| FAQ | Szukaj | Użytkownicy | Grupy | Rejestracja | Zaloguj | Album | Download |


superjunior

Poprzedni temat «» Następny temat
Tour de...Korea?
Autor Wiadomość
RedWitch 
NIEStraszny tyran


Ulubieniec z SJ: Yesung, ZhouMi, Ryeo
Fav Pairing: RyeoMin, HeeMin
Grupa krwi: A Rh +
Kocham SuJu od: nie pami?tam dnia, kiedy ich nie kocha?am.
Wiek: 29
Dołączyła: 03 Maj 2011
Posty: 5762
Skąd: Bia?ystok
Wysłany: 2011-07-18, 00:57   

Rin napisał/a:
Też chcę obok niego usiąść i z nim pogadać! T_T Jak było? XD

Nie pogadaliśmy zbytnio, jak widzisz xD oniemiał na widok zdjecia xD

Rin napisał/a:
sdjbfgjfbkbhjvjhbdsjfbgkjabn XDDDDDD I tak przegrałam XDDD Ej, nie uważasz, że Mimi ma lekkiego... bzika? XD

Już naprawilam jego chorobę xDD

swietej-pamieci napisał/a:
Red, czemu ja śpię z Tobą w łóżku? o.O

Bo sa tylko dwa łózka xD ale spoko, i tak wyjdzie na to, że skończysz sama xD

swietej-pamieci napisał/a:
Doszłam do wniosku, że nie powinnaś oglądać moich programów, bo dzięki nim wprowadzasz w życie plan otrucia Juniorków i mnie przez wypieki Hyuka i Kyu xD Ale Ming był niekulturalny.. to ja się tak starałam nie dednąć i nie wypluć tych ciasteczek, a on wszystko popsuł >.< Red, pilnuj go bardziej! Niech sie nie pcha tam, gdzie nie trzeba! xD

No wiesz?! Powinnaś być mu wdzięczna! xD dzięki nie mu nie musiałaś zjeść całego paczka na oczach Hyuka i udawac, że takie smaczne xD

swietej-pamieci napisał/a:
Och, jak ja uwielbiam burzę! Coś mi się nie wydaje, że Oiiś spała w Heebumem ;) Albo żeby w ogóle spała sam na sam w Kiciulem w pokoju xD (powiem mu, że zapomniałaś prezentu dla niego to Cie od razu stamtąd wygoni xP) Mogliśmy zrobić sobie maraton nocnych dram, albo ich programów xD Który z nich myszkuje stare kasety video? xD Albo nie, ja chcę dorwać się do Laptopa Hyuka <evil> xDDD

O matko, chcesz oglądać z nim JEGO PORNO?! wtedy na pewno chłopak się nie opanuje i nie dotrwa do tego ślubu. Będziesz miała go na sumieniu xDD
A w kolejnej części Heebum znęca się nad Gabi i Chulem xD kochany kiciuś! :D

swietej-pamieci napisał/a:
Po przeczytaniu końcówki... trochę się boje dalszej części, bo Twoja główka może mieć wiele pomysłów, a jeden bardziej niebezpieczny od drugiego xD (nie, ja nie mam skojarzeń, wara xP) Tylko mi nie mów, że....?!

..że co? xDD

swietej-pamieci napisał/a:
tylko nie rób za bardzo debila

Jesteś jak Siwon i wierzysz w cuda? xD
_________________
 
 
 
Sayu 
MiŚ :D


Ulubieniec z SJ: wszyscy ^.^ ale naj Mimi i Hae
Lover: KróliŚ <3 Kiciul <333 ZhouMi *Q*
Fav Pairing: EunHae
Grupa krwi: 0 Rh+
Wiek: 26
Dołączyła: 05 Maj 2011
Posty: 122
Skąd: Mścice
Wysłany: 2011-07-18, 14:46   

RedWitch napisał/a:
to zemsta za to, że jest w nim po uszy zakochana, a on nawet nie raczył pojawić się w jej życiu wcześniej
idealna zemsta!
Oiika napisał/a:

Cytat:
który trzymał coś długiego w rękach.

Czy jest tu osoba której się to dziwnie nie skojarzyło? xDDD
Na pewno nie jestem to ja HAHAHAHAAHAHAHAHAHAHAHAA XD
RedWitch napisał/a:

swietej-pamieci napisał/a:
Po przeczytaniu końcówki... trochę się boje dalszej części, bo Twoja główka może mieć wiele pomysłów, a jeden bardziej niebezpieczny od drugiego xD (nie, ja nie mam skojarzeń, wara xP) Tylko mi nie mów, że....?!

..że co? xDD

SEKS w kuchni <3 Albooo ktoś Cię zabije ;O
Iiiiiii... w końcu skomentowałam!
_________________


"Widziała jak usta Chula drgnęły rozbawione, aż wreszcie otworzyły się, a z jego gardła wydobyło się ciche szczeknięcie. <3"

私はあ葵を愛しています。<3
 
 
 
gumiś 


Ulubieniec z SJ: Eunhyuk
Lover: Suwoong
Fav Pairing: EunHae
Wiek: 19
Dołączyła: 28 Cze 2011
Posty: 85
Skąd: Zamość
Wysłany: 2011-07-19, 13:59   

Red nie mogę się doczekać aż będzie kolejna cześć , aż się boje co Min chce ci zrobić ! Śniło mi się nie dawno , że twoje odpowiadanie się spełniło ^^ A uwierz mi , że ja czasami mam realne sny xD A te ciasteczka to był kompletny nie wypał ! Aż miał ochotę iść udusić Hyuk'a , że chciał mi siostrę otruć , ale nie chce skończyć w szpitalu O.O Uwielbiam czytać te twoje opowiadania z nudów czasami czytam jeszcze raz xD Ah... jak ja bym chciała mieć taką sama przygodę Ryeosiem tak jak Gabi... :mrgreen:
_________________

 
 
 
RedWitch 
NIEStraszny tyran


Ulubieniec z SJ: Yesung, ZhouMi, Ryeo
Fav Pairing: RyeoMin, HeeMin
Grupa krwi: A Rh +
Kocham SuJu od: nie pami?tam dnia, kiedy ich nie kocha?am.
Wiek: 29
Dołączyła: 03 Maj 2011
Posty: 5762
Skąd: Bia?ystok
Wysłany: 2011-07-23, 00:29   

- Aga, to ty?- usłyszała znajomy, sungminowy głos.
- A spodziewałeś się Pameli Anderson, czopie?!- zapytała, nie panując nad biciem własnego serca. O mało nie przywalił jej kijem!
- Och, to cudownie- westchnął, opuszczając niebezpieczny sprzęt- wolałem się upewnić.- podszedł do niej i złapał ją za rękę, wyprowadzając z kuchni.
- Dlaczego zaczaiłeś się na mnie z kijem bejsbolowym?! Oszalałeś?
- Ostatnio mieliśmy parę napalonych, nieproszonych fanek tutaj, dlatego teraz mamy się na baczności. Przepraszam- uśmiechnął się nad wyraz słodko, jak to miał w zwyczaju, gdy się cieszył na czyjś widok. Usiedli razem na kanapie i przez chwilę wsłuchiwali się w odgłosy domu. Gdzieś w oddali chrapnął Shini i oboje zaczęli się śmiać.
- Jak to jest być sławnym?- zapytała, gdyż zawsze chciała to wiedzieć. Dotąd nie znała nikogo, kto znajdowałby się na pierwszych stronach gazet.
- Hm...- zamyślił się przez moment, marszcząc przy tym swój śliczny nosek- to fajna sprawa. Możesz się spełniać i robić to, co kochasz. Jednocześnie widzisz, że są ludzie, którzy to doceniają, dają ci wsparcie i swoją miłość. Chociaż to trochę męczące...
- A nie myślałeś kiedyś o tym, aby rzucić to wszystko i być zwykłym chłopakiem?
- Hah, nie raz- zaśmiał się pod nosem- przynajmniej co drugi dzień planuję odejść, jak każdy z nas. Brakuje mi życia prywatnego przede wszystkim. Ale z drugiej strony- zwrócił się w jej kierunku- gdyby nie moja sława, nie poznałbym ciebie.
- Skoro już mnie poznałeś, to możesz rzucić sławę- zaproponowała, opierając łokieć o oparcie kanapy.
- W sumie mogę...- zaczął niepewnie, znacznie przysuwając się do niej. Teraz miał twarz Agnieszki na wprost swojej, mógł poczuć jej oddech.
- Jesteś strasznie niezdecydowany- odparła, widząc, jak chłopak oblewa się rumieńcem. Uśmiechnęła się i położyła mu głowę na ramieniu, czując, jak oplata jej talię rękoma w uścisku i mocniej przyciąga do siebie. Dłoń umieściła na jego brzuszku i wciąż czując jego zapach, oraz to, jak delikatnie ją kołysze, zasnęła w jego ramionach.


