| FAQ | Szukaj | Użytkownicy | Grupy | Rejestracja | Zaloguj | Album | Download |


superjunior

Poprzedni temat «» Następny temat
Pamiętniki Eunhyuk'a
Autor Wiadomość
Fanka 
Małpka ;D


Ulubieniec z SJ: Wszyscy~
Lover: Eunhyuk
Fav Pairing: EunHae, KyuHyuk, QMi, XiuHan
Kocham SuJu od: 01.08.2011
Wiek: 20
Dołączyła: 05 Paź 2011
Posty: 1940
Skąd: Brzesko
Wysłany: 2014-03-16, 16:03   

Ok, przeczytałam i pozwolę sobie poprawić błędy xD

Kim Yuno napisał/a:
Na ścianie z drzwiami, czyli prze de mną, wisiało dużo zdjęć.


Pisze się razem - przede mną

Cytat:
-Annyeonghasyeo.


Poprawna romanizacja to "Annyeonghaseyo"

Kim Yuno napisał/a:
Aniela immida.


A tutaj poprawna romanizacja to "imnida". (Jest to co prawda pisane przez 'p/b' czyli ibnida, ale tak jak to powiedział mój Koreańczyk "mówi się przez 'm', bo tak nam wygodniej" xDD)

Kim Yuno napisał/a:
Wszyscy tu pracujący są otaku lub kpoperami/kpoperkami albo sinologami[dopisek autorki. nie wiem jak się nazywają ci od Chin].


Sinolodzy to właśnie ci od Chin xD

Kim Yuno napisał/a:
-Skrót. - oznajmiła Aniela po koreańsku. - skrót od Assian Soul Girls'.
-Assian Soul Girls'? - nie bardzo rozumiałem tą nazwę.
-Assian, bo wszystkie lubimy Azję. Ja najbardziej Koreę, Monika Japonię a Kinga Chiny. Soul, bo wszystkie marzymy aby tam pojechać a Girls', to tak sobie.


Jeśli używasz spolszczonej nazwy, to jest to 'Seul', a nie Soul. ('Soul' jest oryginalną wymową koreańską, a Polacy spolszczają ją właśnie na Seul ^^)

Ogólnie fabuła jest ciekawa, ale zwracaj większą uwagę na przecinki i na ogonki przy ę, ą itp. ^^
Czekam na więcej~
_________________
"We are not together for a moment but forever"

"We and you guys have feelings more than between a singer-fans"
~Lee Hyukjae to ELF

"If you don't support the 15, what kind of ELF are you?"
~Heechul

I'm one of those people you'll find within the Sapphire Blue Ocean

I'm a superman, so don't worry
~Yesung
Ostatnio zmieniony przez Fanka 2014-03-16, 16:16, w całości zmieniany 4 razy  
 
 
 
Kim Yuno 
Lena się leni


Ulubieniec z SJ: Ryeowook
Fav Pairing: EunHae, KyuMinWook
Wiek: 20
Dołączyła: 12 Sty 2014
Posty: 274
Skąd: Krk
Wysłany: 2014-03-16, 17:12   

Fanka dziękuje ci za poprawę moich licznych, licznych błędów ^.^
Fanka napisał/a:
Jeśli używasz spolszczonej nazwy, to jest to 'Seul', a nie Soul.

Specjalnie napisałam Soul. Soul jako angielskie słowo oznaczające duszę/marzenia.
_________________
"If you can't accept all 15 members, then what kind of ELF are you?"
~Heechul
Ostatnio zmieniony przez Kim Yuno 2014-03-16, 18:26, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Fanka 
Małpka ;D


Ulubieniec z SJ: Wszyscy~
Lover: Eunhyuk
Fav Pairing: EunHae, KyuHyuk, QMi, XiuHan
Kocham SuJu od: 01.08.2011
Wiek: 20
Dołączyła: 05 Paź 2011
Posty: 1940
Skąd: Brzesko
Wysłany: 2014-03-16, 19:09   

Kim Yuno, to w końcu chodzi o stolicę Korei, czy nie? xDD
_________________
"We are not together for a moment but forever"

"We and you guys have feelings more than between a singer-fans"
~Lee Hyukjae to ELF

"If you don't support the 15, what kind of ELF are you?"
~Heechul

I'm one of those people you'll find within the Sapphire Blue Ocean

I'm a superman, so don't worry
~Yesung
 
 
 
Kim Yuno 
Lena się leni


Ulubieniec z SJ: Ryeowook
Fav Pairing: EunHae, KyuMinWook
Wiek: 20
Dołączyła: 12 Sty 2014
Posty: 274
Skąd: Krk
Wysłany: 2014-03-16, 20:02   

Fanka nie chodzi i nigdy nie chodziło o stolicę Korei.
Gdyby chodziło to zadowolona byłaby tylko Aniela, bo Monika woli Japonię a Kinga Chiny, a zadowolone sa wszystkie. ^.^
_________________
"If you can't accept all 15 members, then what kind of ELF are you?"
~Heechul
 
 
Fanka 
Małpka ;D


Ulubieniec z SJ: Wszyscy~
Lover: Eunhyuk
Fav Pairing: EunHae, KyuHyuk, QMi, XiuHan
Kocham SuJu od: 01.08.2011
Wiek: 20
Dołączyła: 05 Paź 2011
Posty: 1940
Skąd: Brzesko
Wysłany: 2014-03-16, 20:04   

Kim Yuno, w takim razie gdzie one chcą pojechać? xDD
_________________
"We are not together for a moment but forever"

"We and you guys have feelings more than between a singer-fans"
~Lee Hyukjae to ELF

