| FAQ | Szukaj | Użytkownicy | Grupy | Rejestracja | Zaloguj | Album | Download |


superjunior

Poprzedni temat «» Następny temat
Niekończąca się opowieść!
Autor Wiadomość
gang-aji 
Królowa fandomu


Fav Pairing: Leeteuk + zmarszczki
Kocham SuJu od: 14.05.2010
Wiek: 27
Dołączyła: 18 Lip 2011
Posty: 385
Skąd: Gorzów Wlkp.
Wysłany: 2012-01-20, 20:21   

Była sobie kiedyś dynia, która była zielona. Ale Sungmin i tak ją zjadł :V I potem zrobiło mu się niedobrze, więc zwymiotował na Kyu. Wredny maknae poskarżył się liderowi, który krótko mówiąc miał go w dupie, bo.. miał inne sprawy na głowię. Więc Kyu przylał mu różową patelnią Sungmina, zapominając, że.. Leeteuk ma niezwykły refleks i pierwszy go walnął chochlą stołową, która należała do Wooka. Kucharzyk strasznie się rozpłakał na widok Kyu uderzonego jego chochlą po czym wziął łyżkę i postanowił podbić nią świat. Lecz nie udało mu się to, poniewaz nagle wpadł Shindong który zjadł ją i od razu resztki wydalił odbytem. Śmierdziało w całym domu, więc zarządzono ewakuację obydwu Korei. Niestety.. kilku ludziom to sie nie udało więc umarli. Wszyscy płakali, a najbardziej Shini, bo to on narobił tego bałaganu ale wszyscy go pocieszali. Zarządzono nawet żałobę narodową. Lecz wybuchł pożar, pod wpływem którego wszyscy zmartwychwstali, bo chcieli ratować dorm Juniorów, w którym się zapaliło coś, co wyglądało zupełnie jak komputer Kyuhyuna! Wtedy Kyu przypomniał sobie, że wcześniej wywalił swój komputer, bo Donghae dotknął go swoją nieszczęśliwą ręką, więc i tak byłby na straty. Postanowił jednak wrócić, bo zapomniał oryginalnego Stracrafta i chyba mu się jednak nie udało, bo zadzwonił do niego telefon! Okazało się, że to jego największa fanka, ale zapomniał jak się nazywa, więc głupio powiedział:
-Pikaczu~!
Na szczęście dla niego, pseudo dziewczyny z dzieciństwa właśnie tak brzmiało, więc z radością wykrzyknęła:
-Kyu skąd wiedziałeś?
Poczuł nagłe zaciemnienie mózgu, szukając szybko jakiejś ciętej odpowiedzi na to zacne pytanie, wreszcie odparł:
-Zdechły żółw Yesung'a powiedział mi o tym przed swoją śmiercią!
Dziewczyna była strasznie zaskoczona i smutnym głosem poczęła pocieszać Kyu, aby było mu lżej z powodu straty, po czym kazała mu natychmiast znaleźć Yesung'a i upiec mu ciasto na pocieszenie, ale nie odłożyła słuchawki, bo uznała, że zajmowanie Kyu czasu swoim milczeniem jest o wiele ciekawsze. Inna sprawa, że nie mogła odłożyć słuchawki, bo zwyczajnie jej nie miała, ponieważ dzwoniła z komputera, który w tej chwili jej się zawiesił, więc chcąc nie chcąc Kyuhyun był skazany na jej wieczne narzekanie z powodu ziemniaka, który jak się okazało wyjechał na wakacje do ciepłych krajów. Po trzech dniach wojny domowej, której powodem byli producenci lakieru do włosów, którzy zapomnieli powiedzieć Pikaczu, że ich lakier to tak naprawdę
_________________
 
 
Veyookie 
veyon, halo


Ulubieniec z SJ: heechul *3*
Lover: j-hope
Fav Pairing: eunhae 4eva
Kocham SuJu od: 7 września, 2011
Wiek: 21
Dołączyła: 12 Gru 2011
Posty: 905
Skąd: Suchorzew/Pleszew
Wysłany: 2012-01-20, 20:24   

Była sobie kiedyś dynia, która była zielona. Ale Sungmin i tak ją zjadł :V I potem zrobiło mu się niedobrze, więc zwymiotował na Kyu. Wredny maknae poskarżył się liderowi, który krótko mówiąc miał go w dupie, bo.. miał inne sprawy na głowię. Więc Kyu przylał mu różową patelnią Sungmina, zapominając, że.. Leeteuk ma niezwykły refleks i pierwszy go walnął chochlą stołową, która należała do Wooka. Kucharzyk strasznie się rozpłakał na widok Kyu uderzonego jego chochlą po czym wziął łyżkę i postanowił podbić nią świat. Lecz nie udało mu się to, poniewaz nagle wpadł Shindong który zjadł ją i od razu resztki wydalił odbytem. Śmierdziało w całym domu, więc zarządzono ewakuację obydwu Korei. Niestety.. kilku ludziom to sie nie udało więc umarli. Wszyscy płakali, a najbardziej Shini, bo to on narobił tego bałaganu ale wszyscy go pocieszali. Zarządzono nawet żałobę narodową. Lecz wybuchł pożar, pod wpływem którego wszyscy zmartwychwstali, bo chcieli ratować dorm Juniorów, w którym się zapaliło coś, co wyglądało zupełnie jak komputer Kyuhyuna! Wtedy Kyu przypomniał sobie, że wcześniej wywalił swój komputer, bo Donghae dotknął go swoją nieszczęśliwą ręką, więc i tak byłby na straty. Postanowił jednak wrócić, bo zapomniał oryginalnego Stracrafta i chyba mu się jednak nie udało, bo zadzwonił do niego telefon! Okazało się, że to jego największa fanka, ale zapomniał jak się nazywa, więc głupio powiedział:
-Pikaczu~!
Na szczęście dla niego, pseudo dziewczyny z dzieciństwa właśnie tak brzmiało, więc z radością wykrzyknęła:
-Kyu skąd wiedziałeś?
Poczuł nagłe zaciemnienie mózgu, szukając szybko jakiejś ciętej odpowiedzi na to zacne pytanie, wreszcie odparł:
-Zdechły żółw Yesung'a powiedział mi o tym przed swoją śmiercią!
Dziewczyna była strasznie zaskoczona i smutnym głosem poczęła pocieszać Kyu, aby było mu lżej z powodu straty, po czym kazała mu natychmiast znaleźć Yesung'a i upiec mu ciasto na pocieszenie, ale nie odłożyła słuchawki, bo uznała, że zajmowanie Kyu czasu swoim milczeniem jest o wiele ciekawsze. Inna sprawa, że nie mogła odłożyć słuchawki, bo zwyczajnie jej nie miała, ponieważ dzwoniła z komputera, który w tej chwili jej się zawiesił, więc chcąc nie chcąc Kyuhyun był skazany na jej wieczne narzekanie z powodu ziemniaka, który jak się okazało wyjechał na wakacje do ciepłych krajów. Po trzech dniach wojny domowej, której powodem byli producenci lakieru do włosów, którzy zapomnieli powiedzieć Pikaczu, że ich lakier to tak naprawdę chlor zmieszany z
_________________


this is love, this is love, this is love~




i c u
 
 
 
