| FAQ | Szukaj | Użytkownicy | Grupy | Rejestracja | Zaloguj | Album | Download |


superjunior

Poprzedni temat «» Następny temat
Tour de...Korea?
Autor Wiadomość
RedWitch 
NIEStraszny tyran


Ulubieniec z SJ: Yesung, ZhouMi, Ryeo
Fav Pairing: RyeoMin, HeeMin
Grupa krwi: A Rh +
Kocham SuJu od: nie pami?tam dnia, kiedy ich nie kocha?am.
Wiek: 29
Dołączyła: 03 Maj 2011
Posty: 5763
Skąd: Bia?ystok
Wysłany: 2011-07-14, 22:00   

Dziekuję za Wasze komentarze! :D dają mi siłę i wenę na dalsze pisanie! :D:D jesteście super! :D

A w hotelu trwały gorączkowe przygotowania do spotkania Espe z Hyukiem. Dziewczyna musiała wyglądać na bardzo pokrzywdzoną, żeby chłopak poczuł się winny i zaprosił ją na kawę w ramach przeprosin. Oiika mocniej podkreślała siniaka na czole Iwony, a Agnieszka zakładała jej gips na rękę, a tak dla lepszego efektu. Rin naładowana masą emocji, wciąż wyglądała przez okno, prawie z niego wypadając (na faktach autentycznych... xDD ona lubi się wychylać ;P ).

- Ale na pewno przyjdzie?- Iwona mimo bólu, potrafiła myśleć tylko o jednym człowieku, czyli sprawcy jej cierpienia.
- MiMi mówił, że postara się go tutaj ściągnąć. Wiesz, jaki Hyuk jest łatwowierny. Uwierzy w byle głupstwo i zacznie się zamartwiać.
- Musisz zrobić na nim dobre wrażenie- Oiika postanowiła dotrzeć do Heechula poprzez Iwonę- gdy zaczniecie się umawiać, może uda nam się poznać resztę SuJu!
- Zejdź na ziemię- odparła Iwona, robiąc evil minę- ja wam nie dam nawet popatrzeć na Hyuka, a co już mówić o pogadaniu z nim! Ale mam dla was radę. Poczekajcie do następnego występu ss 4 i pozwólcie walnąć sobie mikrofonem w twarz.
- Zaraz ja cię czymś walnę- Oiika zaczynała się denerwować, bo jej cudowny plan mógł spalić na panewce, i prócz pięknych wspomnień z Kiciulem, nic jej nie zostanie.
- Uspokójcie się! Musimy wypaść jak najlepiej- Rin poprawiła na sobie bluzkę, odsłaniając trochę dekolt. W końcu ZhouMi też miał przyjść, powinna więc wyglądać dla niego jak najlepiej. Zdziwiło ją to, że okazał się właśnie taki, jak myślała. Początkowo sądziła, ze jego zachowanie jest wykreowane na potrzeby mediów, jednak przekonała się, że faktycznie jest uroczy, przyjacielski i cholernie pociągający. Szczególnie, kiedy się uśmiechał. Wiedziała tylko, że musi trzymać się od niego z daleka, inaczej nie była odpowiedzialna za swoje instynkty.

Kiedy przygotowały już eSPe, Oiika z Red także postanowiły jakoś zadbać o siebie. Po koncercie były trochę w nieładzie, nie zdążyły wziąć nawet porządnego prysznica. W sumie to przyzwyczaiły się do brudu, w domu też nieczęsto chciało im się codziennie myć. Aga, Gabi i Paula zazwyczaj padały zmęczone do łóżka bez kąpieli, i tylko Iwona z niedowierzaniem stała nad nimi, nie mogąc zrozumieć ich niechlujstwa. Teraz czuła się taka brudna, nie mogąc zażyć orzeźwiającej kąpieli, jednak wiedziała, że każda sekunda się liczy, a Hyuk nie będzie czekał na to, aż się umyje.
Gdy dziewczyny ledwo doprowadziły się do ładu, poczuły wilczy głód. No tak, ostatnio jadły wczoraj wieczorem, bo ze stresu nie dały rady nic przełknąć. Teraz Redowi głośno burczało w brzuchu. Rin także miała ochotę na jakiś szybki posiłek, więc zanurkowała w swojej torbie i wyciągnęła paluszki, które zniknęły w żołądkach dziewczyn w natychmiastowym tempie.
Czekanie nie miało końca.
Wreszcie znudzona Rin zaczęła patrolować okolicę, wyglądając przez okno. Czuła się w pewnym stopniu odpowiedzialna za swoje przyjaciółki, i jeśli Hyuk by nie przyszedł, zapewne nie wybaczyłaby nigdy sobie ani ZhouMi za to, że tak ją okłamał. Z drugiej strony...nie miała powodu, by mu ufać. Poznali się zaledwie przed paroma godzinami, i nie wiedzieli o obie zbyt dużo. Do tego, była tylko fanką, jedną z wielu...skąd miała mieć pewność, że ZhouMi nie spotykają takie sytuacje na co dzień, i on w taki sposób radzi sobie z natrętnymi fankami? Zwodzi je, oszukując, że poznają członków SJ, i nagle przepada, zostawiając jej tylko fałszywy numer telefonu.
Nagle usłyszała dziwny szmer wydobywający się z krzaków, rosnących tuż obok hotelu. W bojowym nastroju przyglądała się temu miejscu, aż zauważyła, że pośród zieleni wydobywają się trzy postaci. Roześmiała się na ten widok, gdyż wyglądało to przekomicznie. W środku znajdował się najwyższy mężczyzna, a obok niego dwa niskie knypki, z czego jeden był grubszy a drugi chudszy. Od razu rozpoznała w nich MiMi’ego, Hyuka oraz Sungmina, czego w ogóle się nie spodziewała, gdyż nie wspominała chłopakowi o tym, że Red jest fanką dyńkowego księcia. Miał nosa, to trzeba było przyznać (dosłownie xD ).
Zaczęła piszczeć rozemocjonowana, jednak postanowiła nic nie mówić Redowi, aby niepotrzebnie nie zaczeła się stresować. I tak już eSPe prawie chodziła z nerwów po ścianach.