"If you don't support the 15, what kind of ELF are you?"
~Heechul

I'm one of those people you'll find within the Sapphire Blue Ocean

I'm a superman, so don't worry
~Yesung
 
 
 
Kim Yuno 
Lena się leni


Ulubieniec z SJ: Ryeowook
Fav Pairing: EunHae, KyuMinWook
Wiek: 20
Dołączyła: 12 Sty 2014
Posty: 274
Skąd: Krk
Wysłany: 2014-03-16, 20:20   

Fanka do Azji. Dosłowne tłumaczenie nazwy to azjatyckie marzenia dziewczyn.
_________________
"If you can't accept all 15 members, then what kind of ELF are you?"
~Heechul
Ostatnio zmieniony przez Kim Yuno 2014-03-16, 20:21, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Fanka 
Małpka ;D


Ulubieniec z SJ: Wszyscy~
Lover: Eunhyuk
Fav Pairing: EunHae, KyuHyuk, QMi, XiuHan
Kocham SuJu od: 01.08.2011
Wiek: 20
Dołączyła: 05 Paź 2011
Posty: 1940
Skąd: Brzesko
Wysłany: 2014-03-16, 20:27   

Kim Yuno, ok, już wszystko jasne, mój błąd xD
_________________
"We are not together for a moment but forever"

"We and you guys have feelings more than between a singer-fans"
~Lee Hyukjae to ELF

"If you don't support the 15, what kind of ELF are you?"
~Heechul

I'm one of those people you'll find within the Sapphire Blue Ocean

I'm a superman, so don't worry
~Yesung
 
 
 
Kim Yuno 
Lena się leni


Ulubieniec z SJ: Ryeowook
Fav Pairing: EunHae, KyuMinWook
Wiek: 20
Dołączyła: 12 Sty 2014
Posty: 274
Skąd: Krk
Wysłany: 2014-03-23, 19:51   

Kolejny, krótki rozdział.


Rozdział 6
Siedziałem chwilę bez ruchu. Potem postanowiłem za nimi biec. Na korytarzu ich nie było. Pierwsze miejsce, które przyszło mi ją myśl, to ich sala treningowa. Nie zastanawiając się dłużej, wsiadłem do windy i zjechałem na 3 piętro, rzuciłem się pędem na koniec korytarza. Delikatnie wysunąłem głowę przez drzwi. Aniela siedziała w kącie i płakała, a obok niej klęczały Monika z Kingą. Nie rozumiałem co mówiły, nie dlatego ze były na drugim końcu pomieszczenia, ale temu że używały polskiego. W pewnym momencie Monika odwróciła się i napotkałem jej wzrok. Podeszłem bliżej nich, 3 pary oczu patrzyły na mnie.
-A ty tu czego?! - warknęła Monika, miała płomienie w oczach. Gdyby wzrok mógł zabijać, to już bym leżał trupem.
Młodsze wstały, a ich twarze mówiły "wyjdź! Zostaw nas!". Aniela otarła łzy i złapała Kingę za nogawkę spodni.
-Pozwólcie mu podejść. - powiedziała coś po polsku. Tamte dwie popatrzyły się po sobie i odeszły w przeciwległy kąt pokoju.
-Przepraszam. - zacząłem. - Ja...
-Nie szkodzi. - przerwała mi. - Mogłeś nie wiedzieć.
-Ale mogłem się domyślić. Nie powinienem był się o to pytać. Wybacz.
-Wybaczam. - po tych słowach na nowo się rozpłakała i wtuliła w moje ramiona.
Nie spodziewałem się czegoś takiego, więc tylko pozwoliłem jej tak trwać przez chwilę.



