| FAQ | Szukaj | Użytkownicy | Grupy | Rejestracja | Zaloguj | Album | Download |


superjunior

Poprzedni temat «» Następny temat
Niedorosła miłość
Autor Wiadomość
pchelka1253 
Hyomi/Madzia


Lover: Eunhyuk
Fav Pairing: Eunhae
Grupa krwi: 0 Rh+
Kocham SuJu od: 21.03.2012r.
Wiek: 21
Dołączyła: 04 Maj 2012
Posty: 63
Skąd: Śląsk/Ornontowice
Wysłany: 2013-06-04, 00:17   

No to od początku .. Najpierw wielkie oczy, potem wyszczerz, zaciesz, szok i zawiedzenie xD Wszystko to pojawiło się na mojej twarzy podczas tej króciutkiej notki. Szkoda, że krótko, ale bynajmniej coś. No nic weny życzę i czekam na więcej.
_________________
http://nancyboyyaoi.blogspot.com/
http://chomikuj.pl/MonkeyHyuk
 
 
 
Aquariuspeg 
Pierożkowy Maniak


Ulubieniec z SJ: Hyuk/Hae/Kyu/Min/Chul
Lover: Eunhyuk
Fav Pairing: EunHae, EunTeuk,KyuMin, KyuHyuk
Kocham SuJu od: 27.01.2013
Wiek: 24
Dołączyła: 17 Lut 2013
Posty: 89
Skąd: Poznań
Wysłany: 2013-06-04, 13:17   

Powiem szczerze że na początku byłam anty względem tego opowiadania za względu na tą pedo sytuację. Lubię yaoi ale to wydawała mi się już lekka przesada (wybacz ^^)
Jednak teraz jestem absolutnie zakochana w tym ff. Wzbudza on we mnie skrajne emocje, poprzez płacz (Min, Hae ;() do ataków śmiechu ("dyndające coś" XD LOL). Wybacz że tak krótko, ale nie potrafię dokładniej ująć moich emocji dlatego podsumuję to zdaniem- Z wielką niecierpliwością czekam na kolejne rozdziały bo naprawdę warto i bardzo ci za to dziękuję! ^_^
_________________

~Dumpling Dumpling~
Ostatnio zmieniony przez Aquariuspeg 2013-07-23, 11:40, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Veyookie 
veyon, halo


Ulubieniec z SJ: heechul *3*
Lover: j-hope
Fav Pairing: eunhae 4eva
Kocham SuJu od: 7 września, 2011
Wiek: 21
Dołączyła: 12 Gru 2011
Posty: 905
Skąd: Suchorzew/Pleszew
Wysłany: 2013-06-29, 12:48   

Dziękuję za komentarze, czuję jednak, że po tym poście będziecie chciały mnie zabić </3

No więc, tak... przegrałam zakład. Stawką było... czytanie i pisanie yaoi przez miesiąc >D... Miałam zdobyć średnią powyżej 4,75, nie udało się... 4,5 xDDDD

Tak więc, żegnam się z Wami na miesiąc, moje najcudowniejsze <3333 Tylko proszę o łagodną śmierć!

Edit. Chcę jeszcze powiedzieć, że robiłam wszystko, co w mojej mocy, by napisać rozdział, i jest ta jedna dobra wiadomość! Mam dość ogólnie napisany ten chapter, wymaga jeszcze tylko poprawek i dopisania iluuuuuuuś tam zdań. Więc, no, uhm ^-^"
_________________


this is love, this is love, this is love~




i c u
Ostatnio zmieniony przez Veyookie 2013-06-29, 12:53, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
SuJeong 
call me Sudzia

Lover: Donghae
Fav Pairing: KyuHyuk
Kocham SuJu od: 06.2010
Wiek: 24
Dołączyła: 11 Mar 2012
Posty: 5491
Skąd: Londyn
Wysłany: 2013-06-29, 13:48   

I will kill you... soon soon...


T_____________T
_________________


SEBAS-CHAN!!!!!!!!!!!!!!!


Eunhyuk about Donghae: Don't even talk about him... he is the first Korean celebrity to speak 0 languages. ㅋㅋㅋㅋㅋ
 
 
 
miriku 


Ulubieniec z SJ: wszyscy
Lover: Donghae
Fav Pairing: wszystkie już ;D
Grupa krwi: B Rh+
Kocham SuJu od: kwietnia 2012
Wiek: 23
Dołączyła: 14 Sty 2013
Posty: 3
Skąd: Śląsk/Bielsko-Biała
Wysłany: 2013-07-02, 15:08   

tyle przegrać TT.TT
nie zabijemy Cię. no bo kto by nam pisał opowiadania? :D
nauczyłaś mnie czegoś - nie zakładać się! xD
teraz jeszcze bardziej będę wyczekiwać kolejnego rozdziału.
 
