| FAQ | Szukaj | Użytkownicy | Grupy | Rejestracja | Zaloguj | Album | Download |


superjunior

Poprzedni temat «» Następny temat
KyuHyuk - I love you, when you're less worth it. [8/10]
Autor Wiadomość
Sayanna 
Noona lubi banany ^^


Ulubieniec z SJ: Eunhyuk, Heechul, Kyuhyun
Lover: Cinderella <3 Zhou Miś <3
Fav Pairing: EunHae, QMi, HanChul,
Wiek: 23
Dołączyła: 06 Lip 2012
Posty: 130
Skąd: Kraków
Wysłany: 2012-12-15, 02:34   KyuHyuk - I love you, when you're less worth it. [8/10]

Widzisz doczekałaś się, cieszysz się? Mam nadzieję. Dodaję dziś, ponieważ wiem, że jakbym zaczęła to czytać jeszcze raz jutro, to nigdy bym tutaj tego nie wstawiła ~~''
W planie mam dziesięć części, a jeśli będziesz chciała to dostaniesz kolejne dziesięć. Tak by uzupełnić część pierwszą.

Główny paring to KyuHyuk. Przewiduję jednak śladowe ilości QMi i momentami będzie tutaj EunHae.
Całe opowiadanie będzie w pierwszej osobie, zamiennie. Raz będzie wypowiadał się Kyu, raz Hyuk.

Wiem pierwsze części będą nudne i nic nie będzie z nich wynikało, ale potem się rozkręcę ! Obiecuję!

Jutro postaram się dodać Rozdział 2 w wersji Kyuhyuna.

A więc.

Kyuhyuk ze specjalna dedykacją dla SuJeong!!!
Enjoy <3




KyuHyuk
I love you, when you’re less worth it.
Rozdział 1



***


   Stoczyłem się z łóżka boleśnie upadając na ziemię. Jęknąłem cicho, niezadowolony z takiej pobudki. Bolała mnie dupa i jak nic dorobiłem się siniaka. Zrezygnowany westchnąłem, a potem podniosłem się niezgrabnie, dłonią przytrzymując się biurka. Głupi pomysł, podręczniki ułożone w chwiejną wieżę zsunęły się. Wprost na moją głowę.

   Nie ma co, zajebisty początek dnia. Warcząc pod nosem różne obelgi w końcu stanąłem na nogi i spojrzałem na zegarek. No cóż miałem prawie trzy godziny do rozpoczęcia lekcji. Spać zdecydowanie już mi się nie chciało. Gwałtownie rozsunąłem zasłony wpuszczając do pokoju pierwsze promienie listopadowego słońca. Jakie było moje zaskoczenie gdy zamiast kolorów szarości i brązu, oślepiła mnie biel. Pierwszy śnieg!

   Spojrzałem na okno mojego sąsiada i zarazem jednego z najlepszych przyjaciół i uśmiechnąłem się szatańsko. Myślę, że pobudka za pomocą śniegu o tej porze, na pewno wprawi go w dobry humor na resztę dnia. Zapomniałem nawet o koszmarze, który zrzucił mnie z łóżka i fakcie, że za kilka godzin w szkole znowu będę musiał grać zadowolonego z życia nastolatka.

   Wbiegłem do łazienki i po wykonaniu wszystkich porannych czynności, zacząłem szukać ubrań. Mój wybór padł na czarne, powycierane rurki, tego samego koloru, obcisłą koszulkę z długim rękawem i również czarną, ciepłą bluzę z futerkiem w kapturze. Zadowolony, po przeczesaniu włosów palcami, nałożyłem na głowę niebieską czapkę pandę, złapałem rękawiczki i torbę, by po chwili wybiec z domu. Oczywiście wróciłem się szybko, przypominając sobie o butach. Moje trampki niestety nie nadawały się na śnieg, szybko je zmieniłem i po chwili namysłu chwyciłem jeszcze szalik. Tak przygotowany zamknąłem drzwi i ruszyłem w podskokach przez ogród. Zgrabnie przeskoczyłem ogrodzenie, które oddzielało mój dom od domu Donghae i błyskawicznie znalazłem się pod jego balkonem. Tą trasę miałem opanowaną mistrzowsko. Lekki podskok, złapanie barierki , potem nogami po drabince dla bluszczu, zamontowanej w ścianie domu. Już po chwili stałem na nogach, własnym sposobem otwierając drzwi balkonowe. Uformowałem dłońmi zgrabną kulkę i potem po cichu wkradłem się o pokoju przyjaciela. Powstrzymałem wybuch śmiechu widząc niezwykle dziwną pozycję, jaką Donghae przyjął podczas snu. Delikatnie, by go nie obudzić podciągnąłem jego koszulkę do góry, rozbiłem kulkę i rozsypałem lodowany śnieg po brzuchu przyjaciela. Przez kilka kolejnych sekund czekałem na reakcję. Chłopak drgnął, a potem z wrzaskiem zerwał się z łóżka, biegając w kółko po pokoju. Nie wytrzymałem, ryknąłem niekontrolowanym śmiechem, przytrzymując się ściany by nie upaść.

