| FAQ | Szukaj | Użytkownicy | Grupy | Rejestracja | Zaloguj | Album | Download |


superjunior

Poprzedni temat «» Następny temat
Smak twojej krwi
Autor Wiadomość
teitatoo 
Soonyoungie


Ulubieniec z SJ: Hae, Kui Xian, wszyscy
Lover: Kwon 'Fire' Soonyoung
Fav Pairing: QMi, SoonHoon (oni coś na serio tak)
Grupa krwi: A+
Kocham SuJu od: 01.01.2011
Dołączyła: 09 Maj 2011
Posty: 3536
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2012-04-17, 17:31   

*hug* czemu mi nic nie powiedziałaś?
Tak w ogóle co sobie zrobiłaś? Jak możesz mieć takie obrażenia? Pod samochód wpadłaś?? O.o *afraid*
Zobaczysz, że dzisiaj do Ciebie zadzwonię! Będziesz mi musiała wszystko powiedzieć! Tylko muszę się dowiedzieć w jakich godzinach dzwonić...
_________________

My lil RUDE bub

no need to rush cause you can touch~ touch
 
 
Lizzy 
~Panda~


Ulubieniec z SJ: Wszyscy~
Lover: LeeTeuk,Donghae
Fav Pairing: EunHae, KyuTeuk, KyuHae, YeWook
Grupa krwi: Nie poinformowano mnie
Kocham SuJu od: 3.12.2011 ^.^
Wiek: 23
Dołączyła: 20 Lut 2012
Posty: 1499
Skąd: Zielona Góra
Wysłany: 2012-04-17, 17:52   

nie rób mi tego ;< nie rzucaj pisania. może to okres przejściowy i jak się wykurujesz to może coś jeszcze dla nas nabazgrasz ^^ zdrowia życzę :>
_________________
 
 
 
Ania 


Kocham SuJu od: 10.05.2010
Dołączyła: 06 Maj 2011
Posty: 2628
Skąd: Łódź
Wysłany: 2012-04-17, 18:45   

Że co proszę?! Jakie "rzucam pisanie"?! Po to tyle miesięcy czekamy na zakończenie tego opowiadania, tylko po to by przeczytać, że masz nas gdzieś?! Nie ma mowy. Ja się nie zgadzam. I żaden grób Ci nie pomoże. Wykurować się, obejrzeć parę premier i do roboty. Żarty i cierpliwość się skończyły.
_________________
 
 
Veyookie 
veyon, halo


Ulubieniec z SJ: heechul *3*
Lover: j-hope
Fav Pairing: eunhae 4eva
Kocham SuJu od: 7 września, 2011
Wiek: 21
Dołączyła: 12 Gru 2011
Posty: 905
Skąd: Suchorzew/Pleszew
Wysłany: 2012-04-17, 19:43   

Maaaamooooooo... ; ; nie dołuj mnie jeszcze bardziej. Przecież wiesz, jak ze mną obecnie jest >< Nawet dla córci tego nie zrobisz? ;__;

Maamciu... proszę... ; ; Bo jeśli nie, to... nie wiem co, ale coś wymyślę ; ; <3
_________________


this is love, this is love, this is love~




i c u
 
 
 
RedWitch 
NIEStraszny tyran


Ulubieniec z SJ: Yesung, ZhouMi, Ryeo
Fav Pairing: RyeoMin, HeeMin
Grupa krwi: A Rh +
Kocham SuJu od: nie pami?tam dnia, kiedy ich nie kocha?am.
Wiek: 30
Dołączyła: 03 Maj 2011
Posty: 5775
Skąd: Bia?ystok
Wysłany: 2012-04-17, 20:03   

allmath, wracaj szybko do zdrowia, a jak już wszystko będzie tak, jak powinno, wena sama wróci i to, co powinno, znowu będzie się udawać, a dobry humor powróci. Niestety na służbę zdrowia nic nie poradzę, możemy jedynie razem ponarzekać :P
_________________
 
 
 
Allmath 
Morderca nr.1


Ulubieniec z SJ: Kyuhyun, Henry, Mimi
Lover: >>Kyuhyun
Fav Pairing: QMi, HenBer
Grupa krwi: AB Rh+
Wiek: 25
Dołączyła: 07 Maj 2011
Posty: 29
Skąd: Miękinia
Wysłany: 2012-04-18, 20:59   

Phfff.