Za to piętro wyżej, Heechul i Gabrysia ani myśleli o spaniu. Co chwilę musieli zajmować się Heebumem, który tego dnia był bardzo wymagającym kotem. Cały czas domagał się pieszczot i uwagi. Zmęczony właściciel już myślał o tym, czy by go nie zamknąć gdzieś u Yesunga w pokoju, ale po chwili kot, jakby wyczuwając jego nastrój, sam się uspokoił i poczłapał na swoje miejsce spać. Nareszcie Heechul mógł się odprężyć i poświęcić czas dziewczynie, która zawróciła mu w głowie. Ta jednak wydawała się już mocno zmęczona. Parę nocy bez snu robiło swoje. Czuła się jak żywy truposz, albo jak zombie. Bała się, że zaraz urwie się jej film i jej ideał zapamięta ją jako jakąś panienkę, która z nudów przy nim odpływa. A tego nie chciała. Postanowiła się zmusić i kolejną noc przetrwać. Było to jednak trudne. Czuła się w tym pokoju tak cudownie bezpiecznie. Deszcz już dawno przestał dudnić w szyby a grzmoty ustały. Do tego przyciemnione światło w pomieszczeniu sprawiało, że czuła się coraz swobodniej, co najmniej jakby od zawsze tu mieszkała.
Heechul wyszedł tylko na sekundę, jedynie po coś do picia...gdy jednak wrócił, Gabrysia słodko spała na podłodze. Rozczulił się, gdy zobaczył, jak ciemny kosmyk włosów opada jej na twarz, więc podszedł po niej i delikatnie odgarnął go na bok. Następnie zgasił lampkę i położył się obok niej na dywanie, przez moment wpatrując się w jej twarz, a potem zasypiając.

ZhouMi wiedział, że zaczyna zachowywać się obsesyjnie w stosunku do Polki. Przeraził się, gdy odkrył, że tym może ją jedynie zniechęcić do siebie. Postanowił jej pokazać swoją wredną naturę, rodem z kyuhyunowej szkoły podrywania.

Poranek zaczął się bardzo słonecznie. Rin, która wstała jako pierwsza, chociaż zazwyczaj śpi do południa, wybrała się do kuchni po coś do jedzenia. Minęła salon, w którym zobaczyła jak Agnieszka z Sungminem wtuleni w siebie śpią, siedząc na kanapie. Rozczuliła się. Chciała nawet cyknąć im fotkę, jednak zapomniała, że aparat i inne rzeczy zostały w hotelu. A po telefon nie chciało się jej już wracać do pokoju.
W kuchni zastała Mi, co ją zdziwiło. Przecież on nie miał pojęcia o gotowaniu! Stanęła za nim, przyglądając się mu z wielkim zainteresowaniem. Kroił warzywa, uważając na swoje długie palce. Następnie postanowił wrzucić je do wrzącej patelni. W ucieczce przed oparzeniami prawie zabił się o drzwi, na co Rin wybuchnęła gromkim śmiechem. Ten chłopak był naprawdę cudownie zabawny. Ona w sumie też nie była w gotowaniu najlepsza, ale postanowiła mu pomóc. I tak oto, dwie sieroty wojowały ze śniadaniem dla całego SJ.
- właściwie to nie jest robota Wookiego?- zapytała dziewczyna, licząc, czy ma wszystkie palce u ręki.
- Ahh...no bo jak oznajmiłem Leeteukowi hyungowi, że przyjdziecie na obiad, wściekł się. Zaczął na nas krzyczeć i każdy dostał karę. Ja mam zrobić śniadanie, Sungmin ma na zawołanie każdego masować, a Hyuk...jest tak beznadziejny we wszystkim, że hyung kazał mu trzymać się od niego z daleka. Ale Heechul hyung uznał, że przyda mu się ktoś do sprzątania pokoju. Hyuk to straszny pedant.
- Oppa jest straszny! Narobiłyśmy wam tylko kłopotów- zasmuciła się.
- Masz rację. Dlatego musisz mi teraz pomagać gotować- zaśmiał się, i oboje wrócili do gotowania.

Iwona wzięła szybciutki prysznic, pożyczając od kogoś żel. Miała nadzieję, że to hyukkowy. Wyobrażając to sobie, układała już cała historię w głowie, jak to wyjdzie z łazienki, i w ramiona złapie ją Hyuk, po czym zanurzy swój nos w jej włosy i ... zarumieniła się na tą myśl, szybko ubrała i pobiegła do salonu.

Ming i Agnieszka już dawno wstali, jednak unikali swojego wzroku. Red czuła się dziwnie z tym, że prawie go nie zna a już ląduje z nim na kanapie. On jednak bardziej martwił się tym, że zbyt emocjonalnie zaczyna to traktować, a ona zapewne widzi w nim jedynie gwiazdę i niedlugo wyjedzie do Polski, zostawiając go tu samego.

Gabrysia obudziła się mając przed sobą twarz Heechula. Spał mocno, a jego klatka piersiowa miarowo unosiła się w góre i w dół. W tamtej chwili pomyślała, że mogłaby już codziennie tak na niego patrzeć. O ile tylko by jej na to pozwolił. Była gotowa zrobić dla niego wszystko. Opuścić nawet Polskę i rodzinę, byle tylko móc być blisko niego. Czuła ten słodki oddech na swoim policzku. Postanowiła dalej cieszyć swoje oczy jego widokiem.

Wszyscy zasiedli do stołu, patrząc podejrzliwie na coś, co stało na stole. I bynajmniej nie wyglądało to apetycznie. Jednak Rin i Mi wydawali się całkowicie pogrążeni we własnym samozadowoleniu, że udało im się przeżyć i nie spalić kuchni przy okazji. W oczekiwaniu spoglądali na wszystkich, aż zaczną wreszcie jeść. Jednak nikt jakoś nie kwapił się do tego, aby spróbować posiłku. Pierwszy zaryzykował Sungmin, gdyż zbyt mocno zaczęło ściskać mu się w żołądku. Włożył do ust smażone warzywa, po czym wypluł je z powrotem na talerz.
- Tego się nie da jeść- zrobił minę pełną obrzydzenia, wystawiając przy tym język. Wyglądał tak uroczo, że wszyscy zaczęli się z niego śmiać- nie będę wiecej jadł niczego w tym domu. Wszyscy chcą mnie otruć!- Ming już miał zamiar wstać i kopniakiem ukarać Mi, ale Leeteuk wykazał się przytomnym umysłem.
- Ok., a więc zamawiamy pizzę. – chłopak szybko złapał za telefon i już dyktował dziewczynie po drugiej stronie, co ma przywieźć do ich domu. Następnie odłożył słuchawkę i z uśmiechem powrócił do stołu, aby pomóc chłopakom sprzątać. Nie było jednak z nimi Heechula i Gabrysi, którzy dalej byli u niego w pokoju.

Agnieszka wyjęła telefon ze swojej kieszeni, chcąc powiedzieć Naoni, jak bardzo seksowny Leeteuk jest, kiedy tak pochyla się nad stołem i sprząta. Jednak puste konto nie pozostawiło jej złudzeń.
- Oppa- załkała- wygadałeś mi wszystkie impulsy!
- Ee...- speszył się, unikając jej wzroku. No tak, wczoraj trochę długo sobie integrował się z fanką...
- I co teraz? – zapytała jeszcze rozpaczliwiej, aż Sungmin podszedł do niej, podsuwając po nos swój telefon.
- O właśnie, Sungmin ci odda te minuty! – Leeteuk poczuł się uratowany i szybko czmychnął do kuchni.
- A to ignorant- Aga wzięła Samsunga (najnowszej generacji xDD ) od chłopaka, posyłając mu wdzięczny uśmiech, po czym wykręciła numer do Naoni, jak zwykle nie zważając na porę dnia- NAONI?! Czy ty żeś oszalała wczoraj z tym człowiekiem?! Wygadaliście mi wszystkie minuty i mam pustki na telefonie. Co? Skąd dzwonię? Z telefonu...aaa, czyjego! Sungmina! Dobra, cicho, nie po to dzwonię. Ale tak, zajebisty telefon. No więc- wzrokiem znowu powędrowała za Leeteukiem- widzę go w całej okazałości, jest cudowny, kiedy tak sobie sprząta.