 
Veyookie 
veyon, halo


Ulubieniec z SJ: heechul *3*
Lover: j-hope
Fav Pairing: eunhae 4eva
Kocham SuJu od: 7 września, 2011
Wiek: 21
Dołączyła: 12 Gru 2011
Posty: 905
Skąd: Suchorzew/Pleszew
Wysłany: 2013-07-22, 01:38   

Tadaa! Koleżanka odwołała zakład ^.^ Więc jestem, niewiele szybciej, ale jestem! :D Enjoy!







Ciepła woda spływała lekko po umięśnionym ciele nastolatka. Brał prysznic i myślał.
Dobre dwie godziny minęły od tego incydentu, kiedy jego hyung rzucił się na niego. Co chciał zrobić? Po jego wyrazie twarzy wyglądało to na coś bardzo poważnego. Jakby wiele od tego zależało, czy to zrobi, czy nie. Ostatecznie Donghae prawdopodobnie nigdy się nie dowie, bo jak?

Wziął do ręki butelkę z żelem pod prysznic i wylał go trochę na swoją dłoń. Wyłączył wodę i zaczął pienić swoje ciało. Kim tak właściwie jest dla niego hyung? Oprócz bycia hyungiem. Tak, tak. Bo to jest oczywiste. Daje mu jeść, czyta mu. Mieszka z nim. Kupił mu zwierzątko. Śpi z nim. Chwyta go za tyłek, za wężyka. Nie, moment. To zdarzyło się tylko raz.

Ale jakie miłe było.

Na próbę chwycił się za swojego wężyka, chcąc zobaczyć, czy jeśli sam się dotknie, będzie tak samo przyjemnie. Nic z tego. Będzie musiał przy okazji poprosić hyunga o mały prezent. Ścisnął odrobinę mocniej, tak, jak zrobił to wtedy hyung, ale nadal nie poczuł takiego miłego, elektryzującego uczucia.

Co bym zrobił, gdyby hyunga nie było? Gdzie bym poszedł? Z kim bym mieszkał?

Jeny, co z ciebie za sierota...


Łezki napłynęły mu do oczu, mieszając się momentalnie z puszczoną w tej samej chwili wodą. Poszedłby do domu sierot. Przecież ma...

Ile ja mam właściwie lat? Chyba siedemnaście?

A od ilu lat jest się dorosłym? Bo żeby wziąć ślub, trzeba być dorosłym, tak?

Chciałbym kiedyś wyjść za hyunga. Mógłbym być jego żonką. Wszyscy by mi zazdrościli takiego przystojnego męża. Wtedy na zawsze by o mnie dbał, i całował, i przytulał, tak jak to robi w łóżku.

W łóżku robi się coś jeszcze, oprócz spania, nie?


Nagle uderzyło go dziwne uczucie. Czuł, że o czymś wie, ale nie miał pojęcia, o czym. To tak, jakby chciał coś powiedzieć, a nie mógł się wysłowić. Jakby wiedział to całe życie, ale teraz zapomniał.

Przed wypadkiem bardzo chciałeś to zawsze zrobić z hyungiem, podpowiedział cichy głosik w jego głowie. Hej, o co chodzi?, odpowiedział głosikowi.

Mam ci powiedzieć? Haha, nie ma szans. Kiedyś sam do tego dojdziesz.

Powiedz mi! Skąd mam wiedzieć, czego szukać?

Pomyśl, głupku. Robi się to w łóżku, nie jest to spanie, i bardzo chcesz robić to z hyungiem. No, co to?

Nie mam pojęcia.

Szkoda. Dojdziesz do tego kiedyś, obiecuję ci.

Powiedz mi!


Jednak głosik już nie odpowiadał. Donghae prychnął, sfrustrowany, ale nie nalegał. No nic, chyba czas wyjść już z prysznica.

Nastąpił na chodniczek i sięgnął ręką do miejsca, w którym zawsze zostawiał ręcznik, jednak nie znalazł go tam. Zmarszczył brwi i otworzył oczy szerzej tylko po to, by zauważyć, że w roztargnieniu po niezręcznej sytuacji po przebudzeniu zapomniał wszystkich rzeczy, łącznie z ręcznikiem.

Będzie musiał zawołać hyunga, żeby mu coś przyniósł.

Wytarł dokładnie stopy w dywanik, żeby się nie poślizgnąć, i skierował w stronę drzwi. Wziął głęboki oddech i otworzył je, wychylając przez nie lekko głowę, jednak nie spodziewał się tego, co zobaczył.

Eunhyuk siedział po drugiej stronie korytarza, naprzeciwko drzwi, jego głowa spoczywała na dłoni, a oczy były zamknięte; wyglądał, jakby zasnął, siedząc tam.

