| FAQ | Szukaj | Użytkownicy | Grupy | Rejestracja | Zaloguj | Album | Download |


superjunior

Poprzedni temat «» Następny temat
Koszmarna niespodzianka
Autor Wiadomość
pchelka1253 
Hyomi/Madzia


Lover: Eunhyuk
Fav Pairing: Eunhae
Grupa krwi: 0 Rh+
Kocham SuJu od: 21.03.2012r.
Wiek: 21
Dołączyła: 04 Maj 2012
Posty: 63
Skąd: Śląsk/Ornontowice
Wysłany: 2014-05-10, 19:18   Koszmarna niespodzianka

Tak więc postanowiłam umieścić na forum to opowiadanie. Mam nadzieję, że się spodoba ^.^


Prolog

Heechul obudził się w środku nocy zalany zimnym potem. Znowu miał ten sen. Wyglądał jeszcze bardziej realistycznie niż ostatnim razem. Po raz kolejny dobijał się do drzwi swej dziewczyny, a ona nie otwierała. Gdy jak zawsze miał odchodzić usłyszał jęk bólu dochodzący z wewnątrz. To nie pozwoliło mu postawić kolejnego kroku w stronę windy. Od nowa walił pięściami w te cholerne drzwi jednak to nic nie dawało. Przerażony kolejnym jękiem i słabym krzykiem kopnął w drzwi. Te niebezpiecznie zadrgały jednak nadal pozostawały zamknięte. Zamachnął się po raz kolejny i w końcu zawiasy puściły, a drzwi otworzyły się z hukiem uderzając o ścianę. Wbiegł do środka, nie musiał długo szukać. W salonie zobaczył postać w kominiarce, która potrąciła go uciekając natychmiastowo. Bojąc się o ukochaną zaczął zaglądać do wszystkich pomieszczeń. Serce mu waliło gdy przeszukał wszystkie pomieszczenia i stanął w sypialni przed łóżkiem na którym spoczywało zmasakrowane ciało jego dziewczyny. To wydarzenie nie dawało mu spokoju, prześladowało go w snach nie pozwalając o sobie zapomnieć mimo że minęło już osiem miesięcy. Jego przyjaciel Siwon starał się jak mógł, aby pomóc mu zapomnieć jednak on nie mógł tego tak zostawić. Mordercy nie znaleziono i chyba to nie dawało mu spokoju. Maltretował swoją pamięć próbując sobie przypomnieć jakiś szczegół który pomógłby mu w znalezieniu i zemszczeniu się na mordercy.
Pomimo wielkiego wysiłku jaki wkładał w to aby nie zasnąć z obawy o „powtórkę z atrakcji” zmęczenie wzięło górę. Odpłynął, a cały koszmar zaczął się od nowa jakby w spowolnionym tempie chcąc mu coś pokazać.
_________________
http://nancyboyyaoi.blogspot.com/
http://chomikuj.pl/MonkeyHyuk
 
 
 
Fanka 
Małpka ;D


Ulubieniec z SJ: Wszyscy~
Lover: Eunhyuk
Fav Pairing: EunHae, KyuHyuk, QMi, XiuHan
Kocham SuJu od: 01.08.2011
Wiek: 19
Dołączyła: 05 Paź 2011
Posty: 1940
Skąd: Brzesko
Wysłany: 2014-05-11, 13:46   

Zapowiada się ciekawie :D Jedyna moja uwaga to przecinki. W niektórych miejscach ich brakuje ^^
Czekam na więcej~
_________________
"We are not together for a moment but forever"

"We and you guys have feelings more than between a singer-fans"
~Lee Hyukjae to ELF

"If you don't support the 15, what kind of ELF are you?"
~Heechul

I'm one of those people you'll find within the Sapphire Blue Ocean

I'm a superman, so don't worry
~Yesung
 
 
 
pchelka1253 
Hyomi/Madzia


Lover: Eunhyuk
Fav Pairing: Eunhae
Grupa krwi: 0 Rh+
Kocham SuJu od: 21.03.2012r.
Wiek: 21
Dołączyła: 04 Maj 2012
Posty: 63
Skąd: Śląsk/Ornontowice
Wysłany: 2014-05-12, 09:06   

