| FAQ | Szukaj | Użytkownicy | Grupy | Rejestracja | Zaloguj | Album | Download |


superjunior

Poprzedni temat «» Następny temat
Tour de...Korea?
Autor Wiadomość
RedWitch 
NIEStraszny tyran


Ulubieniec z SJ: Yesung, ZhouMi, Ryeo
Fav Pairing: RyeoMin, HeeMin
Grupa krwi: A Rh +
Kocham SuJu od: nie pami?tam dnia, kiedy ich nie kocha?am.
Wiek: 29
Dołączyła: 03 Maj 2011
Posty: 5763
Skąd: Bia?ystok
Wysłany: 2011-05-13, 22:55   Tour de...Korea?

Ach, dawno nic nie pisałam. I nie wiem kiedy znów coś skrobnę...to zdecydowanie wielopartowka. Opowiada o mnie, eSPe oraz naszej Oiiś xD enjoy...? xD

- Nie ma mowy, abym jechała do Francji na ten koncert- oznajmiła pewnego dnia Agnieszka swoim dwóm najlepszym przyjaciółkom, które spojrzały na nią z grobową miną.

Agnieszka, Gabrysia i Iwona już od roku dzieliły ze sobą mieszkanie w Białymstoku. Początkowo dwie ostatnie nie chciały się za nic zgodzić na taką lokalizację, jednak trzyletnie studia socjologii pozwoliły Agnieszce zmanipulować swoje towarzyszki i zmusić je do osiedlenia się właśnie w owym pięknym mieście. I w sumie jak dotąd żadna z nich nie narzekała. Każda bez trudu znalazła pracę i we trzy postanowiły dzielić ze sobą radości i smutki ze wspólnego mieszkania.
Poznały się tak, jak w wielu amerykańskich filmach. Ot, pewnego dnia dwie z nich postanowiły poszukać w Internecie informacji o swoich ulubieńcach z Super Junior, aż nagle trafiły na forum poświęcone właśnie im. W ogóle do dziś nie wiedzą, co tak bardzo zauroczyło je w tym koreańskim, piętnastoosobowym boysbandzie, śpiewającym skoczne i taneczne piosenki. Dziwnym trafem złożyło się, że Gabrysia była administratorką forum, rozsiewając za sobą złą sławę poważnie piekielnego przywódcy forumowego. Aga i Iwona zawsze były zupełnie nienormalne, niezrażone więc złowrogą atmosferą, zaprzyjaźniły się z Gabrysią, odkrywając, ze nie taki evil straszny jak go opisuje sama Gabrysia ;D zafascynowane tajnikami koreańskiej kultury, obiecywały sobie, że pewnego dnia zamieszkają wszystkie razem i w przyszłości pojadą na koncert swoich ulubieńców chociażby i do Azji! A jednak los chciał inaczej, i postanowili zagrać we Francji. Tak blisko, a jednocześnie tak daleko. Zaledwie na wyciągnięcie ręki! A teraz Agnieszka mówi, że nie zamierza jechać!...

Agnieszka

Gabrysia nigdy nie miała najlepszego wyczucia czasu. No cóż, jedni rodzą się z urazem głowy, a ona akurat miała coś z dzwonieniem wtedy, kiedy właśnie nie powinna. Tak było też tym razem. Postanowiła uraczyć mnie swoim głosem akurat wtedy, gdy „serwowałam” miejscowemu żulowi jego przysmak składający się z najtańszego piwa, jakie oferowałam w sklepie, jak i na całym osiedlu. Od razu wiedziałam, że Gabi ma wolne, inaczej w życiu nie napisałaby mi nawet smsa, no chyba, że potężnie nudziłaby się w pracy. Przez chwilę zastanawiałam się, czy na pewno odebrać. Ostatnio wiadomości usłyszane w słuchawce nie były zbyt miłe, gdy dowiedziałam się, że znowu zalałyśmy sąsiadów albo „przypadkiem” zrzuciłyśmy ptasią kupę na balkon poniżej. Bo co tu dużo gadać, we trzy jesteśmy jak Puszka Pandory i broń atomowa w jednym. Może oddzielnie nie jesteśmy zbyt groźne, ba, ja nawet nie jestem zbyt wysoka, ale razem stanowiłyśmy poważne zagrożenie dla siebie i otoczenia. Ja to jeszcze jak ja, nie jestem aż takim problemem. No dobra, jedynym moim mankamentem jest to, że nie umiem zbytnio gotować. Faktycznie, ostatnio gdy chciałam zrobić obiad niespodziankę dla dziewczyn, to tylko słowo „niespodzianka” się zgadzała. Do dziś pamiętam ich zaskoczone miny, gdy próbowały przecisnąć się przez tabun umięśnionych i spoconych strażaków, zmierzających w stronę naszej kuchni. W sumie to dziwię się ich zaskoczeniu, przecież doskonale wiedzą, że nie umiem gotować! I to spojrzenie Gabrysi mówiące „ty czopie!” upewniło mnie, że akceptują moją ułomność w tej kwestii. Od tamtej pory mam zakaz gotowania oraz ogólnego poruszania się po kuchni. Znaczy e...kuchni w cudzysłowiu. Bo po ostatniej niespodziance to już raczej nie można nazwać tego pomieszczenia kuchnią. Jednakże Iwona i Gabi gotowały całkiem przyzwoicie, więc ona na pewno dzwoniła do mnie w innej sprawie niż wysadzona kuchenka. Z walącym sercem odebrałam telefon.