Rozprawiały tak kolejne pół godziny, aż zdruzgotany Sungmin zaczął kocimi oczami ze Shreka spoglądać na dziewczynę. Następnie zaczął ją łaskotać i drażnić, aż zdenerwowana musiała odpychać go od siebie. W końcu dała sobie spokój i skończyła rozmowę z Naoni, oddając mu telefon. Nawet na niego nie spojrzał, za to wziął poduszkę i zaczął nią okładać Agę, która nie pozostała mu dłużna, i już po chwili wszędzie było pełno latającego pierza. Do zabawy szybko dołączył się Hyuk z Espe i wszyscy jak małe dzieci, zaczęli się ganiać po wielkim mieszkaniu. Dopiero do porządku doprowadził ich dzwonek do drzwi i unoszący się, smakowity zapach pizzy.

Heechul i Gabrysia, jak zwabieni aromatami dochodzącymi z dolnego piętra, dołączyli do ucztujących przyjaciół. Nikt ich o nic nie pytał, wiedząc, że czasami lepiej milczeć, jednak dziewczyny wiedziały, że wieczorem wszystko z Oiiki wyciągną, chociażby miały w tym celu użyć wymyślnych tortur.
A ona doskonale pamiętała moment, kiedy oboje wreszcie się obudzili. Jego włosy w nieładzie, rozstrzepane, każdy pejs wychylał się w inną stronę. Miała ochotę poczochrać go jeszcze, jednak on wtedy spojrzał na nią ze zdziwieniem. Chyba nie spodziewał się, że skończy z jakąś fanką na dywanie we własnym pokoju. Poczuła wstyd i zażenowanie, więc szybko wstała i gdy chłopak się ogarnął, bez słowa wyszli do mieszkania na dole.

Czas rozstania nadszedł nieubłaganie i dziewczyny opuściły dom, w którym mieszkali Super Junior. Każda jednak czuła, że zostawia za sobą coś ważnego, jednak nie mogły już zawrócić.

Na szczęście dzięki Mi, nie straciły kontaktu z resztą chłopaków. Agnieszka dostała numer telefonu do Sungmina, jednak nie miała nic na koncie, a więc to on ciągle wydzwaniał i proponował różne wypady. Iwona nagminnie smsowała z Hyukiem, zapominając o całym świecie, a nawet o tym, że prawie otruł ją ciastkami. Oiika za to nie odzywała się do Heechula, wciąż czując jak bardzo niezręczna stała się ich sytuacja.

Ich pobyt nie trwał długo, gdy nagle Mi oświadczył, że musi wracać do Chin na nagranie kolejnego odcinka swojej dramy. Wszyscy wiedzieli, jakie to dla niego ważne, więc mocno go w tym wspierali. Paula czuła żal, że musi się z nim rozstawać, musiała jednak pozwolić mu na wyjazd. Związek z przymusu byłby tylko dla nich problemem, wolała więc nie stać mu na przeszkodzie do kariery.
Nie mogła jednak narzekać na nudę. Kyu odkrył w Rin świetną towarzyszkę do swoich zabaw komputerowych, więc jego tradycją stało się wieczorne zapraszanie dziewczyny do kafejki internetowej, gdzie razem toczyli bitwy online. Za każdym razem, gdy chłopak przegrywał, głośno i dobitnie wyrażał swoje niezadowolenie, obiecując całemu światu rewanż. I tak do upadłego przechodzili wszystkie etapy najtrudniejszych gier internetowych. Najczęściej zakładali się o shake’a lub o kawę, i zaparcie każdy z nich starał się wygrać. Pauli udawało się to rzadko, co ja ogromnie cieszyło, gdyż mogła wtedy zobaczyć ten cudowny uśmiech Kyu, którym ją obdarzał w geście swojego triumfu.
- Myślisz, że jesteś taki zajebisty?- zapytała pewnego razu, po raz kolejny widząc ten radony uśmiech chłopaka.
- Taak, jestem najbardziej zajebisty z wszystkich innych zajebistych ludzi- odparł, rozpierając się na krześle.
- No to się przekonajmy!

Naiwny chłopak uwielbiał konkurować, ale nie sądził, że Rin zabierze go do innego klubu...
Uwielbiała tańczyć i wiedziała, że jest w tym dobra, a Kyu był zwykłym tanecznym łamagą. Pokazała mu specjalną matę do tańca, czyli pump it up i z kpiącym uśmiechem pokazała mu, co potrafi. Następnie spróbował Kyu, jednak już po paru krokach zupełnie się pogubił i zataczając się ze śmiechu przyznał dziewczynie pełne zwycięstwo. Nie zapominając przy tym, że wisi jej kawę.

Agnieszka siedziała sama wieczorem w hotelu, szykując się już do snu. Uwielbiała swoją sujową piżamkę, którą stała się koszulka z ostatniego spotkania formowego. Paradując w niej, tańczyła po pokoju, obserwując jednak, czy obok niej nie ma jakiegoś pajęczaka. Delektowała się samotnością, gdyż Paula była z Kyu, a Iwona i Oiika postanowiły iść do kina na nocny maraton. Aga nie miała ochoty na żadne seanse, została więc, aby odpocząć. Wyciągnęła się na łóżku, słysząc, jak na zegarze wybija 1 w nocy. Zawsze była nocnym Markiem. Ułyszała pukanie do drzwi, więc zerwała się, aby otworzyć dziewczynom. Zastanawiała się, jak podobał im się film.
Za drzwiami jednak zobaczyła Sungmina. Stał oparty o framugę, z niedbale ułożonymi włosami, tak, że kosmyki sterczały mu w różne strony. Ciepło się uśmiechał, jednak na twarzy mogła zauważyć oznaki zmęczenia i znużenia. Zastanawiała się, dlaczego przyszedł do niej o tak późnej porze, zamiast odpoczywać teraz, po ciężkim dniu na planie. Wiedziała, że też kręcił kolejną dramę, więc wracał do domu bardzo późno.
- Co ty tutaj robisz?- zapytała, zdając sobie sprawę z tego, że stoi przed nim jedynie w szafirowej koszulce. Zawstydziła się trochę, próbując udawać, że zupełnie jej to nie przeszkadza, gdy jego wzrok błądzi po jej nagich, długich nogach, wreszcie zatrzymując spojrzenie na oczach.
- Chciałem się z tobą zobaczyć- leniwie odparł, podchodząc bliżej do Agnieszki. Wyciągnął do niej rękę i złapał za dłoń, pociągając ją lekko w swoją stronę. Dziewczyna zachwiała się, próbując wyrwać się z jego uścisku. Przecież nie mogła tak ubrana paradować na korytarzu, gdy tylu innych ludzi mogło ją zobaczyć!
- Co wyprawiasz? Musisz stąd iść...jest późno- sama nie wiedziała, co mówi. Wcale nie chciała, aby wracał do domu, zostawiając ją samą. Pragnęła raczej zbliżyć się do niego, aby móc poczuć jego naturalny zapach. Chłopak uśmiechnął się tylko.
- Chodźmy na spacer. Jest taka ciepła noc... widziałaś już Seul nocą? Nie pożałujesz.- był silniejszy, co z zadowoleniem postanowił wykorzystać. Strasznie protestowała, pozwolił jej więc założyć jakieś szorty na siebie, chociaż osobiście wolałby aby wyszła tak jak stała.