Dzień chylił się ku końcowi. Przez cały ten czas siedziałem i patrzyłem jak dziewczyny tańczą, śpiewają i wygłupiają się. Były niesamowite, może nawet lepsze niż my. Gdy się ściemniło w sali pojawił się Donghae. Akurat wtedy kiedy próbowałem dorwać Monikę, a reszta dziewczyn ( bo dołączyły jeszcze do nas Justyna i Kasia - solistki) nabijała się z nas i próbowała uniknąć zderzenia. Hae złapał mnie za kaptur a Monikę za rękaw od bluzy. Wszyscy natychmiast ucichli.
-To ona zaczęła! - wypaliłem.
-Nie prawda!
-Prawda!
-A właśnie, że nie!
-Czy ja się dowiem wreszcie o co chodzi?! - krzyknął Donghae.
-Bo ona powiedziała, ze mój japoński jest gorszy od jej japońskiego!
-A on mnie odgadywał z Justyną po koreańsku! - odegrała się.
-Skąd wiesz, że cie obgadywałem, skoro nie umiesz po koreańsku? Ha! Widzisz zmyśliłaś to!
-Eunhyuk, przeproś ją. - rozkazał Hae.
-Ale...
-Jesteś starszy,powinieneś być mądrzejszy.
-Ale...
-Eunhyuk. - popatrzył na mnie groźnie.
-Niech ci będzie. - odwróciłem się do Moniki. - Przepraszam.
-No, i już po sprawie. - oznajmił Haeś. - Czy wy wiecie, że już jest dziewiąta? Nie wiem jak wy, ale ja idę do domu. Jak chcecie możecie jeszcze zostać, klucze przecież macie. - skierował się do drzwi. - Eunhyuk wracasz się z Moniką czy ze mną?
-Z tobą! - poderwałem się. - Czemu miałbym iść z Moniką?
-Bo ja mieszkam dwa domy od Donghae-ssi? - spytała retorycznie. - Zostajemy dziewczyny czy idziemy? - zwróciła się do reszty.
-Ja idę. – Justyna podniosła się z ziemi.
-My też. – dołączyły do niej pozostałe.
Wyszliśmy z Sali i skierowaliśmy się na zewnątrz budynku. Wszyscy powsiadali do swoich aut, ja do samochodu Hae. Tym razem było ciemno, więc znów nie zapamiętałem drogi.
Gdy weszliśmy do domu, Donghae zarzucił płaszcz na wieszak i udał się do kuchni. Zanim ściągiem buty, ten już siedział na kanapie w salonie i oglądał jakiś film, jedząc przy tym chipsy.
-Jak chcesz możesz ze mną oglądać. – rzucił gdy stanąłem nad nim. – A jak nie to na piętrze, trzecie drzwi po lewej jest pokój z łazienką, tam też jest twoja walizka. – wszystko to wypowiedział nie patrząc nawet na mnie.
Poszedłem więc na górę, do pokoju który mi wskazał. Ogólnie był on bardzo przytulny; wszystkie ściany bladoniebieskie, po lewej łóżko z czarnego drewna, po prawej szafa, regał i komoda w takim samym kolorze, na ścianie naprzeciw drzwi okno w białej framudze. Moja walizka stała koło szafy. Wziąłem ją (walizkę) i wyciągnąłem czyste ciuchy. Wziąłem jeszcze prysznic.
Chciałem jeszcze, iść dooglądać ten film z Haesiem (o ile w ogóle się jeszcze nie skończył), więc zeszłem na dół. Ale tam nikogo nie było, światła wszędzie pogaszone. Skierowałem się schodami na górę, o mało nie rozbijając głowy. Dopiero na piętrze zauważyłem, że prowadzą one jeszcze wyżej. Po paru stopniach dostrzegłem nikłe światło. Chwilę później można było też usłyszeć czyjś płacz. Gdy podeszłem do drzwi, moim oczom ukazał się Donghae. Klęczał na ziemi, tyłem do mnie. W ręce trzymał jakieś zdjęcie. Co jakiś czas pocierał je delikatnie opuszkami palców.
-Hyukie… - mówił prawie niedosłyszalnie przez łzy. – Hyukie, nawet nie wiesz… Nawet nie wiesz jak bardzo chciałbym znów, móc popatrzyć na ciebie tak jak kiedyś… Hyukie…
Nie rozumiałem o co mu chodzi, chciałem odejść, byle tylko nie patrzeć na jego łzy. Chciałem, już nawet obróciłem się tyłem i przeszedłem kilka kroków. Chciałem ale zatrzymał mnie dźwięk tłuczonego szkła i krzyk Donghae. Wpadłem do pokoju. Hae klęczał na kolanach, w tym samym miejscu co wcześniej, przed nimi leżały kawałki szkła. Na jego ręce widać było krew. Podbiegłem do niego, popatrzyłem głęboko w oczy. Scałowałem krew z jego palca i przytuliłem z całej siły. Na nowo zaczął płakać. Łzy lały mi się po plecach, ale nie przejmowałem się tym.
-Już dobrze. Jestem tu. Spokojnie. – starałem się go jakoś pocieszyć.
-Hyukie… Prze-przepraszam.
-Pójdę po plaster z mojej walizki, dobrze?
-Nie. Zostań. Bądź przy mnie.
Nie miałem serca, ani ochoty go puszczać. Nie mogłem go zostawić w takiej sytuacji. I gdzieś mam to, że nawet nie wiem o co mu chodziło. Chciałem trwać przy nim dopóki to będzie potrzebne. Chciałem, żeby wiedział, że zawsze może na mnie liczyć. Że zawsze będę przy nim, bez względu na wszystko.
Nie wiem ile tak trwaliśmy w bezruchu. Donghae zdążył zasnąć w moich ramionach. Delikatnie położyłem go na łóżku. Patrzyłem chwilę jak słodko śpi a potem poszedłem do „swojego” pokoju i sam odleciałem do krainy Morfeusza.






Spędziłem u niego jeszcze miesiąc. Do sprawy z tamtej nocy, nie zamierzałem wracać. Bałem się, że to może między nami coś zmienić, nie chciałem naciskać. Nie chciałem przysparzać mu cierpienia. Codziennie chodziłem z nim do pracy, zaprzyjaźniłem się tam z wszystkimi. Pomagałem Hae we wszystkim o co mnie poprosił, układałem dziewczynom z ASG’ choreografie, douczałem Anielę koreańskiego i toczyłem z Moniką „wojnę” na język japoński (która polegała na szpanowaniu jeden przed drugim zdolnościami językowymi).
Pewnego dnia uznałem, że potrzebuję przemyśleć pewne sprawy i zostałem w domu.. Chciałem sobie wszystko spokojnie przemyśleć, tak aby jak najłagodniej przekazać Donghae tą wiadomość.
Gdy wieczorem wrócił do domu, musiał zauważyć coś. Od razu po wejściu do salonu (gdzie caly dzień przesiedziałem) spytał czy coś się stało.
-Hae, nie wiem jak ci to powiedzieć. – zacząłem. – Naprawdę chciałbym tu zostać. Przez ten miesiąc poznałem wielu wspaniałych ludzi, odwiedziłem wiele ciekawych miejsc. Miałem wiele wspanialach przeżyć. Uwielbiam pomaganie co w wytwórni, uwielbiam układanie choreografii dla dziewczyn. Uwielbiam kłócenie się z Moniką po japońsku. A przede wszystkim. – popatrzyłem mu głęboko w oczy. W jego piękne skośne, brązowe oczy. – A przede wszystkim, odnalazłem przyjaciela.
-Hyukie, do czego ty dążysz?
-Hae, naprawdę cię przepraszam, ale… Ale wracam do Korei
_________________
"If you can't accept all 15 members, then what kind of ELF are you?"
~Heechul
 