Phfff.


. . .


Nikt mnie tu już nie kocha, tak? Teraz będziecie mnie zmuszać, żebym skończyła to pisać... ja mogę zrobić tu dość szybkie zakończenie, nikt nie musi wiedzieć co miało się jeszcze dziać. Nawet lepiej, mniej pracy dla mnie :D

W tej chwili cierpię niemiłosiernie z powodu swojego kalectwa wrodzonego, więc nawet nie liczcie na pojawienie się czegokolwiek w najbliższym czasie! *patrzy podejrzliwie na trzymane widły i pochodnie*


(co nie zmienia stanu rzeczy: czytanie moich wypocin to strata czasu)
_________________


15


My no.1 fangirl: Teitatoo ^^
 
 
 
Mako 
Cho Hyung


Ulubieniec z SJ: wszyscy
Lover: Cho KyuHyun
Fav Pairing: KyuMin,EunHae KyuWook
Grupa krwi: A Rh +
Dołączyła: 06 Maj 2011
Posty: 56
Skąd: Lublin
Wysłany: 2012-04-18, 21:02   

allmath pffffffffffffff wypraszam sobie takie rzeczy :-P nawet nie wiesz ile razy czytałam te twoje "wypociny" proszę wracaj do zdrowia szybciutko bo Twoje fanki Ciebie kochają i kochają Twoje wypociny.Zrozumiano?
_________________

"Super Junior będzie występować, dopóki te balony nie pokryją całej planety" Leeteuk
 
 
ElJunPl 
Groszek Pachnący~


Ulubieniec z SJ: Wszyscy >.<
Fav Pairing: Teraz już wszystkie xD
Grupa krwi: B
Kocham SuJu od: Halloween 2010
Wiek: 26
Dołączyła: 16 Lip 2011
Posty: 3143
Skąd: Kołobrzeg
Wysłany: 2012-04-18, 21:09   

Oczywiście że teraz nie oczekujemy, że nam zaserwujesz nagle rozdział. Normalnie jest Cię ciężko zmusić (xD), a w takich okolicznościach nie będziemy tego wymagać. Widły sobie leżą spokojnie w kącie.
Nie wyobrażam sobie, by to opowiadanie zostało niedokończone. Nie chcę okrojonej wersji, chcę wszystko tak, jak miało być, nawet jak będzie trzeba czekać parę lat (ale niech Cię to nie zachęca do odczekiwania tylu czasu ^^ :D). To jest po prostu zbyt dobre, by miało zostać tak urwane. ^^ Toż to Twoje dziecko, nie możesz go opuścić :C
Kocham Cię :D <3333 :*
_________________

And if we should die tonight
We should all die together
Raise a glass of wine for the last time
 
 
Shizuku 


Ulubieniec z SJ: Kyuhyun, Heechul, Sungmin
Wiek: 26
Dołączyła: 28 Maj 2012
Posty: 127
Skąd: Kraków
Wysłany: 2012-05-31, 17:05   

Jestem 100% zakochana w tym opowiadaniu, więc mam nadzieje, że szybko pojawi się następny rozdział. Życzę ogromnej weny. <3 <3 <3
_________________
 
 
Naamii 
MinWook shipper~


Ulubieniec z SJ: Ryeowook, Sungmin, Donghae
Lover: Lee Hyukjae, Park Jinyoung
Fav Pairing: EunHae
Grupa krwi: 0 Rh+
Kocham SuJu od: 20 Maj 2012
Wiek: 21
Dołączyła: 16 Cze 2012
Posty: 608
Skąd: Puławy
Wysłany: 2012-08-27, 23:35   