Donghae przygryzł wargę, nie bardzo wiedząc, co zrobić. Budzić, nie budzić?

Jego nagość od razu podpowiedziała mu jedno: budzić. To twój hyung, ale nie jesteście teraz w najlepszej sytuacji. BUDZIĆ.

- Hyung – zawołał cicho, jednak nie otrzymał żadnej odpowiedzi, poza miarowym unoszeniem się klatki piersiowej i jej opadaniem. - Hyuung – zawołał już głośniej, jednak efekt był taki sam.

Czy hyung naprawdę nie pozostawiał mu wyboru?

Donghae cofnął się do łazienki i wziął pierwszy lepszy ręcznik, leżący na półeczce. Prawda, mógł wytrzeć się każdym z nich, ale on chciał swoim. Z Nemo. Owinął się białym materiałem wokół pasa, po czym, stwierdzając, że wszystko jest w porządku, wyszedł z łazienki i podszedł do Hyukjae, kucając przy nim. Czuł się trochę niekomfortowo, ale nic więcej zrobić nie mógł. Potrząsnął Hyukjae, jednak wciąż bez skutku; nadal spał. Zostało mu tylko jedno wyjście.

Muszę użyć przemocy.

Uniósł rękę i położył ją na szyi Eunhyuka, stopniowo unosząc wyżej. Skóra hyunga jest tutaj taka gładka...

Przesunął się jeszcze wyżej, do jego policzków. Hyukjae, nadal śpiąc, otarł się lekko o jego dłoń. Gdyby było to możliwe, twarz Donghae byłaby jednym wielkim znakiem zapytania.
Gładkość skóry nie znikała, a dotykanie jej nadal pozostało przyjemnym uczuciem. Donghae musiał to niestety przerwać.

Wbił paznokcie w miejsce między uchem a szyją Hyukjae, szczypiąc go lekko. Starszy nagle podskoczył, od razu otwierając oczy i patrząc nimi na Donghae. Malował się w nich lekki szok, ale jakby zarazem i żal. Powiódł spojrzeniem po półnagim, mokrym ciele Donghae, przesiewając wzrokiem całego chłopaka, na co policzki młodszego powlekły się rumieńcem, po czym wrócił spojrzeniem na górę, do jego twarzy. Przez chwilę obaj badali się wzrokiem. Donghae zwrócił szczególną uwagę na usta Hyukjae, samemu zagryzając swoje. Takie duże, takie pulchne i miłe.

Młodszy przerwał cichą chwilę, mówiąc:

- Hyung, mógłbyś przynieść mi jakieś rzeczy?

Hyukjae mrugnął kilka razy, jakby patrzył na iluzję.

Och, czyli to mi się nie śni?, pomyślał.

- T-tak – wyjąkał, dalej mrugając. - Już idę.

Wstał i pospieszył do sypialni po wszystko, czego zapomniał Donghae; ręcznik i piżamę, po czym wrócił w to samo miejsce, jednak młodszego nie było na korytarzu. Czyli prawdopodobnie wrócił już do łazienki.

Hyukjae zapukał, czekając, aż młodszy otworzy. Gdy ten wychylił głowę i odebrał rzeczy, chciał wrócić do łazienki, jednak Hyukjae nie pozwolił mu na to, chwytając jego nadgarstek.

- Hae... - zaczął. - Ja... przepraszam.

Donghae patrzył na niego z zaciekawieniem. Nie do końca rozumiał, ale to chyba było w porządku. Chciał jakoś sprawić, żeby hyung poczuł się lepiej. Odłożył ubrania na bok i odwrócił się, by za chwilę wtulić się w Hyukjae i zmoczyć jego ubranie.

- Nic nie szkodzi, hyung – powiedział, czując, jak Hyukjae oddaje uścisk bez zastanowienia. - Ale powiedz mi jedno.

- Mów, nie krępuj się – mruknął Eunhyuk.

- Ciągle w tych wszystkich bajkach wszystko się dzieje, bo ktoś kogoś kocha... hyung... - zawahał się. - Po czym poznać, że się kogoś kocha?

Po tym pytaniu nastąpiła długa chwila milczenia. Hyukjae zagryzł wargę, myśląc, która odpowiedź będzie najbardziej trafna i łatwa do zrozumienia. W końcu wydusił z siebie kilka zdań.