 
Fanka 
Małpka ;D


Ulubieniec z SJ: Wszyscy~
Lover: Eunhyuk
Fav Pairing: EunHae, KyuHyuk, QMi, XiuHan
Kocham SuJu od: 01.08.2011
Wiek: 20
Dołączyła: 05 Paź 2011
Posty: 1940
Skąd: Brzesko
Wysłany: 2014-03-23, 20:28   

Oh, w końcu następny rozdział :D
Od razu powiem, że teraz jest o wiele lepiej, jeśli chodzi o błędy ^.^
Znowu pozwolę sobie co nieco poprawić, ale mam nadzieję, że sie na mnie nie obrazisz xD

Jednak nie wiem dlaczego
Kim Yuno napisał/a:
Wyszliśmy z Sali
'sala' piszesz dużą literą xD
Kim Yuno napisał/a:
Akurat wtedy kiedy próbowałem dorwać
po 'wtedy' brakuje przecinka.
Kim Yuno napisał/a:
Jak chcecie możecie jeszcze zostać
tutaj brakuje po 'chcecie'.
Kim Yuno napisał/a:
Zanim ściągiem buty, ten już siedział na kanapie
tu chyba literówka xD
Kim Yuno napisał/a:
-Jak chcesz możesz ze mną oglądać.
tu też przecinek po 'chcesz'.
Kim Yuno napisał/a:
rzucił gdy stanąłem nad nim
przecinek przed 'gdy'.
Kim Yuno napisał/a:
A jak nie to na piętrze
przecinek po 'nie'.
Kim Yuno napisał/a:
wszystko to wypowiedział nie patrząc nawet na mnie
jako, że jest to imiesłowowy równoważnik zdania, tu będzie przecinek przed 'nie' ^.^
Kim Yuno napisał/a:
Moja walizka stała koło szafy. Wziąłem ją (walizkę) i wyciągnąłem czyste ciuchy.
moim zdaniem, skoro wspominasz o walizce w poprzednim zdaniu, to to w nawiasie jest niepotrzebne xD
Kim Yuno napisał/a:
Chciałem jeszcze, iść dooglądać ten film z Haesiem
tutaj bez przecinka.
Kim Yuno napisał/a:
Nawet nie wiesz jak bardzo chciałbym znów, móc popatrzyć na ciebie tak jak kiedyś Hyukie
bez przecinka po 'znów' i poprawną formą jest 'popatrzeć'.
Kim Yuno napisał/a:
Chciałem ale zatrzymał mnie
przecinek przed 'ale'.
Kim Yuno napisał/a:
Chciałem trwać przy nim dopóki to będzie potrzebne
przecinek przed 'dopóki'.
Kim Yuno napisał/a:
Do sprawy z tamtej nocy, nie zamierzałem wracać
bez przecinka przed 'nie'.
Kim Yuno napisał/a:
Chciałem sobie wszystko spokojnie przemyśleć, tak aby jak najłagodniej przekazać Donghae tą wiadomość.
przecinek przed 'aby'.
Może wygląda, jakby było tego dużo, ale tak naprawdę nie jest. Wierz mi xD Myślę, że po pewnym czasie wejdzie Ci to w nawyk i już będziesz wiedziała, gdzie stawiać przecinki ^.^
Czekam na więcej~
_________________
"We are not together for a moment but forever"

"We and you guys have feelings more than between a singer-fans"
~Lee Hyukjae to ELF

"If you don't support the 15, what kind of ELF are you?"
~Heechul

I'm one of those people you'll find within the Sapphire Blue Ocean

I'm a superman, so don't worry
~Yesung
Ostatnio zmieniony przez Fanka 2014-03-23, 20:30, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
 
Kim Yuno 
Lena się leni


Ulubieniec z SJ: Ryeowook
Fav Pairing: EunHae, KyuMinWook
Wiek: 20
Dołączyła: 12 Sty 2014
Posty: 274
Skąd: Krk
Wysłany: 2014-03-23, 20:41   

Fanka nigdy nie lubiłam interpunkcji ^^
i sama nie wiem czemu napisałam "sala" z dużej litery xD
_________________
"If you can't accept all 15 members, then what kind of ELF are you?"
~Heechul
 
 
Fanka 
Małpka ;D


Ulubieniec z SJ: Wszyscy~
Lover: Eunhyuk
Fav Pairing: EunHae, KyuHyuk, QMi, XiuHan
Kocham SuJu od: 01.08.2011
Wiek: 20
Dołączyła: 05 Paź 2011
Posty: 1940
Skąd: Brzesko
Wysłany: 2014-03-23, 21:09   

Kim Yuno, powiem Ci, że ja też nie, ale teraz samo mi to weszło w nawyk xD
_________________
"We are not together for a moment but forever"

"We and you guys have feelings more than between a singer-fans"
~Lee Hyukjae to ELF

"If you don't support the 15, what kind of ELF are you?"
~Heechul

I'm one of those people you'll find within the Sapphire Blue Ocean

I'm a superman, so don't worry
~Yesung
 
 
 
Chizuru 
Gryzę ^.^


Ulubieniec z SJ: Kyuhyun, Mi, Hee, Hyuk, Tusiu
Lover: Kyuhyun <3
Fav Pairing: ChangKyu
Grupa krwi: A Rh+
Kocham SuJu od: koniec stycznia 2013
Wiek: 23
Dołączyła: 10 Lip 2013
Posty: 275
Skąd: Poznań
Wysłany: 2014-03-25, 09:35   

Dobra, trochę krótko będzie, bo mam informatykę i powinnam się uczyć na angielski xDD
Zacznę od ostatniego rozdziału, nie chce mi się cofać xD
Fanka ci już interpunkcję i literówki pokazała, więc sobie podaruję (i dobrze, nie lubię tego xD)
Kim Yuno napisał/a:
Siedziałem chwilę bez ruchu. Potem postanowiłem za nimi biec. Na korytarzu ich nie było.