Dalej trzymając ją za rękę, prowadził po ciemnych uliczkach, aż doszli do centrum. To było zupełne przeciwieństwo miejsca, w którym stał hotel. Wszędzie świeciły się neony, wokół błyskały kolorowe reklamy. Większość sklepów była całonocna, a więc nieopodal kręciło się sporo ludzi, którzy przemierzali ruchliwe uliczki miasta. Chłopak pociągnął ją w stronę budki z grillowanymi kanapkami. Uśmiechnął się do sprzedawcy i kupił dwie wielkie buły z mięsem i warzywami, po czym wręczył Agnieszce jedną kanapkę. Ponownie wziął ją za rękę i poprowadził dalej, w stronę parku, gdzie znajdując pustą ławeczkę obok placu zabaw, usiadł razem z Polką.
- Wybacz, ale nic nie jadłem cały dzień- wziął pierwszy kęs i zamruczał. Niezdrowe jedzenie zawsze odbijało się na jego figurze i wiedział, że teraz będzie tak samo, jednak nie mógł sobie odmówić tej przekąski.
- Smacznego – zaśmiała się i sama także zajęła się jedzeniem kanapki, którą kupił jej Sungmin. Chwilę nic nie mówili, aż nie nasycili się wreszcie. Potem każde z nich wytarło się dokładnie, aby resztki sosu nie pozostały na ich twarzach.
- W ogóle to...- zaczął, szorując butem o piasek- dlaczego nigdy nie mówisz na mnie ‘Oppa’? to tak, jakbyś w ogóle mnie nie szanowała.
- Hah!- wykrzyknęła z oburzeniem- no wiesz co?! Jesteś jedynie dwa lata ode mnie starszy, dlaczego ma się tak do ciebie zwracać?! Zresztą jestem z Europy i mówię po europejsku- prychnęła.
- Ale jesteś w Korei teraz, a tutaj obowiązują inne zasady- zbliżył się do niej, dręcząc ją jeszcze mocniej. Uwielbial się z nią droczyć.
- Nie interesuje mnie to- ze złością popchnęła go, tak, że lekko się zachwiał. Zaśmiała się głośno, gdy wstał i postanowił ją ukarać. Uciekła aż na plac zabaw, chowając się przed nim między drabinkami. Gonił ją zawzięcie, dając jej fory, aby mogła mieć nad nim przewagę. Wreszcie złapał ją obok drzew, i przewrócił na ziemię. Usiadł na niej okrakiem, i chociaż próbowała się wyrwać, on był zbyt ciężki, aby miała jakiekolwiek szanse na wygraną w tej walce. Z radością nabrał trochę piasku w dłoń i wysmarował nim twarz dziewczyny. Wiedział, że oberwie mu się za to, jednak nie mógł się oprzeć, aby w jakiś sposób jej nie dotknąć, a to był jedyny sposób, aby móc mieć ją przy sobie. Jakież to dziecinne! Jednak Sungmin nie umiał inaczej okazać, że bardzo zależy mu na jej towarzystwie, więc poprzez zabawę starał się do niej zbliżyć. Kiedy wreszcie przestała się szarpać, pogłaskał ją delikatnie po twarzy, strzepując resztę piasku. Postanowiła zemścić się potem, a teraz rozkoszować się dotykiem Koreańczyka.
Znowu trzymał jej rękę, gdy odprowadzał ją do hotelu. Okrył ją swoją bluzą, widząc, że zaczyna trochę dygotać z powodu chłodu. Przed drzwiami przytulił ja mocno do siebie, po czym pozwolił jej wrócić do pokoju, a sam z ciężkim sercem skierował się w stronę domu.

Gabrysia siedziała w kinie z Iwoną, i myślała o Heechulu. Tak bardzo pragnęła znowu go zobaczyć, ale duma nie pozwalała jej na to, aby odezwała się do niego pierwsza. Nie wiedziała jednak, że w tym samym czasie pewien chłopak ma takie same myśli, i ta sama duma powstrzymuje go przed ponownym spotkaniem. Duma i strach. Bo czy ona na pewno chce się jeszcze z nim zobaczyć? W końcu nie wywarł na niej zbyt dobrego wrażenia...nie mogąc zasnąć, przewracał się z boku na bok. Usłyszał jednak na klatce wracającego skądś Sungmina, więc szybko zszedł do niego, aby z nim pomilczeć.
_________________
 
 
 
Rin 
I am your Gamer~!


Ulubieniec z SJ: Kyuhyun, Leeteuk
Lover: Cho Kyuhyun
Fav Pairing: KyuHae
Kocham SuJu od: styczeń 2010
Wiek: 24
Dołączyła: 06 Maj 2011
Posty: 148
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-07-23, 01:26   

RedWitch napisał/a:
- Dlaczego zaczaiłeś się na mnie z kijem bejsbolowym?! Oszalałeś?


Ming z kijem bejsbolowym XD Trzeba było mu zrobić zdjęcie xD

RedWitch napisał/a:
położył się obok niej na dywanie, przez moment wpatrując się w jej twarz, a potem zasypiając.

to musiałoby słodko wyglądać XD

RedWitch napisał/a:
Postanowił jej pokazać swoją wredną naturę, rodem z kyuhyunowej szkoły podrywania.

Tak już niezbyt ją pokaże XDDD

Cytat:
- Masz rację. Dlatego musisz mi teraz pomagać gotować- zaśmiał się, i oboje wrócili do gotowania.

Oj zły pomysł, zły. Ja umiem sobie tylko tosta, zapiekankę i zupkę chińską zrobić xD

RedWitch napisał/a:
Pauli udawało się to rzadko, co ja ogromnie cieszyło, gdyż mogła wtedy zobaczyć ten cudowny uśmiech Kyu, którym ją obdarzał w geście swojego triumfu.

sjdfbbgkasjdbvbd *nie umie się wysłowić wyobrażając sobie tą scenę* Kyuuuuuuuu <3

RedWitch napisał/a:
Kyu był zwykłym tanecznym łamagą.

Wcale nie. XDDDDD

Ja chcę z Teukiem pogadać XD Musi mi powiedzieć co to za kolor ma na grzywce, żebym wiedziała jaki kupić XDD

Twoja wycieczka z Minem jest urocza <3 Jakbym was widziała ganiających się po tym placyku.
I niech Ming przemówi Heechulowi do rozumu, niech zadzwoni do naszej Gabi, bo życia nie będziemy mieć xD
_________________

Saranghae <3

 
 
 
swietej-pamieci 
Ma?peczka :)


Lover: EunHyuk
Fav Pairing: EunHae
Grupa krwi: A Rh+
Wiek: 30
Dołączyła: 04 Maj 2011
Posty: 5734
Skąd: Zamo??
Wysłany: 2011-07-23, 01:41   

Rin napisał/a:
I niech Ming przemówi Heechulowi do rozumu, niech zadzwoni do naszej Gabi, bo życia nie będziemy mieć xD

Wy życia nie bedziecie mieć?! To ja siedzę z nią w kinie! xD Ale jestem za, niech Kiciul sie palnie w łep i przybiegnie do kina zabrac ją z tego nudnego filmu xD (a własciwie to na co poszłysmy?)
Widzę, że większość części poświęciłas dla Minga i siebie i b dobrze xD sama chciałabym taki wypad nocny po Seulu i parku jak Ty miałas :) Ming czasami umie myśleć xD Chociaz mazanie piaskiem po twarzy zle mi sie kojarzy, wolałabym liście (tylko bez ptasiej kupy >.<)
Oiika miała przyjemne zasypianie i pobudkę! Romantycznie... Tylko nie wiem dlaczego nieswojo, przeciez nie przespali sie ze sobą, tylko grzecznie obok siebie xP
I ja... no teges... to co napisałaś o mnie pod prysznicem, to chyba jedyna prawdziwa rzecz jaką zawarłaś w tym opowiadaniu na temat mojej osoby!
Rin! A Ty się zdecyduj! Niech MiMi wraca... >.< Nie dam Cię zmienić w maniaka komputerowego! o.O
Redziu... a Ciebie uduszę za groźby! xD
_________________


Leeteuk: Chcia?bym móc wyst?pi? przed domem ka?dego ELF'a.
Eunhyuk: Hyung, chcesz si? zabi? przed pój?ciem do wojska?
Leeteuk: Nie, ale one b?d? za mn? t?skni?y.
Eunhyuk: W takim razie musisz te? wyst?pi? przed naszym dormem, bo my b?dziemy bardziej za tob? t?skni?...