Fanka staram się je eliminować, ale zawsze coś się przeoczy xD

Rozdział 1

Obudził się gdy świtało, cały spocony obrócił się w stronę ściany i uderzył w nią pięścią.
- Ja pierdolę – syknął trochę z bólu, a trochę z tego, że zauważył coś czego wcześniej nie dostrzegał. Złapał kartkę i długopis po czym naskrobał na niej szybko swą myśl żeby czasem nie zapomnieć. Następnie odrzucił trzymane przedmioty na biurko i ruszył do ubikacji. Musiał się wykąpać, może to by mu pomogło. Poukładałby sobie wszystko co odkrył i przetrawił nowe informacje. Czemu wcześniej tego nie zauważył? Sam nie widział, po raz pierwszy sen został przerwany tak nagle, nieoczekiwanie. Chociaż nie było to złe, nie doszło do końca, Największego skupiska bólu i cierpienia. Dzięki temu był w stanie zauważyć właśnie ten jeden nikły szczegół. Puścił wodę i tak stał pod jej strumieniem nic sobie nie robiąc z tego, że to przecież kosztuje. Na zarobki nie narzekał, przecież jako model zarabiał niesamowicie dużo. Po upływie na oko gdzieś 45 minut w końcu zakręcił wodę, wyszedł z kabiny łapiąc puchaty ręcznik i wycierając się niespiesznie. Udał się do kuchni gdzie zrobił sobie coś do zjedzenia. Jego codzienną, nie mającą sensu egzystencję przerwał nie kto inny jak Siwon. Tylko on pomimo jego odpychającego zachowania zaakceptował go takim jakim był i jego ośli upór sprawił, że wielki Hee się przed nim otworzył.
Od Wielebnego:
Będę za 5 minut więc lepiej się ogarnij.
Te kilka słów wprawiło go w trochę lepszy nastrój. W końcu musi mu opowiedzieć co odkrył. Włożył brudne naczynia do zmywarki i migiem ruszył do pokoju ubrać się w coś „widzialnego” poza ręcznikiem, wyprostować nieznośne włosy i w miarę możliwości posprzątać w pokoju. Był już ubrany i ogarnął swoje królestwo gdy usłyszał dzwonek do drzwi. Z prostownicą w ręku podpełzł i przekręcił kluczyk. Nie przejmował się resztą, wiedział, że Siwon sam wejdzie i nie musi mu drzwi otwierać. Ruszył więc do salonu, podłączył prostownicę i zaczął modelować kosmyki.
- Stary wybierz ty się w końcu do fryzjera, jeszcze trochę, a na ulicy ktoś cię z kobietą pomyli. – usłyszał głos przyjaciela
- Już mnie pomylili, jak myślisz jak się to skończyło? – odpowiedział z wrednym uśmiechem na ustach
- Przychodnia, urazówka czy może intensywna terapia?
- Tym razem urazówka, ale kto wie co będzie następne
Taaak nie ma to jak wklepać jakiemuś osłowi. To że masz dłuższe włosy od przeciętnego faceta i kobiece rysy twarzy nie oznacza, że jesteś babą.
- Powinieneś się wyspowiadać – Oznajmił stanowczo Siwon
- Mam do ciebie pytanie. Ile się znamy?
- Będzie już z 10 lat, a co?
- Nic, nic. Kiedy ostatnio widziałeś mnie w kościele?
- Nie przypominam sobie żebym w ogóle cię tam widział, a jestem co niedzielę.
- To mam ostatnie pytanie. Ile razy próbowałeś mnie zaciągnąć do tego skupiska debili? – spytał Chul z kpiącym uśmiechem na ustach
- Raz w miesiącu od 4 lat, ale jeszcze ani razu mi się to nie udało. – odpowiedział mu poważnie przyjaciel
- No więc co mi pierdzielisz o jakiejś spowiedzi. Ty lepiej ateisty do kościoła nie posyłaj, to się może źle skończyć.