Eklerek 


Ulubieniec z SJ: ciągle się zmieniają miejscami
Lover: Kyuhyun
Fav Pairing: Kyumin, Eunhae :]
Kocham SuJu od: czerwca 2010
Dołączyła: 18 Sty 2012
Posty: 25
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-01-20, 21:24   

Była sobie kiedyś dynia, która była zielona. Ale Sungmin i tak ją zjadł :V I potem zrobiło mu się niedobrze, więc zwymiotował na Kyu. Wredny maknae poskarżył się liderowi, który krótko mówiąc miał go w dupie, bo.. miał inne sprawy na głowię. Więc Kyu przylał mu różową patelnią Sungmina, zapominając, że.. Leeteuk ma niezwykły refleks i pierwszy go walnął chochlą stołową, która należała do Wooka. Kucharzyk strasznie się rozpłakał na widok Kyu uderzonego jego chochlą po czym wziął łyżkę i postanowił podbić nią świat. Lecz nie udało mu się to, poniewaz nagle wpadł Shindong który zjadł ją i od razu resztki wydalił odbytem. Śmierdziało w całym domu, więc zarządzono ewakuację obydwu Korei. Niestety.. kilku ludziom to sie nie udało więc umarli. Wszyscy płakali, a najbardziej Shini, bo to on narobił tego bałaganu ale wszyscy go pocieszali. Zarządzono nawet żałobę narodową. Lecz wybuchł pożar, pod wpływem którego wszyscy zmartwychwstali, bo chcieli ratować dorm Juniorów, w którym się zapaliło coś, co wyglądało zupełnie jak komputer Kyuhyuna! Wtedy Kyu przypomniał sobie, że wcześniej wywalił swój komputer, bo Donghae dotknął go swoją nieszczęśliwą ręką, więc i tak byłby na straty. Postanowił jednak wrócić, bo zapomniał oryginalnego Stracrafta i chyba mu się jednak nie udało, bo zadzwonił do niego telefon! Okazało się, że to jego największa fanka, ale zapomniał jak się nazywa, więc głupio powiedział:
-Pikaczu~!
Na szczęście dla niego, pseudo dziewczyny z dzieciństwa właśnie tak brzmiało, więc z radością wykrzyknęła:
-Kyu skąd wiedziałeś?
Poczuł nagłe zaciemnienie mózgu, szukając szybko jakiejś ciętej odpowiedzi na to zacne pytanie, wreszcie odparł:
-Zdechły żółw Yesung'a powiedział mi o tym przed swoją śmiercią!
Dziewczyna była strasznie zaskoczona i smutnym głosem poczęła pocieszać Kyu, aby było mu lżej z powodu straty, po czym kazała mu natychmiast znaleźć Yesung'a i upiec mu ciasto na pocieszenie, ale nie odłożyła słuchawki, bo uznała, że zajmowanie Kyu czasu swoim milczeniem jest o wiele ciekawsze. Inna sprawa, że nie mogła odłożyć słuchawki, bo zwyczajnie jej nie miała, ponieważ dzwoniła z komputera, który w tej chwili jej się zawiesił, więc chcąc nie chcąc Kyuhyun był skazany na jej wieczne narzekanie z powodu ziemniaka, który jak się okazało wyjechał na wakacje do ciepłych krajów. Po trzech dniach wojny domowej, której powodem byli producenci lakieru do włosów, którzy zapomnieli powiedzieć Pikaczu, że ich lakier to tak naprawdę chlor zmieszany z bigosem. W ten sposób
 
 
Veyookie 
veyon, halo


Ulubieniec z SJ: heechul *3*
Lover: j-hope
Fav Pairing: eunhae 4eva
Kocham SuJu od: 7 września, 2011
Wiek: 21
Dołączyła: 12 Gru 2011
Posty: 905
Skąd: Suchorzew/Pleszew
Wysłany: 2012-01-20, 22:27   

Była sobie kiedyś dynia, która była zielona. Ale Sungmin i tak ją zjadł :V I potem zrobiło mu się niedobrze, więc zwymiotował na Kyu. Wredny maknae poskarżył się liderowi, który krótko mówiąc miał go w dupie, bo.. miał inne sprawy na głowię. Więc Kyu przylał mu różową patelnią Sungmina, zapominając, że.. Leeteuk ma niezwykły refleks i pierwszy go walnął chochlą stołową, która należała do Wooka. Kucharzyk strasznie się rozpłakał na widok Kyu uderzonego jego chochlą po czym wziął łyżkę i postanowił podbić nią świat. Lecz nie udało mu się to, poniewaz nagle wpadł Shindong który zjadł ją i od razu resztki wydalił odbytem. Śmierdziało w całym domu, więc zarządzono ewakuację obydwu Korei. Niestety.. kilku ludziom to sie nie udało więc umarli. Wszyscy płakali, a najbardziej Shini, bo to on narobił tego bałaganu ale wszyscy go pocieszali. Zarządzono nawet żałobę narodową. Lecz wybuchł pożar, pod wpływem którego wszyscy zmartwychwstali, bo chcieli ratować dorm Juniorów, w którym się zapaliło coś, co wyglądało zupełnie jak komputer Kyuhyuna! Wtedy Kyu przypomniał sobie, że wcześniej wywalił swój komputer, bo Donghae dotknął go swoją nieszczęśliwą ręką, więc i tak byłby na straty. Postanowił jednak wrócić, bo zapomniał oryginalnego Stracrafta i chyba mu się jednak nie udało, bo zadzwonił do niego telefon! Okazało się, że to jego największa fanka, ale zapomniał jak się nazywa, więc głupio powiedział:
-Pikaczu~!
Na szczęście dla niego, pseudo dziewczyny z dzieciństwa właśnie tak brzmiało, więc z radością wykrzyknęła:
-Kyu skąd wiedziałeś?
Poczuł nagłe zaciemnienie mózgu, szukając szybko jakiejś ciętej odpowiedzi na to zacne pytanie, wreszcie odparł:
-Zdechły żółw Yesung'a powiedział mi o tym przed swoją śmiercią!
Dziewczyna była strasznie zaskoczona i smutnym głosem poczęła pocieszać Kyu, aby było mu lżej z powodu straty, po czym kazała mu natychmiast znaleźć Yesung'a i upiec mu ciasto na pocieszenie, ale nie odłożyła słuchawki, bo uznała, że zajmowanie Kyu czasu swoim milczeniem jest o wiele ciekawsze. Inna sprawa, że nie mogła odłożyć słuchawki, bo zwyczajnie jej nie miała, ponieważ dzwoniła z komputera, który w tej chwili jej się zawiesił, więc chcąc nie chcąc Kyuhyun był skazany na jej wieczne narzekanie z powodu ziemniaka, który jak się okazało wyjechał na wakacje do ciepłych krajów. Po trzech dniach wojny domowej, której powodem byli producenci lakieru do włosów, którzy zapomnieli powiedzieć Pikaczu, że ich lakier to tak naprawdę chlor zmieszany z bigosem. W ten sposób oprócz zniszczenia włosów nadawali im efekt rudej szamponetki, przez co włosy wyglądały na spalone.
_________________


this is love, this is love, this is love~




i c u
 
 
 
Eklerek 


Ulubieniec z SJ: ciągle się zmieniają miejscami
Lover: Kyuhyun
Fav Pairing: Kyumin, Eunhae :]
Kocham SuJu od: czerwca 2010
Dołączyła: 18 Sty 2012
Posty: 25
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-01-21, 15:30   