Po paru minutach usłyszały nieśmiałe pukanie do drzwi. Zamarły. Mogły przysiąc, że serce przestało im bić w tym momencie, mimo, że miały ujrzeć jedynie Hyuka i Mimi’ego. Jednak sam fakt, że członkowie SuJu je odwiedzają, sprawiał, że nie potrafiły zapanować nad sobą. Iwonie trzęsły się ze stresu ręce, chętnie by je złączyła ze sobą i splotła za plecami, jednak gips skutecznie jej to uniemożliwiał. Przeklnęła pod nosem, chociaż zazwyczaj tego nie robiła i postanowiła jakoś wziąć się do kupy.
Wreszcie Rin otworzyła drzwi.
Ich oczom najpierw ukazał się szeroki uśmiech, który należał do Chińczyka. Naprawdę nie wiedziały, dlaczego od niego zawsze bije taka światłość, jakby właśnie zstąpił z nieba i postanowił uraczyć zwykłych śmiertelników swoim towarzystwem. Obdarzył każdą z nich swoim rozbawionym spojrzeniem, a kiedy doszedł do Iwony, zdziwił się na widok gipsu, ale nic nie powiedział. Uwielbiał, kiedy Hyuk znajdował się w dziwnych sytuacjach i było z czego się pośmiać. Swoje spojrzenie dłużej zatrzymał na Rin, która nagle poczuła jak płoną jej policzki, chociaż nigdy nie podejrzewałaby się o takie dziecinne zachowania. O matko, chyba całkowicie przepadła w jego uśmiechu. Wysoki mężczyzna wszedł wgłąb zasyfionego pokoju i stanął obok Rin.
Następnie wyjrzał zaciekawiony Sungmin. Uwielbiał takie przygody, gdzie czeka na nich nieznane niebezpieczeństwo! I tak było także teraz, bardzo ucieszył się na tą nocną wyprawę, a smakołyki były tylko dodatkową nagrodą za jego odwagę i męstwo. Poza tym ktoś musiał bronić biednego Hyuka, który był zbyt nieśmiały, jeśli chodzi o kontakty z obcymi ludźmi. Rozejrzał się konspiracyjnie po zgromadzonych osobach. Chamstwo, MiMi nic nie mówił im o tym, że będzie tutaj więcej ludzi. Ciekawe, czy mieli jedzenie? Omiótł wzrokiem Rin, obok której stał Chińczyk. A więc to na pewno ta, która stanęła w jego obronie. Zaśmiał się. No tak, przecież ulubiony sport MiMi’ego to zakupy! Potem przyjrzał się dziewczynie z wielkim guzem na czole i ręką w gipsie. Hyuk naprawdę poważnie ją uszkodził, ale nie, Ming nigdy nie sądził, ze aż tak! Jeśli jakoś tego nie załagodzą, a ona zacznie się upominać o jakieś odszkodowania, Teukie Hyung na pewno im tego nie wybaczy i do końca życia będą czyścić kible w ich dormie. Koło niej stała dziewczyna z ciemnymi włosami, zupełnie blada jak ściana. Najbardziej wyróżniały się jej wielkie, śliczne oczy, którym przez moment się przyglądał. Wyglądała na mocno wystraszoną, i kurczowo trzymała się kogoś obok. Teraz jej przyjrzał się uważnie. Drobne ciałko, ubranie w nieładzie...no ładnie, ciekawe co robiły jak ich nie było. Nagle jego wzrok przykuł jej dziwnie znajomy kolor włosów. Rozpoznał w niej dziewczynę z koncertu i naraz poczuł ten zapach co wtedy, gdy nachylił się nad nią, aby wyszeptać jej do ucha ostrzeżenie. To wcale nie było tak, że chciał być blisko niej i dlatego się nachylił, o nie! Zrobił to po prostu dlatego, bo wokół było tak głośno, że mogłaby go nie usłyszeć. A przynajmniej tak starał się to sobie tłumaczyć. Mimowolnie posłał jej słodki uśmiech i wszedł pewnie do pokoju, zajmując miejsce obok ZhouMi’ego.
Agnieszka miała wrażenie, że za chwilę padnie na ziemię i Oiika będzie musiała ją reanimować. Postanowiła jednak nie dać po sobie poznać, w jak wielkim jest szoku i ignorować chłopaka. Od razu przypomniała sobie o swoim kochanym ręczniczku, który schowała głęboko do torby i którego nigdy nie umyje, nawet jak już zajdzie pleśnią.
Za nimi wszystkimi wyłonił się Hyuk. Wyglądał ...strasznie. wystraszonym wzrokiem spojrzał na zgromadzonych i od razu natrafił wzrokiem na dziewczynę, która przez niego musiała tyle cierpieć! Od razu w sercu odczuł ból a ogromne wyrzuty sumienia nie pozwalały mu trzeźwo myśleć. Dobrze, że nie był sam, tylko z MiMi’m i Sungminem, bo zapewne za chwilę z tych nerwów dostałby zawału. Kompletnie nie wiedział, jak powinien teraz postąpić...od razu rzucić się na kolana z przeprosinami, czy jednak zachować się jak mężczyzna i udać, że nie zależy mu? Wszedł nieśmiało do pokoju i stanął na środku, jakby nie wiedząc, gdzie teraz ma się udać. W stronę Minga i MiMi’ego, czy od razu w stronę dziewczyny, którą zranił? Co byłoby teraz odpowiednie?
Iwona ledwo trzymała się na nogach. Wiele razy powtarzała sobie, że kiedy w końcu go zobaczy, to zachowa się normalnie a nie jak napalona fangirl, która ma w głowie pstro. Tyle razy przekonywała samą siebie, że jest silna i jest w stanie zapanować nad swoimi emocjami, jednak teraz zupełnie obaliła swoją teorię. Tak, miała ochotę powiedzieć mu, że nic jej nie jest, że mu wybacza, i że chce mieć z nim dziecko! Powstrzymała się jednak, w końcu nie mogła publicznie uświadamiać mu takich spraw.
Nastała krępująca cisza. ZhouMi odchrząknął parę razy, po czym wyszedł na środek z zamiarem przedstawienia sobie wszystkich. Jako, że kompletnie nie umiał wymówić imion dziewcząt, prócz „Paula”, które w jego ustach brzmiało słodko, wyciągnął też na środek Rin i razem zapoznali ze sobą pozostałych.
W końcu przeszli do konkretów.
Hyuk podszedł do Iwony z zamiarem przeproszenia jej za ten straszny incydent. Spuścił oczy, czując, że to trochę krępująca sytuacja, gdyż wszyscy perfidnie się w nich wgapiali, z takimi ironicznymi uśmieszkami! Wziął jednak głęboki wdech i patrząc Iwonie prosto w oczy, otworzył usta, by wyznać jej, jak bardzo żałuje, jednak...
- Ej, a co ci się w rękę stało?!- zapytał, niemiło zaskoczony. Nie pamiętał, aby mikrofon odbił się od jej innych części ciała, jak tylko od czoła...
- Eee...- Iwona nie spodziewała się takiego obrotu sytuacji, i że będzie ja o to pytał. Miał tylko przepraszać!
- No bo, jak ją uderzyłeś tym mikrofonem, to ona była tak zaślepiona, że wpadła na słup, kompletnie go nie zauważając! Odbiła się od niego i upadła niefortunnie na ziemię- Agnieszka pośpieszyła szybko z wyjaśnieniem wszystkiego. Nie po to tyle godzin kładła gips i dmuchała, żeby zasechł, żeby teraz wszystko odkrył Hyuk.
- W takim razie jesteś też winny tego, że złamała rękę!- poparł ją szybko Sungmin, który stanął teraz bardzo blisko Iwony i przyglądał się jej ręce. Jego przyjaciel Hyuk był naprawdę pechowy.
- O matko...- Eun zaczął zamykać się w sobie- ja naprawdę bardzo przepraszam! Nie stało ci się nic więcej?
- Nic jej nie jest, ale za słup na pewno będziemy musiały zapłacić, zupełnie załamał się pod jej ciężarem- tym razem Oiika postanowiła dorzucić trochę grozy do tego opowiadania, żeby stało się bardziej realne. ZhouMi o mało nie parsknął śmiechem, ale powstrzymał się, zakrywając usta ręką.
- Przecież ona jest taka szczupła, jak mógł się złamać?! – Hyuk z niedowierzaniem patrzył na trzy dziewczyny, które musiały go w coś wkręcać.
- Widocznie jakaś inna dziewczyna przed nią musiała uderzyć w ten sam słup i w koncu nie podołał! Nic nie jest wieczne- Red powiedziała to takim tonem, że nawet Paula jej uwierzyła. Po chwili jednak uświadomiła sobie, że przecież nic takiego nie miało miejsca.
- A no tak...macie rację. W takim razie przepraszam cię też za to, że z mojej winy złamałaś sobie rękę...nigdy sobie tego nie wybaczę...- Hyuk zgiął się aż pod ciężarem swojego wyznania – czy jest coś, co mógłbym dla ciebie zrobić?

Oiika nastawiła uszy! Jest! Jest! Poznaj mnie z Heechulem, muahahhaa! Jej cała dusza krzyczała właśnie te słowa! Miała ochotę rzucić się na Hyuka i wydobyć od niego adres, i klucze do domu SuJu. Zobaczyła jednak jak koszula opina się na jego mięśniach i zrezygnowała. No tak, Hyuk powaliłby ją bez problemu. A więc Sungmin. On jej pomoże! Już szła w jego stronę, jednak on wydawał się być skupiony zupełnie na czymś innym, a mianowicie na ciasteczkach, do których właśnie się dobierał. I to nie sam! Obok niego siedziała Red i pakowała sobie do ust tony espowych ciastek dla Hyukka! Oboje wyglądali przeuroczo, jak chomiki, z wypchanymi policzkami. Red i Sungmin wymknęli się cicho, podczas gdy Hyuk gramotnie przepraszał dziewczynę za rany, których doznała. Oboje byli cholernie głodni. Rozpracowali już poduszkę ze słodyczami, którą Aga przyniosła Sungminowi, na co chłopak zachował sobie nawleczkę ze zdjęciem, wciskając ją do kieszeni. Jednak po zjedzeniu pysznych polskich łakoci dalej byli głodni. Wtedy właśnie Red przypomniała sobie o truskawkowych ciasteczkach dla EunHyuka. Oczywiście Ming nie odmówił poczęstowania się nimi, gdyż też nic nie jadł aż od początku koncertu. Jednak na samym próbowaniu się nie skończyło, i prawie opróżnili cały paczek, gdy nagle stanęła nad nimi eSPe z wzrokiem mordercy.
- to są ciasteczka, które miałam dać dla Hyuka! Czemu je jecie?! – wyglądała, jakby za chwile miała pobiec po siekierę i zaciukać ich tu i teraz.
- Ojej, upiekłaś specjalnie dla mnie ciasteczka?!- Hyuk podbiegł także do Sungmina i wzruszony patrzył, jak jego przyjaciel pochłania prezent od Polki. – Grubasie! Dlaczego jesz moje TRUSKAWKOWE ciasteczka?!
- Obiecałeś mi przecież coś w zamian za przyjście tutaj, prawda? – zapytał chłopak z pełnymi ustami.
- No tak, ale nie moje ciasteczka...- zapłakał Hyuk, który uwielbiał wszystko, co truskawkowe.
- Zostawiłem ci dwa, masz- podał chłopakowi ocalałe słodkości i wpakował mu do buzi, na co Małpek od razu się rozjaśnił.
- Dwa to za mało!
- Mam sobie iść?- Sungmin już wstał, żeby opuścić pokój i wrócić do siebie, na co Hyuk tylko złapał go za ramię.
- Nie zostawiaj mnie tu samego! Nie! – chłopak nerwowo rozejrzał się wokół siebie. Nie chciał zostawać sam wśród tylu kobiet. Zawsze go to śmiertelnie krępowało. Teraz także, mimo, że Iwona ogromnie mu się podobała, i nie chciał zostawiać jej, tym bardziej po tym co jej zrobił, jednak poczucie zagubienia było silniejsze.
- W takim razie nie miej do mnie pretensji- Ming z uśmiechem usiadł z powrotem i znowu począł wraz z Agnieszką zastanawiać się nad tym, jak skołować skądś jakieś jedzenie.

