz drzwi!!

- Nie! Dlaczego?

- Oddawaj moją skarpetkę, to była ulubiona! Wiesz, że zawsze je ubieram na wywiady! Yesung!

Hangeng najwyraźniej tracił ostatki cierpliwości jakie jeszcze miał i Yesung coraz bardziej obawiał się najgorszego. Nagle usłyszał piskliwy wrzask ich lidera, błagający wręcz o spokojne wytłumaczenie mu zaistniałej sytuacji, co oczywiście Hangeng zrobił.

- Yesungie, - zapukał lekko w drzwi i powiedział spokojnym głosem Leeteuk. - Proszę, otwórz drzwi, obiecuję, że Kangin i Shindong trzymają Kyunga i cię nie zaatakuję. Otwórz.

Po chwili namysłu Yesung nacisnął klamkę i wyjrzał przez szparę w drzwiach. Kangin i Shindong rzeczywiście trzymali Chińczyka za ramiona, więc pociągnął za drzwi i spojrzał na Leeteuka niepewnie.

- Robiłeś pranie, prawda? - po tym jak pokiwał głową lider kontynuował. - Zgubiła się skarpetka Hankyunga, czy przypadkiem nie położyłeś jej komuś innemu?

Nie mogąc wykrztusić słowa pokiwał jedynie przecząco głową i spojrzał niepewnie na Genga. W tej samej chwili Chińczyk wyrwał się trzymającym go i rzucił w stronę Yesunga. Młodszy nie zdążył zamknąć drzwi i Hangeng wpadł na niego z impetem, posyłając ich na ziemię. Wszyscy ruszyli na pomoc Yesungowi, gdy nagle Hangeng puścił go i sięgnął po coś leżącego przy drzwiach. Trzymając to w ręce, wciąż siedząc okrakiem na przerażonym Yesungu odwrócił się w jego stronę i odprężając powiedział:

- Nigdy więcej nie gub moich skarpetek. I będzie ci łatwiej, jeśli będziesz je zwijać, a nie kłaść pojedynczo.

Yesung odetchnął głęboko i zamknął na chwile oczy. Po tym jak ciężar Hangenga zniknął z jego bioder podniósł się do pozycji siedzącej, wykrzywiając twarz w grymasie bólu. Jego tyłek przez następne kilka dni będzie pamiętać upadek sprezentowany przez Hangenga.
_________________

My lil RUDE bub

no need to rush cause you can touch~ touch
 
 
Matio 
Lord


Ulubieniec z SJ: Kyuhyun, Sungmin
Lover: Kyu
Fav Pairing: KyuMin
Grupa krwi: Nie pamiętam
Kocham SuJu od: Pi razy oko - dwóch lat
Wiek: 29
Dołączyła: 11 Sty 2013
Posty: 8
Skąd: Kielce
Wysłany: 2013-12-29, 17:45   

Jak zwykle obudziłam się z ręką w nocniku i nijak zdążyłam z terminem. :(
_________________

 
 
 
Majanna 
HG pervert wife


Ulubieniec z SJ: Donghae&Henry
Lover: HanGeng
Fav Pairing: HanChul&EunHae
Kocham SuJu od: 10.02.2010
Wiek: 27
Dołączyła: 06 Maj 2011
Posty: 4881
Skąd: Łęczyca
Wysłany: 2013-12-29, 19:54   

teitatoo napisał/a:
przez które nie jeden człowiek mógł mieć kompleksy.

dobrze powiedziane xD ale wogle patrząc na nich, nie tylko na nogi, człowiek może popaść w kompleksy, tak to jest, jak patrzy się na niemalże ideały xD
teitatoo napisał/a:
więc Ryeowook i Zhou Mi przygotowali kolację z pomocą kilku inych członków zespołu

świąteczny cud! wyjątkowo, to nie sam Wook siedział przy garach :P
teitatoo napisał/a:
Małe podłużne pudełko

moja pierwsza myśl - da mu różdżkę!
(chyba nie powinnam oglądać w święta HP po raz setny xD)
teitatoo napisał/a:
kremowe papcie z wielkim białym pomponem na czubku

jednak nie zgadłam xD
ale kurcze - tego się chyba nie dało zgadnąć.
Zakończenie było takie... ciepłe *__* no i kolejny cud - Hee zamiast być wrednym i wpakować im się pod kołderkę, grzecznie wyszedł z pomieszczenia xD


teitatoo napisał/a:
- To musi tak padać? Nie dość, że już pełno jest na drogach i nie da się jechać, to jeszcze dokłada.

łącze się w bólu z Siwonem - śnieg jest zły... szczególnie, gdy pada, gdy akurat jest się na zewnątrz.
teitatoo napisał/a:
trzymając w rękach sanki.

geniusz! xD
teitatoo napisał/a:
Nie martw się Hyung, nie wykorzystałbym Cię w taki sposób.

nie... w taki sposób by go nie wykorzystał..., ale może w inny by się pokusił :P

teitatoo napisał/a:
podrapał po karku

kurka, przeczytałam, że podrapał się po KROKU... i jakoś tak dziwnie mi się zrobiło :P
teitatoo napisał/a:
- Bleee!

biedak, faktycznie miał dość brudną robotę do zrobienia.
teitatoo napisał/a:
Nie chciałby zostać przeciągniętym przez całe mieszkanie za nogi. Dodatkowo w samych gatkach.

HanGeng jako tyran stosujący wymyślne kary?... podoba mi się taka wizja! xD ale faktycznie był tutaj dość okrutny - nie dość, że ktoś mu robi pranie, to ten jeszcze straszy taką osobę. Przecież mógł iść na wywiad bez skarpetek (co właśnie zwykle robi).
Bardzo miło się czytało te opowiadania :))
_________________
 
 
 
heri 
ieled szel meriri


Ulubieniec z SJ: Donghae, Siwon, Eunhyuk
Fav Pairing: EunHae, WonYe
Grupa krwi: 0 na minusie
Wiek: 30
Dołączył: 17 Lis 2013
Posty: 8
Skąd: wrocław
Wysłany: 2013-12-29, 20:50   

Dziękuje, wielkie serdeczne podziękowania za poroże :D Banan nie schodził mi cały dzień z twarzy :) Chwała Ci!
_________________
Biały Królik zaprosił go do swojej nory...
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Design by Forum Komputerowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


logo
2008 – 2019 © SUPERJUNIOR.PL
Poprzednie adresy: Klik | Klik

Strona wygenerowana w 0,28 sekundy. Zapytań do SQL: 11