Była sobie kiedyś dynia, która była zielona. Ale Sungmin i tak ją zjadł :V I potem zrobiło mu się niedobrze, więc zwymiotował na Kyu. Wredny maknae poskarżył się liderowi, który krótko mówiąc miał go w dupie, bo.. miał inne sprawy na głowię. Więc Kyu przylał mu różową patelnią Sungmina, zapominając, że.. Leeteuk ma niezwykły refleks i pierwszy go walnął chochlą stołową, która należała do Wooka. Kucharzyk strasznie się rozpłakał na widok Kyu uderzonego jego chochlą po czym wziął łyżkę i postanowił podbić nią świat. Lecz nie udało mu się to, poniewaz nagle wpadł Shindong który zjadł ją i od razu resztki wydalił odbytem. Śmierdziało w całym domu, więc zarządzono ewakuację obydwu Korei. Niestety.. kilku ludziom to sie nie udało więc umarli. Wszyscy płakali, a najbardziej Shini, bo to on narobił tego bałaganu ale wszyscy go pocieszali. Zarządzono nawet żałobę narodową. Lecz wybuchł pożar, pod wpływem którego wszyscy zmartwychwstali, bo chcieli ratować dorm Juniorów, w którym się zapaliło coś, co wyglądało zupełnie jak komputer Kyuhyuna! Wtedy Kyu przypomniał sobie, że wcześniej wywalił swój komputer, bo Donghae dotknął go swoją nieszczęśliwą ręką, więc i tak byłby na straty. Postanowił jednak wrócić, bo zapomniał oryginalnego Stracrafta i chyba mu się jednak nie udało, bo zadzwonił do niego telefon! Okazało się, że to jego największa fanka, ale zapomniał jak się nazywa, więc głupio powiedział:
-Pikaczu~!
Na szczęście dla niego, pseudo dziewczyny z dzieciństwa właśnie tak brzmiało, więc z radością wykrzyknęła:
-Kyu skąd wiedziałeś?
Poczuł nagłe zaciemnienie mózgu, szukając szybko jakiejś ciętej odpowiedzi na to zacne pytanie, wreszcie odparł:
-Zdechły żółw Yesung'a powiedział mi o tym przed swoją śmiercią!
Dziewczyna była strasznie zaskoczona i smutnym głosem poczęła pocieszać Kyu, aby było mu lżej z powodu straty, po czym kazała mu natychmiast znaleźć Yesung'a i upiec mu ciasto na pocieszenie, ale nie odłożyła słuchawki, bo uznała, że zajmowanie Kyu czasu swoim milczeniem jest o wiele ciekawsze. Inna sprawa, że nie mogła odłożyć słuchawki, bo zwyczajnie jej nie miała, ponieważ dzwoniła z komputera, który w tej chwili jej się zawiesił, więc chcąc nie chcąc Kyuhyun był skazany na jej wieczne narzekanie z powodu ziemniaka, który jak się okazało wyjechał na wakacje do ciepłych krajów. Po trzech dniach wojny domowej, której powodem byli producenci lakieru do włosów, którzy zapomnieli powiedzieć Pikaczu, że ich lakier to tak naprawdę chlor zmieszany z bigosem. W ten sposób oprócz zniszczenia włosów nadawali im efekt rudej szamponetki, przez co włosy wyglądały na spalone. I właśnie tak cała Australia stanęła w płomieniach.
Ostatnio zmieniony przez Eklerek 2012-01-21, 15:31, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Veyookie 
veyon, halo


Ulubieniec z SJ: heechul *3*
Lover: j-hope
Fav Pairing: eunhae 4eva
Kocham SuJu od: 7 września, 2011
Wiek: 21
Dołączyła: 12 Gru 2011
Posty: 905
Skąd: Suchorzew/Pleszew
Wysłany: 2012-01-21, 16:06   

Była sobie kiedyś dynia, która była zielona. Ale Sungmin i tak ją zjadł :V I potem zrobiło mu się niedobrze, więc zwymiotował na Kyu. Wredny maknae poskarżył się liderowi, który krótko mówiąc miał go w dupie, bo.. miał inne sprawy na głowię. Więc Kyu przylał mu różową patelnią Sungmina, zapominając, że.. Leeteuk ma niezwykły refleks i pierwszy go walnął chochlą stołową, która należała do Wooka. Kucharzyk strasznie się rozpłakał na widok Kyu uderzonego jego chochlą po czym wziął łyżkę i postanowił podbić nią świat. Lecz nie udało mu się to, poniewaz nagle wpadł Shindong który zjadł ją i od razu resztki wydalił odbytem. Śmierdziało w całym domu, więc zarządzono ewakuację obydwu Korei. Niestety.. kilku ludziom to sie nie udało więc umarli. Wszyscy płakali, a najbardziej Shini, bo to on narobił tego bałaganu ale wszyscy go pocieszali. Zarządzono nawet żałobę narodową. Lecz wybuchł pożar, pod wpływem którego wszyscy zmartwychwstali, bo chcieli ratować dorm Juniorów, w którym się zapaliło coś, co wyglądało zupełnie jak komputer Kyuhyuna! Wtedy Kyu przypomniał sobie, że wcześniej wywalił swój komputer, bo Donghae dotknął go swoją nieszczęśliwą ręką, więc i tak byłby na straty. Postanowił jednak wrócić, bo zapomniał oryginalnego Stracrafta i chyba mu się jednak nie udało, bo zadzwonił do niego telefon! Okazało się, że to jego największa fanka, ale zapomniał jak się nazywa, więc głupio powiedział:
-Pikaczu~!
Na szczęście dla niego, pseudo dziewczyny z dzieciństwa właśnie tak brzmiało, więc z radością wykrzyknęła:
-Kyu skąd wiedziałeś?
Poczuł nagłe zaciemnienie mózgu, szukając szybko jakiejś ciętej odpowiedzi na to zacne pytanie, wreszcie odparł:
-Zdechły żółw Yesung'a powiedział mi o tym przed swoją śmiercią!
Dziewczyna była strasznie zaskoczona i smutnym głosem poczęła pocieszać Kyu, aby było mu lżej z powodu straty, po czym kazała mu natychmiast znaleźć Yesung'a i upiec mu ciasto na pocieszenie, ale nie odłożyła słuchawki, bo uznała, że zajmowanie Kyu czasu swoim milczeniem jest o wiele ciekawsze. Inna sprawa, że nie mogła odłożyć słuchawki, bo zwyczajnie jej nie miała, ponieważ dzwoniła z komputera, który w tej chwili jej się zawiesił, więc chcąc nie chcąc Kyuhyun był skazany na jej wieczne narzekanie z powodu ziemniaka, który jak się okazało wyjechał na wakacje do ciepłych krajów. Po trzech dniach wojny domowej, której powodem byli producenci lakieru do włosów, którzy zapomnieli powiedzieć Pikaczu, że ich lakier to tak naprawdę chlor zmieszany z bigosem. W ten sposób oprócz zniszczenia włosów nadawali im efekt rudej szamponetki, przez co włosy wyglądały na spalone. I właśnie tak cała Australia stanęła w płomieniach. Leeteuk miał ochotę jednak użyć owego lakieru, ponieważ lubił, gdy
_________________


this is love, this is love, this is love~




i c u
 
 
 