- Gdy kogoś kochasz, to na jego widok serce bije ci mocniej. Nie, wtedy jesteś tylko zakochany... - znów przerwał, wytężając mózg jeszcze bardziej. W końcu zaczął od nowa. - Gdy kogoś kochasz, wszystko inne nie ma znaczenia... czujesz, że chcesz zadbać o tą osobę, chcesz, żeby była szczęśliwa, nawet, jeśli dla ciebie oznacza to ból. Kiedy... - przełknął ślinę, próbując odpowiednio i zrozumiale dobrać słowa. Smutne spojrzenie omiatało ciemne kosmyki chłopaka, sterczące przed jego oczami. - Kiedy tęsknisz za tą osobą, gdziekolwiek jesteś, nawet, jeśli rozstaliście się dwie minuty temu. Po prostu... odsunął się, patrząc w szeroko otwarte oczy nastolatka. - Miłość się po prostu czuje, Hae, i każdy interpretuje ją inaczej.

- Hyung... - powiedział drżącym i niepewnym głosem młodszy. - Brzmisz, jakbyś doświadczył w swoim życiu dużo miłości... i... jakby ci teraz jej brakło.

Hyukjae osłupiał. Donghae był zdecydowanie bardzo mądry. Uciął jednak rozmowę krótkim:
- Wytrzyj się, porozmawiamy jutro. Idę spać. Dobranoc.

Młodszy mruknął tylko, czekając, aż hyung wyjdzie z łazienki i zamykając za nim drzwi. Ta krótka rozmowa z Hyukjae wywołała w nim jakieś dziwne, niespotykane emocje. Jedynymi pytaniami w jego głowie były tylko te powtarzające się, głucho i nieznośnie:

Czy ja kocham hyunga? Czy on kocha mnie?

~~~

Włożył marchewkę do klatki Minhyuka, po czym poczekał, aż zwierzak złapie przynętę i do niej wróci. Gdy tak się stało, Donghae zamknął ją, po czym wstał i przeciągnął się, jednocześnie szeroko ziewając. Skierował swoje kroki do sypialni i wślizgnął się pod kołdrę obok Hyukjae.

Po dziesięciu minutach leżenia na boku zorientował się, że tak nie zaśnie. Jednak miał już pomysł, który może mu pomóc. Wymagał on jednak ofiar. Odwrócił się w stronę hyunga i potrząsnął lekko jego ciałem.

- Hyung? - wyszeptał.

- Nmhh?

Ucieszyło go, że Hyukjae też jeszcze nie śpi.

- Przytul.

Przez chwilę hyung leżał bez ruchu. Donghae stracił nadzieję, i ze smutnym grymasem na twarzy znów odwrócił się do niego plecami. Minuta minęła w kompletnej ciszy. Potem Donghae usłyszał szmer, poczuł naciągnięcie kołdry, a po chwili jedna z rąk wsunęła się niedbale na jego brzuch, dając znak. Nastolatek obrócił swoje ciało po raz kolejny, oplatając Hyukjae w pasie, a drugą rękę położył na jego klatce piersiowej.

Tak, teraz było idealnie.




Komciu plz ^-^"
_________________


this is love, this is love, this is love~




i c u
 
 
 
pchelka1253 
Hyomi/Madzia


Lover: Eunhyuk
Fav Pairing: Eunhae
Grupa krwi: 0 Rh+
Kocham SuJu od: 21.03.2012r.
Wiek: 21
Dołączyła: 04 Maj 2012
Posty: 63
Skąd: Śląsk/Ornontowice
Wysłany: 2013-07-22, 18:50   

Owwww słodkie *.* .. Zastanawia mnie co by było jakby Hae nie uświadomił go, że nie śpi xD Nie ma to jak ręczniczek w Nemo. Ciekawe, czy jest też z małpką ;D .. Koniec był najlepszy. Taki słodziutki. Kiedy znowu dodasz? ;D Ja chcę więcej ^.^
_________________
http://nancyboyyaoi.blogspot.com/
http://chomikuj.pl/MonkeyHyuk
 
 
 
miriku 


Ulubieniec z SJ: wszyscy
Lover: Donghae
Fav Pairing: wszystkie już ;D
Grupa krwi: B Rh+
Kocham SuJu od: kwietnia 2012
Wiek: 23
Dołączyła: 14 Sty 2013
Posty: 3
Skąd: Śląsk/Bielsko-Biała
Wysłany: 2013-07-22, 23:08   

yayyyyyy  w końcu kolejny rozdział :D
uwielbiam te momenty, w których Donghae "wraca" do siebie sprzed wypadku. ten głosik w jego głowie... hah xD dobry pomysł, żeby dociec do tego, jakim się było kiedyś. jest troche wredny, ale no. dobrze, że jest ;D
Veyookie napisał/a:
- Hyung... - powiedział drżącym i niepewnym głosem młodszy. - Brzmisz, jakbyś doświadczył w swoim życiu dużo miłości... i... jakby ci teraz jej brakło.
czy tylko mi szczena opadła? genialne zdanie.

czekam na kolejną część.
weny i hwaiting! :D
 
 
Aquariuspeg 
Pierożkowy Maniak


Ulubieniec z SJ: Hyuk/Hae/Kyu/Min/Chul
Lover: Eunhyuk
Fav Pairing: EunHae, EunTeuk,KyuMin, KyuHyuk
Kocham SuJu od: 27.01.2013
Wiek: 24
Dołączyła: 17 Lut 2013
Posty: 89
Skąd: Poznań
Wysłany: 2013-07-23, 11:38   

Dziękuję koleżance na kolanach!
Omo, nowy rozdział ;D

Veyookie napisał/a:
Chwyta go za tyłek, za wężyka

O matko XD Zabiłaś mnie tym określeniem XD

Ręczniczek z Nemo, ważna sprawa, no bo przecież taki biały to zero frajdy z wycierania ;D

Veyookie napisał/a:
Powiódł spojrzeniem po półnagim, mokrym ciele Donghae, przesiewając wzrokiem całego chłopaka,

Jak możesz tak torturować biednego Hyuka? Facet już jest na skraju wytrzymałości a ty mu takie smakołyki dajesz ;P

To jak Hyuk opowiadał Hae o miłości- piękne, a zarazem smutne ;( Hae to mądry dzieciak.

Fajnym momentem jest ta kłótnia Hae za "starym" sobą, przynosi nadzieję, że może w końcu wróci do siebie. Chociaż trzeba przyznać że "stary" Hae to wredoda, jak mógł mu nie powiedzieć ?! ;P

Aww :3 Słodkie zakończenie ^^

Ale ja chcę więcej! Z niecierpliwością czekam na kolejne części i dużo weny ^^
I błagam, nigdy więcej się nie zakładaj o takie rzeczy ;p ;D
_________________

~Dumpling Dumpling~
 
 
Veyookie 
veyon, halo


Ulubieniec z SJ: heechul *3*
Lover: j-hope
Fav Pairing: eunhae 4eva
Kocham SuJu od: 7 września, 2011
Wiek: 21
Dołączyła: 12 Gru 2011
Posty: 905
Skąd: Suchorzew/Pleszew
Wysłany: 2013-09-15, 01:30   

Chciałam trochę przedłużyć i dać Wam dłuższą część, ale żebyście nie myślały, że zapomniałam o opku, podzieliłam ją na dwie krótsze i tak właśnie wrzucę~ i dziękuję Wam za komentarze <3333 Dużo dla mnie znaczą.







- Hae...

- Uhm?
Jedli śniadanie, a Donghae wpychał sobie do ust kanapkę, jakby nie jadł przez tydzień, wywołując tym śmiech u Hyukjae.

- Nie jedz tak szybko, udławisz się.

Donghae zignorował ostrzeżenie, dalej wcinając z prędkością światła. Wywołało to zdziwienie u Hyukjae.

- Śpieszysz się gdzieś?

Młodszy tylko przytaknął. Eunhyuk uniósł jedną brew do góry, dalej nic nie rozumiejąc. Donghae tymczasem pochwycił kubek z mlekiem i popił jedzenie, ułatwiając sobie przełknięcie go. Gdy w końcu połknął, odetchnął głęboko i przemówił.

- Obiecałem Minhyukowi, że mu dziś poczytam.

Hyukjae spojrzał na niego maślanymi oczami. Jak szybko dziecko potrafi rozczulić człowieka... starszy pogłaskał Donghae kilka razy po głowie, wciąż patrząc na niego z tymi miękkimi oczami i delikatnym uśmiechem.

- Jestem pewien, że nie będzie zły, jeśli się trochę spóźnisz. Zjedz spokojnie, potem do niego pójdziesz.

Później, gdy już Donghae zniknął w pokoju a Hyukjae został w kuchni, by posprzątać po śniadaniu, zadzwonił telefon. Starszy, uśmiechając się, odbył szybką rozmowę, po czym skierował się w stronę Donghae, jednak słysząc głos nastolatka zatrzymał się i postanowił chwilę posłuchać. Zdziwiło go, że młodszy czytał historię Brzydkiego Kaczątka tak płynnie. Myślał, że po wypadku będzie musiał na nowo uczyć go także czytania, jednak wyglądało na to, że jego umiejętności pozostały nienaruszone. Musiał przyznać, było to bardzo pocieszające. Naprawdę nie znał się na dzieciach i nie miał pojęcia, jak miałby go tego nauczyć. Podczas gdy Donghae zbliżał się do końca, Hyukjae podszedł na palcach od tyłu i obserwował go uważnie. Tak, jedno było pewne. Z profilu Donghae był równie piękny, co od przodu.

- Masz ochotę na mały wypad? - zapytał Hyukjae, powodując, że Donghae podskoczył. Posłał mu pytające i zarazem wystraszone spojrzenie. - Moja przyjaciółka organizuje... znaczy... spotykamy się z naszą paczką w pewnej... restauracji. - Słowo „bar” jakoś nie mogło przejść Hyukjae przez gardło. - Wolałbym nie zostawiać cię samego w domu, ale zapytam dla pewności. Idziesz ze mną, tak?

Donghae zmarszczył brwi i przygryzł wargę, najwyraźniej głęboko myśląc. W końcu wydusił z siebie tylko jedno pytanie:

- Ile będzie tam pań?

Pytanie zdziwiło Hyukjae, niemal go zatkało, zanim zaczął myśleć.

- Myślę, że dwie. Może trzy. Ale możliwe, że Hyoyeon przyprowadzi jakąś swoją przyjaciółkę.

Donghae przytaknął kilka razy.

- A panów?

- Pięciu lub sześciu.

- Dobrze, pójdę – powiedział w końcu młodszy. - Ale hyung będzie cały czas, blisko, prawda?

Hyukjae uśmiechnął się, po czym kiwnął głową.