Zdania pojedyncze się sprawdzają, ale nie w nadmiarze. Tu aż się prosi, żeby połączyć to drugie i trzecie jakimś spójnikiem, np. "ale".
Kim Yuno napisał/a:
ale temu że używały polskiego.

"temu"? Nie pasuje xd Prędzej "dlatego"
Kim Yuno napisał/a:
Nie spodziewałem się czegoś takiego, więc tylko pozwoliłem jej tak trwać przez chwilę.

"tylko" zupełnie tu nie pasuje, gryzie się z kontekstem. Ja po przecinku napisałabym tak "jednak pozwoliłem jej tak trwać przez chwilę."
Kim Yuno napisał/a:
Tym razem było ciemno, więc znów nie zapamiętałem drogi.

"Po raz kolejny było ciemno", skoro potem masz "znów" :3
Ah, infa się skończyła... Dokończę w domu ^^
 
 
 
Kim Yuno 
Lena się leni


Ulubieniec z SJ: Ryeowook
Fav Pairing: EunHae, KyuMinWook
Wiek: 20
Dołączyła: 12 Sty 2014
Posty: 274
Skąd: Krk
Wysłany: 2014-04-23, 11:17   

I kolejny rozdział. Sory, że tak długo - komputer odmówił mi posłuszeństwa i musiałam pisać najpierw w zeszycie, a teraz siedzę i przepisuje to do Worda.

Rozdział 7
-Hyukie… - Donghae zaczynały lecieć łzy z oczu.
-Donghae, ja naprawdę przepraszam. Ale ja mam pracę i muszę wracać do kraju.
-A… Zostań. Proszę.
-Nie mogę. Przylecę tu kiedyś jeszcze, ty też mnie możesz odwiedzić.
-Nie! – Donghae poderwał się z miejsca. - Nigdy tam nie wrócę! – pobiegł schodami na górę, ocierając łzy.
Mógłbym pobiec za nim, ale czułem, że to tylko pogorszy sprawę. Postanowiłem dać mu trochę czasu na przemyślenie tego wszystkiego. Sam za ten czas poszedłem się spakować. Wyciągnąłem z szafy walizkę i zacząłem układać w niej ubrania.


Następnego dnia miałem iść pożegnać się z wszystkimi z wytwórni. Myślałem, że zabiorę się z Hae, ale jego auta nie było przed domem. Widocznie pojechał wcześniej beze mnie. No cóż, przejdę się na nogach. Daleko nie mam, szczególnie, że znam skrót. Skrót prowadzi najpierw przez pobliski park, później między blokami. Dosłownie między, bo trzeba się przeciskać przez wąskie przerwy między budynkami, gdzie jedynie koty dachowce się zapuszczają.
Gdy dotarłem na miejsce, skierowałem się od razu do gabinetu Donghae. Chciałem go jeszcze raz, delikatnie przeprosić za to, że go opuszczam.
-Niespodzianka! – usłyszałem, gdy tylko otworzyłem drzwi.
-…? – byłem zdezorientowany.
-Donghae-ssi mówił, że wyjeżdżasz i postanowiliśmy zrobić ci niespodziankę.
-Wszyscy będziemy tęsknić. - wtrąciła Monika. - A w szczególności
Aniela. -dodała półgłosem.
-Ej!
-No co? Przecież i tak wszyscy wiedzą, że zawsze był twoim ultimate.
-Naprawdę? - zdziwiłem się.
-Nie!...Może...Tak. - zaczerwieniła się. - Ale wracając do tematu, mamy
dla ciebie prezent.
Wręczyła mi mały, czerwony pakunek. W środku była ramka ze zdjęciem, na którym jestem ja, Hae i wszyscy z wytwórni. Na odwrocie podpisy znajomych.
-Nie jest to jakiś super prezent, ale...
-Piękne. - przerwałem Anieli. - Kiedy wy to zdążyliście wywołać?
-A, tajemnica.
-Spoko.
Poszliśmy na górę. Tam, w jadalni, stoły były już zastawione ciastami, ciastkami i w ogóle. Cały ranek spędziliśmy na balowaniu: jedliśmy, piliśmy, zorganizowaliśmy konkurs tańca, karaoke. Na chwilę nawet, zapomniałem o wczorajszym incydencie. Koło 11 wszyscy zaczęli się zbierać do pracy. Ja i Aniela zostaliśmy posprzątać. Ona twierdziła, że sobie poradzi sama, ale ja postanowiłem jej pomóc. Miałem nawet do tego powody. Raz: nie zostawia się kobiety samej do roboty. Dwa: męczył mnie jej wyraz twarzy. Niby uśmiechnięta, wesoła i w ogóle, ale oczy miała takie smutne, zamyślone, była jakby nieobecna.
-Coś się stało? -spytałem.
-Martwię się o Donghae-ssi. Rano, kiedy przyszedł do biura, spytałam go czy ty będziesz dziś, bo miałam nowy układ. On tylko wrzasnął, że nie zamierza wracać do tego głupiego kraju, i że ty wyjeżdżasz, po czym usiadł za biurkiem i się nie odzywał.
-Ja też się o niego martwię. Wczoraj, jak mówiłem mu o powrocie do kraju, uznał że nie ma najmniejszego zamiaru lecieć do Korei.
Skończyliśmy sprzątać i poszliśmy do sali dziewczyn, żebym wreszcie zobaczył tą choreografię. Usiadłem pod ścianą.
Nie wiedzieć czemu, Hae nie chce wracać do Seulu. Może chodzi o naszą kłótnię sprzed 3 lat? Może boi się znów mi, nam zaufać? Albo aż tak polubił Polskę. Może jest jeszcze coś o czym nie wiem? Tak jak ta tajemnicza sytuacja z pierwszego dnia mojego pobytu tutaj. Wtedy, kiedy obiecałem sobie, że bez względu na wszystko, pomogę mu. Zawiodłem. I najwyraźniej, jest jeszcze gorzej.
-Hyukie! Hyukie, czy ty mnie w ogóle słuchasz?!
-C-co? – poderwałem się. – Sory, zamyśliłem się.
-Donghae-ssi? – Aniela usiadła obok mnie.
-Hmm. Mam wrażenie, że to wszystko przeze mnie. - déjà dit?
- Nie obwiniaj się. Hae dużo tu przeszedł. Był mocno związany z Michałem.
-Ja wiem, ale chyba to nie tylko to. Wiesz jak rozpadł się nasz zespół? – spytałem.
-W telewizji mówili, że się wam kontrakt skończył.
-Miałem kiedyś dziewczynę. Była z Polski i nazywała się Magda. Donghae się na mnie za to obraził, nie chciał ze mną śpiewać.
-Oh, przykro mi.
-Kiedy tu przyleciałem, nie myślałem, że mogę go spotkać. Od lat nikt z nas nie miał z nim kontaktu, nawet nie wiesz jak się cieszyłem, gdy go zobaczyłem. Tego samego dnia widziałem, jak siedział na środku swojego pokoju i płakał. Jego ręce… - teraz, gdy wracałem do tych wydarzeń, nie mogłem już ukryć żalu. – Przed nim leżało potłuczone szkło. Dłonie miał całe… Całe w krwi.
Łzy poleciały mi po policzkach.
-O wpół do dziewiątej mam samolot. – rzuciłem na pożegnanie.