Ja takie omg, omg i jeszcze raz OMG. Kilka dni temu zabrałam się za czytanie FF, mimo, że nie przepadam za wampirami, to.. to jest po prostu rewelacją * qqqq *
Twoje opowiadania naprawdę są przecudowne, kocham taki styl pisania. Dzięki tobie mam już wyćwiczone słowa do prac pisemnych na j. polski xD Szkoła za pasem~~
Twoje opowiadania bardzo mi się podobają, wprawdzie zaliczyłam ich dopiero 2, ale to jednak coś * o * Sama kiedyś chciałam zabrać się za pisanie ff, miałam kilka pomysłów, ale z moją znajomością językową szło by mi bardzo... kiepsko xD W porównaniu do ciebie moja fantastyka jest uboga (mam, od kogo czerpać naukę~~)
Jestem okropnie ciekawa, co nastąpi dalej *wymyśla własne wersje, które są zbyt kiczowate*. Dużo osób tu narzekało, że szybko nie dajesz szybko kolejnych rozdziałów. Tak mi przykro troszkę, bo wiadomo, że nie zawsze ma się wenę albo ochotę na pisanie, a takie opowiadania z głowy szach pras nie wyskoczą~~ Znam z lekka to uczucie katowania przez innych, jeżeli coś się podoba, a nie ma się na to chęci bądź ochoty. Życzę Ci POWROTU DO ZDROWIA, CHĘCI PISANIA I WENY TWÓRCZEJ~~! Nie wytrzymam przerwania akcji w tak ważnym momencie ><
Kocham Cię~~
_________________

Wook: Want to say something to girl you liked in high school?
Min: I didn’t like any girl.
Wook: Guy you liked works too.
 
 
 
Rena23 
Oppa Oppa~


Ulubieniec z SJ: ~Kyuhyun <333~ Eunhyuk
Lover: Kyuhyun, Donghae, Eunhyuk, Sungmin, Zhou Mi
Fav Pairing: EunHae <333 QMI, KyuHae, MinWook, KyuHyuk
Grupa krwi: Rh+0
Kocham SuJu od: Sierpień 2011
Wiek: 23
Dołączyła: 02 Sie 2012
Posty: 165
Skąd: Choszczno (Szczecin)
Wysłany: 2012-09-05, 15:03   

Jej Twoje opowiadania są super, bardzo, na prawdę masz ogromny talent ^^ dziękuję <333 Mam nadzieję że uda mi się jeszcze więcej przeczytać <33
_________________
One Love, One Kiss, To My Heart~ Mogę być nie obecna-szkoła T_T
Ostatnio zmieniony przez Rena23 2012-09-05, 15:05, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
teitatoo 
Soonyoungie


Ulubieniec z SJ: Hae, Kui Xian, wszyscy
Lover: Kwon 'Fire' Soonyoung
Fav Pairing: QMi, SoonHoon (oni coś na serio tak)
Grupa krwi: A+
Kocham SuJu od: 01.01.2011
Dołączyła: 09 Maj 2011
Posty: 3536
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2012-09-05, 16:50   

Rena23, a ja mam nadzieję, że ciocia nie będzie się wyżywać na Was tylko dlatego, że życzyłam jej "Wesołego nowego roku szkolnego" (ciesz się na prawdę, że nie napisałam maturalnego), no i humor powinien się jej poprawić. Ile czasu można mieć taki do dupy? Jak możesz nie dodać?!?!?!?!
_________________

My lil RUDE bub

no need to rush cause you can touch~ touch
 
 
Allmath 
Morderca nr.1


Ulubieniec z SJ: Kyuhyun, Henry, Mimi
Lover: >>Kyuhyun
Fav Pairing: QMi, HenBer
Grupa krwi: AB Rh+
Wiek: 25
Dołączyła: 07 Maj 2011
Posty: 29
Skąd: Miękinia
Wysłany: 2015-11-14, 22:33   

O MÓJ BOŻE, CZY TO MOŻLIWE?!

CZYŻBY... UPDATE?!

Zwołajcie dziennikarzy, róbcie zdjęcia, zapisujecie datę w kalendarzu! Cud!