   - Pogrzało Cię? – Warknął na mnie, strzepując z siebie śnieg. Uśmiechnąłem się niewinnie.

   - Ja tylko pilnuje byś nie zaspał do szkoły.

   - Używając tak niehumanitarnych metod? – Zapytał z wyrzutem robiąc naburmuszoną minkę. Podszedłem bliżej i chwyciłem jego policzki, rozciągając lekko.

   - Powinieneś być mi wdzięczny, zawsze mogłem zrobić coś gorszego.

   - Czy użycie śniegu nie jest dostatecznie złe? Kyuhyun ma na Ciebie zdecydowanie zły wpływ! Poza tym skąd go wziąłeś? – nie odpowiedziałem, wskazałem jedynie ręką na okno.

   - Dobra fishy, zbieraj się szybko, ja zrobię nam śniadanie. Naleśniki mogą być? – Zignorowałem wypowiedź dotyczącą Kyu, nie chciałem psuć sobie humoru. Przynajmniej nie teraz.

   - Tylko nie przypal! Z nutellą, druga półka od dołu, w szafce przy oknie.

   - Przecież wiem – Odpowiedziałem ze śmiechem. Czasami wydawało mi się, że znam jego dom lepiej niż swój własny, tak samo zresztą jak z domem Kyuhyuna. Znowu, co za menda, nie da mi spokoju nawet w tak piękny poranek!
Na palcach pokonałem korytarz, dziękując wszystkim znanym mi bogom za to, że państwo Lee mają twardy sen. Zszedłem po schodach, pamiętając o tym, że trzeci od dołu strasznie skrzypi i wparowałem do kuchni. Lubiłem to pomieszczenie ze względu na wiele wesołych wspomnień jak i na to jak był urządzony. Jasne kolory, idealnie skomponowane, wszystko pod ręką. Idealnie.

   Szybko odnalazłem potrzebne składniki i zacząłem tworzyć, mając na uwadze obżarstwo mojego przyjaciela. Już po chwili w całej kuchni unosił się przyjemny zapach, który szybko zwabił w połowie ubranego Donghae, ubrudzonego pastą na policzku.

   - Pachnie cudownie, ale z jakiej racji obudziłeś mnie o szóstej rano? – Zaczął na wstępie, wciągając na siebie koszulkę, a potem usiadł na stole. Patrząc na mnie z chęcią mordu. Kochana ryba, cudowny śpioch.

   - O przepraszam o szóstej to wstałem ja, ciebie obudziłem pół godziny później, a teraz dochodzi siódma. Przynajmniej nie spóźnisz się na lekcje.

   Postawiłem przed nim talerz naleśników i kubek gorącej kawy, a potem kciukiem starłem z policzka resztki pasty. Hae nie miał siły się kłócić, pokiwał jedynie głową i zabrał się za jedzenie z błogim wyrazem twarzy. – No, smacznego! – Klasnąłem w dłonie i usiadłem naprzeciwko, jedząc swoją porcję. Po chwili na piętrze rozległy się głosy, a kilka minut później w kuchni pojawiła się mama Donghae, zaspana, ubrana w niebieski szlafrok. Uśmiechnął się do niej i po krótkim powitaniu zaprosiłem do stołu. Przezornie przygotowałem cztery porcję. Tuż za kobietą wszedł do pomieszczenia ojciec rybki.

Poczochrał moje włosy i klepnął w ramie Hae, a potem usiadł obok żony, podałem mu jego naleśniki i syrop truskawkowy, pamiętając o tym, że to jego ulubiony. Nie czułem się tu nie swojo. Ci ludzie byli moją drugą rodziną. Rodziców Donghae traktowałem jak swoich własnych, a oni odpłacali mi tym samym, nazywając synem. Kochałem ich z całego serca. Moi prawdziwi, zajęci karierą prawie w ogóle nie bywali w domu, szczególnie ojciec. Moja opiekunka, cudowna kobieta, którą traktowałem jak rodzoną babcię, zdradziła mi w tajemnicy, ze rodzice się rozwodzą. Podobno mój ojciec prowadził życie na dwa fronty. Ma drugą rodzinę w Japonii, a ja o kilka lat starsza siostrę. Na początku bardzo mnie irytowało, ale potem zobojętniałem. Przynajmniej wiedziałem już dlaczego tak często znikał i założył główny odział swojej firmy na wyspach.

   Nie zmieniało to jednak faktu, że oboje rodziców traktowałem z rezerwą i chłodem wcale za nimi nie tęskniąc. Państwo Lee, Donghae, moja opiekunka, oraz do niedawna Kyuhyun byli moją najbliższą i najważniejszą rodzina. Kochałem ich tak, jak nigdy mojej matki i ojca.

   Z zamyślenia wyrwał mnie dopiero głos Pani Lee, która lekko chichocząc naciągała Donghae czapkę na głowie, czemu towarzyszył niezadowolony pomruk rybki.