Gabrysia
Czasami naprawdę dziwię się sobie, że ja jeszcze nie zwariowałam w tym domu. Bycie fanką Super Junior było uciążliwe już samo w sobie, a mieszkanie z kolejnymi dwoma fankami było już wręcz udręką. Codzienne wzdychania do Heechula i tak mnie wykańcza, a dodatkowe słuchanie o słodkości Sungmina i pięknych mięśniach Hyuka sprawia, że zaczynam wątpić w naszą normalność. Raz już planowałam uciec z domu, nawet się spakowałam, chowając swój ukochany plecaczek z naszywką Heechula pod łóżko. Prawie udało mi się dać dyla do Wałbrzycha, jednak kumple Iwony, jadający w McDonaldzie wyczaili mnie na dworcu i odstawili do domu. Zdesperowana niepowodzeniem postanowiłam jednak zostać w Białymstoku i jakoś żyć z tym, że wszystkie trzy wylądujemy w końcu w Choroszczy lub Tworkach, w kaftanach bezpieczeństwa. Zbudzona o 6 rano głośnym wychodzeniem dziewczyn do pracy, weszłam do czarnego, osmalonego pomieszczenia aby zrobić sobie herbatkę i śniadanko. Po ostatniej „niespodziance” Agnieszki kuchnia już nie była kuchnią, dlatego każda z nas starała się jak najmniej przebywać właśnie w tym miejscu. Z pyszną kanapeczką i kubkiem ciepłego płynu w ręce wyszłam z pomieszczenia, oczywiście jak zwykle waląc się w ramię. Cholera! Dlaczego ta ściana zawsze musi tu stać?! Powinna się trochę uginać, kiedy tędy przechodzę! Pewnego dnia ją wyburzę! W ogóle nie za bardzo rozumiem, dlaczego Aga i Iwona zawsze się ze mnie śmieją. To naprawdę nie moja wina, że to mieszkanie urządzał jakiś marny Bob Budowniczy i postawił te ściany na przekór mnie! Nawet gdy kicham, to walę głową właśnie w taką źle postawioną ścianę! Zamiast się ze mnie naśmiewać, mogłyby złożyć jakieś zażalenie do urzędu miasta, czy coś, a one co zrobiły?! Zaproponowały mi, abym po prostu napisała Testament i przepisała im swój komputer i telewizor, bo z taką „zwinnością” długo nie pożyję...z kim ja muszę mieszkać?! To nie moja wina, że nawet w pracy czyhają na moje życie! Te wszystkie umowy są zrobione z takiego głupiego, tnącego papieru! Moje kochane, biedne paluszki są całe pokaleczone. Ale to wina klientów...jakby nie przyłazili wciąż zakładać sobie telewizji cyfrowej, nie musiałabym tak cierpieć. Tak czy owak, wreszcie miałam wolne i mogłam rozkoszować się ciszą i spokojem, gdyż obie moje udręki były w pracy. Odpaliłam swojego laptopa i weszłam na forum. Masakra. Ci ludzie byli dziwni, szczególnie ci nowi. Czy ci ślepcy nie widzą wielkiego napisu pod bannerem, że to admin aktywuje konta?! Ale dopiero wiadomość na twitterze sprawiła, że moje serce na chwilę przestało bić. Zadzwoniłam do Agi.

Iwona

Klienci McDonalda dzielą się na przygłupów i jełopów. Oba gatunki niestety nie są na wymarciu i oba mega często odwiedzają moje miejsce pracy. Kurde, co to, wycieczki jakieś tu organizują, czy co?! Zero spokoju, nawet poobijać się nie można. I do tego pracowałam z jakimś idiotą, który wszystko opóźniał i pracował nad wyraz zgodnie z regulaminem...gdyby nie jego opierdalanie się, już dawno mogłabym napisać smsa do Agi i podłubać sobie w zębach. Omyłkowo przeszłam się koło lustra. Cholera. A tyle razy obiecywałam sobie, żeby omijać ten przedmiot z daleka! A teraz znowu mi się nie udało. Mam straszne cienie pod oczami przez te głupie forum. Non stop siedzę po nocach, wrzucając do galerii zdjęcia Hyuka. Pełno zdjęć Hyuka! Miliony zdjęć Hyuka! Niedługo sama będę jak Hyuk...przetarłam oczy i poszłam na przerwę. Musiałam się doładować moim stałym narkotykiem, czyli...forum. załadowałam stronę i przejrzałam pare postów. Nudy. Odpaliłam więc galerię, kierując się w folder ze zdjęciami...Hyuka. no tak, inaczej to skończyć się nie mogło. Z bananem na twarzy ładowałam baterie na kolejne godziny pracy z tymi ociężałymi idiotami. Powinnam iść na odwyk, ale w sumie po co? To lepsze niż dragi i papierosy. A i o wiele tańsze. Zostanę więc przy swoim nałogu.
W ogóle to uwielbiam takie momenty jak ten, kiedy kończę pracę. Wyłącza mi się wtedy zupełnie myślenie. Idę do domu z pustym mózgiem i nawet nie wiem co wokół się dzieje. A potem mi w pracy wmawiają, jak to mnie wołali na ulicy, a ja ich ignorowałam. Bujdy. Pewnie chcą mnie okłamczyć. Wlazłam cicho do mieszkania i zastałam Gabi w letargu. Stanęłam tuż za nią i spojrzałam na napis na laptopie, w który już od paru dobrych godzin się wgapiała.
_________________
 
 
 
Rin 
I am your Gamer~!


Ulubieniec z SJ: Kyuhyun, Leeteuk
Lover: Cho Kyuhyun
Fav Pairing: KyuHae
Kocham SuJu od: styczeń 2010
Wiek: 24
Dołączyła: 06 Maj 2011
Posty: 148
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-05-14, 02:36   

Jezu Red, obrażam się na Ciebie. Chciałam Ci osobiście przywieźć Twoją płytę z plakatem kiedy przyjdzie itd, ale chyba zmieniam zdanie i Ci ją po prostu wyślę T_T XDDDDD Czuję się pominięta xDDD
Nie no żartuję xD Twoje opowiadania zawsze mi się bardzo podobają tutaj to się cały czas szczerzyłam jak głupi do sera xD
RedWitch napisał/a:
A potem mi w pracy wmawiają, jak to mnie wołali na ulicy, a ja ich ignorowałam. Bujdy. Pewnie chcą mnie okłamczyć.

Omg xD Ile razy mnie się takie sytuacje zdarzają xDDD
_________________

Saranghae <3

 
 
 
Ania 


Kocham SuJu od: 10.05.2010
Dołączyła: 06 Maj 2011
Posty: 2628
Skąd: Łódź
Wysłany: 2011-05-14, 19:46   

Niedawno się zastanawiałam czy będzie mi jeszcze (i ewentualnie kiedy) dane przeczytać coś nowego Twojego autorstwa (bo stare już znam za dobrze ;) ). Uwielbiam Twój styl pisania i poczucie humoru. Także czekam niecierpliwie na ciąg dalszy.
RedWitch napisał/a:
Z pyszną kanapeczką i kubkiem ciepłego płynu w ręce wyszłam z pomieszczenia, oczywiście jak zwykle waląc się w ramię. Cholera! Dlaczego ta ściana zawsze musi tu stać?!

To jakbym czytała o sobie. Miło wiedzieć, że nie jestem jedyną osobą, którą przyciągają rzeczy martwe. ;)
RedWitch napisał/a:
Idę do domu z pustym mózgiem i nawet nie wiem co wokół się dzieje. A potem mi w pracy wmawiają, jak to mnie wołali na ulicy, a ja ich ignorowałam.

Mnie już nie wołają. Wiedzą, że nie przekrzyczą tego co mam w słuchawkach. :D
_________________
 
 
Miyu 


Ulubieniec z SJ: Hee, Hyuk, Hae, Kyu
Lover: Yeś forever.
Fav Pairing: EunHae
Kocham SuJu od: sierpień 2010 <3
Wiek: 22
Dołączyła: 06 Maj 2011
Posty: 2285
Skąd: Tuchola
Wysłany: 2011-05-14, 20:17   

Hyhy, a więc to to opowiadanie, które tak zawzięcie pisałaś! ^ ^
RedWitch napisał/a:
oczywiście jak zwykle waląc się w ramię. Cholera! Dlaczego ta ściana zawsze musi tu stać?!