Eklerek 


Ulubieniec z SJ: ciągle się zmieniają miejscami
Lover: Kyuhyun
Fav Pairing: Kyumin, Eunhae :]
Kocham SuJu od: czerwca 2010
Dołączyła: 18 Sty 2012
Posty: 25
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-01-21, 16:08   

Była sobie kiedyś dynia, która była zielona. Ale Sungmin i tak ją zjadł :V I potem zrobiło mu się niedobrze, więc zwymiotował na Kyu. Wredny maknae poskarżył się liderowi, który krótko mówiąc miał go w dupie, bo.. miał inne sprawy na głowię. Więc Kyu przylał mu różową patelnią Sungmina, zapominając, że.. Leeteuk ma niezwykły refleks i pierwszy go walnął chochlą stołową, która należała do Wooka. Kucharzyk strasznie się rozpłakał na widok Kyu uderzonego jego chochlą po czym wziął łyżkę i postanowił podbić nią świat. Lecz nie udało mu się to, poniewaz nagle wpadł Shindong który zjadł ją i od razu resztki wydalił odbytem. Śmierdziało w całym domu, więc zarządzono ewakuację obydwu Korei. Niestety.. kilku ludziom to sie nie udało więc umarli. Wszyscy płakali, a najbardziej Shini, bo to on narobił tego bałaganu ale wszyscy go pocieszali. Zarządzono nawet żałobę narodową. Lecz wybuchł pożar, pod wpływem którego wszyscy zmartwychwstali, bo chcieli ratować dorm Juniorów, w którym się zapaliło coś, co wyglądało zupełnie jak komputer Kyuhyuna! Wtedy Kyu przypomniał sobie, że wcześniej wywalił swój komputer, bo Donghae dotknął go swoją nieszczęśliwą ręką, więc i tak byłby na straty. Postanowił jednak wrócić, bo zapomniał oryginalnego Stracrafta i chyba mu się jednak nie udało, bo zadzwonił do niego telefon! Okazało się, że to jego największa fanka, ale zapomniał jak się nazywa, więc głupio powiedział:
-Pikaczu~!
Na szczęście dla niego, pseudo dziewczyny z dzieciństwa właśnie tak brzmiało, więc z radością wykrzyknęła:
-Kyu skąd wiedziałeś?
Poczuł nagłe zaciemnienie mózgu, szukając szybko jakiejś ciętej odpowiedzi na to zacne pytanie, wreszcie odparł:
-Zdechły żółw Yesung'a powiedział mi o tym przed swoją śmiercią!
Dziewczyna była strasznie zaskoczona i smutnym głosem poczęła pocieszać Kyu, aby było mu lżej z powodu straty, po czym kazała mu natychmiast znaleźć Yesung'a i upiec mu ciasto na pocieszenie, ale nie odłożyła słuchawki, bo uznała, że zajmowanie Kyu czasu swoim milczeniem jest o wiele ciekawsze. Inna sprawa, że nie mogła odłożyć słuchawki, bo zwyczajnie jej nie miała, ponieważ dzwoniła z komputera, który w tej chwili jej się zawiesił, więc chcąc nie chcąc Kyuhyun był skazany na jej wieczne narzekanie z powodu ziemniaka, który jak się okazało wyjechał na wakacje do ciepłych krajów. Po trzech dniach wojny domowej, której powodem byli producenci lakieru do włosów, którzy zapomnieli powiedzieć Pikaczu, że ich lakier to tak naprawdę chlor zmieszany z bigosem. W ten sposób oprócz zniszczenia włosów nadawali im efekt rudej szamponetki, przez co włosy wyglądały na spalone. I właśnie tak cała Australia stanęła w płomieniach. Leeteuk miał ochotę jednak użyć owego lakieru, ponieważ lubił, gdy czekolada smakuje jak spirytus.
 
 
Veyookie 
veyon, halo


Ulubieniec z SJ: heechul *3*
Lover: j-hope
Fav Pairing: eunhae 4eva
Kocham SuJu od: 7 września, 2011
Wiek: 21
Dołączyła: 12 Gru 2011
Posty: 905
Skąd: Suchorzew/Pleszew
Wysłany: 2012-01-21, 16:49   

Była sobie kiedyś dynia, która była zielona. Ale Sungmin i tak ją zjadł :V I potem zrobiło mu się niedobrze, więc zwymiotował na Kyu. Wredny maknae poskarżył się liderowi, który krótko mówiąc miał go w dupie, bo.. miał inne sprawy na głowię. Więc Kyu przylał mu różową patelnią Sungmina, zapominając, że.. Leeteuk ma niezwykły refleks i pierwszy go walnął chochlą stołową, która należała do Wooka. Kucharzyk strasznie się rozpłakał na widok Kyu uderzonego jego chochlą po czym wziął łyżkę i postanowił podbić nią świat. Lecz nie udało mu się to, poniewaz nagle wpadł Shindong który zjadł ją i od razu resztki wydalił odbytem. Śmierdziało w całym domu, więc zarządzono ewakuację obydwu Korei. Niestety.. kilku ludziom to sie nie udało więc umarli. Wszyscy płakali, a najbardziej Shini, bo to on narobił tego bałaganu ale wszyscy go pocieszali. Zarządzono nawet żałobę narodową. Lecz wybuchł pożar, pod wpływem którego wszyscy zmartwychwstali, bo chcieli ratować dorm Juniorów, w którym się zapaliło coś, co wyglądało zupełnie jak komputer Kyuhyuna! Wtedy Kyu przypomniał sobie, że wcześniej wywalił swój komputer, bo Donghae dotknął go swoją nieszczęśliwą ręką, więc i tak byłby na straty. Postanowił jednak wrócić, bo zapomniał oryginalnego Stracrafta i chyba mu się jednak nie udało, bo zadzwonił do niego telefon! Okazało się, że to jego największa fanka, ale zapomniał jak się nazywa, więc głupio powiedział:
-Pikaczu~!
Na szczęście dla niego, pseudo dziewczyny z dzieciństwa właśnie tak brzmiało, więc z radością wykrzyknęła:
-Kyu skąd wiedziałeś?
Poczuł nagłe zaciemnienie mózgu, szukając szybko jakiejś ciętej odpowiedzi na to zacne pytanie, wreszcie odparł:
-Zdechły żółw Yesung'a powiedział mi o tym przed swoją śmiercią!
Dziewczyna była strasznie zaskoczona i smutnym głosem poczęła pocieszać Kyu, aby było mu lżej z powodu straty, po czym kazała mu natychmiast znaleźć Yesung'a i upiec mu ciasto na pocieszenie, ale nie odłożyła słuchawki, bo uznała, że zajmowanie Kyu czasu swoim milczeniem jest o wiele ciekawsze. Inna sprawa, że nie mogła odłożyć słuchawki, bo zwyczajnie jej nie miała, ponieważ dzwoniła z komputera, który w tej chwili jej się zawiesił, więc chcąc nie chcąc Kyuhyun był skazany na jej wieczne narzekanie z powodu ziemniaka, który jak się okazało wyjechał na wakacje do ciepłych krajów. Po trzech dniach wojny domowej, której powodem byli producenci lakieru do włosów, którzy zapomnieli powiedzieć Pikaczu, że ich lakier to tak naprawdę chlor zmieszany z bigosem. W ten sposób oprócz zniszczenia włosów nadawali im efekt rudej szamponetki, przez co włosy wyglądały na spalone. I właśnie tak cała Australia stanęła w płomieniach. Leeteuk miał ochotę jednak użyć owego lakieru, ponieważ lubił, gdy czekolada smakuje jak spirytus. Ale ziemniak z ciepłych krajów uważał, że


