| FAQ | Szukaj | Użytkownicy | Grupy | Rejestracja | Zaloguj | Album | Download |


superjunior

Poprzedni temat «» Następny temat
Będziesz ojcem...
Autor Wiadomość
Chizuru 
Gryzę ^.^


Ulubieniec z SJ: Kyuhyun, Mi, Hee, Hyuk, Tusiu
Lover: Kyuhyun <3
Fav Pairing: ChangKyu
Grupa krwi: A Rh+
Kocham SuJu od: koniec stycznia 2013
Wiek: 23
Dołączyła: 10 Lip 2013
Posty: 275
Skąd: Poznań
Wysłany: 2014-02-03, 20:37   Będziesz ojcem...

Niby miałam już tu KyuMinów nie wrzucać, ale to jest tak dziwne, że musiałam xDD
Ah, i to całkowity przypadek, że takie coś zaplanowałam akurat w urodziny Kyu... Jak robiłam plan eventowy, to nie patrzyłam, kiedy daję jakie one shoty i jakoś tak wyszło...
Nie bijcie x.x

* * *

Było ciemno. Nic nie widział, ale to mu zupełnie nie przeszkadzało. Wystarczał mu sam zmysł czucia. A czuł wiele. Wysoką temperaturę, panującą w ich pokoju. Gorący oddech ukochanego, muskający jego wargi, szyję, tors. Jego jedwabistą skórę, tak miłą w dotyku. Mięśnie, zaciskające się na jego członku coraz to mocniej i mocniej. I tarcie, gdy poruszał się w nim coraz szybciej i szybciej, dążąc do wspólnego spełnienia…
- Kyuhyun…!
Maknae otworzył niechętnie oczy, powracając do rzeczywistości. Jak śmiał mu przeszkodzić we wspominaniu? Jakim prawem? Kij z tym, że to dotyczyło w dużej mierze jego samego- Kyuhyun wspominał!
- Sungmin, zabiję cię- wysyczał w stronę siedzącego obok chłopaka
Lee uniósł brew, udając zaskoczenie.
- Siedziałeś już tak dłuższą chwilę. Tak nie wypada przy stole, Kyu- zauważył starszy, jednak po chwili zapytał- O czym tak myślałeś?
Cho spojrzał na niego znacząco.
- Och…- po minie Mina widać było, iż się domyślił
- Właśnie. Jestem teraz na ciebie zły. Szykuj się na śmierć.- Oznajmił, szepcząc mu do ucha tak, żeby tylko Min to usłyszał- Ale zanim cię zabiję, to cię przelecę. Więc na to też się przyszykuj, słonko.
Sungmin rzucił szybkie spojrzenie na resztę zespołu, zgromadzoną przy wspólnym posiłku. Gdy upewnił się, że nikt nie zwraca na nich najmniejszej uwagi, odwrócił się do swojego chłopaka z naganą w oczach.
- Nie przy stole!- Syknął, oburzony- Zresztą, robiliśmy to dwa tygodnie temu!
- Aż dwa tygodnie- jęknął maknae, robiąc cierpiętniczą minę- Minnie, tęsknię, wiesz…?
Ming westchnął cicho.
- Ja też…- przyznał po chwili- Ale jak będziemy mieć trochę więcej luzu, to nic nie stoi na przeszkodzie, żebyśmy znowu pojechali za miasto…
- Na tydzień- uciął młodszy
- Co?
- Tydzień. Nie wypuszczę cię stamtąd przez cały tydzień.
- Chryste…- przeraził się Lee- Mój tyłek tego nie wytrzyma…
- Będę delikatny- obiecał Kyu z wesołymi ognikami w oczach
Zanim Sungmin zdążył wyrazić swe wątpliwości wobec delikatności Kyuhyuna w łóżku, do młodszego podeszła średniego wzrostu brunetka, kładąc mu dłoń na ramieniu.
- Kyuhyunnie, widziałeś gdzieś moją torebkę?- Spytała, rozglądając się po pokoju bezradnie
- Chyba ją zostawiłaś na sofie w salonie… Wszystko w porządku, noona?- Kyu zmarszczył brwi, wpatrując się w bladą twarz starszej siostry
Ahra uśmiechnęła się lekko, głaskając młodszego brata po głowie.
- Jestem po prostu zmęczona- odparła, po czym dodała nieco głośniej- Zaraz wracam, poczekajcie z tym deserem. Słyszałeś, Ryeowook-ah?- Zwróciła się ze śmiechem do człowieka, który nie pozwolił umrzeć z głodu reszcie zespołu
- Z tym to do Shindonga, nie do mnie!
Przy akompaniamencie śmiechu jedenastu mężczyzn, Ahra opuściła kuchnię. Chwilę później Sungmin dostrzegł, jak wraz ze swoją zaginioną torebką zmierza w stronę toalety. A szkoda, sam miał ochotę ją odwiedzić… W sensie toaletę.
- Mam nadzieję, że wszystko z nią w porządku- powiedział Kyuhyun- Ostatnio nie wyglądała za dobrze.
- Nic jej nie będzie- pocieszył go Lee
-Oby.
Ming uśmiechnął się szeroko, widząc jak jego chłopak troszczy się o starszą siostrę. Miło było czasami zobaczyć dobrą stronę evil maknae, choć ta nieczęsto miała okazję ujawnić się światu.