~~~

- Hyung... te spodnie są... ciasne... a ta koszulka za luźna... hyung...

- Proszę, tylko nie to – przerwał młodszemu Hyukjae. - One muszą takie być. Wtedy lepiej wyglądasz. No dalej, nie marudź. Gotowy?

Donghae, wciąż naburmuszony, przytaknął. Hyukjae posłał mu pocieszający uśmiech i poczochrał jego włosy, tworząc nienaganny artystyczny nieład.

- Świetnie wyglądasz. Chodźmy.

Zjechali windą na parking, po czym wsiedli do srebrnego Audi i odjechali. Droga minęła w milczeniu, ponieważ Donghae dalej był obrażony na swojego hyunga.

Gdy Hyukjae zaczął parkować pod barem, Donghae nagle zrobił się niezwykle niespokojny. Zaczął wiercić się w miejscu i marszczyć brwi. Stres? Nie wiadomo.

A prawda była taka, że nie chciał się dowiedzieć tego dnia, że Hyukjae ma swoją przyszłą żonkę. Nie wiedział, czy tak było, czy nie, jednak bał się o to. Bał się, że hyung nigdy nie będzie tak naprawdę jego.

Nagle Donghae zaczął czuć dziwne mrowienie pod oczami... mrugnął nimi kilka razy, jednak bezskutecznie. Mrowienie nie ustawało. Głowa bolała go coraz bardziej. Czuł się, jakby ktoś próbował go uśpić, zmorzyć.

I udało mu się.







Nie zabijajcie mnie! Następna część wyjaśni wszystko ^.^
_________________


this is love, this is love, this is love~




i c u
 
 
 
memoria 
WatashiWaKowaiDesu


Lover: Siwon
Fav Pairing: KyuMin
Wiek: 26
Dołączyła: 15 Maj 2011
Posty: 5611
Skąd: Ko?obrzeg/Toru?
Wysłany: 2013-09-15, 02:48   

Veyookie napisał/a:
Tak, jedno było pewne. Z profilu Donghae był równie piękny, co od przodu.
Haha, no oczywiście! Hae jest piękny z każdej strony *^*
Veyookie napisał/a:
te spodnie są... ciasne... a ta koszulka za luźna... hyung...
Hyuk, w co Ty go ubrałeś?/Veyu, co Ty planujesz?
Mam nadzieję, że zdajesz sobie sprawę jak bardzo krótka jest ta część... I że nie będzie trzeba czekać długo na kolejną...<3
_________________
We are meant to be, another time, another life, possibly, probably you would be mine.

Get out, get out, get out of my head and fall into my arms instead.
 
 
 
Chizuru 
Gryzę ^.^


Ulubieniec z SJ: Kyuhyun, Mi, Hee, Hyuk, Tusiu
Lover: Kyuhyun <3
Fav Pairing: ChangKyu
Grupa krwi: A Rh+
Kocham SuJu od: koniec stycznia 2013
Wiek: 23
Dołączyła: 10 Lip 2013
Posty: 275
Skąd: Poznań
Wysłany: 2013-09-15, 11:54   

OMO kolejna część! Yay xD
Ciekawe, czy teraz do głosu dojdzie 'stary' Hae... Oby *.*
Aish, dodawaj szybko następną część, ja chcę wiedzieć! *w*
Inaczej... Hue hue...*evil mode on*
 
 
 
Hyoung 

Ulubieniec z SJ: OT15
Lover: Shim Changmin/(.__.)\Lee Hyukjae
Fav Pairing: EunHae , YunJae, HoMin ,YooSu
Grupa krwi: AB Rh+
Kocham SuJu od: Poznani w 2008 ,kochani od 2011
Wiek: 22
Dołączyła: 24 Wrz 2011
Posty: 51
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2013-09-20, 07:11   

Veyu, ty wiesz jak bardzo jest krótka ta część.
Wiesz że nie mogę się doczekać następnej części?