Iwona jednak nagle przypomniała sobie coś. Zaczęła całym sercem współczuć Sungminowi znajomości z Agnieszką i postanowiła go ostrzec przed grożącym mu niebezpieczeństwem. Bo fakt faktem, Aga była ogromnie urocza, i gdy ktoś wpadał w jej sidła to już niestety na zawsze. To dlatego wciąż mimo wszystko się z nią przyjaźniła. Ale jej nikt nie uprzedził, że ona jest taka...nienormalna! dlatego powinna spełnić dobry obowiązek i ostrzec Sungmina.
Podeszła do siedzącej pary i odchrząknęła parę razy, aż chłopak oderwał wreszcie wzrok od Agi i spojrzał w górę, na nią.
- Ming Oppa! Ona jest Krejzi and dandżeros! – wydusiła z siebie, mając poczucie spełnionego obowiązku.

Chłopak dalej wpatrywał się w nią, nie bardzo wiedząc o co chodzi, a Agnieszka nie sadziła, że Iwona jest w stanie zrobić to naprawdę. Udała więc, że nie rozumie nic z tego i skupiła się na oglądaniu własnych paznokci.

Rin i ZhouMi siedzieli razem przy otwartym oknie, wsłuchując się w śpiew ptaków. Zaczynało już świtać, i nieuniknione było rozstanie, czego oboje byli świadomi. Żadne z nich jednak nie chciało już się żegnać.
- Przyjdźcie dzisiaj do nas na obiad- zaproponował nagle Chińczyk, ciepło patrząc na dziewczynę. Nie wiedział, kiedy wracają do Polski, ale miał nadzieję, że uda mu się dostatecznie wykorzystać czas, który im został.
- A co na to inni? Przecież nie wolno wam zapraszać dziewczyn do domu...- Rin myślała trzeźwo, przecież jakby mogłby być w ich domu, już dawno wylegiwała by się w łóżku MiMi’ego.
- Nikt się nie dowie...wprowadzimy was cichaczem do budynku...
- Oszalałeś chyba. Będziecie mieli kłopoty z naszego powodu- odrzuciła tą propozycję, przecież na pewno reszta suju się na to nie zgodzi.
- Nie martw się o to, wszystko załatwię- Mi przysunął się gwałtownie do Rin, ich twarze dzieliła niewielka odległość. Sam nie wiedział czemu tak postepuje, jednak miał ochotę dotknąć jej teraz, a najlepiej posmakować.
- Spokojnie- delikatnie położyła dłonie na jego torsie i odepchnęła go. Wiedziała, że jeśli pozwoli mu na to, by tak mocno się do niej zbliżył, oszaleje. Już teraz miała ochotę zatopić się w jego ustach, jednak miała wrażenie, że to chyba zdecydowanie za szybko.

Sungmin zauważył za to, że bardzo lubi się przyglądać Agnieszce. Jej europejska uroda całkowicie nim zawładnęła, co bardzo go dziwiło. Nie raz przecież był poza Azją i widział Amerykanki bądź Europejki, jednak nigdy specjalnie mu się nie podobały. Do tego Polka była ogromnie urocza, miła i nieprzewidywalna, co bardzo go urzekło. Najbardziej jednak cieszył go fakt, że nie myślała o dietach i z chęcią zajadała się z nim najróżniejszymi rzeczami. Wiedział już, gdzie będą chodzić razem na spotkania. O ile kiedykolwiek jeszcze ją zobaczy.

Hyuk bardzo skrupulatnie opiekował się eSPe, starał się przypadkiem nie uszkodzić jej mocniej. Musiał jednak przyznać, że dziewczyna mimo bólu, miała świetne poczucie humoru. Prowadziła z nim normalną konwersację, jakby nie był żadną gwiazdą. Ucieszyło go to bardzo, zazwyczaj kobiety miały do niego dystans, i nigdy nie mógł się odprężyć, będąc z nimi. Całkowicie zasłuchał się w jej głos, i nawet nie chciał myśleć o tym, że zaraz będą musieli sobie pójść.

Oiika jako jedyna siedziała naburmuszona. Dlaczego Heechul nie przyszedł a Sungmin tak? Czy ten czop jest aż taki leniwy? Zdenerwowana próbowała nawet zasnąć, ale ciągłe rozmowy jej przeszkadzały. Obiecała sobie, że ona też będzie tak zawzięcie dyskutować z Kiciulem.

Czas rozstania przyszedł zdecydowanie za szybko, jednak był nieunikniony. Goście pożegnali się z dziewczynami, i całą drogę rozprawiając o tym dziwnym spotkaniu, wrócili do swojego domu.
_________________
 
 
 
natulka 


Ulubieniec z SJ: Wszyscy<3<3<3
Lover: Kangin
Grupa krwi: 0 Rh+
Wiek: 26
Dołączyła: 24 Maj 2011
Posty: 312
Skąd: Kleszczele
Wysłany: 2011-07-14, 22:20   

Chylę czoła dla twojego geniuszu!xD
Zwijałam się ze śmiechu..
Bajeczka o złamanej ręce była świetna..:)
_________________
W końcu jesteś moja mała Pało!!!!<3
 
 
 
Rin 
I am your Gamer~!


Ulubieniec z SJ: Kyuhyun, Leeteuk
Lover: Cho Kyuhyun
Fav Pairing: KyuHae
Kocham SuJu od: styczeń 2010
Wiek: 24
Dołączyła: 06 Maj 2011
Posty: 148
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-07-14, 22:45   

Znowu mi się nie chce kopiować XDDD
Co do mojego wychylania, to prawda, że lubię, ale jestem już w tym przeszkolona i nie wypadam XDD
Co do Hyuka to uroczo go wkręcałyśmy, a biedak w to uwierzył XDD Założę się, że naprawdę też by się dał na to nabrać XDD
Złodzieje jedzenia, Red jak będziesz kiedyś z Mingiem u mnie w domu to uprzedź mnie żebym schowała przed wami żarcie.
Ja się nie rumienie.... XDD Ale kto wie co by było przy Mimim. Dobrze, że go odepchnęłam bo już bym cię poszła ochrzaniać na gg, że taka łatwa jestem XDDD
Zaraz Cię oczywiście pójdę na gg motywować i pilnować byś więcej pisała o innych, bo ja za dużo robię. Wyglądam, pilnuje, już nawet romansuje na wyższym poziomie xD
_________________

Saranghae <3

 
 
 
Oiiś
Administrator


Kocham SuJu od: 14.01.2009
Wiek: 28
Dołączył: 03 Maj 2011
Posty: 1467
Skąd: Opera
Wysłany: 2011-07-14, 22:58   

Pozwól że skomentują tylko ostatnią częsć xDDD
Cytat:

w domu też nieczęsto chciało im się codziennie myć

Nie musiałaś tutaj o tym pisać xDDDDD

Cytat:
Teraz Redowi głośno burczało w brzuchu.

Nagle przypomniały mi się odgłosy z Rinowego brzucha xDDDD

Cytat:
aż zauważyła, że pośród zieleni wydobywają się trzy postaci.