Zabrałem wszystkie ubrania z szafy i poskładane włożyłem do walizki, pozbierałem wszystko, co walało się po pokoju. Posprawdzałem godziny odjazdów PKS, na wypadek, gdyby Donghae nie wrócił z pracy. Uwinąłem się z tym wszystkim w 1,5 godzin, czyli zostało mi jeszcze jakieś trzy i pół godziny do odlotu.
Hae nie wracał, martwiło mnie to. Od rozpadu SJ coś się w nim zmieniło. Już nie był taki wesoły jak kiedyś. Niby się uśmiechał, jednak po oczach widać było, że coś go męczy. I jeszcze te słowa „Nawet nie wiesz jak bardzo chciałbym znów, móc popatrzyć na ciebie tak jak kiedyś.” Co ja mam o tym myśleć?
Powinienem mu pomóc, choć sam nie wiem jak, ale muszę wracać do Korei.



Dochodziła 18, kiedy Hae wrócił do domu. Siedziałem w „swoim” pokoju i słyszałem jego kroki. Gdy ucichły, delikatnie wstałem z łóżka, wziąłem białe pudełeczko i skierowałem się do jego pokoju. Donghae siedział przy biurku i coś pisał. Cichutko do niego podeszłem i objąłem ramionami.
-Hae, przepraszam. Mam cos dla ciebie. – szepnąłem mu na ucho.
Chłopak obrócił się, delikatnie wsunąłem pakunek w jego dłoń.
-Otwórz.
Hae odsunął się w tył i odwinął papier. W środku znajdowała się srebrna bransoletka, zbudowana z metalowych kółeczek. Na jednym z nich wisiało otwierane serduszko.
-Hyukie, ty… Ty dalej to masz? – spytał ze łzami w oczach.
-Tak, dużo dla mnie znaczy. – odpowiedziałem. – Pamiętam jak to robiliśmy. Sierpień 2004, warsztaty z metaloplastyki. Pamiętasz jak się męczyliśmy, żeby zawiasy zamontować?
Hae pokiwał głową twierdząco. Przysunąłem się do niego. Teraz kiedy wyjeżdżam, zorientowałem się, że dalej go kocham. Choćby dzieliły nas kilometry, choćby dzieliły nas lata rozłąki, ja i tak go kocham.
-Donghae, kocham cię. – szepnąłem mu na ucho, wtulając się w jego ramiona.
-Eunhyuk, nie wracaj do Korei. – mówił przez łzy.
-Muszę, przykro mi.
-Ale, Hyukie
-Dlaczego to ty ze mną nie polecisz? – uniosłem głos i zaraz tego pożałowałem. – Przepraszam! Nie było pytania.
-Nie, ja myślę… Myślę, że czas, aby ci wszystko powiedzieć.
_________________
"If you can't accept all 15 members, then what kind of ELF are you?"
~Heechul
 
 
Chizuru 
Gryzę ^.^


Ulubieniec z SJ: Kyuhyun, Mi, Hee, Hyuk, Tusiu
Lover: Kyuhyun <3
Fav Pairing: ChangKyu
Grupa krwi: A Rh+
Kocham SuJu od: koniec stycznia 2013
Wiek: 23
Dołączyła: 10 Lip 2013
Posty: 275
Skąd: Poznań
Wysłany: 2014-04-25, 22:23   

Kim Yuno napisał/a:
-Donghae, ja naprawdę przepraszam. Ale ja mam pracę i muszę wracać do kraju.
-A… Zostań. Proszę.