Co do tej części to mnie także rozczuliło to że babyHae postanowił poczytać króliczkowi.
 
 
Veyookie 
veyon, halo


Ulubieniec z SJ: heechul *3*
Lover: j-hope
Fav Pairing: eunhae 4eva
Kocham SuJu od: 7 września, 2011
Wiek: 21
Dołączyła: 12 Gru 2011
Posty: 905
Skąd: Suchorzew/Pleszew
Wysłany: 2013-09-29, 00:31   

Dziękuję Wam za komentarze, a teraz nowy rozdział! <3



- Donghae, wysiadamy – rzekł w końcu Hyukjae. Spojrzał na młodszego i westchnął. - No nie gniewaj się tak już. Chodźmy.

Hyukjae wyszedł z auta, a chwilę po nim wygramolił się Donghae, nie mówiąc ani słowa. Weszli do budynku, po czym Hyukjae zaczął przeszukiwać wzrokiem wszystkie stoliki. Wypatrzył jeden z nich, w kącie, przy którym siedziała już grupa osób, jednak wciąż było tam trochę wolnego miejsca. Nagle jedna z dziewczyn siedzących przy nim podniosła głowę, patrząc ku wejściu i zauważyła Hyukjae z jego towarzyszem. Uniosła się ze swojego miejsca, machając do nich.

- Hyukjae, tutaj! - zawołała z uśmiechem. Odsunęła się od stołu i wyszła uśmiechniętemu Hyukjae na spotkanie, przytulając go. Hyukjae przywitał się z resztą towarzystwa, ściskając dłonie mężczyznom i przytulając kobiety, po czym spojrzał na Donghae, zauważając zaciśniętą szczękę, jednak nie jego pięści. Pewnie się stresuje, pomyślał.

- Chodź, Donghae, przedstawię ci moich przyjaciół – rzekł Hyukjae, chwytając rękę Donghae i zaczął wskazywać poszczególne osoby przy stoliku. - To jest Hyoyeon – wskazał na szczupłą blondynkę, która jako pierwsza się z nim przywitała. Posłała Donghae uśmiech, którego nie odwzajemnił, dalej obrażony. - Obok niej siedzi Jessica, nie jest w naszej grupie, ale jest najlepszą przyjaciółką Hyo, więc przyszła. Dalej jest Henry – Uroczy chłopak o dziecięcej twarzy i blond loczkach pomachał mu. - Jongin – Otrzymał chytry uśmiech od przystojnego szatyna. - Dalej siedzi Taemin – Kolejny szatyn pomachał mu, tak jak Henry. - Potem Luhan – Kolejny dzieciak, tak jak, ten... Henry? Wyglądał bardzo młodo. - No i Heechul – zakończył z uśmiechem Hyukjae, wskazując na czarnowłosego mężczyznę z kocimi oczami i damską twarzą, obok którego usiadł.

- A to jest... - powiedział Jongin, patrząc pytająco na nastolatka.

- Och, to jest Donghae – odpowiedział Hyukjae, siadając. - Zajmuję się nim.

- No, no, ja to już widzę, jak to ty się nim zajmujesz, zobacz, jaki smutny, w ogóle się nie zająłeś – zaśmiał się Heechul, wywołując rumieńce u Hyukjae i śmiech wokół stołu.

- Hej, to nie tak! - próbował się bronić Hyukjae. - Ja tak jakby... bawię się w tatusia!

Hyoyeon zaśmiała się głośno.

- Hyuk, naprawdę? Ty i bycie tatusiem? - Po raz kolejny cały stół zaśmiał się.

Wieczór mijał na nieustannych żartach i śmiechach. Donghae nie słuchał dużo, bardziej obserwował. Wiercił dziurę w tych, których spojrzenie spoczęło na Hyukjae o sekundę za długo.

Denerwuje mnie ta Jessica, pomyślał. Zerka na Hyukjae trochę za często. To dobry czas, żeby pokazać, że on należy do mnie. A resztę... zostawię dzieciakowi. Uśmiechnął się chytrze w duchu.

Przysunął się bliżej Hyukjae, patrząc na Jessicę. Od razu zwrócił uwagę na to, że to zauważyła. By ją rozjuszyć, oparł głowę na ramieniu Hyukjae, który, czując leżący na nim ciężar, mruknął mu do ucha:

- Robisz się śpiący, hm?