Och, tak btw, co to w ogóle jest "Smak twojej krwi"? Nikt nie pamięta, wielka niewiadoma, co to za szaleństwo, co się dzieje...

Tak, moi drodzy. Minęły już trzy lata (nawet nie żartuję, jeszcze trochę i zrobiłyby się z nich cztery) od ostatniego rozdziału. Jak to możliwe, pytacie? Ano, trzeba być mną, wtedy wszystko jest możliwe! :D

Zaraz, czekajcie; myślicie, że kłamię z tym rozdziałem? Phff, człowieki małej wiary, oto przed Wami:


CZĘŚĆ DZIEWIĄTA musiałam pogrubić, to opowiadanie na to zasługuje



Nadszedł ten dzień. Dzień Sądu Ostatecznego, czy jak ta cholera się nazywała. Każda mijająca minuta przybliżała go do finału jego historii. Dwudziestodwuletnie życie stanowczo kończyło się zbyt szybko, ale nieco w nim osiągnął. Czyli nic.

- Jezu, przestań się rzucać jak ryba wyciągnięta z wody. Do tego z atakiem apopleksji. - Henry rzucił mu spojrzenie spod łba, jakby nie mógł znieść jego obecności, a co dopiero widoku. - Przez ciebie sam robię się nerwowy.

- Też nie byłbyś w lepszym stanie, gdybyś był w mojej sytuacji!

Zauważył, że zdrajca, mający czelność nazywać siebie jego przyjacielem, przewrócił oczami.

- Ooo buu-huu, przyjeżdża matka mojego nie-chłopaka, którego totalnie nie-przeleciałem, a moje oczy nie wyglądają jak dwa wielkie serca na każde wspomnienie o jego osobie. Tragedia. Złapmy się za ręce i skoczmy z mostu, śpiewając przy tym kawałek z Titanica...

Kyuhyun miał wielką ochotę dźgnąć go długopisem w jakieś wrażliwe miejsce. Najlepiej prosto w tchawicę, żeby zakończyć marne życie Henry'ego. Świat mu za to tylko podziękuje, był tego pewien. Dostanie medal za zasługi dla kraju, Kanada podziękuje za uwolnienie jej od wrednej skazy ich miłego narodu. Mimowolnie kliknął długopisem, na co Henry ponownie odwrócił się w jego stronę. Kanadyjczyk zmrużył oczy, podejrzliwie obserwując narzędzie niedoszłej zbrodni w jego dłoniach.

- Nie myśl, że nie wiem co chodzi ci po głowie. Jakkolwiek pusta by nie była, twoja mordercza aura zdradza wszystko i śmierdzi na kilometry. Przypomina zapach zgniłych jajek, oblanych przy tym...

- Henry. - Kyuhyun starał się zachować spokój i nie poddać się ochocie uduszenia kolegi gumką do mazania. - Dlaczego mam wrażenie, że wciskasz swój nos tam, gdzie nie trzeba?

Henry prychnął z pogardą, pretensjonalnie przewracając stronę zeszytu. Sesja pojawiła się niebezpiecznie blisko w kalendarzu, zaczęło przybywać studentów na korytarzach. To tak, jakby egzaminy były niczym patyk drażniący gniazdo szerszeni. Z tą różnicą, że student nie był aż tak przerażającym gatunkiem – tylko niektóre przypadki bywały agresywne i atakowały z powodu głodu i zmęczenia. Kyuhyun dziękował wszystkim znanym sobie bogom za dar, jakim był dla niego Zhou Mi i jego kulinarne zdolności. Gdyby nie on, od razu po powrocie do domu kładłby się spać i budziłby się w środku nocy, zakuwając najgorsze przedmioty, kończąc projekty i żyjąc na zupkach instant. A tak witał go zapach domowego jedzenia, uśmiech Chińczyka i miłe chwile spędzone pod pościelą.

- Nigdzie nie wciskam swojego nosa. Został tam zaciągnięty wbrew jego woli i już nie może się wydostać – głos Henry'ego wyrwał go z błogiej zadumy o ciepłym jedzeniu. - Mogłem przeczytać regulamin i warunki umowy zanim zgodziłem się na zostanie twoim jedynym przyjacielem.