Mam tak samo, ale nie tylko z rzeczami martwymi xD na boisku sem zawsze poobijana od twardych ramion chłopaków, nic przyjemnego ^ ^""
RedWitch napisał/a:
Wyłącza mi się wtedy zupełnie myślenie. Idę do domu z pustym mózgiem i nawet nie wiem co wokół się dzieje.

To zupełnie jak ja, ale po szkole XD
No i co ja bym mogła tu jeszcze napisać... Strasznie lubię jak piszesz i czekam na następną część! :D
_________________
 
 
 
RedWitch 
NIEStraszny tyran


Ulubieniec z SJ: Yesung, ZhouMi, Ryeo
Fav Pairing: RyeoMin, HeeMin
Grupa krwi: A Rh +
Kocham SuJu od: nie pami?tam dnia, kiedy ich nie kocha?am.
Wiek: 29
Dołączyła: 03 Maj 2011
Posty: 5763
Skąd: Bia?ystok
Wysłany: 2011-05-15, 20:28   

RIN!! Ja pragnę, pragnę tej płyty osobiście wręczonej przez Ciebie, dlategooż! :D umieściłam Cię w opowiadaniu xD

Ah, dziękuję Wam za komentarze xD

2

- Ty chyba żartujesz sobie, że za SAM bilet mamy zapłacić prawie 1000 polskich złotych?! Plus drugie tyle na wyjazd i pobyt?- Agnieszka z niedowierzaniem wciąż patrzyła na to, jak Gabrysia próbuje obczaić stronę internetową, która była napisana jedynie po francusku.
- Ale to przecież może być ostatnia szansa na to, aby zobaczyć ich w komplecie!- Iwona już oczami wyobraźni widziała się na widowni, podniecającą się rapem i tańcem Hyuka.
- No ale nie stać nas na to! Musimy opłacić mieszkanie, żarcie, seks zabawki...to wszystko kosztuje! Gabi! Słuchaj mnie, do cholery!- Aga już nie mogła dłużej znieść ignorancji ze strony przyjaciółki, która ledwie mówi po polsku, a co tu wspominać o francuskim?
- Nie możemy zrezygnować.- zawyrokowała evil admin, a Iwona tylko z radością jej przytaknęła.

Tak, jak postanowiły, tak zrobiły. Od razu po świętach, we wtorek rano, kiedy dopiero zaczęło świtać, czyli o 10, Gabrysia z grobową miną wciąż próbowała odświeżyć stronę internetową. Była świetnym hakerem, chociaż nie znała się kompletnie na html. No, ale forum postawiła, więc można by rzec, że umiejętności internetowych jej nie brakuje. A jednak mimo, iż jak zwykle rozciągała palce przed położeniem ich na klawiaturze, teraz pojęcia nie miała, czemu padł serwer. Iwona stała za plecami przyjaciółki, sapiąc jej wściekle do ucha i kibicując. Agnieszka wczuła się w sytuację, i z zaangażowaniem też zaczęła skakać wokół komputera, zagrzewając Gabi do walki. Iwona dalej sapała jej do ucha, po czym wyciągnęła z kieszeni sponiewieraną fotkę Hyuka i złożyła na niej soczystego całusa. Ukradkowo spojrzała wokół, czy nikt tego nie zauważył i schowała fotkę na swoje miejsce.
- Kurwa- rozległo się w pokoju, a obie dziewczyny zdziwione spojrzały na Gabrysię, która nigdy nie przeklina bez powodu. Aha, czyli był powód!
- Hm...przypomniało ci się, że nie posprzątałam w łazience po sobie?- Agnieszka odłożyła flagę kibicowską i bejsbola, których właśnie używała do zagrzewania działań Oiiki.
- Nie, czopie! Wykupili wszystkie bilety w 2 minuty!! – dziewczyna ze złością wstała i kopnęła krzesło, na którym wcześniej siedziała.
- Ekhm...- Aga musiała chwilę pomyśleć. Jej brat zawsze mówił, że nie liczy się wynik a zabawa podczas kibicowania. No i oczywiście to, ilu kibicom przeciwnej drużyny spuściło się pierdol, ale to już inna historia.
- I co teraz?!- w oczach Iwony zalśniły łzy rozpaczy, gdy dotarło do niej, że jakieś inne dzikuski będą wgapiać się w JEJ mężczyznę.
- Co teraz, co teraz! Nie wiem, co teraz!- naburmuszona adminka usiadła na podłodze obok leżącego krzesła i poczęła się zastanawiać. Wreszcie pełna dobrych myśli wstała, podniosła siedzisko i znowu położyła długie palce na klawiaturze. Jej pełna radości mina jednak szybko zmieniła się ponownie w rozpacz.- Na Ebay za sam bilet chcą dwa razy tyle, co w oryginale...
- Mówiłam, ze to się nie opłaca!- Agnieszka dopadła do dziewczyn- lepiej będzie, jak uzbieramy hajs na ss 4!

Cisza w pokoju aż kłuła w uszy. I to dosłownie. Gabrysia z Iwoną spojrzały na Agnieszkę, jakby właśnie oznajmiła im, że od roku w swoim pokoju ukrywa swoje małe murzyńskie dziecko, a jego ojcem jest sam Eminem.
- Ale, że w Korei czy w Europie?- pierwsza odezwała się Gabi, próbując wyczytać coś z twarzy przyjaciółki.
- No, hm...Europie?- próbowała strzelać. Zazwyczaj w szkole gdy był test jednego wyboru, udawało się jej drogą eliminacji, prób i porażek, dojść do prawidłowej odpowiedzi.
- Nie, czopie!- Oiika znowu w furii zaczęła miotać się po całym pokoju- SS 4 w Europie będzie pewnie dopiero pod koniec ich trasy. Myślisz, że JA tyle wytrzymam?!
- Czyli...w Korei?- spróbowała znowu Aga, kurcząc się w razie gdyby szalona Gabi chciała się na nią zamachnąć.
- Oczywiście, ze tak. To na pewno nastąpi szybciej, niż ich przyjazd do Francji. Bo jak znam życie, to żabojady znowu zabiorą nam jakiekolwiek szanse na zobaczenie ich w bliższym kraju.
- Niee…- zakwiczała pociągając nosem Iwona, ocierając łzy rozpaczy- one nie mogą zabrać mi Hyuka…ahhhh….