OMG xDDD Wyobrażam to sobie xDDDDD Coś takiego musi komicznie wyglądać w ich wykonaniu xDD

Cytat:
wgłąb zasyfionego pokoju

Gościć SuJu w rozpadającej się ruderze... xD Nie ma to jak dobre pierwsze wrażenie xD

Cytat:
miała ochotę powiedzieć mu, że nic jej nie jest, że mu wybacza, i że chce mieć z nim dziecko!

Nawet jakby była cała połamana przez niego to by mu wybaczyła, no normalne u nas xDD

Cytat:
Widocznie jakaś inna dziewczyna przed nią musiała uderzyć w ten sam słup i w koncu nie podołał! Nic nie jest wieczne

Pewnie każda z nas po kolei xDDDDDD

NIE PODOBA MI SIĘ to że nie ma w tej części Kiciula i mojej wielkiej miłosci do niego!!! xDDD Co to ma znaczyć? Czuję się pominięta xD
_________________

"To nie ma znaczenia, jeśli nie byłeś tu od początku, tak długo, jak będziesz tu do końca"
 
 
RedWitch 
NIEStraszny tyran


Ulubieniec z SJ: Yesung, ZhouMi, Ryeo
Fav Pairing: RyeoMin, HeeMin
Grupa krwi: A Rh +
Kocham SuJu od: nie pami?tam dnia, kiedy ich nie kocha?am.
Wiek: 29
Dołączyła: 03 Maj 2011
Posty: 5763
Skąd: Bia?ystok
Wysłany: 2011-07-14, 23:07   

Wybacz mi, ale to naprawde wina KICIULA, że nie chciał się przywlec do tej rudery xD ale to lepiej dla Ciebie, bo jakby zobaczył, gdzie mieszkasz...xD za to spokojnie pogadasz sobie z nim w jego chatce, już w następnym parcie xD

zawsze mogłam napisać, że chodzą po nas robaki w hotelu. Ale wolałam to pominąć...xD
_________________
 
 
 
Rin 
I am your Gamer~!


Ulubieniec z SJ: Kyuhyun, Leeteuk
Lover: Cho Kyuhyun
Fav Pairing: KyuHae
Kocham SuJu od: styczeń 2010
Wiek: 24
Dołączyła: 06 Maj 2011
Posty: 148
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-07-14, 23:07   

Oiika napisał/a:
Nagle przypomniały mi się odgłosy z Rinowego brzucha xDDDD

Nie musiałaś tutaj o tym pisać [2] XD

Oiika napisał/a:
NIE PODOBA MI SIĘ to że nie ma w tej części Kiciula i mojej wielkiej miłosci do niego!!! xDDD Co to ma znaczyć? Czuję się pominięta xD

Nie martw się, już powiedziałam Red by w następnym ja siedziała naburmuszona, a Ty będziesz nawijać z Kiciulem XD
_________________

Saranghae <3

 
 
 
DreamerLady 
Mów mi Haru ^^


Ulubieniec z SJ: Kyu,Hee,Hyuk ^^
Lover: Henry, Kyuhyun !! <3
Fav Pairing: Za dużo tego ! xD
Wiek: 19
Dołączyła: 07 Lip 2011
Posty: 189
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-07-14, 23:10   

Rin napisał/a:
Złodzieje jedzenia, Red jak będziesz kiedyś z Mingiem u mnie w domu to uprzedź mnie żebym schowała przed wami żarcie.


Myślisz,że wystarczy tylko schować?


Czekam na kolejną część!:)
_________________
I'll wait for entire Super Junior
 
 
Junia-ah 


Ulubieniec z SJ: Leeteuk
Lover: Leeteuk
Dołączyła: 13 Lip 2011
Posty: 99
Skąd: Skarżysko-Kamienna
Wysłany: 2011-07-14, 23:18   

mam nadzieje ze będzie ciąg dalszy:D powaliła słup, chomiki, "Rekawice Red"-to było najlepszę chyba obudziłam cały dom smiejąc sie:D
_________________




With us it's not the END but the AND
 
 
 
swietej-pamieci 
Ma?peczka :)


Lover: EunHyuk
Fav Pairing: EunHae
Grupa krwi: A Rh+
Wiek: 30
Dołączyła: 04 Maj 2011
Posty: 5734
Skąd: Zamo??
Wysłany: 2011-07-15, 01:03   

Ja tylko czekałam na moment, w którym wcisniesz moje słowa "Ona jest Krejzi i dandżer" xDDDD
To całe zdenerwowanie i oczekiwanie na chłopaków było jak prawdziwe. Ale mi wstyd ze wy sie umyłyscie a ja musiałam smierdziec z tym udawanym gipsem na ręku >.< moze dzieki temu Hyuk czuł sie jak w swoich zapachach? xD Ale jego zarumienienie i wstydliwość świetnie opisałaś xD on własnie tak by się zachował! Ale oczywa wyobrazni widzę, że on też by sie troche przy tym śmiał a ja tym bardziej xDD Ten słup w który walnęłam... Czy ja zawsze muszę czymś oberwać lub w coś się walnąć? xD Zlituj się nade mną, bo do końca opowiadania dednę!! xD
Przy MiMim to tez prawie nie wyrobiłam. Że on taki namiętny i taki szybki?! Red! Myslalam ze on jest uroczy i opanowany! A Ty tu z nigo robisz napaleńca! xD (nie, zeby Rin nie była pociagągająca dla niego...;) )
No i własnie... niepotrzebnie Cie motywowałam zjedzeniem moich ciasteczek dla Hyuka! W tym momencie przyznaje racje, że prawdopodobnie byłabym zla i zabijała wzrokiem! I nawet obecnosc Hyuka by mnie nie powstrzymała! xD Ale te chomiki naychające policzki łakociami w mojej wyobraźni wyglądały uroczo *___* Minga potrafie sobie wyobrazic w tej roli xD
Akle Oiiś to miała niezłe myśli jak krzyczała w duchu ze chce poznac Heechula xD Prawie jakby piana toczyła jej sie z pyska xD Przepraszam, ale tak mi przyszło na myśl xD wygłodniała fanka, do której nie przyszedł jej bias xP
I zostaniemy przemycone do dormu przystojniaków!!! *____* Zaraz umrę xD! Che kolejna częśc! ;* tylko nie zdownij mnie bardzie >< xD
_________________


Leeteuk: Chcia?bym móc wyst?pi? przed domem ka?dego ELF'a.
Eunhyuk: Hyung, chcesz si? zabi? przed pój?ciem do wojska?
Leeteuk: Nie, ale one b?d? za mn? t?skni?y.
Eunhyuk: W takim razie musisz te? wyst?pi? przed naszym dormem, bo my b?dziemy bardziej za tob? t?skni?...



The Day I Realized You're Gone...
 
 
RedWitch 
NIEStraszny tyran


Ulubieniec z SJ: Yesung, ZhouMi, Ryeo
Fav Pairing: RyeoMin, HeeMin
Grupa krwi: A Rh +
Kocham SuJu od: nie pami?tam dnia, kiedy ich nie kocha?am.
Wiek: 29
Dołączyła: 03 Maj 2011
Posty: 5763
Skąd: Bia?ystok
Wysłany: 2011-07-16, 01:07   

Dziewczyny miały to szczęście, że nie wiedziały, co działo się w domu SuJu zaraz po tym, jak chłopcy do niego wrócili i oznajmili wszystkim, że na obiad wpadną ich zagorzałe fanki z Polski.
Leeteuk dostał duszności, i w ataku furii kazał im wracać do swoich pokoi i przemyśleć zachowanie.
DongHae ucieszył się i zaczął skakać po kanapie.
Kyu mało to obeszło, miał tylko nadzieję, że nie będzie musiał poświęcać im zbyt dużo swojego cennego czasu.
Yesung na początku nie zajarzył o co chodzi, ale potem pobiegł pochować swoją bieliznę.
Wookie ucieszył się, że będzie miał dla kogo gotować.
Siwon zaczął się cicho modlić, w obawie, że te kobiety zostały zesłane na pokuszenie go.
Shini cieszył się na suty posiłek.
Heechul naburmuszył się. Jeszcze tylko tego brakowało, aby jakieś obce panienki im ładowały się na chatę. Zdecydowanie nie chciał brać w tym udziału. Już chciał wyjść i trzasnąć drzwiami, jednak zbulwersowany Leeteuk rozkazał mu zostać, uważając, że skoro on musi brać udział w tej farsie, to Heechul zdecydowanie też.