- Teraz to już przesadzasz i dramatyzujesz...

- Przesadzam i dramatyzuję? Czy ty siebie słyszysz? Jeśli ja tu odwalam Drama Queen, to ty już pobiłeś wszystkie rekordy i jesteś poza skalą!

Kanadyjczyk zdążył wydać z siebie bliżej nieokreślony pisk dwunastolatki, kiedy rozdrażniony Kyuhyun rzucił się w jego kierunku.

- - -


Oczywiście wszystko musiało być przeciwko niemu. Ćwiczenie przerzucone na później? Dlaczego nie! Kolejka do dziekanatu długości jak z Ziemi do Słońca? Pewnie, dorzućmy do tego szalonego rowerzystę, który chciał pozbawić go życia. A przed sobą miał spotkanie z mamą Zhou Miego.

Ten dzień nie mógł skończyć się dobrze.

Pierwszy raz od czasu zamieszkania z Zhou Mim zmierzał w kierunku mieszkania z nastrojem godnym pogrzebu. Stres zżerał go od środka już od jakiegoś tygodnia, ale dzisiaj bestia stała się nie do zniesienia. Widział, jak trzęsą mu się ręce, a serce biło tak szybko i głośno, aż wydawało się dziwne, że nikt się za nim nie ogląda.

Uspokój się, Kyuhyun,’ powtarzał sobie w myślach. ‘Nie ma się czego obawiać. To tylko spotkanie z matką twojego współlokatora. Z którym jesteś poniekąd zaręczony. Po wampirzemu. Do tego zmolestowałeś go w kuchni…

O boże, jak on teraz spojrzy tej kobiecie w oczy?

- - -


- Ach, to ty zapewne musisz być Kyuhyun! Nie stój tak w drzwiach, wchodź!

Nim Kyuhyun zdążył zareagować, już był posadzony na kanapie z herbatą w ręce i słuchał jednej z wielu historii o małym Zhou Mi. Jeśli zadaniem tej rozmowy miało być rozluźnienie Koreańczyka, Pani Zhou trafiła w dziesiątkę. Panika, którą wcześniej czuł, zeszła na drugi plan, kiedy mógł poznać jakiś materiał szantażowy na Mimiego.

- … w drugiej ręce Pociąg Tomek, a ubrany był tylko w ręcznik zawiązany na szyi… o, o wilku mowa!

- MAMO! Przestań opowiadać o mnie same kłamstwa, Kui Xian jeszcze zacznie ci wierzyć!

Kyuhyun uśmiechnął się podstępnie, krzyżując ręce na piersi i układając się wygodniej na kanapie.

- Mimi, nie wtrącaj się w coś, czego i tak nie wygrasz. Właśnie dochodziliśmy do najciekawszej części, gdzie byłeś bohaterem tego świata i próbowałeś go uwolnić spod władzy złego Pociągu To—

Przerwał mu przerażony okrzyk Zhou Miego, który zaraz rzucił się w jego kierunku, dłońmi starając się zakryć mu usta. Kyuhyun zaśmiał się głośno, ledwo co uchylając się przed kończynami Chińczyka. Nie wyczuł przy tym dość dobrze odległości, co zaraz odczuła jego broda, nagle zaatakowana przez czoło Zhou Miego.

- O, cholera jasna! – krzyknął z bólu, łapiąc się za bolące miejsce i szybko zmawiając modlitwę o całe zęby.

Ciche pojękiwania Zhou Miego wytrąciły go z użalania się nad sobą, kierując całą jego uwagę na mężczyźnie obok. Usta Chińczyka były wygięte w nieszczęśliwą podkówkę, a załzawione oczy patrzyły z wyrzutem i wyraźnym poczuciem zdrady. Kyuhyun tylko westchnął, przybliżając się do poszkodowanego. Niewiele myśląc, złapał go za policzki i przyłożył usta do zaczerwienionego czoła dhampira. Bardziej poczuł, niż usłyszał westchnięcie ulgi, kiedy ciepłe powietrze ogrzało mu szyję.