Od tamtej pory żyły jak rodzina Amiszów, darując sobie jedynie zapuszczenie długiej brody i baczków. W końcu swój styl zachować trzeba, nawet w chwilach kryzysu. Próbując zebrać pieniądze na upragniony wyjazd, straciły nieco na wadze, omijając w sklepie działy ze słodyczami, alkoholem, pieczywem, nabiałem, mięsem...właściwie to odżywiały się jedynie nadzieją i tym, co ugotowała Gabrysia z pozostałości w lodówce. Zrezygnowały z ogrzewania, inwestując w więcej koców, kołder oraz cieplutkich puchowych poduszek. Codziennie uprawiały jogging w drodze do pracy. Wracały również pieszo, poprawiając przy tym swoją sylwetkę oraz zdrowie! Postanowiły obejść się bez telewizji, odkąd nie mogły połapać się już o co chodzi o 10 tysięcznym odcinku Mody na Sukces. Zazwyczaj nie miały z tym problemów, ale po wymianie aktorów zupełnie straciły wątek i chęci do jakiegokolwiek oglądania. Tak więc, zaopatrzone jedynie w Internet i wielkie chęci zarobienia na wyjazd, żyły aż do 10 czerwca, gdy Super Junior zagrali we Francji swój pierwszy mini koncert w Europie.
Ten dzień wszystkie 3 wraz z Rin, ich wspaniałą kumpelą z Warszawy, która również miala chrapkę na SM Town, ogłosiły dniem Żałoby Polskich ELFów. Specjalnie na tą okazję dziewczyny gościły u siebie Paulę, która z równie wisielczym humorem usiadła wraz z nimi na podłodze kiwając się na boki. W tym czasie tysiące francuskich elfów bawiło się wraz z SJ, a one cierpiały w ciszy i milczeniu, nie odzywając się do siebie nawet słowem, wiedząc, że nic nie jest w stanie ukoić ich bólu, jak tylko zobaczenie ich na żywo. Czasami tylko ukradkiem, któraś z nich ocierała łzy, próbując nie myśleć o tym przykrym fakcie. Nie włączyły nawet Internetu, aby posłuchać relacji na żywo. Kompletnie nie chciały wiedzieć, co wtedy się działo, obiecując sobie, że nie obejrzą nawet fancamów, które ukażą się zaraz po ich występie. I właśnie w tamtej chwili, wszystkie cztery poprzysięgły sobie, że przed odejściem HeeTeuka do wojska, muszą ujrzeć SJ na żywo, na ich ostatnim SS.

Rok upłynął im nadzwyczaj szybko, odmierzany wydarzeniami z życia Super Junior. Comeback, nowa płyta. Świetne sesje zdjęciowe. Kolejne musicale Sungmina oraz Yesunga. Pierwsza rola RyeoWooka w dramie. Pierwsza piosenka KRY wykonana z Heechulem, do którego nakręcili MV. Kolejny comeback Super Junior M oraz T. Nowa piosenka Super Junior H. Dumne i szczęśliwe śledziły poczynania swoich ulubieńców, wciąż czekając na oficjalny termin rozpoczęcia się ich największej trasy koncertowej po świecie. Codziennie, z zapartym tchem sprawdzały zawartość swojego konta, wciąż martwiąc się, że jest tego zdecydowanie za mało. jeśli chciały zostać dłużej w Korei, powinny posiadać trochę więcej. Nareszcie Gabrysia zwołała zebranie w salonie.
Dziewczyny usiadły wokół małego stoliczka, usadawiając się na wielkich poduszkach, odkąd sprzedały zbędne krzesła. Przywódczyni stada odchrząknęła I wielkim młotkiem pożyczonym od sąsiada, otworzyła oficjalne zebranie.

- Zebraliśmy sie tu po to…
- Nie gadaj jak wielebny Siwon, który udziela ślubu dla EuHae…- Agnieszka przerwała Gabrysi, uchylając się przed jej zabójczym ciosem. Zignorowała tą uszczypliwą uwagę I kontynuowała dalej.
- Zebraliśmy się tu po to, aby omówić kwestię naszych finansów. Jak same wiecie, żyjemy stylem Amiszów, jednak codziennie sprawdzam stan konta, I ogladam na necie Discovery Channel, I wiem, że im powodzi się o wiele lepiej! – zgromiła swoje przyjaciółki wzrokiem.- Jeśli tak dalej będzie, stać nas będzie jedynie na te piekielnie drogie bilety, bilet w obie strony I karton na dworcu.
- Ah, to za karton będą kazali nam płacić?! – zaskoczona Iwona złapała sie za głowę, otwierając przy tym szeroko usta ze zdziwienia.- Ale jak to?!
- Siwonie…- Gabrysia wywróciła oczami, zastanawiając się właściwie, czemu na gg te dziewczyny wydawały się jej takie inteligentne. A mama jej mówiła, aby nie ufać obcym, bo są dziwni. Jak zwykle miała rację! – to była taka ironia…rozumiesz, prawda?
- Czyli, że dostaniemy kartony za darmo, tak?- Iwona wolała się upewnić, w końcu jeszcze przed chwilą Oiika mówiła, że trzeba płacić. Nie, żeby była skąpa, o nie. Była jak Hyuk. Po prostu nie chciała wydawać niepotrzebnie pieniędzy na rzeczy, które nie były warte swoje ceny.
- Tak, za DARMO!- Gabrysia odrzuciła młotek dalej, bojąc się, że jak one dalej będą sie tak zachowywać, to przypadkowo użyje go na jednej z nich.
- Do czego właściwie zmierza nasze zebranie?- Agnieszka przerwała mordercze myśli liderki, oczekując odpowiedzi na swoje inteligentne pytanie.
- Ahh…Red, pamiętasz, jak mówiłaś kiedyś, że najlepiej zarabia sie hajs na starych facetach, którzy szybko umierają?- spojrzała na starszą przyjaciółkę z nadzieją w oczach.
- Pewnie, że pamiętam. To było wtedy, kiedy pisałam dla Ciebie erotyka z Heechulem!- uradowana, że zdała test, uśmiechnęła się od ucha do ucha, powodując przy tym jęk zazdrości Iwony, która też znała odpowiedź na to pytanie.
- No więc, Red, masz nowe zadanie! – Oiika z radością oznajmiła- znajdź jakiegoś fagasa, naciągnij go na bilety dla nas, a potem go rzuć.