The Day I Realized You're Gone...
 
 
Rin 
I am your Gamer~!


Ulubieniec z SJ: Kyuhyun, Leeteuk
Lover: Cho Kyuhyun
Fav Pairing: KyuHae
Kocham SuJu od: styczeń 2010
Wiek: 24
Dołączyła: 06 Maj 2011
Posty: 148
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-07-23, 02:12   

To ona pisze opowiadanie, wczoraj się uparła, żebym jej pozwoliła zmienić Mi na Kyu, to jej pomysł był XDDDD *nie mówi, że zły XD*
_________________

Saranghae <3

 
 
 
Ania 


Kocham SuJu od: 10.05.2010
Dołączyła: 06 Maj 2011
Posty: 2628
Skąd: Łódź
Wysłany: 2011-07-23, 02:24   

Wreszcie nadrobiłam zaległości. Trochę mi to zajęło, ale nie ważne. Co część to lepsza.
Akcja z wkręcaniem Hyuka jest najlepsza. Aż bolą mnie wszystkie mięśnie twarzy od śmiechu.
Oczywiście czekam na ciąg dalszy. :D
_________________
 
 
Oiiś
Administrator


Kocham SuJu od: 14.01.2009
Wiek: 28
Dołączył: 03 Maj 2011
Posty: 1467
Skąd: Opera
Wysłany: 2011-07-23, 16:22   

Zdecydowanie za mało Kiciula.... xDDD ZA MAŁO!! xDDD Czy to jakaś zemsta?

No ale nie ukrywam że scena z leżeniem na podłodze i wpatrywaniem się w śpiącego Heenima była urocza i na samą myśl jest mi wspaniale <333

Red Ty już z Minem za rękę chodzisz a ja się nawet do Kiciula nie odzywam! xDD

I Hyuka z eSPe też mało xDD

Rin wiedziałam że w końcu przejdziesz na Kyu xDDD Biedny Mimi dostał wypad do Chin xDD
_________________

"To nie ma znaczenia, jeśli nie byłeś tu od początku, tak długo, jak będziesz tu do końca"
 
 
Junia-ah 


Ulubieniec z SJ: Leeteuk
Lover: Leeteuk
Dołączyła: 13 Lip 2011
Posty: 99
Skąd: Skarżysko-Kamienna
Wysłany: 2011-07-23, 20:48   

zarąbiste:D a miałam nadzieje na pocałunek:D:D czekam z krewkością na kolejne:D
_________________




With us it's not the END but the AND
 
 
 
Little-Kasik 
Eomma Kasik


Ulubieniec z SJ: Donghae, Leeteuk, Heechul, Kyu
Lover: Choi Minho
Grupa krwi: B Rh+
Wiek: 27
Dołączyła: 08 Maj 2011
Posty: 82
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2011-07-23, 23:14   

Dobrze, sekretny fangirl się ujawnia: TO JA XDDD Czytam od pierwszej części. Osobiście bardzo przypadła mi do gustu lekkość pisania i poczucie humoru (tak, czasami było tak suchutko, że śmiałam się jak opętana - ja kocham suche poczucie humoru <3333). Co do treści... OMO, któż by nie chciał takiej przygody? Wręcz jak w komedii romantycznej <333 Albo dramie o lepiej, bo na pewno coś jeszcze zaplączesz, żeby nie było za pięknie i słodko XDDD


Nie mam ulubionego momentu, naprawdę. Chociaż piękne było, jak Espe miała złamaną rękę, ale następnego dnia już w cudowny sposób ozdrowiała XDDD I chciałabym ujrzeć na żywo Heechula w tej czapeczce, na pewno była mega kyopta!

Z niecierpliwością czekam na kolejną część.
_________________
Umma i hiper fanka Choi Minho<3
 
 
 
Frydzka 


Ulubieniec z SJ: Space Big Star, Donghae
Lover: HEECHUL, Iwook, Jaejoong
Fav Pairing: EunHae, HeeWook, HeeMinn
Wiek: 25
Dołączyła: 04 Maj 2011
Posty: 477
Skąd: Zielona Góra
Wysłany: 2011-07-31, 23:21   

aaah! wiec i pora na mnie by napisac komentarz ^^ bo przeczytalam sobie w koncu, w przerwie jak ogladam drame i wlacza mi sie limit >< ale mniejsza z tym, by nie odchodzic od tematu nie zaluje ze akurat za to opko sie wzielam :D choc wole, przynajmniej ostatnio pikantne scenki yaoi ale i to mi sie bardzo podobalo, nieraz mnie rozbawilo zachowanie dziewczyn i rozczulilo, jesli chodzi o sceny z chlopakami :D i widze ze problem arachnofobii i Wam nie jest obcy xD hm.. w kazdym razie opowiadanie jest swietne, Redziu, Twoj styl jest boski, jak to juz chyba kazdy potwierdzil i ten humor xDD kocham Twoje opowiadania i chce wiecej i wiecej ** <jara sie wizja poznania juniorkow w taki sposob> ;D
_________________
 
 
Kasiek
ADHD Teuk'a


Ulubieniec z SJ: ca?a 15
Lover: Park Jung Soo
Grupa krwi: B Rh +
Wiek: 20
Dołączył: 04 Sie 2011
Posty: 241
Skąd: K-Ko?le
Wysłany: 2011-08-04, 18:13   

Red czytałam twoje opowiadanienim jeszcze sie zarejestrowałam na forum. Bardzo mi sie podoba ta część, tylko troche mało o Hyuku i eSPe oraz Oiice i Heechulu. Podoba mi sie sposób w jaki to piszesz. Chciałabym tak jak ty i Sungminem pospacerować i ganiać po placu z Leeteukiem.
_________________
I'm not perfect, I'm original

Podzia? ma?p na rodzaje :

- ?e?ski - ma?pa
- m?ski - Hyuk
 
 
 
RedWitch 
NIEStraszny tyran


Ulubieniec z SJ: Yesung, ZhouMi, Ryeo
Fav Pairing: RyeoMin, HeeMin
Grupa krwi: A Rh +
Kocham SuJu od: nie pami?tam dnia, kiedy ich nie kocha?am.
Wiek: 29
Dołączyła: 03 Maj 2011
Posty: 5762
Skąd: Bia?ystok
Wysłany: 2011-08-05, 17:52   

Ojej, mam nawet sekretne fangirle już :D Czuję się zaszczycona! :D Bardzo Wam dziękuję za komentarze! Bardzo wiele dla mnie znaczą.
Wiem, że w każdym opku jednym poświęcam więcej uwagi a innym mniej. Jednak czasami po prostu właśnie tak wychodzi, ale nadrabiam to w kolejnym odcinku ;P
Oddaję w Wasze ręce kolejną część ;)

Tour de...