Nareszcie zaczynamy schodzić na ciekawsze drogi XDD
_________________


this is love, this is love, this is love~




i c u
 
 
 
Eklerek 


Ulubieniec z SJ: ciągle się zmieniają miejscami
Lover: Kyuhyun
Fav Pairing: Kyumin, Eunhae :]
Kocham SuJu od: czerwca 2010
Dołączyła: 18 Sty 2012
Posty: 25
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-01-21, 17:05   

Była sobie kiedyś dynia, która była zielona. Ale Sungmin i tak ją zjadł :V I potem zrobiło mu się niedobrze, więc zwymiotował na Kyu. Wredny maknae poskarżył się liderowi, który krótko mówiąc miał go w dupie, bo.. miał inne sprawy na głowię. Więc Kyu przylał mu różową patelnią Sungmina, zapominając, że.. Leeteuk ma niezwykły refleks i pierwszy go walnął chochlą stołową, która należała do Wooka. Kucharzyk strasznie się rozpłakał na widok Kyu uderzonego jego chochlą po czym wziął łyżkę i postanowił podbić nią świat. Lecz nie udało mu się to, poniewaz nagle wpadł Shindong który zjadł ją i od razu resztki wydalił odbytem. Śmierdziało w całym domu, więc zarządzono ewakuację obydwu Korei. Niestety.. kilku ludziom to sie nie udało więc umarli. Wszyscy płakali, a najbardziej Shini, bo to on narobił tego bałaganu ale wszyscy go pocieszali. Zarządzono nawet żałobę narodową. Lecz wybuchł pożar, pod wpływem którego wszyscy zmartwychwstali, bo chcieli ratować dorm Juniorów, w którym się zapaliło coś, co wyglądało zupełnie jak komputer Kyuhyuna! Wtedy Kyu przypomniał sobie, że wcześniej wywalił swój komputer, bo Donghae dotknął go swoją nieszczęśliwą ręką, więc i tak byłby na straty. Postanowił jednak wrócić, bo zapomniał oryginalnego Stracrafta i chyba mu się jednak nie udało, bo zadzwonił do niego telefon! Okazało się, że to jego największa fanka, ale zapomniał jak się nazywa, więc głupio powiedział:
-Pikaczu~!
Na szczęście dla niego, pseudo dziewczyny z dzieciństwa właśnie tak brzmiało, więc z radością wykrzyknęła:
-Kyu skąd wiedziałeś?
Poczuł nagłe zaciemnienie mózgu, szukając szybko jakiejś ciętej odpowiedzi na to zacne pytanie, wreszcie odparł:
-Zdechły żółw Yesung'a powiedział mi o tym przed swoją śmiercią!
Dziewczyna była strasznie zaskoczona i smutnym głosem poczęła pocieszać Kyu, aby było mu lżej z powodu straty, po czym kazała mu natychmiast znaleźć Yesung'a i upiec mu ciasto na pocieszenie, ale nie odłożyła słuchawki, bo uznała, że zajmowanie Kyu czasu swoim milczeniem jest o wiele ciekawsze. Inna sprawa, że nie mogła odłożyć słuchawki, bo zwyczajnie jej nie miała, ponieważ dzwoniła z komputera, który w tej chwili jej się zawiesił, więc chcąc nie chcąc Kyuhyun był skazany na jej wieczne narzekanie z powodu ziemniaka, który jak się okazało wyjechał na wakacje do ciepłych krajów. Po trzech dniach wojny domowej, której powodem byli producenci lakieru do włosów, którzy zapomnieli powiedzieć Pikaczu, że ich lakier to tak naprawdę chlor zmieszany z bigosem. W ten sposób oprócz zniszczenia włosów nadawali im efekt rudej szamponetki, przez co włosy wyglądały na spalone. I właśnie tak cała Australia stanęła w płomieniach. Leeteuk miał ochotę jednak użyć owego lakieru, ponieważ lubił, gdy czekolada smakuje jak spirytus. Ale ziemniak z ciepłych krajów uważał, że Amerykanie powinni ratować plantacje dyń.
Ostatnio zmieniony przez Eklerek 2012-01-21, 17:08, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Veyookie 
veyon, halo


Ulubieniec z SJ: heechul *3*
Lover: j-hope
Fav Pairing: eunhae 4eva
Kocham SuJu od: 7 września, 2011
Wiek: 21
Dołączyła: 12 Gru 2011
Posty: 905
Skąd: Suchorzew/Pleszew
Wysłany: 2012-01-21, 17:16   

Była sobie kiedyś dynia, która była zielona. Ale Sungmin i tak ją zjadł :V I potem zrobiło mu się niedobrze, więc zwymiotował na Kyu. Wredny maknae poskarżył się liderowi, który krótko mówiąc miał go w dupie, bo.. miał inne sprawy na głowię. Więc Kyu przylał mu różową patelnią Sungmina, zapominając, że.. Leeteuk ma niezwykły refleks i pierwszy go walnął chochlą stołową, która należała do Wooka. Kucharzyk strasznie się rozpłakał na widok Kyu uderzonego jego chochlą po czym wziął łyżkę i postanowił podbić nią świat. Lecz nie udało mu się to, poniewaz nagle wpadł Shindong który zjadł ją i od razu resztki wydalił odbytem. Śmierdziało w całym domu, więc zarządzono ewakuację obydwu Korei. Niestety.. kilku ludziom to sie nie udało więc umarli. Wszyscy płakali, a najbardziej Shini, bo to on narobił tego bałaganu ale wszyscy go pocieszali. Zarządzono nawet żałobę narodową. Lecz wybuchł pożar, pod wpływem którego wszyscy zmartwychwstali, bo chcieli ratować dorm Juniorów, w którym się zapaliło coś, co wyglądało zupełnie jak komputer Kyuhyuna! Wtedy Kyu przypomniał sobie, że wcześniej wywalił swój komputer, bo Donghae dotknął go swoją nieszczęśliwą ręką, więc i tak byłby na straty. Postanowił jednak wrócić, bo zapomniał oryginalnego Stracrafta i chyba mu się jednak nie udało, bo zadzwonił do niego telefon! Okazało się, że to jego największa fanka, ale zapomniał jak się nazywa, więc głupio powiedział:
-Pikaczu~!
Na szczęście dla niego, pseudo dziewczyny z dzieciństwa właśnie tak brzmiało, więc z radością wykrzyknęła:
-Kyu skąd wiedziałeś?
Poczuł nagłe zaciemnienie mózgu, szukając szybko jakiejś ciętej odpowiedzi na to zacne pytanie, wreszcie odparł:
-Zdechły żółw Yesung'a powiedział mi o tym przed swoją śmiercią!
Dziewczyna była strasznie zaskoczona i smutnym głosem poczęła pocieszać Kyu, aby było mu lżej z powodu straty, po czym kazała mu natychmiast znaleźć Yesung'a i upiec mu ciasto na pocieszenie, ale nie odłożyła słuchawki, bo uznała, że zajmowanie Kyu czasu swoim milczeniem jest o wiele ciekawsze. Inna sprawa, że nie mogła odłożyć słuchawki, bo zwyczajnie jej nie miała, ponieważ dzwoniła z komputera, który w tej chwili jej się zawiesił, więc chcąc nie chcąc Kyuhyun był skazany na jej wieczne narzekanie z powodu ziemniaka, który jak się okazało wyjechał na wakacje do ciepłych krajów. Po trzech dniach wojny domowej, której powodem byli producenci lakieru do włosów, którzy zapomnieli powiedzieć Pikaczu, że ich lakier to tak naprawdę chlor zmieszany z bigosem. W ten sposób oprócz zniszczenia włosów nadawali im efekt rudej szamponetki, przez co włosy wyglądały na spalone. I właśnie tak cała Australia stanęła w płomieniach. Leeteuk miał ochotę jednak użyć owego lakieru, ponieważ lubił, gdy czekolada smakuje jak spirytus. Ale ziemniak z ciepłych krajów uważał, że Amerykanie powinni ratować plantacje dyń. Dynie również były tego zdania. Sungmin
_________________