Iwona I Agnieszka spojrzały po sobie, wymieniając swoje myśli. Już od dłuższego czasu Gabrysia zachowywała się dziwnie, zapewne przez stresy związane z SS4, jednak teraz stanowczo przesadziła I jej choroba zaczęła postępować. Iwona przysunęła się do dziewczyny I delikatnie poklepała ją po plecach, dodając otuchy.
- ach, nie brałaś dziś leków, tak?- zapytała czule, martwiąc się o przyjaciółkę.
- Jakich leków?! – odwarknęła, odsuwając się nieznacznie. One zaczęły zachowywać się dziwnie.
- No wiesz…tych żółtych tabletek, które masz w pokoju…
- To witamina C, czubie!- Gabi wstała ze swojego miejsca, czując, że ta rozmowa wymyka się spod kontroli.
- Ah! Wydałaś pieniądze na leki?!- Agnieszka z oburzeniem również wstała, przypominając sobie, jak bolała ją głowa, a Gabrysia zaleciła jej mniej wgapiania się w Sungmina.
- Eee…- dziewczyna próbowała wybrnąć jakoś z tej dziwacznej sytuacji- mama mi przysłała, kiedy napisałam jej, że trochę pociągam nosem…zresztą, nie o tym miałyśmy rozmawiać! – usadziła Agę z powrotem na miejsce. – Mam plan! Słuchajcie. Weźmy ze sobą RIN! Ona dużo zarabia. Dołoży się, I dzięki temu na pewno będziemy mieć jakis hotel! – z zadowoleniem czekała na reakcję reszty.
- Ale ona nie jest fanką Hyuka, prawda? – Iwona złapała Gabrysię za nadgarstki.
- Nie, zostaw mnie! To fanka….Kiciulka…
- No właśnie. Jak się nim podzielicie, kiedy już będziemy w Korei? – Aga z zaciekawieniem przysłuchiwała się całej rozmowie.
- Ah, nie martwmy się tym teraz…najpierw bądźmy tam, a potem będziemy myśleć o głupotach, w stylu kto z kim, kiedy i gdzie…


Zamykając nadzwyczajne posiedzenie, wszystkie trzy zadowolone oczekiwały na przyjazd Pauli do Białegostoku, która razem z nimi miała pojechać do Korei na niezapomniany koncert ich marzeń.
_________________
 
 
 
Oiiś
Administrator


Kocham SuJu od: 14.01.2009
Wiek: 28
Dołączył: 03 Maj 2011
Posty: 1467
Skąd: Opera
Wysłany: 2011-05-15, 21:07   

Cytat:
która ledwie mówi po polsku, a co tu wspominać o francuskim?

haha dzięki, naprawdę dzięki xDDD

Cytat:
złożyła na niej soczystego całusa

Wyobraziłam to sobie i prawie spadłam z krzesła xDD

Cytat:
Mówiłam, ze to się nie opłaca!- Agnieszka dopadła do dziewczyn- lepiej będzie, jak uzbieramy hajs na ss 4!

czopie przecież to ja tak mówiłam a nie TY xDDD

Cytat:
murzyńskie dziecko, a jego ojcem jest sam Eminem.

Eminem był murzynem? xDD

Cytat:
one nie mogą zabrać mi Hyuka…ahhhh….

eSPe zachowuje się tutaj jak jakaś obłąkana co tylko chodzi i gada o Hyuku xDD

Cytat:
straciły nieco na wadze

Nie chce wiedzieć jak nasza cała trójka wyglądałaby o te kilka kilo miej xDDD Jesteśmy już wystarczająco chude xD Zwłaszcza ja xDD

Cytat:
Pierwsza rola RyeoWooka w dramie

omg xD

Cytat:
Pierwsza piosenka KRY wykonana z Heechulem

OMG!!! xDDD

Cytat:
Przywódczyni stada odchrząknęła

Że niby ja? Przecież jestem Waszym magnae xDDD

Cytat:
najlepiej zarabia sie hajs na starych facetach, którzy szybko umierają?

Hahaha pamiętam ten nasz dziwny plan xDDD


Ahhhh kochanie po tym opku widać jak bardzo dobrze znasz mnie i eSPe xDDDD Czuje się jakbym sama pisała swoje dialogi, reagowałabym identycznie xDDD

Jutro kolejna część, prawda? xDD
_________________

"To nie ma znaczenia, jeśli nie byłeś tu od początku, tak długo, jak będziesz tu do końca"
 
 
Ania 


Kocham SuJu od: 10.05.2010
Dołączyła: 06 Maj 2011
Posty: 2628
Skąd: Łódź
Wysłany: 2011-05-15, 21:15   

Świetna część. Od śmiechu bolą mnie wszystkie mięśnie twarzy i brzucha, a rodzina narzeka, że przeszkadzam im w oglądaniu X Factora. :D
Nie będę cytować, bo musiałabym przenieść 90% tekstu. Czekam na trzecią część. :*
_________________
 
 
Yume-chan 
Żółwiasta~ xDD


Ulubieniec z SJ: Yesung i pozostała 14 <3333
Lover: Yesung <333 ... i kilku innych xD
Fav Pairing: Eunhae, YeKyu, Yehae, KyuMin, HeeMin, KyuChul
Grupa krwi: A Rh+
Kocham SuJu od: lipiec-sierpień 2010r~
Wiek: 21
Dołączyła: 06 Maj 2011
Posty: 752
Skąd: Gliwice
Wysłany: 2011-05-15, 21:22   

To było boskie!! Przy 2 części śmiałam się jak głupi do sera xDD

RedWitch napisał/a:
obiecując sobie, że nie obejrzą nawet fancamów, które ukażą się zaraz po ich występie.
ej! to było moje postanowienie.. hahahaha xD

Ania napisał/a:
a rodzina narzeka, że przeszkadzam im w oglądaniu X Factora. :D
a ja mojej w ranczu xDD
_________________
~~
Ostatnio zmieniony przez Yume-chan 2011-05-15, 21:26, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Rin 
I am your Gamer~!


Ulubieniec z SJ: Kyuhyun, Leeteuk
Lover: Cho Kyuhyun
Fav Pairing: KyuHae
Kocham SuJu od: styczeń 2010
Wiek: 24
Dołączyła: 06 Maj 2011
Posty: 148
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-05-15, 23:54   

RedWitch napisał/a:
ościły u siebie Paulę, która z równie wisielczym humorem usiadła wraz z nimi na podłodze kiwając się na boki.

Pamiętam jak to zaproponowałam xDDD Serio tak zróbmy xDD

RedWitch napisał/a:
I właśnie w tamtej chwili, wszystkie cztery poprzysięgły sobie, że przed odejściem HeeTeuka do wojska, muszą ujrzeć SJ na żywo, na ich ostatnim SS.

Słuszna przysięga xD

RedWitch napisał/a:
Pierwsza piosenka KRY wykonana z Heechulem, do którego nakręcili MV.

CHCĘ TO ZOBACZYĆ/USŁYSZEĆ XDDDD

RedWitch napisał/a:
- No więc, Red, masz nowe zadanie! – Oiika z radością oznajmiła- znajdź jakiegoś fagasa, naciągnij go na bilety dla nas, a potem go rzuć.

Hahaha xD Red do roboty <3 xD

RedWitch napisał/a:
Ona dużo zarabia.