Hyuk postanowił zrobić miłą niespodziankę dla Iwony i upiec jej także ciasteczka! A jako, że o gotowaniu zupełnie nie miał bladego pojęcia, to poprosił o pomoc Kyuhyuna. W końcu nabrali trochę doświadczenia po programach z SuJu M. Na czym piecze się ciasteczka? Wzięli największa patelnię, wookową książkę kucharską i rozpoczęli produkcję nowych przysmaków. Z kuchni dochodziły tylko ich evil śmiechy w stylu „muahahhahaha”. Strach się bać.

Heechul przeraził się jednak tą niespodziewaną wizytą. Natychmiast pobiegł do swojego pokoju, aby sprawdzić jak wygląda. W telewizji musiał być po prostu perfekcyjny, i tutaj też. Te dziewczyny nie mogą przecież potem rozpowiadać, że sam Kim HeeChul wygląda na żywo tak...zwyczajnie. usiadł przed swoim ukochanym lustereczkiem i spojrzał na swoją twarz. Ostatnio wydawała mu się mało idealna. Nie potrafił zatrzymać czasu...to nie tak, że chciał go zatrzymać. Wiedział, że to nieuniknione. Chciał jedynie poznać kogoś, kto nie będzie widział w nim ciągle idealnego idola, który zawsze musi wyglądać dobrze. Ale póki nikogo takiego nie znał (prócz członków SuJu oczywiście), to musiał zawsze wyglądać nienagannie.

ZhouMi stał przed szafą pełną ubrać. Nigdy nie miał co na siebie założyć! Powinien był kupić sobie jakąś nową rzecz, ale trochę to zaniedbał. I co on teraz zrobi? Nikt nie miał tak długich nóg jak on, więc nie miał skąd wziąć seksownych, dopasowanych spodni. Westchnął przeciągle i ubrał swoje najlepsze dżinsy.
Sungminowi chciało się piekielnie spać, co całkowicie stłumiło jego głód. Wiedział, że powinien jakoś się przygotować na spotkanie z Agą, bo przecież nie mógł wyglądać jak flejtuch, tym bardziej, że tej nocy zrobił na niej wrażenie nienasyconego żarłoka ludojada. Sen jednak wygrał z poczuciem obowiązku, i po chwili Ming słodko pochrapywał w swoim łóżeczku.

Agnieszka, Iwona, Paula i Gabi spojrzały na siebie. Wszystkie miały mocno podkrążone oczy po kolejnej nieprzespanej nocy. Co prawda, humory im dopisywały, jednak musiały znaleźć sposób na zminimalizowanie swoich niedoskonałości. Red pobiegła po kosmetyczkę i wywaliła na podłogę wszystkie specyfiki. Postanowiły wypróbować wszystkie. I wcale nie wyglądały lepiej.
Zmyły z siebie nieudany make- up i postanowiły umalować się delikatnie. Efekt był tym razem znacznie lepszy, chociaż dalej nie wyglądały zbyt idealnie. Machnęły na to reką, bo miały teraz na głowie inny problem. Iwona bardzo chciała pozbyć się swojego gipsu, gdyż pod spodem swędziała ją reka. Aga nie miała nic przeciwko, jednak Gabi od razu zauważyła, że to będzie dziwnie wyglądać, gdy nagle Espe odzyska sprawność w ręce. Paula nie miała ochoty brać udziału w dyskusji, wciąż pamiętając gorący oddech MiMi’ego.
Wszystkie postanowiły jednak znowu wkręcić Hyukowi, że z ręką już w porządku i zdjąć gips.
Aga podeszła do Iwony z siekierą, na co dziewczyna zaczęła krzyczeć i uciekać.
Gabrysia poszła do recepcji po młotek i postanowiła tym pomóc Espe. Na ten widok fanka Hyuka także uciekła.
Z pomocą przyszła im Rin. Z pół obrotu, niczym Chuck Norris walnęła w gips, który nagle się rozleciał na kawałki. Zaskoczone dziewczyny spojrzały na nią ze strachem. Dobrego bodyguarda sobie wybrały, nie ma to tamto.

Nareszcie, po wielu problemach i niepowodzeniach, wyszły z krzywego hotelu w Seulu, aby udać się do domu, w którym mieszkali Super Junior. Zamówiły sobie taksówkę, zupełnie nie znając drogi, jedynie adres. Wysiadły przecznicę wcześniej, tam gdzie Rin umówiła się z Mi, który miał je wpuścić do domu tylnym wejściem.
Agnieszka od razu poczuła smutek, gdy nie zobaczyła Sungmina razem z nim, i wiedziała, ze Iwona także wolałaby, aby przyszedł również Hyuk. Jednak Mi od razu zauważył brak gipsu.
- Swędziała ją strasznie ręka- wytłumaczyła mu Rin, nie mogąc powstrzymać się od śmiechu.
- Wkręcimy Hyukowi, że wszystko ładnie się zrosło- Red nie traciła dobrego humoru, mimo, iż nie było obok Sungmina.
- Myślicie, że tym razem uda nam się go nabrać?- Gabi wydawała się mało przekonana, jednak Mi tylko parsknął śmiechem. Ahh, czyli Hyuk naprawdę był aż takim naiwniakiem?!

Udało im się dostać do budynku niezauważonym, jednak na raz dostały wątpliwości. Czy to oznacza, że mogą tak sobie zapraszać każda panienkę i fanki nic o tym nie wiedzą?! Bardzo im się to nie spodobało, jednak żadna nic nie powiedziała, obiecując sobie, że obgadają to w nocy przy Desperadosie.
Weszły niepewnie za Mi do mieszkania, w którym mieszkali Super Junior. Wszyscy członkowie zespołu stali w przedpokoju, obserwując swoich przybyłych gości. Powaliła je ich uroda, oraz to, że byli tutaj tacy...zwyczajni. uśmiechali się zniewalająco, jednak nie było w nich niczego, co stwarzałoby jakikolwiek dystans między nimi. Dziwnie, od razu poczuły się swobodniej. Pierwszy przemówił Leeteuk, przedstawiając dziewczynom po kolei wszystkich chłopaków. Potem każdy z nich się przywitał. Zaprosili je do salonu, gdzie przygotowali wielki stół i porozstawiali dookoła miękkie poduszki, na których mogli usiąść.

Sungmin wyglądał idealnie. Zdążył wstać przed przybyciem dziewczyn i nawet się umył! Pomimo zmęczenia czuł się szczęliwy, że mogli je u siebie gościć. Chociaż musiał przyznać, że wolałby z Agą znaleźć się w zupełnie innym miejscu, gdzie mogliby pogadać i wreszcie dowiedział by się o niej czegoś więcej. W tym gronie na pewno nie będzie mu dane zamienić z nią wiele słów. Podszedł jednak szybko do niej, obdarzając słodkim uśmiechem, i złapał ją za rękę, prowadząc na miejsce, które zostało dla niej przeznaczone. Oczywiście, obok niego.

Heechul pamiętał te oczy! Te przeklęte, wielkie, śliczne, hipnotyzujące, dwukolorowe oczy! Szukał ich w swoim śnie, jednak godzina, którą na to poświęcił, zupełnie go zawiodła. A teraz miał ją w swoim własnym domu! Sama do niego przyszła, zwabiona przez Mimiego. Cudowny chłopak, powinien postawić mu piwo! Heechul natrafił na jej spojrzenie, które natychmiast przeniosła dalej, na kolejnego członka Super Junior. Czyżby nie pamiętała już tamtej piosenki? Nie możliwe...wydawało mu się, że zostawił w jej sercu jakiś ślad, który będzie trudno zmazać komukolwiek. Zauważył, jak Mi kieruje ją na miejsce obok Kyu, a więc bezczelnie się wepchnął pomiędzy nich, zajmując jego miejsce, aby móc być blisko niej. Może uda im się zamienić parę słów?

Hyuk z niedowierzaniem przyglądał się Iwonie oraz jej nagle zdrowej ręce. Jeszcze wczoraj dziewczyna wyglądała na umierająca, a dzisiaj nie było prawie widać siniaka, a ręka była najzupełniej zdrowa. Coś mu się tutaj nie zgadzało.
- Nie boli cię już?- zapytał ostrożnie, przyglądając się Iwonie.
- A wiesz, że nie? Wstałam taka świeża i wszystko całkowicie mi przeszło! Cud, nieprawdaż?- pominęła fakt, że nie spała w ogóle.
- Cud!- Siwon nagle znalazł się obok nich, wznosząc ręce do góry- dziękujmy Bogu bo jest dobry!
- No, ale jeszcze wczoraj była złamana...- Hyuk niepewnie się wtrącił.
- O ty, niewierny Tomaszu! Powinieneś się cieszyć, a nie rozpaczać nad jej zdrowiem- wielebny skarcił chłopaka, po czym zajął swoje miejsce przy stole, pod nosem odmawiając ciche modlitwy.
- Ah, przepraszam...- Hyuk spojrzał jak zbity psiak na eSPe- jestem trochę nieufny, bo oni często mnie w coś wkręcają...sama rozumiesz. Chodźmy lepiej do stołu- złapał ją delikatnie za „złamaną” rękę i poprowadził do ich miejsca.