;;; nie zostawiaj go, Hyukkie...
Kim Yuno napisał/a:
-No co? Przecież i tak wszyscy wiedzą, że zawsze był twoim ultimate.
-Naprawdę? - zdziwiłem się.
-Nie!...Może...Tak.

Też bym tak zareagowała, jakby stanął przede mną Kyu xDDD "Nie, to nie tak, że cię uwielbiam czy coś!" xDDD
Kim Yuno napisał/a:
- déjà dit?

A może "deja vu" ? xD
Kim Yuno napisał/a:
Teraz kiedy wyjeżdżam, zorientowałem się, że dalej go kocham. Choćby dzieliły nas kilometry, choćby dzieliły nas lata rozłąki, ja i tak go kocham.

Tylko przyjacielsko czy może coś głębszego? *w*
Kim Yuno napisał/a:
-Nie, ja myślę… Myślę, że czas, aby ci wszystko powiedzieć.

...!!!!

NASTĘPNĄ CZĘŚĆ CHCĘ JA JUŻ, TAKO RZECZĘ JA, MISTRZ YODA/CHIZURU XDDD
 
 
 
Kim Yuno 
Lena się leni


Ulubieniec z SJ: Ryeowook
Fav Pairing: EunHae, KyuMinWook
Wiek: 20
Dołączyła: 12 Sty 2014
Posty: 274
Skąd: Krk
Wysłany: 2014-04-29, 20:09   

Chizuru napisał/a:
Kim Yuno napisał/a:
- déjà dit?

A może "deja vu" ? xD

Na początku chciałam napisać deja vu, ale sprawdziłam dokładnie znaczenie tego pojęcia i mi tu nie pasowało, dlatego szukałam pokrewnych ^^

Chizuru napisał/a:
Kim Yuno napisał/a:
Teraz kiedy wyjeżdżam, zorientowałem się, że dalej go kocham. Choćby dzieliły nas kilometry, choćby dzieliły nas lata rozłąki, ja i tak go kocham.

Tylko przyjacielsko czy może coś głębszego? *w*

W ostatnim rozdziale się okaże xD całą akcję mam juz zaplanowaną ^^

I kolejny rozdział, który mi się z niewiadomych powodów nie podoba.
Rozdział 8
-Nie musisz.
-Ale chcę, żebyś wiedział. – Donghae nabrał powietrza w płuca. – Po przyjeździe do Polski, gdy poznałem Michała… On pomógł mi się odnaleźć w tym świecie. Zanim pracowaliśmy w restauracji, był w zasadzie jedyną osobą, oprócz szefa, z jaką rozmawiałem. Byliśmy bardzo blisko, zawsze mogliśmy na sobie polegać. Nawzajem sobie pomagaliśmy, on pomógł mi pozbierać się po… rozpadzie zespołu. Hyukie, wybacz. Ja nie wiem, co mnie wtedy poniosło. Byłem na ciebie wściekły, bałem się, że ta dziewczyna mi ciebie odbierze. – na chwilę przerwał. – Gdy nasza wytwórnia miała podpisywać kontrakt z jedną z koreańskich, on zdecydował, że poleci tam sam. Wiedział, że ja będę się bał. Gdy wracał do Polski… Nie wrócił. – Donghae na nowo zaczął płakać. – Samolot spadł zaraz po starcie, nie dało się nic zrobić.
Nie mogłem w to uwierzyć. Przez cały ten czas, kiedy ja sobie spokojnie i szczęśliwie żyłem, on się tu tyle nacierpiał. I to z MOJEJ winy! A ja go śmiem teraz opuszczać.
-Hyukie, ja nie chcę do Korei. – mówił przez łzy.




O 20.00 polskiego czasu, byliśmy już na lotnisku. Razem z Donghae siedziałem na lotnisku. Żaden z nas nic nie mówił, słowa były już zbędne. Co jakiś czas tylko spoglądaliśmy na siebie, myśląc o tym, co będzie dalej.
-Hyukjae-ssi! – dobiegł mnie czyjś głos.
Obróciłem się i ujrzałem Anielę. Podeszła i usiadła obok mnie, uśmiechnąłem się porozumiewawczo.
-Powiedział ci? – spytała szeptem.
-Ne. Wszystko już sobie wyjaśniliśmy.
-To dobrze.
Dalej, siedzieliśmy bez słów, aż do czasu, kiedy musiałem iść, żeby zdążyć na samolot. Zaraz przed przejściem przez odprawę pożegnałem się z nimi.
-Hae, pamiętaj, jeśli tylko będziesz czegoś potrzebował, to dzwoń, a ja od razu się zjawię. – potem zwróciłem się do Anieli. – Opiekuj się nim. – i odeszłem.




Lot upłynął szybko, szczególnie, że połowę czasu przespałem. Samolot wylądował o 18.00 czasu koreańskiego. W domu, od razu włączyłem komputer, żeby poszukać czegoś na temat tej katastrofy lotniczej. W telewizji, na pewno coś o tym mówili, więc jakim cudem nie zauważyłem? W wynikach wyszukiwania wyskoczył mi jakiś artykuł, który od razu włączyłem. Były tam zdjęcia rozbitego samolotu i notka dziennikarska. Nie no, ja chyba jakiś ślepy byłem, że mi to umknęło. Chciałem przeczytać to, co tam napisano, ale przerwał mi dźwięk przychodzącego połączenia. Odebrałem.
-Yeoboseyo?
-Lee Hyukjae?
-Ne.
-Masz czas dziś o 19.30?
-A przepraszam bardzo, kto mówi? – kompletnie nie poznawałem tego głosu.
-Jak to, nie poznajesz mnie?
-Anio. Weź gadaj, kim jesteś!
-Leeteuk, mówi ci coś to imię?
-Jungsoo, to naprawdę ty?!
-Tak, to masz ten czas czy nie? – wyraźnie się irytował.
-Mam, a gdzie.
-U Henry’ego, w restauracji.
-Spoko, co chcesz?
-Muszę wam coś powiedzieć.
-Nam?
-Nie udawaj głupiego.
-Nie udaję.
-Dowiesz się na miejscu. Cześć.
-Cześć. – rozłączyłem się.
Nie mam bladego pojęcia, o co mu chodziło – to raz, a dwa – jest za dziesięć siódma, czyli mam jakieś trzydzieści pięć minut na wyzbieranie się. I już pominę to, że restauracja Henry’ego jest na drugim końcu miasta.
Wyłączyłem komputer i poszedłem po walizkę, żeby wyciągnąć z niej ubrania i wybrać coś bardziej przyzwoitego. Dwadzieścia minut później, stałem już ubrany, umyty i gotowy do wyjścia. Zgarnąłem z komody kluczyki i dokumenty od auta, po czym ruszyłem na miejsce.