No na pewno xD Ale każdy grosz się liczy xD

Red, wiedziałam że z tą płytą podziała, ale i tak bym Ci ją przywiozła xDDD Tylko najpierw do mnie musi dojść xD
Już się nie mogę doczekać następnej części, dobrze wiesz czemu xDD
_________________

Saranghae <3

Ostatnio zmieniony przez Rin 2011-05-15, 23:55, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
swietej-pamieci 
Ma?peczka :)


Lover: EunHyuk
Fav Pairing: EunHae
Grupa krwi: A Rh+
Wiek: 30
Dołączyła: 04 Maj 2011
Posty: 5734
Skąd: Zamo??
Wysłany: 2011-05-15, 23:59   

Oiika napisał/a:
Cytat:
one nie mogą zabrać mi Hyuka…ahhhh….

eSPe zachowuje się tutaj jak jakaś obłąkana co tylko chodzi i gada o Hyuku xDD

Też odniosłam takie wrażenie.. >.< Jestem jakąś niewyżytą, obląkaną fanką, która nie myśli o niczym innym... która w ogóle nie myśli o niczym innym jak o Hyuku! o.O Ale mi pojechałaś... xD
Na szczęście zrobiłaś też z Oiiki trochę furiatkę xD ale i tak mnie to nie pociesza...
To siedzenie w kółeczku na podłodze w czasie trwania konceru Super Junior bardzo mi sie podoba xD i to, ze posprzedawałysmy meble. Oogólnie cały opis naszych działań oszczędnościowych był genialny xD
Ciekawe czy faktycznie za rok wszystkie opisane sprawy w SJ się zmienią ^^
Głupol jesteś xD ale i tak nie mogę się doczekać kolejnej części xD
_________________


Leeteuk: Chcia?bym móc wyst?pi? przed domem ka?dego ELF'a.
Eunhyuk: Hyung, chcesz si? zabi? przed pój?ciem do wojska?
Leeteuk: Nie, ale one b?d? za mn? t?skni?y.
Eunhyuk: W takim razie musisz te? wyst?pi? przed naszym dormem, bo my b?dziemy bardziej za tob? t?skni?...



The Day I Realized You're Gone...
 
 
RedWitch 
NIEStraszny tyran


Ulubieniec z SJ: Yesung, ZhouMi, Ryeo
Fav Pairing: RyeoMin, HeeMin
Grupa krwi: A Rh +
Kocham SuJu od: nie pami?tam dnia, kiedy ich nie kocha?am.
Wiek: 29
Dołączyła: 03 Maj 2011
Posty: 5763
Skąd: Bia?ystok
Wysłany: 2011-05-16, 21:32   

Nie, Eminem nie był Murzynem, ale w sumie kto wie ;O w tych czasach wszystko jest mozliwe! Dosłownie!! :O

No więc, co do Waszych postaci xD

Są pisane z wieeelkim przymrużeniem oka xD

Oiika jest przewrażliwionym dowódcą naszego stada, która ma dziwne manie, problemy i ogólnie nie radzi sobie czasem ze sobą oraz ze swoimi współlokatorkami xD i wszystko, dosłownie wszystko ją denerwuje xD

eSPe jest napaloną fanką Hyuka, ale tylko w naszym gronie xD w normalnym świecie kryje się z tym i nikomu nie pokazuje swojej wielkiej manii. Zapewne boi się, że skierują ją do lekarza xD ale jest za to zajebista w konspirowaniu ze mną xD

Reed ja jestem nienormalna, głupia i ogólnie dogryzająca ludziom, jak w zyciu realnym. Wszystkie wady opisane w tym opku, są jak najbardziej prawdziwe xD nawet moje zdolności kulinarne i to, że mam brata kibola xD

Rin jej debiut xD ona okaże sie w ogóle inna od wszystkich xD jako jedyna kojarzy szybko fakty, rozumie dużo rzeczy i umie walczyć o swoje xD w tym odcinku dostała mega ważną misję ! xD

ENJOY! I NIE ZABIJCIE MNIE...XD

3

Oiika jak zwykle była zmęczona po 12 godzinach pracy, doradzając zidiociałym klientom swojej firmy. Od razu wchodząc do mieszkania zaniepokoiła się. Z tego co pamięta, Aga miała dziś na rano, a Iwona wolne. A więc dlaczego było tak cicho? Z doświadczenia wiedziała, że kiedy te dwie są w domu, to albo oglądają na cały głos programy z SuJu, albo akurat wygłupiają się w salonie. Teraz jednak w pomieszczeniu panowała złowroga, dudniąca cisza. Na paluszkach podeszła do pokoju, z którego dochodziły ciche szepty i zorientowała się, że obie dziewczyny są w środku, zajęte zupełnie plotkowaniem. Próbowała nastawic uszu, żeby dokładniej móc słyszeć o czym spiskują, jednak jak zwykle jej sierotowatość dała o sobie znać, i tracąc równowagę wpadła wprost na drzwi, które otwierając się sprawiły, że zalazła się w pokoju. Agnieszka i Iwona z niesmakiem spojrzały na przybyszkę obdarzając ją drwiącym wzrokiem. Czyli jednak w czymś im przeszkodziła! Szybko zmieniła pozycję na siad po turecku i z udawaną obojętnością zaczęła wpatrywać się w swoje paznokcie.
- Ah, wróciłaś już- Iwona zauważyła i szybko wymknęła się z pokoju Agi, zostawiając dziewczyny razem.
- Gadaj, co knujecie- zaczęła Gabrysia, wbijając groźny wzrok we współlokatorkę.
- Ahh, jesteś jak Teuk i masz manie prześladowczą! Naprawdę, nikt cie nie obgaduje! – Red zapowietrzyła się aż pod stertą własnych kłamstw, jednak dalej twardo i uparcie twierdziła, że nic nie knują. Nawet kiedy Gabi groziła, że zabije jej poduszkę z Sungminem. Jednak nic tym nie osiągając, ze złością wyszła z pokoju, trzaskając drzwiami.

Ciemną nocą jedna postać wsunęła się pod pierzynę drugiej, uważając jednak, by kroki na korytarzu nikogo nie obudziły.
- 001, ona coś wie. Odbiór.
- Tutaj 001. Niemożliwe, przecież nie poddałaś się torturom z jej strony, prawda 002?- druga postać skierowała swoje słowa do osoby, która leżała obok niej.
- Ahh, no oczywiście, że nie, za kogo mnie masz!- Uniosła się, ale Iwona szybko zakryła jej usta dłonią.
- Ciicho, bo nas usłyszy! – zabrała rękę- a właściwie to po co ci ta pończocha na glowie?
- Oglądałam Detektywa Monka. Jak w nocy ktoś robi włam, to zawsze ma kominiarkę na głowie. Ale nie miałam czasu nic wykombinować, więc wzięłam pończochę. Fajna, nie? – Aga przybliżyła twarz do twarzy Iwony i z uśmiechem pokazała jej, jak doskonale ciemny kolor maskuje jej rysy.
- Pamiętasz, co ci mówiłam kiedyś?
- Hm?
- Że jak spotkam Sungmina, to pierwsze co mu powiem, to to, że jesteś nienormalna? – Iwona wolała się upewnić, zanim zniszczy chłopakowi całe życie.
- Oj tam, oj tam! Jutro przyjeżdża Rin. Pamiętaj, żeby być na swoim stanowisku! – mówiąc to, naciągnęła pończochę mocniej na głowę i wyskoczyła z łóżka, aby na paluszkach skierować się ponownie do swojego pokoju.