Siwon nic na to nie powiedział. Złapał jedynie prostownicę i począł prostować włosy z tyłu głowy Hee. Po zakończonej czynności odłączył urządzenie od prądu i ruszył w stronę sypialni.
- Wooow.. posprzątałeś, gratulacje. – palnął z rozbawieniem
Rzadkością było spotkać porządek w tym pokoju zwłaszcza po tym całym wydarzeniu.
- A co ty sobie myślałeś. W końcu nie mogę gościć takiego ciacha w brudnym mieszkaniu. – burknął udając obrażonego
- Yyyyy co to? - pomachał kartką z zeszytu
- Moje dzisiejsze odkrycie
- "Sztuki walki".. i co to za odkrycie?
Siwon nic z tego nie rozumiał. Jakie odkrycie, przecież Hee dobrze wiedział, że coś takiego istnieje. Ba, sam tego używał. Więc o co chodzi?
- Ehhh słuchaj, dziś znowu mi się to śniło. Tym razem było inaczej. Wszystko śniło mi się powoli, jakbym bawił się szybkością…
- Nie! – przerwał mu nagle – Hyung przestań w końcu! Już mam dość. To jakaś paranoja. Sztuki walki, serio? I co jeszcze? Może zaraz powiesz, że był tam ktoś jeszcze co?! A może..
Nie dokończył widząc minę przyjaciela. Był na skraju załamania. Gdy zobaczył jego oczy pełne łez nie był w stanie karcić go dalej, nawet jeśli wiedział, że to o czym mówi Księżniczka jest jego chorym wymysłem.
- Ja.. ja naprawdę wierzę, że to jest prawdziwe. Siwon, to może jest dziwne, bo jej.. jej już nie ma. Ja muszę ją pomścić. Ja… ja – załamał się. Zaczął płakać, po raz pierwszy zaczął płakać w czyjejś obecności.
Siwon nie namyślając się długo podszedł do przyjaciela i przytulił go. Nie martwił się, że źle to odbierze w końcu znali się od dzieciństwa. Hee po jakimś czasie zaczął się uspokajać.
- Okej? – spytał Siwon odsuwając się od Hee
- Tak… Sorry, rozkleiłem się – Głupio mu było, że się tak pobeczał, ale już nie miał siły na tłumienie w sobie wszystkich emocji. To go przerastało.
- Spokojnie, jeszcze znajdziesz sobie kogoś, zapomnisz. Jak nie dziewczynę to chłopaka.
- Tak myślisz? .. Nie, wiesz co? Masz rację, nie mogę zawsze żyć tym wydarzeniem. Muszę sobie kogoś znaleźć i zapomnieć. – powiedział z determinacją i ruszył na dół
Siwon poszedł za nim i przyglądał się podśmiewając pod nosem. Miał wielką nadzieję, że to nie były tylko słowa, że naprawdę coś się zmieni.
Do wieczora Choi wraz z Hee ogarnęli całe mieszkanie i w końcu mięli trochę odsapki. Wychodziło na to, że Księżniczka naprawdę chcę zacząć żyć na nowo.
- To jak, wychodzimy?
- Dokąd ty chcesz iść po 23? – Wielebny jak zawsze nie ogarniał
- Ehhh mam ochotę się rozerwać. Wbijamy do klubu.
- Nooo i to rozumiem. Od razu widać, że ci lepiej
Przebrali się w coś w czym ludzi nie postraszą, ponieważ to co mieli na sobie było poplamione i zakurzone. Wyglądali wystrzałowo, ale co się dziwić? W końcu musieli dbać o wygląd, bo modelom nie wypada pokazywać się w byle czym.
Weszli do najlepszego klubu w Seulu, byli tam znani.
- To co pijemy!? – przekrzyczał muzykę Hee siadając w wolnej loży
- To co zawsze! – odkrzyknął mu Choi i oparł się wygodnie
Kim poszedł zamówić drinki by po chwili wrócić z owym trunkiem. Bawili się wyśmienicie. Jak zawsze podbijali parkiet, a dziewczyny i nawet co poniektórzy chłopacy lgnęli do nich jak ćmy do świecy. Niezbyt się tym prze