   - No i masz jej nie ściągać. – Zaśmiałem się, widząc umęczona minę przyjaciela, który próbował uratować swoją fryzurę, wyciągając spod czapki umęczoną grzywkę. – A ty, coś tak lekko ubrany. Melduj mi się tu. – Role się odwróciły. Donghae uśmiechnął się wrednie, z satysfakcją przyglądają się jak jego mama niszczy mój wypracowany styl luzaka, naciągając czapkę na czoło i uszy, zapinając bluzę pod samą szyję, a potem dusząc szalikiem. Wymamrotałem coś niezadowolony pod nosem i szybko uciekłem, ciągnąc Donghae za rękę. Ze śmiechem wypadliśmy do ogrodu obrzucając się śniegiem. Zachowywaliśmy się jak dzieci. Lubiłem to uczucie wolności. Było cudowne.

   - Niedługo zmienię Cię w bałwana! – Skrzywiłem się czując jak śnieżna kulka trafia mnie w nos.

   - Ty mrożona rybo! – Wrzasnąłem głośno i wyraźnie, Donghae wystawił mi język, a potem pobiegł ścieżką do furtki. Tchórz, ruszyłem za nim, pragnąc zemsty. Złapałem go dopiero za ogrodzeniem i razem wywróciliśmy się na oblodzonym chodniku. Jęknąłem, ponownie obijając swoje pośladki. Teraz na pewno będę mieć siniaka. Hae pozbierał się szybciej niż ja i podał mi rękę bym wstał. Nie skorzystałem, sam wskazując coś przede mną. Coś czego zdecydowanie nie chciałem zobaczyć. Coś o czym przez caly ranek próbowałem zapomnieć.
   Rybka posłusznie podążyła za moim spojrzeniem, a potem usłyszałem jego głośny jęk.

   - Zhou Mi…

   Ale nie sam. Za rękę trzymał go nie kto inny jak Kyuhyun, wychodzili razem z jego domu, zaśmiewając się z czegoś. Nie to jednak było najbardziej bolesne. Zastanawiało mnie jedynie to co Zhou Mi robił tak wcześnie w mieszkaniu Kyu. Odpowiedź była oczywista, ale nie dopuszczałem jej do siebie szukając innego logicznego wytłumaczenia. Nie znalazłem go. Mózg jak na złość podsuwał mi wszystkie informacje. Ojciec Kyuhyuna cały weekend spędził za granicą, Zhou Mi mieszka poza miastem, niemożliwe jest to by przyjechał tutaj tylko po to by iść z Kyuhyunem do szkoły. To było zupełnie nie po drodze. Odpowiedź nasunęła się więc sama.

   - Donghae zabierz mnie stąd.

   - Nie możemy, już nas zauważyli, jak uciekniemy to będzie to podejrzane.

   - Nie ważne.

   - Ale..! – Nie słuchałem go. Podniosłem się szybko i cofnąłem kilka kroków, a potem szybko uciekłem do swojego domu i zatrzasnąłem za sobą drzwi. Miałem gdzieś czy kogoś obudzę, czy nie. Niezdolny do wykonania jakiegokolwiek innego ruchu osunąłem się na ziemię i podkuliłem nogi pod siebie.

   Lee Hyukjae jesteś idiotą, przecież skoro są parą to chyba oczywiste, że trzymając się za ręce, uśmiechają się do siebie, całują się i… śpią ze sobą. To całkiem normalna kolej rzeczy. Przecież powinienem być szczęśliwy, w końcu to znak, że im się układa. Kyuhyun jest przecież moim przyjacielem, prawda?
Prawda?

   Cholera…

   Cho Kyuhyunie, dlaczego musiałem zakochać się właśnie w tobie?

   …

   Cholera, dlaczego?!

***





_________________
Ostatnio zmieniony przez Sayanna 2013-01-27, 04:40, w całości zmieniany 12 razy  
 
 
 
SuJeong 
call me Sudzia

Lover: Donghae
Fav Pairing: KyuHyuk
Kocham SuJu od: 06.2010
Wiek: 24
Dołączyła: 11 Mar 2012
Posty: 5491
Skąd: Londyn
Wysłany: 2012-12-15, 18:43   

Kyaaaaaaaaaaaaaa~ Zaraz przeczytam, ale muszę się uspokoić kochana <3 Sankyuuu! No ten jeszcze Ci walnę mega pięknego koma, co nie ;~;
_________________


SEBAS-CHAN!!!!!!!!!!!!!!!


Eunhyuk about Donghae: Don't even talk about him... he is the first Korean celebrity to speak 0 languages. ㅋㅋㅋㅋㅋ
 
 
 
SuJeong 
call me Sudzia

Lover: Donghae
Fav Pairing: KyuHyuk
Kocham SuJu od: 06.2010
Wiek: 24
Dołączyła: 11 Mar 2012
Posty: 5491
Skąd: Londyn
Wysłany: 2012-12-15, 20:11   

Jesu. Nie wiem, co ja zrobiłam temu komputerowi ale już drugi raz mi się wyłączył, kiedy to pisałam dla Ciebie komentarz. To jest nie do zniesienia, więc najpierw sobie napiszę w Wordzie. A potem kopiuj – wklej xD

Dziękuję Ci za to opowiadanie. Dziękuję za KyuHyuka, bo już myślałam że naprawdę nie będzie Ci się chciało go dla mnie napisać, co byłoby bardzo smutne. Ale bardzo się cieszę, że jednak Ci się udało i chciało. Dziękuję Ci! Mam nadzieję, że napiszesz więcej tych części dla mnie. KyuHyuka nigdy nie za wiele.