Gabrysia miała ciężki tydzień. Od jakiegoś czasu dziewczyny dziwnie się zachowywały, a ona kompletnie nie umiała wyciągnąć z nich potrzebnych informacji. Zrezygnowana postanowiła, że przestanie się tym interesować, jednak sam fakt, że nie czuje się bezpiecznie w swoim domu, przerażał ją.
Jednak zaskoczenie przerodziło się w niepohamowaną złość dopiero wtedy, gdy weszła na klatkę schodową a pod drzwiami zauważyła...swoje spakowane walizki! Wystraszona myślała, że może ktoś próbował się włamać, jednak wiadomość na drzwiach rozwiała jej wszelkie wątpliwości. Wpierw, nie wierząc w to, co czyta, próbowała otworzyć drzwi, które jednak wciąż nie chciały ustąpić. Potem z bezsilności skopała je, jednak rezultat był taki sam. Zerwała kartkę czytając ją wciąż i wciąż raz po raz:

„Kochana Gabrysiu! Dzisiaj rano dowiedziałyśmy się, że właśnie oficjalnie jutro rozpocznie się wyprzedaż biletów, ale tylko w Seulu! Musisz tam jechać i kupić nam nasze bilety! Spakowałyśmy cię. Pieniądze są na koncie, weź tyle, ile potrzebujesz. My jesteśmy w pracy, więc sama rozumiesz, ze nie możemy lecieć z Tobą! Udanej podróży!
Iwona i Agnieszka „


Ze złości zgniotła kartkę i rzuciła nią w drzwi, po czym złapała za swoje walizki i z impetem wyszła z klatki. Agnieszka, która obserwowała ją z wyższego piętra, uśmiechnęła się pod nosem, całkowicie zadowolona z udanej misji.

Iwona w ciemnych okularach stała pod drzewem udając, że jest ekologiem i ratuje przyrodę. Tak naprawdę to sprawdzała, czy Gabrysia na pewno kieruje się w stronę dworca, aby udać się do Warszawy, a następnie do Seulu. Gdy śledząc ją upewniła się, że przyjaciółka wyjechała z miasta, zaszła do najbliższej pizzerii kupując największą pizzę i wróciła do domu świętować zwycięstwo wraz z Agnieszką.

Gabrysia przez całą podróż do Warszawy miała mordercze myśli. Jak one mogły wysłać ją SAMĄ do Seulu, aby załatwiała im bilety?! Przez chwilę miała ochotę na małą zemstę polegającą na tym, że „zapomni” o tym, że powinna nabyć więcej biletów, jednak po chwili opanowała się. Przecież nie będzie sama skakała jak głupia na koncercie. Wreszcie po dwóch godzinach odgrażania się, co im zrobi po powrocie, dotarła do Warszawy, gdzie natychmiast ktoś wysoki rzucił się na nią i przygniótł to ściany.

- Ah, gwałcą!- Gabi musiała się bronić, a że była niewielka i zupełnie bezsilna, postanowiła wołać o pomoc. Jednak szybko ktoś wsadził jej skarpetkę w usta.
- Cicho!! To ja, Rin!- rozejrzała się wokoło, sprawdzając, czy nikt ich nie śledzi- durniu, wiesz ile na ciebie czekam?! Powinnaś tutaj być dokładnie 23 minuty i 12 sekund temu! Miałaś opóźnienie. To niedopuszczalne! – dziewczyna wyjęła skarpetkę z ust niższej i złapała ją za rękę, ciągnąc w stronę lotniska.
- Ej...co się tu właściwie dzieje?! – Oiika już nie mogła dłużej wytrzymać. Kompletnie nie panowała nad rozwojem sytuacji. Pozabija je w domu.
- Dziewczyny dały mi cynk, że lecisz do Seulu po bilety. Moim zadaniem jest chronić BILETY, aby nic im się nie przydarzyło w drodze powrotnej.
- A więc to tak...- Gabrysia jeszcze nigdy nie została tak wykiwana- co ci obiecały w zamian za to, że dopilnujesz, abym nie zniszczyła ich biletów?
- Ekhm...- Rin zaczęła błądzić wzrokiem po hali lotniskowej, gdy niecierpliwa Gabi czekała na odpowiedź.
- No mów! Ahh, jak ja mogłam dać się tak wkręcić?!
- Powiedziały, że będę mogla zabrać się z wami, ale trzeba uważać na ciebie, bo ostatnio nie jesteś sobą i twoje anty depresanty nie działają za dobrze.
- Zabiję je! – obiecała, gdy wsiadały do samolotu, po czym powtarzała to co pół godziny, aż nie doleciały do Seulu. I tylko sam Siwon wie, jak wielką pokusę miała Rin, aby użyć ponownie skarpetki, jednak miłość do starszej przyjaciółki i do tego samego mężczyzny, powstrzymała ją.


Korea okazała się jeszcze bardziej magiczna niż spodziewały się wcześniej. Zaskoczone i kompletnie zauroczone, nie mogły przez 10 minut wyjść z podziwu, stały więc tak przez dłuższą chwilę z otwartymi ustami, aż wreszcie jakieś dziecko nie zaczęło skakać im po głowach. Niezrażone jednak niczym, nawet tym, że zapadał zmrok, postanowiły odszukać miejsce, gdzie będą sprzedawać bilety. Problem stanowił jednak fakt że Gabi nie mówiła dobrze nawet po polsku, a Rin znała zaledwie parę zwrotów po koreańsku. No tak, chodziła na zajęcia, oraz do Centrum Kultury Koreańskiej. Ale zazwyczaj kończyło się tylko na podziwianiu seksownych Azjatów niż na prawdziwej nauce. Postanowiły jednak, że takie drobnostki nie mogą im przeszkodzić. Gabi otworzyła swój największy plecak i wyjęła z niego mega ogromną mapę. Po pięciu minutach rozłożyła ją i razem z Paulą próbowały ustalić gdzie są.

Agnieszka i Iwona popijały drinki z parasolką i opalając się na balkonie słuchały głośnej muzyki, rozkoszując się ciszą.

Deszcz zaczął przeraźliwie siąpić, a one dalej szły ulicami Seulu, szukając miejsca, gdzie zakupią klucz do swoich marzeń. Wreszcie Rin postanowiła interweniować. Wiedziała, że Koreanki to ostre baby, jeszcze ją pobiją za samą narodowość. Ale Koreańscy mężczyźni lubili popatrzeć sobie na młode i seksowne Europejki. Widząc więc taki obiekt na ich drodze, Paula doskoczyła do niego, przygniatając go do ściany, i najmilej jak tylko umiała, zaczerpnęła u niego informacji.
- Gadaj chamie! Gdzie sprzedawać! Tu! Bilety ! na Heechula!!!!!!!!!!!!!!! – po czym wbiła w niego swój intensywny wzrok i uroczo się uśmiechnęła. Jednak chłopak, który nie przywykł do takich...odważnych kobiet, szybko wskazał jej kierunek i uciekł, nie wdając się w żadne dyskusje. Nie od dziś wiadomo, że fanki Heechula są nie z tego świata. Wolał dmuchać na zimne. A jeśli już mowa o pogodzie, to wcale się nie poprawiała. Padało coraz mocniej, jednak one prowadzone słowami młodego mężczyzny, szły ku swojemu przeznaczeniu, aż do wielkiej hali, gdzie niestety połowa populacji Korei już rozbiła sobie namioty w oczekiwaniu na otwarcie kasy biletowej.