Sungmin tak się skupił na otwieraniu drzwi, że nawet nie zauważył kiedy Heechul znalazł się tuż za nim. Zaskoczony podskoczył, gdy wypielęgnowaną dłonią miłośnik kotów dotknął jego ramienia. Odwrócił się i od razu po minie swojego hyunga odkrył, że chce porozmawiać. Zazwyczaj Heechul nikomu nie zawracał głowy swoimi problemami, jednak teraz czuł, że jest bliski eksplozji. Tak więc bez słowa, skierowali się z Sungminem do mieszkania starszego. Hee wpuścił młodszego kolegę do swojego pokoju, gdzie przywitał go łaszący się Heebum. Przez chwilę Ming bawił się z mruczącym kotem, aż Heechul nie poukładal sobie w głowie tego, co chciał powiedzieć.
- Byłeś u tej dziewczyny z Polski, prawda?- zapytał, mimo, iż znał odpowiedź. Chciał jedynie jakoś zacząć, aby nie wyjść w oczach przyjaciela na desperata, jeśli od razu zacznie mówić o tym, o czym miał zamiar.
- Mhm...- odparł, drapiąc za uchem Heebuma. Znał doskonale członków SuJu i podejrzewał na jakie tory Heechul chce skierować tą rozmowę.
- I...jak się mają? – nie patrzył na chłopaka udając, że bardziej interesują go jego paznokcie.
- Nie wiem, widziałem się tylko z Agą- spojrzał na przyjaciela- wydawało mi się, że polubiłeś jej koleżankę...ale chyba nie utrzymujecie ze sobą kontaktu.
- A ty się nie boisz?- zapytał cicho.
- Hm? Czego?
- Tego, że otworzysz przed się przed nią, że zaufasz jej, że skradnie ci serce...duszę...całego ciebie. A ty i tak będziesz musiał traktować ja gorzej niż twoje fanki, bo nawet fanki będą miały do ciebie większe prawo niż ona. Wciąż nie będzie cię przy niej, i ona będzie to znosiła. Aż w końcu nie wytrzyma i pozwolisz jej odejść bo będziesz widział, jak jej dusza powoli umiera...
- Hyung...- Sungmin załkał cicho. Nigdy nie myślał o tym w taki sposób. On raczej bał się, że nikt nie jest w stanie go zaakceptować w całości. W końcu był taki niedoskonały...słodki, mało męski a do tego gruby. Poza tym wredny i zbytnio ambitny.
- Wszystkie moje związki tak wyglądają- kontynuował- obiecuję jej, że teraz będzie inaczej, że ona będzie najważniejsza. A jednak zostawiam ją.
- Hyung, po prostu nigdy nie byłeś prawdziwie zakochany- odparł z pewnością siebie w głosie. On sam chciał wierzyć w to, że miłość jest w stanie przezwyciężyć wszystko.
- Masz rację, nigdy nie byłem. Ehh...słuchaj, mam prośbę...

Sungmin przewracał się w łóżku, nie mogąc zasnąć. Za oknem już świtało, a on tylko rozmyślał o rozmowie z Heechulem. Bał się teraz, że jeśli zakocha się w kimkolwiek, to jedynie zniszczy życie swojej przyszłej dziewczynie. Obiecał więc sobie, że nie przywiąże się do Agnieszki za mocno, jednak czuł, że będzie go to kosztowało więcej wysiłku niż najtrudniejsza choreografia. Naraz przypomniała mu się rozmowa z Shinim, który nieraz mu tłumaczył, że miłość nie istnieje i jest tylko marnym wytworem mediów, aby kosić na ludziach prawdziwą kasę. To dlatego w taki sposób traktował Nari, której nigdy nie kochał, a która miała pomóc mu w promocji nowej płyty. Zmęczony, strapiony, z podkrążonymi oczami Sungmin, wstał aby ruszyć na plan zdjęciowy.

Kyuhyun siorbał kawę patrząc wprost na zadowoloną Paulę. Promieniała wręcz z radości, przypominając sobie wczorajszą wygraną z chłopakiem. I ten moment, kiedy prawie padł ze zmęczenia, cały zasapany i spocony, jednak byle tylko z nia wygrać, nie poddawał się. Wreszcie po wielu kpinach i siniakach zrozumiał, że taniec chyba nie jest jego dobrą stroną. Więc teraz siedział naprzeciwko niej w barze i cieszył się pyszną kawą, którą sam musiał postawić jako przegrany. Nie zamierzał jednak pokazać jej jak bardzo jest z tej sytuacji zadowolony. Przybrał ponurą minę i z wielką przesadnością co chwilę wzdychał, aż wreszcie zła dziewczyna kopnęła go w kostkę. Stłumił jęk, złorzecząc. Jeszcze go uszkodzi, i już w ogóle nie będzie mógł tańczyć, ani dobrze ani źle.
- Dobra, dosyć tego dobrego- bąknął, odsuwając od siebie pusty kubek- muszę lecieć na nagranie OSTa, a wieczorem lepiej się przygotuj. I kasę. Bo tym razem na pewno cię pokonam! – nonszalancko wstał od stołu i uraczając ją swoim zawadiackim uśmiechem, wyszedł z lokalu. Paula opanowała swoje szybko bijące serce. Co do cholery wyprawiała? Nie chciała zranić Mi, ale Kyu zaczął wywoływać w niej bardzo intensywne uczucia, których nie umiała wytłumaczyć.

Gabrysia już postanowiła, że mimo wszystko zamieszka w Korei. Z Heechulem, czy bez- nieważne. Czuła, że to jest jej dom i że na pewno tutaj chce budować swoje życie, swoją przyszłość. Oznajmiła o tym dziewczynom i we cztery rozmyślały teraz nad jej słowami. Każda chciała zostać prócz Reda. Jej znajomość z Sungminem zaczęła ją przerażać i podniecać jednocześnie. Bała się jednak, że im dalej w to brnie, tym mocniej zostanie skrzywdzona. Wiedziała, że powinna wrócić do Polski i najlepiej jak najszybciej.

Iwona już od godziny starała się upiąć jakoś swoje włosy, żeby dobrze prezentować się na spotkaniu z Hyukiem. Zaskoczył ją dzwoniąc rano z propozycją wspólnego wyjścia do knajpy. Solennie obiecywał przez telefon, że tym razem nie on będzie gotował i na pewno jej nie otruje. Oraz, że obok nie będzie żarłocznego Sungmina, który wszędzie pluje jedzeniem. Próbowała nie parsknąć śmiechem do słuchawki zachowując powagę. Gdy jednak się rozłączył, z dzikim wrzaskiem rzuciła się na łóżko. Nie mogła uwierzyć w to, że będzie ze swoim biasem, ideałem, słońcem, miłością swojego życia sam na sam! Emocje stały się tak wielkie, że aż zrobiło się jej niedobrze ze strachu.
Gabi z Agą pomogły Iwonie dojść do ładu z fryzurą i makijażem, a Rin wynalazła jej jakieś względnie dobre ciuchy. No cóż, nie wzięły ze sobą zbyt dużo ubrań, bo tak naprawdę żadna nie sądziła, że zabawią w Korei tak długo.
Nadchodził wieczór i Iwona cała w nerwach siedziała na skraju łóżka, wciąż spoglądając na zegarek. Za chwilę powinien tutaj przyjść. Ręce miała już zupełnie mokre od potu. Co będzie jak już go zobaczy? Pewnie znowu się ośmieszy...i co on powie na jej widok? Może pomyśli, że się pomylił, i wcale nie chciał jej nigdzie zapraszać? Czy może mu się spodobać?
Hyuk był nadzwyczaj punktualny. Przywitał dziewczyny szarmanckim uśmiechem, który natychmiastowo mu zbladł, kiedy jego wzrok natrafił już na Espe. Nie potrafił nad tym zapanować i jak zahipnotyzowany wpatrywał się w prześliczną dziewczynę, a wreszcie Agnieszka wsadziła mu łokieć w żebra i Koreańczyk ocknął się. Ujął Iwonę za ramię i oboje wyszli z mieszkania.
Następnie ulotniła się Rin, która była umówiona już z Kyu. Jeszcze nigdy tak się nie denerwowała na spotkanie z kimkolwiek, on jednak sprawiał, że każdy nerw jej ciała drżał na jego wspomnienie. Musiała jakoś się opanować, przecież wiedziała, że Mi coś do niej czuje.
Weszła do klubu, w którym się umówili i zobaczyła go stojącego naprzeciwko maty, której przypatrywał się z wielką intensywnością. Zastanawiała się, dlaczego tak uparcie dąży do tego, aby z nią wygrać. Przecież powinien wiedzieć, że nie może być w tym lepszy, tak samo jak ona w Starcrafcie. Głupek...

Aga z Gabrysią dalej siedziały w hotelu, jednak wreszcie znudzone bezczynnością, postanowiły się rozdzielić. Oiika wybrała kolejny kinowy seans, jedynie po to, aby podszkolić swój koreański, a Red wymarzyła sobie spacer nocą.