this is love, this is love, this is love~




i c u
Ostatnio zmieniony przez Veyookie 2012-01-21, 17:17, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Eklerek 


Ulubieniec z SJ: ciągle się zmieniają miejscami
Lover: Kyuhyun
Fav Pairing: Kyumin, Eunhae :]
Kocham SuJu od: czerwca 2010
Dołączyła: 18 Sty 2012
Posty: 25
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-01-21, 20:47   

Była sobie kiedyś dynia, która była zielona. Ale Sungmin i tak ją zjadł :V I potem zrobiło mu się niedobrze, więc zwymiotował na Kyu. Wredny maknae poskarżył się liderowi, który krótko mówiąc miał go w dupie, bo.. miał inne sprawy na głowię. Więc Kyu przylał mu różową patelnią Sungmina, zapominając, że.. Leeteuk ma niezwykły refleks i pierwszy go walnął chochlą stołową, która należała do Wooka. Kucharzyk strasznie się rozpłakał na widok Kyu uderzonego jego chochlą po czym wziął łyżkę i postanowił podbić nią świat. Lecz nie udało mu się to, poniewaz nagle wpadł Shindong który zjadł ją i od razu resztki wydalił odbytem. Śmierdziało w całym domu, więc zarządzono ewakuację obydwu Korei. Niestety.. kilku ludziom to sie nie udało więc umarli. Wszyscy płakali, a najbardziej Shini, bo to on narobił tego bałaganu ale wszyscy go pocieszali. Zarządzono nawet żałobę narodową. Lecz wybuchł pożar, pod wpływem którego wszyscy zmartwychwstali, bo chcieli ratować dorm Juniorów, w którym się zapaliło coś, co wyglądało zupełnie jak komputer Kyuhyuna! Wtedy Kyu przypomniał sobie, że wcześniej wywalił swój komputer, bo Donghae dotknął go swoją nieszczęśliwą ręką, więc i tak byłby na straty. Postanowił jednak wrócić, bo zapomniał oryginalnego Stracrafta i chyba mu się jednak nie udało, bo zadzwonił do niego telefon! Okazało się, że to jego największa fanka, ale zapomniał jak się nazywa, więc głupio powiedział:
-Pikaczu~!
Na szczęście dla niego, pseudo dziewczyny z dzieciństwa właśnie tak brzmiało, więc z radością wykrzyknęła:
-Kyu skąd wiedziałeś?
Poczuł nagłe zaciemnienie mózgu, szukając szybko jakiejś ciętej odpowiedzi na to zacne pytanie, wreszcie odparł:
-Zdechły żółw Yesung'a powiedział mi o tym przed swoją śmiercią!
Dziewczyna była strasznie zaskoczona i smutnym głosem poczęła pocieszać Kyu, aby było mu lżej z powodu straty, po czym kazała mu natychmiast znaleźć Yesung'a i upiec mu ciasto na pocieszenie, ale nie odłożyła słuchawki, bo uznała, że zajmowanie Kyu czasu swoim milczeniem jest o wiele ciekawsze. Inna sprawa, że nie mogła odłożyć słuchawki, bo zwyczajnie jej nie miała, ponieważ dzwoniła z komputera, który w tej chwili jej się zawiesił, więc chcąc nie chcąc Kyuhyun był skazany na jej wieczne narzekanie z powodu ziemniaka, który jak się okazało wyjechał na wakacje do ciepłych krajów. Po trzech dniach wojny domowej, której powodem byli producenci lakieru do włosów, którzy zapomnieli powiedzieć Pikaczu, że ich lakier to tak naprawdę chlor zmieszany z bigosem. W ten sposób oprócz zniszczenia włosów nadawali im efekt rudej szamponetki, przez co włosy wyglądały na spalone. I właśnie tak cała Australia stanęła w płomieniach. Leeteuk miał ochotę jednak użyć owego lakieru, ponieważ lubił, gdy czekolada smakuje jak spirytus. Ale ziemniak z ciepłych krajów uważał, że Amerykanie powinni ratować plantacje dyń. Dynie również były tego zdania. Sungmin popadł przez to w depresję i
 
 
shelly 
AEGYO POWER!


Lover: Donghae, Youngjae, Kris, Sunny
Fav Pairing: LennShell
Kocham SuJu od: 10.08.2011
Wiek: 20
Dołączyła: 20 Wrz 2011
Posty: 278
Skąd: Głowno
Wysłany: 2012-01-21, 21:00   