Hm, na początek mam taką małą uwagę. Sama zostałam na tym przyłapana, jednak już sobie przyswoiłam, więc może Tobie też się uda. Np., takie zdanie:
Cytat:
Przecież wiem. – odpowiedziałem ze śmiechem.

Skoro napisałaś po wiem kropkę, to słowo odpowiedziałem powinno być napisane z dużej litery. A jeśli chciałaś, żeby odpowiedziałem było z małej nie musiałaś dawać tej kropki na końcu po wiem :) Mam nadzieję, że wyraziłam się jasno. Heh. Czyli poprawne formy to:
Przecież wiem - odpowiedziałem ze śmiechem. albo Przecież wiem. -Odpowiedziałem ze śmiechem. xDD

Już sama fabuła zaczyna mi się podobać, a mianowicie zima w listopadzie! To praktycznie tak samo, jak u nas. Przecież u nas też pierwszy śnieg spadł w listopadzie i to było piękne ;~; Okej. Wydaje mi się, że Hyuk będzie takim cierpiącym w tym opowiadaniu, takie odnoszę wrażenie. Bo, już mnie niepokoi ten jego koszmar, z którego się obudził w taki sposób! A te książki „atakujące” go w taki sposób no to ten… Biedny Hyukkie. Ale cieszy mnie fakt, że jest tam EunHae i mieszkają tam po sąsiedzku. Hyukjae i jego pomysł z pobudką dla przyjaciela – epic. Chciałabym usłyszeć wrzask Donghae, kiedy poczuł na swojej wrażliwej, ciepłej od kołderki skóry zimny śnieg. Boże, to wyglądało pięknie! Wiele oddałabym za taki widok, ale już sama forma „przeprosin” w formie śniadania. Naleśniki. One są już bardzo częstym motywem w opowiadaniach, naleśniki stają się bardzo popularne. Może i tak stanie się z bananami?

Przyjaźń między Hyukiem a Hae podoba mi się. I zastanawiam się nad tym, czy może dojdzie do czegoś między nimi. Do czegoś niewinnego może… Albo zastanawia mnie to, jaką rolę będzie miał właśnie nasz rybek w opowiadaniu. Ale to niedługo, a ja już się niecierpliwię. Może będzie sprawcą rozpadu związku Kyuhyuna z Mimim oooo. Ale Hyukkie pewnie się nacierpi z tego powodu, jak widzi ich razem. Już ta końcówka była dla mnie smutna. Sama bym tak uciekła jak Hyuk, współczuję biedakowi. Mam nadzieję, że nie będzie cierpiał aż tak, jak przypuszczam :ccccccccccccc

KOCHAM W KYUHYUKACH TO, KIEDY HYUK PIERWSZY ZACZYNA CZUĆ COŚ DO KYU <333

Sorry, że taki krótki ale 3 raz już mi się nie chce tak rozpisywać :c Czekam na następną!
_________________


SEBAS-CHAN!!!!!!!!!!!!!!!


Eunhyuk about Donghae: Don't even talk about him... he is the first Korean celebrity to speak 0 languages. ㅋㅋㅋㅋㅋ
 
 
 
ElJunPl 
Groszek Pachnący~


Ulubieniec z SJ: Wszyscy >.<
Fav Pairing: Teraz już wszystkie xD
Grupa krwi: B
Kocham SuJu od: Halloween 2010
Wiek: 26
Dołączyła: 16 Lip 2011
Posty: 3143
Skąd: Kołobrzeg
Wysłany: 2012-12-15, 20:55   

Olaboga, jakoś czytając wstęp, nie dotarło do mnie, że to ma być KyuHyuk, a jeden i drugi będzie mieć takie bardziej rozbudowane relacje z innymi xD Dopiero jak przeczytałam rozdział, to sobie uświadomiłam, jakie to wszystko będzie skomplikowane xD Aż już czuję tp całe cierpienie ;~~; No i... :C Wae jedni będą musieli być rozdzieleni, żeby drudzy byli razem? >< I jeszcze QMi chcesz odseparować ;< KyuHyukowy pairing coraz bardziej sobie u mnie grabi xD
Jej, mam takie zaległości w opowiadaniach, że już chciałam zwrócić uwagę, że nie pojawiła się druga część, ale coś mnie tknęło i zerknęłam na datę wstawienia. Serio myślałam, że to opowiadanie jest na forum już kilka dni xD
_________________

And if we should die tonight
We should all die together
Raise a glass of wine for the last time
 
 
SuJeong 
call me Sudzia

Lover: Donghae
Fav Pairing: KyuHyuk
Kocham SuJu od: 06.2010
Wiek: 24
Dołączyła: 11 Mar 2012
Posty: 5491
Skąd: Londyn
Wysłany: 2012-12-15, 20:57   

ElJunPl napisał/a:
KyuHyukowy pairing coraz bardziej sobie u mnie grabi xD

......................................................... Ellie! :c
_________________


SEBAS-CHAN!!!!!!!!!!!!!!!