Paula unikała spojrzenia Mi. Paliło ją niemiłosiernie, i najlepiej uciekłaby stąd teraz. Musiała jednak dotrwać do końca obiadu.

Rozmowy przy stole trwały w najlepsze. Co chwila wszyscy wybuchali gromkim śmiechem, kiedy członkowie SuJu popisywali się przed dziewczynami. Wszyscy miło spędzili ze sobą czas. Nikt ani razu nie posądził je o to, że chcą wykorzystać naiwność Hyuka, aby dostać się do domu SJ, byli dla nich uprzejmi i przyjacielscy. Wypytywali o ich kraj, o to, czym się zajmują. O ich kulturę i kuchnię. Wookiego interesowały przepisy na nowe przysmaki, Siwona bardziej przyciągnał temat religii w ich kraju. Leeteuka oczywiście obchodziło jedynie to, czy wszystkie Polki sa takie ładne. Gdy to potwierdziły, Leeteuk zarumienił się, wyobrażając już sobie przyszłe wakacje w Polsce. Agnieszka zaczęła grzebać w swojej torbie, aż znalazła małe zdjęcie. Szybko uciekła ze swojego miejsca ku niezadowoleniu Sungmina i ruszyła do lidera. Usiadła obok niego i podała mu zdjęcie, które trzymała w ręce. Chłopak przez dłuższą chwilę wpatrywał się w nie, zupełnie nic nie mówiąc. Ta cisza trwała jakiś czas, aż w końcu przyjaciele zaczęli się niepokoić. Yesung próbował dojrzeć fotografię, ktorej przyglądał się lider, jednak nic nie zobaczył.
- Oppa, żyjesz?- Aga postanowiła upewnić się, że nie zabiła go tym zdjęciem. W tym samym czasie sięgnęła po swój telefon, wybrała czyjś numer, i czekała na połączenie. No tak, wyda majątek na połączenia zagraniczne. Ale to wszystko było mało ważne, jeśli chodziło o miłość. Po drugiej stronie odezwał się czyjś zaspany głos. Ah, w Polsce jest jeszcze noc! – Natusiek?! Weź ocknij się, bo Leeteuk Oppa chce z tobą pogadać. Tylko błagam cię, nie ziewaj do słuchawki- nie zdążyła już usłyszeć protestów, gdyż oddała telefon zagubionemu liderowi, który z wielkimi jak pięciozłotówki oczami, zachwycał się głosem dziewczyny z Polski.
- Ekhm- odchrząknął wreszcie po dłuższym czasie- nazywam się Park Jungsoo, czyli Leeteuk z Super Junior...
- No tak, zawsze dodajecie te Super Junior...- Naoni sama była pod wrażeniem, że nie umarła na zawał, słysząc JEGO głos! Faceta, którego ubóstwiała ponad życie! Ponad życie wszystkich.
- To z przyzwyczajenia...- żachnął się, po czym rozejrzał po twarzach przyjaciół, którzy się uparcie w niego wgapiali. Żadnej prywatności. Wstał więc i porywając telefon, pobiegł do łazienki.
- O matko, zamierza się chyba onanizować...- Yesung zamarł na ten niespodziewany widok.
- Weź, uspokoj się czubie- Heechul skarcił chłopaka i dalej obserwował dziewczynę, od której nie mógł oderwać wzroku od początku spotkania.

Po dłuższej chwili lider wrócił, cały w skowronkach, aż biła od niego światłość większa niż od Wielebnego po spowiedzi. Usiadł z takim tajemniczym uśmiechem i przez stół podal telefon Adze, która zajęła swoje miejsce z powrotem przy Sungminie. Każdy chciał wiedzieć, dlaczego zachowuje się w taki sposób, jednak Leeteuk tylko zbywał ich paroma słowami i znowu zatapiał się w myślach.
- No tak, zakochał się- westchnął Hae, dłubiąc widelcem w kawałku mięsa, nad którym pół dnia ślęczał Ryeo.

Wiedziały, że nie mogą siedzieć tu wiecznie, chociaż bardzo chciały. Chłopcy okazali się uprzejmi i mili. Pokazali im swoje pokoje, widoki z okna na panoramę Seulu. Razem pograli w jakieś kalambury. Śmiechu było co niemiara, jednak czas nieubłaganie płynął, i zbliżał się wieczór.
Gdy dziewczyny zbierały się już do wyjścia, wszyscy usłyszeli przeraźliwy hałas. Oiika cała się nastroszyła. Od razu rozpoznała, że to burza, i że zaraz najprawdopodobniej oszaleje i zrobi z siebie idiotkę na oczach wszystkich. Rin machinalnie złapała Gabi za ramiona, aby jakoś ja uspokoić, jednak to niewiele dało. Następnie w okna zaczął walić siarczysty deszcz.
- Ohoo, chyba jednak będziecie musiały tutaj zostać, aż nie skończy padać- Mi jakoś wcale się tym zbytnio nie martwił. Wręcz cieszyła go myśl o tym, że będzie mógł spędzić więcej czasu z Paulą.
- A co się stało waszej koleżance?- Heechul wydawał się przestraszony zachowaniem Gabrysi. Najchętniej wziąłby ją za rękę i razem schowaliby się gdzieś pod łóżkiem. Miał ochotę jakoś ją pocieszyć i uspokoić, jednak ona przez cały wieczór uparcie unikała jego wzroku. Nie miał pojęcia, że to zemsta za to, że jest w nim po uszy zakochana, a on nawet nie raczył pojawić się w jej życiu wcześniej.
- Ma napady paniki, kiedy jest burza. Trzeba dawać jej leki uspokajające, jak dla psa- na te słowa Red dostała po głowie od Oiiki, która mimo wszystko jednak jeszcze czaiła co się wokół niej dzieje.
- Tak czy owak, nie możecie nigdzie iść i zostaniecie tutaj. Przynajmniej aż nie przestanie padać- zarządził Leeteuk i razem z resztą zespołu naradzili się, który pokój im odstapią na tę noc. Oczywicie każda z dziewczyn wolała pokój swojego biasa, oraz jego łóżko, ale nie powiedziały tego na głos. Wreszcie Wookie i Yesung musieli przenieść się do Sungmina i Kyu.

Oiika zajęła łóżko z Rin, a Red z eSPe. Były strasznie podniecone i podekscytowane tym wszystkim. Właśnie miały nocować w domu SUPER JUNIOR! To było naprawdę niedorzeczne. Jako, że pora była jeszcze bardzo wczesna, dołączyły do chłopaków, którzy oglądali film w salonie. Oiika szła skulona pomiędzy nimi, wciąż podskakując na dźwięk grzmotu. Chyba nie jest jej pisane dożyć do setki, zapewne umrze za młodu na zawał serca podczas jakiejś burzy. Heechul natychmiast wstał z kanapy i podbiegł do dziewczyny, delikatnie ujmując ją za łokieć.
- Muszę zobaczyć co z Heebumem, on też boi się burzy. Na pewno ucieszy się, jak zobaczy, że nie jest sam. Chodź ze mną- no tak, jak zwykle musiał rozkazywać. Nie znosił prosić, jednak postanowił, że tym razem zacznie zachowywać się inaczej. Nie chciał jej zniechęcić do siebie- czy poszłabyś ze mną?- poprawił się i wyczekiwał na odpowiedź z jej strony. Kiedy kiwnęła potakująco głową, mocniej ścisnął ją za łokieć i przemierzając cały salon, wyszli z mieszkania. Na klatce schodowej odgłosy wydawały się jeszcze straszniejsze. Gabrysia podskoczyła, co trochę rozbawiło Heechula. Rycersko objął ją ramieniem, sprawiając, że nagle jej ciało uspokoiło się. Poczuła się przy nim niesamowicie bezpiecznie. Schodami weszli piętro wyżej, po czym chłopak otworzył drzwi do swojego mieszkania. W środku było ciemno, a gdy zapalił światło, zauważyła, że rozkład mieszkania jest identyczny jak to na dole. Od razu poczuła się pewniej, znając drogę do wszystkich miejsc. Niezbyt lubiła znajdować się w nowych miejscach, gdzie nie potrafiła się odnaleźć.