Gabrysia w skupieniu słuchała jak lektor wymawia słowa, próbując wyłapać z nich akcent oraz brzmienie poszczególnych zgłosek. Jej marzeniem było nauczenie się doskonale języka, którego zamierzała teraz na co dzień już używać. Była pewna, że jej mama zaakceptuje fakt, że postanowiła zostać w Korei na stałe. Opinia ojca obchodziła ją już trochę mniej, przywykła, że z sarkazmem odnosił się do jej uwielbienia azjatycką kulturą. Miała jedynie nadzieję, że mama jakoś stanie w jej obronie, gdy już zdecyduje się im o tym powiedzieć.
Usłyszała za sobą mlaskanie na co się zirytowała. Ludzie w kinie potrafili być ogromnie niemili, nie zważali nawet na to, że nie są tutaj sami. Zbulwersowana odwróciła się, i spojrzała za swoje siedzenie, aby wzrokiem uciszyć siedzącą za nią osobę. Jakież było jej zdumienie, kiedy za sobą zobaczyła nikogo innego jak uśmiechniętego od ucha do ucha Heechula, który wciąż próbował mlaskać, jednak usta układające się w kształt banana nie pozwalały mu na to. Założył nogę na nogę, tworząc pozę, która sprawiała, że wyglądał luzacko. Serce mocniej jej zabiło ze strachu. Kompletnie się go nie spodziewała tutaj. Nie w kinie. Nie w nocy. Nie za swoim siedzeniem! Mimo wszystko postanowiła ukryć swoje zdziwienie i z obojętną miną odwróciła się od chłopaka, aby dalej pogrążyć się w oglądaniu filmu. I wszystko byłoby cudownie, gdyby zdenerwowany, zignorowany Heechul nie zaczął ze złości kopać tyłu jej fotela. Tego było za wiele! Zazwyczaj nikt go tak nie traktował! Był wręcz pewien, że ona za chwilkę się znowu do niego odwróci i zacznie rozmowę, jednak ona zdawała się zupełnie nie zwracać na niego najmniejszej uwagi. Mocno go to zabolało, ale jeszcze mocniej zaintrygowało. Przeszedł natychmiast do rzędu, w którym siedziała Gabrysia i zajął miejsce obok niej. No cóż, na nocnych seansach nie można było narzekać na brak wolnych siedzeń. Przez moment udawali oboje, że przyglądają się wielkiemu ekranowi, na którym co chwilę pokazywały się barwne postaci. Co jakiś czas chłopak odrywał wzrok od filmu i spoglądał na rozświetloną twarz dziewczyny. Kompletnie nie wiedział jak ma zacząć rozmowę.
- Co tutaj robisz?- wreszcie zaczęła ona, za co był jej niezmiernie wdzięczny. Teraz mógł jakoś poprowadzić tą rozmowę, na którą przygotowywał się już tyle razy z Sungminem. Może oszalał, może zgłupiał. Jednak czuł, że musi ją odnaleźć i wszystko wyjaśnić.
- Czekałem na ciebie- odparł, czekając na jej dalsze pytania. Zaczął się bać, bo nie wiedział, jak bardzo mocno jest na niego zła.
- Skąd wiedziałeś, że tu będę?- zaatakowała go, odwracając się w jego stronę.
- Sungmin mi powiedział. A on wiadomo skąd wie takie rzeczy- zaśmiał się, aby jakos rozładować napięcie, jednak nic to nie dało i atmosfera była dalej napięta.
- Mhm...- zamruczała, zastanawiając się, co ona widzi w tym tępym idiocie. Naprawde, gdyby tylko mogła, od razu zakochałaby się w kimś innym. Kyu, Hae...Yesungu nawet! Ale czemu właśnie on? Ten, do którego co chwilę traci szacunek, ale dalej mocno i usilnie go kocha...- to w takim razie możesz już sobie stąd iść.
- Iść? Nie po to czekałem, aby iść!- krzyknął nieco za głośno, aż ludzie obok zaczęli prychać, aby się uciszył.
- Ty czekałeś? A ja?
- Ty? – zaskoczony zbliżył się mocniej do Gabrysi, która mimo swojej tęsknoty do niego, odepchnęła go lekko.
- Tak, ja! Gdzie byłeś od naszego ostatniego spotkania? Wtedy, gdy Hyuk spotykał się z Iwoną, Kyu grał w gry z Rin, a Ming wydzwaniał do Agi? Gdzie ty byłeś?! – wybuchła wreszcie, wybiegając z ciemnej sali, a następnie z całego budynku. Czy on był aż taki głupi i nic nie rozumiał?!

Agnieszka spacerowała ślicznymi uliczkami wzdłuż Seulu. Pogoda była cudowna, wiatr leciutko rozwiewał jej włosy, gdy tak spokojnie kroczyła brukowaną ścieżką. Nocą zazwyczaj mogła pomyśleć o wszystkich sprawach, a teraz najbardziej dręczyła ją myśl o wspólnym zamieszkaniu z Seulu...

Hyuk siedział naprzeciwko Iwony, która ze zdenerwowania starała się jakoś zatuszować swoje wpadki. Wciąż podziwiała potrawy, które dostojny kelner stawiał na ich stoliku, zachwycając się tym, jak zostały podane. Była już niezmiernie głodna, co jej brzuch przypominał z wyraźnym jękiem. Wiedziała też jednak, że z tego stresu niewiele przełknie, więc splotła dłonie na swoich kolanach i w spokoju czekała na pierwszy ruch Hyuka, który niestety, wcale nie czuł się pewniej niż Iwona. Również miał wrażenie, że serce mu zaraz wyskoczy i padnie gdzies trupem pod stołem, robiąc z siebie ogromne pośmiewisko na cały świat. A tego zdecydowanie nie chciał. Uśmiechnął się uroczo i siegnął po widelec, który o mały włos nie wylądował gdzieś na stoliku innego klienta restauracji. Hyuk, opanuj się, powtarzał sobie. Wziął parę głębokich wdechów i ponownie spróbował nawlec trochę soczystego mięska na widelec. Wreszcie mu się udało, i wsunął kawałek do ust, przymykając oczy i rozkoszując się tym. Po chwili zamrugał szybko oczami i zachęcił dziewczynę uśmiechem, aby również zaczęła już jeść. Rozweselił ja swoim uroczym zachowaniem. Tylko on potrafił sprawić, że natychmiast znikały smutki jej dnia.

Gabrysia biegła przed siebie, jednak po chwili przystanęła i odwróciła się. Tak. Chciała, aby ją dogonił. Nie powinna się w ogóle oszukiwać. Nie powinna była w ogóle wybiegać z tego kina. Przecież od początku wiedziała, że mu wybaczy, jeśli tylko przyjdzie do niej. Nawet, jeśli nie przeprosi.... chciała jedynie znać powód jego chorego zachowania. Tego, dlaczego zawsze wszystkich odpycha. Dlaczego wszystkich rani. Dlaczego rani właśnie ją.
Dogonił ją nareszcie, cały zziajany, krztusząc się co chwilę i głośno łapiąc powietrze. Zgiął się w pasie i ciężko oddychał, próbując uspokoić dygoczące serce. Wreszcie podniósł się i z wyrzutem spojrzał jej w twarz. Jak mogła się tak zachować? Zostawić go tam samego, skoro przyszedł ukorzyć się przed nią i prosić o to, aby jednak dała ich przyjaźni szansę. Czy ona nic nie rozumie?!

Rin śmiała się cicho, kiedy chłopak próbował z gracją stawiać kroki na macie. Do cholery, nauka tańca z Hyukiem na nic się nie przydała. W domu z pewnością się na nim wyżyje za to, i nawet kolacja z tą Polką go nie pocieszy! Przez niego właśnie cwelił się przed dziewczyna zza granicy tylko po to, aby udowodnić jej kto jest lepszy! Cały spocony i mokry wyczyniał różne dziwne pozy i robił najróżniejsze wygibasy. Jeśli zaraz się nie połamie, to będzie cud!
Paula za to wesoło podśpiewywała pod nosem piosenki, do których tańczył chłopak. Ledwo powstrzymywała się od tego, aby zaraz nie paść na ziemię ze śmiechu, ale podświadomie czuła, że tym mogłaby raz na zawsze urazić jego męską dumę. Kiedy nadeszła jej kolej, wskoczyła pewnie na matę i pokonując Kyu już w pierwszej rundzie, pokazała mu, jak bardzo jest w tym dobra.
- Oppa- zwróciła się do niego, gdy już skończyła. Swój głos zmieniła na słodki i przymilny a jej wzrok nagle złagodniał- Oppa...
- Oppa?- Kyu się zdumiał. Zazwyczaj nikt nie mówił do niego z należnym mu szacunkiem, no chyba, że go nie znał. Serce od razu mu zmiękło, mimo, iż nie miał pojęcia, jaki dziewczyna ma cel w tym, że tak go nazwała.
- Oppa...zupełnie nie umiesz tańczyć. Lepiej zostań przy grach- zaśmiała się, po czym wyciągnęła dłoń po pieniądze, które wygrała od chłopaka. Kyu zrzedła mina. Ze złością zanurzył palce w kieszeni, po czym wyciągnął dychę i wręczył ją dziewczynie, uprzednio drocząc się z nią.