Była sobie kiedyś dynia, która była zielona. Ale Sungmin i tak ją zjadł :V I potem zrobiło mu się niedobrze, więc zwymiotował na Kyu. Wredny maknae poskarżył się liderowi, który krótko mówiąc miał go w dupie, bo.. miał inne sprawy na głowię. Więc Kyu przylał mu różową patelnią Sungmina, zapominając, że.. Leeteuk ma niezwykły refleks i pierwszy go walnął chochlą stołową, która należała do Wooka. Kucharzyk strasznie się rozpłakał na widok Kyu uderzonego jego chochlą po czym wziął łyżkę i postanowił podbić nią świat. Lecz nie udało mu się to, poniewaz nagle wpadł Shindong który zjadł ją i od razu resztki wydalił odbytem. Śmierdziało w całym domu, więc zarządzono ewakuację obydwu Korei. Niestety.. kilku ludziom to sie nie udało więc umarli. Wszyscy płakali, a najbardziej Shini, bo to on narobił tego bałaganu ale wszyscy go pocieszali. Zarządzono nawet żałobę narodową. Lecz wybuchł pożar, pod wpływem którego wszyscy zmartwychwstali, bo chcieli ratować dorm Juniorów, w którym się zapaliło coś, co wyglądało zupełnie jak komputer Kyuhyuna! Wtedy Kyu przypomniał sobie, że wcześniej wywalił swój komputer, bo Donghae dotknął go swoją nieszczęśliwą ręką, więc i tak byłby na straty. Postanowił jednak wrócić, bo zapomniał oryginalnego Stracrafta i chyba mu się jednak nie udało, bo zadzwonił do niego telefon! Okazało się, że to jego największa fanka, ale zapomniał jak się nazywa, więc głupio powiedział:
-Pikaczu~!
Na szczęście dla niego, pseudo dziewczyny z dzieciństwa właśnie tak brzmiało, więc z radością wykrzyknęła:
-Kyu skąd wiedziałeś?
Poczuł nagłe zaciemnienie mózgu, szukając szybko jakiejś ciętej odpowiedzi na to zacne pytanie, wreszcie odparł:
-Zdechły żółw Yesung'a powiedział mi o tym przed swoją śmiercią!
Dziewczyna była strasznie zaskoczona i smutnym głosem poczęła pocieszać Kyu, aby było mu lżej z powodu straty, po czym kazała mu natychmiast znaleźć Yesung'a i upiec mu ciasto na pocieszenie, ale nie odłożyła słuchawki, bo uznała, że zajmowanie Kyu czasu swoim milczeniem jest o wiele ciekawsze. Inna sprawa, że nie mogła odłożyć słuchawki, bo zwyczajnie jej nie miała, ponieważ dzwoniła z komputera, który w tej chwili jej się zawiesił, więc chcąc nie chcąc Kyuhyun był skazany na jej wieczne narzekanie z powodu ziemniaka, który jak się okazało wyjechał na wakacje do ciepłych krajów. Po trzech dniach wojny domowej, której powodem byli producenci lakieru do włosów, którzy zapomnieli powiedzieć Pikaczu, że ich lakier to tak naprawdę chlor zmieszany z bigosem. W ten sposób oprócz zniszczenia włosów nadawali im efekt rudej szamponetki, przez co włosy wyglądały na spalone. I właśnie tak cała Australia stanęła w płomieniach. Leeteuk miał ochotę jednak użyć owego lakieru, ponieważ lubił, gdy czekolada smakuje jak spirytus. Ale ziemniak z ciepłych krajów uważał, że Amerykanie powinni ratować plantacje dyń. Dynie również były tego zdania. Sungmin popadł przez to w depresję i poszedł do dentysty
_________________

 
 
 
Veyookie 
veyon, halo


Ulubieniec z SJ: heechul *3*
Lover: j-hope
Fav Pairing: eunhae 4eva
Kocham SuJu od: 7 września, 2011
Wiek: 21
Dołączyła: 12 Gru 2011
Posty: 905
Skąd: Suchorzew/Pleszew
Wysłany: 2012-01-21, 21:30   

Była sobie kiedyś dynia, która była zielona. Ale Sungmin i tak ją zjadł :V I potem zrobiło mu się niedobrze, więc zwymiotował na Kyu. Wredny maknae poskarżył się liderowi, który krótko mówiąc miał go w dupie, bo.. miał inne sprawy na głowię. Więc Kyu przylał mu różową patelnią Sungmina, zapominając, że.. Leeteuk ma niezwykły refleks i pierwszy go walnął chochlą stołową, która należała do Wooka. Kucharzyk strasznie się rozpłakał na widok Kyu uderzonego jego chochlą po czym wziął łyżkę i postanowił podbić nią świat. Lecz nie udało mu się to, poniewaz nagle wpadł Shindong który zjadł ją i od razu resztki wydalił odbytem. Śmierdziało w całym domu, więc zarządzono ewakuację obydwu Korei. Niestety.. kilku ludziom to sie nie udało więc umarli. Wszyscy płakali, a najbardziej Shini, bo to on narobił tego bałaganu ale wszyscy go pocieszali. Zarządzono nawet żałobę narodową. Lecz wybuchł pożar, pod wpływem którego wszyscy zmartwychwstali, bo chcieli ratować dorm Juniorów, w którym się zapaliło coś, co wyglądało zupełnie jak komputer Kyuhyuna! Wtedy Kyu przypomniał sobie, że wcześniej wywalił swój komputer, bo Donghae dotknął go swoją nieszczęśliwą ręką, więc i tak byłby na straty. Postanowił jednak wrócić, bo zapomniał oryginalnego Stracrafta i chyba mu się jednak nie udało, bo zadzwonił do niego telefon! Okazało się, że to jego największa fanka, ale zapomniał jak się nazywa, więc głupio powiedział:
-Pikaczu~!
Na szczęście dla niego, pseudo dziewczyny z dzieciństwa właśnie tak brzmiało, więc z radością wykrzyknęła:
-Kyu skąd wiedziałeś?
Poczuł nagłe zaciemnienie mózgu, szukając szybko jakiejś ciętej odpowiedzi na to zacne pytanie, wreszcie odparł:
-Zdechły żółw Yesung'a powiedział mi o tym przed swoją śmiercią!
Dziewczyna była strasznie zaskoczona i smutnym głosem poczęła pocieszać Kyu, aby było mu lżej z powodu straty, po czym kazała mu natychmiast znaleźć Yesung'a i upiec mu ciasto na pocieszenie, ale nie odłożyła słuchawki, bo uznała, że zajmowanie Kyu czasu swoim milczeniem jest o wiele ciekawsze. Inna sprawa, że nie mogła odłożyć słuchawki, bo zwyczajnie jej nie miała, ponieważ dzwoniła z komputera, który w tej chwili jej się zawiesił, więc chcąc nie chcąc Kyuhyun był skazany na jej wieczne narzekanie z powodu ziemniaka, który jak się okazało wyjechał na wakacje do ciepłych krajów. Po trzech dniach wojny domowej, której powodem byli producenci lakieru do włosów, którzy zapomnieli powiedzieć Pikaczu, że ich lakier to tak naprawdę chlor zmieszany z bigosem. W ten sposób oprócz zniszczenia włosów nadawali im efekt rudej szamponetki, przez co włosy wyglądały na spalone. I właśnie tak cała Australia stanęła w płomieniach. Leeteuk miał ochotę jednak użyć owego lakieru, ponieważ lubił, gdy czekolada smakuje jak spirytus. Ale ziemniak z ciepłych krajów uważał, że Amerykanie powinni ratować plantacje dyń. Dynie również były tego zdania. Sungmin popadł przez to w depresję i poszedł do dentysty, który bawił się obcęgami i
_________________


this is love, this is love, this is love~




i c u
 
 
 
Eklerek 


Ulubieniec z SJ: ciągle się zmieniają miejscami
Lover: Kyuhyun
Fav Pairing: Kyumin, Eunhae :]
Kocham SuJu od: czerwca 2010
Dołączyła: 18 Sty 2012
Posty: 25
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-01-21, 21:53   