Od razu poprowadził ją do swojego pokoju, który był zamknięty na klucz. Nie znosił, jak ktoś wchodził do niego podczas jego nieobecności, więc zamykał go po prostu. Otworzył drzwi i jej oczom ukazał się śliczny niebieski kot. Od razu podbiegł do swojego pana, ocierając się o jego nogi. Następnie z lekkim dystansem poczłapał do Gabrysi. Powąchał ją z pewnej odległości, po czym także postanowił otrzeć się o jej nogi, a potem wpakować się na kolana gościa.
- Heebum, ty zdrajco!- krzyknął Heechul z udawanym oburzeniem- hah, polubił cię. Zazwyczaj prycha na moich kolegów, o ile kogoś zapraszam. No i na Yesunga też prycha. Ale na niego wszystko prycha- zaśmiał się, po czym zdjął kota z kolan Gabrysi, która zdążyła się już rozsiąść na krawędzi łóżka gwiazdora.
- Uwielbiam zwierzęta. Od razu się przy nich uspokajam- powiedziała, przyglądając się profilowi chłopaka, który chwilę bawił się z kotem.
- On też się od razu uspokoił- ucieszył się- zazwyczaj źle znosi burze. Chyba nie ma innego wyjścia jak to, że zostaniesz tutaj na noc- oznajmił z poważną miną, czekając na reakcję swojej towarzyszki. Ta jedynie roześmiała się perliście. – właściwie to...ignorowałaś mnie cały dzień. A jestem pewien, że pamiętasz ten moment na koncercie...
- Pamiętam- powiedziała pewnie, znowu unikając wzroku chłopaka- ale sam wiesz, że to nic nie znaczyło. Jestem fanką jak wszystkie inne, z każdą postępujesz tak samo.
- Ale tylko do ciebie podszedłem, do ciebie śpiewałem- bronił się. Jak mogła nie zauważyć wyjątkowości tamtej chwili?
- Do mnie podszedłeś akurat na tym występie. Na kolejnym znajdziesz sobie inna fankę, i inne oczy wypełnione łzami...- czuła gulę, która nagle znalazła się w jej gardle. On naprawdę niczego nie rozumiał. Gdyby mógł chociaż w cząstce zrozumieć ból i cierpienie, jakie jej codziennie przysparza. Oraz radość, którą ją obdarza. Czy on nie zdaje sobie sprawy z tego, jaki wpływ na nią wywiera?!
- No dobrze. W takim razie...zacznijmy od początku- zaproponował, wyciągając dłoń w stronę dziewczyny- nazywam się Kim Heechul i wbrew pozorom jestem całkiem zwyczajnym facetem, na którego czasami trzeba podnieść głos- uśmiechnął się kącikiem ust, wiedząc, że udobruchał ją tymi słowami.
- Gabrysia...- chciała dodać, że także Kim, a bynajmniej już niedługo, ale pohamowała się i ominęła ta kwestię- polski ELF, który swoje życie poświęca uwielbieniu dla Super Junior, ale potrafi także zaakceptować zwyczajnego faceta, jakim jest Kim Heechul- podała mu dłoń i na raz oboje wybuchnęli gromkim śmiechem.


Na dolnym piętrze także wszyscy się wspaniale dogadywali. Chłopcy z góry poszli już do siebie, i w mieszkaniu zostali tylko Shini, Hyuk, Ming, Yesung, Wookie ,Kyu oraz ZhouMi z dziewczynami. Ten ostatni ani myślał o tym, aby opuścić salon na rzecz pójścia spać, mimo, że to nie było jego piętro. Przez cały czas podziwiał Paulę, która postanowiła zmierzyć się z Kyu w jakąś grę online.

Zawstydzony Hyuk przysiadł się do Iwony, i trzymając coś za plecami lekko zaczął się jąkać. To zapewne ze zdenerwowania. Rozbawiona dziewczyna chciała go jakoś ośmielić, jednak wszystkie próby kończyły się na tym, że chłopak cały się rumienił i spuszczał wzrok. Wreszcie podał Iwonie to, co tak skrupulatnie ukrywał.
- to prezent dla ciebie...sam dzisiaj upiekłem. Kyu mi troszkę pomagał, ale niedużo! – zapluł się cały.
- Ohh, prezent dla mnie!- Iwona była w siódmym niebie. Z namaszczeniem otworzyła pudełeczko, w którym znajdowały się...hm...co to mogło być? Mówił coś o pieczeniu...może to ciastka? Wyglądały dosyć...oryginalnie. nie tracąc jednak rezonu wzięła jedno ciastko do ręki i postanowiła powąchać je. Spalenizna. Zmarszczyła nosek, jednak niezrażona, postanowiła ugryźć je i spróbować. Zdecydowanie nie dało się tego jeść, ale Hyuk przyglądał się jej z takim wyczekiwaniem...nie mogła tego wypluć. Z uśmiechem przeżuwała więc ciasteczko.
- O, czuję jedzenie! – Sungmin dopadł do Iwony i sam poczęstował się przysmakiem, napychając sobie całe policzki, po czym wypluł zawartość wprost na ziemię- O matko, co żeś tutaj dodał! Nigdy więcej nie zjem żadnego paskudztwa od ciebie- powiedział, wykrzywiając się cały z obrzydzenia. W życiu nie miał w ustach większego niewypału.
- Ależ nie, pycha!- Iwona postanowiła jakoś ratować sytuację, nie chcąc, aby Hyuk poczuł się dotknięty.
- Nie, on ma rację, nie jedz tego – powiedział, sam wypluwając ciastko, którego spróbował- rzeczywiście nie mam talentu kucharskiego...
- MUAHAHAHAHHAHA! – wykrzyknął złowrogo Kyu, po czym wszyscy wybuchnęli śmiechem.

Noc była udręką. Dostały nową pościel, łóżka były wygodne. Ogólnie wszystko byłoby idealnie, gdyby nie to, że tuż obok śpią faceci, którzy są ideałami z ich snów. Red przewracała się z boku na bok, nie mogąc znaleźć dla siebie miejsca. Tak bardzo chciała zobaczyć, co teraz dzieje się z Sungminem. A najlepiej poznać zapach jego pościeli. Rin była tak zmęczona, że przez chwilę mówiła coś przez sen, a potem całkowicie umilkła. Iwona wciąż wzdychała, wspominając prezent, który zrobił jej Hyuk. Nikt nigdy nie dał jej nic piękniejszego. A Gabrysia...? Aga strasznie zazdrościła Gabrysi, która właśnie siedziała w pokoju Heechula i zapewne miała już tej nocy do nich nie wrócić. Nie mogąc dalej spać, postanowiła iść do kuchni napić się wody. Może to pomoże jej szybciej zasnąć.
Na paluszkach wyszła z pokoju, nie wiedząc gdzie iść dalej. Zawsze szybko traciła orientację w terenie. Szybko jednak odnalazła drogę i za chwilę znalazła się w wielkiej wookowej kuchni. Wyglądała idealnie. Taka czysta i pachnąca...chłopak naprawdę uwielbiał spędzać w niej czas. Podeszła do zlewu i nachyliła się nad nim, aby napić się wody z kranu. Kiedy już sobie ulżyła, odwróciła się i zamarła. Zobaczyła koło siebie mężczyznę, który trzymał coś długiego w rękach.
_________________
Ostatnio zmieniony przez RedWitch 2011-07-16, 01:29, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Oiiś
Administrator


Kocham SuJu od: 14.01.2009
Wiek: 28
Dołączył: 03 Maj 2011
Posty: 1467
Skąd: Opera
Wysłany: 2011-07-16, 01:46   

O nie było seks sceny z Kiciulem xDDDD
Ale w końcu trochę więcej Kiciula xDDD Noc w jednym pokoju z nim <33333

Cytat:
ZhouMi stał przed szafą pełną ubrać. Nigdy nie miał co na siebie założyć!

Ah on i ta jego mania zakupów xDD

Nawet Naoni wkręciłaś do tego opka xDDDD Pewnie się ucieszy xDDD

Cytat:
- MUAHAHAHAHHAHA! – wykrzyknął złowrogo Kyu

EvilKyu xDDDDD Boski Min, chciałabym zobaczyć jak wypluwa ciastka na podłogę xDD

Cytat:
który trzymał coś długiego w rękach.