Ujmowali, gdyby chociaż było na czym oko zawiesić to może. Trochę podpici już mięli wychodzić gdy nagle Hee zatrzymał się i stanął jak wryty z rozchylonymi ustami. Siwon widząc to pomachał mu ręką przed oczami, gdy jednak zobaczył, że nie przynosi to rezultatów postanowił zmienić taktykę. Objął go w pasie i chuchnął w kark… Nic, jak zaczarowany. Poirytowany stojąc jak stał wydarł mu się do ucha – Heechuuul, żyjesz ty jeszcze?!! – poskutkowało, Hee podskoczył, wyrwał się z jego objęć i stanął przodem do niego z nienawistną miną.
- Yayyy pojebało cię?
- Sorka, ale na nic nie reagowałeś, to było jedyne wyjście. Na kogo się tak zagapiłeś?
- Na następny raz po prostu mnie szturchnij!
- Nawet jakbym komuś zapłacił, żeby cię przeleciał to pewno by nie poskutkowało. Tooo kto cię doprowadził do tego stanu? – ponowił pytanie Choi
- Gościu przy ladzie. Słodki i będzie mój jeszcze dziś. – uśmiechnął się chytrze i wskazał na bar przy którym siedział blondyn
Miał delikatne rysy twarzy zupełnie jak Hee i jego również łatwo szło pomylić z naprawdę ładną dziewczyną. Jednak było w nim coś, co sprawiało, że różnił się całkowicie od Księżniczki. Nie miał tej drapieżności wypisanej na twarzy przez co wydawał się łatwą zdobyczą.
- Dobra stary powodzenia i życzę, ja się zbieram, w przeciwieństwie do ciebie, ja zdjęć nie zakończyłem i jutro muszę iść do studia na razie.
- Haha na razie i miłego słuchania opieprzy za kaca.
Pożegnali się i gdy tylko Wielebny opuścił lokal Hee wyruszył na łowy. Okazało się, że młody blondynek trochę już wypił co znacznie ułatwiało sprawę. Zakręcił się koło niego i zajął stołek obok przysuwając się dość blisko chłopaka. Z rozbawieniem przyjrzał się jego nagłej zmianie mimiki i oficjalnie rozpoczął polowanie…
- Hej śliczny – rzekł zmysłowym tonem patrząc bezwstydnie w oczy blondyna
- Spierdalaj koleś, nie mam nastroju – no wszystkiego, dosłownie wszystkiego się spodziewał, ale nie tego. Uśmiechnął się zadziornie wiedząc, że będzie musiał się wysilić.
- Co tak ostro Kocurku, ktoś nadepnął ci na ogonek? – nie dawał za wygraną wciąż nie przerywając kontaktu wzrokowego.
Chłopak mimo iż był wstawiony to po głosie nie wyglądał. Był na pewno nieźle wnerwiony.
- Ehhh nie dociera do ciebie? Daj mi spokój! – podniósł głos
- Więc może tak, pozwól, że zacznę inaczej. Jestem Kim Heechul, a tobie jak na imię?
Blondyn popatrzył na niego podejrzliwie. Widać było na pierwszy rzut oka, że nie chce z nikim rozmawiać, a ta konwersacja go irytuje.
Po dłuższej chwili ignorowania bruneta co mu nie wychodziło jako, że ten cały czas się na niego gapił.
- Ren – mruknął w końcu jakby od niechcenia
- Jednak będziesz ze mną rozmawiał. Cieszę się Ren. Więc co cię tak wnerwiło? – spytał zadowolony z przełamania pierwszych lodów
- Szkoda gadać. Życie jest pojebane i to chyba tylko tyle. – mówiąc to upił spory łyk trunku trzymanego w dłoni
- Mam czas więc opowiadaj – powiedział Hee przybliżając się bliżej i wskazując kelnerowi, aby podał mu to samo