Eunhyuk about Donghae: Don't even talk about him... he is the first Korean celebrity to speak 0 languages. ㅋㅋㅋㅋㅋ
 
 
 
ElJunPl 
Groszek Pachnący~


Ulubieniec z SJ: Wszyscy >.<
Fav Pairing: Teraz już wszystkie xD
Grupa krwi: B
Kocham SuJu od: Halloween 2010
Wiek: 26
Dołączyła: 16 Lip 2011
Posty: 3143
Skąd: Kołobrzeg
Wysłany: 2012-12-15, 21:19   

Nu cu? :>
_________________

And if we should die tonight
We should all die together
Raise a glass of wine for the last time
 
 
SuJeong 
call me Sudzia

Lover: Donghae
Fav Pairing: KyuHyuk
Kocham SuJu od: 06.2010
Wiek: 24
Dołączyła: 11 Mar 2012
Posty: 5491
Skąd: Londyn
Wysłany: 2012-12-15, 21:22   

No ten... Chyba sama wiesz........... Ale jak mogą grabić, skoro nic nie robią ! Widzisz mój av?! Prawie taki sam bulwers mam xD
_________________


SEBAS-CHAN!!!!!!!!!!!!!!!


Eunhyuk about Donghae: Don't even talk about him... he is the first Korean celebrity to speak 0 languages. ㅋㅋㅋㅋㅋ
Ostatnio zmieniony przez SuJeong 2012-12-15, 21:23, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Sayanna 
Noona lubi banany ^^


Ulubieniec z SJ: Eunhyuk, Heechul, Kyuhyun
Lover: Cinderella <3 Zhou Miś <3
Fav Pairing: EunHae, QMi, HanChul,
Wiek: 23
Dołączyła: 06 Lip 2012
Posty: 130
Skąd: Kraków
Wysłany: 2012-12-16, 00:04   

Hahaha Rozdział 2, mega krótki szalalalala <3
Tym razem wersja Kyuhyunowa.
Ostrzeżenie: Kilka przekleństw i bardzo sugestywne QMi.
Pisane przy:

When Love Walked In' Ending Theme Song

Enjoy <3

SuJeong

SuJeong napisał/a:
Dziękuję Ci za to opowiadanie. Dziękuję za KyuHyuka, bo już myślałam że naprawdę nie będzie Ci się chciało go dla mnie napisać, co byłoby bardzo smutne. Ale bardzo się cieszę, że jednak Ci się udało i chciało. Dziękuję Ci! Mam nadzieję, że napiszesz więcej tych części dla mnie. KyuHyuka nigdy nie za wiele.


Nie ma za co. Ja bym nie napisała? Owszem musiałaś długo czekać, ale to nie dlatego, ze mi się nie chciało tego napisać, tylko przez to, że nie mogłam zdecydować się na jeden pomysł. Napisze , obiecuję! Zresztą widzisz, piszę!

SuJeong napisał/a:
Przyjaźń między Hyukiem a Hae podoba mi się. I zastanawiam się nad tym, czy może dojdzie do czegoś między nimi. Do czegoś niewinnego może… Albo zastanawia mnie to, jaką rolę będzie miał właśnie nasz rybek w opowiadaniu. Ale to niedługo, a ja już się niecierpliwię. Może będzie sprawcą rozpadu związku Kyuhyuna z Mimim oooo. Ale Hyukkie pewnie się nacierpi z tego powodu, jak widzi ich razem. Już ta końcówka była dla mnie smutna. Sama bym tak uciekła jak Hyuk, współczuję biedakowi. Mam nadzieję, że nie będzie cierpiał aż tak, jak przypuszczam :ccccccccccccc


Oj Hae będzie tutaj odgrywał bardzo ważną rolę! Nie zdradzę wam jaką, ale będzie go dużo w tym opowiadania.
Hyuk nie będzie cierpiał aż tak bardzo. Postaram się! Tylko trochę! Chociaż nie zaprzeczę widok QMi będzie go doprowadzał do szewskiej pasji.


SuJeong napisał/a:
KOCHAM W KYUHYUKACH TO, KIEDY HYUK PIERWSZY ZACZYNA CZUĆ COŚ DO KYU <333


JA TYŻ TO LUBIĘ <333

ElJunPl

ElJunPl napisał/a:
Olaboga, jakoś czytając wstęp, nie dotarło do mnie, że to ma być KyuHyuk, a jeden i drugi będzie mieć takie bardziej rozbudowane relacje z innymi xD


Idzie się pogubić, wiem :D

ElJunPl napisał/a:
Aż już czuję tp całe cierpienie ;~~; No i... :C Wae jedni będą musieli być rozdzieleni, żeby drudzy byli razem? >< I jeszcze QMi chcesz odseparować ;< KyuHyukowy pairing coraz bardziej sobie u mnie grabi xD


Daj Kyuhyukowi szansę! Nie bądź mrożoną rybą!
Co wy tak do tego Hyukowego cierpienia sceptycznie podchodzicie. Obiecuję, ze się nie zabije ani nie nic nooo ^^

ElJunPl napisał/a:
Jej, mam takie zaległości w opowiadaniach, że już chciałam zwrócić uwagę, że nie pojawiła się druga część, ale coś mnie tknęło i zerknęłam na datę wstawienia. Serio myślałam, że to opowiadanie jest na forum już kilka dni xD


Ja Cię naprawdę rozumiem... Sama momentami nie ogarniam! Dni mi tak szybko zlatują. Masakra.