Nie mógł powstrzymać dreszczu, kiedy ręka Zhou Miego zawędrowała pod koszulkę na jego plecach, zatrzymując się przy spodniach. Odsunął się odrobinę, niemal instynktownie łącząc spojrzenia z Chińczykiem, by po chwili przenieść je na usta mężczyzny. Mimowolnie oblizał swoje wargi, by zaraz przybliżyć się do twarzy Zhou Miego, który odzwierciedlił jego ruchy, by…

Ciche kaszlnięcie wytrąciło ich z transu. Obaj zamarli, a identyczne przerażone spojrzenia skierowali do siedzącej naprzeciw kanapy osoby. Pani Zhou popijała herbatę w najlepsze, ale nawet filiżanka nie mogła zakryć jej przebiegłego uśmiechu.

- Dobrze wiedzieć, że doskonale się dogadujecie, chłopcy. – Tak, ten uśmiech zdecydowanie wyglądał na taki, który Kyuhyun widzi na koniec swojego życia. Chinka, nic sobie nie robiąc z ich przerażenia, dopiła filiżankę i zapytała, jak gdyby nic: - Ktoś chce dolewki?

Odskoczyli od siebie jak poparzeni, obaj z takimi samymi burakami na twarzy i niemożliwością wydobycia z siebie pełnego zdania. Pani Zhou uśmiechnęła się szerzej, machnęła na nich ręką i sama udała się do kuchni po więcej herbaty.

- Jezusie, za jakie grzechy skracasz mi życie do dwudziestu dwóch lat? Za co takie katusze? Zhou Mi, teraz mamy szansę, szybko, zabij mnie. – Kyuhyun schował zaczerwienioną twarz w swoich dłoniach, mając ochotę zapaść się pod ziemię.

Zhou Mi w odpowiedzi szturchnął go w ramię.

- Przestań, przecież nie zrobiliśmy nic…

- Mimi, na oczach twojej mamy! – lamentował dalej Koreańczyk, nie zwracając uwagi na słowa mężczyzny. – To nasze pierwsze spotkanie, powinienem pokazywać, że można mi ufać i jestem dobrym materiałem na chłopaka. Nie rzucać się na jej jedynego syna, do tego na jej oczach, Mimi. O boże, Henry nie może się o niczym dowiedzieć… - dodał, z powrotem kierując wzrok na dhampira. – Henry nigdy nie może poznać twojej mamy. Nigdy.

- Kui Xian, przestań dramatyzować. – Zhou Mi przewrócił oczami, zaraz lekko kopiąc Kyuhyuna w piszczel. – Zachowuj się tak, jak zawsze i nie przejmuj się czymś takim. Przecież nie robiliśmy nic złego…

W tym momencie wróciła Pani Zhou, w ręce trzymając półmisek z…

- Macie ochotę na ciasteczka, chłopcy?

Przez następne pół godziny Kyuhyun unikał jej spojrzenia jak ognia.

- - -


Wiele kilometrów od Kyuhyuna i jego myśli samobójczych, zebrała się grupa niepozornie wyglądających osób. Dla kogoś patrzącego na nich z boku wyglądali na zwyczajne, piątkowe spotkanie przyjaciół na piwie. Z tą różnicą, że nikt nie zamówił nic promilowego, a ich oczy śledziły ruch każdego imprezowicza, jakby wiecznie czegoś wypatrując.

- Czy ta informacja jest pewna? – zapytała jedna z kobiet, z wyraźną niechęcią zwracając się do reszty osób przy stole.

- Gdyby nie była, po jaką cholerę miałbym was tutaj sprowadzać? Jakoś niechętnie oglądam wasze nudne, przeciętne gęby. – Mężczyzna zmierzył kobietę od góry do dołu, wyraźnie starając się ją zirytować. Ta tylko zacisnęła zęby, pokazując mu środkowy palec. – Piszesz się na to, czy nie, Amber? Inaczej oddam to komuś innemu – dodał, machając ręką w stronę reszty zebranych.

Amber powoli potrząsnęła głową.