Czy jest tu osoba której się to dziwnie nie skojarzyło? xDDD
_________________

"To nie ma znaczenia, jeśli nie byłeś tu od początku, tak długo, jak będziesz tu do końca"
 
 
Rin 
I am your Gamer~!


Ulubieniec z SJ: Kyuhyun, Leeteuk
Lover: Cho Kyuhyun
Fav Pairing: KyuHae
Kocham SuJu od: styczeń 2010
Wiek: 24
Dołączyła: 06 Maj 2011
Posty: 148
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-07-16, 02:29   

RedWitch napisał/a:
Shini cieszył się na suty posiłek.

Ja nadal z tego nie mogę xD

RedWitch napisał/a:
Pierwszy przemówił Leeteuk, przedstawiając dziewczynom po kolei wszystkich chłopaków. Potem każdy z nich się przywitał. Zaprosili je do salonu, gdzie przygotowali wielki stół i porozstawiali dookoła miękkie poduszki, na których mogli usiąść.

Ja Ci mówię, ja widzę tą scenę! Musimy jechać do Korei na koncert! XD

RedWitch napisał/a:
- Cud!- Siwon nagle znalazł się obok nich, wznosząc ręce do góry- dziękujmy Bogu bo jest dobry!
- No, ale jeszcze wczoraj była złamana...- Hyuk niepewnie się wtrącił.
- O ty, niewierny Tomaszu! Powinieneś się cieszyć, a nie rozpaczać nad jej zdrowiem- wielebny skarcił chłopaka, po czym zajął swoje miejsce przy stole, pod nosem odmawiając ciche modlitwy.

Uśmiałam się jak wariatka XDD Siwon się przydał XDDDDD

RedWitch napisał/a:
Szybko uciekła ze swojego miejsca ku niezadowoleniu Sungmina i ruszyła do lidera. Usiadła obok niego i podała mu zdjęcie, które trzymała w ręce.

Też chcę obok niego usiąść i z nim pogadać! T_T Jak było? XD

RedWitch napisał/a:
Po dłuższej chwili lider wrócił, cały w skowronkach, aż biła od niego światłość większa niż od Wielebnego po spowiedzi.

Jezu, ale Ci musiał kasę nabić XDD

RedWitch napisał/a:
- No tak, zakochał się- westchnął Hae, dłubiąc widelcem w kawałku mięsa, nad którym pół dnia ślęczał Ryeo

HAE?! O JEZU JAK MIŁO CIĘ WIDZIEĆ <3333

RedWitch napisał/a:
Wreszcie Wookie i Yesung musieli przenieść się do Sungmina i Kyu.

Dlaczego nie na odwrót? Zajęłabym łóżko Kyuu XD

RedWitch napisał/a:
- No dobrze. W takim razie...zacznijmy od początku- zaproponował, wyciągając dłoń w stronę dziewczyny- nazywam się Kim Heechul i wbrew pozorom jestem całkiem zwyczajnym facetem, na którego czasami trzeba podnieść głos- uśmiechnął się kącikiem ust, wiedząc, że udobruchał ją tymi słowami.

To było śliczne. Chciałabym żeby on nadal taki był i ten heechul, który istnieje teraz też tak się zachowywał.

RedWitch napisał/a:
Paulę, która postanowiła zmierzyć się z Kyu w jakąś grę online.

sdjbfgjfbkbhjvjhbdsjfbgkjabn XDDDDDD I tak przegrałam XDDD Ej, nie uważasz, że Mimi ma lekkiego... bzika? XD

RedWitch napisał/a:
- MUAHAHAHAHHAHA! – wykrzyknął złowrogo Kyu, po czym wszyscy wybuchnęli śmiechem.

Matko jak ja lałam w programie z tego śmiechu XDDDD

No to dalej lecimy się motywować nawzajem XDD Tak jak pisałam na gg, cudowna część!! Chyba najbardziej mi sie podoba XD
_________________

Saranghae <3

 
 
 
Aleśka. 


Ulubieniec z SJ: Cała 15 !
Lover: HeeChul,Kyuhyun,Eunhyuk <3
Grupa krwi: A Rh +
Wiek: 23
Dołączyła: 06 Maj 2011
Posty: 78
Skąd: Rzeszów.
Wysłany: 2011-07-16, 15:32   

to opowiadanie jest genialne ! aż,płakać Mi się chce ze śmiechu ; ))

czekam na następną część xDDDD
_________________


i Love SuJu < 3
 
 
Junia-ah 


Ulubieniec z SJ: Leeteuk
Lover: Leeteuk
Dołączyła: 13 Lip 2011
Posty: 99
Skąd: Skarżysko-Kamienna
Wysłany: 2011-07-16, 17:16   

Noooo coraz lepiej:Wielebny od spowiedzi:D
_________________




With us it's not the END but the AND
 
 
 
swietej-pamieci 
Ma?peczka :)


Lover: EunHyuk
Fav Pairing: EunHae
Grupa krwi: A Rh+
Wiek: 30
Dołączyła: 04 Maj 2011
Posty: 5734
Skąd: Zamo??
Wysłany: 2011-07-18, 00:43   

Red, czemu ja śpię z Tobą w łóżku? o.O
Myślałam, że wprowadzuisz nas tam pod osłoną świtu, albo przebrane za jakiś chłopaków. Wielka akcja przemycania, a tu co? Zwykła taxi! xD
Doszłam do wniosku, że nie powinnaś oglądać moich programów, bo dzięki nim wprowadzasz w życie plan otrucia Juniorków i mnie przez wypieki Hyuka i Kyu xD Ale Ming był niekulturalny.. to ja się tak starałam nie dednąć i nie wypluć tych ciasteczek, a on wszystko popsuł >.< Red, pilnuj go bardziej! Niech sie nie pcha tam, gdzie nie trzeba! xD
No i akcja z Siwom, który wypowiedział słynne słowa o niewiernym Tomasz... eee Hyuku! xD Który nie wierzył w cuda xD Hyuk, wybacz kochanie, to one mnie do tego zmusiły! Juz więcej nie będę udawać! To było dla naszego dobra! ;(
Troche zdziwilo mnie, że MiMi nie miał się w co ubrać! Jakby pozyczył spodnie od Kyu to miałby takie jak on sam nosi- czyli do kostek xP Rin, co Ty na taki widok? xD
Podibała mi się akcja z Tuśkiem, który wpartywał się w zdjęcie Noś a potem tak beztrosko do niej zadzwoniłaś xD A Naoś taka obojętna (zawsze sie tak przedstawiacie xDDD). Milutko, że wprowadziłas poboczne wątki do opowiadania :)))
Och, jak ja uwielbiam burzę! Coś mi się nie wydaje, że Oiiś spała w Heebumem ;) Albo żeby w ogóle spała sam na sam w Kiciulem w pokoju xD (powiem mu, że zapomniałaś prezentu dla niego to Cie od razu stamtąd wygoni xP) Mogliśmy zrobić sobie maraton nocnych dram, albo ich programów xD Który z nich myszkuje stare kasety video? xD Albo nie, ja chcę dorwać się do Laptopa Hyuka <evil> xDDD
Po przeczytaniu końcówki... trochę się boje dalszej części, bo Twoja główka może mieć wiele pomysłów, a jeden bardziej niebezpieczny od drugiego xD (nie, ja nie mam skojarzeń, wara xP) Tylko mi nie mów, że....?!
Chwila... a wyłaczyli nam prąd czy nie? ^ ^ Jeśli to Ming to może będzie Cie po omacku odprowadzał do pokoju? xD Wiesz, że po omacku, na ciemno, może wiele przypadkowych rzeczy dotknąć lub zrobić? xD Dalej Redziu! Dawaj czadu, jak to tylko Ty potrafisz! Ja też czekam *_______* (mi tez daj jakas nocną przygodę >.< tylko nie rób za bardzo debila) xDDDDD
_________________


Leeteuk: Chcia?bym móc wyst?pi? przed domem ka?dego ELF'a.
Eunhyuk: Hyung, chcesz si? zabi? przed pój?ciem do wojska?
Leeteuk: Nie, ale one b?d? za mn? t?skni?y.
Eunhyuk: W takim razie musisz te? wyst?pi? przed naszym dormem, bo my b?dziemy bardziej za tob? t?skni?...



The Day I Realized You're Gone...
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Design by Forum Komputerowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


logo
2008 – 2017 © SUPERJUNIOR.PL
Poprzednie adresy: Klik | Klik

Strona wygenerowana w 0,12 sekundy. Zapytań do SQL: 11