KyuHyuk
I love you, when you’re less worth it.
Rozdział 2


***


   Jęknąłem. Kto włączył światło? Zasłoniłem oczy dłonią i przekręciłem się w drugą stronę. Nagle usłyszałem czyjś chichot. Niechętnie otworzyłem oczy i próbowałem zlokalizować jego źródło.

   - Yah, dzień dobry kochanie. – Na moim ramieniu poczułem przyjemnie ciepło ust.

   Zhou Mi, jak mogłem zapomnieć? Wyciągnąłem rękę i na oślep objąłem go mocno przytulając do siebie.

   - Nie ma dzień dobry, śpimy dalej. – Wybuchnął śmiechem, ale posłusznie wtulił we mnie.

   - Kui Xian ale musimy… - By zamknąć mu usta pocałowałem go szybko.

   - Nic nie musimy.

   - Musimy, jeśli teraz nie wstaniemy to spóźnimy się na lekcje.

   - Mam cię znowu pocałować byś się zamknął? – Zapytałem z sugestywnym uśmiechem, wodząc dłonią po jego plecach, a następnie zjeżdżając na pośladek. Pisnął cicho i wyskoczył z łóżka. Ułaaa, dla takich widoków jestem w stanie wstać. Zmierzyłem go spojrzeniem.

   - Kui Xian! – Zamruczał oburzony, narzucając na siebie koszulę. – Czekam w łazience!

   - Dobra, dobra. – Westchnąłem ciężko, wzrokiem szukając swoich bokserek, które gdzieś, podczas wczorajszych, nagłych czułości zniknęły. Znalazłem je w końcu na podłodze przy komodzie, na drugim końcu pokoju. Bez pośpiechu naciągnąłem je na siebie i podszedłem do okna. Szybkim, gwałtownym ruchem rozsunąłem zasłony wpuszczając światło do pokoju.

   - O kurwa… śnieg. – Skomentowałem na głos, z niesmakiem patrząc na biały puch. Ja pierdole, jak ja nienawidziłem zimy. Z lekką frustracją przyglądałem się otoczeniu szukając czegoś co by mnie zarejestrowało. Śnieg, śnieg, śnieg, Hyuk wdrapujący się na balkon, śnieg i jeszcze raz śnieg. Czekaj, Hyukkie? Zrezygnowany pokręciłem głową. Ten to ma pomysły. Przyglądałem się, jak zgrabnie przekłada swoje nogi przez barierkę, a potem zadowolony poprawia czapkę na głowie. Z dziwną radością zarejestrowałem fakt, iż niebieska pandzia na jego głowie była tą samą, którą dostał ode mnie w zeszłym roku na mikołaja. Jeszcze krótką chwilę przyglądałem się jak majstruje przy drzwiach, a potem niczym złodziej wślizguje się do środka. Podrapałem się po głowie, chwile analizując to dziwne zachowanie. Czyżby miedzy tą dwójką coś było?

   - Nie. – Zdecydowałem szybko. To było nie możliwe . Hyuk był jak najbardziej hetero, co do tego nie miałem wątpliwości. Tylko dlaczego w dalszym ciągu patrzyłem zaniepokojony na balkon? Eh, powinienem iść na terapię, a z tego co wiem, Zhou Mi jest w niej najlepszy. Z szatańskim uśmiechem udałem się do łazienki.

   Szybki numerek pod prysznicem zdecydowanie wprawił mnie w szampański humor. Z uśmiechem zjadłem śniadanie i pozwoliłem Zhou Miemu zepsuć fryzurę na mojej głowie, gdy zakładał mi na głowę puchatą czapkę z pomponami. Nie by mi ona w jakiś sposób psuła image niegrzecznego, wrednego chłopca, jakim niewątpliwie byłem.

   Opuściliśmy dom, zaśmiewając się czegoś w najlepsze. Objąłem Zhou Miego przy drzwiach i pocałowałem szybko, a potem ruszyliśmy do furtki, trzymając się za ręce. Usłyszałem jakiś krzyk i spojrzałem w tamtą stronę. Z Hyujae’a , który siedział na ziemi wskazując palcem w moja stronę i Donghae, który coś do niego mówił. Wywiązała się krótka wymiana zdań, a Hyuk zbladł raptownie. Sprawnym ruchem skierowałem się w tamtą stronę, posyłając im uśmiech zastanawiając się o cóż może chodzić blondynowi. Gdy byliśmy może trzy metry od niego zerwał się nagle na nogi i pognał do domu, ignorując nawoływania Donghae. Przystanąłem, o co chodziło?

   - Yah, dobry Donghae. Co się stało Hyukkiemu? – Zapytałem, czując Zhou Mi drgnął słysząc imię Hyukjae’a w takiej formie. Mocniej ścisnąłem jego dłoń. Czasami był o to zazdrosny. Do nikogo innego nie mówiłem zdrobniale, nawet do niego. W sumie sam nie wiedziałem czemu blondyn miał u mnie takie przywileje.