- Co tu opowiadać? Nic nowego, wchodzę do pokoju dziewczyny wcześniej wpuszczony przez jej mamę, miała się uczyć, a co widzę jak wchodzę do pokoju? Zabawia się w najlepsze. I to z kim?! Z jej najlepszą przyjaciółką! Rozumiesz to? Spotykałem się z lesbijką!
- No to masz życie pełne wrażeń. Czemu w ogóle z tobą była skoro jest lesbijką?
- I to jest najlepsze. Była ze mną, bo myślała, że skoro wyglądam jak dziewczyna to da radę się w pewien sposób zmienić i być z mężczyzną tak jak to jej mama!
- Nie powiem, do kobiety podobny jesteś…
- Widziałeś może siebie w lusterku – przerwał mu Ren
- Spokojnie, nie twierdzę, że ja nie, to by było kłamstwem – wybronił się Hee
Zaciekawił go ten chłopak. Ma równie powalone życie co on, czy to dlatego? Sam nie wiedział, jednak coś mu mówiło, że to nie będzie tylko przygodny seks. Mniejsza o to. Czas płynął, a Hee coraz bardziej zapominał o swojej misji pogrążony w rozmowie z Renem. Chłopak miał w sobie coś czego inni jego byli kochankowie nie mieli. Był inny, tak samo znudzony życiem jak on. Jednak była kolejna rzecz, która odróżniała go od Kima, jego słaba głowa. Brązowo włosy nie zdążył się nawet porządnie upić w porównaniu z Renem, który już się zataczał. Próbował się go dopytać gdzie mieszka, żeby najprościej w świecie go odwieść, jednak jedyna odpowiedź jaką uzyskał to, że Blondyn czuje się zajebiście lekki. Nie pozostało mu nic innego, jak zabrać rozbawionego chłopaka do siebie i poczekać, aż wytrzeźwieje.
- Chodź stary spadamy – powiedział łapiąc blondyna i podnosząc go do pionu
- Do.. kąd? – spytał pijackim tonem czkając w połowie
- Jedziemy do mnie, skoro nie chcesz mi powiedzieć gdzie mieszkasz
- Wiesz cłe.. che.. czego ci jeszcze nie powiem? – spytał dając się prowadzić. Język mu się plątał, a nogi uginały, jednak humor nie opadał, wręcz przeciwnie.
- Niby czego? – odparł pytaniem na pytanie
- Że jestem Choi Min… ki – czknął ponownie wpadając w salwę śmiechu
- Bardzo interesujące.
Rozbawiony wsadził chłopaka do taksówki i przez całą drogę słuchał śpiewu młodszego. Kierowcę chyba głowa rozbolała, ponieważ, gdy stali na światłach zaczął rozmasowywać sobie skronie. Hee miał ubaw po pachy. Gdy dojechali na miejsce i wytaszczyli się z taksówki, a starszy zapłacił taksówkarz ruszył z piskiem opon jakby bojąc się, że jeszcze go zatrzymają prosząc o kolejne przewiezienie ich gdzieś indziej.
Ledwo weszli do domu, a Renowi uśmiech zszedł z ust. Brązowo włosy zauważając to spojrzał na niego badawczo, jednak gdy zauważył jego minę nie miał już żadnych wątpliwości do tego co zaraz nastąpi i pędem ruszył do ubikacji.
_________________
http://nancyboyyaoi.blogspot.com/
http://chomikuj.pl/MonkeyHyuk
 
 
 
Shintuś 

Ulubieniec z SJ: wszyscy xD
Lover: Shini XD
Fav Pairing: wszystkich jakoś bym połączyła ze sobą XD
Kocham SuJu od: 2010/11
Wiek: 27
Dołączyła: 25 Mar 2015
Posty: 191
Skąd: Polska-Warszawa
Wysłany: 2015-03-31, 18:19   

pchelka1253, podoba mi się:3...Mogę zapytać kiedy kolejny rozdział?
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Design by Forum Komputerowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


logo
2008 – 2019 © SUPERJUNIOR.PL
Poprzednie adresy: Klik | Klik

Strona wygenerowana w 0,11 sekundy. Zapytań do SQL: 10