Po kilkunastu minutach zerkania w stronę toalety, Lee miał ochotę tam pobiec i nawet siłą wyciągnąć noonę swego chłopaka na zewnątrz. No ile można załatwiać te sprawy? Sungmin rozumiał, że Ahra była kobietą i tak dalej, ale nie była tu sama a jemu chciało się siku! I to pilnie! Już ledwo wytrzymywał i wiercił się na krześle, co Kyuhyun niemo komentował znaczącym spojrzeniem i sarkastycznym uśmieszkiem. Zboczeniec, pomyślał Min. Już miał wstawać i biec do pokoju po bombę dymną w celu wykurzenia Ahry z toalety, gdy Ryeowook zawołał:
- Ahra-ah! Bo Shini zaraz zje twój deser!
Chłopcy usłyszeli głośny trzask i narastający tupot dziewczęcych stóp. Chwilę później zdyszana panna Cho wpadła do kuchni, mordując Shindonga wzrokiem.
- M-mój… Mój deser… Wara od mojego deseru…- warknęła, na co Shini schował się za plecami Heechula, w nadziei, iż kociarz go obroni
Korzystając z zamieszania, Sungmin wymknął się z pomieszczenia i potruchtał do miejsca swego przeznaczenia.
Rozpiąwszy spodnie i zsunąwszy bieliznę, w końcu mógł sobie ulżyć w cierpieniach. Nie wierzył, że w ciągu ostatnich paru godzin wypił aż tyle, żeby jego pęcherz aż rozsadzało. No nie wierzył i tyle.
- SUNGMIN, RUSZ DUPĘ, ALBO ZAWOŁAM KYUHYUNA, KTÓRY CHĘTNIE CI JĄ STARANUJE, JAK MU ZAPŁACĘ! WYŁAŹ!- ni z tego, niż z owego pod drzwiami znalazł się Heechul, waląc głośno w drzwi
Lee podskoczył gwałtownie, przestraszony, niechcący rozbryzgując resztki moczu wokół klozetu. Szybko naciągnął na siebie ubranie i urwał spory kawałek papieru toaletowego, wycierając kafelki. Nagle wzrokiem natrafił na podłużny, biały przedmiot. Chcąc go wytrzeć, wziął go do ręki i wtedy dostrzegł…
- C-co…?- Jęknął cicho pod nosem- Niby jak ja…
- LEE SUNGMINIE!
- J-już wychodzę, Heechul hyung!- Rzucił w stronę drzwi, po czym wsunąwszy przedmiot do kieszeni, szybko umył ręce i ulotnił się z łazienki
Resztę wieczoru przesiedział w milczeniu, co jakiś czas przywołując sztuczny uśmiech na twarzy by nikt go nie spytał, co się dzieje. A spytaliby, gdyby nie udawał. Ale Sungmin był dobrym aktorem i wszyscy mu uwierzyli.
No. Prawie wszyscy.
Po kolacji, gdy cały zespół w towarzystwie siostry ich maknae skierował się do salonu w celu wypicia kawy (lub czegoś mocniejszego), Kyuhyun zaciągnął swego chłopaka do najdalszego pokoju.
- Co się dzieje, Sungmin?- Spytał z troską w głosie- Cały wieczór siedzisz jakiś taki nieswój…
Sungmin się zawahał. Niby jak ma mu powiedzieć coś takiego…?
Cho podszedł do niego i objął twarz Lee dłońmi.
- Powiedz mi, Minnie… Proszę…
Min spojrzał w zmartwione oczy swego ukochanego i wydusił:
- Chyba jestem w ciąży.
Kyuhyun zamarł na chwilę, gapiąc się na swojego chłopaka jak na idiotę.
- Kochanie- zaczął ostrożnie, nie wiedząc, czy z chłopakiem na pewno jest wszystko w porządku- nie wiem, czy jesteś tego świadomy, ale jesteś mężczyzną.
- Przecież wiem.
- Więc niby jak miałbyś zajść w ciążę?
- No bo ostatni raz uprawialiśmy seks dwa tygodnie temu a ja przez przypadek nasikałem na test ciążowy…- wyjąkał Sungmin, nie patrząc Cho w oczy
Kyuhyun zamrugał kilka razy, zaskoczony.
- Jaki, do cholery, test ciążowy?
Lee wyciągnął rzeczony przedmiot z kieszeni i podał go maknae. Ten przyjrzał się uważnie wyraźnie rysującym się dwóm kreskom, oznaczającymi ciążę, po czym podszedł do drzwi i otworzył je z rozmachem.
- Ahra, chodź no tu!- Wydarł się na cały korytarz
Po chwili w pokoju pojawiła się jego noona z pytającym wyrazem twarzy. Młodszy Cho pokazał jej test.
- To twoje?
Dziewczyna zbladła nagle, wbijając wzrok w przedmiot.
- Jezu Chryste…- jęknęła, zanim osunęła się na ziemię
Kyuhyun chwycił siostrę w ramiona i położył ją na stojącym pod oknem łóżku.
- Ale czad. Będę wujkiem- wyszczerzył się do swojego chłopaka
Sungmin odetchnął z ulgą.
- Dobrze, że nie ojcem.
- Neh, zawsze możemy się o potomstwo postarać. Ja nie mam absolutnie nic przeciwko.
 