   - Ah, Kyuhyun. On się tylko źle poczuł. – Zmierzył mnie spojrzeniem, a ja przez chwile poczułem się tak, jakbym zabił mu babcię. Uśmiech zniknął z mojej twarzy, a ja stałem się czujny. Coś było na rzeczy.

   - Co się stało? – Zapytałem ponownie, tym razem nieco ostrzej. Chyba za ostro. Skulił się pod moim spojrzeniem.

   - Nic, naprawdę. Pójdę sprawdzić co z nim. Pewnie grypa go dopadła. Do zobaczenia w szkole! – Pomachał mi i szybko się ulotnił, zanim zdążyłem go zapytać o coś jeszcze. Zrezygnowany spojrzałem na Zhou Miego, ale on pokręcił głową również nic z tego nie rozumiejąc.

   - Idziemy?

   - Yhym. – Mruknąłem jedynie i ruszyliśmy dalej. Mój dobry humor ulotnił się błyskawicznie.

   Oboje nie pojawili się tego dnia w szkole, a ja gorączkowo próbowałem zrozumieć dlaczego i co takiego się stało. W głowie utkwiło wspomnienie bladej twarzy Hyuka i jego spojrzenie.

   Patrzył na mnie tak, jakbym go zdradził.

   Nie mówiąc nic Zhou Miemu zerwałem się z ostatniej lekcji i ruszyłem do domu Hyukjae’a.

   Musze wiedzieć o co chodzi.

   Nie ja wcale się o niego nie martwię.

_________________
Ostatnio zmieniony przez Sayanna 2012-12-16, 21:15, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
SuJeong 
call me Sudzia

Lover: Donghae
Fav Pairing: KyuHyuk
Kocham SuJu od: 06.2010
Wiek: 24
Dołączyła: 11 Mar 2012
Posty: 5491
Skąd: Londyn
Wysłany: 2012-12-16, 00:16   

M-musiałam coś napisać! Nie mogę inaczej, ale nooooooooooo już nie mogę. Sayu, why mi to robisz?! ;~; Why?! *sooo SuJe jara się fickiem, no ten no*

.......................................

Bardziej kompetentny i mądry komentarz później, muszę ochłonąć!
_________________


SEBAS-CHAN!!!!!!!!!!!!!!!


Eunhyuk about Donghae: Don't even talk about him... he is the first Korean celebrity to speak 0 languages. ㅋㅋㅋㅋㅋ
 
 
 
SuJeong 
call me Sudzia

Lover: Donghae
Fav Pairing: KyuHyuk
Kocham SuJu od: 06.2010
Wiek: 24
Dołączyła: 11 Mar 2012
Posty: 5491
Skąd: Londyn
Wysłany: 2012-12-16, 15:05   

Okej. Ochłonęłam, a więc i przybyłam na napisanie czegoś mądrego. Dziewczyno, wiesz jak ja przeżywałam to, że jest tam QMi i tylko ono stoi na przeszkodzie do szczęścia między Hyukiem, a Kyu? :cccccccccccccc Smutne. Mam nadzieję, że niedługo to się zmieni. Ale niestety zanim do tego dojdzie Kyuhyun będzie musiał sobie uświadomić, kogo tak naprawdę kocha. Albo kogo tak naprawdę pokocha.

Donghae to dobry kumpel, bo się nie wygadał. Poza tym, jeśli by tak zrobił, nie byłby godzien bycia najlepszym przyjacielem Hyukjae. Cieszę się, że Hae będzie odgrywał taką dość mocną rolę w tym ficku! *.* Normalnie Rybcia to taki bohater dla mnie będzie, yays! Sooooł, czekam na pomoc Hae! ^^

A to QMi.......... I ich miłość pod prysznicem to nie skomentuj tego, no bo ten. Hyukkie tak cierpi :cccccccccccccccccccc Ale, najbardziej mnie rozwaliło to, kiedy kapitan Cho patrzył w okno i widział wspinającego się Hyukkiego. I uwaga tam przeczytałam coś bardzo dziwnego, ujawnia się moje upośledzenie :
Cytat:
przyglądałem się jak majstruje przy drzwiach,

majstruje przeczytałam jako masturbuje się przy drzwiach xDDDDDDD
Nie wiem, jak ja to zrobiłam ale tak zrobiłam. A majstruje - masturbuje się to przeczytałam wczoraj ze dwa razy, what the hell...

Kyuhyun dobrze zrobił (bynajmniej według mnie) , że jednak uciekł z ostatniej lekcji i postanowił sprawdzić, co takiego naprawdę stało się z Hyukkim.

No i ten, znów te same błędy o których wcześniej wspominałam kotku.
_________________


SEBAS-CHAN!!!!!!!!!!!!!!!