Złapał ją za ramiona i zmusił, aby spojrzała na niego. Zrobiła to z niechęcią, jednak w końcu jej wzrok spoczął na smutnej twarzy chłopaka. Natychmiast poczuła przemożoną chęć dotknięcia go i zmazania tej rozpaczy z jego oczu, jednak powstrzymała się i zagryzła mocniej wargi. Nie mogła teraz kierować się emocjami, inaczej pozwoli mu na to, by już zawsze traktował ją tak, jak chce.
- Wybacz, ja nie miałem zamiaru cię krzywdzić!- krzyknął, aby dokladnie go słyszała- bałem się po prostu! Bałem się, że nie jestem w stanie dać z siebie wszystkiego... że jednak nie potrafię być dla ciebie tym, kim byś chciała...- urwał, łapiąc powietrze do płuc- nie poświęcam uwagi nawet swoim przyjaciołom, gdyż ważniejsza dla mnie była moja kariera. Od czasu, gdy SuJu się zmienilo, zmieniłem się i ja. Chciałem ufać innym i dzielić z nimi smutki i problemy. Cieszyć się radościami...proszę- załkał, spuszczając na moment wzrok- proszę, pozwól mi nauczyć się tego od ciebie...

Dziewczyna nic nie mówiła. Widziała, jak ramiona Heechula drżą, gdy wyznaje jej te wszystkie rzeczy, które tak długo w sobie trzymał. Nie znosiła płakać przy innych, ale łzy same cisnęły się jej do oczu i już po chwili spływały jej po policzku. Starł je kciukiem, po czym niepewnie przygarnął ją do siebie w troskliwym geście, aż ich ciała połączyły się ze sobą i Gabrysia mogła czuć zapach jego wody toaletowej na ubraniu.

Siedzieli teraz w hotelu i rozmawiali o mieszkaniu w Korei. Heechul miał niesamowicie dużo znajomości i kontaktów, więc postanowił, że zajmie się tym z samego rana. Oiika podała mu filiżankę z gorącą herbatą i tak siedząc koło siebie na rozwalającej się kanapie myśleli o przyszłości i o ich drogach, które się ze sobą połączyły na nowo.

Agnieszka weszła cicho do pokoju, a zaraz za nią Iwona, która wciąż wspominała seksowny uśmiech Hyuka, oraz Rin, ciągle myśląca na co wydać kasę Kyu. Na stoliku tliła się jedynie lampka, roztaczając wokół siebie ciepły blask. Na kanapie zobaczyły dwie śpiące postaci. Gabrysia położyła glowę na ramieniu chłopaka i razem cicho pochrapywali w rytm muzyki, która dochodziła z radio. Dziewczyny uśmiechnęły się do siebie, szczęśliwe, że ich przyjaciółka nareszcie odnalazła spokój. Ulokowały się na skrzypiącym łóżku, próbując zasnąć, jednak każda z nich wolała poświęcić swój sen na marzenia o nadchodzącym dniu.
_________________
 
 
 
Rin 
I am your Gamer~!


Ulubieniec z SJ: Kyuhyun, Leeteuk
Lover: Cho Kyuhyun
Fav Pairing: KyuHae
Kocham SuJu od: styczeń 2010
Wiek: 24
Dołączyła: 06 Maj 2011
Posty: 148
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-08-05, 19:55   

RedWitch napisał/a:
Naraz przypomniała mu się rozmowa z Shinim, który nieraz mu tłumaczył, że miłość nie istnieje i jest tylko marnym wytworem mediów, aby kosić na ludziach prawdziwą kasę.

Smutne, ale chyba niestety prawdziwe. Gwiazdy nie mają prywatności, a co dopiero możliwości kochania. Ludzie powinni zacząć rozumieć to, że są tylko ludźmi...

RedWitch napisał/a:
nonszalancko wstał od stołu i uraczając ją swoim zawadiackim uśmiechem, wyszedł z lokalu. Paula opanowała swoje szybko bijące serce.

cnsjdbvgfksbg *uwaga bo by opanowała xD* Chciałbyś Kyu, akurat w tym mnie nigdy nie pokonasz XD Tylko Hyuk i Hae mieli by ze mną jakieś szanse <3

RedWitch napisał/a:
Gdy jednak się rozłączył, z dzikim wrzaskiem rzuciła się na łóżko. Nie mogła uwierzyć w to, że będzie ze swoim biasem, ideałem, słońcem, miłością swojego życia sam na sam! Emocje stały się tak wielkie, że aż zrobiło się jej niedobrze ze strachu.

Widzę to, normalnie to widzę! I na pewno od razu by się do swojego małpka tuliła XD Ej, w ogóle to czemu w opku nie ma Małpka?! XD

RedWitch napisał/a:
Rin wynalazła jej jakieś względnie dobre ciuchy.

Ja nawet siebie nie potrafię ubrać xD

RedWitch napisał/a:
Przecież powinien wiedzieć, że nie może być w tym lepszy, tak samo jak ona w Starcrafcie. Głupek...

Jeszcze zobaczymy, czy nie będę xD

RedWitch napisał/a:
Kyu, Hae...Yesungu nawet!

Ekhem xDDDD

RedWitch napisał/a:
Uśmiechnął się uroczo i siegnął po widelec, który o mały włos nie wylądował gdzieś na stoliku innego klienta restauracji.

To jak on po ten widelec sięgnął? xD NIe ma co, Hyuk jest utalentowany xD

RedWitch napisał/a:
Czy ona nic nie rozumie?!

No nie ma co, Oiika i Heechul to się bez słów nie dogadają. Jedno z drugim nic nie rozumie. Ale cali oni (Oiika, nie o to mi chodziło xDDD chodziło o zachowanie xD)

RedWitch napisał/a:
W domu z pewnością się na nim wyżyje za to, i nawet kolacja z tą Polką go nie pocieszy!

Biedny Hyuk, lepiej niech zostanie z eSPe tak długo aż Kyu przejdzie... Znając jego to ieźle się na nim wyżyje xD

RedWitch napisał/a:
- Oppa- zwróciła się do niego, gdy już skończyła. Swój głos zmieniła na słodki i przymilny a jej wzrok nagle złagodniał- Oppa...
- Oppa?- Kyu się zdumiał. Zazwyczaj nikt nie mówił do niego z należnym mu szacunkiem, no chyba, że go nie znał. Serce od razu mu zmiękło, mimo, iż nie miał pojęcia, jaki dziewczyna ma cel w tym, że tak go nazwała.
- Oppa...zupełnie nie umiesz tańczyć. Lepiej zostań przy grach- zaśmiała się, po czym wyciągnęła dłoń po pieniądze, które wygrała od chłopaka. Kyu zrzedła mina. Ze złością zanurzył palce w kieszeni, po czym wyciągnął dychę i wręczył ją dziewczynie, uprzednio drocząc się z nią.

Chciałabym zobaczyć jego minę tam xD Ej, ale on taczyć umie! Tylko grać na Pump It Up pewnie nie xD *cieszy się jakby naprawdę wygrała z Kyu xD*

RedWitch napisał/a:
Rin, ciągle myśląca na co wydać kasę Kyu.

Na StarCrafta xDDDDD

Nie cytowałam, bo nie da się tam wybrać momentu, ale strasznie mi się podoba to co zrobił Heechul. Podoba mi się, że wreszcie się ogarnął, brawa dla Minga, który mu za pewne kazał się wziąć w garść. Tylko niech sam się nie hamuje.... Bo nie chcę żebyś nas zostawiała... Idę cie na gg motywować xDD
_________________

Saranghae <3

 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Design by Forum Komputerowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


logo
2008 – 2017 © SUPERJUNIOR.PL
Poprzednie adresy: Klik | Klik

Strona wygenerowana w 0,21 sekundy. Zapytań do SQL: 10