- Nie, mam parę psów do wytropienia... – zawahała się na moment - ale znam kogoś, kto jest już na miejscu i może zająć się sprawą.

- Dobry jest?

Kobieta uśmiechnęła się, a jej oczy zdawały się przez chwilę świecić w przyciemnionym barze.

- Jest najlepszy.





*GASP* CZY TO... WTARGNĄŁ JAKIŚ PLOT? TA HISTORIA MA JAKIŚ CEL? CO SIĘ DZIEJE? CO SIĘ STANIE? kiedy następny update?

Ciastko dla tego, kto zgadnie SUPER TAJEMNICZEGO najlepszego ktosia!

A tak na poważnie (heh.) to ktoś jeszcze tu patrzy? Ktoś pamięta? Wiem, że zabić mnie to chcecie wszyscy, nawet nie będę pytać. Jak tam sąsiedzi, jak rodzina, co u dzieci?


ALLMATH IS OFFICIALLY BACK (what the fuck.)
_________________


15


My no.1 fangirl: Teitatoo ^^
 
 
 
Ania 


Kocham SuJu od: 10.05.2010
Dołączyła: 06 Maj 2011
Posty: 2628
Skąd: Łódź
Wysłany: 2015-11-15, 14:10   

Allmath, Ty potworzyco! Jak zobaczyłam, że dałaś nowy wpis to nie mogłam uwierzyć własnym oczom. Miałam ochotę wyszorować domestosem ekran komputera, bo takie rzeczy są niemożliwe. :D Przetrzymałaś nas naprawdę długo od poprzedniego rozdziału i należy Ci się za to porządne lanie.
Ale myślę, że regularne i CZĘSTE dodawanie nowych części może wpłynąć na wstrzymanie kary.
Muszę przyznać, że przed przeczytaniem 9. rozdziału musiałam przypomnieć sobie osiem poprzednich, ale to akurat było bardzo przyjemne (jak ja już dawno nie czytałam ff-ów...).
Nie będę nic cytować, bo podobała mnie się całość, a najbardziej Henry. ^^ No i końcówka jest bardzo intrygująca. I oczywiście czekam na ciąg dalszy. Niestety nie mam pomysłu na tego" tajemniczego ktosia", ale poczekam (byle nie parę lat) na rozwiązanie. Także do roboty, bo chcę więcej zanim znów nas olejesz.
_________________
 
 
Allmath 
Morderca nr.1


Ulubieniec z SJ: Kyuhyun, Henry, Mimi
Lover: >>Kyuhyun
Fav Pairing: QMi, HenBer
Grupa krwi: AB Rh+
Wiek: 25
Dołączyła: 07 Maj 2011
Posty: 29
Skąd: Miękinia
Wysłany: 2015-11-15, 16:07   

Ania, tak na początek: Richard Armitage (✿ ♥‿♥) Mamy tę samą osobę w podpisie!

Ania napisał/a:
Allmath, Ty potworzyco!


No hej, oto ja :D

Ania napisał/a:
i należy Ci się za to porządne lanie.


Ups?

Ania napisał/a:
Ale myślę, że regularne i CZĘSTE dodawanie nowych części może wpłynąć na wstrzymanie kary.


Okeys, widzę, że kara jest nieunikniona...

Ania napisał/a:
Nie będę nic cytować, bo podobała mnie się całość, a najbardziej Henry. ^^


Już, już, bo zacznę się rumienić (●´ω`●) Dziękówka! Ahhh, Henry to moja miłość w tym ff...

Ania napisał/a:
(byle nie parę lat)


eheheheheheheh.

Ania napisał/a:
Także do roboty, bo chcę więcej zanim znów nas olejesz.


Postaram się! Tylko bez bicia, krzyków i szantażu! ●︿●
_________________


15


My no.1 fangirl: Teitatoo ^^
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Design by Forum Komputerowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


logo
2008 – 2019 © SUPERJUNIOR.PL
Poprzednie adresy: Klik | Klik

Strona wygenerowana w 0,14 sekundy. Zapytań do SQL: 10