Donghae wymruczał jakieś potwierdzenie, niby sennie przymykając oczy, nie zamknął ich jednak do końca, obserwując Jessicę, i z satysfakcją stwierdził że jej oczy zwęziły się odrobinę. Nastolatek podniósł powieki, podciągnął na siedzeniu i przytulił się do Hyukjae, całkowicie do niego przylegając, ten drugi natomiast objął jego sylwetkę ramieniem. Donghae oderwał wzrok od Jessici, przenosząc spojrzenie na Heechula, którego wzrok czuł już od jakiegoś czasu na sobie. Starszy uśmiechnął się do niego.

- Hyukjae, wyglądasz na spiętego – powiedziała nagle Jessica.

Hyukjae był zmieszany. Spojrzał pytająco na przyjaciółkę, nie rozumiejąc.

- No, przy Donghae. Zawsze byłeś inny.

- Jess, o czym ty mówisz... - zirytował się mężczyzna.

- A może po prostu sobie z tym nie radzisz? - ciągnęła. - Może chcesz, żebym ci pomogła? Znam się na tym. Tylko powiedz, mogę się do ciebie nawet wprowadzić – dokończyła z chytrym, sztucznym uśmieszkiem.

- Suka.

Wszystko przy stole ucichło. Gdy tylko Donghae wypowiedział to słowo, szepty zamilkły, kubki nie pukały, nastała po prostu cisza. Wszyscy patrzyli się na Donghae. Wszyscy mieli ogromne oczy, ale chyba najbardziej Jessica i Hyukjae.

- Coś ty powiedział, szczeniaku? - Jessica zwęziła oczy, jakby nie mogła, czy też nie chciała uwierzyć.

- Suka – powtórzył młodszy. - Myślisz, że on cię pokocha?




KOMENTY PLS <3
_________________


this is love, this is love, this is love~




i c u
 
 
 
Aquariuspeg 
Pierożkowy Maniak


Ulubieniec z SJ: Hyuk/Hae/Kyu/Min/Chul
Lover: Eunhyuk
Fav Pairing: EunHae, EunTeuk,KyuMin, KyuHyuk
Kocham SuJu od: 27.01.2013
Wiek: 24
Dołączyła: 17 Lut 2013
Posty: 89
Skąd: Poznań
Wysłany: 2013-09-29, 01:20   

Jakim sposobem sprawdzając codziennie nie zauważyłam że dodałaś kolejne części?! T_T
Ale już nadrobiłam i komentuję ^_^

Hyuk staje się coraz bardziej uczuciowy i dotykowy względem Hae i to jest mega słodkie :3

Za ciasne spodnie- Hyuk pewnie chciał mieć widok na piękny tyłeczek Hae XD Zboczeniec jeden ;P

O, Hae staje się zazdrosny i to nawet bardzo.. ciekawie się robi.. Ale zazdrosne EunHae to zawsze najlepsza rzecz XD

I pojawia się Heechul, czyli będzie nieprzewidywalnie ;D Dzięki ci za niego! ^_^
Cytat:
- No, no, ja to już widzę, jak to ty się nim zajmujesz, zobacz, jaki smutny, w ogóle się nie zająłeś – zaśmiał się Heechul, wywołując rumieńce u Hyukjae i śmiech wokół stołu.

Jak mówiłam.. ;D

Akcja Hae z wkurzeniem Jess- mistrzostwo! Dobrze jej tak, niech sobie nie myśli za dużo, Hyuk jat Haeśka :mrgreen:

Cytat:
- A może po prostu sobie z tym nie radzisz? - ciągnęła. - Może chcesz, żebym ci pomogła? Znam się na tym. Tylko powiedz, mogę się do ciebie nawet wprowadzić – dokończyła z chytrym, sztucznym uśmieszkiem.

- Suka.

Cytat:
- Suka – powtórzył młodszy. - Myślisz, że on cię pokocha?

Yeah! Brawo! Zdzira jedna, perfidna.. Brawo dla Haeśka, normalnie zagranie roku ;D Nie mógł zrobić nic lepszego :mrgreen:
Wredny i mega zazdrosny Hae bardzo mi się podoba, przynajmniej nie jest taką sierotą która nie umie zliczyć do trzech. Chociaż słodkiego Hae też lubię ale tylko względem Hyuka ^_^

Ogromnie cieszę się że dodałaś nowy/e rozdział/y <3 Nawet nie wiesz jak na nie czekałam ^_^
Pisz dalej bo uwielbiam to opowiadanie i nie mogę się doczekać rozwoju sytuacji, a zwłaszcza teraz kiedy jest naprawdę gorąco..

(I tak jak chcę żebyś to pisała, to mam ochotę cię udusić za przerywanie w TAKIM momencie... -.- ;P)
_________________

~Dumpling Dumpling~
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Design by Forum Komputerowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


logo
2008 – 2019 © SUPERJUNIOR.PL
Poprzednie adresy: Klik | Klik

Strona wygenerowana w 0,22 sekundy. Zapytań do SQL: 11