Była sobie kiedyś dynia, która była zielona. Ale Sungmin i tak ją zjadł :V I potem zrobiło mu się niedobrze, więc zwymiotował na Kyu. Wredny maknae poskarżył się liderowi, który krótko mówiąc miał go w dupie, bo.. miał inne sprawy na głowię. Więc Kyu przylał mu różową patelnią Sungmina, zapominając, że.. Leeteuk ma niezwykły refleks i pierwszy go walnął chochlą stołową, która należała do Wooka. Kucharzyk strasznie się rozpłakał na widok Kyu uderzonego jego chochlą po czym wziął łyżkę i postanowił podbić nią świat. Lecz nie udało mu się to, poniewaz nagle wpadł Shindong który zjadł ją i od razu resztki wydalił odbytem. Śmierdziało w całym domu, więc zarządzono ewakuację obydwu Korei. Niestety.. kilku ludziom to sie nie udało więc umarli. Wszyscy płakali, a najbardziej Shini, bo to on narobił tego bałaganu ale wszyscy go pocieszali. Zarządzono nawet żałobę narodową. Lecz wybuchł pożar, pod wpływem którego wszyscy zmartwychwstali, bo chcieli ratować dorm Juniorów, w którym się zapaliło coś, co wyglądało zupełnie jak komputer Kyuhyuna! Wtedy Kyu przypomniał sobie, że wcześniej wywalił swój komputer, bo Donghae dotknął go swoją nieszczęśliwą ręką, więc i tak byłby na straty. Postanowił jednak wrócić, bo zapomniał oryginalnego Stracrafta i chyba mu się jednak nie udało, bo zadzwonił do niego telefon! Okazało się, że to jego największa fanka, ale zapomniał jak się nazywa, więc głupio powiedział:
-Pikaczu~!
Na szczęście dla niego, pseudo dziewczyny z dzieciństwa właśnie tak brzmiało, więc z radością wykrzyknęła:
-Kyu skąd wiedziałeś?
Poczuł nagłe zaciemnienie mózgu, szukając szybko jakiejś ciętej odpowiedzi na to zacne pytanie, wreszcie odparł:
-Zdechły żółw Yesung'a powiedział mi o tym przed swoją śmiercią!
Dziewczyna była strasznie zaskoczona i smutnym głosem poczęła pocieszać Kyu, aby było mu lżej z powodu straty, po czym kazała mu natychmiast znaleźć Yesung'a i upiec mu ciasto na pocieszenie, ale nie odłożyła słuchawki, bo uznała, że zajmowanie Kyu czasu swoim milczeniem jest o wiele ciekawsze. Inna sprawa, że nie mogła odłożyć słuchawki, bo zwyczajnie jej nie miała, ponieważ dzwoniła z komputera, który w tej chwili jej się zawiesił, więc chcąc nie chcąc Kyuhyun był skazany na jej wieczne narzekanie z powodu ziemniaka, który jak się okazało wyjechał na wakacje do ciepłych krajów. Po trzech dniach wojny domowej, której powodem byli producenci lakieru do włosów, którzy zapomnieli powiedzieć Pikaczu, że ich lakier to tak naprawdę chlor zmieszany z bigosem. W ten sposób oprócz zniszczenia włosów nadawali im efekt rudej szamponetki, przez co włosy wyglądały na spalone. I właśnie tak cała Australia stanęła w płomieniach. Leeteuk miał ochotę jednak użyć owego lakieru, ponieważ lubił, gdy czekolada smakuje jak spirytus. Ale ziemniak z ciepłych krajów uważał, że Amerykanie powinni ratować plantacje dyń. Dynie również były tego zdania. Sungmin popadł przez to w depresję i poszedł do dentysty, który bawił się obcęgami i niechcący sciął Sungmina na łyso.
 
 
skalamitka 
SuJu Fighting!


Ulubieniec z SJ: Yesung, Sungmin
Lover: Yesung
Grupa krwi: A Rh -
Dołączyła: 06 Lis 2011
Posty: 172
Skąd: RZ
Wysłany: 2012-01-21, 22:01   

Była sobie kiedyś dynia, która była zielona. Ale Sungmin i tak ją zjadł :V I potem zrobiło mu się niedobrze, więc zwymiotował na Kyu. Wredny maknae poskarżył się liderowi, który krótko mówiąc miał go w dupie, bo.. miał inne sprawy na głowię. Więc Kyu przylał mu różową patelnią Sungmina, zapominając, że.. Leeteuk ma niezwykły refleks i pierwszy go walnął chochlą stołową, która należała do Wooka. Kucharzyk strasznie się rozpłakał na widok Kyu uderzonego jego chochlą po czym wziął łyżkę i postanowił podbić nią świat. Lecz nie udało mu się to, poniewaz nagle wpadł Shindong który zjadł ją i od razu resztki wydalił odbytem. Śmierdziało w całym domu, więc zarządzono ewakuację obydwu Korei. Niestety.. kilku ludziom to sie nie udało więc umarli. Wszyscy płakali, a najbardziej Shini, bo to on narobił tego bałaganu ale wszyscy go pocieszali. Zarządzono nawet żałobę narodową. Lecz wybuchł pożar, pod wpływem którego wszyscy zmartwychwstali, bo chcieli ratować dorm Juniorów, w którym się zapaliło coś, co wyglądało zupełnie jak komputer Kyuhyuna! Wtedy Kyu przypomniał sobie, że wcześniej wywalił swój komputer, bo Donghae dotknął go swoją nieszczęśliwą ręką, więc i tak byłby na straty. Postanowił jednak wrócić, bo zapomniał oryginalnego Stracrafta i chyba mu się jednak nie udało, bo zadzwonił do niego telefon! Okazało się, że to jego największa fanka, ale zapomniał jak się nazywa, więc głupio powiedział:
-Pikaczu~!
Na szczęście dla niego, pseudo dziewczyny z dzieciństwa właśnie tak brzmiało, więc z radością wykrzyknęła:
-Kyu skąd wiedziałeś?
Poczuł nagłe zaciemnienie mózgu, szukając szybko jakiejś ciętej odpowiedzi na to zacne pytanie, wreszcie odparł:
-Zdechły żółw Yesung'a powiedział mi o tym przed swoją śmiercią!
Dziewczyna była strasznie zaskoczona i smutnym głosem poczęła pocieszać Kyu, aby było mu lżej z powodu straty, po czym kazała mu natychmiast znaleźć Yesung'a i upiec mu ciasto na pocieszenie, ale nie odłożyła słuchawki, bo uznała, że zajmowanie Kyu czasu swoim milczeniem jest o wiele ciekawsze. Inna sprawa, że nie mogła odłożyć słuchawki, bo zwyczajnie jej nie miała, ponieważ dzwoniła z komputera, który w tej chwili jej się zawiesił, więc chcąc nie chcąc Kyuhyun był skazany na jej wieczne narzekanie z powodu ziemniaka, który jak się okazało wyjechał na wakacje do ciepłych krajów. Po trzech dniach wojny domowej, której powodem byli producenci lakieru do włosów, którzy zapomnieli powiedzieć Pikaczu, że ich lakier to tak naprawdę chlor zmieszany z bigosem. W ten sposób oprócz zniszczenia włosów nadawali im efekt rudej szamponetki, przez co włosy wyglądały na spalone. I właśnie tak cała Australia stanęła w płomieniach. Leeteuk miał ochotę jednak użyć owego lakieru, ponieważ lubił, gdy czekolada smakuje jak spirytus. Ale ziemniak z ciepłych krajów uważał, że Amerykanie powinni ratować plantacje dyń. Dynie również były tego zdania. Sungmin popadł przez to w depresję i poszedł do dentysty, który bawił się obcęgami i niechcący sciął Sungmina na łyso. Wtedy Sungmin się obudził.
_________________

Sungmin: I’m so good at everything, there’s nothing I’m not good at, I’m a genius
Yesung: Sungmin?
Sungmin: Yeah?...
Yesung: Stop talking nonsense.
(Miracle for you)
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Design by Forum Komputerowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


logo
2008 – 2019 © SUPERJUNIOR.PL
Poprzednie adresy: Klik | Klik

Strona wygenerowana w 0,24 sekundy. Zapytań do SQL: 11