 
 
Matio 
Lord


Ulubieniec z SJ: Kyuhyun, Sungmin
Lover: Kyu
Fav Pairing: KyuMin
Grupa krwi: Nie pamiętam
Kocham SuJu od: Pi razy oko - dwóch lat
Wiek: 29
Dołączyła: 11 Sty 2013
Posty: 8
Skąd: Kielce
Wysłany: 2014-02-04, 21:17   

Hahahahahhahhahah :D Najlepszy oneshot na świecie :D Normalnie padłam xD Rozwaliłaś mi psychikę :D Za każdy KyuMin gotowa jestem nosić Cię na rękach :D Niesamowite :D Sungmin tatą... W ciązy... hahahahah:D to było mistrzostwo :D
_________________

 
 
 
Majanna 
HG pervert wife


Ulubieniec z SJ: Donghae&Henry
Lover: HanGeng
Fav Pairing: HanChul&EunHae
Kocham SuJu od: 10.02.2010
Wiek: 27
Dołączyła: 06 Maj 2011
Posty: 4881
Skąd: Łęczyca
Wysłany: 2014-02-04, 21:46   

Chizuru napisał/a:
Ale zanim cię zabiję, to cię przelecę. Więc na to też się przyszykuj, słonko.

aż mi ciarki po plecach przeszły *__* zakochałam się w tym fragmencie.
Chizuru napisał/a:
nadziei, iż kociarz go obroni

już to widzę :P
Chizuru, nawet nie wiesz, jak się śmiałam z tego opowiadania xD Czytając tytuł myślałam, że faktycznie któryś z chłopaków zajdzie w ciążę (cóż, wyobraźnia pisarzy nie zna granic, więc niczego wykluczyć nie można :P). Oczywiście w którymś momencie zorientowałam się, że jednak opowiadanie potoczy się nieco bardziej realistycznie, ale i tak ubaw miałam ogromny. Już sobie wyobrażam, jak Kyu stara się o dziecko - biedny Sungmin xD
_________________
 
 
 
minxian 
dziecko Chin


Ulubieniec z SJ: cała 15
Lover: Kyu
Fav Pairing: Hanchul, Eunhae, Kyumin, Qmi
Grupa krwi: A Rh-
Wiek: 25
Dołączyła: 22 Gru 2013
Posty: 33
Skąd: Lublin
Wysłany: 2014-02-04, 22:25   

hahaha cudowne <3 biedny przestraszony Sungmin...;d no no ja już widze jak się o to potomstwo starają...:P
_________________
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Design by Forum Komputerowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


logo
2008 – 2019 © SUPERJUNIOR.PL
Poprzednie adresy: Klik | Klik

Strona wygenerowana w 0,08 sekundy. Zapytań do SQL: 10