Kiedy dotarłem na miejsce, w środku nie było nikogo oprócz ZhouMi’ego. Przysiadłem się do niego.
-Annyeong. – przywitałem się.
-Hej. Nie wiesz, co on chciał?
-Nie mam bladego pojęcia. A gdzie on tak w ogóle jest?
-Na zapleczu. Z Henry’m rozmawia.
-Już nie. – przed nami stanął Jungsoo i usiadł do stolika.
-To powiesz nam, co chciałeś, czy nie? – spytałem.
-Nie. Dopiero jak będą wszyscy. – uśmiechnął się.
Po jakimś czasie, na salę wszedł Henry z przekąskami i przysiadł się.
-Bon appétit.
Siedzieliśmy tak jeszcze przez jakiś czas, kiedy nagle do restauracji weszło 9 mężczyzn. Była to reszta zespołu! Usiedli koło nas i zaczęliśmy rozmawiać o dosłownie wszystkim. O pracy, jak tam się komu powodzi. Wszystkim jakoś się poukładało po rozpadzie zespołu.
-A właśnie, po co nas tu ściągnąłeś? – zwrócił się Heechul do Jungsoo.
-No, powiedz im wreszcie. – wtrącił Henry.
-Ty wiesz? – zdziwiłem się.
-Sam pomagałem mu w wymyśleniu tego. – zaśmiał się. – Powiedz wreszcie.
-Dobra. A więc, wpadliśmy na pomysł, żeby rzucić dawne niesnaski w kąt i … i może by tak…
-No gadaj wreszcie.
-… spróbować znowu śpiewać! – dokończył Henry.
-I co wy na to? – kontynuował Park. – Nie brakuje wam czasem tego?
Na moment zapanowała cisza.
-Nie no, w sumie, to fajny pomysł. – powiedział Siwon.
-Zgadzam się. – potwierdził Min.
-Tylko zostaje jeden problem. – zgasił wszystkich Henry. - Trzeba nam wytwórni.
-Wracamy do S.M.? – zaproponował Yesung.
-Nawet dobry pomysł, gdyby nie to, że w zeszłym roku sąd zamknął LSM.
-Naprawdę?
-No.
-A może L.D.? – muszę im powiedzieć.
-Nie słyszałem o takiej.- zdziwił się Jungsoo.
-Bo to nie w Korei. W Polsce.
-Gdzie?
-Polska. Taki kraj w Europie.
-I gdzie ty się tam chcesz włóczyć, co?
-Hae jest właścicielem tej wytwórni. – i teraz wiedzą.
-Znalazłeś go?! – Sungmin’owi oczy prawie wyszły z orbit.
-No, byłem tam ze trzy miesiące.
-I nic nie mówiłeś?! Co tam u niego?
-On twierdzi… znaczy twierdził, że mu dobrze, ale potem się okazało, że jednak nie.
-Jak to?
-Długa historia, dużo tam przeszedł. Zresztą, do Korei też nie zamierza wracać. Boi się.
-Rodzinnego kraju?
-Ne. Ale to też długa historia. Kiedy indziej wam opowiem. – na chwilę przerwałem. – Ale wracając do tematu, to która wytwórnia?
-Skoro już wiemy, to ja bym obstawiał L.D. , nie wiem jak wy. – odpowiedział Jungsoo.
-Czyli, że co? Mamy tak nagle rzucić wszystko i jechać do Polski? – spytał Heechul. – Jak dla mnie spoko.
-Ja też jestem za L.D. – wtrącił Sungmin. – Czyli nici z twoich planów, Siwon.
-A co on chciał zrobić? – zdziwiłem się.
-Miałem iść do seminarium duchowego, ale skoro wznawiamy działalność, to jest to raczej niemożliwe.
-Siwon, na seminaria to ty jeszcze będziesz miał czas. – zauważył Heechul. – Chociaż i tak nie wiem jaki to ma sens.
-Co do pierwszego zdania Hee, to się całkowicie zgadzam. – wtrącił Jungsoo. – Hyukjae, zadzwonisz potem do Hae, że przyjeżdżamy do Pu… Po… Europy?
-Zadzwonię.- odpowiedziałem. - Mam nadzieję, że nas przyjmie. A tak w ogóle, to ten kraj się Polska nazywa.
_________________
"If you can't accept all 15 members, then what kind of ELF are you?"
~Heechul
Ostatnio zmieniony przez Kim Yuno 2015-03-19, 20:52, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Design by Forum Komputerowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


logo
2008 – 2019 © SUPERJUNIOR.PL
Poprzednie adresy: Klik | Klik

Strona wygenerowana w 0,1 sekundy. Zapytań do SQL: 10