Eunhyuk about Donghae: Don't even talk about him... he is the first Korean celebrity to speak 0 languages. ㅋㅋㅋㅋㅋ
 
 
 
YumiKasai 
Mała Cholera~~


Ulubieniec z SJ: Wszyscy ^^"
Lover: Już nie umiem zdecydować ; ____ ;
Fav Pairing: Teraz to już wszystkie <3
Grupa krwi: ARh+
Kocham SuJu od: 26.07.12r
Wiek: 23
Dołączyła: 09 Wrz 2012
Posty: 105
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-12-16, 15:10   

Coraz bardziej zaczynam się przekonywać do KyuHyuka, jednak stwierdzam, że jednym z najulubieńszych pairingów nie będzie :P

Ahhh, widzę, że Eunhyuk się tutaj trochę nacierpi :c Chociaż z jednej strony mnie to cieszy.. Lubię czytać ficki w których jest dużo emocji ;)
Więc, mam nadzieję, że mnie nie zawiedziesz :P

I QMi, ojeeej~~ Musiałaś ich dać, prawda? ^^""
Ale ładnie tutaj pasują. I dodają smutku Hyukowi :D

Więc będę wszystko ładnie czytać, a Ty pisz <3
_________________
"Without you I have no courage to live"
"I'm better than your ex, hotter than your next"
I AM HENWOOK SHIPPER! <3
 
 
 
ElJunPl 
Groszek Pachnący~


Ulubieniec z SJ: Wszyscy >.<
Fav Pairing: Teraz już wszystkie xD
Grupa krwi: B
Kocham SuJu od: Halloween 2010
Wiek: 26
Dołączyła: 16 Lip 2011
Posty: 3143
Skąd: Kołobrzeg
Wysłany: 2012-12-16, 20:17   

Sayanna napisał/a:
Daj Kyuhyukowi szansę! Nie bądź mrożoną rybą!

Ja mu cały czas daje, ale on ich nie wykorzystuje :< I czemu mrożoną rybą? xD

No właśnie, tu tak ładnie się wszystko między Mimim i Kyu układa i Ty będziesz chciało to zepsuć! T_T I Jak ja mam się przekonać do KyuHyuka? >3<
Sayanna napisał/a:
- O kurwa… śnieg

Ile w tym entuzjazmu xD

Ekhem... Ja to bym jednak wolała z tego zrobić QMi xD Czemu Kyu nie mówi do Zhou Miego zdrobniale? :C A do tego nie powiedział mu o ucieczce z lekcji. Ech, będę przeżywać to opowiadanie, ale pod innym kątem niż Suje XD

A w ogóle zapomniałam zapytać o to poprzednim razem - jak zrobiłaś akapity? O:
_________________

And if we should die tonight
We should all die together
Raise a glass of wine for the last time
 
 
YumiKasai 
Mała Cholera~~


Ulubieniec z SJ: Wszyscy ^^"
Lover: Już nie umiem zdecydować ; ____ ;
Fav Pairing: Teraz to już wszystkie <3
Grupa krwi: ARh+
Kocham SuJu od: 26.07.12r
Wiek: 23
Dołączyła: 09 Wrz 2012
Posty: 105
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-12-16, 20:23   

ElJunPl napisał/a:
Ile w tym entuzjazmu xD

Moja reakcja jest dokładnie taka sama. Plus jeszcze " Mamo! Nie idę do szkoły! =.=""
_________________
"Without you I have no courage to live"
"I'm better than your ex, hotter than your next"
I AM HENWOOK SHIPPER! <3
 
 
 
SuJeong 
call me Sudzia

Lover: Donghae
Fav Pairing: KyuHyuk
Kocham SuJu od: 06.2010
Wiek: 24
Dołączyła: 11 Mar 2012
Posty: 5491
Skąd: Londyn
Wysłany: 2012-12-16, 20:26   

Czy TYLKO ja jestem jedyną osobą na forum, co tak mocno kocha KyuHyuka? Czuję się z tym źle, bo już widzę że będziemy się z Ellie "sprzeczać" :c Smutne!
Sayuuu, mam nadzieję że się na Tobie nie zawiodę, no :)
_________________


SEBAS-CHAN!!!!!!!!!!!!!!!


Eunhyuk about Donghae: Don't even talk about him... he is the first Korean celebrity to speak 0 languages. ㅋㅋㅋㅋㅋ
 
 
 
Kasiek
ADHD Teuk'a


Ulubieniec z SJ: ca?a 15
Lover: Park Jung Soo
Grupa krwi: B Rh +
Wiek: 21
Dołączył: 04 Sie 2011
Posty: 241
Skąd: K-Ko?le
Wysłany: 2012-12-16, 20:46   

Sayanna Kocham CIĘ. Znowu wyznaję miłość na forum...to nic...
Ujmę to tak : Dodaj coś szybko bo mi się za bardzo podoba to wydanie KyuHyuk'a. Sudzia ty też pisz swojego, bo tylko wasze mi najbardziej przypadły do gustu. Dziewczyny kocham was. Ogólnie, jako mały morderca błędów w tekstach nie mam się do czego przyczepić. Pisz więcej. Weny życzę.
_________________
I'm not perfect, I'm original

Podzia? ma?p na rodzaje :

- ?e?ski - ma?pa
- m?ski - Hyuk
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Design by Forum Komputerowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


logo
2008 – 2019 © SUPERJUNIOR.PL
Poprzednie adresy: Klik | Klik

Strona wygenerowana w 0,11 sekundy. Zapytań do SQL: 10