Iwona i Agnieszka z sąsiadami śledziły kolejne odcinki Mody na Sukces, zupełnie nie przejmując się doczesnymi problemami.
_________________
Ostatnio zmieniony przez RedWitch 2011-05-16, 21:32, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Rin 
I am your Gamer~!


Ulubieniec z SJ: Kyuhyun, Leeteuk
Lover: Cho Kyuhyun
Fav Pairing: KyuHae
Kocham SuJu od: styczeń 2010
Wiek: 24
Dołączyła: 06 Maj 2011
Posty: 148
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-05-16, 21:50   

Nie zabiję Cię xD Zabiję siebie bo kilka razy nie mogłam powstrzymać ataku śmiechu xDDDD

RedWitch napisał/a:
ona okaże sie w ogóle inna od wszystkich xD jako jedyna kojarzy szybko fakty, rozumie dużo rzeczy i umie walczyć o swoje xD

Tylko z tym ostatnim się zgodzę xDDD

RedWitch napisał/a:
po co ci ta pończocha na glowie?

Masz mnie tak powitać na dworcu xDD

RedWitch napisał/a:
Iwona w ciemnych okularach stała pod drzewem udając, że jest ekologiem i ratuje przyrodę.

Omg XDDDDD

RedWitch napisał/a:
Jednak szybko ktoś wsadził jej skarpetkę w usta.

Dobrze, że nie jestem Hyukiem, a to nie była jego skarpetka xDDDDDD

RedWitch napisał/a:
le Koreańscy mężczyźni lubili popatrzeć sobie na młode i seksowne Europejki. Widząc więc taki obiekt na ich drodze, Paula doskoczyła do niego, przygniatając go do ściany, i najmilej jak tylko umiała, zaczerpnęła u niego informacji.

Padłam xDDDD Pewnie bym tak zrobiła nawet xDD

RedWitch napisał/a:
połowa populacji Korei już rozbiła sobie namioty w oczekiwaniu na otwarcie kasy biletowej.

A ja potrafię walczyć o swoje, omg xD

Red, zabiłaś mnie xDDD Kocham Cię za to normalnie, nie musisz pakować poduszki w gacie xD I wiesz, że czekam na dalsze części >D
_________________

Saranghae <3

 
 
 
Ania 


Kocham SuJu od: 10.05.2010
Dołączyła: 06 Maj 2011
Posty: 2628
Skąd: Łódź
Wysłany: 2011-05-17, 18:48   

Jak zawsze mega zabawna część. Już mówiłam, że przez Ciebie umrę ze śmiechu. Czekam na następny part. :D
_________________
 
 
swietej-pamieci 
Ma?peczka :)


Lover: EunHyuk
Fav Pairing: EunHae
Grupa krwi: A Rh+
Wiek: 30
Dołączyła: 04 Maj 2011
Posty: 5734
Skąd: Zamo??
Wysłany: 2011-05-17, 19:04   

Redzie, dlaczego wbiłaś się do mnie do łóżka?! xD nie wiem co bym zrobiła, gdybym ktoś zapończochowany wlazł mi pod kołdrę >.< chyba zacznę spać z ukrytą paletnią pod kołdrą ;p
Rin napisał/a:
RedWitch napisał/a:
Iwona w ciemnych okularach stała pod drzewem udając, że jest ekologiem i ratuje przyrodę.

Omg XDDDDD

Moja reakcja była podoba o.O Normalnie nie widzę siebie jako ekologa, ale czarnym wdziankiem nie pogardzę xD Ogólnie cała akcja śledzenia, szpiegowania i wkręcania Oiiki była genialna xD
Poza tym bardzo podoba mi się kontrast, że my odpoczywamy z drinkami z ręku (powinnam przestac skoro Hyuk tez nie pije xD), a one w paskudną pogodę szukają biletów xD ale za to widzą masę koreańców o.O
No i oczywiście akcja Rin ze zdobywaniem informacji łamaną koreańszczyzną też piękna xD jak to sobie wyobraziłam, to czuję, że to mogłoby się wydarzyć a twedy posikałabym się ze śmiech na miejscu xD
Rin napisał/a:
RedWitch napisał/a:
Jednak szybko ktoś wsadził jej skarpetkę w usta.

Dobrze, że nie jestem Hyukiem, a to nie była jego skarpetka xDDDDDD

Ja bym nawet skarpetką Hyuka nie pogardziła *___* (tak, dopasowuję się do postaci z opowiadania >.<)

Dawaj dalej! xD
_________________


Leeteuk: Chcia?bym móc wyst?pi? przed domem ka?dego ELF'a.
Eunhyuk: Hyung, chcesz si? zabi? przed pój?ciem do wojska?
Leeteuk: Nie, ale one b?d? za mn? t?skni?y.
Eunhyuk: W takim razie musisz te? wyst?pi? przed naszym dormem, bo my b?dziemy bardziej za tob? t?skni?...



The Day I Realized You're Gone...
 
 
Oiiś
Administrator


Kocham SuJu od: 14.01.2009
Wiek: 28
Dołączył: 03 Maj 2011
Posty: 1467
Skąd: Opera
Wysłany: 2011-05-19, 20:52   

Cytat:
i wszystko, dosłownie wszystko ją denerwuje xD

Ah naprawdę jestem aż tak okropna? xD

Cytat:
001, ona coś wie. Odbiór.

Cytat:
Tutaj 001. Niemożliwe

Możliwe xD Przecież ja zawsze wszystko wiem xD

Cytat:
Iwona w ciemnych okularach stała pod drzewem udając, że jest ekologiem i ratuje przyrodę.

Kkkk już to sobie wyobrażam xDD

Mmmm podróż z Rin do Korei <33333 wiesz Red że to było ryzykowne? Ja już bym raczej nie miała zamiaru wracać xDDD Mogłabym spać na dworcu, w krzakach, gdziekolwiek byleby nie wracać xDD Rin tez pewnie by poszła na taki układ xD
_________________

"To nie ma znaczenia, jeśli nie byłeś tu od początku, tak długo, jak będziesz tu do końca"
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Design by Forum Komputerowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


logo
2008 – 2017 © SUPERJUNIOR.PL
Poprzednie adresy: Klik | Klik

Strona wygenerowana w 0,12 sekundy. Zapytań do SQL: 10